USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Cloverfield czyli 1-18-08
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Dzakas
Użytkownik
#31 - Wysłana: 27 Gru 2007 11:13:03
Odpowiedz 
http://projekt.monster.filmweb.pl/

Chyba tłumacze TOS-a na Pulsie do tłumaczenia tego filmu też się dorwali
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 27 Gru 2007 14:27:14
Odpowiedz 
Dzakas

http://projekt.monster.filmweb.pl/

Tłumacze jak tłumacze... Same trailery wystarczyły by mnie zniechęcić... "Godzilla" a'la Emmerich nakręcona w stylu "Blair Witch Project"....
Benjamin Sisko
Użytkownik
#33 - Wysłana: 27 Gru 2007 19:12:19
Odpowiedz 
Ciekawe czy przez niego te usterki , tak jak w Polskich f-16 myszy przegryzły przewody
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 27 Gru 2007 20:56:03
Odpowiedz 
Benjamin Sisko

tak jak w Polskich f-16 myszy przegryzły przewody

A ja myślałem, że myszy to Popiela...
Picard
Użytkownik
#35 - Wysłana: 28 Gru 2007 15:32:43
Odpowiedz 
Film pewnie będzie napchany efektami, fabuła ba

A czego spodziewacie sie po filmie o wielkiej jaszczurce atakujacej Nowy Jork- obrazu z gleboka trescia i realizmem psychologicznym postacii? Takie filmy jak ID4 - i zapewne wzmiankowane dzialo Abramsa- sluza wlasnie, tylko i jedynie rozrywce co samo w sobie nie jest zle o ile sam film nie grzeszy glupota oraz bjie za nadto po oczach herozimemm ,,dzielnych" amerykanow. Mnie w kazdym razie pierwsze 4 minuty filmu zaintrygowaly- mam nadzieje, ze bedzie on lepszy niz niestrawna Godzilla z 1998.
http://www.youtube.com/watch?v=pZdfN0SKFbY
Poczatek filmu.
Dzakas
Użytkownik
#36 - Wysłana: 28 Gru 2007 16:15:31
Odpowiedz 
Picard

A czego spodziewacie sie po filmie o wielkiej jaszczurce atakujacej Nowy Jork- obrazu z gleboka trescia i realizmem psychologicznym postacii?

O przepraszam, to tylko amerykańskie filmy są takie. Oryginalna "Gojira" z 1954 niosła bardzo ciekawy anty-atomowe przesłanie.
Picard
Użytkownik
#37 - Wysłana: 28 Gru 2007 19:51:32
Odpowiedz 
Dzakas

O przepraszam, to tylko amerykańskie filmy są takie.

Film, ktory ,,od zawsze" chciałem zobaczyć, a którego jak na złość nie ma w TV ani w dostępnych mi żródłach płyt DVD! Oczywiscie masz w tym przypadku racje, ale oryginalna Godzilla to jedynie wyjatek potwierdzjacy regole- ile bylo potem filmow o Godzilli walaczej z innymi przerosnietymi zwierzakami? A tak na upartego to przeslanie anty-atomowe mozna odszukac na upartego rowniez w amerykanskiej wersji wspomianego filmu z 1998 roku co nie czyni go jednak dobrym filmem.
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 29 Gru 2007 16:01:48
Odpowiedz 
Picard

Takie filmy jak ID4 - i zapewne wzmiankowane dzialo Abramsa- sluza wlasnie, tylko i jedynie rozrywce co samo w sobie nie jest zle o ile sam film nie grzeszy glupota oraz bjie za nadto po oczach herozimemm ,,dzielnych" amerykanow.

A ID4 tym (IMHO) grzeszyło, przynajmniej od połowy...

Dzakas

O przepraszam, to tylko amerykańskie filmy są takie. Oryginalna "Gojira" z 1954 niosła bardzo ciekawy anty-atomowe przesłanie.

Owszem.

