USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starship Troopers 3
 Strona:  ««  1  2 
Autor Wiadomość
Dragon
Użytkownik
#31 - Wysłana: 22 Lip 2008 17:48:38
Aha, jeszcze co podobało mi się w trójce to piosenka propagandowa śpiewana przez jednego z bohaterów, i jest ona bardzo fajna! Wg mnie jest lepsza od wielu obecnych "hitów", żadnego miksowania i syntezowania na siłę, stare dobre śpiewanie, no i lekko kojarzy mi się z trekiem, dlaczego? Zobaczcie Starship Troopers 3 Song
Delta
Użytkownik
#32 - Wysłana: 22 Lip 2008 18:06:04
Dragon
no i lekko kojarzy mi się z trekiem, dlaczego?

"It's a good day to die." Ale z dwóch Federacji, wolałbym tą trekową niż tą ze Starship Troopers.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 22 Lip 2008 18:08:14 - Edytowany przez: Q__
Dragon

lekko kojarzy mi się z trekiem, dlaczego?

Tytuł brzmi cokolwiek po klingońsku. A państwo nazywa sie Federacja.

BTW:w historii przyszłości wg. Heinleina byli marines - którym pośiwęcono powieść "Starship Troopers" i poniekąd konkurencyjna wobec nich flota kosmiczna (pokazana w "Space Cadecie"), na której Roddenberry wzorował znaną nam GF. (Czyli, co mnie prywatnie cieszy, Trek i - inspirowany "Żołnierzami..." - SAAB są jak dwie strony tej samej monety.)
Delta
Użytkownik
#34 - Wysłana: 25 Lip 2008 09:39:25 - Edytowany przez: Delta
Skusiłem się i obejrzałem. Nie bardzo mi się podobało. Film jest bardzo przeciętny, klimatu "jedynki" nie ma w ogóle (chociaż te propagandowe filmiki próbują to ratować, ale z tą ilością propagandy na każdym kroku to przegięli, chyba, że od czasów pierwszej części Federacji się pod tym względem pogorszyło -wszyscy klepią propagandowe teksty jak na wiecu partyjnym PZPR). Scenariusz wygląda albo na nie dopracowany albo po prostu pisany na kolanie, przewidywalny (i z wtórnymi pomysłami) do bólu. Odnoszę wrażenie, że twórcy oszczędzając na wydatkach związanych z efektami specjalnymi, uznali, że pokażą większy realizm jeśli pokażą ze szczegółami krwawe jatki, stąd jest ich większa ilość niż w pierwszej części, za to rozmachu, takiego ja w jedynce, brak Scena, w której dwie bohaterki się modlą (przepraszam za spoiler) jest bezsensu. Nie z tego powodu że się modlą, tylko dlatego, że są bardzo blisko gigant miotacza ognia, który spalił wszystko w okolicy, a ich nawet nie przypiekł, nie mówiąc o tym, że zostali uśmierceni wszyscy a one nawet nie draśnięte.
Za to zaskakująco dobrze spisała się Jolene Blalock, która IMHO zagrała całkiem dobrze jak na tego gniota.
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 25 Lip 2008 12:53:55
Delta

, klimatu "jedynki" nie ma

Aż sprawdzę, bo jeśli coś było w "jedynce" godne uwagi to właśnie autoironiczny klimat...
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 18 Sty 2010 08:08:40 - Edytowany przez: Q__
Trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=pcfpzfPdx-U
i czołówka nienowego, nieznanego u nas, ale ponoć chwalonego, serialu "Roughnecks: Starship Troopers Chronicles":
http://www.youtube.com/watch?v=l-97DMohl6o
Producentami są Paul Veerhoeven, reżyser "jedynki" oraz - mający już na koncie sukces animowanych "M.I.B" zespół Raynis, Capizzi & Kline. To może oznaczać naprawdę solidną rzecz .
TU wiecej danych o nim:
http://en.wikipedia.org/wiki/Roughnecks:_Starship_ Troopers_Chronicles
http://www.imdb.com/title/tt0190198/
http://www.tv.com/roughnecks-starship-troopers-chr onicles/show/7750/summary.html

