USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Superheromovie's
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  76  77  78  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#121 - Wysłana: 16 Paź 2011 14:37:23
Odpowiedz 
Picard

Picard:
X-men - niewykorzystany potencjał

W "jedynce" może i nie do końca, ale dwójka to jedno z arcydzieł kina rozrywkowego. Poziom +/- pierwszych "Terminatorów", IMO.

Picard:
Spider-many - za wyjątkiem wątku doktora Ośmiorcnicy i jego ramion... nie ma tu właściwie co oglądać. Przesadnie kiczowaty, ze źle dobraną obsadą.

Hmm... Zgoda, że "dwójka" jest i tu znacznie lepsza od "jedynki", zgoda, że dobór obsady może być dyskusyjny, ale uważam, że to filmy nie gorsze od "Batmanow" Nolana, choć tamte nieco głębsze.

Natomiast kicz... cóż, trudno oczekiwać od ekranizacji masowego komiksu braku kiczu... Nawet gdybyśmy wybrali najambitniejsze scenariusze spośród komiksów danej serii, pozostanie nieunikniony kicz konwencji (same kostiumy choćby), u Twojego ukochanego Nolana też to wychodzi.
Jedynie Burton umiał - IMHO - ten kicz jakoś oswoić, prztworzyć artystycznie.

Picard:
Blade - nie jest to najgroszy film wampiryczny, ale sprowadzenie mitu wampira do poziomu filmu kopanego... nie moje klimaty.

Moje też nie, po prawdzie, ale właśnie.... nienajgorszy.

Picard:
Filmowego Punishera widziałem tylko wersje z 2004 roku. nic szczególnego

Tu pełna zgoda.

Eviva

Eviva:
Ciesz się zatem, że nie widziałeś wersji nowszej. Zapewniam, że ta z Lundgrenem to w porównaniu z nią arcydzieło

Hmm.... Hmmm... Wersja z 2004 to nie wersja z Lundgrenem. Wersja z Lundgrenem pochodzi z roku 1988 czy '89.
Eviva
Użytkownik
#122 - Wysłana: 16 Paź 2011 17:50:08
Odpowiedz 
Q__:
Hmm.... Hmmm... Wersja z 2004 to nie wersja z Lundgrenem. Wersja z Lundgrenem pochodzi z roku 1988 czy '89.

Aj. Moja pomyłka. Ale wiadomo, co chciałam powiedzieć.
Picard
Użytkownik
#123 - Wysłana: 16 Paź 2011 17:51:53
Odpowiedz 
Q__:
W "jedynce" może i nie do końca, ale dwójka to jedno z arcydzieł kina rozrywkowego. Poziom +/- pierwszych "Terminatorów", IMO.

W takim razie jak tak zachwalasz to muszę sobie ten film przypomnieć. Pamiętam, że gdy go oglądałem nie zrobił na mnie większego wrażenia.

Q__:
Hmm... Zgoda, że "dwójka" jest i tu znacznie lepsza od "jedynki", zgoda, że dobór obsady może być dyskusyjny, ale uważam, że to filmy nie gorsze od "Batmanow" Nolana, choć tamte nieco głębsze.

Ależ filmy Batmany Nolana i Spidery Raimiego dzieli przepaść... W czym niby te ostatnie są porównywalne? Część pierwsza filmu Raimiego miała tragiczny scenariusz - Goblin praktycznie nie miał żadnej motywacji, po tym jak wyeliminował ludzi, którzy przejeli jego firmę nie wiedziałem wogóle o co mu chodzi. Czemu chciał przeciągnąć Parkera na swoją stronę i jaki właściwie przyświecał mu cel, co chciał osiągnąć? Reszta filmu to rozwlekła opera mydlana o nudnym życiu nieudacznika, który przypadkiem zdobywa nadludzkie moce i w końcu może zaimponować dziewczynie z sąsiedztwa, w której się podkochiwał. Zaiste głębokie i zajmujące. Dwójka, jest OK, ale ratuje ją właściwie tylko wspomniany wątek nieszczęśnego doktora i jego - obdarzonych sztuczną inteligencją ramion - reszta jest... ehhh. Parker nabawił się histerycznej ślepoty tj. stracił moce bo ma rozterki emocjonalne? Serio? Moja reakcja na to. O trójce już litościwie nie wspomnę...

