USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Superheromovie's
 Strona:  ««  1  2  3  ...  51  52  53  54  55  56  57  »» 
Autor Wiadomość
The_D
Użytkownik
#1651 - Wysłana: 1 Sier 2017 10:27:37 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
Q__:
Czyli sugerujesz, że nasze obawy były przedwczesne i zręcznie nakręcona historyjka o Pajączku im wyszła?

Moim zdaniem tak.

Q__:
Dobrze rozumiem, że stawiasz "Homecoming" nawet powyżej produkcji Raimiego? (Nie pytam podchwytliwie, po prostu w świetle tego co piszesz zaczynam być ciekaw tej produkcji...)

Cięzko mi to robić, bo... nigdy produkcji Raimiego nie obejrzałem w całości. Wtedy gdy to było świeże byłem obrażony na hollywoodzkie kino superbohaterskie. Może obrażony to za duże słowo - po prostu nie bardzo interesował mnie ten hype oraz postaci Marvella. A potem jakoś nie było okazji nadrobić (zwłaszcza, że ambiwalentny stosunek do postaci Marvella pozostał). Natomiast jeżeli chodzi o Amazing Spidermany, to Homecoming gra w zupełnie innej lidze.
mozg_kl2
Użytkownik
#1652 - Wysłana: 1 Sier 2017 12:15:54
Odpowiedz 
The_D
Użytkownik
#1653 - Wysłana: 1 Sier 2017 14:01:46
Odpowiedz 
mozg_kl2
Czyli sezon ogórkowy w pełni :D
Q__
Moderator
#1654 - Wysłana: 1 Sier 2017 14:21:09
Odpowiedz 
The_D

The_D:
Natomiast jeżeli chodzi o Amazing Spidermany, to Homecoming gra w zupełnie innej lidze.

Ale w znaczeniu "wyższej", czy "odmiennej" po prostu?

mozg_kl2
The_D

Z drugiej strony... Widać, że aktorzy też ludzie - podzieleni są w opiniach niczym fandom.
Dreamweb
Użytkownik
#1655 - Wysłana: 1 Sier 2017 16:14:14
Odpowiedz 
Q__:
Jeszcze gorzej niż w 2005

Choć tam też bitwa końcowa to był straszny zawód... Pobiegali, polatali i Dooma "zamrozili". Wówczas chyba było to najbardziej rozczarowujące i najmniej efektowne pokonanie głównego "czarnego charaktera" w historii kina superbohaterskiego. Choć reboot stworzył mu skuteczną konkurencję.

Q__:
Nawiasem: jak sądzisz, dlaczego oni nie potrafią z sensem przenieść Dooma na ekran?

Choćby przez ciągłe olewanie jego funkcji władcy-dyktatora, zamiast tego robiąc go - w tym akurat ostatnim filmie - hipsterskim (nie lubię tego słowa, ale niech będzie) naukowcem-dziwakiem czy kimś tam jeszcze. Owszem, o Latverii jest coś tam wspomniane (w starszych filmach też), ale wyłącznie jako o ojczyźnie, zresztą na marginesie. A przecież pokazanie go jako bezwzględnego przywódcy byłoby świetnym polem do stworzenia filmowych analogii do różnych prawdziwych sytuacji politycznych z naszego świata, w startrekowym nawet duchu...
Q__
Moderator
#1656 - Wysłana: 2 Sier 2017 01:02:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Choć tam też bitwa końcowa to był straszny zawód...

Owszem. Jak widać:
http://www.youtube.com/watch?v=kPRjkUwfzUc

Dreamweb:
Choćby przez ciągłe olewanie jego funkcji władcy-dyktatora, zamiast tego robiąc go - w tym akurat ostatnim filmie - hipsterskim (nie lubię tego słowa, ale niech będzie) naukowcem-dziwakiem czy kimś tam jeszcze.

To pewnie też, acz mam wrażenie, że w pierwszym rzędzie nie rozumieją jego psychiki po prostu, tej krzyżówki absolutnego egocentryzmu (ale nie zła, Doom nigdy nie był zły w konwencjonalnym znaczeniu), manii wielkości (nie do końca bezzasadnej w świetle możliwości i osiągnięć, co istotne) pragmatyzmu i bezlitosnej logiki. I dlatego redukują go do jakichś papierowych demonów zła*.

