USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Mordercy, szaleńcy, psychopaci... dlaczego nas fascynują?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
IDIC
Użytkownik
#91 - Wysłana: 30 Paź 2010 18:01:32
Odpowiedz 
Pah Wraith:
Kwestia do której przyznawał się wielokrotnie w licznych przypadkach.

może brakowało mu umiejetności introspekcji?
wiesz ilu ludzi jest święcie przekonanych, że reklama na nich nie działa?
a kupują Ramę

Pah Wraith:
Bo trzeba by mieć pozytywny dowód na zajscie takiego zdarzenia, a nie opierać się na dowodzeniu negatywnym. Równie dobrze możemy spekulować, że w napędzie Daty pracowały krasnoludki ;) Bo udowodnij że tak nie było ;)

z krasnoludkami w napędzie prosta sprawa - wystarczy zajrzeć, żeby się przekonać, że ich tam nie ma
a z dowodem pozytywnym nie byłoby łatwo nawet w przypadku istoty ludzkiej
dlaczego w przypadku Daty miałoby zatem być niezbędne zastosowanie "bardziej przekonującego" instrumentarium ???
Pah Wraith
Użytkownik
#92 - Wysłana: 30 Paź 2010 18:20:20
Odpowiedz 
IDIC
IDIC:
może brakowało mu umiejetności introspekcji?

Może, może. Spekulować zawsze można.

IDIC:
z krasnoludkami w napędzie prosta sprawa - wystarczy zajrzeć, żeby się przekonać, że ich tam nie m

To zajrzyj i jak zobaczysz, to uwierzę że ich tam nie ma. Na razie przyjmuję że krasnolduki napędzają Datę na równych prawach jak Ty wierzysz, że miał uczucia ;)


Pytanie do psychologów - czy, podobnie jak w Blade Runnerze, dałoby się skonstruować narzędzie do mierzenia emocji?
Eviva
Użytkownik
#93 - Wysłana: 30 Paź 2010 18:24:22
Odpowiedz 
Pah Wraith:
Pytanie do psychologów - czy, podobnie jak w Blade Runnerze, dałoby się skonstruować narzędzie do mierzenia emocji?

To nie jest pytanie do psychologów, raczej do inżynierów medycznych. Ja jestem prostym technikiem, ale mogę powiedzieć, że takie urządzenia już istnieją - co prawda nie u nas, bo my jesteśmy 100 lat za... powiedzmy za Capellanami.
Pah Wraith
Użytkownik
#94 - Wysłana: 30 Paź 2010 18:33:42
Odpowiedz 
Eviva
jakiś link, można prosić?
Eviva
Użytkownik
#95 - Wysłana: 30 Paź 2010 18:56:21
Odpowiedz 
Pah Wraith

Nie mam linku, widziałam to urządzenie w programie na Discovery Science. Po prostu rodzaj NMR mózgu, połączonego z EEG - pokazuje aktywność poszczególnych obszarów, która to aktywność zależy od pobudzenia chemicznego właściwego przeżywanym emocjom. Z tym, że tu rodzi się nam kolejny problem - emocje to zmiana równowagi chemicznej mózgu, zmiana konfiguracji jonów sodu i potasu, uwolnienie substancji chemicznych - endorfin, serotoniny, oxytocyny itd. Jak to uzyskać u androida, który nie posiada układu endokrynologicznego? I, co ważniejsze, po ką kiszkę?
Pah Wraith
Użytkownik
#96 - Wysłana: 30 Paź 2010 18:57:54
Odpowiedz 
Eviva
Eviva:
I, co ważniejsze, po ką kiszkę?

To chyba najważniejsze pytanie, którego nikt nie zadał ani w tej ani w wielu innych, bezproduktywnych dyskusjach. Podejście godne filozofa. Zaimponowałaś mi
Eviva
Użytkownik
#97 - Wysłana: 30 Paź 2010 19:00:55 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Pah Wraith:
Podejście godne filozofa. Zaimponowałaś mi

Dziękuję, ale wydaje mi się, że to pytanie fundamentalne. Po co robić z androida człowieka? Przepraszam, ale nowego człowieka można sprokurować sposobem łatwiejszym, tańszym, a zwłaszcza, jak powiadają eksperci, poniekąd przyjemniejszym...
Pah Wraith
Użytkownik
#98 - Wysłana: 30 Paź 2010 19:01:54
Odpowiedz 
Eviva
Może to jedna z tych instancji, w których nie liczy się cel, ale podróż?
Q__
Moderator
#99 - Wysłana: 30 Paź 2010 19:07:16
Odpowiedz 
Pah Wraith

