USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Robocop - oraz podobne mu twory
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#181 - Wysłana: 28 Lut 2014 16:36:04
Odpowiedz 
Nowy Robo to bardzo dobry film, miejscami lepszy niż oryginał. Całkowicie zmienia wydźwięk ukazanej historii, skupia się na obnażeniu kapitalizmu (np. fakt że Robo nie jest jakąś innowacją lecz chwytem marketingowym) mediów i ogólnie pojętej opinii publicznej.
Q__
Moderator
#182 - Wysłana: 28 Lut 2014 20:09:55
Odpowiedz 
Cóż... Zetknąłem się też z opinią:

"Zero sensu, chała i agitka emocjonalna /.../, ale /.../ da się obejrzeć z przyjemnością"
http://forum.lem.pl/index.php?topic=69.2025
Seybr
Użytkownik
#183 - Wysłana: 28 Lut 2014 20:19:16
Odpowiedz 
MarcinK

Mój znajomy był na tym w kinie i powiedział mi tak. Nie idź ta ten szajs.
Mav
Użytkownik
#184 - Wysłana: 1 Mar 2014 01:40:47
Odpowiedz 
Nie mam zamiaru wydać ani złotówki na ten film, więc poczekam na Blu-ray, ale sobie ściągnąłem CAM, żeby tak pobieżnie poskakać po filmie i mogę wstępnie napisać, że jest totalna ŻENADA!

Ten film nie ma nawet ułamka klasy oryginału. Ale to jest plaga dzisiejszego kina, po prostu brak artyzmu, jakości, szacunku dla dzieła - zamiast tego plastikowe tandeta, czysty produkt bez duszy dla mas. Potwierdza się to, o czym pisałem, że nowy Robocop w zderzeniu z oryginałem będzie wzorcowym tego przykładem, przykładem upadku jakościowego kina.

W nowym Robocopie mamy ubliżające tej kultowej postaci sceny, jak kretyński sprint przez pole i leżenie w kałuży przez tryb OFFLINE. Mamy sceny akcji godne ale gry komputerowej. Do tego te ciągłe pokazywanie twarzy, gdzie Robocop wygląda jak dureń w przebraniu. Mamy bzdury jak ED 2009, który masakruje nastolatka, bo ten trzyma nóż...

Dużo o tym filmie w kontekście oryginału mówi końcowa scena - SPOILEREK:

Robocop podobnie jak w pierwszej części nie może zabić głównego złego, bo mu nie pozwala oprogramowanie. W oryginale przy pierwszej próbie Robo zaczął się skręcać, wyginać, bo zadziałało zabezpieczenie. Na końcu filmu już nawet nie próbował, jednak jeden z szefów korporacji zwolnił tego złego jegomościa i zabezpieczenie już go nie obejmowało - świetnie rozegrana scena. W nowym Robo na końcu próbuje i też nie może, ale walczy... walczy, jęczy, wygina się, ten złoczyńca się śmieje i zaczyna celować z broni w.... żonę i dziecko Robocopa... tak... stoją obok... i to daję Robocopowi silę, przezwycięża oprogramowanie i strzela... żona i syn podbiegają do dzielnego bohatera

Ta scena to jeden z przykładów jasno pokazujących, że remake nie powinien nawet leżeć na półce obok oryginału, po prostu byłoby to niesmaczne.
Q__
Moderator
#185 - Wysłana: 1 Mar 2014 01:50:31
Odpowiedz 
Mav

Mav:
i to daję Robocopowi silę, przezwycięża oprogramowanie

Prawie jak Krystle Carrington w Dynastii: Pojednaniu...

Swoją drogą "rozsądny" ten złoczyńca, tak wzmacniać w bohaterze odruchy niezgodne z programem....

(BTW. pamiętam jedną dobrą scenę ze słabowitego Robo 2 - tą przezwyciężenia dyrektyw, przez przepalenie sobie tego i owego... Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi...)
Mav
Użytkownik
#186 - Wysłana: 1 Mar 2014 02:24:30 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Swoją drogą "rozsądny" ten złoczyńca, tak wzmacniać w bohaterze odruchy niezgodne z programem....

