USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ST vs. GW
 Strona:  ««  1  2  ...  11  12  13  14  15  ...  51  52  »» 
Autor Wiadomość
Jean Luc
Użytkownik
#361 - Wysłana: 16 Gru 2005 00:04:49 - Edytowany przez: Jean Luc
Odpowiedz 
Nie kapuje. Masz na mysli ze taki Eclipse sprobuje sie zakrasc w miejsce, przez ktore ma przeleciec, z predkoscia nadswietlna, okret przeciwnika i tymi generatorami grawitacji wyploszyc go z hiper/pod-przestrzeni?? Musze czegos nie rozumiec.
I w jaki sposob jakas sztuczna anomalia grawitacyjna mialaby zaszkodzic okretowi w podprzestrzeni. Zakladajac ze z jakis tajemniczych powodow nie wykryje Eclipa, czy co tam bedzie. Bo najrozsadniej byloby go ominac "na wszelki wypadek". Lub zniszczyc, jesli wiedzielibysmy ze jest wrogi.
Tuki Anvareth
Anonimowy
#362 - Wysłana: 16 Gru 2005 00:39:34
Odpowiedz 
Poniewaz ta sztuczna anomalia imituje rzeczywistosc. I tak jest traktowana przez sensory. Nie masz mozliwosci, ze wzgledow bezpieczenstwa na zignorowanie tego.

Nawet po naocznym stwierdzeniu, ze to co sensory wziely za planete na twoim kursie jest w rzeczywistosci kilkunastokilometrowym statkiem z generatorami grawitacyjnymi, bedacym wcale nie na twoim kursie - statki te mogly generowac w dowolnym miejscu w systemie taka anomalnie - w zasiegu generatorow oczywiscie. Nie uda sie ponownie wskoczyc w nadprzestrzen. Nie ma mozliwosci obejscia systemow bezpieczenstwa napedu nadprzestrzennego, a te beda sygnalizowaly niebezpieczenstwo i nie pozwola na uruchomienie go.

Taka przykra niespodzianka. Dowodcy floty imperium rozstawiali takie statki wokol pola bitwy uniemozliwiajac w ten sposob rebeliantom ucieczke w nadprzestrzen.
Tudziez ustawiali je na trasach przelotow - jak mowilem, kurs wyznaczany jest przed skokiem, by w odpowiednim momencie uruchomic ta zabawke i wciagnac flote wroga w pulapke.
Tuki Anvareth
Anonimowy
#363 - Wysłana: 16 Gru 2005 00:52:07
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Hmm moze nie tak bardzo roznie. Sensory wytwarzaja taka wlasnie studnie grawitacyjna, ktora imituje studnie grawitacyjna planety. "Cien" jest jej odwzorowaniem w nadprzestrzeni. Efekt jest taki, ze sensory mysla, ze maja nagle przed soba planete i reaguja na to zagrozenie.

Jezeli statki Floty musza uwazac na studnie grawitacyjne planet, podrozujac w Warpie, bardzo mozliwe, ze takie generatory mogly by zadzialac i w tym przypadku. Pytanie jak zareagowalby komputer pokladowy Enterprise'a, gdyby stwierdzil, ze tuz przed nim pojawila sie ogromna studnia grawitacyjna i praktycznie nie ma mozliwosci na ominiecie jej.
The_D
Użytkownik
#364 - Wysłana: 16 Gru 2005 01:53:08 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
Statki Gwiezdnej Floty podczas lotu w Warp zwykle nie mają problemów z wykrywaniem obiektów materialnych, zarówno wielkości statków, planet i gwiazd z odległości pozwalającej kapitanowi nawet na zwołanie szybkiego zebrania i naradzenia się co robić. I sądzę, że komputer nie ma zaprogramowanych żadnych procedur na wypadek nagłego "pojawienia" się czegoś przed dziobem. Dlatego Enterprise najzwyczajniej wleciałby w studnie i rozbił się albo i nie, w zależności od tego jak taka studnia działa. W ogóle w ST panuje wyraźna niechęć do automatyzowania czynności decyzyjnych bardziej skomplikowanych niż otwieranie drzwi.
Anonim
Anonimowy
#365 - Wysłana: 16 Gru 2005 03:50:40
Odpowiedz 
Jak nakręcą StarWars vs StarTrek. to sami zobaczycie.
Tak jak to miało miejsce Aliens vs Predator.
Moze jak przyszla teraz moda na prequele, to moze przyjdzie wkrotce moda na łączenie filmów. .
Jean Luc
Użytkownik
#366 - Wysłana: 16 Gru 2005 08:05:20
Odpowiedz 
Nie ma mozliwosci obejscia systemow bezpieczenstwa napedu nadprzestrzennego, a te beda sygnalizowaly niebezpieczenstwo i nie pozwola na uruchomienie go.

