USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ST vs. GW
 Strona:  ««  1  2  ...  17  18  19  20  21  ...  52  53  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#541 - Wysłana: 4 Sty 2006 20:08:24 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Seth

którym momencie bo jakoś nie kojarzę ????

W systemi Hoth flota imprium pod wodzą Vadera przydybała wreszcie rebeliantów a ci wystrzelili w jeden ze staków napastników- o ile pamięć mni nie myli włąsnie jednostkę klasy Star Destroyer- z działą jonowego i już statek ów był wyeliminowany z dalszej walki...

ST poza filmami kinowymi liczy chyba setki godzin seriali w trakcie ktorych bylo mnostwo czasu na pokazanie techniki i technologii świata ST , podczas gdy GW licza raptem tych godzin kilkanaście

Co do tego jak wygląda dokładnie technologia z uniwersum SW będziemy mogli sięprzekonać gdy na małe ekrany wejdzie serial na podstawie tego filmu. Zobaczymy co tam wymyślą? Ciekaw jestem też czy będą to puszczać w Polsce?

Pah Wraith

zatem odwracam moje pytanie: skąd się ona bierze? Gdzie jest jej źródło?

A gdzie jest źródło grawitacji, skąd ona się bierze? Owszem przyciaganie jest tam gdzie jest jakaś masa , np. planeta , bądź tym bardziej gwiazfda ale po Wilkim Wybuchu woych obiektów oczywiście nie było skad wieć wzieła sięgrawitacja? Chyba ,ze ja coś źle rozumie- zaznaczam ,że żaden ze mnie fizyk ale astronomie traktuje jako moje hobby i trochę na temat sił rządźacych naszym wszechświatem czytałem.

"wydajemisię"

Ja tego tak nie napisałem, wypraszam sobie! A co do absorbowania Mocy: Yoda po tym jak potłukł sobie mały, uroczy , zielony ryjek w walce z Imperatorem nie podjął już walki. Widaćbaterie mu się wyczerpały...
Seth
Użytkownik
#542 - Wysłana: 4 Sty 2006 22:10:45
Odpowiedz 
Pah Wraith

...nooo , o ile dobrze zrozumiałem "Odyssey" został dobity atakiem kamikaze ale był to raczej gwóźdź do trumny w której już leżał

Picard

o ile pamięć mni nie myli włąsnie jednostkę klasy Star Destroyer- z działą jonowego i już statek ów był wyeliminowany z dalszej walki...

No ale przyznasz że było to baaaardzo duże działo z założenia przystosowane do przenikania osłon i zakłócania działania systemów jednostki. Dlatego lubię okręty Imperium , nie są doskonałe , aczkolwiek również w konstrukcji okrętów Gwiezdnej Floty znalazłem usterkę za którą kazałbym konstruktorów wysłać na Słońce ... i to w dzień

Co do tego jak wygląda dokładnie technologia z uniwersum SW będziemy mogli sięprzekonać gdy na małe ekrany wejdzie serial na podstawie tego filmu. Zobaczymy co tam wymyślą?

Aż się boję jak pomyślę co im się uda jeszcze schrzanić
Picard
Użytkownik
#543 - Wysłana: 4 Sty 2006 22:58:01
Odpowiedz 
Seth

No ale przyznasz że było to baaaardzo duże działo

Wiesz z miarką wokól niego nie biegałem i nie sprawdzałem czy jest ono dokładnie tak duże jak przeciętne działą montowane na okrętach czy też nie. Jednakże wydaje mi się ,że wielkiej róznicy w tym wypadku nie ma. Zdumiewa mnie też to: skoro technologie Imperium tak łatwo jest zniszczyć to czemu- zakładając ,ze działo jonowe nie było żadną nowością- imperiale nie spodziewają się, iż Rebelianci użyją go przeciw nim? Można to zlożyć chyba tylko i wyłącznie na kark ,,genialnych" dowódców Imperium. Tak jak pogoń niszczycielami za Sokołem w polu asteroid...

również w konstrukcji okrętów Gwiezdnej Floty znalazłem usterkę za którą kazałbym konstruktorów wysłać na Słońce ...

A usterką tą jest???

Aż się boję jak pomyślę co im się uda jeszcze schrzanić

Fanem SW może i nie jestem ale prócz EP I, przypadku Nowej Trylogii nie było tak źle, szczególnie w przypadku ,,Zemsty..."Ale widać fani dziełą Lucasa inaczej sięna to zapatrują?
Seth
Użytkownik
#544 - Wysłana: 4 Sty 2006 23:56:21
Odpowiedz 
Picard

Można to zlożyć chyba tylko i wyłącznie na kark ,,genialnych" dowódców Imperium

Tu się z Tobą zgodzę , niestety wyższe dowództwo Imperium chyba nie było dobierane spośród najlepszych , z drugiej strony biorąc pod uwagę sposób "motywacji" stosowany przez Vadera sugerowałbym że ci inteligentniejsi woleli walczyć po stronie Rebelii. W tym konkretnym przypadku sądzę iż liczyli na przewagę liczebną , skoro zaskoczenie nie wypaliło , licząc się z możliwością użycia przez Rebeliantów dział jonowych.
Jeżeli chodzi o błędy dowódców to pamiętajmy też że dopiero co Vader "zdymisjonował" głównodowodzącego Flotą admirała Ozeela (o ile pamięć mnie nie myli) - to na pewno miało swój wpływ , chociażby na morale pozostałych oficerów



ale prócz EP I, przypadku Nowej Trylogii nie było tak źle, szczególnie w przypadku ,,Zemsty..."

rzeczywiście "Zemsta ..." wypadła wyjątkowo dobrze , aż się przypomniało "Imperium.." , jednak nie chodzi tylko o Nową Trylogię ale również Starą - dlaczego zniszczono pierwszą Gwiazdę Śmierci ???
bo chłopak ze wsi trafił torpedą protonową w szyb wentylacyjny (nawiasem mówiąc z wielkim trudem trafił).
Kak usunięto tę wadę konstrukcyjną w drugiej Gwieździe ???? doprowadzono szyb wentylacyjny w którym mógł się zmieścić myśliwiec ....