* Z drobnym wyjątkiem finału "Rise of the Silver Surfer". Tam Victor był przez chwilę prawie sobą**

** Przyp do przyp.: zanim - znów mało efektownie - zebrał baty:
http://www.youtube.com/watch?v=pLfOFG1seoE

Idzie z tym w parze zupełne przeinaczenie jego genezy, uczynienie go kimś kto zyskał moc jak członkowie FF, podczas gdy w komiksach był self made manem b. pokrewnym Tony'emu Starkowi. (Co z jego charakterystyką psychologiczną doskonale współgrało.)

Choć, oczywiście, wątek - paradoksalnie dość dobrodusznej dla obywateli - dyktatury Dooma też jest ciekawy. I może nawet stanowi do jego psyche klucz.
Dreamweb
Użytkownik
#1657 - Wysłana: 2 Sier 2017 08:43:03
Odpowiedz 
Swoją drogą, okazuje się że w maju byłem blisko ojczyzny Dooma. Konkretnie w Serbii, a to jak widać rzut beretem:

1

I do Silver Sable też mógłbym przy okazji zajrzeć.

A z tej mapy wynika, że z Polską graniczą m.in. państwa Lichtenbad i... Draborg, o ile dobrze odczytuję? No i w ogóle, terytorium nam nieźle przycięli.

2
The_D
Użytkownik
#1658 - Wysłana: 2 Sier 2017 08:46:58
Odpowiedz 
Q__:
Ale w znaczeniu "wyższej", czy "odmiennej" po prostu?

Zdecydowanie wyższej.
Q__
Moderator
#1659 - Wysłana: 2 Sier 2017 09:25:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Lichtenbad

Najpierw księstwo, potem baza operacyjna Vandooma (nie mylić z van Doomem):
http://marvel.wikia.com/wiki/Lichtenbad

Dreamweb:
Draborg

Draburg, miejsce narodzin potencjalnego nowego Hitlera (mamy szczęście do tych sąsiadów, nawet w komiksach, nie ma co...):
http://marvel.wikia.com/wiki/Draburg

Choć to bardziej skomplikowana historia w sumie:
http://marvel.wikia.com/wiki/Gretta_Rabin_(Earth-6 16)

Nawiasem: ciekawe czy kiedyś BO odwiedzi któryś z tych kraików, w końcu niedaleko ma...?

The_D

The_D:
Zdecydowanie wyższej.

Tak myślałem, ale wolałem się upewnić .
MarcinK
Użytkownik
#1660 - Wysłana: 2 Sier 2017 13:53:20 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Mogę się wybrać do Draburga
Q__
Moderator
#1661 - Wysłana: 3 Sier 2017 18:48:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

Słusznie, do Lichtenbadu nie ma po co, bo ponoć zburzony w wyniku walki Red Hulka z Vandoomem (i jednego groźnego sąsiada mniej).
mozg_kl2
Użytkownik
#1662 - Wysłana: 4 Sier 2017 09:28:35
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#1663 - Wysłana: 4 Sier 2017 11:59:21
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#1664 - Wysłana: 4 Sier 2017 13:10:54 - Edytowany przez: Dreamweb
Odpowiedz 
MarcinK:
Nawet nasz Papież jest kanoniczny

I swój własny komiks miał:

http://marvel.wikia.com/wiki/Life_of_Pope_John_Pau l_II_Vol_1_1

Swoją drogą, wrzucanie przez Marvela i DC postaci i wydarzeń z historii aktualnej do ich opowieści o superherosach wsadza ich na minę... No bo przecież mamy wierzyć, że czas w komiksach płynie dużo wolniej, że chociaż taki Spider-Man, Iron Man i inni ukazują się na kartkach komiksów od dziesięcioleci, to jako bohaterowie starzeją się oni baaardzo powoli. Od momentu, gdy Peter Parker został ugryziony przez pająka, minęło "in-universe" może z 10 lat, a w naszym świecie 55 lat. Tyle że w ciągu tych niby paru lat on, Avengersi i inni "zaliczyli" kilkunastu prezydentów USA, pojawiających się to tu to tam w ich historiach, wraz z innymi postaciami światowej polityki.
MarcinK
Użytkownik
#1665 - Wysłana: 4 Sier 2017 16:05:32
Odpowiedz 
Dreamweb:
i inni "zaliczyli" kilkunastu prezydentów USA, pojawiających się to tu to tam w ich historiach, wraz z innymi postaciami światowej polityki.

