USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Alien
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12  »» 
Autor Wiadomość
pirogronian
Użytkownik
#301 - Wysłana: 28 Lut 2015 22:05:15
Mav:
Nie pamiętam tak dobrze 3 części, ale fajnie, że jej dokopałeś, bo jej nie lubię

Fu, jak nieprofesjonalnie

Mav:
Ma ktoś jakieś wyjaśnienie?

Czytałem o takim, i wydaje mi się sensowne. Będąc inteligentna oraz przedsiębiorcza, zabrała jedno ze sobą. Co najmniej jedno. Albo odwłok nie służył tyle do składania jaj, ile do ich "dojrzewania", więc awaryjnie mogła znosić i bez niego.
MarcinK
Użytkownik
#302 - Wysłana: 1 Mar 2015 07:22:54 - Edytowany przez: MarcinK
pirogronian:
Będąc inteligentna oraz przedsiębiorcza, zabrała jedno ze sobą.

Były dwa jedno weszło do Ripley a drugie do psa/bawołu.

pirogronian:
Albo odwłok nie służył tyle do składania jaj, ile do ich "dojrzewania", więc awaryjnie mogła znosić i bez niego.


Owy Balon jest jakby zewnętrzną wersją przewodu jaki występuje w kurach. U obcych to wygląda pewnie tak: królowa wpuszcza komórkę jajową do zewnętrznego przewodu w którym przekształca się ona w jajo. Bez tego przewodu królowa produkowała by same "żółtka".
Q__
Moderator
#303 - Wysłana: 1 Mar 2015 15:04:51 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
Innymi słowy nijak nie mogła złożyć jaj na statku, więc skąd się tam wzięły i to przyklejone do ścian a nie np. w laboratorium.

Może jej potomstwo dostało zadanie poumieszczania tam jaj? Nie wiemy czy literalnie wszystkie xenomorphy zginęły.

Mav
pirogronian

Mav:
Nie pamiętam tak dobrze 3 części, ale fajnie, że jej dokopałeś, bo jej nie lubię

pirogronian:
Fu, jak nieprofesjonalnie

Acz jak betonowo-fanowsko*.

* czasem bycie betonowym fanem nie jest złe - dokładnie wtedy, kiedy bycie fanem wszystkoprzyjmującym, oznacza akceptowanie każdej bzdury

Mav

Mav:
No właśnie skoro Alien Blomkampa ma nawiązywać do dwóch pierwszych części i ma w nim pojawić się Ripley, to zastanawiam się, w jakim to będzie okresie czasu? Między dwójką a trójką? W tym czasie spali, więc to odpada. Między jedynką a dwójką Ripley także spała.
Jedyna możliwość jest taka, że Ripley pojawi się tam w formie zapisu wideo.

Stawiam na Ripley-klona (niekoniecznie klona, którego już poznaliśmy), co może być jedyną formą nawiązania do czwórki (w końcu nie została jednak zdekanonizowana)...

pirogronian

pirogronian:
awaryjnie mogła znosić i bez niego

Istnieje popularne -- acz naciągane - wyjaśnienie, które zacytuję za jedną z Wikii:

"Królowa pozbawiona odwłoka może jednak znieść jedno "królewskie" jajo w celu ratowania ciągłości gatunku bądź założenia nowego gniazda."
http://pl.yautija.wikia.com/wiki/Królowa

MarcinK

MarcinK:
Owy Balon jest jakby zewnętrzną wersją przewodu jaki występuje w kurach.

Mnie to jednak wyglądało bardziej na odpowiednik fizogastrycznego odwłoka królowych termitów:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fizogastria

ps. Jak już o organizmach mających kasty mówimy:
http://blogs.discovermagazine.com/notrocketscience /2010/09/14/attack-of-the-cloned-soldier-worms/
MarcinK
Użytkownik
#304 - Wysłana: 1 Mar 2015 15:36:02
Q__:
Mnie to jednak wyglądało bardziej na odpowiednik fizogastrycznego odwłoka królowych termitów:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fizogastria

