USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Niepokonana Omega?
 
Autor Wiadomość
Jurgen
Moderator
#1 - Wysłana: 4 Sier 2007 09:57:24
Odpowiedz 
W jednym z tematów pojawił się link z fragmentami walk z Babylon 5 i tak zacząłem się zastanawiać, czy w B5 pokazano pokonanie w walce Omegi przez statek inny niż ziemski? Na Wikipedii znalazłem 3 zniszczone Omegi:
- EAS Cerberus - Destroyed by a Shadow warship while on deep patrol circa 2257. Only Ensign Matthew Gideon survived the attack. (to by podpadało pod moje pytanie).
- EAS Persephone - Lost in action following the Drakh attack on Earth in 2267. Pursued and forced a Drakh ship down on Ceti 4, but was destroyed when battle damage caused the fusion reactors to overload. Only a message drone survived. (Tu nie jestem pewien - nie oglądałem tego sezonu, opis nie do końca pasuje).
- EAS Pollux - One of two vessels involved in illegal attacks on civilian vessels in 2261. She was destroyed in 2261 when a severely damaged White Star vessel collided with her. (czy to nie była przypadkowa kolizja?)

A może ktoś z Was przypomina sobie przegraną walkę jeden na jeden Omegi z jakimś pozaziemskim okrętem?
Hazral
Użytkownik
#2 - Wysłana: 4 Sier 2007 11:35:46 - Edytowany przez: Hazral
Odpowiedz 
A może ktoś z Was przypomina sobie przegraną walkę jeden na jeden Omegi z jakimś pozaziemskim okrętem?
Hmm nie. Ale B5 oglądałem dawno i nie wszystko niestety

czy to nie była przypadkowa kolizja?)
White Star został "pocięty" przez Omege i nie mógł zmienić kursu... Czy można to nazwać przypadkiem?
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 4 Sier 2007 13:39:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Hazral

Czy można to nazwać przypadkiem?

Sugerujesz chyba, że nie...

ps. obowiazkowa dawka linków:
http://en.wikipedia.org/wiki/Omega_class_destroyer
http://babylon5.wikia.com/wiki/Omega_class_destroy er
http://tgm.firstones.com/wiki/Omega

BTW: mamy "Trekologię", niedługo przyda nam sie dział "Babylonologia"
Jurgen
Moderator
#4 - Wysłana: 4 Sier 2007 16:01:14
Odpowiedz 
White Star został "pocięty" przez Omege i nie mógł zmienić kursu... Czy można to nazwać przypadkiem?

Przypadkowość nie jest tu kluczową kwestią. Chodzi mi o zwycięstwo w walce, a nie o taranowanie. Po prostu nie przypominam sobie takiej sceny (bo zniszczenie Cerberusa było chyba tylko wspomniane).
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 4 Sier 2007 16:10:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Coś czuję, że doczekamy się w końcu w tym topicu dyskusji "Omega vs. Defiant" lub "Omega vs. Galaxy"...

(Co zresztą, gdybyśmy mieli na Forum zagorzałego Fifera, broniącego, nawet wbew logice - za to za pomocą umiejętnie dobranych argumentów - tezy o wyższości Omegi byłoby nawet ciekawe.)
Sh1eldeR
Użytkownik
#6 - Wysłana: 4 Sier 2007 22:15:47
Odpowiedz 
Faktycznie, niezbyt czesto Omegi byly niszczone przez statki nie nalezace do Sojuszu Ziemskiego. To dosyc ciekawe i moze swiadczyc o tym, ze Omegi to dobre statki. Ale moim zdaniem wiele wiecej powiedziec sie nie da.

Zgodnie z - jak to sie czasami mowi - "general canon information" , Omegi to jedne z lepszych ziemskich okretow, ale:
a) Sa o wiele gorsze niz Minbaryjskie krazowniki (zaraz do tego wroce)
b) Oczywiscie, sa w zasadzie nieporownywalnie gorsze niz okrety Vorlonow czy Cieni
c) Sa raczej mniej zaawansowane niz okrety Centauri. Mialyby z nimi szanse w walce, to na pewno, ale jestem przekonany ze Omegi pod wieloma wzgledami im ustepuja. (rowniez do tego wroce)
d) Sa znacznie mniej zaawansowane niz Whitestary i mysle, ze szczegolnie w niewielkich grupach (2 WS vs 2 Omegi, czy 3vs3) Whitestary by sobie z nimi poradzily stosunkowo latwo

Uzasadnienie zaczne od konca .