Mówimy teraz o produkcji androidów czy nowych ludzi, bo się zgubiłem...
Eviva
Użytkownik
#100 - Wysłana: 30 Paź 2010 19:13:47
Odpowiedz 
Q__:
Mówimy teraz o produkcji androidów czy nowych ludzi, bo się zgubiłem..

a czymże jest android w założeniu? sztucznym człowiekiem.
IDIC
Użytkownik
#101 - Wysłana: 30 Paź 2010 20:41:05 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Pah Wraith:
To zajrzyj i jak zobaczysz, to uwierzę że ich tam nie ma.

nie żebym jakoś specjalnie chciała Cię "łapać za słowa", ale czuje się dziwnie prowokowana
bene
ja zajrzałam i zobaczyłam
teraz Ty powinieneś uwierzyć, że ich tam nie ma

Pah Wraith:
Ty wierzysz, że miał uczucia ;)

to nie jest kwestia wiary
to kwestia nie odrzucania z góry czegoś tylko dlatego, że owo "coś" zaprzecza moim dotychczasowym wyobrażeniom

EDIT: Nawet jeśli "rzecz dzieje się" w całkowicie fikcyjnym świecie
Q__
Moderator
#102 - Wysłana: 30 Paź 2010 22:10:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
a czymże jest android w założeniu? sztucznym człowiekiem.

Tym niemniej proces produkcyjny skrajnie odmienny:

"doktor świętej teologii Cyboraks wykazał, że cała „Studzienistyka” bladologa Turmalina, na której opierał się pater Eteryk, zawiera, prócz tez urągających rozumowi, bluźnierstwa przeciw wierze. Przecież w tej księdze powiedziane jest, że studzieńcy nie wykonywali potomstwa na podstawie typowych projektów, przy udziale inżynierów płodowlanych, jedynym przyrodzonym sposobem, montażu z prefabrykatów, lecz bez żadnego wykształcenia i dokumentacji, pokątnie i wręcz całkiem bezmyślnie. Jakże jednak byłby możliwy nie zaprojektowany potomek? Nielegalny, podług planu nie zatwierdzonego, dajmy na to, przez właściwą instancję w wydziale przemysłu demograficznego — to jeszcze rozumiem — lecz bez wszelkiej dokumentacji?!!
— Dziwne to, przyznaję, ale gdzież w tym bluźnierstwo?
— Wybacz, wielebny Ojcze, ale dziwię się z kolei temu, że go nie dostrzegasz... Wszak jeśli stante pede, ex abrupto, expromptu to umieli, co u nas wymaga ukończenia studiów wyższych, komisyjnego opracowania i ekspertyzy obliczeniowej, to każdy z nich musiał mieć w małym palcu kompetencję płodowlaną, równą wiedzy naszych cybernetyków, doktorów, a bodajże nawet habilitowanych docentów informatyki! Możliweż to?? Jakże, byle chłystek potrafił sobie sporządzić bez namysłu latorośl? Skąd mógł wiedzieć, jak to się robi?! Alternatywą dyplomu jest wszak sporządzanie potomstwa bez wszelkiej wiedzy, od jednego zamachu i paru szturchnięć, ledwie mi te słowa przez usta przechodzą, boż tak przypisuje się im potencję creationis ex nihilo, tworzenia z niczego, a tym samym moc czynienia cudów, tylko Panu właściwą.
— Powiadasz, że albo byli z nich geniusze poczęcia, albo cudotwórcy? — rzekł Ojciec Cynkan. — Ale bladolog Dyalizy pisał, że choć nie w uczonej radzie i gromadzie, to jednak i nie w pojedynkę wykonywali swe latorośle, lecz parami. W tym dopatruję się ich fachowej specjalizacji! Świadczą o niej zachowane terminy, odczytane z popalonych bibliotecznych kart: „Piękniś”, „Pięknisia” (pewno miało być „Miękniś” i „Mięknisia”), więc semper duo faciebant collegium multiplicationis, uważasz? Szukali osobności, ażeby się nawzajem pokonsultować, omówić rysunki techniczne, wykonać niezbędne obliczenia. Naradzać to się pewno naradzali, boż bez naradzania i narodziny niemożliwe, jak wskazuje sam źródłosłów, a jakże, tu zgoda, mój Chlorku. Juścić projektowali, nim wzięli się do montażu mikroelementów, inaczej nie mogło być. Sporządzenie istoty rozumnej, twardej czy miękkiej, to nie w kij dmuchał.
— Już powiem, czego bym wolał nie dożyć — drżącym głosem oświadczył Ojciec Chlorjan. — Myśl twoja, wielebny Ojcze, wkroczyła na niebezpieczną drogę! Jeszcze trochę, a powiesz mi, że można płodzić potomstwo nie przy rysownicy, po wypróbowaniu prototypów w laboratorium, z najwyższą koncentracją ducha na jawie, lecz w łóżku, bez żadnych modeli i studiów, na ślepo, po omacku i zgoła niechcący... Błagam cię i ostrzegam, to nie tylko czcze nonsensa, lecz poduszczenie Szatana! Opamiętaj się, Ojcze..."


