USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Robocop - oraz podobne mu twory
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#151 - Wysłana: 14 Lut 2014 09:26:37
Odpowiedz 
Seybr

Seybr:
Zombi akurat nie musi krwawić niczym sikawka od wozu strażackiego.

Nawiasem... Wiesz, że dosłowność przemocy zaczęła się właśnie od zombiaków? Konkretnie od jednej sceny z "Nocy żywych trupów"?
Seybr
Użytkownik
#152 - Wysłana: 14 Lut 2014 09:59:59
Odpowiedz 
Q__:
Konkretnie od jednej sceny z "Nocy żywych trupów"

Nie znałem tej ciekawostki. Jak obejrzałem film za dziecka, stary jak ja się bałem. Od dziecka mam wyobraźnię. Z wiekiem przeszło. Jakiś czas temu spojrzałem na ten film. Jak dla mnie to jest komedia a nie horror. Bardziej mnie śmieszył niż straszył. Raczej całkowicie nie straszył. W tym roku szykuje się dobra gra w świecie zombi od Techlandu ;].

Jeżeli chodzi i flaki, mnie to w filmach nie rusza. Np. Rambo 4, wręcz mnie śmieszyło. Brutalność a flaki na ekranie to dwie inne sprawy.
Nowego Robocopa obejrzę. Stary jest dość toporny.
Adek
Użytkownik
#153 - Wysłana: 14 Lut 2014 15:37:04
Odpowiedz 
Seybr

Jak dla mnie to jednak stara seria Robo jest lepsza klimatem i niepowtarzalna.
Seybr
Użytkownik
#154 - Wysłana: 14 Lut 2014 16:08:14
Odpowiedz 
Adek

Ja dam szanse nowemu Robo.
The_D
Użytkownik
#155 - Wysłana: 14 Lut 2014 18:10:00
Odpowiedz 
Mav:
Mimo wszystko uważam, że ta scena trochę ośmiesza postać Scottiego. Sam się śmiałem jak to oglądałem w dzieciństwie, ale moim zdaniem lepsza jest scena jak oburzony na medycynę tamtych czasów Bones daję tabletkę starej pacjentce i odrasta jej wątroba

Osobiście też wolę scenę z Bonesem, ale i ta z komputerem jakoś mnie nie bulwersuje.

Mav:
Oczywiście, ale gdy ktoś strzela do kogoś a ten pada jakby zasnął trafiony plastikową kuleczką, zamiast mieć krwawą ranę i cierpieć, albo dziure w głowie i rozpaprany mózg, to z pschologicznego punktu widzenia inaczej to działa na emocje i psychike widza.

Ale czy to nie jest tanie efekciarskie oddziaływanie opierające się na szoku, do którego z resztą łatwo się przyzwyczaić jak się już tych flaków Naogląda? Gdyby na przykład Tasha Yar zginęła rozerwana na strzępy czy odcinek stałby się przez to lepszy albo poważniejszy?
Mav
Użytkownik
#156 - Wysłana: 14 Lut 2014 19:26:21
Odpowiedz 
The_D:
Ale czy to nie jest tanie efekciarskie oddziaływanie opierające się na szoku, do którego z resztą łatwo się przyzwyczaić jak się już tych flaków Naogląda? Gdyby na przykład Tasha Yar zginęła rozerwana na strzępy czy odcinek stałby się przez to lepszy albo poważniejszy?

Oczywiście, że nie wszędzie ukazywanie przemocy jest potrzebne, ale już powoływałem się na samego reżysera pierwszej części, który tłumaczył, że brutalność w RoboCopie ma większe znaczenie.