Ad. c) Widzielismy sporo walk Whitestar vs Omega. W ktoryms odcinku byla nawet ta wielka bitwa pomiedzy tymi dwoma typami okretow. Whitestary sporo obrywaly i okazaly sie wyjatkowo podatne na ogien z Omeg, ale mysle ze duza liczba jednostek miala tu spore znaczenie - atak Whitestarow na Omegi przypominal troche atak Focke-Wulfow na formacje B-17. Duza liczba jednostek = znaczne polepszenie sytuacji tych ciezkich ze wzgledu na znacznie gestszy wspolny ogien zaporowy. Tak bylo z formacjami bombowcow, podobnie jest w B5 gdy idzie o ciezkie okrety (tak przynajmniej mysle). Poza tym, z tego co pamietam, Whitestary nie strzelaly by zabic - Sheridan cos mowil o "disarm-" czy "disable them" (lba se nie dam uciac, bo niestety nie mam teraz dostepu do jakiegokolwiek sci-fi, rowniez B5). Wada Omeg w starciu z Whitestarami jest ich strasznie mala (w stosunku do WS) zwrotnosc i niewielka predkosc pociskow z dzial. A strzelajac w trybie ciaglym (promieniowym) Omegi musza celowac calym okretem... Jak juz trafia, to Biale Gwiazdy maja przerabane, ale Whitestary maja mozliwosc dosc skutecznego unikania trafien dzieki ich niewiarygodnej zwrotnosci, no a vorlonsko-minbaryjska bron WS jest lepiej niz wystarczajaca do rozwalenia Omegi...

Byl tez taki odcinek, w ktorym Sheridan w Whitestarze zniszczyl samodzielnie okret Cieni (!), ktory zrobil wczesniej mala rozpierduche. Po akcji przyleciala Omega, co smieszne byl to Agamemnon, nigdys okret Sheridana. Biala Gwiazda ukryta byla w atmosferze gazowej planety (to byl Jowisz bodajze). Agamemnon zagrozil, ze zniszczy ten "niezidentyfikowany okret" jesli sie nie podda. Z dialogow (o ile pamietam) wynikalo, ze Sheridan mogl zniszczyc ta Omege. Nie chcial jednak strzelac do "swoich" i dlatego wszedl w nadprzestrzen w atmosferze planety...


Ad. c)
Okrety Centauri sa wg mnie bardziej zaawansowane niz Omegi chocby z tego powodu, ze maja sztuczna grawitacje (duzo bardziej zaawansowana niz obrotowa czesc mieszkalna w Omegach ).

Centauri, na szczescie dla Omeg, nie sa pozbawieni powaznych wad. Maja dwa podstawowe okrety: Primusy i Vorchany.

Te drugie sa stosunkowo niewielkie (chociaz tez maja chyba status krazownikow) i stosunkowo podatne na ogien nieprzyjaciela. Sa jednak bardzo dobrze uzbrojone. Oprocz bardzo skutecznych rakiet (uzytych przeciwko Drakh), dysponuja swietnymi dzialami w glownych wiezyczkach w poblizu dziobu. Sa szybkostrzelne, pociski sa bardzo szybkie i zadaja duze uszkodzenia. W In the beginning widzimy cos jeszcze grozniejszego: wersje Vorchana o nazwie Demos, ktora ma jeszcze potezniejsze uzbrojenie. Jedna salwa calkowicie niszczy narnenski krazownik... Mysle ze Omega wiele dluzej by nie przetrwala. Jesli otworzylaby ogien do Vorchana, pewnie by go szybko zniszczyla, jednak mam obawy czy bron centauri nie ma wiekszego zasiegu (choc w zaden sposob nie jestem w stanie tego udowodnic).

Primus to inny okret. Duzo wytrzymalszy (choc i tak ma slaby pancerz). Malo zwrotny. Wielki. Jak na swa wielkosc jest dosc delikatny ze wzgledu na brak grubego pancerza. Ale ta sila ognia... W jednym odcinku Primus zaatakowal Babylon 5 i narnenski krazownik jednoczesnie, dzielac sile ognia. Krotki atak byl w stanie przeciazyc interceptory stacji i porzadnie uszkodzil B5. Wtedy Sheridan wydal rozkaz "strzelania ze wszystkiego co mamy" i Primus w wyniku otrzymanych obrazen eksplodowal, choc byla to eksplozja wtorna.
Omega moim zdaniem nie mialaby takiej sily ognia.