W "Zemście.. " jedynie przyczepiłbym się do sceny w której Mace Windu (chyba tak się nazywał) miał "na muszce" Palpatine`a - po grzyba zabierał się za dyskusję z Anakinem ???? NIGDY Jedi nie bawili się w dyplomację z Sithami , wynik walki mógł być tylko jeden - śmierć.
Z logicznego punktu widzenia powinien był zabić jak najszybciej Kanclerza i potem martwić się o resztę - wdając się w tę dyskusję , która bardziej przypominała kłótnię ryzykował wszystko ... i przegrał.Znalazłoby się pewnie jeszcze więcej irytujących buraków w obu Trylogiach ale teraz akurat nic więcej nie przychodzi mi do głowy może później


A usterką tą jest???

Jest to niestety cecha wspólna dla okrętów obu światów.
Mianowicie całkowity brak dbałości o bezpieczeństwo kadry dowódczej.
Chodzi oczywiście o usytuowanie centrum dowodzenia jednostek. W GW - przerażenie oficerów na mostku Niszczyciela w trakcie szarży Sokoła , można było od biedy przypisać odruchowi , jednak śmierć "Executora" pozbawiła mnie złudzeń. Centrum dowodzenia nie jest schowane głęboko w kadłubie , pod wieloma warstwami pancerza i pól siłowych
W ektremalnym przypadku wystarczyłoby żeby spięcie wywaliło korki osłony opadają , maleńki kawałek kosmicznego śmiecia walący w szybkę i okręt traci całą obsadę centrum.
No i trafiam na tę stronę (2-3 miesiące temu) , obserwuję dyskusję Defiant vs Galaxy , potem czytam o walce Sejmitara z Enterprise , zaczynam ściągać i oglądać filmy (to "przez Was" zacząłem interesować się Star Trekiem ) , przeglądam opisy okrętów i zacieram ręce (w końcu jakieś dokładnie przemyślane konstrukcje jednostek) - no i oglądam Nemesis i widzę co ???? Trafienie w pomost bojowy i obsada omal nie ląduje "za burtą". Kurcze , cały czas myślałem że ten ekran , to tylko ekran przekazujący obraz a nie również "okno na świat"
Porażka
Swoją drogą sądzę że w tym momencie za burtą powinna była wylądować cała obsada a nie tylko jeden człowiek, ale to już raczej temat na inną dyskusję
The_D
Użytkownik
#545 - Wysłana: 5 Sty 2006 00:39:01
Odpowiedz 
ale prócz EP I, przypadku Nowej Trylogii nie było tak źle, szczególnie w przypadku ,,Zemsty..."

Jak dla mnie główne grzechy "Zemsty Sithów to:"
1. Przydługie sekwencje bitew - przez dużą część tej pierwszej nie byłem nawet w stanie się zorientować kto do kogo strzela, a kto obrywa, po prostu mnóstwo kolorowych światełek latających chaotycznie tu i tam.
2. Nieudolnie przeprowadzona przemiana Anakina - zaczyna się całkiem obiecująco, ale zakończenie jest zupełnie niewiarygodne. A przecież możnaby wygospodarować więcej czasu poprzez przycięcie pkt 1.
3. Walka Palpatine'a z "plutonem egzekucyjnym" - jak na śmietankę zakonu jedi wypadli żenująco. Jakby tylko Windu i Yoda mieli jakieś pojęcie o machaniu mieczem.

Mianowicie całkowity brak dbałości o bezpieczeństwo kadry dowódczej.
Chodzi oczywiście o usytuowanie centrum dowodzenia jednostek.

Na Galaxy jest jeszcze mostek bojowy, niewiedzieć czemu używany tylko po oddzieleniu spodka. Może Picard zbytnio przyzwyczaił się do swojego fotela
Picard
Użytkownik
#546 - Wysłana: 5 Sty 2006 11:26:34
Odpowiedz 
Seth

dlaczego zniszczono pierwszą Gwiazdę Śmierci ???

Mnie osobiście Gwiazdka nigdy nie podniecała! Po prostu kolos na glinianych nogach. Jak to udowodniono w ,,Nowej nadzieji" jej turbo-lasery są zbyt wolne by trafić mały, szybko poruszajacy sięcel , a główna broń nadaje się do eliminacji tylko większych obiektów. Więc w obliczu wszytkich tychj wad konstrukcyjnych Gwiazda , w przeciwieństwie do trekowego sześciany Borg'a potrzebowała osłony sporej liczby niszczycieli tak jak pokazano to w ,,Powrocie Jedi". Po prostu technologia Imperium jest przereklamowana i tyle! To nie błąd ale część tamtej rzeczywistości- inaczej na prawdę trudno - i tak się temu dziwie!- jak zbieranina rebeliantów z całej galaktyki dała rade rozłożyć na łopatki potężne rzekomo Imperium?

