USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Arthur C. Clarke
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#31 - Wysłana: 20 Mar 2008 10:56:10
Odpowiedz 
Delta

Jak to się łatwo mówi.

Toteż fgadam, gadam, gadam... Z robieniem gorzej...
Wookie
Użytkownik
#32 - Wysłana: 20 Mar 2008 18:46:20
Odpowiedz 
[*][*][*]
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 21 Mar 2008 00:51:01
Odpowiedz 
Na tej stronie mozna zapoznac sie z dziedzictwem jakie pozostawił po sobie Clarke, twóczość SF to tylko jego część (nie jestem nawet pewien, czy największa):
http://www.clarkefoundation.org/
Doctor_Who
Użytkownik
#34 - Wysłana: 24 Mar 2008 00:44:14 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Odszedł Wielki Wizjoner... człowiek, który zrobił tyle dla propagowania nauki.
Pamiętam "Odyseję", "Spotkanie z Ramą" i "Fontanny Raju" – pierwsze przeczytane książki Pana Clarke’a.

Q__

w kwestii pogrzebu Clarke postąpił dość podobnie do Lema, oto jego zalecenie:
"Absolutely no religious rites of any kind, relating to any religious faith, should be associated with my funeral"


A i tak krewniacy Lema musieli ściągnąć na pogrzeb zakonnika... Nie chce oceniać ich zachowania, ale... Wolę zmarłego winno się uszanować.

Albo...Rozpocząć prace nad uzyskaniem nieśmiertelności (grzebanie w genach, cyborgizacje, nano...)... Clarke chyba by to pochwalił...

Chyba każdy zna cytat 'większość z tych, co mażą o nieśmiertelności, nie wie co z sobą zrobić w deszczowe niedzielne popołudnie'. Być może człowiek nie jest w stanie żyć na jako takim poziomie będąc nieśmiertelnym, życie takie skończyło by się albo na samobójstwie, albo na błaganiu o śmierć (zależy, czy za nieśmiertelność uznajemy brak śmierci naturalnej, czy brak śmierci w ogóle). Pragniemy nieśmiertelności, mimo że nie potrafimy nawet sobie tego wyobrazić.

Pah Wraith

chciałbym bardzo zobaczyć co będzie dalej. Ale niestety nie dane mi będzie ujrzeć napisu To be continued. Trzeba się z tym po prostu pogodzić

Wiesz, może nie koniecznie to musi być problem z wyobrażeniem sobie, a bardziej z akceptacją takowej możliwości. Dla zdecydowanej większości o wiele bardziej budującą wizją jest "życie po śmierci" - jakiekolwiek by nie było - ważne żeby było. Do tego strachu przed nieznanym "życiem pozagrobowym" wystarczy dodać religię, która u dużej rzeszy ludzi zaspokaja potrzebę gwarancji swego rodzaju nieśmiertelności.

Zważywszy na to, że przynajmniej w naszym kraju mamy dość dużo osób, które wierzą (choć często nie praktykują) i jak mają wybierać z dwojga złego (choć druga opcja to nie koniecznie musi być zło) to wolą wyobrażać sobie życie pozagrobowe niż finito i koniec filmu. Człowiek, który jako istota coraz bardziej chce przekraczać wszelkie granice, gdzie w ówczesnym świecie one rzeczywiście czasami się zacierają raczej nie chce, aby śmierć miała położyć kres jego istnieniu (cielesnemu tak, ale nie duchownemu) i nawet to może być impulsem do myślenia w duchu rożnych religii i ich eschatologii.

"czas to towarzysz, z którym wyruszamy w podróż i który w kazdej chwili naszego zycia przypomina nam, żeby się nią cieszyć, bo żadna nigdy nie powróci

Jak pisał Lem, "nie wierzę ani w sprawy pozadoczesne, ani w życie pozagrobowe" (przynajmniej na poziomie "mistycznym"). Dla mnie bardzo to wygodne. A czy lepiej łudzić się, że istnieje jakiś wyimaginowany "tamten świat" i całe życie stracić na zapewnianie sobie wygodnego na nim pobytu? To właśnie ludzie wierzący w istnienie "tamtej strony" mają więcej powodów do niepokoju. Podstawowe pytania: czy znajdę się po właściwej stronie? Jak to będzie wyglądać? Czy spotkam się tam z moimi bliskimi?

