USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ST, SW, LOTR, "Dune", "Matrix", "Conan" - adaptacje i sequele
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Doctor_Who
Użytkownik
#61 - Wysłana: 15 Wrz 2008 23:29:16 - Edytowany przez: Doctor_Who
Odpowiedz 
Q__

Akurat "Zemstę..." uważam za najlepszą z całej Nowej Trylogii.
Dygresja. Zauważyłem u siebie jedną ciekawą rzecz (może niepokojącą) - otóż oglądam sobie te dwójkowe starwarsy, a jakże, nawet domowników skaperowałem i... jakoś odbieram te filmy o wiele "przyjaźniej", niż kiedy widziałem je pierwszy raz. Myślę, że wzięło się to z tego, iż Stara Trylogia zawsze stanowiła dla mnie nieomal sacrum i wszystko w preqeuelach co psuło mi ten obraz wyniesiony z dzieciństwa, powodował mój chłodny stosunek.

Teraz jednak po prostu dałem się porwać w wykreowany przez Lucasa świat i nawet Hayden drażni mnie jakby trochę mniej i nawet kolorowe wszechobecne świecące latarki różne nie przeszkadzają... Przestałem na każdym kroku porównywać te dwie serie filmów. Może zmieniłem swoją perspektywę, może dziesiątki przeczytanych (i przegranych też – KOTOR!!) dzieł EU zrobiło swoje?

Apropos tematu. Słyszał ktoś o takiej adaptacji Hobbita (ma mniej więcej tyle samo lat co "Nowa Nadzieja"(a ja myślałem, że oprócz LOTRa Bakshiego nie było innych animowanych wersji )?

http://kennonjames.blogspot.com/2008/01/rankin-bas s-hobbit-1977.html
http://www.filmweb.pl/f32209/Hobbit,1977
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 15 Wrz 2008 23:50:46
Odpowiedz 
Doctor_Who

Akurat "Zemstę..." uważam za najlepszą z całej Nowej Trylogii.

A to racja.

Dygresja. Zauważyłem u siebie jedną ciekawą rzecz (może niepokojącą) - otóż oglądam sobie te dwójkowe starwarsy, a jakże, nawet domowników skaperowałem i... jakoś odbieram te filmy o wiele "przyjaźniej", niż kiedy widziałem je pierwszy raz.

Mam podobnie, zresztą... pisałem już o tym w odniesieniu do TPM. Choć tak naprawdę doceniam je bardziej jako cęść universum (zasługę mają tu stojąe na wyraźnie wyższym poziomie niż większość poprzednich powieści z EU powiązane z PT, rozbudowujące liczne wątki), niż jako samodzielne filmy (a tak oglądałem OT).

Teraz jednak po prostu dałem się porwać w wykreowany przez Lucasa świat i nawet Hayden drażni mnie jakby trochę mniej i nawet kolorowe wszechobecne świecące latarki różne nie przeszkadzają... Przestałem na każdym kroku porównywać te dwie serie filmów. Może zmieniłem swoją perspektywę, może dziesiątki przeczytanych (i przegranych też – KOTOR!!) dzieł EU zrobiło swoje?

O to to to.
Doctor_Who
Użytkownik
#63 - Wysłana: 15 Wrz 2008 23:57:24
Odpowiedz 
Q__

zasługę mają tu stojąe na wyraźnie wyższym poziomie niż większość poprzednich powieści z EU powiązane z PT, rozbudowujące liczne wątki

Podoba mi się nawiązywanie przez dzieła EU dziejące się w okresie Nowej Ery do PT - składanie wszystko w jedną całość, w jedno spójne Uniwersum. Choćby Luke oglądający zaszyfrowane w pamięci artoo nagrane hologramy ojca i matki z Coruscant i Mustafar.
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 16 Wrz 2008 01:03:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Doctor_Who

Podoba mi się nawiązywanie przez dzieła EU dziejące się w okresie Nowej Ery do PT - składanie wszystko w jedną całość, w jedno spójne Uniwersum.