Trafienie w pomost bojowy i obsada omal nie ląduje "za burtą".

Co do trafienia w mostek: to ekran tam zaninstalowany nie jest- jak Ty to barwnie ujołeś- ,,oknem na świat'' ale jedynie elektronicznym monitorem pokzaującym sytuacje poza okrętem. Jednak oglądając wzmiankowaną prze Ciebie scene z ,,Nemesis' rzeczywiście można doiść do innych wniosków. Tyle, że Sejmitar trafiając w mostek po prostu przebił się przez broniacy go zewnętrzny kadłub i zlikwidował również ów ekran.

The_D

Picard zbytnio przyzwyczaił się do swojego fotela

Rzeczywiscie lubiełem swój dawny fotel, nowy jest nieco ciasnawy i niewygodny!
Domko
Użytkownik
#547 - Wysłana: 5 Sty 2006 12:14:42
Odpowiedz 
Przebicie ekranu ma też miejsce w VOY: "Year of Hell". Jak widać, ekran nie jest zbyt mocno chroniony - nie ma tam wystarczająco grubej ściany.
Picard
Użytkownik
#548 - Wysłana: 5 Sty 2006 12:20:43
Odpowiedz 
Domko

nie ma tam wystarczająco grubej ściany.

Nie wiem jak gróbej ściany trzeba by było by zatrzymać salwe z kilku dezruptorów? Przez standardowy pancerz- patrz walka E-D z BoP w ,,Generations"- tego typu pociski też przechodziły...
Domko
Użytkownik
#549 - Wysłana: 5 Sty 2006 14:45:12
Odpowiedz 
Pisałem to na szybko, więc źle się wyraziłem.

Chodzi mi o to, że mostek nie jest wystarczająco zabezpieczony z przodu. Dlatego piszę o przodzie, bo z reguły z tyłu, po lewej i po prawej stronie są turbowindy, gabinet kapitana, sala konferencyjna, itp. Z przodu, za ekranem, nie ma nic, więc salwa fazerów, disruptorów, torped (niepotrzebne skreślić) zagrozić mostkowi może jedynie z przodu. Gdyby tam dodano jakieś pomieszczenie, mostek musiałby być uszkodzony jedynie od góry, aby spowodować poważne uszkodzenia poszycia tego pomieszczenia.
Tuki Anvareth
Anonimowy
#550 - Wysłana: 6 Sty 2006 00:33:38
Odpowiedz 
Chwile mnie nie ma i prosze znowu sie rozruszalo

No to lecimy...

Picard - Jedi jest w stanie przewidziec przyszlosc - ta blizsza - ta dalsza zawsze jest zmienna. To na zasadzie wlasnie takiego przewidywania przyszlosci Jedi potrafili odbic strzal z miotacza, czy zrobic unik. Dawalo im to ten ulamek chwili przewagi nad przeciwnikiem.

Co do nastawiania miotacza na "ogien zaporowy" - dlatego pisalem o utracie broni - To jest najskuteczniejszy sposob na pokonanie zolnierza GF. Nie proby scierania sie z nim na bron - a rozbrojenie go - wyrwanie mu broni z reki, badz rozgrzanie jej by ten ja sam upuscil.

Inna rzecz. Dosc przydatna w walce przeciwko fazerom mogly by byc tzw. "personal shield". Swojego rodzaju osobiste pole silowe. Dosc prymitywna wersje mieli Gunganie - toporne to to bylo. W innych wersjach taki generator bywal wbudowany np. w sprzaczke od pasa - jednym ruchem mozna bylo wziac to w reke i odpalic. Zasilanie pozwolilo na uzywanie takiej tarczy w krotkich starciach. np w razie napasci. Tarcza pochlaniala energie - przy okazji sie nieco paskudnie rozgrzewajac - co mozna bylo wykorzystac i lupnac dosc nieprzyjemnie delikwenta powodujac spore poparzenia.
Taka tarcza mysle dala by rade pochlonac energie jednego strzalu z fazera.

Co do czerpania z Mocy - nie masz zadnych ograniczen. Przy czym jak kazda zabawa, ma to tez swoje skutki. Widac je po Palpatine.

Co do mostkow - coz to sa pozostalosci romantyki naszego swiata. Mostki na okretach floty wojennej.
Nie sadze, zeby byly one az takim slabym punktem - konstruktorzy musieli by byc idiotami, zeby nie wzmocnic opancerzenia i oslon na mostkach.

Nowa trylogia ma sporo burakow :/ Jak chocby ow wspomniany pluton egzekucyjny.


I post scriptum: Po wygladzie Kapitanie nie oceniaj , ocena ta mylaca wielce byc moze...

Troche chaotycznie i pewnie sporo rzeczy opuscilem. No ale staralem sie nadrobic nieco zaleglosci.
Picard
Użytkownik
#551 - Wysłana: 6 Sty 2006 13:56:07 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Tuki, jak miło ,ze się odezwałęś! A ja już myśałem ,że się na nas pogniewałeś czy jak? Na początek: załozyłem wątek na tym forum poświecony grze SW combine- o tu: http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthread&forum=7&topic=73 4
i wdzięczny był by za rady w jej temacie. Po drugie: mógł byś podać jakieś adresy gwiezdno wojennych forów bym mógł się tam zalogować i zamieścić temat podobny do tego- zobaczymy jaka będzie reakcja?