S. Lem, "Zagadka"
Eviva
Użytkownik
#103 - Wysłana: 31 Paź 2010 08:08:16
Odpowiedz 
Q__:
Tym niemniej proces produkcyjny skrajnie odmienny:

Dlatego tez napisałam, że angażowanie tyle środków materialnych i wysiłku w sprawę, która można załatwić taniej, łatwiej i przyjemniej, jest bez sensu.
Pah Wraith
Użytkownik
#104 - Wysłana: 31 Paź 2010 15:24:10
Odpowiedz 
IDIC
IDIC:
ja zajrzałam i zobaczyłam teraz Ty powinieneś uwierzyć, że ich tam nie ma

Zajrzałaś do wnętrza fikcyjnego androida? Jakie pigułki bierzesz?

IDIC:
to kwestia nie odrzucania z góry czegoś tylko dlatego, że owo "coś" zaprzecza moim dotychczasowym wyobrażeniom

Czyli wiara. Jest "wiedza" i "wiara". Wiedzieć nie wiesz, a skoro tak, to - wierzysz.
IDIC
Użytkownik
#105 - Wysłana: 31 Paź 2010 17:01:30 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Pah Wraith:
Jest "wiedza" i "wiara". Wiedzieć nie wiesz, a skoro tak, to - wierzysz.

IMO istnieje różnica pomiędzy:
a) "uznawaniem za fałszywe twierdzenia, które przy obecnym stanie wiedzy naukowej nie jest dowiedzione"
i
b) "przyjmowaniem, że wraz z rozwojem nauki prawdziwość tego samego twierdzenia może zostać potwierdzona lub odrzucona"


Pah Wraith:
Zajrzałaś do wnętrza fikcyjnego androida? Jakie pigułki bierzesz?

Ja - żadnych .
Moja kreatywność i wyobraźnia pozwoliły mi wykonać stosowną wizualizację.
A tak na marginesie: nie wiem, czy odnotowałeś, ale rozmowa od początku jest zlokalizowana na płaszczyźnie fikcyjnej
jak dla mnie oznacza to, że prowadzimy ją - w pełni świadomie - z "przymrużeniem oka"
Twoje pytanie o pigułkę zdaje się wskazywać na to, że traktujesz tę pogawędkę całkiem serio
cóż ... jeśli tak, to w zasadzie sugestię dotyczącą zazywania psychotropów - należałoby skierować w pierwszej kolejności pod Twoim adresem: w momencie, kiedy rzuciłeś kwestią o zajrzeniu do wnetrza androida
darowałam je sobie (tę sugestię) primo ze względu na "przymrużenie oka", o którym mowa powyżej, secundo: nie chcąc być nietaktowna/obcesowa/grubiańska (do wyboru)
Pah Wraith
Użytkownik
#106 - Wysłana: 31 Paź 2010 18:32:44
Odpowiedz 
IDIC
IDIC:
a) "uznawaniem za fałszywe twierdzenia, które przy obecnym stanie wiedzy naukowej nie jest dowiedzione" ib) "przyjmowaniem, że wraz z rozwojem nauki prawdziwość tego samego twierdzenia może zostać potwierdzona lub odrzucona"

Hmmm, wydawało mi się, że mówimy o Dacie - fikcyjnym androidzie z fikcyjnego świata. Powyższe zatem nie stosuje się do tej dyskusji. Jesli chcesz dywagować nad możliwością skonstruowania w przyszłości sztucznej inteligencji, która na pewnym etapie sama nabędzie uczucia - to OK. Ale jeśli rozmawiamy o Dacie - to informacje, które posiadamy na jego temat (m.in. jego własne wypowiedzi, którym chyba powinniśmy zaufać) przeczą temu, by dysponował on emocjami przed instalacją emo-czipa.