Q__:
Natomiast kicz... cóż, trudno oczekiwać od ekranizacji masowego komiksu braku kiczu... Nawet gdybyśmy wybrali najambitniejsze scenariusze spośród komiksów danej serii, pozostanie nieunikniony kicz

Nieprawda. Batmany Burtona nie były kiczowate. X-meny Singera też nie, wspomniany przez Ciebie Blade też taki nie był... Czyli jak się chce to można. To raczej nie zasługa materiału źródłowego ale samego reżysera, bo Raimi kocha kicz - niedawno próbowałem obejrzeć jego ,,dzieło" pt. Drag me to hell. Film jest tak niemiłosiernie durny i kiczowaty, że nie zdzierżyłem. Nie, Raimi zdecydowanie nie jest reżyserem, którego był bym w stanie docenić. Zresztą czego spodziewać się po facecie, który nakręcił Xene i Herkulesa? Zresztą zobaczmy czy remake Spidera też będzie taki kiczowaty...

Q__:
Moje też nie, po prawdzie, ale właśnie.... nienajgorszy.

Poza częścią trzecią, w której zmasakrowali kultową postać Draculi. Ale generalnie nie jest to moje kino - kino kopane z wampirami w tle... jeśli to ktoś lubi to Blade jest chyba najlepszym przedstawicielem tego gatunku. Lepszy on niż Underworld czy - kompletnie zmarnowany - Daybreakers.
mozg_kl2
Użytkownik
#124 - Wysłana: 18 Paź 2011 14:26:20
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#125 - Wysłana: 18 Paź 2011 17:27:19 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
o poprawnych politycznie bohaterach

Co za głupota - identycznie jak z tym czarnym nordyckim bogiem w Thorze. Tu przynajmniej uśmiercili głównego bohatera nim zastąpili go kimś nowym... Ale i tak... po co zmieniać usilnie coś co się nie popsuło?

Doctor_Who:
Po prostu tym się różnimy, że zazwyczaj podchodzę bardziej otwarcie do nowych spojrzeń na utrwalone stereotypy w sztuce.
Pod warunkiem jednak, że ta nowa wersja jest dobra. Ale daję jej szansę. Bywały takie volty, które mi się podobały jak i takie, które mnie odrzuciły od siebie od razu.
Zmierzch oglądałem i nie przypadł mi do gustu. Ale oglądałem. Zauważ jednak, że moda na vampire romance w popkulturze wydała z siebie wszystkie denne ''zmierzchy'' ale również całkiem świetną Czystą krew. Więc, bywa z węża dryjakiew...

U Ciebie jeżeli nowe dzieło łamie dotychczasowy wizerunek danych postaci, dostaje od Ciebie karne punkty na starcie za sam ten fakt i ma przez to pod górkę od razu.

Wybacz, że wracam do tego tematu po takim czasie ale natchnął mnie do tego news o nowy, czarnym Spider-manie. Owszem takie eksperymentujące z materiałem źrółowym dzieło dostaje od mnie punkty karne na wstępie, bo po co zmieniać coś co się nie zepsuło? Autorzy takich przeróbek najczęściej - tak jak Mayer - zupełnie nie rozumieją przyczyn popularności, nie pojmują fenomenu jakim jest dzieło, za którego przeróbkę się wzięli i realizują coś co jest całkowicie sprzeczne z duchem oryginału. Denerwuje mnie to drażni i odstręcza. Weź np. tego błyszczącego pseudo-wampira Mayer - sama autorka przyznała się otwarcie, że wampirów nie lubi, że napawają ją one odrazą, więc stworzyła coś swojego i przykleiła temu czemuś znaną nazwę. Jeśli nie lubi to po licho się za to brała? Pomijając kwestie finansowe rzecz jasna. Wampir powinien byś straszny, a jakbyś się gimnastykował nie dasz rady mi wmówić, że stworzenie, które wygląda tak jest straszne. Byłczący się wampir - w dodatku chodzący do liceum i podkochujący się w nastolatce - to głupota. Nie muszę więcej wiedzieć. Jeśli bym to obejrzał tylko bym się taką wizją ,,wampira" zdenerwował więc po co?