A teraz przechodzimy do meritum sprawy: jak wcześniej pisałem, motyw z przepowiadaniem najbliższej przyszłości przez Jedi bardzo mi się bardzo i jego uwzględnienie tłumaczyło by w pewien sposób ten nieludzki refeleks rycerzy, tylko,że jest jedno- a raczej pare!- ale. Przypuśćmy powiem ,ze ktoś do mnie strzela z pistoletu, ja hipotetycznie posjadając zdolność przewidzenia toru lotu pocisków zmieniam pozycje by uchylić się przed ich lotem. Jednak gdy zrobie to w bezpiecznej chwili czyli wtedy gdy owe kule tkwią jeszcze w broni napastnika, on na pewno dostrzeże zmiane mojej pozycji i naceluje pistolet na tą moją nową pozycje. Żeby uniemożliwić przeciwnikowi taką korektę musiał bym odchylić się w chwili gdy pocisk zostanie już wystrzeloany a unik wtedy poczyniony jest raczej niemożliwy- nikt nie jest ostatecznie szybszy od pędzącej kuli. Drugie zastrzeżenie pod adresem tej teori jest takie ,że może dał bym rade ze swymi wieszczymi zdolnościami uniknąć paru kul wystrzelonych z pistoletu ale jeśli wróg odda w moim kierunku serie z karabinu maszynowego i wiele pocisków z niego wystrzelonych będzie leciało w róznych kierunkach? Na co wtedy zda mi się znajomość toru ich lotu skoro będzie ich tak wiele ,ze unknięcie trafienia przez co najmniej pare z nich po prostu przekracza ludzkie możliwości?

"personal shield".

Ciekawa kwestia! Zakładam ,iż mowa tu o wynalzaku , który w grze KOTOR był produktem Gwiezdej Kuźni, a który zaprzęgneli do swych celów Sithowie: Revan i Malak. Nie wiem czy taką ma geneze ów gadżet w kanonicznej rzeczywistości ,,Star Wars" ale w wzmiakowej przeze mnie grze mowa była o tym ,iż owe tarcze mają określony ładunek energetyczny, który je zasila, po którego wyczerpaniu tarcza staje się bezurzyteczna. Osobiście sądze,zę w starciu z fazerem owa osobista osłona szybko straciła by swą przydatność gdyż fazer jest w stanie strzelać ciągłą skompresowaną wiązką energii wiec oddziaływanie promienia tej broni było by znacznie bardziej długotrwałe niż w przypadku pojedyńczego wyładowania ręcznego blastera. Inna kwestia do zdolność przemodulowania częstotliwości fazera i przystosowania go do częstotliwości osłon przeciwnika. W filmie ,,First Contact" , porucznik Worf przestaraja fazery typu III tak by po każdym oddanym strzale automatycznie zmieniały one częstotliwość wystrzeliwanych ładunków. Owo rozwiązanie zastosowane było w obronie przeciwko droną Borg'a , które zaatakowały statek. Rozwiązanie to okazało się średnio skuteczne gdyż wzmiankowane drony miały zdolność do szybkiego przystosowania się do wszelkich zmian częstotliwości broni oponenta- tylko pierwszych dwanaście strzałów oddanych w ich kierunku było w pełni skutecznych. W dodatkuu Borg to istoty, czy raczej istota kolektywna i poszczególne części składowe tego organizmu przekazują miedzy sobą energie tak więc przebicie ich tarcz fazerem jest całkiem niemożliwe Pytanie brzmi więc: czy star warsowe osłony osobiste mają opcje zmiany swej modulacji w przypadku gdby przeciwnik poznał pierwotne ich pierwotne nastawienie?
The_D
Użytkownik
#552 - Wysłana: 6 Sty 2006 16:23:37
Odpowiedz 
ja hipotetycznie posjadając zdolność przewidzenia toru lotu pocisków zmieniam pozycje by uchylić się przed ich lotem. Jednak gdy zrobie to w bezpiecznej chwili czyli wtedy gdy owe kule tkwią jeszcze w broni napastnika, on na pewno dostrzeże zmiane mojej pozycji i naceluje pistolet na tą moją nową pozycje. Żeby uniemożliwić przeciwnikowi taką korektę musiał bym odchylić się w chwili gdy pocisk zostanie już wystrzeloany a unik wtedy poczyniony jest raczej niemożliwy- nikt nie jest ostatecznie szybszy od pędzącej kuli.

Z tym pociskiem opuszczającym lufę to przesada. Zauważenie ruchu przeciwnika, przeanalizowanie dochodzących bodźców, przesłanie impulsu nerwowego do ręki, korekta położenia nadgarstka - można z tym nie zdążyć, szczególnie jeśli palec już układa się na spuście.

Osobiście sądze,zę w starciu z fazerem owa osobista osłona szybko straciła by swą przydatność gdyż fazer jest w stanie strzelać ciągłą skompresowaną wiązką energii wiec oddziaływanie promienia tej broni było by znacznie bardziej długotrwałe niż w przypadku pojedyńczego wyładowania ręcznego blastera.
A jak myślisz, ile czasu zajęłoby jedi dopadnięcie do strzelającego i unieszkodliwienie go - kilka chwil.