Można to wyjaśnić dużą umieralnością
Q__
Moderator
#1666 - Wysłana: 5 Sier 2017 17:29:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
jest-pierwsza-oce na-serialu-marvels-inhumans-wyjatkowo-brutalna

Jakby przewidywalne. Swoją drogą jest coś znamiennego w tym, że ostatnio coraz więcej produkcji zapowiada się na gnioty, jest - jako potencjalne gnioty - hejtowane i... nadspodziewanie często faktycznie okazuje się gniotami. Sugeruje to wiszącą w powietrzu zmianę trendu (choć pozytywne rozczarowania wciąż jeszcze się trafiają.

MarcinK
Dreamweb

MarcinK:
Nawet nasz Papież jest kanoniczny

Dreamweb:
I swój własny komiks miał:

Wiem o tym od paru lat. I jakoś tam mi skompensowało niedoreprezentację Polski w MU.

BTW. czy wobec tego należy liczyć JP2 do real life superheroes?

Dreamweb

Dreamweb:
Swoją drogą, wrzucanie przez Marvela i DC postaci i wydarzeń z historii aktualnej do ich opowieści o superherosach wsadza ich na minę... No bo przecież mamy wierzyć, że czas w komiksach płynie dużo wolniej, że chociaż taki Spider-Man, Iron Man i inni ukazują się na kartkach komiksów od dziesięcioleci, to jako bohaterowie starzeją się oni baaardzo powoli. Od momentu, gdy Peter Parker został ugryziony przez pająka, minęło "in-universe" może z 10 lat, a w naszym świecie 55 lat. Tyle że w ciągu tych niby paru lat on, Avengersi i inni "zaliczyli" kilkunastu prezydentów USA, pojawiających się to tu to tam w ich historiach, wraz z innymi postaciami światowej polityki.

Z drugiej strony... Takie szczegóły zauważą tylko fanatycy, którzy i tak po te komiksy sięgają i sięgać będą. Casuale docenią raczej smakowite nawiązania do zaokiennej rzeczywistości.

Swoją drogą: trochę przypomina to dylemat twórców Treka - jak dostosowywać się do zmian w realnym świecie udając, że zachowuje się sztywną continuity .

MarcinK

MarcinK:
Można to wyjaśnić dużą umieralnością

Przy tylu inwazjach z kosmosu i bitwach obracających miasta w perzynę - wszystko możliwe.
Dreamweb
Użytkownik
#1667 - Wysłana: 7 Sier 2017 13:59:29
Odpowiedz 
Q__:
Przy tylu inwazjach z kosmosu i bitwach obracających miasta w perzynę - wszystko możliwe.

Też było to moje pierwsze skojarzenie. W końcu nasz świat jest dużo bardziej spokojny od tego supebohaterskiego. Ale druga rzecz to upływ czasu między wydarzeniami historycznymi. W jednym z komiksów wydanych u nas przez TM-Semic, Spider-Man i Solo próbowali zakłócić jakiś akt terrorystyczny związany z obchodami 500-lecia odkrycia Ameryki - a więc rok 1992. Ten sam Spider-Man rozpaczał po atakach z 11 września 2001, między tymi dwoma komiksami postarzał się góra o rok. To tylko pierwszy przykład z rzędu, jakby sięgnąć po przygody Spidera z lat 60-tych to pewnie by się poznajdywało różne nawiązania i do wydarzeń z tamtej epoki...
Jeszcze co do Spidera, w historii One Moment in Time pokazane są "flashbacki" do dnia, w którym miał wziąć ślub z MJ. Tylko mówimy o wersji historii, w której ślubu nie było - komiks pokazuje, jak się to potoczyło w "aktualnej" linii czasowej. Część z tych obrazków jest żywcem przeklejona z numeru ślubnego - wydanego i w Polsce (sceny, które w obu liniach czasowych biegły tak samo). Tyle, że pomiędzy nimi są obrazki nowe, dodane, na których np. bohaterowie używają telefonów komórkowych. Tyle, że numer ślubny ukazał się w 1987 roku.
MarcinK
Użytkownik
#1668 - Wysłana: 7 Sier 2017 18:40:19
Odpowiedz 
Dreamweb
Użytkownik
#1669 - Wysłana: 8 Sier 2017 12:50:37
Odpowiedz 
Plakat fajny, bo komiksowy i dynamiczny. Żeby jeszcze film w ślad za nim poprawili
Q__
Moderator
#1670 - Wysłana: 8 Sier 2017 20:09:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
W jednym z komiksów wydanych u nas przez TM-Semic, Spider-Man i Solo próbowali zakłócić jakiś akt terrorystyczny związany z obchodami 500-lecia odkrycia Ameryki - a więc rok 1992. Ten sam Spider-Man rozpaczał po atakach z 11 września 2001, między tymi dwoma komiksami postarzał się góra o rok. To tylko pierwszy przykład z rzędu, jakby sięgnąć po przygody Spidera z lat 60-tych to pewnie by się poznajdywało różne nawiązania i do wydarzeń z tamtej epoki...