Po prostu opowieść o robo-glinie łatwo uznać za bajeczkę dla dzieci. Przemoc w RoboCopie służy temu, aby ludzie poważniej podeszli do tego filmu, ma zmienić ich nastawienie. Np. scena, w które Murphy traci dłoń, bo zostaje ona odstrzelona, przez dobrze bawiącego się oprawce - jest ona naprawdę mocna i widz jest nią zaszokowany i już nie potrafi uznać po czymś takim tego filmu za kino familijne o robociku policjancie. Tak przestawiony na powagę widz, odbiera inaczej także inne treści, takie jak psychologiczne problemy Alexa w nowym ciele.
Q__
Moderator
#157 - Wysłana: 16 Lut 2014 13:43:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
ale już powoływałem się na samego reżysera pierwszej części, który tłumaczył, że brutalność w RoboCopie ma większe znaczenie.

Powiem zatem tak... Skoro w wypadku Treka cenię sobie zgodność z wizją Roddenberry'ego (ew. z wizją tą inteligentne granie), to i w wypadku RoboCopa będę zwolennikiem przemocy, zgodnie z wizją Verhoevena. No, chyba, że... ktoś bez odwoływania się do niej stworzy coś lepszego niż oryginał, bo wtedy mogę okazać się mniej nieprzejednany.
Mav
Użytkownik
#158 - Wysłana: 16 Lut 2014 21:09:33
Odpowiedz 
Q__:
Powiem zatem tak... Skoro w wypadku Treka cenię sobie zgodność z wizją Roddenberry'ego (ew. z wizją tą inteligentne granie), to i w wypadku RoboCopa będę zwolennikiem przemocy, zgodnie z wizją Verhoevena. No, chyba, że... ktoś bez odwoływania się do niej stworzy coś lepszego niż oryginał, bo wtedy mogę okazać się mniej nieprzejednany

Sam się przekonałem o tym, że ta przemoc w RoboCopie spełnia swoje zadanie. Mam takiego znajomego, który śmieje się z SF i Fantasy, naprawdę ciężki przypadek Dla niego to wymyślone głupoty dla dzieci. Natomiast RoboCopa jakby szanuję. Nie przywalił się do niego właśnie dzięki temu, że był taki brutalny, ostry, po prostu MOCNY.
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 16 Lut 2014 21:25:24
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Nie przywalił się do niego właśnie dzięki temu, że był taki brutalny, ostry, po prostu MOCNY.

Tzn. zdaje mi się, że SF ogólnie powinna być MOCNA, bo mówi o tematach bardziej w sumie elementarnych często niż nie-fantastyka.

Oczywiście efekt ten można osiągać na różne sposoby, bo w innym sensie MOCNY jest krwawy RoboCop, w innym "Stalker" czy "Solaris"* Tarkowskiego, w jeszcze innym "Odyseja..." lub TOS "Doomsday Machine".

Przy czym, rzecz jasna, nie należy mylić SF ze Sci-fi, która, jak słusznie zauważył Harlan Ellison, przerabia owe Wielkie Tematy SF na kreskówkę.

* rzuć okiem na taką oto scenę z owego wyzbytego przemocy filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=ASesbJrKelQ
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 17 Lut 2014 21:28:50
Odpowiedz 
Dyskusja trochę przycichła, a szkoda. Może więc ją ożywi, gdy wrzucę ten obrazek, który tak mi się jakoś skojarzył:

Owszem, był to komentarz, do Petera Wellera w obsadzie "dwunastki", ale skojarzyło mi się z paralelami Abrams Trek-nowy Robo, które snuli Picard i Mav .
Mav
Użytkownik
#161 - Wysłana: 17 Lut 2014 22:43:16
Odpowiedz 
Q__:
Dyskusja trochę przycichła,

Całe forum trochę siadło.

Q__:
rzuć okiem na taką oto scenę z owego wyzbytego przemocy filmu:

Reżyseria w starym stylu Statyczne kadry, długie ujęcia, skupienie, powolne budowanie klimatu, teraz się już tak nie kręci Chociaż "Moon" miał w sobie coś z klasyków pod tym względem.
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 17 Lut 2014 23:06:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Całe forum trochę siadło.

A, bo jeden taki nie wie kiedy odejść.

Mav:
Chociaż "Moon" miał w sobie coś z klasyków pod tym względem.