Pytanie brzmi więc: czy star warsowe osłony osobiste mają opcje zmiany swej modulacji w przypadku gdby przeciwnik poznał pierwotne ich pierwotne nastawienie?
czy Ty się już aby nie pastwisz? Technologia działania osłon, zarówno w ST jak i SW jest dosyć mętna. A coś takiego jak zmiana nastawienia to technobełkot scenarzystów z ST wymyślony dla usprawiedliwienia niektórych nieprawdopodobnych scenariuszy
Picard
Użytkownik
#553 - Wysłana: 6 Sty 2006 18:12:29
Odpowiedz 
The_D

można z tym nie zdążyć

Wisz nigdny nie sprawdzałem tego laboratoryjnie, ale zdaje się ,zę twoje uwagi tyczą się tylko zwykłych strzelcó i nie mogą dotyczyć strzeleckiej elity galaktyki jak np. szturmowców Imperium- tak przynajmniej mówił o nich Obi-Wan. No i czy owi żołnierze ostatecznie nie wykończyli Jedi za pomocą zwykłych blasterów? To jest właśnie to o czym pisze: nawet jeśli znasz przyszłość, uniknięcie wszytkich wystrzelonych w twa strone pocisków jest czasami niemożliwe, tym bardziej jeśli celuje w Ciebie stronę Robin Hood wszechświata...

A jak myślisz, ile czasu zajęłoby jedi dopadnięcie do strzelającego i unieszkodliwienie go - kilka chwil

To jedi urzywaja takich osłon? Nigdzie w filmach tego nie zauważyłem! Zawsze wydawało mi się,ze owe tarcze są domeną droidów gdyżrycerze ich zwyczajnie nie potrzebują. Co prawda Vader i Yoda potrafili parowaćwyładowania energii samasiłą swych myśli aleoni są raczej wyjątkami potwierdzającymi regułe...

czy Ty się już aby nie pastwisz?

Buhhha! Starasznie się pastwie, nie mam odrobiny litości! A tak już na serio: nie ma tu najmniejszego znaczenia czemu osłony w ,,Star Trek" działają w taki a nie inny sposób, że ich niezwykłe włąściwości tłumaczy sie zwykle technobełkotliwą gadką by uwiarygodnić niektóre scenariusze- podobnie nie ma znaczenia ,ze w ,,Star Wars" Moc pozwala np. w kilkuletniemu dziecku wygrać wyścig, w którym nie powinien mieć on żadnych szans n zwycięstwo. Istotne jest jedynie ,że oba uniwersa rządzą się określonymi prawami i to je tutaj porównujemy. Liczy sięto co jest przedstawione na ekranie- w przypadku SW względnie w książce lub grze- a nie to czemu rzeczy w obu uniwersach mająsiętak a nie inaczej i czy jest to wiarygodne.
Sparrow
Użytkownik
#554 - Wysłana: 6 Sty 2006 19:05:38
Odpowiedz 
Co do mostkow - coz to sa pozostalosci romantyki naszego swiata. Mostki na okretach floty wojennej.
Nie sadze, zeby byly one az takim slabym punktem - konstruktorzy musieli by byc idiotami, zeby nie wzmocnic opancerzenia i oslon na mostkach.


Ale już teraz na okrętach wojennych masz zwykły mostek i ukryte wewnątrz okrętu centrum kierowania ogniem, gdzie przenosi się dowództwo w przypadku alarmu.
The_D
Użytkownik
#555 - Wysłana: 6 Sty 2006 20:00:04
Odpowiedz 
Picard
i nie mogą dotyczyć strzeleckiej elity galaktyki jak np. szturmowców Imperium

Jakoś nigdy na ekranie tej ich superelitarnej celności nie widziałem.

To jedi urzywaja takich osłon? Nigdzie w filmach tego nie zauważyłem!

Ja też nie. To Tuki zaczął wątek osłon, ja tylko wyciągnąłem wnioski

No i czy owi żołnierze ostatecznie nie wykończyli Jedi za pomocą zwykłych blasterów?

No to był już burak w wielu miejscach wałkowany. Nie wiemy jednak dokładnie ilu Jedi oprócz Jody przeżyło i się ukryło. Poza tym być może, że aby przewidywać z dokładnością potrzebną do sparowania pocisku trzeba być skoncentrowanym na walce i przeciwniku.

nawet jeśli znasz przyszłość, uniknięcie wszytkich wystrzelonych w twa strone pocisków jest czasami niemożliwe

Non Herkules... Nikt przecież nie twierdzi, że pojedynczy Jedi pokona samym mieczem batalion strzelców.

A tak już na serio: nie ma tu najmniejszego znaczenia czemu osłony w ,,Star Trek" działają w taki a nie inny sposób

Chodziło mi o to, że w SW osłony mogą nie mieć słabego punktu, jakim jest modulowanie, do którego można się dostosować, albo go wykraść.
Anonim
Anonimowy
#556 - Wysłana: 6 Sty 2006 20:02:25
Odpowiedz 
Tuki Anvareth
Anonimowy
#557 - Wysłana: 6 Sty 2006 21:41:09
Odpowiedz 
Picard

Nie mowie o unikaniu serii z broni. Mowie o uniknieciu pierwszego strzalu i rozbrojeniu przeciwnika.
Co do mozliwosci korekty i skierowaniu broni na cel...
Podam Ci przyklad z zycia:
Mam kolege, ktory sluzyl 2 razy w Jugoslawi. Ktoregos razu latem siedzieli w wozie opancerzony, pootwieranym na osciez bo goraco jak cholera. Adekwatniej byloby powiedziec - drzemali.
Kumplowi w pewnym momencie w czasie drzemki opadla glowa, ulamek sekundy pozniej w miejsce gdzie byla przed chwila trafil pocisk snajpera. Taka lekka trauma - po wszystkim wzial olowkiem napisal w miejsce gdzie trafila date i tekst "Wtedy moglem zginac".
I teraz porownaj sobie, korekte strzalu przez zawodowca, ktory strzela z broni snajperskiej, w dodatku jest przeszkolony do strzelania do ruchomych celow, a przez kogos kto strzela z broni recznej.