Idzie to w obu kierunkach, vide "Planeta życie" Beara. (Rzecz uchodzi zresztą za kontrowersyjną ale podobała mi się. Zwłaszcza, że pisał ją uznany autor SF.)

Zresztą to też kwestia autorów. Kiedyś był jeden Zahn, teraz mamy Stovera, Traviss, Luceno. (Ech, gdyby autorzy powieści ST byli równie kreatywni...)
Darklighter
Użytkownik
#65 - Wysłana: 16 Wrz 2008 09:54:26
Odpowiedz 
w jedno spójne Uniwersum

Tu jeszcze czeka ich sporo pracy.

Po RotS okaże się co zaserwuje nam dalej Dwóka - Special Edition z 1997 czy wersję ostateczną z wydania DVD. Oby to drugie....
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 16 Wrz 2008 12:23:12
Odpowiedz 
Darklighter

Tu jeszcze czeka ich sporo pracy.

Ja Ci tu chwalę SW na wyrost, a ty narzekasz.

Po RotS okaże się co zaserwuje nam dalej Dwóka - Special Edition z 1997 czy wersję ostateczną z wydania DVD. Oby to drugie.

Byle Han strzelił pierwszy. Wybielanie go na siłę psuje postac i pozbawia ją uroku.
Darklighter
Użytkownik
#67 - Wysłana: 16 Wrz 2008 12:31:37
Odpowiedz 
Ja Ci tu chwalę SW na wyrost, a ty narzekasz

No jest jeszcze sporo do zrobienia, nie chcę aby spoczęli na laurach.

Byle Han strzelił pierwszy. Wybielanie go na siłę psuje postac i pozbawia ją uroku.

Nie da rady. W wersji DVD strzelają prawie jednocześnie - i tak postęp w stosunku do SE, ale to nie to co w pierwszej wersji: BUM i odgłos smażenia Greedo.

PS. To samo smażenie jest w Blade Runner wersja Workprint, jak Leon zdjął Holdena.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 16 Wrz 2008 12:58:32
Odpowiedz 
Darklighter

No jest jeszcze sporo do zrobienia, nie chcę aby spoczęli na laurach.

No to przynajmniej Ty zrozumiesz dlaczego tak często "jeżdżę" po ST.

Nie da rady. W wersji DVD strzelają prawie jednocześnie - i tak postęp w stosunku do SE, ale to nie to co w pierwszej wersji: BUM i odgłos smażenia Greedo.

:]]

To samo smażenie jest w Blade Runner wersja Workprint, jak Leon zdjął Holdena.

Wszystko zepsują :]]
Q__
Moderator
#69 - Wysłana: 1 Paź 2008 11:04:02
Odpowiedz 
"Władca Pierścieni" - wersje alternatywne:
http://esensja.pl/film/publicystyka/tekst.html?id= 512
Borlog
Użytkownik
#70 - Wysłana: 9 Lut 2009 21:36:12
Odpowiedz 
Dzień w którym stanęła Ziemia A.D 2009

Wielka nadzieja na dobry sequel, znośną adaptacje i porzadny film Sci-fi przekształciła się w wielki zawód i ropacz jak można było zrobić taki gniot?
GORT powie że to on jest panem - a gdzie tam macie tu wielkobudżetowy film który nikomu nie przypadnie do gustu.
Dla zwykłego widza za dużo tu dialogów "SF", a dla nerdów owe dialogi są za głupie jak na kino Sci-Fi.