No nie zachowuję się rozsądnie, taki typowy cwaniak z filmu sensacyjnego Najbardziej mnie jednak martwi ten upadek powagi postaci Robocopa. Jest mocna scena, jak pokazują samą głowe i płuca bez reszty pancerza, które są zamocowane na takim stojaku jakby. Murphy jest przytomny i rozmawia z inżynierem. No to jest takie przygnębijące. Natomiast co skakałem po scenach to Robo pokazywał twarz. Praktycznie tylko na akcje zakładał maske. A wiesz co to znaczy? Znaczy to, że gestykulował, wyrażał emocje jak zwykły człowiek, przez co, w odróżnieniu od oryginału, staje się po prostu kolesiem w przebraniu, który pajacuje jakimiś fikołkami itd.

Q__:
słabowitego Robo 2

Ja tam mam słabość do drugiej części ze względu na postać Robocaina, którego bardzo sie bałem Spalony Terminator z pierwszej części też mnie przerażał, ale chyba mniej
MarcinK
Użytkownik
#187 - Wysłana: 1 Mar 2014 08:03:59
Odpowiedz 
Mav:
Mamy bzdury jak ED 2009, który masakruje nastolatka, bo ten trzyma nóż...

I w tym momencie zostaje przerwana transmisja telewizyjna.
Mav:
No to jest takie przygnębijące. Natomiast co skakałem po scenach to Robo pokazywał twarz. Praktycznie tylko na akcje zakładał maske. A wiesz co to znaczy? Znaczy to, że gestykulował, wyrażał emocje jak zwykły człowiek, przez co, w odróżnieniu od oryginału, staje się po prostu kolesiem w przebraniu, który pajacuje jakimiś fikołkami itd.

Oglądałeś początek filmu? Jakaś tam ustawa zakazywała używania dronów w USA, ludzie woleli jak człowiek pociągał za spust i dlatego powstał robo- miał być chwytem marketingowym który przekona opinię publiczną do dronów i umożliwi ich wprowadzenie w USA a tym samym da ogromny zysk firmie.
W oryginale jeśli się nie mylę Robo był innowacją, tutaj jest przeciwnie co widać np. w pierwszym teście gdy jego możliwości są porównywane z możliwościami humanoidalnego drona i właśnie ta przysłona miała jego możliwości zwiększyć.
Mav
Użytkownik
#188 - Wysłana: 1 Mar 2014 12:24:05 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
MarcinK:
ludzie woleli jak człowiek pociągał za spust i dlatego powstał robo- miał być chwytem marketingowym

MarcinK:
W oryginale jeśli się nie mylę Robo był innowacją, tutaj jest przeciwnie co widać np. w pierwszym teście gdy jego możliwości są porównywane z możliwościami humanoidalnego drona

To co piszesz pięknie się wpisuje w to, o czym pisałem, czyli o upadku powagi postaci Robocopa.

MarcinK:
i właśnie ta przysłona miała jego możliwości zwiększyć.

Ale on ciągle gada bez tej osłony, przez co staje się zwykłym kolesiem w plastikowym stroju. Oryginał gadał w takim robo stylu, był stonowany, gdzieś to jego człowieczeństwo było stłumione, a w połowie zasłonięta twarz potęgowała to i to dawało genialny efekt, efekt psychologicznego ucisku Murphy-ego. Nowy drze mordę, robi miny jak każdy inny człowiek. Dzisiejsze kino nie rozumie właśnie takich kluczowych detali.

MarcinK:
I w tym momencie zostaje przerwana transmisja telewizyjna.

I co z tego. Sorry, ale jak chcą mnie przekonać o wadach autonomicznych maszyn bojowych, to niech się wysilą, a nie serwują mi bzdurę z nożem... Od razu mam przed oczami parodie w której chłopak ten trzyma wykałaczkę albo paczkę chipsów
MarcinK
Użytkownik
#189 - Wysłana: 1 Mar 2014 12:33:06
Odpowiedz 
Mav:
To co piszesz pięknie się wpisuje w to, o czym pisałem, czyli o upadku powagi postaci Robocopa.