Co do osobistej tarczy energetycznej - to samo napisalem. Pozwala na krotkotrwale oslanianie sie. Zasilanie takiej tarczy, ze wzgledu na swoje male rozmiary pozwala na osloniecie sie przed kilkoma, kilkunastoma strzalami.
Wybacz, ale nie zauwazylem, zeby ktos przytrzymywal strzal z fazera dluzej jak kilka sekund. Jest to promien ciagly, ale nie dlugotrwaly. Na kilka strzalow by to wystarczylo.

Generalnie przedstawiam technologie - nie wnikam w to co mialby ze soba taki Jedi. Oni tarcz nie uzywali - byly troche malo przydatne, polegali na swoim szkoleniu i broni. Wystarczylo.
Ale jak mowie - staram sie przedstawiac technologie. Podczas gdy generalnie osobista technologia ofensywna w ST sprowadza sie do fazera z muli-zastosowaniem jak ogien pojedynczy i zaporowy, a technologii defensywnej praktycznie nie zauwazylem. O tyle w SW wyposazenie osobiste jest ciut bogatsze.

Te tarcze nie sa domena droidow. Wiekszosc rozsadnie myslacych osob, ktore stac bylo na takie zabawki zaopatrywala sie w nie - szczegolnie, jesli mialo sie wrogow. Zwykly robot sprzatajacy ulice, mogl sie okazac zmodyfikowanym droidem-assasynem.
A byly na tyle skuteczne, ze sporo wysokich osobistosci je mialo - np. ksiaze hapanczykow.


The_D
Odnosnie tego ilu Jedi przezylo pogromy. Trzymajac sie sztywno filmu - 2. Ale moim zdaniem wiecej. Mogly by to sugerowac slowa Obi-Wan'a gdy pokazywal Lukowi w swojej jaskini miecz.
Powiedzial wtedy "Nadal sa w uzyciu w niektorych _rejonach_ galaktyki" - sugerowaloby to wiecej niz jeden region: Dagobah - gdzie ukrywal sie Yoda.
Picard
Użytkownik
#558 - Wysłana: 6 Sty 2006 22:42:55
Odpowiedz 
Trzymajac sie sztywno filmu - 2.

No nie zupełnie. Przecież obaj pozostali przy życiu mistrzowie wrócili na Crusant by zmienić kod sygnału nawołujący Jedi do powrotu. Imperium też owego komunikatu by nie nadawało gdyby nie myślało ,ze ktoś ocalał...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#559 - Wysłana: 7 Sty 2006 01:36:04
Odpowiedz 
Picard pogrom Jedi byl pozniej.

Scena, o ktorej piszesz jest z Zemsty Sithow.
Prawdziwy pogrom Jedi byl miedzy Epizodem 3 (Zemsta Sithow) a Epizodem 4 (Nowa Nadzieja).

Darth Vader tropil Jedi po calej galaktyce, zabijajac jednego po drugim. Bodajze Yoda albo Obi-Wan (w tej chwili nie pamietam niestety) mowia o tym Lukowi.

O znalazlem jeszcze jeden fragment:
Odniesnie upadku Jedi i zdrady Palpatine'a.
Obi-Wan mowi do Luke'a w swojej jaskini na Tatooine:
"- W wielu wypadkach byli zbyt dobrzy, zbyt ufni w swa sile. Za bardzo wierzyli w stabilnosc Republiki. Nie rozumieli, ze choc cialo jest zdrowe, glowa moze stac sie slaba i chora, dajaca soba manipulowac takim ludziom jak Imperator"
Czyli nie chodzilo o to, ze ukryl swe moce przed rycerzami. Nie musial sie zbytnio starac - jak to mowia pod latarnia jest najciemniej. Rycerze popelnili zasadniczy blad - nie dopuszczali do siebie mysli, ze wrog moze byc pod bokiem.
Picard
Użytkownik
#560 - Wysłana: 7 Sty 2006 01:47:19 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Tuki Anvareth

Darth Vader tropil Jedi po calej galaktyce

Rzeczywiście tak było, a opowiadał o tym Obi-Wan młodemu Lukowi , wzmiankując również o tym, iz jednym z zamordowanych w ten sposób Jedi był rzekomo jego ojciec. Cytat , który zapodajesz pochodzi chyba z nowelizacji ,,Nowej Nadzieji" bo za Chiny nie mogę go sobie umiejscowić w filmie!
Powróćmy jeszcze na chwile do kwestii strzelców wyborowych: przytoczyłeś bardzo ciekawąhistorie na poparcie swego punktu widzenia jednak zdajesz się zapominać o jednej aczkolwiek dość istotnej kwestii. Otóż broń energetyczna- niezależnie czy mówimy tu o XXIV wiecznym fazerze Gwiezdej Floty, czy też blasterze z odległej galaktyki- cechuje się pewną kapitalną cechą, która daje jej przewage nad współczesnym uzbrojeniem. ,,Pistolety" te bowiem wystrzeliwująjedynie promień energii, przy którego emisji nie powstaje zjawisko odrzutu. Również materiały , z których są wykonane sąznacznie lżejsze niż te stosowane obecnie- tak więc wycelowanie i trafienie z takiej broni w przeciwnika jest znacznie łatwiejsze niz ze współczesnej giwery...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#561 - Wysłana: 7 Sty 2006 01:59:01
Odpowiedz 
Akurat wzialem go z ksiazki.