b) Tu nie musze nic mowic, Cienie i Vorloni tna wszystkich rowno. Ze spora przewaga liczebna Whitestary, Sharliny czy Warlocki moga dac im rade... Ale marne to pocieszenie.

a) Ogladalismy In the beginning, bylo widac co minbaryjskie Sharliny moga zrobic z ziemskimi Hyperionami i Novami - totalna sieczke. Trzeba pamietac, ze Omega nie jest wcale az o tyle lepsza niz Nova. Na pewno jest szybsza i zwrotniejsza, ma tez grawitacje i jej dziala moga strzelac w trybie promieniowym... Moze ma nieco wieksza sile ognia (a moze nie; pamietajmy ze Nova byla bardzo over-gunned), na pewno jest bardziej mobilna, moze jest nieco wytrzymalsza. Ale Sharlin niszczyl Nove jednym strzalem -- przebijal ja na wylot, na dlugosc... Nawet jesli Omega ma jakims cudem 2x lepszy pancerz i 2x wieksza sile ognia niz Nova, nie stanowi problemu dla Sharlina!

Przy okazji mam tez filmik. Lubie ta scene . Ziemskie okrety "okupuja" Babylon 5, gdy z odsiecza przylatuje Delenn...

If You Value Your Lives Be Somewhere Else

Z tego co widze, Delenn przyleciala w Whitestarze i miala ze soba 3 Sharliny. Sily ziemskie to dwie Omegi, Hyperion i pewna liczba mysliwcow Starfury. Naliczylem co najmniej 5; cos mi sie wydaje ze to moga byc nie Aurory, ale znacznie lepsze Thunderbolty (przydaloby mi sie jakies poparcie albo niezgoda, bo ja nie widze tego za dokladnie). Ziemskie sily nie chca ryzykowac walki, a Delenn wydaje sie byc dosyc pewna swego. Do walki nie doszlo, wiec teoretycznie ziemianie mogli oceniac swoje szanse nawet na 55:45 i nie chciec rozlewu krwi. Ale jakos w to watpie .



Ogolnie mysle, z Omega to dobry okret. Na swoj sposob nawet fajny, poniewaz wyglada bardzo ziemsko i bardzo "realistycznie". Z drugiej strony nie ma zbyt wiele finezji i gracji... Jednak na pewno o wiele wiecej niz Nova i w stosunku do niej jest to duzy krok naprzod! To mobilny okret, z ktorym powinni sie liczyc nawet Centauri (starsza i bardziej zaawansowana rasa!). O Narnach nie wspomnialem, ale wg mnie Omegi sa lepsze niz G'Quany, co jest pewna ironia bo podczas wojny z Minbari Ziemianie kupowali od Narnow uzbrojenie. Teraz zdaja sie ich wyprzedzac (na pewno mysliwce ziemskie sa lepsze niz te narnenskie niby-latajace krowy, ale juz wczesniej tak bylo!).
Dla Sharlinow w jakichkolwiek rozsadnych (=w miare rownych) liczbach nie stanowia zagrozenia wg mnie. Maja spora sile ognia i na pewno moglyby powaznie uszkodzic czy - przy koncentracji ognia - zniszczyc Sharlina, ale pamietajmy ze ziemskie czujniki do tej pory nie potrafia wykryc minbaryjskich okretow w kamuflarzu (!) (bylo to pokazane w jednym odcinku, gdy pewien Sharlin wlaczyl maskowanie i zniknal z radarow).

Omegi sa dobrze zaprojektowane wg mnie. Maja grawitacje, mimo jej prymitywizmu, co daje komfort zalodze. Maja potezna sile ognia z przodu (te dzialo/lasery i potezne dzialo pod hangarem). Hangar dla mysliwcow z przodu... Coz, to ma i zalety i wady. Wade gdy sie wyleci z hangaru podczas walki i oberwie od wlasnego okretu (LOL!), zalete gdy sie skorzysta z ognia zaporowego macierzystej jednostki i odbije gdzies w gore... Myslalem kiedys ze hangar z przodu to nonsens (latwo go otrzelac itp.), ale gralem w B5: I've found her i tam swietnie sie to sprawdzalo.

Omegi nie sa juz strzelajacymi, przerosnietymi betonowymi pudlami jak Nova. Sa prawdziwymi, mobilnymi okretami, majacymi dosc mocy dla swych dzial.