Doctor_Who:
Cóż, moim zdaniem jest lepszy od poprzedniej próby przeniesienia Sałaty na wielki ekran. Przynajmniej nie ma jakichś zmutowanych pudli

Pudle był głupie, ale film ogólnie był mądrzejszy - bardziej skupiał się na dramacie dr Bannera a mniej na szybkiej akcji.
Bashir
Moderator
#126 - Wysłana: 18 Paź 2011 17:41:09
Odpowiedz 
mozg_kl2
Picard

uwaga spoilery.

Nie mam teraz czasu przeczytać całego artykułu, ALE pragnę zauważyć, że Ultimate Spiderman jest częścią Universum Ultimate, które 1) z założenia ma przyciągać nowych czytelników 'odświeżoną formułą 2) większość serii ultimate została zamknięta a bohaterowie pozabijani w Ulitmatum (Magneto i spółka wykończyli m.in. Wolverina, Profesora X, Cyclopa, kilku Avengersów). 3) (bodajże) cały czas wychodzą inne tytuły spidermenowe z uni 606.

A poza tym w marvelowskich universach nie pierwszy raz zdarza się, że gdy ginie jakiś bohater ktoś inny 'podtrzymuje tradycję'.
Picard
Użytkownik
#127 - Wysłana: 18 Paź 2011 18:29:21
Odpowiedz 
Bashir

O wszystkim o czym piszesz wiem. Problem w tym, że wciąż nie zmienia to postaci rzeczy, że murzyn został tam wsadzony celowo - aby właśnie wywołać fale kontrowersji, zachwycić poprawne politycznie środowiska, a co a tym idzie zwiększyć sprzedaż tytułu. Ale to już zwyczajnie nie jest ten sam bohater i o to mi się rozchodzi.
Eviva
Użytkownik
#128 - Wysłana: 18 Paź 2011 19:21:36
Odpowiedz 
Picard
Bashir

Nie przeszkadza mi Murzyn tu i tam. Jednak bardzo mi przeszkadza celowa i złośliwa asymilacja bohaterów, których autor stworzył jako BIAŁYCH. Chcą mieć Murzyni swoich superherosów? Niech ich stworzą! Tyle że ukraść coś jest łatwiej niż samemu zrobić.
Picard
Użytkownik
#129 - Wysłana: 18 Paź 2011 20:35:50
Odpowiedz 
Eviva:
Nie przeszkadza mi Murzyn tu i tam. Jednak bardzo mi przeszkadza celowa i złośliwa asymilacja bohaterów, których autor stworzył jako BIAŁYCH. Chcą mieć Murzyni swoich superherosów? Niech ich stworzą! Tyle że ukraść coś jest łatwiej niż samemu zrobić.

I właśnie o to mi chodzi - chcą czarnych superherosów? Świetnie nich wymyślą ich od podstaw. I co śmieszniejsze takowi już istnieją. To są postacie z historią i z własnym zasobem fanów, można zbić na nich kapitał, zamiast bezczelnie przeczepiać się do cudzego nie Murzyńskiego bohatera
Eviva
Użytkownik
#130 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:01:44
Odpowiedz 
Picard



Właśnie tak.
Bashir
Moderator
#131 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:19:27
Odpowiedz 
Picard
Eviva

IMO Wychodzą Wasze uprzedzenia. To nie jest czarny piter parker, tylko INNY bohater, inaczej się nazywający.

Jakby stworzyli nowe universum w ktorym Piter bylby Murzynem to bym sie z Wami zgodził.

Murzyni i Latynosi istnieją na świecie, więc dlaczego nie mają pojawiać się w komiksach?