Sek w tym, ze obecnie mamy bron bezodrzutowa. W tej chwili na strzal z karabinu snajperskiego wiekszy wplyw ma temperatura lufy i otoczenia, wilgotnosc powietrza, wiatr - niz odrzut samej broni.
Chodzi po prostu o fakt, ze jesli ktos w momencie strzalu sie usunie, albo ulamek sekundy przed, nie uda sie skorygowac strzelcowi tego.

Jedi mialby wybor - zrobic unik - najprawdopodobniej przeskakujac kawalek dalej, albo uzywajac telekinezy wyrwac strzelcowi bron z reki, badz lupnac go czyms... cokolwiek znajdowaloby sie luzem w zasiegu wzroku Jedi.
Picard
Użytkownik
#562 - Wysłana: 11 Sty 2006 13:25:08
Odpowiedz 
Tuki Anvareth

Sek w tym, ze obecnie mamy bron bezodrzutowa

Nie wiem czy jest to w pełni prada, moze można zredukować odrzut ale wydaje mi się,ze nie można go w uzbrojeniu dzisjejszego typu zupełnie wyeliminować. Wdzieczny był bym za podanie jakiegoś linka do strony omawijacej owe bezodrzutowe karabiny gdyż nie jest ekspertem w temacie i chiał bym zasięgnąc w tej kwestii ,,języka" u bardziej obeznanych z bronią palną przełomu wieków. Zresztą jak sam napisałeś wpływ na toro lotu pocisku mają też inne siły nizsam odżut- w przypadku plazmy wystrzeliwanej z ręcznych blasterów też by się one liczyły, gdyż nie jest ona tak jak w przpadku fazera czymś w rodzaju promienia śiatła...Tak na marginesie ciekaw jestem czemu nikt- a przynajmniej nie pokazano tego w filmie- nie starał się ustrzelić Jedi z karabinu snajperskiego? Rycerz też dostrzegł by takie zagrozenie, wcale sie go nie spodziewając?

Zwykly robot sprzatajacy ulice, mogl sie okazac zmodyfikowanym droidem-assasynem.

Dobrze ,ze poruszyłeś ten temat! Czas troche zaniechać chyba żezi między bohaterami naszych ulubionych sag i zająć się trochę innym zagadnieniem z obrębu obu uniwersów: mianowicie występowniem w ich granicach sztucznej inteligencji. Ciekaw jestem bowiem czy droidy z dziełą Lucasa tak jak i android Data ze ,,Star Trek" wyposażone są w swego rodzaju procesor emocji pozwaljacy im odczuwać uczucia podobne do tych jakich doświadczają twórcy owych maszyn?

Czekam też na link do jakiegośforum poświeconego ,,Star Wars" gdzie mógł by szeżyć wiedze o Treku...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#563 - Wysłana: 12 Sty 2006 17:45:37
Odpowiedz 
Co do linka do forum: Nie udzielam sie na takowych - wiec ciezko mi podac jakikolwiek. Wrzucilem w google kiedys w poszukiwaniu takich. Przegladalem anglojezyczne - tam konflikty ST vs. SW przybieraja o wiele ostrzejsze formy. W sumie my mozemy porownac nasza dyskusje, do dysputy akademickiej, tam dochodzi do starc. Proponowalbym zajrzec na wieksze polskie strony poswiecone SW, powinny miec tam forum.

Co do karabinkow snajperskich. Podejzewam, ze mialby jakies szanse na reakcje. O ile by takowe istnialy - w co troche watpie - miotacz taki mialby rozmiary dzialka pokladowego.

Co do droidow. Czy doslownie odczuwac emocje, nie jestem pewien. Choc u C3PO i R2D2 mozna bylo zauwazyc podobne odruchy. Nie byly one jakimis specjalnymi ewenementami.
O ile C3PO byl zbudowany przez Anakina, o tyle jednostka R2 byla standardowa jednostka jeszcze od czasow Starej Republiki.
No i przypomnij sobie scene kupna tych 2 robotow przez Owena i Luke'a na Tatooine - Jawowie zamontowali im ograniczniki.
Tak samo drony Federacji Handlowej na Naboo - mimo ze byly to droidy o przeznaczeniu czysto bojowym, kontrolowane ze stacji na orbicie to jednak posiadaly sztuczna inteligencje.

W SW nie natrafilem praktycznie na androidy pokroju Daty.
Choc cybernetyka stala na wysokim poziomie rozwoju, nie ma tam droidow, ktore ludzaco przypominalyby ludzi (czy tez inne rasy). Nie wiem z czego to wynika - czy samo tak wyszlo, czy np. Lucas jest zwolennikiem tego nurtu w nauce, ktory mowi o ostroznosci w pracach nad AI bo moze sie to zwrocic przeciwko nam (vide katastroficzna wizja w Terminatorze)
waterhouse
Moderator
#564 - Wysłana: 12 Sty 2006 17:54:26
Odpowiedz 
Choc cybernetyka stala na wysokim poziomie rozwoju, nie ma tam droidow, ktore ludzaco przypominalyby ludzi (czy tez inne rasy).

A Guri?

Sek w tym, ze obecnie mamy bron bezodrzutowa.