IDIC:
A tak na marginesie: nie wiem, czy odnotowałeś, ale rozmowa od początku jest zlokalizowana na płaszczyźnie fikcyjnej

No to jestem zmieszany i wstrząśnięty zarazem. Do czego w takim razie odnosiła się Twoja powyższa wypowiedź?
Kiedy ktoś mi mówi o zaglądaniu do wnętrza fikcyjnego mechanizmu ("ja zajrzałam i zobaczyłam"), zaczynam się niepokoić o stan zdrowia mojego rozmówcy...
Naszą rozmowę traktuję z punktu widzenia widza a nie postaci serialu. Ty - chyba odwrotnie :/

No i trochę poczucia humoru, błagam.
IDIC
Użytkownik
#107 - Wysłana: 1 Lis 2010 10:15:54 - Edytowany przez: IDIC
Odpowiedz 
Pah Wraith

Pah Wraith:
Hmmm, wydawało mi się, że mówimy o Dacie - fikcyjnym androidzie z fikcyjnego świata. Powyższe zatem nie stosuje się do tej dyskusji. Jesli chcesz dywagować nad możliwością skonstruowania w przyszłości sztucznej inteligencji, która na pewnym etapie sama nabędzie uczucia - to OK. Ale jeśli rozmawiamy o Dacie - to informacje, które posiadamy na jego temat (m.in. jego własne wypowiedzi, którym chyba powinniśmy zaufać) przeczą temu, by dysponował on emocjami przed instalacją emo-czipa.

A pamiętasz odcinek TNG 04 "Brothers", w którym Data "uświadomił sobie", że nie jest gorszy niż Lore?
czyli wcześniej był przekonany, że jest gorszy
faktycznie zaś nie był
co oznacza, że może jednak nie do końca jego "samoświadomość" zawierała tylko i wyłącznie prawdziwe twierdzenia

Jeśli chodzi natomiast o granice dyskusji ...
oczywiście można ograniczyć się tylko i wyłącznie do tego, co zostało w ST powiedziane i pokazane
a można też pobawić się interpretowaniem poszczególnych obrazów i wypowiedzi w bardziej "kreatywny" sposób
w tej pierwszej sytuacji tematy do rozmowy wyczerpią się dość szybko
druga sytuacja daje natomiast nieograniczone możliwości relaksu, rozrywki i potrenowania umysłu


Pah Wraith:
Do czego w takim razie odnosiła się Twoja powyższa wypowiedź?
Kiedy ktoś mi mówi o zaglądaniu do wnętrza fikcyjnego mechanizmu ("ja zajrzałam i zobaczyłam"), zaczynam się niepokoić o stan zdrowia mojego rozmówcy...

Jest takie powiedzenie: Głupie pytanie - głupia odpowiedź
Parafrazując (na potrzeby zaistniałej sytuacji):
Głupia rada ("To zajrzyj do wnętrza fikcyjnego androida") - głupia informacja o próbach zastosowania się do niej ("Zajrzałam")


Pah Wraith:
No i trochę poczucia humoru, błagam.

Zasadniczo przyłączam się do apelu
Pod warunkiem, że jego adresatami będą czuli się wszyscy bez wyjątku
oraz pod warunkiem, że wygłaszający ów apel nie będą przekonani, że Jedynym Słusznym Poczuciem Humoru jest ich własne poczucie humoru
nawoływanie do uruchamiania poczucia humoru byłoby wówczas dziwnie wybiórcze i trąciło hipokryzją
The_D
Użytkownik
#108 - Wysłana: 1 Lis 2010 20:45:19
Odpowiedz 
Pah Wraith:
Bo trzeba by mieć pozytywny dowód na zajscie takiego zdarzenia