Klaatu dobry pacyfista z przesłaniem stał sie tu jakimś niezdecydowanym ekoterrorysta co to morduje miliony by nagle stwierdzić że ludzie zasługują jednak na szansę ( o szkoda tylko że nie mogłeś dać tą drugą szansę nim wymordowano iluś tam ludzi).
Jako prezent na pozegnanie wyłącza nam wszystkie urzadzenia(tja a teraz miliony ludzi się nawzajem pozabijają w walce o żywnośc zjadając przy tym tak ukochaną przez kosmitów florę i faunę)


Do tego obsada aktorska - Keanu jeszcze ujdzie, ale Jhon Monty Python jako naukowiec hah i aktor który zawsze w filmach gra starych chinczyków (heh jeszcze w blade runnerze sprzedawał jakieś świństwa Fordowi) i Jaden Smitch ile można na siłe promować synuśka Jady i Willa? Plus za T-baga.GORT fajny ale szkoda ze nie dotrwał do końca w jednym stanie skupienia.....

Przesłanie ekologiczne drętwe a i sposób narzucania go przez kosmitów sprawia że nie możemy się z nim zgodzić bo teraz mamy żyć jak jacyś dzikusi bez zdobyczy cywilizacji na łasce chimerycznych ekoterrorystów.
Do tego odnosi się wrażenie że ideologia ochrony planety przed nami jest tylko przykrywką dla imperialistycznej polityki dążącej do zniewolenia słabszych czyli nas.
Nic tylko iśc za hasłem z 41 millenium : nie patrz na obcego, nie rozmawiaj z obcym, ZABIJ OBCEGO!!!!!!

Stary Klaatu chyba tylko ręce załamuje.....

Cóż trzeba mieć nadzieje że Straczyński weżmie się w garść i zrobi dobry rimejk/preqel do zakazanej planety (po bdb B5 opuścił go geniusz i zrobił słabego Jeremiah)
Q__
Moderator
#71 - Wysłana: 18 Lut 2009 14:15:17
Odpowiedz 
Fragment powieści Pierumowa (sequelu LOTR), jak kto ciekaw:
http://www.fahrenheit.net.pl/archiwum/f16/pierumow .html
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 20 Paź 2009 13:06:28
Odpowiedz 
cRPG osadzony w realiach LOTR, ponoć niezły:
http://esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=2201

ps. i od razu Planescape: Torment również cRPG osadzone w realiach AD&D:
http://esensja.pl/gry/recenzje/tekst.html?id=3484

Polecam jedno i drugie.
biter
Użytkownik
#73 - Wysłana: 20 Paź 2009 14:35:12 - Edytowany przez: biter
Odpowiedz 
Pojawił się Q__ sypnęło Esensją

Co do pierwszej gry. z natury powściągliwie podchodzę do gier w realiach LOTR post filmowego. Grałem we wszystkie LOTRY Komputerowe i zawiodłem się na wszystkich, grałem w jednego PSowego - nie wiem ile było wszystkich - i również się zawiodłem. W mojej skromnej opinii nie da się zrobić dobrej gry LOTRowej na komputer/konsolę. Co innego Karcianka lub RPG książkowy ale elektroniczne gry za bardzo spłycają ten świat. cienko to widzę.

Planscape:

Pierwszy raz stykam się z tym tytułem ale zapowiada się smakowicie, trzeba będzie się zastanowić nad zaopatrzeniem się w niego - jak tylko wymyślę jak zakup gry zaksięgować w wydatkach stypendialnych - na razie próbuję to ująć jako pomoc naukową i za Chiny Ludowe nie wychodzi.

EDIT:

Ale dałem się zkręcić kto gry z przed kilku lat. Brawo Q_ Tak ten LOTR jest do kitu ale Planscape i tak sprawdzę
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 20 Paź 2009 14:42:11
Odpowiedz 
biter

biter:
Pojawił się Q__ sypnęło Esensją

Cóż począćv, że "Esensja" jest teraz chyba najpoczytniejszym pertiodykiem poświęconym SF&F, w dodatku bezpłatnym.

biter:
Ale dałem się zkręcić kto gry z przed kilku lat.