Owszem. Jeżeli jednak tego odwłoku pozbawi się królową ta traci możliwość rozrodu.
Korrd
Użytkownik
#305 - Wysłana: 1 Mar 2015 16:03:56
Uwielbiam jak hardcorowi fani dwójki jeżdżą po trójce, ale jak przychodzi do konkretnych zarzutów, to okazje się, że to po prostu miłośnicy Hicksa i Newt nie mogą wybaczyć twórcom ich śmierci na początku filmu.
Ale już mało kto się czepia, że w części drugiej z groźnego, idealnego kosmicznego zabójcy, jakim był obcy, zrobiono zwykłe mięso armatnie. Klimat grozy zastąpiono klimatem szybkiej akcji i niekończącej się strzelanki. Na to zwykle słyszę odpowiedź, że to byli super wyszkoleni i uzbrojeni po zęby elitarni marines. Tiaaaa... tak elitarni, że "dla równowagi" dostali niekompetentnego dowódcę, a o tym jak Ripley (już chyba nie taka "elitarna") na koniec filmu zjeżdża na dół z karabinem i miotaczem ognia, wchodzi do gniazda obcych, bierze sobie to czego (tj. kogo) chce i bezkarnie urządza im tam masakrę, to już jest ok. Ostateczna walka z królową, zrobiona zdecydowanie dla szpanu, a nie żeby to było do czegoś więcej potrzebne też jest ok. Natomiast wielką "głupotą" jest to, że w trzeciej części gościu zginął podczas katastrofy kapsuły ratunkowej. Uwielbia taką logię :/

Trójka powraca do bardziej horrorowego obrazu obcego z pierwszej części, ale sam film ma szybsze tempo (i chyba dobrze). Sam, w pojedynkę jest śmiertelnie niebezpieczny, w dowolnym pomieszczeniu czy korytarzu może się w każdej chwili pojawić i w mgnieniu oka pozabijać wszystkich obecnych. Tu nie chodzi o ich liczbę, jak w dwójce, ale o cechy tego gatunku, który jest doskonały w zabijaniu. Jest groza, jest dramatyzm i też nie brakuje dobrze zarysowanych charakterów, ale to jak rozumiem jest nieważne, bo Hicks i Newt nie żyją i nie ma w filmie oddziału badassowych marines prujących do roju obcych aż się amunicja skończy, prawda ? :P

Zanim spadnie na mnie fala krytyki, zaznaczę tylko, że bardzo lubię drugą część i doceniam ją za wiele zalet, które niewątpliwie posiada (jest trzecia w moim rankingu filmów serii). Na każdej stronie tego tematu jest za to wychwalana, więc szkoda teraz na to czasu. Lubię ten film (pomimo obdarcia obcego z charakteru śmiertelnie groźnego zabójcy na rzecz koncepcji śmiertelnie liczebnych zabójców) do momentu jak Ripley decyduje się wrócić po Newt. Natomist od tego momentu jest coraz gorzej i dlatego mniej cenię ten film niż 1 i 3. Aliens bardzo się wykrzacza na końcówce, a fajerwerki i szpanerskie "get away from her you bitch" jakoś mi nie łagodzą niesmaku.

Do trójki mam tylko dwa (drobne) zastrzeżenia, ale o tym w następnym poście ;)

Wobec powyższego, chyba nie muszę się rozpisywać jakie mam zdanie o pomyśle na kontynuację, która tak kocha pierwsze dwie części, że aż zamierza zignorować trzecią i czwartą. Taki rzeczy seriom się nie robi, to nie jest "Nieśmiertelny" :P
pirogronian
Użytkownik
#306 - Wysłana: 1 Mar 2015 16:31:16 - Edytowany przez: pirogronian
Korrd:
Uwielbiam jak hardcorowi fani dwójki jeżdżą po trójce, ale jak przychodzi do konkretnych zarzutów, to okazje się, że to po prostu miłośnicy Hicksa i Newt nie mogą wybaczyć twórcom ich śmierci na początku filmu.

Też bardzo lubię trójkę, bardziej chyba, niż dwójkę Jeszcze tylko nie jestem pewien, czy wersję kinową czy reżyserską.

BTW właśnie aż sobie usiałem odświeżyć końcówkę trójki. Aż się chce płakać znowu...
Q__
Moderator
#307 - Wysłana: 1 Mar 2015 17:57:44 - Edytowany przez: Q__
MarcinK

MarcinK:
Owszem. Jeżeli jednak tego odwłoku pozbawi się królową ta traci możliwość rozrodu.