Maja stosunkowo mocny pancerz i nie maja wad konstrukcyjnych takich jak np. okrety Centauri - widzielismy juz wiele pokiereszowanych Omeg, ktore wciaz byly w stanie leciec, czy nawet strzelac.

Na pewno Omegi pomagaja Ziemi byc sila, z ktora trzeba sie liczyc. Nie sa to jednak w zadnym wypadku okrety rewolucyjne, czy rewelacyjne -- po prostu dobrze korzystaja ze (stosunkowo slabej) ziemskiej technologii.
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 4 Sier 2007 22:28:33
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Okrety Centauri sa wg mnie bardziej zaawansowane niz Omegi chocby z tego powodu, ze maja sztuczna grawitacje (duzo bardziej zaawansowana niz obrotowa czesc mieszkalna w Omegach

Bo też Centauri (jak wszystkie pozostałe gatunki poza Naarnami) wyprzedzali ludzkość... (Z drugiej jednak strony Centauri są gatunkiem podupadającym - być może także technologicznie - podczas gdy ludzkość się rozwija...)
Garak
Użytkownik
#8 - Wysłana: 5 Sier 2007 10:29:11 - Edytowany przez: Garak
Odpowiedz 
Sa znacznie mniej zaawansowane niz Whitestary

Bez cienia wątpliwości. Widzieliśmy jak te ostatnie rozstrzelały Omegę X, a te zostały przecież podrasowane w stosunku do klasycznych Omeg

http://pl.youtube.com/watch?v=Rg7ZWM-FaUI&mode=rel ated&search=
Hazral
Użytkownik
#9 - Wysłana: 5 Sier 2007 12:00:22 - Edytowany przez: Hazral
Odpowiedz 
Okrety Centauri sa wg mnie bardziej zaawansowane niz Omegi chocby z tego powodu, ze maja sztuczna grawitacje (duzo bardziej zaawansowana niz obrotowa czesc mieszkalna w Omegach

Ale zaawansowanie techniczne nie rzutuje diametralnie, w przypadku Centauri, na zdolności bojowe. IMO Omegi mogą rywalizować z np. Primusem. Bo choć siła ognie jest mniejsza, to odporność kadłuba ziemskich statków jest większa. A i ruchliwość podobna z wskazaniem na korzyść Omegi.
Widzieliśmy jak te ostatnie rozstrzelały Omegę X, a te zostały przecież podrasowane w stosunku do klasycznych Omeg
Omega X był statkiem niedopracowanym, robionym na szybko. Stąd mała celność, nieskalibrowanie systemów itp. Omega X to nie dopracowany miks, pomiędzy technologią ziemska a o milenia bardziej zaawansowaną Cieni.
Gdyby X-sy dopracować, mogły by stanowić poważne zagrożenie, nawet dla statków starożytnych ras.
Sh1eldeR
Użytkownik
#10 - Wysłana: 5 Sier 2007 14:16:26
Odpowiedz 
Ale zaawansowanie techniczne nie rzutuje diametralnie, w przypadku Centauri, na zdolności bojowe.

Masz racje. Jestem przekonany, ze Omega jest znacznie bardziej dopracowana pod wzgledem bojowym niz Primus i gdyby oba okrety korzystaly z tej samej technologii, Omega powinna wygrac (mimo ze jest mniejsza!). Chce jednak powiedziec, ze przewaga technologiczna Centauri wyrownuje niedopracowanie projektowe. Primus jest mniej zwrotny niz Omega (choc niezbyt wiarygodne zrodlo podaje, ze jest tak szybki jak Sharlin: klik).
Czy moze przyjac mniej strzalow zanim zostanie zniszczony? Nie jestem pewien. W stosunku do swojej wielkosci Primus jest dosyc delikatny (a Omega twarda), ale ta wielkosc moze Primusowi zrownowazyc braki w opancerzeniu. Przynajmniej do pewnego stopnia.
Primus ma tez najpewniej sporo wiecej mocy od Omegi, przy tych wszystkich dzialach nie wyglada na under-powered . Poza tym Centauri maja wydajniejsze zrodla energii (uzywaja M/AM, a Ziemianie chyba reaktorow fuzyjnych, czy nawet atomowych).