Owszem. Kto powiedział, że należy zachwalać tylko nowe gry? Np. DOOMA wielbię do dziś .
Scimitar
Użytkownik
#75 - Wysłana: 20 Paź 2009 15:21:37 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Mam nadzieję że nie zabrzmi to jak wyznania starego dziada, ale nie mogę się powstrzymać :D
Moim zdaniem chwalenie nowych gier zazwyczaj jest mocno niesprawiedliwe - szczególnie dotyczy to gatunku RPG (obecnie mam wrażenie że króluje odmiana Action RPG)...
Do tej pory jakoś nie byłem się w stanie przekonać do innych rolplejów jak tych starych dobrych 2D w rzucie perspektywicznym, gdzie nie grafika była podstawą gry, a dobra fabuła i sporo pobocznych zagadek, oraz potyczek. Obecnie mam wrażenie że króluje model znany z Diablo - zajeżdżanie lewego przycisku myszki na śmierć :P

Gdybym chciał zmontować ranking starszych gierek to byłby on taki:
1. Heroes III
2. Homewrold
3. Aliens versus Predators I i II
4. Ice Wind Dale I i II
5. Fallout Tactics
6. Homewrold II
7. Baldurs Gate I i II
8. Star Trek: Armada
9. Warcraft III
10. Starcraft
11. Age of Empires II
12. Colin Mcrae II

Niektórych tytułów brakuje (choćby Planescape i Fallouty I i II), dlatego że jeszcze nie maiłem szczęścia dorwać się do nich...
Abigail
Użytkownik
#76 - Wysłana: 20 Paź 2009 15:47:11
Odpowiedz 
Scimitar:
Mam nadzieję że nie zabrzmi to jak wyznania starego dziada, ale nie mogę się powstrzymać :D
Moim zdaniem chwalenie nowych gier zazwyczaj jest mocno niesprawiedliwe - szczególnie dotyczy to gatunku RPG (obecnie mam wrażenie że króluje odmiana Action RPG)...

Święta prawda. Podobno Mass Effect jest niezły, ale na moim komputerze nie pójdzie, więc póki co zdania nie miałam okazji zmienić. A za Planescape i Fallouty zabieraj się koniecznie! W moim rankingu właśnie Planescape: Torment jest na pierwszym miejscu, chociaż zmodowany Baldur's Gate (obie części) może go nawet przewyższa.
Scimitar
Użytkownik
#77 - Wysłana: 20 Paź 2009 23:50:24 - Edytowany przez: Scimitar
Odpowiedz 
Baldur's Gate wraz z dodatkiem TOTSC + BGT to jest jedna z lepszych gier - gdyby tylko jeszcze komuś udało się zaimplementować interakcje rodem z dwójki to byłby to najfajniejszy erpeg w jakiego do tej pory grałem...

Mass Efect miałem okazję zobaczyć, u kolegi na komputerze ale szczerze powiedziawszy takie przerealistycznione gry, jakoś też nie pociągają mnie, brakuje w nich miejsca na wyobraźnię i są mimo wszystko zazwyczaj ograniczone przez scenariusz.
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 4 Lis 2009 14:26:35
Odpowiedz 
Recenzja komiksu z najistotniejszej chyba, w tej chwili, serii sequeli SW:
http://esensja.pl/komiks/recenzje/tekst.html?id=84 92
Borlog
Użytkownik
#79 - Wysłana: 9 Lis 2009 23:07:21
Odpowiedz 
Kolejny znana ikona literatury fantasy zmaltretowana przez adaptację filmową
http://esensja.pl/film/dvd/tekst.html?id=8402
Szkoda bo Smocza lanca nie zasługuje na los kolejnego spieprzonego przez filmowców tematu. Czyli tak filmy z żywymi aktorami typu lochy i smoki, eragon czy dungeon siege nie specjalnie wyszły fantasy na dobre.
Tylko LOTR z wszystkimi zastrzeżeniami fanów książek był w miarę udaną adaptacją. Wydawało się że konwencja filmu animowanego jakoś pociągnie fantasy a tu wtopa którą recenzent z esensji kwituje:

Nie mam bladego pojęcia, do kogo w rzeczywistości jest adresowana ta produkcja. Dla dorosłych jest zbyt głupia, dla dzieci – zbyt kiepsko zrobiona i raczej mało interesująca. Co gorsza, film – z oczywistych raczej względów – nie będzie też odpowiadał miłośnikom książki, choć to właśnie oni najbardziej wyczekiwali ekranizacji, i to oni powinni być potencjalnie najliczniejszym odbiorcą. Nie ma więc najmniejszego sensu sięgać po płytę z „Dragonlance: Smoki schyłku jesieni”.