I, wspominanie przez Deltę, te propagandowe filmiki

Z "jedynki":
http://www.youtube.com/watch?v=faFuaYA-daw
http://www.youtube.com/watch?v=l_5UZfwX0ss
http://www.youtube.com/watch?v=SMTz9nIUkGc
http://www.youtube.com/watch?v=6h4dVFOi3Xg
"dwójki":
http://www.youtube.com/watch?v=2wk8EIczvg0
http://www.youtube.com/watch?v=uPDmJxLkh1o
i "trójki":
http://www.youtube.com/watch?v=iHljSgFE_Eo
http://www.youtube.com/watch?v=vpwukbCso-8
http://www.youtube.com/watch?v=pI5nLh50ZVE
http://www.youtube.com/watch?v=TDmcgL9XLaM

ps. faktycznie, "trójka" - poza mechami - jest fatalna, ale czego można było oczekiwać po kontynuacji takiego filmu

EDIT:
A'propos takiego filmu ... Obejrzałem niedawno (po raz który to z kolei?) "Total Recall" Veerhoevena (a potem odświeżyłem sobie "Starship Troopers") i muszę powiedzieć, że jednak przeprosiłem się ze stylistyką jaką ów reżyser wybrał dla w/w filmów. Owszem, nadal wolę ekranizacje, które z literackiego oryginału wyciskają to co najlepsze (jak zrobił to Kubrick ekranizujac horror Kinga, jak Milius uszlachetnił Conana, jak Scorsese z melodramatycznego "Wieku Niewinności" zrobił wysmakowany estetycznie obraz epoki, jak Scott wycisnął w "Blade Runnerze" to co najlepsze z literackiego oryginału), ale ostatecznie P.V. wybrał środki artystyczne adekwatne do ekranizacji utworów powstałych w erze pulpowej SF, by pulpa literacka pozostała pulpą i na ekranie. Może mnie to odrzucać na płaszczyźnie czysto subiektywnych gustów, ale nie powinno powstrzymywać przed oddaniem sprawiedliwości twórcy.

W wypadku Dicka sprawa jest oczywista. Pisarz ten (o czym już mówiliśmy) posługiwał się - mówiąc Lemem - rekwizytornią kiczu by snuć na jej tle egzystencjalne dramaty. Co by nie gadać - tak właśnie jest w "Total Recall". Koszmarne przerysowania fabuły, celowo(?) nieudolne niektóre efekty specjalne i elementy wszechobecnej jatki są akceptowalne, bo i przynależa do konwencji pulp i podkreślają ontyczna niejednoznaczność świata przedstawionego - tak właśnie mogłaby wyglądać awanturniczo-szpiegowska fantazja prostego robotnika-osiłka, którym początkowo(?) jawi się Quaid. Zatem wypadnie ten film (mimo, że scenariuszowo odbiega dość daleko od opowiadania, które dało mu kanwę) uznać za, paradoksalnie, wierniejszą ekranizację Dicka niż pieczołowicie oczyszczone z kiczu "Blade Runner" i "Raport mniejszosci".

W wypadku Heinleina sprawa jest mniej oczywista - z jednej strony literacki orygniał nasączony był fascynujacymi technikaliami, do przeniesiena których na ekran trzeba by raczej kubrickowego, lub chociaż cameronowskiego, pietyzmu, ale fabularnie jest to niosąca pochwałę militaryzmu prosta przygodówka, która wręcz prosiła się o taką ekranizację-polemikę. Szkoda jednak, że Veerhoeven nie dostał większego budżetu, bardzo byłbym ciekaw jak by mu wyszło połączenie technorealistycznego hard SF z krwawo-śmieszną trawestacjo-parodią. Wyszłaby albo rzecz całkowicie niestrawna, albo zdatne połączyć skrajne przeciwienstwa Dzieło. Na chwilę obecną - pozostaję tu przy swojej opinii - mimo dość amitnych założeń powstał conajwyżej średniak. Tym niemniej i na tego wysilonego średniaka patrzę trochę mniej surowym okiem. Ostatecznie artystyczna indywidualność nie trafia się w kinie SF zbyt często.