Wolałbyś gdyby skopiowali całkowicie orygilaną historię Robo tyle że z PG13?

Mav:
Nowy drze mordę, robi miny jak każdy inny człowiek. Dzisiejsze kino nie rozumie właśnie takich kluczowych detali.

Tylko początkowo, po zabiegu który oczyszcza go z emocji łazi jak zombie.

Mav:
I co z tego. Sorry, ale jak chcą mnie przekonać o wadach autonomicznych maszyn bojowych, to niech się wysilą, a nie serwują mi bzdurę z nożem

Tu nie chodzi tyle o wady maszyn (bo to raczej wada nie była, zostali zaatakowani więc atakowała tych uzbrojonych) lecz o media. Program Novaka miał pokazać jak drony w pokojowy sposób pozwalają zachować porządek bez strat wśród ludzi niewinnych, a jatka i zabicie dzieciaka są antytezą tej wizji.
Mav
Użytkownik
#190 - Wysłana: 1 Mar 2014 12:43:32
Odpowiedz 
MarcinK:
Wolałbyś gdyby skopiowali całkowicie orygilaną historię Robo tyle że z PG13?

Wolałbym żeby zostawili legendę w spokoju. Jak widać nie idzie tego zrobić lepiej.

MarcinK:
Tylko początkowo, po zabiegu który oczyszcza go z emocji łazi jak zombie.

Oryginał nie chodził jak zombi, tylko własnie wiarygodnie pokazywał pewną walkę w głowie Muprhy-ego. Poza tym nawet po tym stonowaniu emocji nadal pokazuję tą twarz i gestykuluje, wyraża emocje.

MarcinK:
Tu nie chodzi tyle o wady maszyn (bo to raczej wada nie była, zostali zaatakowani więc atakowała tych uzbrojonych) lecz o media. Program Novaka miał pokazać jak drony w pokojowy sposób pozwalają zachować porządek bez strat wśród ludzi niewinnych, a jatka i zabicie dzieciaka są antytezą tej wizji.

Widzisz, ja nie kupuję czegoś, jeśli jest zbudowane na tanich absurdach, a taka jest akcja z nożem, jak i cała reszta tej zadymy. Chłopak nie stanowił zagrożenia, bo stał sam, nikogo nie było w pobliżu i miał tylko broń białą. Przede wszystkim powinien być... ogłuszony... Co to za problem zainstalować paralizator? Jakoś potem Robocop biega z taką bronią ogłuszającą.

Oprogramowaniu rozpoznające stopnień zagrożenia to nic nadzwyczajnego, tak samo wyposażenie dron w broń ogłuszającą, Jak widać cała ta akcja opiera się na kretyńskim fundamencie i dla mnie jest skreślona.
Q__
Moderator
#191 - Wysłana: 20 Mar 2014 10:23:55
Odpowiedz 
Miażdżąca recenzja nowego RoboCopa ze strony śp. Rogera Eberta:
http://www.rogerebert.com/reviews/robocop-2014

I - dla porównania - sam Ebert o poprzednich częściach:
http://www.rogerebert.com/reviews/robocop-1987
http://www.rogerebert.com/reviews/robocop-2-1990
http://www.rogerebert.com/reviews/robocop-3-1993

Można to nazwać kronikami systematycznego upadku franczyzy (której głębszych treści widać starczyło na jeden naprawdę dobry film).
Q__
Moderator
#192 - Wysłana: 7 Kwi 2014 02:25:39
Odpowiedz 
Dla odmiany... Krytyka oryginalnego RoboCopa:
http://www.youtube.com/watch?v=xnRks2KkJy4
MarcinK
Użytkownik
#193 - Wysłana: 1 Maj 2014 07:17:24
Odpowiedz 
Co ciekawe, podobno jedną z inspiracji dla Verhoeven'a przy tworzeniu Robocopa był Kosmiczny Szeryf Gavan

Później historia zatoczyła koło i inny metal hero mianowicie Jiban był wzorowany na robocopie.
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Mobile_Cop_Jiban
http://www.youtube.com/watch?v=V3YgVEZMym4
reyden
Użytkownik
#194 - Wysłana: 1 Maj 2014 18:08:57
Odpowiedz 
Scena z E2 2009 z nowego filmu to nieudolne nawiązanie do pierwszego Robocopa .