Ano miał, bo był jednym wielkim hołdem dla nich... Co tam, powtórzę jeszcze raz skoro i tak w kółko się kręcimy, chciałbym - podobnie jak w/w Picard - Treka nakręconego przez Duncana Jonesa, choćby już tylko po to by zobaczyć jaki kształt nada ST wyobraźnia Faceta-od-"Moon" (czy będzie to kameralizm i realizm, jak w "Moon" właśnie, czy pietystyczne naśladownictwo w stylu NV:P2, STC, Farragutów i Exeterów, czy unowocześnianie idące w podobnym kierunku do tego, co zaoferował kiedyś sam Roddenberry w TMP, czy zachowująca maksymalny szacunek do oryginału zabawa konwencją podobna do GQ, czy jeszcze coś innego, czego się nawet nie domyślamy), a Ty?
mozg_kl2
Użytkownik
#163 - Wysłana: 17 Lut 2014 23:13:03
Odpowiedz 
Toudi:
W PG13 nie pokazuje się śmierci, cycków, seksu, papierosów itd. itp.

Wszystko to jest potrzebne do historii Robocopa? Mało masz cycków i seksu w produkcjach HBO, MTV itp. ?

Toudi:
Pamiętasz krwawiące stopy ze szklanej pułapki, myślisz że w PG13 by to przeszło?

Die Hard 4 ma PG13 i jak na kino akcji jest niezła. Na pewno w zestawieniu z DH5.

Adek:
I to jest właśnie najpiękniejsze w tej historii, że policjantowi zniszczono że tak powiem spokój ducha. Niby zginął a w 2-giej części jego żona się dowiaduje, że tak naprawdę żyje dalej pod postacią zaprogramowanego mózgu i maszyny. Dalej ma swoje wspomnienia bo zregenerowano jakoś cudownie jego część mózgu odpowiadającej za emocje i wspomnienia. Czyli defacto nie umarł bo ludzki mózg to inaczej dusza człowieka. (choć różne są teorie co do tego ale nie o tym tu mowa ). Murphy alias Robo rzuca wyzwanie chciwej korporacji oraz skorumpowanemu burmistrzowi, któy na bosaka z ukłonami wybrał się do PREZESA OCP, który siedział w wannie w towarzystwie niezłych ślicznotek i z jakim uśmiechem przywitał burmistrza. Scena warta OSCARA.

I to wszystko nie obejdzie się bez flaków cycków, seksu ?

Mav:
Sam reżyser oryginału, o czym wspomnałem, mówił, iż Robocop potrzebuję prawdziwej przemocy, bez owijania w bawełne, aby historia była poważniejsza, bowiem bez tego łatwo ociera sie o familijne kino o robo-glinie. Przemoc w Robocopie spełnia ważne zadanie.

Obecnie przemoc w filmach tak spowszedniała że już nikogo nie rusza. To nie lata 80 czy 90 że trochę krwi na ekranie stanowiło problem. Teraz w bajkach dla dzieci leje się krew, postacie się zabijaja, a normalna telewizja puszcza o 18 scenę seksu oralnego. Ja już rzygam przemocą, seksem i flakami. Dobra fabuła można sie obyć bez tego. Jasne, że takie atrybuty w odpowiednim stopniu dodają realizmu całości, jednak najczęściej autorzy przesadzają, tworząc porno w szatach głębokiego kina.
Q__
Moderator
#164 - Wysłana: 17 Lut 2014 23:36:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Teraz w bajkach dla dzieci leje się krew, postacie się zabijaja

W sumie przyszło to z Japonii. Pamiętasz jakie medialne oburzenie budziły u nas niektóre sceny z pamiętnego Daimosa - historii, z perspektywy czasu, dość niewinnej i romantycznej... Podobnie reagowano w USA na rożne wątki z anime (manga pozostawała jednak bardziej niszowa). A potem to spowszedniało...

mozg_kl2:
a już rzygam przemocą, seksem i flakami. Dobra fabuła można sie obyć bez tego.