(Zaś w swym pomyśle drażnienia raczej, niż "głaskania" widza Veerhoeven - mimo całej świadomości róznicy poziomów artystycznych między nimi - jawi mi się w jakimś stopniu epigonem ekranizujacego "Diunę" Lyncha, choć zdaje mi się, że zbyt często zatraca się w parodiowanej konwencji, w stopniu, na który lepszy reżyser nigdy by sobie nie pozwolił. Z jednej strony ma dla pulpy wyniosłą pogardę europejskiego artysty, z drugiej bawi się nią w najlepsze jak amerykański nastolatek.)
Mav
Użytkownik
#37 - Wysłana: 18 Sty 2010 20:57:01
Q__:
i "trójki":

Nawet nie wiedziałem, że wyszła 3. Trailer wygląda strasznie, przerażająco, co za gniot ! Po co takie filmy?
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 18 Sty 2010 21:19:40
Mav

Mav:
Trailer wygląda strasznie, przerażająco, co za gniot ! Po co takie filmy?

Co ciekawe jednak scenarzystą "dwójki" i "trójki" jest Edward Neumeier scenarzysta "jedynki"... i twórca "RoboCopa".
Mav
Użytkownik
#39 - Wysłana: 18 Sty 2010 23:18:21
Q__:
Co ciekawe jednak scenarzystą "dwójki" i "trójki" jest Edward Neumeier scenarzysta "jedynki"... i twórca "RoboCopa".

No to najwyższa pora zakończyć kariere.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 19 Sty 2010 20:17:46 - Edytowany przez: Q__
Mav

Wydaje mi się, że winę za słabość filmu ponoszą w niemniejszym stopniu: brak sensownego reżysera (Veerhoeven nie jest może geniuszem, ale to dość solidny twórca; co ciekawe filmy SF i tak należą do słabszych punktów w jego karierze) i koszmarnie niski budżet powodujacy, że wszystko wygląda b. tandetnie. Kwestia nie jest tylko scanriusz, ale i to w jakiej oprawie został podany (wyobraźmy sobie "Avatar" czy - tym bardziej - trekową "jedenastkę" nakręcone z budżetem filmu klasy B; wyjdzie koszmar, prawda?).

ps. inkryminowany trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=Jswe1Fx301A
Mav
Użytkownik
#41 - Wysłana: 19 Sty 2010 22:54:37
Q__:
Kwestia nie jest tylko scanriusz

Oczywiście. Jednak scenariusz no nie wygląda na zbyt ciekawy (ze strzeszczenia, bo jakoś nie szczególnie chce ten film obejrzeć)
The_D
Użytkownik
#42 - Wysłana: 20 Sty 2010 01:24:22
Q__:
Co ciekawe jednak scenarzystą "dwójki" i "trójki" jest Edward Neumeier scenarzysta "jedynki"... i twórca "RoboCopa".

Może dlatego, że jedynka powstała na motywach książki, fakt, że bardzo swobodnie potraktowanych.

Mav:
Jednak scenariusz no nie wygląda na zbyt ciekawy (ze strzeszczenia,

Akurat streszczenie potrafi skutecznie ogłupić fabułę, zwłaszcza jeżeli smaczki kryją się w niuansach.
Weźmy np. taki opis: http://tv.wp.pl/opis.html?pr_tele_id=3506486176
Sam Nemesis nie był specjalnie mądrym filmem, ale reklamowanie go w sposób jak powyżej to kopanie leżącego.
Poklok
Użytkownik
#43 - Wysłana: 20 Sty 2010 01:56:42
The_D

O matko, ta notka brzmi jak parodia. Już nie mówiąc o tym, że pomylili imię androida. Ciekawe, czy to TVP pokręciło, czy może jednak niezawodna WP...
Mav
Użytkownik
#44 - Wysłana: 20 Sty 2010 02:24:51 - Edytowany przez: Mav
The_D:
Weźmy np. taki opis:

Nie no to jest poprostu szok Już sam wstęp zabija.

to jest dosyć ciekawe

"na której prawdopodobnie powstaje nielegalny prototyp androida'

Kiedyś czytałem opis jakiegoś flmu w którym zdradzili szczególy fabuły łącznie z zakończeniem
The_D
Użytkownik
#45 - Wysłana: 20 Sty 2010 11:35:15
Poklok:
Ciekawe, czy to TVP pokręciło, czy może jednak niezawodna WP...