Dla mnie nie ma żadnej różnicy czy ktoś jest biały czy czarny. Nie dzieli ludzi ze względu na rasy.
Eviva
Użytkownik
#132 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:24:11
Odpowiedz 
Bashir

Ja też nie dzielę - jeśli jest tak, jak mówisz, to w zasadzie w porządku. Ale nawet tak jest to co najmniej kradzież pomysłu. Nie mają własnych?
Bashir
Moderator
#133 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:30:47
Odpowiedz 
Eviva

Tylko to nie jest tak że jakieś grono Murzynów usiadło i stwierdziło: zrobimy czarnego spidera. Nie wiem kto pisze scenariusz Ultimate Spidermana (najczesciej scenarzysci zmieniają się co któryś tam arc), ale nawet jeżeli Murzyn napisał ten scenariusz to (z tego co pamiętam) jest jeden pan w wydawnictwie Marvela który czuwa nad całością marvelowego świata. Nie wiem kto nim jest teraz ale jeżeli się nie mylę to był nim do niedawna całkiem biały Chris Claremont. http://en.wikipedia.org/wiki/Chris_Claremont

Bez zgody takiego pana nic nowego nie może zostac wydane.
Eviva
Użytkownik
#134 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:32:27
Odpowiedz 
Bashir

Ahaaa... No to dziękuję za wyjaśnienie zaistniałego nieporozumienia.
Wiecie, zdarza się, że popełniamy błędy. Ale chcemy dalej współpracować...
Bashir
Moderator
#135 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:37:34
Odpowiedz 
Eviva
Eviva:
Wiecie, zdarza się, że popełniamy błędy. Ale chcemy dalej współpracować...

Cieszy że do błędu się potrafisz przyznać
Picard
Użytkownik
#136 - Wysłana: 18 Paź 2011 21:56:30 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Bashir:
IMO Wychodzą Wasze uprzedzenia. To nie jest czarny piter parker, tylko INNY bohater, inaczej się nazywający.

Wybacz ale oskarżenie kogoś o uprzedzenia to wygodna tarcza do odpierania merytorycznych zarzutów. Widzisz pisałem już dlaczego uważam takie rozwiązanie za głupie i niepotrzebne. Są czarni bohaterowie, którzy już mają swoją historie i fanów: Blade, Steele, Green Lantern John Stewart, Black Lighting . Nie trzeba podpinać się pod bohatera, który już istnieje. To tani chwyt pod publiczkę obliczony na wywołanie kontrowersji, nic więcej. A co do podziałów to jak najbardziej istnieją: nasz kolor skóry, nasz religia - czy też jej brak - , płeć, wiek, narodowość, jak najbardziej składają się na to jakimi ludźmi jesteśmy, czyli to nie jest bez znaczenia.
Bashir
Moderator
#137 - Wysłana: 18 Paź 2011 22:08:36
Odpowiedz 
Picard

Picard:
A co do podziałów to jak najbardziej istnieją: nasz kolor skóry, nasz religia - czy też jej brak - , płeć, wiek, narodowość, jak najbardziej składają się na to jakimi ludźmi jesteśmy, czyli to nie jest bez znaczenia.

Widzisz - może dla Ciebie te podziały istnieją, a co więcej przypisywanie danej grupie (najczęściej) negatywnych cech- dlatego mówimy o uprzedzeniach bądź braku uprzedzeń

Picard:
do odpierania merytorycznych zarzutów

Ja podałem szereg merytorycznych argumentów i jakoś się do nich nie odniosłeś...

Z czarnych bohaterów jak mogłeś zapomnieć o pięknej Ororo aka Storm.

Picard:
Nie trzeba podpinać się pod bohatera, który już istnieje. To tani chwyt pod publiczkę obliczony na wywołanie kontrowersji, nic więcej.

Kontrowersje robią ludzie tacy jak Ty. Tacy jak ja sobie myślą: aha - "wskrzesili Ultimate Spidermana pod inną twarzą. Okey." I tyle.

IMO Twoje uprzedzenia wychodzą względem czarnych wychodzą tym bardziej, że nowy Spidy nie jest Murzynem - tylko jest rasy mieszanej: latynoskiej i czarnej.
Picard
Użytkownik
#138 - Wysłana: 19 Paź 2011 01:04:48 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Bashir:
Widzisz - może dla Ciebie te podziały istnieją, a co więcej przypisywanie danej grupie (najczęściej) negatywnych cech- dlatego mówimy o uprzedzeniach bądź braku uprzedzeń

Ależ te podziały są faktem - ludzie są równi ale nie identyczni. Śmieszą mnie te oskarżenia o rasizm gdy stwierdzam tylko prosty fakt, że ludzie nie są trutniami i, że nie są jednakowi. A nasze wychowanie, płeć, orientacja seksualna, narodowość, czy kolor skóry mają niebagatelny wpływ na nasz charakter. Zobacz zresztą na liczne ruchy aktywistów murzyńskich, gejowskich, feministek, które czerpią dumę z powodu swoje odrębnej tożsamości. Sami jak najbardziej określają swój kolor skóry jako źródło swojej tożsamości, więc czemu uważasz, że to co pisze ja na ten temat jest niezasadne?