Po co sobie robić jakąś fałszywą nadzieję? A tak sprawa jest jasna i komfortowa. Koniec, end, finito. Nie ma się bać co jest "po tamtej stronie", bo po prostu jej nie ma. Wiara daję nadzieję, ze umieranie, jakkolwiek nieprzyjemne, nie jest końcem, czemuś służy, ale też i przynosi niepokój. Niewiara w istnienie życia pozagrobowego odbiera nieco irracjonalny lęk przed śmiercią, odbiera niepewność.
Mnie osobiście jest całkiem z tym dobrze.

Memy istnienia pozagrobowego (zaraz Madame Picard będzie twierdziła, że nic takiego nie istnieje ) są bardzo silnym kompleksem, bo odwołują się do podstawowych emocji: strachu, nadziei... Dlatego bardzo trudno odpędzić się od myśli o rzekomym życiu po życiu.

Fajnie nawet byłoby, gdyby udowodniono istnienie "duszy". Ale jak na razie na to się nie zanosi. Póki co - dla mnie ciekawa koncepcja z pogranicza mitów, filozofii, religii i fantastyki.

Tak naprawdę to większość nie boi nie tego, co zastanie po drugiej stronie, ile samego procesu umierania. Jak u Sztaudyngera.
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 25 Mar 2008 11:42:09
Odpowiedz 
Doctor_Who

Odszedł Wielki Wizjoner...

Pieknie to ująeś.

A i tak krewniacy Lema musieli ściągnąć na pogrzeb zakonnika...

Ale raczej jako gościa niż celebransa...

ps. a resztę dyskusji proponuje przenieść do topicu o Bogu.
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 30 Kwi 2008 01:06:18
Odpowiedz 
Jeden z ostatnich wywaidó A.C.C:
http://pl.youtube.com/watch?v=hsM5LMDSCEg
Eviva
Użytkownik
#37 - Wysłana: 30 Kwi 2008 12:12:41
Odpowiedz 
Ostatnio dużo linkujesz. A ja ostatnio prawie nie wychodze z YouTube (choć nie musze chyba dodawać, że nie A.C.C. tam szukam)
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 1 Maj 2008 13:16:43
Odpowiedz 
Jeszcze jeden link - wspomnienie o A. C. Clarke'u:
http://technologie.gazeta.pl/technologie/1,86564,5 062831.html

i jeszcze (lużno dotykający i "Odysei Kosmicznej") felieton Orlińskiego o przyszłości i przeszłości:
http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,2471300.html
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 22 Paź 2009 23:42:37
Odpowiedz 
Jedno z ostatnich dzieł Clarke'a, napisane do spółki z innym moim ulubieńcem - Baxterem:
http://www.creatio.art.pl/index.php?menu=archiwum& archid=20&artid=397
Lubię takie klasyczne klimaty.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 19 Lip 2010 14:11:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mam! Zdobyłem! Dopadłem!

Znaczy kupiłem i przeczytałem "Wyspy na niebie" Clarke'a.
Co mogę powiedzieć? Otóż jeśli kto szuka poważnej, poruszającej Tematy OstateczneTM, fantastyki, to niech nie sięga, bo to jest błahostka npisana w stylu przygód Tomka Wilmowskiego czy przygodowych utworów Heinleina (widać nawet,że życie bohatera na stacji jest trochę zbyt interesujące, by mieściło się w kanonach realizmu - a to film kręcą, a to jest okazja do ponadplanowej wycieczki; czytelnik nie-nastoletni uśmiechnie się nieco ironicznie widząc te chwyty rodem z Bahdaja).

Jest to jednak pozycja warta polecenia bo stanowi z jednej strony solidne wprowadzenie do tematyki kosmicznej (i do porządnej SF - swobodnie można dawać do czytania dzieciom i pociotkom, zanim im np. Lema podsuniemy), albowiem nie we wszystkim się postarzała.
Z drugiej zaś bezcenne spojrzenie na to jakie plany i nadzieje mieli ludzie u świtu ery kosmicznej, w czym ich wiedza o bytowaniu w nieważkości różni się od naszej i jak życie weryfikuje - i będzie jeszcze weryfikować - ich wyobrażenia.
(Czyli dla kosmomaniaków lektura obowiązkowa. Dobrze jednak, że Clarke nie zatrzymał się pisarsko na tym etapie.)