Z innych tematów - przeglądałem kolejne wypociny duetu Brian Herbert i Kevin J Anderson pod postacią cyklu Butleryjskiego Dżihadu.
Jedyny plus tych książek to to, że nie maltretowanu tu bezpośrednio bohaterów książek Franka Herberta jak w dotychczasowych prequelach. Niestety sama idea walki z technologią została tu sprowadzona do mocno ogranej już kliszy : ludzkość vs bardzo iwil maszins. Bezpośrednia przyczyna dżihadu czyli mordestwo syncia Sereny Butler z ręki pewnego robota jest za bardzo melodramatyczne i imo niewiarygodne. Zemsta zemstą ale jakoś nikt nie urządza światowych dżihadów czy krucjat przeciw ludzkim mordercom dzieci. Czy to że tego czynu dokona jakiś robot jest gorsze od czynu popełnianego przez jakiegoś Harkonnena czy Tleilaxianina?
Do tego mamy tu typowe andersonizmy w rodzaju łzawe historyjki rodzinne i płytcy bohaterzy na poziomie książeczek o młodych dżedajach.
Ogólnie jest to kolejne ciągnięcie kasy na marce uniwesum Diuny - nie mające w sobie nic z ducha kisiążki Franka Herberta.
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 11 Lis 2009 07:50:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
"Matrix" jako film niemy:
http://www.youtube.com/watch?v=hAu74d4fGt0


Borlog

Borlog:
Szkoda bo Smocza lanca nie zasługuje na los kolejnego spieprzonego przez filmowców tematu. Czyli tak filmy z żywymi aktorami typu lochy i smoki, eragon czy dungeon siege nie specjalnie wyszły fantasy na dobre.

Co ciekawe film "Dungeons & Dragons" - choć arcydziełem ewidentnie nie jest - wydał mi się nawet sympatyczny. "Eragon" jako powieść - też.

Borlog:
Bezpośrednia przyczyna dżihadu czyli mordestwo syncia Sereny Butler z ręki pewnego robota jest za bardzo melodramatyczne i imo niewiarygodne. Zemsta zemstą ale jakoś nikt nie urządza światowych dżihadów czy krucjat przeciw ludzkim mordercom dzieci. Czy to że tego czynu dokona jakiś robot jest gorsze od czynu popełnianego przez jakiegoś Harkonnena czy Tleilaxianina?
Do tego mamy tu typowe andersonizmy w rodzaju łzawe historyjki rodzinne i płytcy bohaterzy na poziomie książeczek o młodych dżedajach.

K*** mać, ale skopali. Ja tu sobie wyobrażałem jakiś elementarny konflikt na podobieństwo "Cyberiady", "Terminatora" czy "Hyperiona", a oni tak spłaszczyli. Żenujące.
Borlog
Użytkownik
#81 - Wysłana: 11 Lis 2009 10:52:58
Odpowiedz 
Q__:
K*** mać, ale skopali. Ja tu sobie wyobrażałem jakiś elementarny konflikt na podobieństwo "Cyberiady", "Terminatora" czy "Hyperiona", a oni tak spłaszczyli. Żenujące.