Jak już napisał The D, nic nie wiadomo o istnieniu takiego zabezpieczenia.
A nawet jakby było to w ST praktycznie każde zabezpieczenie może zostać wyłączone. Często na pokładzie można usłyszeć coś w rodzaju:
np. Główny Inżynier: Zwięszyć moc silników do 120%
(mechanik coś tam naciska)
Komputer: Prcedura nie rekomendowana .Wybuch silników za 15 sekund.
Główny Inżynier: Wykonać. Autoryzacja Alfa Aravo Cośtam Cośtam.
Tuki Anvareth
Anonimowy
#367 - Wysłana: 16 Gru 2005 11:54:28
Odpowiedz 
Drogi Anonimie
Szczerze? Mam nadzieje, ze do tego akurat nigdy nie dojdzie.
Taki film akurat zniszczylby dwa ciekawe swiaty.
Domko
Użytkownik
#368 - Wysłana: 16 Gru 2005 12:46:04
Odpowiedz 
I z pewnością, na szczęście, do tego nie dojdzie - prawa do tych światów mają dwie różne wytwórnie. Nakręcenie Aliens vs Predator było możliwe, ponieważ 20th Century Fox ma prawa do obydwu tytułów.
Anonim
Anonimowy
#369 - Wysłana: 16 Gru 2005 13:08:28
Odpowiedz 
Jest dokladnie tak jak pisal Jean Luc - nie ma w ST zadnego automatycznego systemu, ktorego dzialania nie da sie zmienic za pomoca prostych komend. To troche bardziej zblizone do rzeczywistosci -- w SW zapewne trzeba miech Chewiego/Hana na pokladzie, lub jakiegos robota astrometrycznego, zeby obszedl ten system odlaczajacy hipernaped metoda brute-force (inaczej zwana metoda mlotek-lom ). W ST szczegolnie niebezpieczne, kontrowersyjne lub po prostu dziwne komendy trzeba niekiedy potwierdzic autoryzacja - ale taka autoryzacja wydana przez kapitana pozwala na zrobienie doslownie wszystkiego z okretem. Da sie przeciazyc rdzen reaktora i nie wyrzucic go w przestrzen (choc normalnie dzieje sie to automatycznie), da sie oproznic nie wiadomo po co zbiorniki z antymateria - da sie wszystko. Bo te dziwne rzeczy czasem sie po prostu przydaja - w sposob, ktorego komputer nie bylby w stanie wykombinowac. Od tego wlasnie sa dowodcy i ich zaloga na okretach w Star Trek.

Jedyny calkowicie automatyczny system, uruchamiajacy sie samoczynnie, jaki przychodzi mi na mysl, to procedura wykrycia i unieszkodliwienia czastki Omega. Okret sam sie zatrzymuje, nastepuje cichy (?) alarm i kapitan zostaje powiadomiony. Jednak do niego nalezy juz sam wybor sposobu zniszczenia czastki (odpowiednie procedury znajduja sie w bazie danych komputera), moze nawet z tego w ogole zrezygnowac. Automatyzacja stosowana jest ze wzgledu na to, iz istnienie czastki Omega jest calkowicie utajnione - zaloga nie wie nawet, co to jest. Tylko kapitan.