Chcialem podkreslic, ze mimo wad konstrukcyjnych, przewaga technologiczna Centauri moze dawac im w walce wiele korzysci, ktore nie sa az tak oczywiste. Np. moc - dzieki niej Primus moze strzelac ze wszystkich glownych dzial naraz przez dlugi okres czasu (co pokazal ostrzeliwujac B5 i G'Quana). Czujniki Centauri sa tez pewnie wyraznie lepsze, a wiec ich ostrzal powinien byc celniejszy. Albo zasieg dzial - mozliwe, ze u Centauri jest znacznie wiekszy -- wspomniany Primus strzelal z daleka, byl poza zasiegiem mysliwcow, interceptorow (chyba) czy nawet G'Quana. Jesli Primus moglby celnie strzelac z wiekszej odleglosci niz Omega, przy tej sile ognia to mogloby przesadzic o wyniku walki...

Najsmieszniejsze jest to, ze przy tych wszystkich bajerach ktore maja Centauri nie uwazam, ze Primus jest duzo lepszy od Omeg. Te ostatnie sa po prostu lepiej zaprojektowane (byc moze dzieki doswiadczeniom Ziemi w walce z Minbari). Mimo to Primusy wg mnie maja jednak pewna przewage nad Omegami, choc ogolnie rzecz biorac widzielismy znacznie mniej Primusow niz Omeg (wiec moga one byc znacznie drozsze! choc nowych sie juz chyba od dawna nie produkuje).

Nie mam pewnosci, czy i o ile tak naprawde Primus jest lepszy od Omeg, ale jestem calkowicie przekonany, ze w walce Omega vs Primus 1v1 (czy n vs n) nie mozna powiedziec, ze Omega bylaby niepokonana, czy ze bylaby wyraznie lepsza od krazownika Centauri...

Vorchany z kolei sa znacznie mniejsze i delikatniejsze; sa mniejsze od Omeg. W walce 1v1 pewnie wolalbym siedziec w Omedze, chyba zebym wiedzial ze Centauri naprawde maja wiekszy zasieg dzial . Z bliska Vorchan po krotkiej chwili zostalby zniszczony przez Omege; nie ma pancerza ktory moglby sie temu przeciwstawic. Jest jednak znacznie szybszy i zwrotniejszy od Omegi, no i to zniszczenie G'Quana jedna salwa tez bylo imponujace (choc podobno nie byl to zwykly Vorchan, jak juz wspomnialem).
Q__
Moderator
#11 - Wysłana: 5 Sier 2007 17:43:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Ogolnie mysle, z Omega to dobry okret. Na swoj sposob nawet fajny, poniewaz wyglada bardzo ziemsko i bardzo "realistycznie". Z

Wszak wymyślony przez inżynierów z JPL i... wzorowany na "Leonovie" z "2010..."

A co do samego tematu, uważm, że tytułu topicu nie należy traktować zbyt dosłownie, bo pojedyncza Omega postawiona naprzeciwko gigantycznej jednostki Vorlonów czy Cieni, np. takiej:
http://tgm.firstones.com/wiki/Vorlon_Planet_Killer
http://en.wikipedia.org/wiki/Shadow_Planet_Killer
http://tgm.firstones.com/wiki/Shadow_Planet_Killer
szans oczywiście nie ma... (No chyba, że zastosuje samobójczy atak jak kapitan Anderson na ISA Victory, bo wtedy może być swoisty "remis":
http://tgm.firstones.com/wiki/Leonard_Anderson
http://tgm.firstones.com/wiki/ISA_Victory

Hazral

Omega X był statkiem niedopracowanym, robionym na szybko. Stąd mała celność, nieskalibrowanie systemów itp. Omega X to nie dopracowany miks, pomiędzy technologią ziemska a o milenia bardziej zaawansowaną Cieni.

A jednak ta technologia Cieni IMHO zadecydowałaby w tym wypadku...

ps. linki o nowych jednostkach, które pojawiły sie w dyskusji:
Primus:
http://en.wikipedia.org/wiki/Primus_class_battlecr uiser
http://tgm.firstones.com/wiki/Primus
White Star:
http://en.wikipedia.org/wiki/White_Star_%28Babylon _5%29
http://tgm.firstones.com/wiki/White_Star
Garak
Użytkownik
#12 - Wysłana: 5 Sier 2007 18:25:26
Odpowiedz 
Omega X to nie dopracowany miks, pomiędzy technologią ziemska a o milenia bardziej zaawansowaną Cieni.

Możliwe, lecz jednak ta technologia Cieni oznacza że nawet niedopracowany mix góruje w niektórych osiągach nad zwykłą Omegą, na pewno (widoczne gołym okiem ) jest wzmocnienie pancerza.