Tu przypomina się słynna opowieść o tym jak Andrzej Wajda celowo radykalnie ocenzurował po latach znaną scenę seksu oralnego w swojej ekranizacji "Ziemi obiecanej", uzasadniając to, ze teraz byle kto ładuje takie sceny gdzie popadnie, więc woli pójść pod prąd, tak jak kiedyś poszedł pod prąd scenę tę wprowadzając.
Mav
Użytkownik
#165 - Wysłana: 17 Lut 2014 23:44:56 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Obecnie przemoc w filmach tak spowszedniała że już nikogo nie rusza. To nie lata 80 czy 90 że trochę krwi na ekranie stanowiło problem. Teraz w bajkach dla dzieci leje się krew, postacie się zabijaja, a normalna telewizja puszcza o 18 scenę seksu oralnego. Ja już rzygam przemocą, seksem i flakami. Dobra fabuła można sie obyć bez tego. Jasne, że takie atrybuty w odpowiednim stopniu dodają realizmu całości, jednak najczęściej autorzy przesadzają, tworząc porno w szatach głębokiego kina.

Już Ci wspominałem, że może jest więcej strzelanin itd. ale sceny te są ocenzurowane.

Nie jestem jakimś miłośnikiem przemocy, chyba, że kryję się za nią większa głębia, spełnia jakieś określonego zadanie. Przykład uzasadnionych mocnych scen masz np. w "Martwicy Mózgu" Petera Jacsona Nie zapominajmy, że kategoria R, to nie tylko krew itd., ale także wulgarne słownictwo, narkotyki itd. Nie wyobrażam sobie np. "Miasta Boga" w PG-13...

RoboCop to opowieść o upadłym mieście pełnym przemocy, gdzie brutalnie zamordowany policjant wraca w postaci cyborga walczyć z tym syfem. Chcesz przekazać wiarygodnie taką historie bez wulgaryzmów, bez mocnych nieocenzurowanych scen, bez pokazywania narkotyków, sexu? Zastanów się.

Q__:
a Ty?

Sprawdziłem dorobek reżyserski Duncana Jonesa i ku mojemu zdziwieniu okazało się, że nie oglądałem "Kodu Nieśmiertelności", jakoś przegapiłem. Może po tym filmie będę miał lepsze rozeznanie, co do jego osoby.

Natomiast nakręcenie nowego Treka w starym stylu, w stylu "Odysei", TMP itd., to nie jest głupi pomysł. Nie zmieniając bowiem Treka, można albo przejść w rozrywkowe, efektowne, mało ambitne kino, jak to zrobił Abrams, albo właśnie stworzyć coś ambitnego w tym retro stylu (ale na dzisiejszym poziomie realizacji), dzięki czemu fazery, brak super robotów, genetyki itd., nie będzie razić, bo film by nawiązywał do klasyki SF.

Pytanie, czy to by się sprzedało? Odpowiedź jest raczej prosta - NIE.
kordian
Użytkownik
#166 - Wysłana: 17 Lut 2014 23:55:19
Odpowiedz 
Nowy Robo nie rozczarowuje.

Pokazuje całość z innej strony, pyta gdzie się kończy człowieczeństwo, i jak dalece można zmienić człowieka w maszynę.

Jak daleko, człowiek może wpłynąć na owo człowieczeństwo za pomocą technologii.

Film jest dziś o wiele bardziej aktualny niż 20 lat temu oryginał.
Wtedy była to czysta SF, dziś, jest to widoczna na horyzoncie przyszłość.
Q__
Moderator
#167 - Wysłana: 17 Lut 2014 23:56:10 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
nie oglądałem "Kodu Nieśmiertelności

A ciekaw jestem czy wiesz, że jest to dowód jego innych - poza ST - serialowych fascynacji, mianowicie nieoficjalny spin off znanego i u nas - jako "Zagubiony w czasie" - serialu Quantum Leap, występowi w którym Bakula zawdzięcza angaż do ENTka (serialu stworzonego zresztą przez Donalda P. Bellisario od m.in. JAG, Airwolfa i NCIS), będący jednocześnie formą jonesowskiego hołdu dla tejże produkcji.