Mozliwosc ominiecia studni grawitacyjnej zawsze istnieje. Podobnie jak mozliwosc wyrwania sie z niej uzywajac warp. Byc moze - teoretycznie - moznaby sie nawet wyrwac z obszaru pod horyzontem zdarzen czarnej dziury (nie wspominajac juz o jej obszarze zewnetrznym) - spod horyzontu zdarzen nie moze sie wyrwac "tylko" cos lecacego z predkoscia swiatla, a nie cos osiagajacego 1000x c .

O ile mi wiadomo, statek lecacy w warp moze sie zatrzymac w podobny sposob, jak statek lecacy w hiperprzestrzeni - momentalnie. Nie musi zwalniac, bo tez jego ruch ma niewiele wspolnego z newtonowskim ruchem. Tym samym sposobem moze rownie gwaltownie skrecic o 90 stopni - bez zatrzymywania sie. Chwilowe odlaczenie jednej gondoli warp, lub nawet ustawienie jej na "cala wstecz" spowodowaloby prawdopodobnie superszybki skret w strone z ktorej jest ta gondola. Oczywiscie destabilizacja pola warp, czy nawet jego odlaczenie, moze trwac chwile (chociaz nie musi - moze wystarczac samo odlaczenie zasilania), ale wciaz skret da sie wykonac praktycznie tak samo szybko jak zatrzymanie.

Nalezy pamietac tez o tym, co juz tu chlopaki pisali - sensory dalekiego zasiegu sa w Star Trek BARDZO rozbudowane i precyzyjne i z ogromnej odleglosci potrafia wykryc stosunkowo male obiekty - o planetach nie wspominajac. Sa one najzwyczajniej omijane. A obiekty mniejsze, takie jak skupiska materii, kamyczki o srednicy paru centymetrow (walnij w taki kamyk z predkoscia 1000x c.... ), wieksze okruchy, czy nawet cale asteroidy nie sa przewaznie w ogole omijane -- zabezpieczeniem przed nimi zajmuje sie deflektor nawigacyjny. Pamietasz, jak wyglada Enterprise i mu podobne okrety? Z przodu sekcji maszynowni (czyli tego duzego kawalka okretu, ktory nie jest spodkiem ani gondolami warp ) znajduje sie cos w rodzaju anteny - jest to glowna antena deflektora nawigacyjnego. Moze byc uzyta do roznych celow (np. emisji promieniowania; bardzo czesto jest tez zintegrowana z glowna bateria czujnikow). Generuje ona bardzo silne pole, czy raczej kilka (chocby dwa) poziomow pola. Jedno jest szersze i obejmuje pare stopni z przodu okretu, na setki tysiecy, lub nawet miliony kilometrow (zaleznie od predkosci), a drugie jest znacznie wezsze, ale silniejsze. Polem tym mozna sterowac - "wymiata" ono wszystkie drobinki z drogi okretu. W sklad deflektora wchodza tez specjalne oslony (zawsze aktywne w warp - to po nich "przeslizguja sie" promienie laserowe), promienie trakcyjne (wiazki sciagajace - tylko ze w ST potrafia tez odpychac), uklady integracji z silnikami (czego nie mozna wymiesc, mozna ominac...), czy nawet bojowe fazery (...lub rozwalic).