Tam przynajmniej ta scena została dużo lepiej przemyślana .

Tutaj mamy po prostu kompletną bzdurę .

Zresztą rozśmieszają mnie podobne sceny w innych filmach - z jednej strony mamy drona / robota lub super żołnierza / bioorganizm ( filmowy RE2 ) a z drugiej strony lekko uzbrojoną postać - jak dzieciak z nożem z Robo , gostek z pistoletem czy 2 z RE2 , w sumie nawet scena z oryginalnego Robo pod to podchodzi - czyli ocena faktycznego ryzyka i zagrożenia .

Człowiek z jednym czy dwoma pistoletami nie wiele zdziała w starciu z robotem czy super żołnierzem .
MarcinK
Użytkownik
#195 - Wysłana: 2 Maj 2014 08:05:31
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#196 - Wysłana: 5 Maj 2014 13:30:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Kosmiczny Szeryf Gavan

Całkiem fajny design tylko po co ten miecz? (Tak, wiem, niby aluzja do sir Gaveina, zwanego też Gawanem i Gauvainwm, ale...)

Drobne info:
http://en.wikipedia.org/wiki/Space_Sheriff_Gavan
http://metalheroes.wikia.com/wiki/Uchuu_Keiji_Gava n
http://www.imdb.com/title/tt0182637/
Pierwszy odcinek w roli próbki:
http://www.youtube.com/watch?v=h2-EuO3WJTE

ps. Skoro o mieczach mowa... Zabawne, że nasz krąg kulturowy fascynują katany, a Japończyków - sądząc po niezliczonych anime i toku- - zdaje się równie ekscytować europejski dwusieczny miecz, najlepiej o rozmiarach dwuręcznego trzymany jedną ręką...

A'propos:
MarcinK
Użytkownik
#197 - Wysłana: 5 Maj 2014 15:37:15 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
Całkiem fajny design tylko po co ten miecz?

Gdzieś kiedyś czytałem że Gavan powstał na fali popularności SW (ciekawe co by dzierży gdyby powstał na fali popularności TMP? )
Q__:
Pierwszy odcinek w roli próbki:

A tu trailer Gavan: The Movie
http://www.youtube.com/watch?v=8UewNDYfTdA

ps. 9 maja na TVN leci pierwszy Robocop.
Q__
Moderator
#198 - Wysłana: 5 Maj 2014 15:45:44
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
ciekawe co by dzierży gdyby powstał na fali popularności TMP?

Nie wiem... Wiem za to co by to było gdyby Gavan powstał na fali popularności TOS:
http://www.youtube.com/watch?v=ql8KzgSdgVM
Mav
Użytkownik
#199 - Wysłana: 6 Maj 2014 01:07:47
Odpowiedz 
a

Nowy kontra stary... A raczej błazen kontra Robocop Picard ma Treki Abramsa, ja mam RoboCopa
MarcinK
Użytkownik
#200 - Wysłana: 6 Maj 2014 06:25:24
Odpowiedz 
Mav:
Picard ma Treki Abramsa, ja mam RoboCopa

Ale przyznasz że film miał swoje plusy np. to że robo poruszał się po mieście motorem a nie samochodem (wiadomo czemu to pierwsze jest lepszym rozwiązaniem dla super glin).
Mav
Użytkownik
#201 - Wysłana: 6 Maj 2014 12:59:05 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
MarcinK:
Ale przyznasz że film miał swoje plusy np.