Mav:
Pytanie, czy to by się sprzedało? Odpowiedź jest raczej prosta - NIE.

Ja wiem? Przy obecnym marketingu..

kordian

kordian:
Wtedy była to czysta SF, dziś, jest to widoczna na horyzoncie przyszłość.

Vide taka choćby inicjatywa, o której już coś tam wspominałem:
http://evolution.2045.com/
Mav
Użytkownik
#168 - Wysłana: 18 Lut 2014 00:16:01 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
kordian:
Film jest dziś o wiele bardziej aktualny niż 20 lat temu oryginał.
Wtedy była to czysta SF, dziś, jest to widoczna na horyzoncie przyszłość.

Chyba nieświadomie przywaliłeś nowemu RoboCop-owi jak i współczesnemu SF

Skoro 20 lat temu oryginał był czystą SF, to znaczy, że był wizjonerski, pomysłowy, skoro po 20 latach rozwój techniki zbliżył film do rzeczywistości (Q zresztą ostatnio linkował dokument o RoboCopie na ten temat). Natomiast jeśli nowy już jest bardziej przyziemny, nie wyróżnia się, pokazuję już coś oczywistego w dzisiejszych czasach, to znaczy, że jest słabszy od oryginału w ramach SF

Q__:
Ja wiem? Przy obecnym marketingu..

Nie zrobiłbyś głośnego, szybkiego, naładowanego wybuchami i strzelaninami trailera, co już by zwiastowało klapę frekwencyjną. Do do tego wychowani na komiksowych blockusterach widzowie wynudziliby się na premierowych pokazach i odstraszyliby swoją krytyką pozostałych zainteresowanych

Opinie typu: "To ambitne SF, kręcone w starym stylu nawiązującym do klasyki gatunku, trzeba zrozumieć klimat", utonęłyby w morzu krytyki typu: "nuda!", "totalne dno, zasnąłem po 30 minutach" itd

Q__:
A ciekaw jestem czy wiesz

Nie wiedziałem. Już mam film, jutro może obejrzę
Toudi
Użytkownik
#169 - Wysłana: 18 Lut 2014 12:41:20
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Wszystko to jest potrzebne do historii Robocopa? Mało masz cycków i seksu w produkcjach HBO, MTV itp. ?

No w sumie jest. Bo Detroit Robocopa, to zdaje się powinno być zdegenerowane, zniszczone miasto. A nie utopijny statek przemierzający kosmos, by szerzyć utopijne poglądy swojej rasy.

mozg_kl2:
Die Hard 4 ma PG13 i jak na kino akcji jest niezła. Na pewno w zestawieniu z DH5.

A wiesz, ze dodając Yippee ki-yay, motherfucker! DH4 dostało R? Tym jednym zwrotem? Albo że Hitmana od PG13 oddzielała jedna scena oderwanego ramienia u jakieś ofiary gdzieś w tle?

I jak mam być szczery DH4 do wcześniejszych wersji to jest znacznie słabsze. A zdaje się że John rzucił paleniu już w 3...

mozg_kl2:
Teraz w bajkach dla dzieci leje się krew, postacie się zabijaja, a normalna telewizja puszcza o 18 scenę seksu oralnego

Pokaż mi te bajki. A sceny seksu oralnego może i są, ale umowne i to w produkcja dla idiotów typu American Pie...