Dodam jeszcze, ze jesli komus motyw z "cieniem" planety w hiperprzestrzeni wydaje sie dziwny, to... coz, nie powinien. To akurat opiera sie na wspolczesnych teoriach - tzw. p-bran. Cialo o wielkiej masie na jednej p-branie moze miec swoj "cien" na drugiej p-branie. Nie nazywa sie to chyba fachowo "cieniem", ale Hawking w jednej ze swoich ksiazek wlasnie w ten sposob to ilustruje

/Sh1eldeR
Picard
Użytkownik
#370 - Wysłana: 16 Gru 2005 14:17:22
Odpowiedz 
Widze ,ze po raz kolejny Sh1eldeR wykazał się sporą elokwencja i olbrzymią wiedzą tak o technologii wszechświata ST jak i fizycznej rzeczywistości naszego uniwersum! Wybacz lecz musze o to zapytać: czy ta wiedza np. o książkach Hawking'a wynika z twego kierunku studiów albo wykonywanej pracy czy też jest to tylko hobby?

Tuki Anvareth

W związku z obecnie -między innymi- rozpatrywanym tu tematem Sovereign vs. Sovereign chciał bym Cię spytać czy statek Imperium , o którym tu mowa wypsażony jest w jakieś alternatywne źródłą energii, które mogły by mu dostarczyć niezbędnej mocy w krytycznej sytuacji? W ,,Star TrekII: Gniew Khana" np. mogliśmy podziwiać długą batalie dwuch okretów. Podczas tego starcia, Enterprise kapitana Kirk'a zmuszony do tego przez podstępny atak wroga korzystał też z alternatywnych źródeł zasilania jak zasilanie awaryjne oraz akumulatory. Natomiast w ,,GW: Nowa nadzieja" statek , który m księżniczka Leia przewoziła plany Gwiazdy Śmierci na Alderan został trafiony w główny reaktor przez nieszczyciel Imperium. To całkowicie unieruchomiło jednostkęsiostry Luke'a - nie włączyło sieżadne alternatywne, awaryjne zasilananie. Czy jest to tylko specyfikacja tego typu staków czy też jest to rzecz powrzechna w uniwersum GW ,że tamtejsze okręty pozbawione są źródeł energii awaryjnej? Bo upatruje w tym kolejny przyczynek do zwycięstwa Enterprise...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#371 - Wysłana: 16 Gru 2005 14:53:08
Odpowiedz 
Zaleznie od jednostki.
Krazowniki klasy MC maja dublowane systemy.
Z kolei niszczyciele klasy ISD i VSD takowych nie posiadaja.

Jak to wyglada w jednostkach klasy SSD i nastepnych nowszych wersjach gwiezdnych niszczycieli - przyznam szczerze nie jestem w stanie odpowiedziec w tej chwili. Sprobuje poszukac zrodel, ale nie gwarantuje, ze cos znajde. Coz, opisy technologii SW sa delikatnie mowiac mocno niekompletne.
reyden
Użytkownik
#372 - Wysłana: 16 Gru 2005 16:40:42
Odpowiedz 
uff , wreszcie się przebiłem przez wasze wypowiedzi - może co nie co dodam do wpowiedzi Picarda i reszty z forum :

Kwestia broni Sovek SSD :

wg. SV ma on 1 superlaser i 500 laserów normlanych - jezlei to klasyczne lasery działajace w oparciu o fotony - a nie broń kóra się tak nazywa a działa zupełnie inaczej - to na każdy okret ST byłby praktycznie nie przydatne - przez laserami chroni deflektor nawigacyjny - m momencie zetknięcia się lasera z polem deflektora wiąza zostaje stwprzony mikrotunel podprzestrzenny i laser wylauje po drugiej stronie celu , nic mu nie robiąc .

Z reszty broni najbardziej skuteczne ( pewnie była by to jedyna skuteczna broń SSD ) były by turbolasery ; działa jonowe Sw są raczej dostosowane do ich elektroniki - pozatym mają dużo wspołnego z bronią EM - a przed tą nawet dziś idzie stworzyć ochronę , a co gneratorów grawitacyjnych - w treku mamy przykłady jak okręt GF siedzi poniżej horyzontu zdarzeń czarnej dziury czy przelatuje bardzo blisko niej .