ps. kilka ciekawostek:
1. największym - z współczesnej perspektywy - błędem Wicemistrza (jak zwykłem tytułować Clarke'a, bo dla mnie drugi po Lemie) było założenie jawnie dobroczynnych (i wyłącznie dobroczynnych) skutków nieważkości dla ludzkiego organizmu;
2. cieszy walka jaką Clarke wydał bzdurnym, stereotypowym pomysłom, w które obfitowała ówczesna (jak się okazuje nie tylko ówczesna) SF; przy czym to rozliczenie z piracko-awanturniczo-inwazyjną tematyką przeprowadzone jest z lekkością i poczuciem humoru;
3. zwraca uwagę, że A.C.C. nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził życia gdzie się da - nawet na Marsie i Merkurym; przy czym jest to życie dość przytomnie nawet obmyślone;
4. pojawia się rozwinięta koncepcja geostacjonarnych satelitów komunikacyjnych (z tym, że b. duże są i wymagają ludzi do obsługi);
5. jak się wczytać - pada idea terraformingu Marsa.
RaulC
Użytkownik
#41 - Wysłana: 11 Lis 2010 18:40:15
Odpowiedz 
Nie wiem ilu z was wie, ż ACC w jednej z powieści odniósł się także do Star Treka. Jest to 4 część Odysei Kosmicznej (3001).
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 11 Lis 2010 20:35:42
Odpowiedz 
RaulC

W dwu zatem . Wspomnijmy mostek "Śmiałka" komandora Nortona, o którym już pisałem:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1523#msg60652
TSan
Użytkownik
#43 - Wysłana: 13 Lis 2010 22:05:28
Odpowiedz 
RaulC:
Nie wiem ilu z was wie, ż ACC w jednej z powieści odniósł się także do Star Treka

Cytuję: Nie mamy jak w Star Treku, ale nie wiele trzeba(...) czy jakoś tak.
RaulC
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Lis 2010 23:47:21
Odpowiedz 
Oto trzy cytaty z A.C.Clarka - 3001 Odyseja kosmiczna - odnoszące się do Treka.

"...Ktokolwiek zbierał materiał, wykazał się poczuciem humoru, ponieważ całość ozdabiały odcinki serialu Star Trek. Kiedyś, jeszcze jako mały chłopak, Poole miał okazję spotkać Patricka Stewarda i Leonarda Nimoya. Ciekawe, co by powiedzieli, gdyby jakimś tajemniczym sposobem dane im było odgadnąć przyszłe losy tego nieśmiałego dzieciaka, który prosił ich o autografy. ..."

"... - Bez przesady. Nie, nie mamy - jeszcze takich wynalazków jak na Star Treku, chociaż pewnie wciąż nad tym pracują. Możesz wybierać między dwoma różnymi środkami lokomocji. Ale chyba wiem, który cię skusi. ..."

"- Gdzie ja to już słyszałem? “Prime directive", znaczy zasada nieingerencji! Wciąż mamy wiele zabawy ze starego Star Treka.
- Wspominałem ci, że spotkałem kiedyś paru z tych aktorów? Ale by się zdziwili widząc mnie teraz... A co do zasady nieingerencji, to coś mi się tu nie zgadza. ..."
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 20 Sty 2013 15:56:51
Odpowiedz 
O tym jak Clarke wymyslil - za przeproszeniem - tablet:
http://antyweb.pl/kto-wymyslil-tablet-jobs-kubrick -clark/

Oraz anegdotyczna historia a'propos "Konca dziecinstwa":
http://theness.com/roguesgallery/index.php/skeptic ism/arthur-c-clarke-and-the-mind-rotting-bilge/
Eviva
Użytkownik
#46 - Wysłana: 20 Sty 2013 19:17:07
Odpowiedz 
Q__:
O tym jak Clarke wymyslil - za przeproszeniem - tablet:

A Stanisław Lem wymyślił czytnik ebooków - wystarczy przeczytać "Powrót z gwiazd". I co?
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 20 Sty 2013 19:23:08
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
I co?

I nic. Obaj genialni.
Mav
Użytkownik
#48 - Wysłana: 21 Sty 2013 13:58:51 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
O tym jak Clarke wymyslil - za przeproszeniem - tablet:

Mi to zdjęcie z tabletami leżącymi na stole nie pasuje. Są one zbyt ładnie, równo ułożone. To są bardziej stałe ekrany zamontowane na stole, przynajmniej tak wyglądają. Są lekko pod kątem, żeby lepiej się czytało.