Picard

ale oryginalna Godzilla to jedynie wyjatek potwierdzjacy regole- ile bylo potem filmow o Godzilli walaczej z innymi przerosnietymi zwierzakami?

Też prawda... Oto co "odcinanie kuponów" robi z oryginalnego pomysłu...
Picard
Użytkownik
#39 - Wysłana: 29 Gru 2007 22:14:42
Odpowiedz 
Q__

A ID4 tym (IMHO) grzeszyło, przynajmniej od połowy...

Nie widze tam wielu takich sytuacji, ktore mozna bylo by nazwac kranocowo niemądrymi, jedyne co jest prawdziwie żenujące w tym filmie to scena kiedy pijaczek opowiada instruktorom pilotażu o swoich pzezyciach z obcymi, a na odleglosc widac, ze ma poteznego kaca lecz mimo to daja wspomiani instruktorzy mu pobawic sie F-16 - to bylo rzeczywisicie przegiecie. A poza tym? Tak samo nie wiem co masz do zarzucenia zachowaniu Picarda w First Contact?

Też prawda... Oto co "odcinanie kuponów" robi z oryginalnego pomysłu..

Sa filmy, ktore nie powinny wyjsc poza faze realizacji pierwowzoru- kolejne odcinki serii bowiem im nie dorownuja, Rambo, Die Hard a ostatnio rowniez Alien to najlepsze przyklady.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 29 Gru 2007 22:54:54
Odpowiedz 
Picard

Nie widze tam wielu takich sytuacji, ktore mozna bylo by nazwac kranocowo niemądrymi

Sam fakt, że ludzie wkopali tyle razy potężniejszym Obcym (że o kompatybilności komputeró nie wspomnę). Dobry ten film był do momentu gdy statki zaczeły niszczyć miasta - było to wszystko dość realistyczne i budzące grozę. Potem przeszło w kicz i slapstick...

Tak samo nie wiem co masz do zarzucenia zachowaniu Picarda w First Contact?

Że uległ skrajnie niszczycielskim emocjom?

Sa filmy, ktore nie powinny wyjsc poza faze realizacji pierwowzoru- kolejne odcinki serii bowiem im nie dorownuja

Owszem. Najczęsciej sequele są zbyteczne (choć wszyscy znamy godne uwagi wyjątki od tej zasdady).
Dzakas
Użytkownik
#41 - Wysłana: 30 Gru 2007 10:16:22
Odpowiedz 
Picard

ile bylo potem filmow o Godzilli walaczej z innymi przerosnietymi zwierzakami?

Zależy jak liczyć. Jeżeli zaliczyć film "Rodan - Flying Monster" to w sumie 29 jeżeli nie to 28 podzielonych na 3 serie
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 30 Gru 2007 10:43:00
Odpowiedz 
Dzakas

Zależy jak liczyć. Jeżeli zaliczyć film "Rodan - Flying Monster" to w sumie 29 jeżeli nie to 28 podzielonych na 3 serie

Tak czy owak, too much... (A "Rodana..." oczywiście liczyć...)
Lt Antkov
Użytkownik
#43 - Wysłana: 30 Gru 2007 17:51:49
Odpowiedz 
Witam wszystkich Nie wazne o czym jest ten film, dla producentow liczy sie sam fakt ze mowimy o tym, dyskutujemy. Moge sie zalozyc ze polowa osob ktora tutaj pisze ze film to gniot i nic ciekawego, "to juz bylo" bedzie wyczekiwac na dzien premiery. Moze nie w kinie na seansie ale na pewno na youtube'ie lub zasssie film z neta zeby sie przekonac czy mial racje. Osobiscie nie lubie takich przesadzanych filmach o potworach - bo rzeczywiscie wszystko juz bylo. Nowy Jork to chyba najczesciej atakowane miejsce na Ziemi. NJ splonal, zatopily go wody oceanu, zniszczyli kosmici, godzilla, Bruce Willis i S.L Jacsson w szklanej pulapce 3 mozna wymieniac i wymieniac Hmm w sumie jest jeszcze jedno takie miasto Los Angeles hehe. A co do fabuly samego filmu, jaka bedzie, moze posluze sie cytatem Britney Spiers (jakos tak sie to pisze) powiedziala cyt: "lubie ogladac filmy, przy ktorych nie musze mysliec" Nie spodziewajmy sie skaplikowanej tresci filmu - bedzie jakis jaszczur i bedzie robic sieczke na Manhattanie hehe. Bede czekac na film bo jestem strasznie ciekawy o czym bedzie