Ja tam nie twierdzę, że zawsze musi być dosłowność, ale są produkcje którym ona nie szkodzi, i jest nią Robocop Verhoevena!
kordian
Użytkownik
#170 - Wysłana: 18 Lut 2014 14:56:36
Odpowiedz 
Mav:
Chyba nieświadomie przywaliłeś nowemu RoboCop-owi jak i współczesnemu SF

Fakt, powinienem powiedzieć bajką ;)
mozg_kl2
Użytkownik
#171 - Wysłana: 18 Lut 2014 16:44:32
Odpowiedz 
Q__:
W sumie przyszło to z Japonii. Pamiętasz jakie medialne oburzenie budziły u nas niektóre sceny z pamiętnego Daimosa - historii, z perspektywy czasu, dość niewinnej i romantycznej... Podobnie reagowano w USA na rożne wątki z anime (manga pozostawała jednak bardziej niszowa). A potem to spowszedniało.

Nie zwalałbym tego na Japońskie anime. To szerszy proces, który powoli postępuje. Przemoc nas otacza z każdej strony, przez co staje się powszechna, co z kolei prowadzi do tego, że ludzie staja się obojętni. Jeśli coś jest wszędzie, to nie może być tabu. Na tej samej zasadzie Kirk nie mógł być murzynem, a Sisko już tak.

Toudi:
A wiesz, ze dodając Yippee ki-yay, motherfucker! DH4 dostało R? Tym jednym zwrotem? Albo że Hitmana od PG13 oddzielała jedna scena oderwanego ramienia u jakieś ofiary gdzieś w tle?

I jak mam być szczery DH4 do wcześniejszych wersji to jest znacznie słabsze. A zdaje się że John rzucił paleniu już w 3...

Hitman słyszałem, że crap nie oglądałem. John, jak zauważyłeś rzucał palenie już w DH3. Chcieli w Dh4 zrobić z niego pozytywnego bohatera. niestety amerykanie, nie zawsze są w pełni "ogarnięci" i chcą być jak McClane czy britney. Głośna była sprawa jak 13 latka chciała stracić cnotę bo Britney ogłosiła że już nie jest dziewicą. Tu wychodzi siła oddziaływania mediów na społeczeństwo. Przemoc seks, itp rzeczy jeśli pojawiaja się w filmie to powinny mieć jakiś sens. Nie musi wszystko, być tak łopatologiczne wyłożone na ekranie.
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 18 Lut 2014 17:08:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
To szerszy proces, który powoli postępuje. Przemoc nas otacza z każdej strony, przez co staje się powszechna, co z kolei prowadzi do tego, że ludzie staja się obojętni.

Zdaje mi się, że nie do końca. Mam wrażenie, że w naszym kręgu kulturowym liczba przemocy systematycznie, acz nie liniowo spada. Natomiast wszechobecność mediów, także elektronicznych, powoduje, że otacza nas więcej informacji o przemocy. Kiedyś "sława" Trynkiewiczów czy innych matek Madzi sięgała jednego powiatu, góra województwa (czy jak się tam wówczas okręgi administracyjne nazywały) i kończyła się relatywnie szybko wraz ze sławą otoczoną jednostką. Dziś obcujemy medialnie z całym złem świata, od głodu w Afryce, przez mordobicie w centrum Warszawy, po awarię kanalizacji w Nowym Yorku...
Mav
Użytkownik
#173 - Wysłana: 18 Lut 2014 19:46:32 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Zdaje mi się, że nie do końca. Mam wrażenie, że w naszym kręgu kulturowym liczba przemocy systematycznie, acz nie liniowo spada. Natomiast wszechobecność mediów, także elektronicznych, powoduje, że otacza nas więcej informacji o przemocy. Kiedyś "sława" Trynkiewiczów czy innych matek Madzi sięgała jednego powiatu, góra województwa (czy jak się tam wówczas okręgi administracyjne nazywały) i kończyła się relatywnie szybko wraz ze sławą otoczoną jednostką. Dziś obcujemy medialnie z całym złem świata, od głodu w Afryce, przez mordobicie w centrum Warszawy, po awarię kanalizacji w Nowym Yorku...

Dokładnie tak. Naukowcy, historycy są zgodni, że żyjemy w najspokojniejszych czasach w historii Ziemi. Fakt, są nadal wojny, przestępstwa, ale kiedyś skala tego byłą większa, zarówno jeśli chodzi o regularne wojny, jak i o społeczną przestępczość.