Z tego co wyczytałem na sd.net TL to zwykła broń plazmowa , z laserami jako tako łaczy je tylko nazwa .

Broń plazmowa podobnie jak i laserowa zadaje głównie uszokdzenia cieplne - paroktrotnie w ST mamy przykład odporności statków na wysokie Temperatury :

STIV - tam stary i już zdziebko uszkodzony BoP przelatuje w pobliżu naszego słońca , podobne sceny widac raz w Voyagerze ( okręt przelatuje w poblizu 2 protogwiazd ) oraz w DS9 gdzie inny Bop wchodzi w chronosferę gwiazdy - czego okręty z SW nie potrafią - nie są nawet wstanie podejśc na odległość 200 000 km do jakies gwiazdy , a BoP z STIV leciał znacznie bliżej - rónież prawie zachaczajac o chronosferę - prawdopodbnie spodowane jest to obecnosscią poł integrujących

Okrety z ST mają też bardzo dużo odporność kinetyczną - Voyager w jednym odcinku wytrzymał eksplozje kilku spernowych w pobliżu ( odcinek z wojną Wewnatrz kontinum Q ) czy też w tym samym odcinku wleciał w gwiazdę .

W odcinku timeless Voyager spadł na lodową planete lecąc z predkoscia > 0,25 C - owszem doznał duzych uszkodzeń - ale to wszytko , nie było widac zniszczen ani wokól niego , także sam okręt zuperlnie nie wyparował .

w DS9 mamy przykłady jak okręty się rzobijaja na palnetach , lecac z wysoką predkoscią podświetlną - 2 razy okręt Dominium się tak rozbił , jednego fedkom udało się odzyksać - przełom 5/6 sezonu DS9 .

Czy wreszcie odporność na taranowanie - ENT-E wbijający się w Scimiego - E-E nie miał osłon ,Scimi miał ponad 70% mocy osłon , a mimo to jeden i drugi prztrwał , Scimi mimo tego mogł dalej działać , E-E tez nie wygladał gorzej niż Scimi .

Wracając do walki E-E i SSD , jedyną niewadomoą są osłony okretów - nie wiadomo jak by reagowały na broń drugiego okrętu - zaś co do pancerzy i samej bronii - swiat ST używa bronii zdolnej rozrywać wiazania subatomowe i to bez zbytniego meczenia się z strukturą kadłuba , pancerze natomiast śą przed tym dobrze zabezpieczone - inaczej walka dwóch okretów wygladała by jak walka Galaxy z Galorem - ten drugi ulega znisczeniu juz przy pierwszych trafieniach - jego pancerz niwe jest wsatnie ochronić okręt przed tego typu bronią .

W samym ST mamy przykałdy jak fazer w kilka sekund przebija się przez płaszcz panetarny i skorupę do jadra planety , prawodoppodnie tak samo by wyglądała walka z SSD bez osłon - E-E by go pocioł fazerami .

Skutecznośc bronii SSD ( a raczej jej nieskuteczność ) wyjaśniłem wcześniej .

A co do mysliwców - ich podstawoe uzbrojienie to lasery - przy deflektorze nawigacyjnym i osłonach E-E były by nieskuteczne , zaś same myśliwce mozna by niszczyć fazerami , ciekawe czy myśliwce były by stanie okrelić gdzie jest granica osłon , jak by podeszły za blisko , rozmazały by się na osłonach .
The_D
Użytkownik
#373 - Wysłana: 16 Gru 2005 17:38:13
Odpowiedz 
reyden
jezlei to klasyczne lasery działajace w oparciu o fotony - a nie broń kóra się tak nazywa a działa zupełnie inaczej - to na każdy okret ST byłby praktycznie nie przydatne - przez laserami chroni deflektor nawigacyjny - m momencie zetknięcia się lasera z polem deflektora wiąza zostaje stwprzony mikrotunel podprzestrzenny i laser wylauje po drugiej stronie celu , nic mu nie robiąc .
Spotkałem się z takimi informacjami kilka razy i za każdym razem nie to zastanawia. Zawsze wydawało mi się, że deflektor ma chronić przed drobnym kosmicznym śmieciem a jakimiś tam laserami. Poza tym wydaje mi się absurdalne, aby był w stanie skutecznie ochronić przed laserem dowolnej mocy, awet takim jak w DS. To trochę tak, jakby twierdzić, że skoro czołgi są odporne na rzucanie kamieniami, to upadek kilkusettonowego meteorytu też mu nic nie zrobi.