Gdyby X-sy dopracować, mogły by stanowić poważne zagrożenie, nawet dla statków starożytnych ras.

Z pewnością Delenn nie byłaby taka pewna siebie jak w scenie wspomnianej przez Sh1eldeRa gdyby miała wtedy naprzeciw siebie X-a

Wybaczcie, że odnoszę się wyłącznie do Omeg X choć wątek jest raczej o tych "klasycznych", jednak wyjątkowo mi się one podobają (należą do moich ulubionych okrętów nie tylko w B5 ale i całym SF)
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 5 Sier 2007 19:01:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Garak

Możliwe, lecz jednak ta technologia Cieni oznacza że nawet niedopracowany mix góruje w niektórych osiągach nad zwykłą Omegą, na pewno (widoczne gołym okiem ) jest wzmocnienie pancerza.

Otóż to...

Wybaczcie, że odnoszę się wyłącznie do Omeg X choć wątek jest raczej o tych "klasycznych", jednak wyjątkowo mi się one podobają (należą do moich ulubionych okrętów nie tylko w B5 ale i całym SF)

Skoro juz o okrętach inspirowanych "Odyseją kosmiczną" mowa... Ja bym wolał jednak zobaczyć "kalkę" Discovery, nie Leonova.. Choćby przez sentyment do "2001..."... (Choć z technologicznego punktu widzenia kopa Discovery One byłaby bez sensu, w końcu Leonov jest konstrukcja bardziej zaawansowaną...)

ps. o "pierwowzorze" klasy Omega:
http://en.wikipedia.org/wiki/Leonov_%28fictional_s pacecraft%29
Jurgen
Moderator
#14 - Wysłana: 5 Sier 2007 22:23:02 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
Shielder
jestem pod wrażeniem, choć nie op to mi chodziło. Myślałem tylko o tym, o czym napisałem na wstępie. Niemniej jednak, zasadniczo zgadzam się z Twoimi wnioskami, a konkretnie:
a) podobno wyrównaną walką miały byc 3 Omegi na 1 Sharlina (o ile dobrze pamiętam informacja z b5tech). Nie wiem, czy to oznacza znacznie gorsze, ale na pewno gorsze. Plus (technologicznie) Minbari mają lepsze zasilanie, sztuczna grawitację (a więc i napęd)...
b) bez komentarza.
c) Co do Centaurii, to nie niedoceniałbym ich przewagi technologicznej - sztuczna grawitacja (co ma wpływ na napęd), lepsze zasilanie (antymateria vs reaktor termojądrowy), no i system osłon oparty na sztucznej grawitacji.

Co do wad Omeg, to chyba nie jest nią hangar, bo myśliwce (jak w b5) wystrzeliwane sa z wysięgników na boki, a "lądują" w hangarze! Nie powinny dostać się więc pod swój ogień. Na jednej ze stron (chyba Wikipedia) znalazłem natomiast informację, że wadą Omegi jest wirująca sekcja, która ze względu na brak sekcji wirującej w przeciwnym kierunku powinna rozerwać statek. Osobiście nie wydaje mi się, ale na razie jest to tylko przeczucie...

A co do samego tematu, uważm, że tytułu topicu nie należy traktować zbyt dosłownie, bo pojedyncza Omega postawiona naprzeciwko gigantycznej jednostki Vorlonów czy Cieni

Zależy jak rozumiesz tytuł Niepokonana potencjalnie (czyli najlepsza - sam już odpowiedziałeś, czy "nie była dotąd pokonana" (i o to mi chodziło).
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 6 Sier 2007 00:11:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

Co do Centaurii, to nie niedoceniałbym ich przewagi technologicznej

Prawdą jest, że w B5 w sumie wszyscy ludzkość technoloogicznie wyprzedzają... (Tyle, że ludziska szybko się uczą...)

znalazłem natomiast informację, że wadą Omegi jest wirująca sekcja,

Też zapożyczone z Leonova...

Zależy jak rozumiesz tytuł Niepokonana potencjalnie (czyli najlepsza - sam już odpowiedziałeś, czy "nie była dotąd pokonana" (i o to mi chodziło).