Bashir:
Ja podałem szereg merytorycznych argumentów i jakoś się do nich nie odniosłeś...

Problem w tym, że nie są specjalnie merytoryczne to raczej - bez urazy -czysta demagogia.
Bashir:
Murzyni i Latynosi istnieją na świecie, więc dlaczego nie mają pojawiać się w komiksach?

Ależ pojawiają się - podałem Ci przykłady kilku czarnych bohaterów. Biali też pojawiają się na świecie, czy to powód by przerobić Blade'a albo wspomnianą przez Ciebie Storm na białych? Niezbyt szczęśliwy pomysł nawet jeśli mowa tu o alternatywnej rzeczywistości i zupełnie nowej postaci. Po prostu to krok mający za zadanie sprowokować kontrowersje - gdyby było inaczej Marvel dążył by do popularyzacji, któregoś z czarnych bohaterów, których już ma, zamiast mieszać przy wizerunku ikonicznej postaci jaką jest Spider-man.

Bashir:
Kontrowersje robią ludzie tacy jak Ty. Tacy jak ja sobie myślą: aha - "wskrzesili Ultimate Spidermana pod inną twarzą. Okey." I tyle.

To nie jest tylko inna twarz. Tak samo jak Jean-Paul Valley nie był tylko Batmanem z nową twarzą - był całkiem inną postacią, która nieudolnie próbowała zastąpić Batmana i twórcy szczegółowo wytłumaczyli czemu się do tego nie nadawał. Noszenie tego samego - czy podobnego - kostiumu nie czyni z postaci godnego następcy. A jak pisałem kontrowersje wywołuje tu Marvel liczący na medialną burze, a tym samym na zwiększenie sprzedaży swojego komiksu.

Bashir:
IMO Twoje uprzedzenia wychodzą względem czarnych wychodzą tym bardziej, że nowy Spidy nie jest Murzynem - tylko jest rasy mieszanej: latynoskiej i czarnej.

I to mnie śmieszy. Powinien być jeszcze kobietą - tak jak i Kopernik.
mozg_kl2
Użytkownik
#139 - Wysłana: 21 Paź 2011 11:00:51
Odpowiedz 
Picard:
I to mnie śmieszy. Powinien być jeszcze kobietą - tak jak i Kopernik.

Nosic okulary i być gejem. Wszystkie ważne mniejszości zaliczone. A po godiznach udawać kobietę, to jużwole kosmos materia.

"Punisher" ląduje w stacji Fox!

Po trzech kinowych przygodach Franka Castle przychodzi czas na serial - Stacja Fox szykuje się do ekranizacji komiksu Marvela pt. "Punisher" razem z producentem wykonawczym "Zabójczych umysłów", Edwardem Allenem Bernero.


W serialowej wersji Castle za dnia będzie pracować jako detektyw w nowojorskiej policji, a nocą zamienia się w Punishera, karząc bandytów, których legalnie nie może wsadzić do więzienia.

Jest to już czwarty aktorski serial Marvela, który jest obecnie w produkcji. Tworzone są "Hulk", "Cloak and Dagger" i "AKA Jessica Jones".

Przypomnijmy, że w komiksach Punisher pojawi się po raz pierwszy w 1974 roku.

za hatak.pl

Przypomina Dextera, tyle, że to FOX więc nie licze na wiele.
kordian
Użytkownik
#140 - Wysłana: 21 Paź 2011 12:17:16
Odpowiedz 
o super, dobra wiadomość ;)
Eviva
Użytkownik
#141 - Wysłana: 21 Paź 2011 19:09:10
Odpowiedz 
Picard
Bashir

Dedykuję wam piosenkę - niestety ze zrozumiałych powodów mogę tu wrzucić tylko sam tekst.