Raczej WP, choć sądzę, że biora skądś opisy, bo widziałem jeszcze jedną stronę na której pisali o nielegalnej kopii Daty ;)

Na stronie TVP jest lepiej. Choć autor oprócz zamiłowania do numerków (chyba naczytał się wikipedii ;) ) uporczywie pisze o promie Enterprise:

(STAR TREK: NEMESIS)

Film science fiction, USA 2002
Reżyseria: Stuart Baird
Scenariusz: John Logan
Aktorzy: Patrick Stewart, Jonathan Frakes, Brent Spiner, Tom Hardy, Ron Perlman, LeVar Burton

Kolejna opowieść science fiction z kultowego cyklu "Star Trek" o międzygalaktycznych podróżach i podbojach,
którego głównym twórcą był scenarzysta i producent filmowy Gene Roddenberry (1921 - 1991). Scenariusz filmu
napisał John Logan, autor "Gladiatora" (2000) i "Aviatora" (2004), za które był nominowany do Oscara. Bohaterowie
"Star Trek: Nemesis" to załoga statku kosmicznego znana z telewizyjnego serialu "Star Trek: Następne pokolenie"
produkowanego w latach 1987 - 1994. Motorem napędowym akcji jest natomiast walka dobra ze złem. To pierwsze
uosabia Jean - Luc Picard, odważny, szlachetny i prawy kapitan promu Enterprise, a czarny charakter to jego
zagorzały wróg, z którym przyjdzie mu stoczyć ostateczną walkę na śmierć i życie.
Jean - Luc Picard od lat niestrudzenie przemierza przestrzeń kosmiczną, pełniąc wraz z załogą promu
pokojową misję we wszechświecie. Jest oddany służbie i zawsze gotowy do wypełnienia kolejnych ważnych zadań,
mimo czyhających niebezpieczeństw. Akcja filmu rozpoczyna się w momencie, gdy kapitan Picard przebywa
na Ziemi, gdzie występuje jako drużba na ślubie swego pierwszego oficera, komandora Williama Rikera, z komandor
porucznik Deanną Troi, pełniącą na statku kosmicznym funkcję głównego doradcy. Następnie podróżuje promem
Enterprise na planetę Betazed, skąd pochodzi Deanna, i gdzie ma się odbyć druga uroczystość ślubna. Podczas
lotu dochodzi jednak do wydarzeń, które zmieniają całkowicie sytuację. Główny inżynier U. S. S. Enterprise,
komandor porucznik La Forge, odbiera sygnał z planety Kolarus III, co pozwala Picardowi ustalić, że przebywa
tam android B - 4 będący prototypem komandora Daty. Kapitan zostaje zawrócony z drogi i otrzymuje rozkaz lądowania
w strefie Romulanów. Zaciekli wrogowie kosmicznej Federacji są ponoć zainteresowani podpisaniem paktu
antywojennego. Nowy Praetor, czyli przywódca Romulan, zapowiada całkowitą zmianę polityki. Pojawia się więc
nadzieja, że w końcu zapanuje między nimi pokój. Po przybyciu na obcą planetę kapitan i załoga statku kosmicznego
stają w obliczu zagrożenia, które może doprowadzić do zagłady Ziemi.

Star Trek: Nemesis
Reżyseria:
Stuart Baird
Wykonawcy:
Patrick Stewart, Brent Spiner, LeVar Burton, Jonathan Frakes, Jude Ciccolella, Shannon Cochran, Alan Dale
 Strona:  ««  1  2 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Starship Troopers 3

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!