Pozdrawiam
Lt Antkov
Użytkownik
#44 - Wysłana: 30 Gru 2007 17:53:05
Odpowiedz 
P.s. Buraki z texasu nie lubia skaplikowanych movies hehe
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 30 Gru 2007 18:43:56
Odpowiedz 
Lt Antkov

Moge sie zalozyc ze polowa osob ktora tutaj pisze ze film to gniot i nic ciekawego, "to juz bylo" bedzie wyczekiwac na dzien premiery. Moze nie w kinie na seansie ale na pewno na youtube'ie lub zasssie film z neta zeby sie przekonac czy mial racje.

I na tym bazują producenci... ;]

owy Jork to chyba najczesciej atakowane miejsce na Ziemi. NJ splonal, zatopily go wody oceanu, zniszczyli kosmici, godzilla, Bruce Willis i S.L Jacsson w szklanej pulapce 3 mozna wymieniac i wymieniac

Right. Widać to zwłaszcza w komiksach...

Hmm w sumie jest jeszcze jedno takie miasto Los Angeles

Ponownie: right.

A co do fabuly samego filmu, jaka bedzie, moze posluze sie cytatem Britney Spiers (jakos tak sie to pisze) powiedziala cyt: "lubie ogladac filmy, przy ktorych nie musze mysliec"

Mam nadzieję, że ST XI nie trafi w jej gust...

Buraki z texasu nie lubia skaplikowanych movies hehe

Co boleśnie zaciażyło na kształcie sporej części Treka... (Choć z "komplementami" bym się wstrzymał.)
Picard
Użytkownik
#46 - Wysłana: 30 Gru 2007 19:07:54
Odpowiedz 
Q__

Sam fakt, że ludzie wkopali tyle razy potężniejszym Obcym

A w Star Trek nigdy sie to nie zdarzalo? A Best of both worlds, a First Contact? Jak sie zna czyjas piete Achilesowa...

Że uległ skrajnie niszczycielskim emocjom

A to pierwszy raz? A np. taki odcinek jak I,Borg? No i najwazniejsze jest, ze mimo calej swoje nienawisci do Borg kapitan byl w stanie powsciagnac ja na tyle by moc podjac sluszna decyzje- to wlasnie czyni go wielkim, nie pozbawiajac go jednoczesnie oblicza omylnej i emocjonalnej jednostki ludzkiej.
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 30 Gru 2007 19:14:55
Odpowiedz 
Picard

A w Star Trek nigdy sie to nie zdarzalo? A Best of both worlds, a First Contact? Jak sie zna czyjas piete Achilesowa...

1. Choć broniłem rozwiązań typu Deus-ex-Macina jako części trekowej tradycji (w dyskusji o DS9), nie twierdzę, że są one szczególnie prawdopodobne (choć przy trekowej technologii...).
2. Chwyt z komputerami zastosowany w ID4 był wyjątkowo głupi nawet jak na naciagane rozwiazania.
3. Jakim cudem, przy tak potężnej technologii pól, ziemskie myśliwce miały jakiekolwiek szanse z obcymi?

A to pierwszy raz?