Moim zdaniem takim właśnie dowodem (a przynajmniej bardzo mocną przesłanką) był odcinek "The most toys". Ale wygląda na to, że albo pamięć płata mi figle i nic takiego tam nie było, albo nikt inny nie zwrócił na to uwagi.
Eviva
Użytkownik
#109 - Wysłana: 1 Lis 2010 21:04:55
Odpowiedz 
The_D
]
W tym odcinku mamy Datę, który robi wszystko, by ocalić dziewczynę, a gdy nie udaje mu się jej ocalić, gotów jest zabić jej kata - zrobiłby to, gdyby nie przypadek. Nie jest więc automatem, bo wyraźnie może odczuwać coś na kształt gniewu
Pah Wraith
Użytkownik
#110 - Wysłana: 2 Lis 2010 13:32:51
Odpowiedz 
IDIC
IDIC:
A pamiętasz odcinek TNG 04 "Brothers", w którym Data "uświadomił sobie", że nie jest gorszy niż Lore?czyli wcześniej był przekonany, że jest gorszy (...) co oznacza, że może jednak nie do końca jego "samoświadomość" zawierała tylko i wyłącznie prawdziwe twierdzenia

Data nie znał wszystkich faktów dotyczących Lore'a. O sobie wiedział więcej niż o swoim bracie, z którego istnienia nie zdawał sobie sprawy.

IDIC:
oczywiście można ograniczyć się tylko i wyłącznie do tego, co zostało w ST powiedziane i pokazanea można też pobawić się interpretowaniem poszczególnych obrazów i wypowiedzi w bardziej "kreatywny" sposób

Kreatywność jest OK, o ile nie przeczy temu co zostało explicite powiedziane na ekranie i temu co widzieliśmy na ekranie i... Chwytasz? Można dyskutować na temat tego jak naprawdę działa transporter (bo w kanonie szczegółów technicznych brak). Ale to czy Data miał uczucia czy nie jest dyskusją nie wykraczającą poza kanon lecz zmierzającą ku jego łamaniu.

IDIC:
Głupia rada ("To zajrzyj do wnętrza fikcyjnego androida") - głupia informacja o próbach zastosowania się do niej ("Zajrzałam")

Oferując tę "radę" chciałem Ci uświadomić że rozmawiamy o fikcyjnym świecie, z któego mamy niewielką ilość celowo podanych informacji i wybiórcze ich traktowanie stanowi ślepy zaułek. Nie zrozumiałaś - trudno. Tylko czemu uzywasz w stosunku do moich wypowiedzi słowa "głupi"?


The_D
The_D:
Moim zdaniem takim właśnie dowodem (a przynajmniej bardzo mocną przesłanką) był odcinek "The most toys".

Tak się składa że jakieś 2-3 tygodnie temu oglądałem ten odcinek po raz kolejny. O ile pierwotnie bliski byłem stwierdzenia - "OK, Data ma emocje", o tyle obecnie, w perspektywie całego TNG, muszę przyznać, że to była tylko projekcja naszych odczuć i oczekiwań względem postaci. Jak dla mnie Datą nie kierował gniew tylko logika oraz pragnienie zachowania "po ludzku".
IDIC
Użytkownik
#111 - Wysłana: 2 Lis 2010 14:37:09
Odpowiedz 
Pah Wraith

Pah Wraith:
Data nie znał wszystkich faktów dotyczących Lore'a. O sobie wiedział więcej niż o swoim bracie, z którego istnienia nie zdawał sobie sprawy.

Nie rozumiem, w oparciu o co (kanon!) twierdzisz, że w odcinku TNG 04 "Brothers" Data nie zdawał sobie sprawy z istnienia swojego brata.
Przecież spotkali się już w TNG 01 (odcinek "Datalore")


Pah Wraith:
Oferując tę "radę" chciałem Ci uświadomić że rozmawiamy o fikcyjnym świecie, z któego mamy niewielką ilość celowo podanych informacji i wybiórcze ich traktowanie stanowi ślepy zaułek. Nie zrozumiałaś - trudno. Tylko czemu uzywasz w stosunku do moich wypowiedzi słowa "głupi"?