Maszyny - a właściwie sterujący nimi komputer Omnius- panują nad większością światów. Ludzie są niewolnikami zsynchronizoanych światów Omniusa poza grupą żyjącą w światach ligi szlachty. Omnius wysyła co jakiś czas swoje zastępy na światy ligi- większość zniewolonej populacji ludzi jakoś nie chciała powstać przeciw tyrani komputera. Dopiero gdy Erasmus - jedyny niezależny robot w strukturze zsynchronizowanego wszechświata Omniusa - zabija syna Sereny Butler zniewoleni nagle się buntują. Konflikt zaognia się i doprowadza do sytuacji gdzie dalej może już istnić tylko albo ludzkośc albo zsychronizowane światy.

Brak tu jakieś głębszych rozważań w stylu Franka - nawet późniejszy ban technologi zainicjowany przez religijną fanatyczkę wnuczkę Sereny Butler jest pokazany w toporny sposób. Wszyscy tylko podchwytują hasło niszczenia komputerów nie zastanwiając się nad wpływem reresu technologicznego na ludzkość - wszak niszcząc zaawansowaną technologię skazali się na życie w systemie feudalnym który mając tylu wyrobników jakoś nie cenił życia ludzkiego. Nawet Kaladan Atrydów jest więźieniem - łagodnym i znośnym dlatego bardziej przerażającym bo ludzie nie chcieli się tam buntować jak poddani Harkonnenów.

Cykl prequeli Diuny oraz kontnuacja książek (łowcy Diuny i Piaskale Diuny) Franka w wykonaniu detu KJA i BH sprowadza się do tego że za wszstkimi wydarzeniai w tym Uniwersum stoją bezpośrednio lub pośrednio Omnius i Erazmus - niech się skryje słynny plan cylonów - co to poobliczali kiedy kto się z kim spiknie i spłodzi Kwisatz Haderach na długo przed Bene Geserit (kto im z resztą podsunął ten projekt?). A finałem jest to że ostateczna najlepsza wersja KH ogłasza iż nie będzie już dalej konfliktu między ludźmi i maszynami - czyli tyle tysięcy lat czekali by powiedzieć sobie a właściwie to czemu się bijemy?

P.S
Gdzie w Cyberiadzie konflikt roboty-białawce? Przecież pustelnik Dobrycy nawet i białawcom chciał zrobić dobrze podając im Altruizynę. Zresztą i w historii o księciuniu co to chciał księżniczki lubującej się w białawcach nie ma jakieś szczególnego robociego zacietrzewienia na paskudnego człowieka.
Q__
Moderator
#82 - Wysłana: 11 Lis 2009 15:23:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Borlog

Borlog:
Maszyny - a właściwie sterujący nimi komputer Omnius- panują nad większością światów. Ludzie są niewolnikami zsynchronizoanych światów Omniusa poza grupą żyjącą w światach ligi szlachty. Omnius wysyła co jakiś czas swoje zastępy na światy ligi- większość zniewolonej populacji ludzi jakoś nie chciała powstać przeciw tyrani komputera. Dopiero gdy Erasmus - jedyny niezależny robot w strukturze zsynchronizowanego wszechświata Omniusa - zabija syna Sereny Butler zniewoleni nagle się buntują. Konflikt zaognia się i doprowadza do sytuacji gdzie dalej może już istnić tylko albo ludzkośc albo zsychronizowane światy.

Brak tu jakieś głębszych rozważań w stylu Franka - nawet późniejszy ban technologi zainicjowany przez religijną fanatyczkę wnuczkę Sereny Butler jest pokazany w toporny sposób. Wszyscy tylko podchwytują hasło niszczenia komputerów nie zastanwiając się nad wpływem reresu technologicznego na ludzkość - wszak niszcząc zaawansowaną technologię skazali się na życie w systemie feudalnym który mając tylu wyrobników jakoś nie cenił życia ludzkiego.

Bez pomysłu. Zupełnie bez pomysłu. Tak samo jak i to, że feudalizm współistniał z rządami AI, a nie wyrósł na zgliszczach dzihadu, co by miało większy sens.

(Szczegółów tej "wizji" nawet mi się nie chce komentować.)

Borlog:
Gdzie w Cyberiadzie konflikt roboty-białawce?