Czyli temat topicu de facto brzmieć powinien: "Widzial ktoś z Was jak pokonywali Omegę?", a tak się pomału kolejny (ciekawy zresztą) versus robi...
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#16 - Wysłana: 6 Sier 2007 02:09:26
Odpowiedz 
Prze[raszam ja po I sezonie B% czy ziemniaki mają coś pośredniego między omegami/nova (czyli pancerniakmi, czy też krążawnikami) a myśliwcami?
Sh1eldeR
Użytkownik
#17 - Wysłana: 6 Sier 2007 02:52:43
Odpowiedz 
Obecnie luka ta jest swietnie wypelniana przez Whitestary, przynajmniej we flocie Sheridana i spolki (w ktorej to flocie rowniez wystepuja i Omegi i mysliwce typu Starfury). Co do calkowicie ziemskich jednostek... Hmm, nie ma chyba niczego nowoczesnego pomiedzy calkiem duzymi okretami a mysliwcami (promow nie licze). Kiedys, w wojnie z Minbari, bylo cos takiego jak korweta klasy Olympus. Teraz jest juz praktycznie nie uzywana. Czasami widuje sie tez jednostki klasy Hyperion. Teoretycznie sa to ciezkie krazowniki, jednak teraz w zasadzie moznaby je zaklasyfikowac jako niszczyciele... gdyby nie byly tak powolne . Sa wyraznie mniejsze niz Novy, czy Omegi; maja tez sporo mniejsza sile ognia i wytrzymalosc.

Aha, w B5 gdy idzie o rozmiary i rzeczywiste mozliwosci okretu, normalna klasyfikacja czesto sie zalamuje ze wzgledu na rozwoj technologiczny. Novy to dreadnaughty, czyli okrety liniowe. Faktycznie maja potezna sile ognia, gruby dobry pancerz (nie dla Sharlina!) i sa powolne. Porownujac to do Hyperiona - ciezkiego krazownika - faktycznie moznaby Nove nazwac okretem liniowym. Jednak po ilus tam latach powstaja Omegi. Wieksze niz Novy, wcale nie gorzej uzbrojone, z lepsza moca i byc moze rowniez opancerzeniem. I sa klasyfikowane jako... niszczyciele (!), tak przynajmniej mowi strona b5tech. To samo z nowiutkimi okretami klasy Warlock -- duzo potezniejszymi od Omeg i pewnei jeszcze wiekszymi. Warlocki tez sa niby niszczycielami.
W teorii wiec Hyperion, bedac ciezkim krazownikiem, powinien spokojnie dac rade naraz Warlockowi i Omedze, jesli tylko patrzec na ich klasyfikacje ...
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 6 Sier 2007 02:57:40
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Obecnie luka ta jest swietnie wypelniana przez Whitestary,

Które dodajmy, nie są oparte na ziemskich technologiach (vide linki powyzej)

Novy to dreadnaughty, czyli okrety liniowe.

BTW: ciekawe czy fakt, że "militaryzm" cyklu HH i wątki militarne, które widzimy w B5 wystąpiły w tych samych latach to tylko zbieg okoliczności? (Tak mi isę skojarzyło gdy słowo "dreadnaught" przeczytałem...)
Sh1eldeR
Użytkownik
#19 - Wysłana: 6 Sier 2007 03:17:58 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Haha, mi sie "dreadnought" (sic!) w pierwszej kolejnosci kojarzy z HMS Dreadnought i poczatkiem nowego designu okretow wojennych, a w drugiej kolejnosci z gra komputerowa I-War -- bardzo starym i bardzo realistycznym space-simem, w ktorym dowodzi sie korweta CVN-301 Dreadnought, pierwsza jednostka z klasy o tej samej nazwie. Co ciekawe, te okrety przypominaja wielkoscia Whitestary i tak tez sie je w grze pilotuje, tylko ze Dreadnoughty nie potrafia lamac praw fizyki, tak jak biale gwiazdy

Ale w trzeciej kolejnosci "dreadnought" kojarzy mi sie z dreadnoughtem HMS Bellerophon z cyklu Honor Harrington, ktory bedac kompletnie zaskoczonym i majac na wachcie niemal totalnego zoltodzioba i tak rozstrzelal cala eskadre krazownikow liniowych Haven, ktora niechcacy na niego wpadla . Z tych ksiazek HH, ktore przeczytalem (a bylo ich moze z osiem), ten dreadnought utwkil mi w pamieci najmocniej .

Btw. ciekawostka: mozna pisac zarowno "dreadnought" jak i "dreadnaught" (przez o lub przez a), wiec to nie jest blad w druku . Ja zwykle pisze przez o, ale u gory pomylkowo napisalem przez a... Tak przynajmniej twierdzi dictionary.com.
Ja tam preferuje pisownie przez "o", bo tak wlasnie nazywal sie oryginalny okret, od ktorego wziela sie cala "rodzina"...