działa jonowe Sw są raczej dostosowane do ich elektroniki - pozatym mają dużo wspołnego z bronią EM - a przed tą nawet dziś idzie stworzyć ochronę
Tak, klatka Faradaya. Zauważ tylko, że np, sensory muszą być nieosłonięte żeby mogły spełniać swoje zadanie.

Co do testów zderzeniowych: Zderzenie Entka ze Scimitarem wydaje się mocno buraczane w kontekście faktóe jakie widzimy na ekranie. Po pierwsze - w jaki sposób Enterprise przeszedł przez osłony? Samo przebicie wydaje się nieprawdopodobne ze względu na nikłą energię kinetyczną E-E, poza tym nie było widać charakterystycznego błysku widocznego w momencie kontatu materii z osłonami. Wyznówano teorie, że wolnoporuszające się obiekty mogą swobodnie pzechodzić przez osłony - wtedy nici z rozsmarowujących się myśliwców
Inną sprawą jest samo zderzenie - jeżeli statki są tak wytrzymałe jak świadczyłyby wymienione przez Ciebie wypadki, to zderzenie ze Scimitarem powinno mieć dla obu statków efekt nie większy niż zderzenie samochodzików w wesołym miasteczku.
Tuki Anvareth
Anonimowy
#374 - Wysłana: 16 Gru 2005 19:10:30
Odpowiedz 
Prawdopodobnie mysliwce bylyby w stanie wykryc oslony.
W Powrocie Jedi statki transportowe - jak ten ktorym lecial na ksiezyc Endora oddzial komandosow musial zatrzymac sie przed taka tarcza generowana z planety.
W bitwie coprawda Lando zorientowal sie w ostatniej chwili ze oslona jest aktywna - ze wzgledu, ze sensory statkow byly zaklocane.

W Imperium Kontratakuje, ewakuacja bazy z Hoth polegala na odpaleniu krotkotrwalym otwarciu przejscia w oslonie, dla uciekajacych statkow, pod oslona ognia z dziala jonowego, czyszczacego droge.

Nie, mysliwce nie sa wyposazone glownie w miotacze. W wyposazeniu mysliwcow sa takze m.in. wyrzutnie rakiet i torped protonowych.
Na Sorvereignie stacjonowalo 35 dywizjonow mysliwskich i 5 dywizjonow bombowych. Do tego kilka a nawet kilkanascie tuzinow promow jednostek wsparcia, promow desantowych i jednostek eskortowych. Nie udalo mi sie juz znalezc przyblizonej liczby - w agnielskojezycznych opisach bylo tolko "dozens" sugerujac liczbe mnoga - ale musialo byc tego sporo. Jako ze na Sorverignie stacjonowaly 2 pelne legiony stormtrooperow, 75 jednostek kroczacych AT-AT i 200 jednostek ST-AT. Do tego 5 prefabrykowanych baz planetarnych. Do zrzucenia tego potrzba bylo niezlej flotylli statkow.
Picard
Użytkownik
#375 - Wysłana: 16 Gru 2005 19:20:03
Odpowiedz 
Spotkałem się z takimi informacjami kilka razy i za każdym razem nie to zastanawia