Raz pewien wybitny profesor
z akademii plastycznej w Bambuko
wykrzyczał studentom, że nie są oni godni
zajmować się sztuką.
No bo nawet zupełny wie głupek
który liznął cokolwiek na ten temat
że kolorów przeróżnych jest kupę
a czarnego natomiast to nie ma!

Mamy żółty, niebieski i fiolet
a po czarnym to nawet non olet
Jest szkarłatny, indygo i róż
no i nie ma czarnego, nie ma i już.

Zaszemrali speszeni studenci
którzy chcieli nauce być wierni:
"Ten profesor nam chyba coś kręci,
no bo jak tu malować bez czerni?
Tyle przecież czarnego jest wokół
żaden dekret nie zmiecie go durny!
Bez czarnego nie zrobi się kroku
od kołyski przez życie do trumny!"

Mam biały, zielony i granat
a czarnego to nawet ni grama
Jest tu siena palona i oranż
A na czarne to dzisiaj nie pora.

I tak nowa powstała idea
dzieł wspaniałych rzucając nam worek
według których i Kali i Mea
są zieloni jak młody szczypiorek.
Niech nikomu spojrzenia nie spaczy
taki temat z katedry rzucony!
Jeśli nie ma czarnego, to znaczy
że gdzieniegdzie prześwieca czerwony.

Wszystkie barwy istnieją w przyrodzie.
Tylko ślepy nie dojrzy ich co dzień.
Wniosek pcha się tu szpilą namolną:
Czarny jest!
Lecz go widzieć nie wolno.
mozg_kl2
Użytkownik
#142 - Wysłana: 24 Paź 2011 07:52:45
Odpowiedz 
Zdjęcia do "The Avengers" także za pomocą telefonu

Autor zdjęć do filmu "The Avengers" Seamus McGarvey w jednym z wywiadów mówił o swojej pracy na planie filmu o superbohaterach i wykorzystaniu niekonwencjonalnych technik. Twórca ten do części zdjęć użył telefonu iPhone 4.


Zastosowanie tak niewielkiego urządzenia w tak wielkiej produkcji to dość nowatorskie podejście. Wygląda jednak na to, że twórcy są zadowoleni z pracy z telefonem bowiem zdjęcia z iPhone'a 4 znajdą się na pewno w filmie. Podobno kilka z nich można było obejrzeć w niedawnym zwiastunie filmu.

Niestety nie wiadomo jakie dokładnie ujęcia nakręcono za pomocą telefonu, nie wiadomo też czy jakościowo zdjęcia kręcone kamerami oraz te z telefonu będą się różniły.

Nowe fakty dotyczące "Kapitana Ameryki 2"

Christopher Markus oraz Stephen McFreely, scenarzyści filmu "Captain America: Pierwsze starcie" zdradzili kilka faktów dotyczących planowanej kontynuacji.


McFreely przyznał, że najpierw muszą sprawdzić jak Joss Whedon, pokaże postać Kapitana Ameryki w filmie "The Avengers", dopiero potem będą starali się nawiązać do tej roli. Jednak liczą na to, że nie dojdzie do żadnej drastycznej zmiany.

Obaj wierzą w to, że sequel może zostać osadzony w różnych przedziałach czasowych, podczas drugiej Wojny Światowej oraz w czasach współczesnych.

Nie chcemy żeby kontynuacja była osadzona tylko w czasie przedstawionym w pierwszej części, ponieważ tak naprawdę wiemy jak to się zakończy. Każdy widział, że Kapitan wygrywa oraz nie dochodzi do zniszczenia świata, przez co oglądanie tego filmu będzie trochę nudne - dodał na koniec McFreely.

oba za hatak.pl
Toudi
Użytkownik
#143 - Wysłana: 24 Paź 2011 11:59:33
Odpowiedz 
mozg_kl2:
zdjęcia z iPhone'a 4 znajdą się na pewno w filmie.

Ciekawe ile Apple za to zapłaciło? No wiecie, ludzi chodzą do kina, bo nie mogą nakręcić takich filmów, bo nikogo nie stać nawet na jedną profesjonalną kamerę, którą obsługuje przynajmniej trzech ludzi (kamerzysta, wózkowy i ktoś tam pewno jeszcze się znajdzie ;)), a filmy z komórek to się ogląda na TwojejTubie.