Mnie zastanawia dlaczego Samsung nie pokazał tabletów z TNG? Tam nie ma żadnych wątpliwości.
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 28 Sty 2013 18:44:53
Odpowiedz 
Nie wiem czy wiecie, ze Clarke na 90 urodziny dostal byl w prezencie film niezalezny, w duzej mierze komputerowo robiony, ze wsparciem lucasowskiego ILM stworzony, "Maelstrom II" zatytulowany, wedlug opowiadania w "Fantastyce i futurologii" - niezbyt pochlebnie - opisanego, jako "Wir II" w "Problemach" zamieszczonego...

Strona filmu:
http://www.maelstrom2themovie.com/
Fragment wersji roboczej, gwoli wczucia sie w klimat:
http://www.youtube.com/watch?v=RIX4uU3VCDI
Q__
Moderator
#50 - Wysłana: 11 Mar 2014 20:39:40
Odpowiedz 
Jeszcze a'propos Clarke'a i Lema...

Jak zapewne wiecie cenię Clarke'a b. wysoko. nie wiem jednak, czy wiecie, że zdarzyło mu się zblamować w stylu godnym Schiaparelliego i Lowella...

Zaczęło się od wypowiedzi nt. życia na Marsie w rozmowie z Buzzem Aldrinem:
http://web.archive.org/web/20050207194205/http://s pace.com/peopleinterviews/aldrin_clarke_010227.htm l
http://web.archive.org/web/20050206222658/http://w ww.space.com/peopleinterviews/clarke_believe_01022 7.html

Chodziło zaś o coś takiego:
http://www.badastronomy.com/bad/misc/hoagland/glas sworm.html

Zaiste: pilot Pirx miał rację, że Mars jest świnią, a formy nieożywione da się pomylić z ożywionymi nie tylko w Lesie Birnam. Dwa punkty dla Lema .
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 25 Wrz 2014 11:10:25
Odpowiedz 
Ostatni, przedśmiertny (był już w szpitalu) wywiad z A.C.C:
http://spectrum.ieee.org/podcast/aerospace/space-f light/interview-with-arthur-c-clarke
Fraa
Użytkownik
#52 - Wysłana: 20 Mar 2015 08:22:58
Odpowiedz 
UWAGA! Będę grzeszyć! :P

Ekhem.

Wolę Clarke'a od Lema.

Dziękuję za uwagę. xD

A tak na serio: zawsze mi było bardziej po drodze z Clarkiem, no. Pewnie zaczęło się od tego, że namiętnie oglądałam na Discoverym czy czymś takim "Tajemniczy świat Arthura C. Clarke'a". A potem odkryłam świat jego książek - począwszy od "Końca dzieciństwa", który mnie trzepnął po czerepie na długie lata.

Po przeczytanej 3 lata temu 2001: Odysei kosmicznej wciąż mam lekturowego kaca. Ale inne teksty Clarke'a też są takie mocno kacogenne. Chyba z Lemem aż tak nie mam (ok, wyjątek - "Fiasko").

No, plus bardzo mi się podoba to, jak jego teksty interpretowane są w muzyce. Oldfielda "The Songs of Distant Earth" można znaleźć na Youtube, a ja na całkowicie prywatnym kompie trzymam zupełnie własną (legalną!) kopię oratorium na podstawie "Miasta i gwiazd" Davida Bedforda, z fragmentami powieści czytanymi przez Clarke'a. <3
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 20 Mar 2015 08:41:11
Odpowiedz 
Fraa

Fraa:
namiętnie oglądałam na Discoverym czy czymś takim "Tajemniczy świat Arthura C. Clarke'a"

Ha! Ja to oglądałem jeszcze na TVP, daawno temu.

Fraa:
Po przeczytanej 3 lata temu 2001: Odysei kosmicznej

Muuszę zapytać co sądzisz o filmie.

(I czy ten kac oznacza efekt upojenia lekturą i poniekąd przestawienia przez nią mózgu. Czy raczej odrzucanie przez organizm przyswojonego? Dobrze zakładam, że to pierwsze?)

Fraa:
Chyba z Lemem aż tak nie mam (ok, wyjątek - "Fiasko").

Dobrze zakładam, że lubisz klimaty hard SF (realistyczne statki, technologie itp.)?

Fraa:
"Miasta i gwiazd"

IMO jeden z najlepszych - od strony pomysłowości - utworów ACC. A jakie jest Twoje zdanie?
Fraa
Użytkownik
#54 - Wysłana: 20 Mar 2015 12:24:15
Odpowiedz 
Q__:
Muuszę zapytać co sądzisz o filmie.