Tym razem zabrnął dalej, był gotów poświęcic cała załogę. Zachował się prawie jak starszy Decker...
Picard
Użytkownik
#48 - Wysłana: 30 Gru 2007 19:30:54
Odpowiedz 
Q__

Choć broniłem rozwiązań typu Deus-ex-Macina jako części trekowej tradycji (w dyskusji o DS9), nie twierdzę, że są one szczególnie prawdopodobne (choć przy trekowej technologii...).

Sam ten termin oznacza, ze zastosowane rozwiazanie nie jest realne- ale uzywa sie go w roznego rodzaju utworach juz od czasow antycznych wiec nie widze powodu by je pietnowac. Wazne, zeby tworcy je stosujacy nie przekraczali granicy absurdu- chyba, ze jest to cel zamierzony- a tego nie zauwazylem ani w Treku ani w ID4.

Chwyt z komputerami zastosowany w ID4 był wyjątkowo głupi nawet jak na naciagane rozwiazania

Ale - moze nie bezposrednio z filmu- w tresci np. nowelizacji ID4 mozna dowiedziec sie, ze ludzie wiele rzeczy przejeli od obcych, w tym rowniez komputery oraz systemy komputerowe, badane w bazie Arena 51.

Jakim cudem, przy tak potężnej technologii pól, ziemskie myśliwce miały jakiekolwiek szanse z obcymi

Ale przeciez tarcze zostaly opuszczone za sprawa wirusa komputerowego- ludzie strzelali w pozbawione ochrony pol statki, w doatku gdyby nie atak na bron glowna obych bitwy z nimi toczone konczyly by sie zapewne porazka.
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 30 Gru 2007 19:44:03
Odpowiedz 
Picard

Wazne, zeby tworcy je stosujacy nie przekraczali granicy absurdu

IMHO w ID4 przekroczyli sporo razy...

Ale - moze nie bezposrednio z filmu- w tresci np. nowelizacji ID4 mozna dowiedziec sie, ze ludzie wiele rzeczy przejeli od obcych, w tym rowniez komputery oraz systemy komputerowe, badane w bazie Arena 51.

Co nadal pozostaje naciągane, acz nieco mniej...

Ale przeciez tarcze zostaly opuszczone za sprawa wirusa komputerowego- ludzie strzelali w pozbawione ochrony pol statki, w doatku gdyby nie atak na bron glowna obych bitwy z nimi toczone konczyly by sie zapewne porazka.

Mówiłem o wcześniejszych walkach myśliwców...
Picard
Użytkownik
#50 - Wysłana: 30 Gru 2007 19:48:12
Odpowiedz 
Q__

IMHO w ID4 przekroczyli sporo razy...

To raczej kwestia gustu niz obiektywnych faktow...

Mówiłem o wcześniejszych walkach myśliwców

Toz wszytskie te starcia okazaly sie imponujaca i calkowita kleska- wogole nie wiadomo jest czy jakis mysliwiec obych ulegl w nich ziemskiej broni.
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 30 Gru 2007 19:59:19
Odpowiedz 
Picard

To raczej kwestia gustu niz obiektywnych faktow...

Pozwolę sobie być odmiennego zdania...

Toz wszytskie te starcia okazaly sie imponujaca i calkowita kleska

I tu Cię mam: po co Obcy wysyłali myśliwce skoro mieli potężne statki bronione polami siłowymi? Chyba tylko po to, by Goldblum i Smith mieli jak przedostać się na ich statek z wirusem...
Picard
Użytkownik
#52 - Wysłana: 30 Gru 2007 20:06:27
Odpowiedz 
Q__

po co Obcy wysyłali myśliwce skoro mieli potężne statki bronione polami siłowymi

A moze po to by dopasc ewenntualnych uciekinierow takich jak wspomiany przez Ciebie W. Smith i wykonczyc lotniska wojskowe, ktore nie byly na trasie przelotu statku-masta?

Chyba tylko po to, by Goldblum i Smith mieli jak przedostać się na ich statek z wirusem...