Nie zrozumiałam.
Może Twoja intencja była ubrana w zbyt nieczytelny komunikat (zazwyczaj nie mam problemów ze zrozumieniem kierowanych pod moim adresem treści).
Słowa "głupi" nie użyłam na określenie Twojej wypowiedzi.
Wypowiedź dotyczącą powiedzenia "Głupie pytanie - głupia odpowiedź" zamieściłam chcąc uświadomić Ci, co skłoniło mnie do udzielenia Ci takiej, a nie innej odpowiedzi na Twoję sugestię, abym zajrzała do wnętrza fikcyjnego androida. Chwytasz?
Co mnie przy tym jednakowoż dziwi to fakt, że zdajesz sie być urażony powiązaniem słowa "głupi" z Twoją wypowiedzią.
Ktoś, kto pod adresem innych kieruje pytanie "[i]jakie pigułki bierzesz?/i] " nie powinien raczej być zdziwiony nie do końca sympatycznym tonem odpowiedzi.
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 2 Lis 2010 15:39:48
Odpowiedz 
Pah Wraith
IDIC

Pah Wraith:
Kreatywność jest OK, o ile nie przeczy temu co zostało explicite powiedziane na ekranie i temu co widzieliśmy na ekranie i... Chwytasz?

IDIC:
Wypowiedź dotyczącą powiedzenia "Głupie pytanie - głupia odpowiedź" zamieściłam chcąc uświadomić Ci, co skłoniło mnie do udzielenia Ci takiej, a nie innej odpowiedzi na Twoję sugestię, abym zajrzała do wnętrza fikcyjnego androida. Chwytasz?

Drodzy moi, jak sie będziecie tak chwytać i namawiać do chwytania (czyli obłapiać) to się jakiś romans z tego narodzi .
Pah Wraith
Użytkownik
#113 - Wysłana: 2 Lis 2010 16:43:26
Odpowiedz 
IDIC
IDIC:
Nie rozumiem, w oparciu o co (kanon!) twierdzisz, że w odcinku TNG 04 "Brothers" Data nie zdawał sobie sprawy z istnienia swojego brata.

Masz rację. Pomyliły mi się tytuły. A jednak, z punktu widzenia Daty Lore był lepszy. Pod pewnymi względami. A pod innymi gorszy.

IDIC:
Może Twoja intencja była ubrana w zbyt nieczytelny komunikat (zazwyczaj nie mam problemów ze zrozumieniem kierowanych pod moim adresem treści).

Rozumiem, to moja wina.

IDIC:
wypowiedzią.Ktoś, kto pod adresem innych kieruje pytanie "[i]jakie pigułki bierzesz?/i] " nie powinien raczej być zdziwiony nie do końca sympatycznym tonem odpowiedzi.

Nieadekwatny =/= niesympatyczny.
IDIC
Użytkownik
#114 - Wysłana: 2 Lis 2010 18:22:53
Odpowiedz 
Q__:
Drodzy moi, jak sie będziecie tak chwytać i namawiać do chwytania (czyli obłapiać) to się jakiś romans z tego narodzi

Q__ ,
a Ty ostrzegasz, czy kibicujesz?

czy też może uznałeś, że czas na moderatorską interwencję w celu schłodzenia nastrojów podczas rozgrywki?
Q__
Moderator
#115 - Wysłana: 2 Lis 2010 18:32:27
Odpowiedz 
IDIC

IDIC:
a Ty ostrzegasz, czy kibicujesz?

ZAWSZE to drugie .
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 23 Lip 2012 09:57:36
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 23 Lis 2012 22:50:55
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#118 - Wysłana: 6 Mar 2013 01:00:57
Odpowiedz 
Toudi
Użytkownik
#119 - Wysłana: 6 Mar 2013 16:39:24
Odpowiedz 
Q__:
http://ciekawe.onet.pl/historia/wilkolak-na-stosie ,1,5430201,artykul.html

Q, ONET? Dobrze się czujesz?Miej litość nad nami. Ani artykuł nie wydaje się trzymać poziomu, a komentarze się tam nic przez dekadę nie zmieniły.
Q__
Moderator
#120 - Wysłana: 6 Mar 2013 17:13:04
Odpowiedz 
Toudi

Toudi:
Q, ONET?

Jak cytują prasę (TU "Wiedzę i Życie", kiedy indziej "NF" o ST) to da się ich czasem - jak cytowana prasa co warta - czytać bez zażenowania. Ale tylko wtedy.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Mordercy, szaleńcy, psychopaci... dlaczego nas fascynują?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!