Z drugiej strony przyznajmy, że Marvel potrafił się b. ładnie zrehabilitować wydając serię Marvels, która splatała - owszem, skrótowo - historię realną i fikcyjną wręcz fenomenalnie.

Dreamweb:
Jeszcze co do Spidera, w historii One Moment in Time pokazane są "flashbacki" do dnia, w którym miał wziąć ślub z MJ. Tylko mówimy o wersji historii, w której ślubu nie było - komiks pokazuje, jak się to potoczyło w "aktualnej" linii czasowej. Część z tych obrazków jest żywcem przeklejona z numeru ślubnego - wydanego i w Polsce (sceny, które w obu liniach czasowych biegły tak samo). Tyle, że pomiędzy nimi są obrazki nowe, dodane, na których np. bohaterowie używają telefonów komórkowych. Tyle, że numer ślubny ukazał się w 1987 roku.

W sumie cwany* sposób retconowania - zachowujemy co było, dodajemy elementy uwspółcześniające. W zasadzie z Trekiem w DSC też by tak teraz mogli, pokazując, że pewne technologie były w czasach Kirka używane, tylko przypadkiem zawsze trafiały poza TOSowy kadr. Ale czy w CBS-ie mają dość finezji by to przeprowadzić?

* Acz naciągany z powodu w/w aluzji do historii najnowszej USA...

MarcinK

MarcinK:
Japonski-pla kat-do-Spider-Man-Homecoming-lepszy-niz-oryginal

Wyekstrahuję obrazek:


Dreamweb

Dreamweb:
komiksowy i dynamiczny

Aż za bardzo - okładkę komiksu przypomina.

Dreamweb:
Żeby jeszcze film w ślad za nim poprawili

To zadanie również powierzyłbyś Japończykom?
MarcinK
Użytkownik
#1671 - Wysłana: 8 Sier 2017 20:11:55
Odpowiedz 
Q__:
To zadanie również powierzyłbyś Japończykom?

Amerykanie dokręcali sceny do Godzilli, to może działać w obie strony
Q__
Moderator
#1672 - Wysłana: 8 Sier 2017 20:36:17
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Amerykanie dokręcali sceny do Godzilli, to może działać w obie strony

Niby tak, ale dziwnie by wyglądał styl tokusatsu doklejany do współczesnego Hollywoodu.
mozg_kl2
Użytkownik
#1673 - Wysłana: 11 Sier 2017 21:00:02
Odpowiedz 
https://naekranie.pl/aktualnosci/luc-besson-ostro- o-kinie-superbohaterskim-kapitan-ameryka-to-propag anda-2195852

w sumie to dobre pytanie. Ile świetnych filmów mogłoby powstać gdyby nie kolejny thor, capitan ameryka itp twory?
Q__
Moderator
#1674 - Wysłana: 12 Sier 2017 10:03:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
luc-besson-ostro- o-kinie-superbohaterskim

Z drugiej strony: jest pewna ironia w tym, że facet, który robi filmy na podstawie komiksów europejskich (liczba mnoga, bo i "Piąty Element" da się tu liczyć) i wsadził do "Leona" wątek venomu, krytykuje ekranizacje komiksów amerykańskich. Acz i pewną naturalną walkę o rynek ("więcej miejsca dla Valériana!") tu widać.

mozg_kl2:
w sumie to dobre pytanie. Ile świetnych filmów mogłoby powstać gdyby nie kolejny thor, capitan ameryka itp twory?

Z drugiej strony pojawia się pytanie czy ew. odwrót od marvelowsko-DC-owskich herosów nie oznaczałby dziś zastąpienia superbohaterskich gniotów - innymi, podobnej (albo i niższej) jakości koszmarkami (które w odbiorze byłyby jeszcze przykrzejsze, bo komiksom wybacza się sporo na starcie, taka konwencja, w ich wypadku, natomiast, by się to przymykanie oka nie włączało i waliłyby po oczach mocniej swoimi wadami*).