Mysliwce nadaja sie tez doskonale do zwiadow, eskortowania transporterow z kolonistami- pare takich w filmie pokazano- i pogoni z mniejszymi celami. Moga tez sluzyc za kurierow. Czyli mogly sobie latac miedzy poszczegolnymi statkiami floty inwazyjnej- czemu nie?
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 30 Gru 2007 20:18:53
Odpowiedz 
Picard

A moze po to by dopasc ewenntualnych uciekinierow takich jak wspomiany przez Ciebie W. Smith i wykonczyc lotniska wojskowe, ktore nie byly na trasie przelotu statku-masta?

A co im by mogły te samoloty jak się polem otoczyli? (A lotniska na logikę mogli zniszczyć równie łatwo co miasta...)

eskortowania transporterow z kolonistami- pare takich w filmie pokazano

Nie oczyścili jeszcze terenu i już kolonistów wysyłają?
Pah Wraith
Użytkownik
#54 - Wysłana: 9 Sty 2008 22:50:31 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
Wydaje się, że "Cloverfield" nie będzie tylko filmem o gigantycznym potworze przemierzającym Nowy Jork. Trzy poszlaki wskazują na to, że prócz tego wątku mieszkańców Wielkiego Jabłka doświadczy jeszcze jakiś rodzaj zarazy:
- roboczy tytuł "The Parasite" - "Pasożyt",
- ujęcie w trailerze przedstawiające ludzi wchodzących do szpitala polowego, poranionej, dziwnie wyglądającej kobiety, której przybycie anonsowane jest krzykiem: "Bite! We've gota a bite!" (ale co mogło ugryźć? Ukąszenia 100 metrowego zwierza kończą się prosto w jego żołądku, a nie jakimś zakażeniem ),
- ujęcie w trailerze w którym widzimy podświetlony od wewnątrz namiot, a w środku dwie sylwetki osób ubranych w kombinezony mocujące się z wyrywającą się (chyba) kobietą, której ciało zaczyna gwałtownie puchnąć, zaś efekt dźwiękowy sugeruje peknięcie...

PS Zobaczcie też polską stronę filmu w "tłumaczeniu" - "Projekt: Monster"
http://www.projektmonster.pl/
Sh1eldeR
Użytkownik
#55 - Wysłana: 9 Sty 2008 23:46:35
Odpowiedz 
A ja tu sie jeszcze do dyskusji o ID4 wtrace...

Q__
3. Jakim cudem, przy tak potężnej technologii pól, ziemskie myśliwce miały jakiekolwiek szanse z obcymi?

Dosc istotne wydaja mi sie dwa argumenty:
1. Praktycznie nie mialy jakichkolwiek szans . Z tego co pamietam, pokazane bylo tylko jedno "zestrzelenie" obcego mysliwca z funkcjonujacymi tarczami. Zrobil to oczywiscie Will Smith i zrobil to nieszablonowo -- udalo mu sie chyba na skutek bledu obcego pilota. Przypomnijmy: bezposrednie trafienia rakietami nie uszkadzaly wrogich maszyn, co najwyzej je odrzucaly (co juz mozna zwalic na prawa mechaniki Newtona ). Natomiast ten "zestrzelony" obcy mysliwiec po prostu... walnal czolowo w sciane kanionu i przebil sie przez nia na powierzchnie. Trzeba tez dodac, ze mysliwiec nadal wydawal sie przynajmniej zdatny do naprawy -- nie widac bylo rozleglych uszkodzen...

Sorry, ale czy to oznacza, ze nasze mysliwce mialy z nimi jakiekolwiek szanse? Ile maszyn zostalo wyslanych -- kilkadziesiat? Wszystkie zostaly stracone. Tylko jednemu z naszych udalo sie nawet nie wygrac, ale zremisowac potyczke z wrogiem (z Horneta Willa Smitha nic nie zostalo). Wykorzystujac do tego uksztaltowanie terenu.

Jesli bylo pokazanych wiecej zestrzelen mysliwcow z tarczami, to prosze mnie wyprowadzic z bledu, ale ja pamietam tylko ta akcje.