Nieraz byłem świadkiem jak moja babcia, czy ciocia, czy inny starzy członek rodziny oglądał wiadomości i rzucał tekst w stylu: "co to się teraz dzieje, koniec świata, kiedyś tak nie było". Na co ja odpowiadam coś w stylu: "jasne, kiedyś to było spokojnie, za komuny, w średniowieczu..."
mozg_kl2
Użytkownik
#174 - Wysłana: 19 Lut 2014 07:56:58 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Q__:
Mam wrażenie, że w naszym kręgu kulturowym liczba przemocy systematycznie, acz nie liniowo spada

Statystyki policyjne jakoś się z Tobą nie zgadzają. http://facet.dlastudenta.pl/artykul/Przestepczosc_ w_Polsce_Czy_mozemy_czuc_sie_bezpiecznie,101610.ht ml
http://pokazywarka.pl/ptnftf/

Q__:
Kiedyś "sława" Trynkiewiczów czy innych matek Madzi sięgała jednego powiatu, góra województwa (czy jak się tam wówczas okręgi administracyjne nazywały) i kończyła się relatywnie szybko wraz ze sławą otoczoną jednostką

Znowu nie mogę sie zgodzić. W PRL byłą słynna afera mięsna, był też Wampir z bytomia seryjny moderca. Takie rzeczy też był nagłaśniane, tyle, że nie w takim stopniu z racji cenzury. Wspomniany wampir z bytomia był na tyle sławny, że dorobił się naśladowców.

Mav:
Naukowcy, historycy są zgodni

Nie zgadnę amerykańscy?

Mav:
ale kiedyś skala tego byłą większa, zarówno jeśli chodzi o regularne wojny, jak i o społeczną przestępczość.

A teraz tak nie jest? Mamy mafie która łączy narody, i robi interesy od Aten po Berlin. Jest w stanie wpływać na wyniki Ligi mistrzów. Do okoła nas toczą się wojny w białych rękawiczkach. Zamiast armii wysyła się agentów wywiadu, kapitał. Prowadzi się ataki na gospodarkę, walutę.
Mav
Użytkownik
#175 - Wysłana: 19 Lut 2014 18:20:06 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Statystyki policyjne jakoś się z Tobą nie zgadzają.

To, że statystyki zanotowanej przestępczości w 2013 są wieksze niż 2011 roku, nie oznacza, że jest coraz gorzej. Takie wachania są naturalne, liczy się ogólna tendencja w szerszej skali.

Twierdzisz, że w latach 90 było spokojniej? Mieszkam w wymienionym w artykule mieście i uważam, że jest mimo wszystko lepiej niż gdy byłem nastolatkiem. Na pobliskiem rondzie 10 lat temu tak zwane dziesiony (kradzież z pobicem) to nie było nic nadzwyczajnego i to w biały dzień. Teraz jest spokój, pełno kamer, patrole, w środku nocy jeat bezpieczniej niż wtedy w dzień.

Kiedyś nieraz mnie i moich znajomych gonili z bejsbolami, nożami, żeby rower ukraść i to w mejscach publicznych, pełnych ludzi, teraz to jest nie do pomyślenia. Kradną rowery, ale po piwnicach, takie zaczepione na klatkach schodowych itd., a nie atakując rowerzystów, a przynajmniej jest to o wiele rzadziej spotykane.
MarcinK
Użytkownik
#176 - Wysłana: 21 Lut 2014 15:44:18
Odpowiedz 
Tak apropo wyglądu nowego robocopa.
Przez ostatnie 27 lat doszło do wielkiego postępu w dziedzinie inżynierii materiałowej, już mamy tworzywa sztuczne wytrzymalsze od stali a co będzie za kilka lat? Więc zdaje mi się że wykonanie pancerza robocopa z tworzywa sztucznego zamiast ciężkiego metalu jest raczej logiczne. Poza tym spójrzcie na współczesne roboty- mało który ma metalowe poszycie.
mozg_kl2
Użytkownik
#177 - Wysłana: 21 Lut 2014 19:11:39
Odpowiedz 
Mav:
To, że statystyki zanotowanej przestępczości w 2013 są wieksze niż 2011 roku, nie oznacza, że jest coraz gorzej.