Zaryzykuję fanowską hipotezę, że pierwsze jajo, jakie królowa "wyprodukuje" wędruje do środka jej organizmu, nie na zewnątrz, jak pozostałe i nosi je ona w sobie, dopóki nie będzie konieczne wydanie go na świat. Ew., że istnieją u królowych xenomorphów dwa rodzaje jajników - "zwykłe" (w odwłoku) i "królewskie" (w tułowiu). (Nawiasem mówiąc: pamiętajmy przy tym, że kanonicznie nie wiemy nic o istnieniu xenomorphów - królów, więc trudno rzutować ziemskie - dwupłciowe - schematy rozmnażania na to co tam zachodzi.)

Korrd

Korrd:
Uwielbiam jak hardcorowi fani dwójki jeżdżą po trójce, ale jak przychodzi do konkretnych zarzutów, to okazje się, że to po prostu miłośnicy Hicksa i Newt nie mogą wybaczyć twórcom ich śmierci na początku filmu.

Ja - jak pisałem - nie mogę wybaczyć czego innego, odejścia od (owszem, bardziej symulowanej niż faktycznej, ale jak symulowanej!) stylistyki hard SF.

Korrd:
Ale już mało kto się czepia, że w części drugiej z groźnego, idealnego kosmicznego zabójcy, jakim był obcy, zrobiono zwykłe mięso armatnie. Klimat grozy zastąpiono klimatem szybkiej akcji i niekończącej się strzelanki.

Zgoda, była to zmiana rewolucyjna i znacząco oddalająca rzecz od oryginału (trójka jest mu pod tym względem wierniejsza). Sądzę jednak, że pozytywna reakcja na ten ruch wynika z b. prostej przyczyny psychologicznej - fajnie w końcu zobaczyć, że ktoś może tym xenomorphom dokopać.

pirogronian

pirogronian:
Też bardzo lubię trójkę, bardziej chyba, niż dwójkę

Przyznaj, że przemawia do Ciebie jej chrześcijańska warstwa symboliczna .
Korrd
Użytkownik
#308 - Wysłana: 1 Mar 2015 19:56:17
pirogronian:
Też bardzo lubię trójkę, bardziej chyba, niż dwójkę Jeszcze tylko nie jestem pewien, czy wersję kinową czy reżyserską.

Ja zdecydowanie wolę kinową. W "assembly cut"/"the special edition" (to nie jest wersja reżyserska, bo Fincher się od niej podobno odcina) jest kilka ciekawych dodatków, ale wszystkie zmiany, które tam zawarto są moim zdaniem nikorzystne. Nie wiem, nie podoba mi się pomysł, że ta więzienna fabryka jest obsługiwana przez bawoły. Doprawdy... dźwigi i żurawie robią dużo lepszy klimat i wydają się sensowniejsze. Nie rozumiem też kto wpadł na pomysł, żeby Ripley "wyleciała" z kapsuły podczas awaryjnego lądowania, wpadła do wody i została odnaleziona (żywa!) po wyrzuceniu jej przez fale na brzeg. Ponadto, obie sceny narodzin obcego robią na mnie dużo większe wrażenie w wersji kinowej.
Aha i chyba w wersji specjalnej przesądzili ostetecznie, że Bishop pod koniec filmu jest człowikiem (mimo że dostał w głowę tak, że nie miał szans na zachowanie przytomności, jeżeli nie życia), w wersji kinowej to było celowo niedopowiedziane (ja zawsze uważałem, że jest androidem, właśnie dlatego, że podniósł się po tym uderzeniu).

Q__:
nie mogę wybaczyć czego innego, odejścia od (owszem, bardziej symulowanej niż faktycznej, ale jak symulowanej!) stylistyki hard SF.

Trudno to nazwać obiektywną wadą filmu, ale to co nam się "po prostu" podoba też jest ważne Przyznaję, trochę mi technologii z poprzednich dwóch części brakuje. Ale dzięki temu każda scena, w której ona występuje (sceny w kapsule ratunkowej, przy komputerze/nadajniku, rozmowa z Bishopem) nabiera dużej wartości. Zresztą to ciekawa odmiana, wszystkie pozostałe części są przepełnione przyszłością.