W tle, ale jest. Vide znakomite "Dwa potwory" i "Biała pleśń" - przy czym znamy racje tylko robociej strony konfliktu.
Borlog
Użytkownik
#83 - Wysłana: 11 Lis 2009 16:45:14
Odpowiedz 
Q__:
Bez pomysłu. Zupełnie bez pomysłu. Tak samo jak i to, że feudalizm współistniał z rządami AI, a nie wyrósł na zgliszczach dzihadu, co by miało większy sens.

(Szczegółów tej "wizji" nawet mi się nie chce komentować.)

Anderson i Herbert jr. twierdzą że wszystko to wygrzebali z jakiś notatek mistrza. Stąd rzekomy legiymizm ich ksiażek - choć na szczęście ową historię Dżihadu Butleriańskiego spisła Irulana pisząc w posłowiu że starała się oddać prawdę tych dni, zawsze można jak Leto II spalić te księgi.....

Q__:
W tle, ale jest. Vide znakomite "Dwa potwory" i "Biała pleśń" - przy czym znamy racje tylko robociej strony konfliktu.

Cyberiadę czytałem w wersji przygody konstruktorów plus bonusowo historia tego księcia. No ale to już kwestia uznania czy tomik Bajki Robotów wchodzą w skład Cyberiady - no ale że i tu i to jest o robotach żyjących w feudalnym świecie to jest to chyba to samo uniwersum.
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 11 Lis 2009 17:12:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Borlog

Borlog:
Anderson i Herbert jr. twierdzą że wszystko to wygrzebali z jakiś notatek mistrza. Stąd rzekomy legiymizm ich ksiażek

Powiem tak. Pod piórem Herberta, obrosłe dziesiątkami szczegółów i uzasadnień, pogłębione psychologicznie, mogłyby się te bzdury okazać bzdurami tylko pozornymi (per analogiam: np. fabuły Dicka w streszczeniu zwykle brzmią po kretyńsku, a kretyńskie nie są).

Ale w wydaniu tych chałturników to musi być nonsens.

Borlog:
No ale to już kwestia uznania czy tomik Bajki Robotów wchodzą w skład Cyberiady

Owszem. Bywają wydawane razem. Bywają też wydawane osobno.

EDIT:
jeszcze a'propos "Eragona" wraz z kontynuacjami:
http://www.alagaesia.com/
http://inheritance.wikia.com/ - wiki
http://www.shurtugal.com/
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 15 Gru 2009 22:03:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
"Zakazana Rzeczywistość" - rosyjski produkt matrixopodobny:
http://esensja.pl/film/recenzje/tekst.html?id=8715

ps. z lenistwa, bo nie chce mi się wrzucac gdzie indziej: "Miedziany Król":
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=8 718
ukraińska kontynuacja ukraińskiego "Warana" . Tu o pierwszym tomie:
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=3 183
Ta zaś powieść (zatytułowana "Magom wszystko wolno") tego samego autorskiego duetu nie doczekała się kontynuacji, niestety:
http://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id=2 139
Q__
Moderator
#86 - Wysłana: 17 Lip 2010 20:57:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Kolejna kontynuacja klasyki i to autorstwa całkiem cenionych pisarzy SF. Czyli dopisana do cyklu "Roboty/Imperium/Fundacja" Asimova tzw. Second Foundation Trilogy autorstwa tercetu Benford, Bear & Brin:
http://www.scifi-review.net/category/books/robot-a nd-foundation/second-foundation-trilogy
Kolejno:
-"Zagrożenie Fundacji" Benforda:
http://www.amazon.com/Foundations-Fear-Second-Foun dation-Trilogy/dp/0061052434
http://www.sfsite.com/~silverag/benford.html
-"Fundacja i chaos" Beara:
http://www.amazon.com/Foundation-Chaos-Second-Tril ogy/dp/0061052426
http://www.sfsite.com/~silverag/bearchaos.html
-"Tryumf Fundacji" Brina:
http://www.amazon.com/Foundations-Triumph-Second-F oundation-Trilogy/dp/0061056391
http://www.sfsite.com/~silverag/foundtriumph.html