Btw, ale co w tych samych latach, Q__? Nie rozumiem... Akcja HH dzieje sie znacznie pozniej niz w B5. Chodzi Ci o czas nakrecenia serialu / napisania ksiazek?
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 6 Sier 2007 03:30:29
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Haha, mi sie "dreadnought" (sic!) w pierwszej kolejnosci kojarzy z HMS Dreadnought i poczatkiem nowego designu okretow wojennych,

Bo też stąd ta nazwa...

tylko ze Dreadnoughty nie potrafia lamac praw fizyki, tak jak biale gwiazdy

Cóż, widać nie są oparte na zaawansowanej technologii Obcych...

Ale w trzeciej kolejnosci "dreadnought" kojarzy mi sie z dreadnoughtem HMS Bellerophon z cyklu Honor Harrington, ktory bedac kompletnie zaskoczonym i majac na wachcie niemal totalnego zoltodzioba i tak rozstrzelal cala eskadre krazownikow liniowych Haven, ktora niechcacy na niego wpadla . Z tych ksiazek HH, ktore przeczytalem (a bylo ich moze z osiem), ten dreadnought utwkil mi w pamieci najmocniej

Oto co może zapewnić sympatia autora...

Chodzi Ci o czas nakrecenia serialu / napisania ksiazek?

Tak.
Jurgen
Moderator
#21 - Wysłana: 6 Sier 2007 21:38:20
Odpowiedz 
Też zapożyczone z Leonova...

No własnie, im dłużej się zastanawiam, to wydaje mi się, że konstrukcja Omegi jest poprawna. A przy Leonovie mielibyśmy problem. W Omedze wirująca sekcja w zasadzie nie ma kontaktu z "wałem", co ułatwia rozwiązanie problemu (przynajmniej na pierwszy rzut - mojego, czyli mało technicznego - oka). A czy ludzie w Odyseji 2010 mieli na tyle rozwinięta technologię. Bo bez "bezkontaktowego" napędu części wirującej rzeczywiście ta część powinna "porwać" część niewirującą i wprawić ją w ruch obrotowy (coś jak śmigłowiec bez tego małego śmigiełka w ogonie)...
Q__
Moderator
#22 - Wysłana: 6 Sier 2007 22:02:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jurgen

A czy ludzie w Odyseji 2010 mieli na tyle rozwinięta technologię.

W powieści Clarke'a (obfitującej w techniczne detale) nie sprawdzimy... Tam rosyjscy kosmonauci narzekali na doskwierajacą nieważkość... (Film to zmienił - podobnie jak z Transporterami w ST - zaawansowanie technologiczne wynikło z chęci zaoszczędzenia na F/X...)
The_D
Użytkownik
#23 - Wysłana: 6 Sier 2007 22:47:37
Odpowiedz 
Na jednej ze stron (chyba Wikipedia) znalazłem natomiast informację, że wadą Omegi jest wirująca sekcja, która ze względu na brak sekcji wirującej w przeciwnym kierunku powinna rozerwać statek.

No własnie, im dłużej się zastanawiam, to wydaje mi się, że konstrukcja Omegi jest poprawna. A przy Leonovie mielibyśmy problem. W Omedze wirująca sekcja w zasadzie nie ma kontaktu z "wałem", co ułatwia rozwiązanie problemu (...) Bo bez "bezkontaktowego" napędu części wirującej rzeczywiście ta część powinna "porwać" część niewirującą i wprawić ją w ruch obrotowy (coś jak śmigłowiec bez tego małego śmigiełka w ogonie)...

Zdaje mi się, że błąd konstrukcyjny nie miał wynikać z reakcji powodującej obrót głównej sekcji w przecinwą stronę (jak w śmigłowcu z uszkodzonym smigiełkiem ogonowym) tylko na efekcie zyroskopowym, który pojawia się gdy siła zewnętrzna chce zmienić oś obrotu wirującego ciała. (link) Gdyby były dwie sekcje obracające się w przeciwne strony to ich momenty obrotowe sie znoszą i zjawisko nie występuje
Q__
Moderator
#24 - Wysłana: 6 Gru 2016 18:55:43
Odpowiedz 
Odcinek Trek... ten...tego... FleetYards, którego tematem jest klasa Omega:
http://www.youtube.com/watch?v=bv5RsrG742o
 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Niepokonana Omega?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!