W ogóle, robienie filmów z kamerą z telefonu... widać wideorozmowy się nie przyjęły to trzeba znaleźć inny powód, dla którego ludzie kupią telefon z kamerą większą ilością pikseli niż mieści się na plakacie metr na dwa.

Brakuje jeszcze tylko iPhone4S kręci filmy w 3D!!!
A potem zobacz swoje filmy 3D z wakacji w kinie IMAX, bo żaden inny ekran nie odda poprawnie obrazu...

mozg_kl2:
, podczas drugiej Wojny Światowej

Drugiej z dużej chyba, co nie? To w końcu nazwa własna.
CA znowu w WWII? Pewno zrobią romans, którego nie było w jedynce, bo co innego mogą pokazać, wiele tam nie zdziałał nim zamarzł. Ale biorąc pod uwagę, że do ostatniej akcji nie umiera nikt z jego oddziału, to co oni mogą chcieć pokazać? Romansu nie ma, śmierci nie ma.
Moim zdaniem mogli historię z WWII pokazać w dwóch filmach, ale tylko gdyby zrobili to od razu, finał robiąc w drugim filmie.
Q__
Moderator
#144 - Wysłana: 30 Lis 2011 17:00:24
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#145 - Wysłana: 12 Gru 2011 08:15:45
Odpowiedz 
http://static02.mediaite.com/gossipcop/uploads/201 1/12/amazingspiderman_poster-690x1024.jpg

Plakat do nowego spidermana. Fajny tylko to untold story boli.
mozg_kl2
Użytkownik
#146 - Wysłana: 15 Gru 2011 12:54:37
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#147 - Wysłana: 8 Lut 2012 22:10:25
Odpowiedz 
Dukat
Użytkownik
#148 - Wysłana: 8 Lut 2012 22:24:17
Odpowiedz 
Q__, ponad połowy nie widziałem (i wychodzi, ze słusznie), reszta to słabizna straszna.
kordian
Użytkownik
#149 - Wysłana: 9 Lut 2012 09:12:04
Odpowiedz 
Ja się czasem zgadzam a czasem nie zgadzam ;)

HULK - słabszy od wersji starszej ale nie najgorszy

Garfield - nie tak inteligentny jak komiksy, bardziej dla dzieci

The Punisher (2004) - to akurat jeden z moich ulubionych filmów :D

Thor (2011) - najgorszy z wysoko budżetowych jak dla mnie

Spider-Man 3 (2007) - po prostu świetny

Superman: Powrót (2006) - kiczowaty ale pierwszy jaki widziałem 3d w imaxie

Daredevil (2003) - na jeden raz może być, ale ratuje go tylko Electra ;)

Obcy kontra Predator (2004) - no, dość słaby

Green Hornet (2011) - pozytywne zaskoczenie zaliczyłem, myślałem, że będzie mega kupa a była tylko taka malutka, nawet się pośmiałem momentami ;)

Ghost rider (2007) - nie wiem czemu ale lubię ten film, jest mega słaby ale oglądam go z przyjemnością. Chyba po prostu bardzo lubię Ridera

The Spirit (2008) - bleee

Transformers 3 (2011) - o tak, nędza

300 (2006) - film doskonały

Batman & Robin (1997) - hehehe, w 97 obejrzałem go z przyjemnością, ale dziś już się nie da :D

Kobieta-Kot (2004) - słaby, ale mimo wszystko Hally boska ;)

Green Lantern (2011) - to taki współczesny Batman i Robin. Obejrzałem, nawet się bawiłem ale więcej razy oglądać nie chcę ;)

Liga niezwykłych dżentelmenów (2003) - Bardzo lubię;)
MarcinK
Użytkownik
#150 - Wysłana: 10 Lut 2012 20:42:49 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Zaraz zaraz. AvP2 chyba był na podstawie gry a nie komiksu o ile dobrze pamiętam.

Trochę mi szkoda Batman i Robin, film nawet nawet (a Arnold w roli mr.freeze wypadł rewelacyjnie), ale wszyscy mieszają go z błotem.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  76  77  78  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Superheromovie's

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!