Znacie? Co sądzicie?
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 26 Lis 2010 04:26:07
Odpowiedz 
"Rodzina" Wiki o tematyce fantasy:
-LOTR:
http://lotr.wikia.com/
-Conan:
http://conan.wikia.com/
-Narnia:
http://narnia.wikia.com/
-Harry Potter:
http://harrypotter.wikia.com/
-"Koło Czasu":
http://wot.wikia.com/
-oraz Wiki o Krainie Oz:
http://oz.wikia.com/
mozg_kl2
Użytkownik
#88 - Wysłana: 24 Sty 2011 16:39:51
Odpowiedz 
To zaskakująca i jeszcze niepotwierdzona wiadomość, więc warto potraktować ją z dystansem. Podobno Keanu Reeves ujawnił podczas rozmowy ze studentami w London International School of Performing Arts, że powróci na ekran w roli Neo. Rodzeństwo Wachowskich planuje bowiem dwie kolejne części "Matrixa".

Tak, dwie kolejne części "Matrixa".

Wachowscy przygotowują się obecnie do realizacji gwiazdorskiej ekranizacji "Atlasu chmur", którą nakręcą razem z niemieckim reżyserem Tom Tykwerem ("Biegnij Lola, biegnij"). Jednak z tego, co miał powiedzieć podczas londyńskiego spotkania Keanu Reeves, wynika, że planują również dylogię na wzór "Reaktywacji" i "Rewolucji" – czyli czwartą i piątą część "Matrixa".


Wachowscy mają już gotowy scenariusz obu filmów. Spotkali się nawet z Jamesem Cameronem, by omówić kwestie związane z wykorzystaniem przy produkcji technologii 3D.

Cóż, tak naprawdę brzmi to wszystko co najmniej nieprawdopodobnie. Czy Reeves w ogóle wspomniał w Londynie o powrocie do świata kultowego "Matrixa"? A może jedynie zażartował… Najbliższe dni przyniosą pewnie oficjalne informacje na ten temat.

za onet.pl

Czyżby rodzeństwo Wachowskich planowało odgrzać jedynego kotleta jaki im wyszedł?
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 27 Cze 2011 04:08:11
Odpowiedz 
A'propos:

Pah Wraith:
przeczytałem wszystkie oryginały Howarda - dla spragnionych krwi, przemocy i barbarzyńskiego seksu to lektura obowiązkowa!

Barbarzyński seks fundnie teraz neo-Conan tej pani:
http://www.filmtok.pl/Polke-spotkal-zaszczyt-zosta la-niewolnica-Conana-a18879
mozg_kl2
Użytkownik
#90 - Wysłana: 27 Cze 2011 09:57:30
Odpowiedz 
Około tematyczne, więc podpinam tutaj.

Rodzeństwo Wachowskich szykuje tajemniczy projekt

Jak informowaliśmy na stronach Filmwebu, rodzeństwo Wachowskich i Tom Tykwer są obecnie zajęci realizacją niezwykle ambitnego projektu "Cloud Atlas". Nie przeszkadza to jednak twórcom "Matrixa" planować kolejne filmowe przedsięwzięcia.

Jednym z nich jest "Jupiter Rising". Tak przynajmniej twierdzi portal Twitch. Niestety w tej chwili poza tytułem nie wiadomo nic na temat potencjalnego obrazu. Obraz powstanie dla Warner Bros., które ponoć liczy na powtórkę z "Matrixa".


To nie jedyny tajemniczy projekt Wachowskich, o którym było głośno w ostatnich latach. Rodzeństwo planowało własną wersję opowieści o Robinie Hoodzie. Jest też "CN-9" opowiadający o wojnie w Iraku.

za filmweb.pl
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ST, SW, LOTR, "Dune", "Matrix", "Conan" - adaptacje i sequele

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!