Korrd:
Do trójki mam tylko dwa (drobne) zastrzeżenia

No właśnie, nie opisałem ich.

Po pierwsze, nie podoba mi się, że ten statek, którym przylecieli z Wyland-Yutani ("Patna" o ile się nie mylę, statek tego samego typu co "Sulaco") wylądował na powierzchni planety, kiedy takie coś nie powinno nawet wchodzić w atmosferę. Dlaczego nie zastosowali dropshipów tak jak w dwójce ? Tak niewiele wysiłku by ich ta scena kosztowała, a było duuuuużo fajniej i byłoby kolejne nawiązanie do bezkrytycznie kochanej dwójki

Po drugie, śmierć Hicksa. Może i to nie jest jakieś bzdurne, ale jednak trochę przesadzili. Nie odrzuca mnie ten ruch nawet w połowie tak jak większość fanów dwójki, ale widać, że kaprala zabił tylko i wyłącznie brak pomysłu na tę postać w filmie. Na pozostałych rozbitków był pomysł. Bishop może i się rozleciał, ale dostał dwie mocne sceny. Scena z Newt w kostnicy - też pamiętna. Również Ripley coś dla siebie dostała ;) Ale Hicks ? Po prostu go rozwalili, od tak, żeby nie mieć z nim problemu. Jeżeli nie zamierzali zatrudniać tego samego aktora, to przynajmniej mogli go zostawić przy życiu, ale w stanie krytycznym. Leżałby w ambulatorium w śpiączce, w wyniku wstrząsów czy tego całego przygniecenia, pod bandażami mógłby to być nawet inny aktor.
Można wymyślić dużo powodów, dlaczego obcy niemiałby okazji go zabić. Potem załoga "Patny" by go zabrała, a dalej... coż ... nie wiadomo i to byłoby fajne i mielibyśmy jakąś furtkę do kontynuacji (zapewne ciekawszą niż w "Przebudzeniu").
Q__
Moderator
#309 - Wysłana: 1 Mar 2015 23:58:57 - Edytowany przez: Q__
Korrd

Korrd:
Aha i chyba w wersji specjalnej przesądzili ostetecznie, że Bishop pod koniec filmu jest człowikiem (mimo że dostał w głowę tak, że nie miał szans na zachowanie przytomności, jeżeli nie życia)

Co zresztą można chyba uznać za buraka (choć przy lotach podświetlnych wszystko, niby, możliwe).

(Inna sprawa, że - gdyby kto pytał - lubię jednak to zakończenie. Jego dramatyzm - nawet gdy przeszarżowany i finałem T2 pachnący - w mojej ocenie podnosi jakość filmu.)

Korrd:
Przyznaję, trochę mi technologii z poprzednich dwóch części brakuje. Ale dzięki temu każda scena, w której ona występuje (sceny w kapsule ratunkowej, przy komputerze/nadajniku, rozmowa z Bishopem) nabiera dużej wartości.

Przyznaj też jednak, ze gdyby tej techniki ciut więcej było, to większość fanów starszych części (ja niewątpliwie) łatwiej by trójkę zaakceptowała.

Korrd:
Zresztą to ciekawa odmiana, wszystkie pozostałe części są przepełnione przyszłością.

Tyle, że w przyszłość z jedynki i dwójki dawało się - w chwili powstania filmów - uwierzyć. Przyszłość z czwórki to już był tylko mroczny komiks...

ps. Jeszcze raz a'propos:
Korrd:
bezkrytycznie kochanej dwójki

Zdaje się poza tym, o czym wspomniałem post wcześniej, swoje dołożyła też pewnie strona realizacyjna: to był dobrze nakręcony, b. efektowny (wręcz - w pozytywnym sensie - efekciarski) film z mniejszą, co prawda, ilością kosmicznych scen, ale z większą ilością SFowych smaczków. No i stanowił eskalację - nie jeden xenomorph, a cały rój, nie tylko zwykły, ale i królowa, nie łatwi do zabicia kosmiczni robotnicy, tylko twardzi marines, nie mały statek, a cała kolonia, nie statek górniczy, a wojenny okręt Sulaco, no i macki korporacji okazały się sięgać dalej (wojsko robi jej przysługi), a Ripley ze zwykłej twardej kobiety awansowała na - jak nazwała ją sama Weaver - Rambolinę. Wreszcie... prawie każdy, chyba nawet zdeklarowany pacyfista lubi czasem popatrzeć na filmy o wojsku/walce (a temat był wtedy na czasie, od Wietnamu minęło ledwie 11 lat).