Khem... cóż. Wstyd przyznać, ale no po prostu nie podobał mi się. :P Ale to przez Kubricka. Ja nie lubię stylu Kubricka. Znaczy filmowy HAL jest moim ulubionym bohaterem, ma się rozumieć, jest doskonały. Jedyne, co mi w tym filmie przeszkadza, to jego kubrickowatość. :D

Kaca bardzo dobrze rozumiesz, chodzi o to pierwsze znaczenie. ;) Plus nieźle to ilustruje ten komiks.

Q__:
Dobrze zakładam, że lubisz klimaty hard SF (realistyczne statki, technologie itp.)?

A to różnie - zależy od sposobu podania. Lubię przemyślane koncepcje statków i technologii, które bronią się, kiedy człowiek zacznie się nad tym zastanawiać. Niemniej to, co mi zostaje w głowie na najdłużej, to chyba jednak klimat i opisy. Clarke jest doskonały w opisach - zostają mi w głowie jako przejmujące obrazy.

Q__:
IMO jeden z najlepszych - od strony pomysłowości - utworów ACC. A jakie jest Twoje zdanie?

Lubię - zdecydowanie lubię. Niesamowicie podobało mi się rozwiązanie intrygi i role, jakie - jak się okazało - musieli odegrać bohaterowie, szczególnie Błazen.
No i czysty intelekt, który usiłowała stworzyć Cywilizacja Galaktyczna - mam wrażenie, że ten pomysł Clarke rozwinął właśnie w Odysei kosmicznej. Acz to takie tylko czytelnicze gdybanie, niepoparte żadną wiedzą. ^^

O, zresztą mój ulubiony fragment "Miasta i gwiazd", taki do kaca właśnie:

Alvin miał nigdy nie zapomnieć tego nieziemskiego spotkania, podczas którego Hilvar składał powoli ze strzępów historię Mistrza, proteinowy polip szukał po omacku słów, ciemne wody jeziora z pluskiem omywały ruiny Shalmirane, a trójoki robot obserwował ich swym nieruchomym wzrokiem.
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 20 Mar 2015 21:42:39
Odpowiedz 
Fraa

Fraa:
Niemniej to, co mi zostaje w głowie na najdłużej, to chyba jednak klimat i opisy. Clarke jest doskonały w opisach - zostają mi w głowie jako przejmujące obrazy.

Prawda. Warstwa ludzka jego utworów zawsze kuleje, ale jest niezrównanym (w tym lepszym chyba, faktycznie, i od Lema) malarzem pozaziemskich pejzaży. Poetą przestrzeni kosmicznej. To czyni go - IMHO - nieporównywalnym zjawiskiem w światowej literaturze, nie tylko SF.

Fraa:
No i czysty intelekt, który usiłowała stworzyć Cywilizacja Galaktyczna - mam wrażenie, że ten pomysł Clarke rozwinął właśnie w Odysei kosmicznej.

Mam podobne wrażenie. Lem zresztą też podchodził wiele razy do tych samych zagadnień, jakby nagryzając je z różnych stron.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 23 Kwi 2015 20:59:40
Odpowiedz 
SyFy ekranizuje "Koniec dzieciństwa" A.C.C.:
http://www.youtube.com/watch?v=VMOEpFTi4es
Strrach się bać?
Fraa
Użytkownik
#57 - Wysłana: 6 Wrz 2015 21:14:14
Odpowiedz 
Czekam tak bardzo *__*
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 6 Wrz 2015 23:46:14
Odpowiedz 
Fraa

Ja, przyznam, mniej. Akurat "Koniec..." chyba mi najmniej z całego dorobku Clarke'a odpowiada, bo też najdalszy jest od stylistyki hard SF, b. mało z realności wywodzi, za to b. dużo fikcji dobudowuje. Niemniej... jest parę scen z tegoż "Końca...", które chętnie na ekranie zobaczę. Choćby te wiszące nad miastami falszywki UFO.

Wolałbym chyba widzieć sfilmowane "Spotkanie z Ramą" cy "Spotkanie z Meduzą". I to tak b. serio, po kubrickowsku.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 28 Gru 2015 09:51:30
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#60 - Wysłana: 20 Mar 2016 14:53:25
Odpowiedz 
Wczoraj była rocznica i zapomniałem o tym napisać! :
Data i miejsce śmierci: 19 marca 2008, Kolombo, Sri Lanka

Wstyd mi
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Arthur C. Clarke

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!