* Tak, z dwojga złego wolę już MCU niż, nieudolnie wmawiający nam, że jest poważną SF, "Interstellar". Od Marvela oczekuję papki dla oczu więc najwyżej czasem pozytywnie się rozczaruję. Od kina science fiction żądam (mocne słowo użyte świadomie) znacznie więcej, więc i bardziej mnie oglądanie takich potworków boli.
MarcinK
Użytkownik
#1675 - Wysłana: 12 Sier 2017 12:06:08
Odpowiedz 
Q__:
wsadził do "Leona" wątek venomu

Co?
Q__
Moderator
#1676 - Wysłana: 12 Sier 2017 12:51:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Co?

A niby co - grany przez Oldmana - Stansfield ćpał?
http://www.youtube.com/watch?v=KvK1LDRo4_A


Tak, TO właśnie:
http://batman.wikia.com/wiki/Venom

ps. Z innej beczki... Esensyjna dyskusja o "Spider-man: Homecoming":
http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id= 24918
MarcinK
Użytkownik
#1677 - Wysłana: 16 Sier 2017 14:39:21
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#1678 - Wysłana: 18 Sier 2017 06:03:26
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1679 - Wysłana: 18 Sier 2017 13:37:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
CANCELLED MARVEL MOVIES

Ciekawe, że Cameron dobierał do ról w swoim "Spider-manie" Cameron chciał obsadzić aktorów, których emploi stuprocentowo gryzło się z kanonicznym wizerunkiem postaci. Blondyn di Caprio jako Peter (no, powiedzmy, że by się przefarbował, to jeszcze ujdzie). Zbudowani raczej normalnie Henriksen i Biehn jako znane osiłki Electro i Sandnan. Twardziel Arnie jako nerdowaty Doc Ock. Role żeńskie natomiast obsadzone miały być neutralnie, że tak powiem - trudno je na wyrost ganić, trudno chwalić. No i Stan Lee w roli Jonaha - to mogło być zabawne.
Ogólnie, w każdym razie, ktokolwiek krytykuje "Homecoming" tu byłby niezadowolony wykładniczo bardziej. A prywatnie sądzę, że mógł wyjść gniot zdolny zdeklasować "Batmana & Robina"... którego wtedy jeszcze nie było.
"Spider-man 4" Raimiego? Tu poza wątpliwościami dot. Hathaway brzmi to z grubsza z sensem (i nawet zabawne jest, że kolejne reBooty sięgają po antybohaterów, po których S.R. chciał - Lizard, Vulture), ale znów widać główny kłopot trójki - przeładowanie. Film z wieloma villainami oznacza zwykle zepchnięcie któregoś z nich w cień, albo spapranie wszystkich.
"Iron-man" Tarantino? Samo w sobie brzmi nieźle, ale w praktyce - tak jak autor filmiku - bałbym się przegięcia z przemocą i wspomnianego niskiego budżetu, to by nie wypaliło. No i Cage lub Cruise w roli głównej - tragedy, jak to Bee Gees śpiewali.
"Fantastic Four" Peytona Reeda? Klimat lat '60 mógłby iść na plus i stanowiłoby to jakąś szansę na odpalenie MCU rozwijającego się podobnie do universum komiksowego (zaraz się też "First Class" przypomina, gdzie podobne retro-smaczki klimat robiły), ale znów ta komedia familijna... Czymu oni wszyscy tak bardzo chcą zarżnąć FF na ekranie, robiąc z niej coś czym nie jest?
"Doctor Strange" Del Toro - mogło wypalić. "Ant-Man" lat '90 - chyba nie. Zwl. disney'owski. "Origin: Magneto" - chyba najsłabszą częścią tego projektu był był Goyer. Cyfrowo odmłodzony McKellen - to mogło być interesujące, acz sprawiałoby kłopoty ze scenami akcji. "Sinister Six" - skoro na fali Amazingów to chyba niezbyt... TASM 3-4, reBootowana FF 2 - szkoda gadać...

Ogólnie facet dobry resaerch zrobił. No i jest część druga:

CANCELLED DC COMICS MOVIES
https://www.youtube.com/watch?v=_feN2I94YdQ

mozg_kl2

mozg_kl2:
-marvel-chcial-szybko-nakrecic-ta ni-serial

Cóż... Cięcie kosztów, nacisk na szybkie tempo... To sugeruje, że ekranowy Marvel - a co najmniej jego telewizyjna odnoga - znajduje się w jakimś, dotąd skrzętnie ukrywanym, kryzysie.

Szkoda zarżniętych Inhumans, to komiks/grupa z potencjałem, ale cieszy, że są na tym świecie rzeczy hejtowane bardziej niż DSC.
MarcinK
Użytkownik
#1680 - Wysłana: 22 Sier 2017 19:59:33
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  51  52  53  54  55  56  57  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Superheromovie's

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!