Słusznie, wzrost przestępczości zanotowanej, oznacza że ona spada.

http://data1.whicdn.com/images/48908325/large.jpg

Mav:
Mieszkam w wymienionym w artykule mieście i uważam, że jest mimo wszystko lepiej niż gdy byłem nastolatkiem. Na pobliskiem rondzie 10 lat temu tak zwane dziesiony (kradzież z pobicem) to nie było nic nadzwyczajnego i to w biały dzień. Teraz jest spokój, pełno kamer, patrole, w środku nocy jeat bezpieczniej niż wtedy w dzień.

u mnie na osiedlu zrobiło się spokojniej, jak wspólnota się skrzyknęła, osiedle zostało ogrodzone i wynajęta ochrona. Tak to weekendy były cieżkie. Picie na ławkach, bitki, grupki wracające z imprezy robiące "porządki" z koszami.
Mav
Użytkownik
#178 - Wysłana: 21 Lut 2014 22:59:12 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Słusznie, wzrost przestępczości zanotowanej, oznacza że ona spada.

Wzorcowy przykład wyjęcia zdania z kontekstu. Dalej napisałem:Takie wahania są naturalne, liczy się ogólna tendencja w szerszej skali. Ty sobie wyciąłeś fragment, który Ci pasował do zmanipulowania mojej wypowiedzi. Nienawidzę takich tanich zagrywek, które zresztą fatalnie świadczą o osobie, która je stosuję.

A jeśli Cie dziwi, że pogrubiłem słowo "zanotowanej" to wyjaśniam, że zasugerowałem tym, że choćby przez coraz większą liczbę kamer więcej przestępstw jest odnotowanych, przez co może się wydawać, że jest ich więcej.
mozg_kl2
Użytkownik
#179 - Wysłana: 22 Lut 2014 09:09:23
Odpowiedz 
Mav:
Wzorcowy przykład wyjęcia zdania z kontekstu. Dalej napisałem:Takie wahania są naturalne, liczy się ogólna tendencja w szerszej skali. Ty sobie wyciąłeś fragment, który Ci pasował do zmanipulowania mojej wypowiedzi. Nienawidzę takich tanich zagrywek, które zresztą fatalnie świadczą o osobie, która je stosuję.

Wzorcowy przykład na wnioskowanie życzeniowe. Przestępczość spada bo tak uważają naukowcy(jacy?) a to że rośnie to wina kamer których jest więcej. fuck logic again.
Mav
Użytkownik
#180 - Wysłana: 22 Lut 2014 15:28:53
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Wzorcowy przykład na wnioskowanie życzeniowe. Przestępczość spada bo tak uważają naukowcy(jacy?) a to że rośnie to wina kamer których jest więcej. fuck logic again.

Znowu wsystko mieszasz. Nie napisałem, że naukowcy twierdzą, że przestępcziść spada, tylko że żyjemy w najspokojniejszych czasach w historii Ziemi. A to obejmuje zmiany na poziomie dziesiecioleci, w skali setek lat, więc to, że w 2013 roku w Polsce było wiecej przestepstw niż w 2011, czy nawet akcja na Majdanie w Kijowie, nie oznaczają ogólnej tendencji pogorszania, bo mowa tu o oszerszej skali, tendencji liczonej w dziesiecioleciach, gdzie wahania są nauralne.

A jeśli uważasz, że dzięki nowym technologiom, większemu dostępowi do informacji nie zwiększa się wykrywalność i ujawnianie przestępstw, to gratuluje, to jest dopiero "fuck logic"
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  9  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Robocop - oraz podobne mu twory

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!