2. Heh, powiem tak: ich mysliwce byly nieporownywalnie lepszymi mysliwcami mogacymi latac w dowolnych warunkach (proznia kosmiczna, rozne atmosfery). Przenies Horneta na jakakolwiek inna planete, czy tez w przestrzen kosmiczna i nie ma bata, zeby w ogole chwile tam polatal. Moze zgniecie go cisnienie, moze silnikom zabraknie tlenu w atmosferze i nie beda mogly dzialac, moze atmosfera bedzie za rzadka, by mogl latac. A obce mysliwce walczyly z naszymi na naszym terenie tak, ze -- gdy funkcjonowaly prawidlowo -- byly praktycznie nie do pokonania, z jednym wyjatkiem, ktory byl remisem.

Hornety sa zaprojektowane tylko do jednego celu: bycia mysliwcem wielozadaniowym w ziemskiej atmosferze. Maszyny obcych moga znacznie wiecej. Maja olbrzymia przewage wytrzymalosci, predkosci (patrz: lot na orbite), zasiegu (jak poprzednio), zwrotnosci i sily ognia powietrze-powietrze (moga strzelac wielokrotnie, a praktycznie kazde trafienie = zestrzelenie). Wyprzedzaja nasze maszyny o kilka dlugosci w tych aspektach, a oprocz tego sa w stanie poruszac sie rowniez w prozni kosmicznej i w roznych atmosferach (bo watpie by mogly latac tylko w kosmosie i akurat na Ziemi ).

po co Obcy wysyłali myśliwce skoro mieli potężne statki bronione polami siłowymi?

Mysliwce tez byly bronione polami silowymi. Poza tym na serio pomysl chwile: na pewno czytales jakies ksiazki zahaczajace o taktyke/strategie (np. HH?). Na pewno tez masz jakas wiedze historyczna na ten temat. Nigdy nie jest tak, ze wieksze = lepsze i ze moze sie obyc bez mniejszego we wszystkich zadaniach. Ba, nawet czolgi w IIWS byly duzo slabsze, gdy nie byly wspierane przez piechote.

A po co obcym mysliwce? Zwiad, transport, komunikacja -- OK. Jednak przede wszystkim zapewne sluzyly do... wyeliminowania mniejszych celow. Mowie nie tylko o naszych mysliwcach, ale rowniez np. czolgach. Ba, nawet okretach. Posylanie statku-matki o srednicy 20km w pogoni za grupka czolgow lub nawet calym lotniskowcem nie byloby zbyt rozsadne.

I tak, eliminacja takich celow jest potrzebna, nawet jesli teoretycznie nie sa niegrozne (choc samoloty z bronia nuklearna, czy tez cale lotniskowce z nimi przedstawialy wg mnie jakies zagrozenie, tzn. watpie zeby stojace na ziemi mysliwce obcych przetrwaly pobliska detonacje nuklearna ).

Przeciez oni na pewno nie chcieli tylko siedziec w swoich statkach-bazach. Jesli by nie chcieli wychodzic, to po cholere w ogole przylatywac na Ziemie? Po surowce? Hm, a nie mogliby ich wyciagnac z innej planety, nawet w Ukladzie Slonecznym? Nawet gdyby chodzilo im o wode, mogliby ja wziac z innej planety (tyle ze nie w stanie cieklym).

Mysle, ze przynajmniej poniekad chcieli oni rowniez powychodzic ze swoich statkow i rozprostowac kosci. A nawet gdyby chodzilo im o same wydobycie, to zapewne nie beda tego robili bezposrednio z okretow-baz, tylko z mniejszych jednostek (podatniejszych na uszkodzenia).

Wykonywanie takich czynnosci, nie wspominajac juz np. o zwyklym spacerowaniu aby zaczerpnac swiezego powietrza, nie jest zbyt wygodne, gdy strzelaja w ciebie czolgi, a mysliwce zrzucaja bomby .