Oczywiście, do totalnego anty fanatyzmu Picarda to mi daleko Są tam różne nawiązania do naszych czasów, jak np. to, że Robo został zbudowany w Chinach, tak jak dzisiaj praktycznie cała elektronika. Natomiast zdecydowanie więcej jest minusów niż plusów. Nie podoba mi się, że zrobili z niego takiego pajaca. Wyłączają go i pada jak śmieć, łazi z tą maską odkrytą, przez co wygląda niepoważnie, piorą mu mózg itd. Pierwszy RoboCop był kozakiem, dumnie kroczącym i rozprawiającym się z bezwzględnymi bandytami. Dopiero zabezpieczenie w oprogramowaniu, które nie pozwalało mu aresztować grubej ryby było problemem i wtedy oberwał od Eda. Był więc koszmarem przestępców, ale jednocześnie cierpiał psychicznie, tracąc nieodwracalnie część swojego człowieczeństwa. Nowy to zwykły, oklepany, standardowy bohater kina akcji walczący o swoją reputacje i rodzine.
Q__
Moderator
#202 - Wysłana: 16 Cze 2014 21:18:46
Odpowiedz 
Mav

Mav:
zrobili z niego takiego pajaca

Mogli zrobić jeszcze gorszego, oto RoboCop Sitcom :
http://www.youtube.com/watch?v=FniG4QBebnU
Dathon
Użytkownik
#203 - Wysłana: 18 Cze 2014 03:30:18 - Edytowany przez: Dathon
Odpowiedz 
Seybr
Użytkownik
#204 - Wysłana: 18 Cze 2014 08:56:56
Odpowiedz 
Mav:
Pierwszy RoboCop był kozakiem, dumnie kroczącym i rozprawiającym się z bezwzględnymi bandytami.

Ok, za to był sztywny niczym kukła.

Mav:
Nowy to zwykły, oklepany, standardowy bohater kina akcji walczący o swoją reputacje i rodzine.

Ale moim zdaniem, lepiej wygląda i lepiej się rusza. Jest bardziej prawdopodobny niż ten z oryginału. Szałowy ten film nie jest. Ale stary Robo też nie powala, szczególnie w dzisiejszych czasach.
Obsada filmu nie jest zła. Nie jest jakaś sztywna. Film dostosowany do dzisiejszych czasów. Jednak twierdzę d... nie urywa. Obejrzałem, zapomniałem.
Adek
Użytkownik
#205 - Wysłana: 18 Cze 2014 21:01:05
Odpowiedz 
Mnie się wizualnie nowy film z Robo podoba ale jednak klimatem lepiej mi pasi ten stary oryginalny. A to, że się ruszał niemrawo to tylko dodawało realizmu tego typu konstrukcji jak na tamte czasy, że aż wszystkich zatkało na komisariacie (nawet jeden oprych przestał się szarpać z glinami i też zaniemówił ) Nowy film napewno jest lepszy wizualnie ale czy lepiej ukazuje historię Robo no to już nie wiem.
The_D
Użytkownik
#206 - Wysłana: 19 Cze 2014 21:46:45 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
Mav:
Wyłączają go i pada jak śmieć, łazi z tą maską odkrytą, przez co wygląda niepoważnie, piorą mu mózg itd.

Z tym, że fabularnie to bardziej prawdopodobne. Wątpię by prawdziwy inwestor władował kupę kasy na coś czego nie może łatwo kontrolować i w razie problemów po prostu wyłączyć.

Mav:
Pierwszy RoboCop był kozakiem, dumnie kroczącym i rozprawiającym się z bezwzględnymi bandytami.

No a jak jak nowy Roboś robi wjazd na dziuplę swoich oprawców "wyrywając chwasty" to nie jest kozacki?

Do tego zauważyłem ciekawy trend (choć to może zbieg okoliczności). W starym Robocopie skorumpowana była góra, policjanci byli raczej w porządku, może co najwyżej nie chcieli się za bardzo wychylać i narażać kariery. W nowej odsłonie mamy już policjantów na pasku półświatka, podobnie jak w nowym Dreddzie przekupionych sędziów. I w obu przypadkach są to istotne dla fabuły wątki. Czyżby ostatnimi laty Hollywood odważało się pokazać więcej?
MarcinK
Użytkownik
#207 - Wysłana: 20 Cze 2014 09:37:39
Odpowiedz 
The_D:
W nowej odsłonie mamy już policjantów na pasku półświatka, podobnie jak w nowym Dreddzie przekupionych sędziów. I w obu przypadkach są to istotne dla fabuły wątki. Czyżby ostatnimi laty Hollywood odważało się pokazać więcej?