Jednym słowem był to film zbyt dobry, zbyt atrakcyjny dla widza, by wiele mu nie wybaczano.
(To trochę jak z TWoK - mogę sarkać na zmiany w tym filmie z pozycji betonowego fana TMP, ale za dobry jest bym mógł go skreślić.)

And one more thing: Aliens ma jeszcze ten atut, że - mimo wszelkich rewolucji w zakresie konwencji - b. dobrze buduje, także wizualną, continuity. Ma się wrażenie, że dostało się kolejną opowieść z tego samego świata. W trojce i w czwórce tego - IMHO - zabrakło, co mogło dołożyć swoje, gdy przychodziło do ich oceny przez fandom... (To tak trochę a'propos wizualnych przeskoków pomiędzy TOS, a TMP i TMP, a TWoK - niby wnętrza te same, a wystarczyła radykalna zmiana kolorystyki i stylu narracji, by wszystko się zmieniło.)
MarcinK
Użytkownik
#310 - Wysłana: 2 Mar 2015 17:33:41 - Edytowany przez: MarcinK
Q__:
pamiętajmy przy tym, że kanonicznie nie wiemy nic o istnieniu xenomorphów - królów, więc trudno rzutować ziemskie - dwupłciowe - schematy rozmnażania na to co tam zachodzi

Samce nie są potrzebne- różnorodność genetyczną zapewnia DNA żywiciela, wystarczy spojrzeć na to co wychodzi z Człowieka, Psa, Predatora i Giganta.



Mav
Użytkownik
#311 - Wysłana: 2 Mar 2015 19:02:11 - Edytowany przez: Mav
Nie mam czasu za bardzo, wiec będzie krótko, ale treściwie. Dlaczego tak bardzo lubię dwójkę, a nie przepadam za trójką i czwórką:

Aliens - widać tam rękę utalentowanego Camerona, fabuła trzyma się kupy, nie ma jakiś przesadzonych akcji, są ciekawe, dobrze napisane i zagrane postacie, Jest napięcie (ale koniecznie musi to być wersja reżyserską z całą sekwencją barykadowania się we wierzy), jest klimat SF w dobrym stylu lat 80. No i film jest długi, a ja takie lubię (oczywiście dobre długie filmy).

Alien 3 - jak już Q wspomniał, w tej części klimat SF wyparowuje na rzecz takiego brudnego, ubogiego, industrialnego klimatu. Postacie są niezbyt ciekawe, takie zbiry po prostu, a fabuła taka prostoliniowa. Musiałbym sobie go odświeżyć, aby coś więcej, dokładniej ponarzekać, może na dniach.

Resurrection - Film jest zwyczajnie OBRZYDLIWY, NIESMACZNY, sceny z całującą się Ripley z tym dziwnym czymś, te wszystkie mutanty, obrzydlistwa, ta psychiczna, dziwna Ripley - po prostu beznadziejny, psychodeliczny klimat.
pirogronian
Użytkownik
#312 - Wysłana: 2 Mar 2015 19:34:31
Mav:
Resurrection - Film jest zwyczajnie OBRZYDLIWY, NIESMACZNY, sceny z całującą się Ripley z tym dziwnym czymś, te wszystkie mutanty, obrzydlistwa, ta psychiczna, dziwna Ripley - po prostu beznadziejny, psychodeliczny klimat.

Każdy film, mimo, że z tymi samymi obcymi, jest o czymś innym i w inny sposób o tym opowiada. Nie każdemu to podchodzi, ale dobrze jest, że są tak zróżnicowane. Mnie np ten "obrzydliwy" klimat czwórki się podoba. Ale ja może jestem skrzywiony
Q__
Moderator
#313 - Wysłana: 3 Mar 2015 15:18:01
Mav

Mav:
te wszystkie mutanty, obrzydlistwa, ta psychiczna, dziwna Ripley - po prostu beznadziejny, psychodeliczny klimat.