Dlatego trzeba bylo wytropic i zniszczyc rowniez mniejsze cele, a do tego okrety-bazy nadaja sie znacznie gorzej niz mysliwce.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 10 Sty 2008 08:50:18
Odpowiedz 
Pah Wraith

ale co mogło ugryźć? Ukąszenia 100 metrowego zwierza kończą się prosto w jego żołądku, a nie jakimś zakażeniem

Sam wspomniałeś o mnieszych potworkach będących "pchłami" większego.

Zobaczcie też polską stronę filmu w "tłumaczeniu" - "Projekt: Monster"

Heh. Przypomniana się "Monster" z "Tytusa, Romka i A'Tomka" stojący na jednej półce z takimi "hiciorami" jak "Tarzan w Puszczy Kampinoskiej", "Na tropie śladów" czy "Rewolverowiec contra pistoletowiec".

A po co obcym mysliwce? Zwiad, transport, komunikacja -- OK. Jednak przede wszystkim zapewne sluzyly do... wyeliminowania mniejszych celow. Mowie nie tylko o naszych mysliwcach, ale rowniez np. czolgach. Ba, nawet okretach. Posylanie statku-matki o srednicy 20km w pogoni za grupka czolgow lub nawet calym lotniskowcem nie byloby zbyt rozsadne.

Myśliwce, pogoń... A nie lepiej obstawić planetę siecia uzbrojonych satelitów rażacych cele naziemne. Szybciej, czyściej, bezboleśniej. Zresztą po co przy technologii pozwalajacej sunąć miedzy gwiazdami (w realnej SF, nie w space operze) załogowe myśliwce? Nie lepiej wysłac (jeśłi juz) bezzałogowe i/lub zdalnie sterowane?
waterhouse
Moderator
#57 - Wysłana: 12 Sty 2008 16:29:40 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
na aint-it-cool-news jest pierwsza recenzja filmu - baaardzo pozytywna. I to napisana nie przez Anonimowego Internaute, tylko przez samego Knowlesa.

Swoją drogą, na tydzień przed premierą nie ma wciąż przecieków (faktów, klatek filmu itd) o tym czym w istocie jest ten potwór. To niesamowite osiągnięcie w dobie internetu.

Jeśli ten sam system ochronny jest stosowany w przypadku XI, to mozemy miec pewnosc ze do grudnia nie dowiemy sie niczego o filmie, co Abrams nie zechce nam powiedziec :]
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 13 Sty 2008 03:23:48
Odpowiedz 
waterhouse

na aint-it-cool-news jest pierwsza recenzja filmu - baaardzo pozytywna. I to napisana nie przez Anonimowego Internaute, tylko przez samego Knowlesa.

Jeśli Abrams faktycznie z tak oklepanego tematu zrobił film godny uwagi to i ST XI dobrze to rokuje.

Jeśli ten sam system ochronny jest stosowany w przypadku XI, to mozemy miec pewnosc ze do grudnia nie dowiemy sie niczego o filmie, co Abrams nie zechce nam powiedziec

:] :] :]
Pah Wraith
Użytkownik
#59 - Wysłana: 13 Sty 2008 10:13:15 - Edytowany przez: Pah Wraith
Odpowiedz 
waterhouse
Jeśli ten sam system ochronny jest stosowany w przypadku XI, to mozemy miec pewnosc ze do grudnia nie dowiemy sie niczego o filmie, co Abrams nie zechce nam powiedziec :]

I tego sobie życzmy. W sumie jednak parcie na XI jest dużo większe niż na Cloverfield...


PS U nas premiera 01.02. (oczywiście w kinach )
Q__
Moderator
#60 - Wysłana: 13 Sty 2008 13:35:58
Odpowiedz 
Pah Wraith

I tego sobie życzmy.

No nie wiem.Miałbyś więcej materiałów do newsów.
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Cloverfield czyli 1-18-08

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!