Również pierwszy raz od wielu lat tym złym był czarny (pani komendant, poniekąd Pat Novak- czyżby miał Polskie korzenie?), że też twórcy nie bali się posądzenia o rasizm.
Q__
Moderator
#208 - Wysłana: 20 Cze 2014 10:09:01 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Również pierwszy raz od wielu lat tym złym był czarny

A Kingpina pamiętasz?

http://marvel.wikia.com/Wilson_Fisk_(Earth-701306)
Nawiasem mówiąc była to, mimo rasowej modyfikacji (a może właśnie dzięki niej?) jedna z ciekawszych wizji tej postaci, wybijająca się ponad słabowity film. Obawiam się, że Vincentowi D'Onofrio zabraknie tej charyzmy:
http://marvel-movies.wikia.com/wiki/Vincent_D'Onof rio

Elijah Price vel Mr. Glass też na białego nie wygląda (jednocześnie będąc b. odległym od stereotypowego gangsta i mieszcząc się w kategorii villainów-filozofów typu Jokera w co lepszych wydaniach, czy Magneto):



http://villains.wikia.com/wiki/Elijah_Price

MarcinK:
że też twórcy nie bali się posądzenia o rasizm.

Nie chcę wpadać w ideologiczne offtopy, ale zdaje mi się, że robisz z politycznej poprawności gorszego straszaka, niż ona sama robi z siebie.

Popatrz choćby na Serenity - protagonistę da się czytać jako ex-Konfederata, antagonista jest czarnoskóry, a nie przypominam sobie, by krzyk się podniósł. Ba, dano nawet Whedonowi kręcić wielomilionowe gnioty w nagrodę.
(Inna sprawa, że obaj panowie z poprzedniego akapitu cudownie transcendują poza granice prostego dobra i zła...)
MarcinK
Użytkownik
#209 - Wysłana: 20 Cze 2014 12:57:39 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
Inna sprawa, że obaj panowie z poprzedniego akapitu cudownie transcendują poza granice prostego dobra i zła...

Na dodatek pojawiają się w filmach sprzed dekady, czyli sprzed ładnych paru lat. Spójrz pięć lat wstecz i spróbuj znaleźć czarnych czarnych charakterów?
Problemem jest to że ludzie łatwo popadają w skrajności: albo kogoś kochają albo nienawidzą, rzadko kiedy jest coś pomiędzy.
Bicie gejów to przesada, ale parady równości w których jakby nie patrzeć geje pajacują w dziwnych strojach to również przesada ale w drugą stronę. Tak samo z muzułmanami- to że narzucają nam swoje prawa to przesada, ale przesadą jest również nienawidzenie i prześladowanie każdego muzułmanina.
Takie skrajności w konsekwencji powodują powstanie samonapędzającej się nienawiści.
Dobra koniec off-topu (mam nadzieję).
Mav
Użytkownik
#210 - Wysłana: 20 Cze 2014 13:48:23
Odpowiedz 
Seybr:
Ok, za to był sztywny niczym kukła.

Na pewno dawało mu to więcej klasy niż cyrkowe wyczyny tego nowego.

The_D:
Z tym, że fabularnie to bardziej prawdopodobne. Wątpię by prawdziwy inwestor władował kupę kasy na coś czego nie może łatwo kontrolować i w razie problemów po prostu wyłączyć.

Tak. Tylko że to wszystko (zdalne wyłączanie, to pajacowanie, skakanie, robienie głupich minek itd) powoduję, że postać Robocopa traci tą powagę, ten respekt wśród widzów. Postać Robocopa z najnowszego filmu nigdy nie zapisała by się tak mocno w popkulturze jak oryginał.

The_D:
No a jak jak nowy Roboś robi wjazd na dziuplę swoich oprawców "wyrywając chwasty" to nie jest kozacki?

Scena jak z gry komputerowej, nie ma tej klasy oryginału: https://www.youtube.com/watch?v=KBccZfvPXFc

Zobacz ile w tej scenie jest klimatu, pewnej jakości. W nowej jest sieka, chaos w CGI.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Robocop - oraz podobne mu twory

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!