No, obrzydlistwo, ale jedno muszę docenić - ten wątek dziwacznych, zbrodniczych eksperymentów i jego wizualny klimat, choć nie podobała mi się fabuła, w którą zostały opakowane i ponowny brak elementów stylistyki hard SF, zdają się na żywca wzięte z komiksu Aliens "Labyrinth", który - wbrew pozorom - stanowił b. sensowne dopełnienie tego, co znamy z wcześniejszych części (w końcu w jakimś celu ten Ash i ten Burke tak chcieli zdobyć tego xenomorpha dla Firmy - teraz zobaczyliśmy po co, choć można się było tego domyślać).

pirogronian

pirogronian:
Mnie np ten "obrzydliwy" klimat czwórki się podoba.

Mnie - miejscami - też. (Miejscami, bo wolałbym, by - jak w/w komiksie - ożeniony był ze stylistyką dwu pierwszych części.)
MarcinK
Użytkownik
#314 - Wysłana: 21 Mar 2015 15:27:02
MarcinK
Użytkownik
#315 - Wysłana: 14 Kwi 2015 19:22:45
MarcinK
Użytkownik
#316 - Wysłana: 14 Cze 2015 17:18:38
Q__
Moderator
#317 - Wysłana: 16 Cze 2015 00:06:09
MarcinK

MarcinK:
obcy-i-prom eteusz-jako-jeden-film

Ciekawe, ciekawe... W czarno-białej wersji odpadają oczojebne kolorki "Prometeusza" i "Obcy" ciągnie całość w górę...
MarcinK
Użytkownik
#318 - Wysłana: 23 Paź 2015 17:31:25
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#319 - Wysłana: 23 Paź 2015 17:31:54
Dawać zapowiedź Prometeusz 2
MarcinK
Użytkownik
#320 - Wysłana: 27 Kwi 2016 06:19:42
Q__
Moderator
#321 - Wysłana: 28 Kwi 2016 23:01:36
MarcinK

MarcinK:
new-a lien-5-concept-art

Jedno trzeba Blomkampowi przyznać - wyczucie klimatu Xenoverse ma lepsze niż "ojciec" tegoż...
MarcinK
Użytkownik
#322 - Wysłana: 15 Maj 2016 14:50:50
mozg_kl2
Użytkownik
#323 - Wysłana: 15 Maj 2016 15:08:57
MarcinK:
Coś dla nas

Gdzie mam przelać kredyty?

MarcinK:
Cena niezachęcająca

trochę odłożyć do skarpety i będzie.
MarcinK
Użytkownik
#324 - Wysłana: 15 Maj 2016 20:01:50
mozg_kl2
Jak widać ma być trzeci set a w nim Sulaco
mozg_kl2
Użytkownik
#325 - Wysłana: 16 Maj 2016 21:09:27
MarcinK
Użytkownik
#326 - Wysłana: 16 Maj 2016 21:15:48
W Alien jedli chleb...
Q__
Moderator
#327 - Wysłana: 5 Wrz 2017 19:45:01
Odcinek Trek... znaczy... FleetYards, którego tematem jest USCSS Nostromo:
http://www.youtube.com/watch?v=LcEIInbLEgM
Korrd
Użytkownik
#328 - Wysłana: 7 Wrz 2017 11:01:35
Q__:
USCSS Nostromo

Kocham ten statek tak, że mógłbym na nim mieszkać. Po warunkiem, że nie byłoby "ósmego pasażera" na pokładzie ;)
MarcinK
Użytkownik
#329 - Wysłana: 7 Wrz 2017 11:40:41
Korrd:
Po warunkiem, że nie byłoby "ósmego pasażera" na pokładzie ;)

Co masz do kotów?
Korrd
Użytkownik
#330 - Wysłana: 7 Wrz 2017 12:07:36 - Edytowany przez: Korrd
MarcinK:
Co masz do kotów?

Nic. Kot był oczywiście pierwszym pasażerem ;)
 Strona:  ««  1  2  3  ...  6  7  8  9  10  11  12  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Alien

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!