Podaj więc przykład karabinu snajperskiego, który jest bronią bezodżutową.....
Picard
Użytkownik
#565 - Wysłana: 12 Sty 2006 20:17:03
Odpowiedz 
Tuki Anvareth

Odnośnie karabinów snajperskich: mam rozumieć,że nie ma ich wcale we wszechświecie ,,Star Wars"? To nasi mają sporą przewagę nad star wasrowcami, gdyż już w XXIII wieku były we wszechświecie ,,Star Trek" dostępne karabiny dezruptorowe wyposażone w specjalistyczny celownik snajperski przystosowane do ,,zdejmowania" celu z ukrycia.

nie ma tam droidow, ktore ludzaco przypominalyby ludzi (czy tez inne rasy).

Przyzam się,że ostatnio dokształciłem się trochę w temacie zasięgłełem języka u moich znajomych obeznanych w gwiezdno wojennej tematyce i dowiedziałem sie ,że w tamtym wszechswiecie występuje nieco przedstwicieli sztucznej inteligencji upodobnionych do ludzi. zalicza siedo nic wzspomniana przez waterhouse'a Guri z powieści ,,Cienie imperium" jak takze cybernetyczne istoty z książki ,,Planeta zmierzchu". Ale czy mają one wolnąwole, tak jak ludzie czy Data? Natomiast co siętyczy katastroficznych wizji związanych ze sztucznąinteligencja: w ,,Terminatorze" katastrofa w postacii III wojny światowej nie byłą wynikiem zbytniego- fizycznego, bo pewne uczucia maszyny jednak z ludzmi dzieliły , np. chęć przetrwania- podobieństwa Skynetu do rodzaju ludzkiego lecz zagrożenia ze strony człowieka. Natomiast cybernetyczny generał z ,,Zemsty Sithó" zdecydowanie sympatyczny nie jest i to właśnie on jest chyba najlepszym dowodem ,że Lucasowi tezzdarza siesnuć złe wizje na temat rozwoju cybernetyki- nawet jeśli ma on miejsce w odległej galaktyce...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#566 - Wysłana: 12 Sty 2006 20:20:12
Odpowiedz 
W tej chwili praktycznie wszystkie nowoczesne karabiny wyborowe wyposazone sa w elementy redukujace odrzut do minimum.

Np. Karabin wyborowy Berett M82 (choc ten jest akurat starsza konstrukcja - jadnym z pierwszych wielkokalibrowych karabinow wyborowych, wyposazony jest w elementy redukujace odrzut)
System nazywany "plywajaca lufa". Lufa M82 cofa sie w szkielecie o 25mm znacznie zmniejszajac odrzut. Wyposazony jest takze w hamulec wylotowy redukujacy do 65% odrzutu.
Niektore bronie snajperskie dodatkowo wyposazane sa w kolejny hamulec w kolbie - takze redukujacy odrzut samej broni.

Jesli chodzi o doslowne znaczenie tego slowa - sa w tej chwili bezodrzutowe karabiny. Jesli uda mi sie dokopac to modeli zamieszcze tu.

Technika broni bezodrzutowej nie jest nowa technika - stosowana byla juz w czasach II wojny swiatowej - dziala bezodrzutowe, rusznice przeciwpancerne, granatniki.


Guri byla przykladem rzadko spotykanych HRD (human replica droid). Stworzona do jednego celu, byla assasynem (mowiac po naszemu zabojca). Choc faktycznie mozna by ja przyrownac do Daty.
elbereth
Moderator
#567 - Wysłana: 12 Sty 2006 20:22:09
Odpowiedz 
w SW raczej są snajperki.
widać jedną w Ataku Klonów na poczatku, w Coruscant uzywa jej ta łowczyni nagród co to ją Fett zaciukał później...
waterhouse
Moderator
#568 - Wysłana: 12 Sty 2006 20:26:29
Odpowiedz 
W tej chwili praktycznie wszystkie nowoczesne karabiny wyborowe wyposazone sa w elementy redukujace odrzut do minimum.

świetnie, ale termin "broń bezodrzutowa" oznacza coś innego niż broń w której jest mechanizm redukcj odrzutu

. Jesli uda mi sie dokopac to modeli zamieszcze tu.

czekam

Choc faktycznie mozna by ja przyrownac do Daty.

no właśnie....
Jurgen
Moderator
#569 - Wysłana: 12 Sty 2006 22:47:14 - Edytowany przez: Jurgen
Odpowiedz 
Waterhouse, broń bezodrzutowa to właśnie broń ze zredukowanym odrzutem, nazwa jest nieprecyzyjna... ale jest (musieli pracować nad nią, znaczy nazwą, nie bronią fachowcy od marketingu i reklamy). Wydaje mi się, że nie da się zbudować broni palnej bezodrzutowej (w dosłownym znaczeniu tego słowa) - III zasada dynamiki Newtona. Energetycznej zresztą chyba też nie.
waterhouse
Moderator
#570 - Wysłana: 12 Sty 2006 22:56:55
Odpowiedz 
Waterhouse, broń bezodrzutowa to właśnie broń ze zredukowanym odrzutem, nazwa jest nieprecyzyjna.

aha....o tym świadczy np. poniższy link

http://www.globalsecurity.org/military/systems/ground/recoilless.htm

"Light and medium recoilless weapons are used to attack enemy personnel, field fortifications, and light armored vehicles....."

Dla mnie współczesna bron bezodrzutowa to np. wyrzutnia Carl Gustav.
 Strona:  ««  1  2  ...  17  18  19  20  21  ...  52  53  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ST vs. GW

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!