The_D reydenowi pewnie rozchodzi sięo to ,izdeflektory zostały zaprojektowane tak by chronicstatek przed wszelkimi grożącymi mu w kosmosie niebespieczeństwami naturalnego pochodzenia, takimi jak: wymieniony przez Ciebie kosmiczny śmieć oraz np. szkodliwe promieniowanie słoneczne, które włąsnie w postaci wiązek siatłą się rozchodzi. Czyli ma ono podobne własciwości co laser. Zreszta wspominanao chociażby w TNG, iz laser jest w uniwersum ST bronią ogulnie uważaną za przestażałom i użwywają jej tylko mało zaawansowane w rozwoju technologicznie rasy. Nawet stareńki NX strzelał czymśzupełnie innym niż lasery! Dory jest wszak przykład z czołgiem trrafionym przez meteor, który podałeś The_D! Ja jednak jeszcze raz musze poczynić spostrzeżenie,że tak jak szanse ,że rozpędzony meteor starfi w czołg, który jeździ sobie gdzie spokojnie po Ziemi są praktycznie żadne, tak trafienie manewrującego Enterprise przez super-laser jest równie mał oprawdopodobne. Wogóle to staki ze ,,Star Trek" i te z ,,Star Wars" odzwierciedlajakrańcowow rózne podejściedo tematu podróży kosmicznych: konstruktorzy z uniwersum Treka poszli w kierunku unowocześniania technologii i opracowania nowych techno-bajerów zaś ci ze wszechświata ,,Star Wars" skupili się na opracowywaniu powiększonej wersji znanych już im wynalazków oraz montowania ich w gigantycznej liczbie na co raz większych okrętach. Co do tego czy uzbrojenie Enterprise zaszkodziło by star warsowemu Soveriegn i osłony Entka wytrzymały by tamtejszą broń? Raczej tak gdyż w ,,Star Trek" w przeciwnieństwie do ,,Star Wars" różnice technologiczne pomiędzy poszczególnymi rasami są olbrzymie a systemy ofensywne i defensywne okretów GF majaw duzej mierze mająwłaśnie zapewnic załodze bezpieczeństwo w zetknięciu z nieznanym.
Picard
Użytkownik
#376 - Wysłana: 16 Gru 2005 19:22:33
Odpowiedz 
Włąśnie : torpedy fotonowe vs. torpedy protonowe... Mógł byśnapisać coś o tych ostatnich Tuki?
Tuki Anvareth
Anonimowy
#377 - Wysłana: 16 Gru 2005 19:50:05
Odpowiedz 
Torpedy protonowe sa pociskami z ladunkiem rozrywajacym struktury atomowe trafionego celu. Caly pocisk osloniony jest dodatkowo polem energetycznym zapobiegajacym przed przypadkowym wybuchem torpedy, w zderzeniu z kosmicznym smieciem, czy przelatujacym w poblizu promieniem z lasera (bede nadal pozwalal sobie uzywac tej nazwy dla broni miotajacej z SW)

Czy statki z ST wytrzymalyby uderzenia statkow z SW. Tu nie stawialbym az tak jednoznacznej teorii. Postawilbym teze, ze jednak strzaly z broni pokladowej statkow z SW niosa za soba o wiele wieksza energie, niz te z ST. I z ta energia musialy by poradzic sobie oslony i pancerze statkow z ST. Z ta energia cos musialoby sie stac. Energia nie rozplywa sie w prozni i nie znika w zetknieciu z oslonami Enterprise'a. Zupelnie mozliwe jest, ze doszloby po jakims czasie do przeciazenia systemow defensywnych. A nieustajaca kanonada z artylerii pokladowej nie wplywa na moc energetyczna statkow z SW. Gdy z kolei ktos tu wspomnial, ze strzely "wyssaly" niemal cala energie ze statku Gwiezdnej Floty.

Pozatym, wciaz rozpatrujemy przypadek starcia z okretami Imperium, ktore dzialalo glownie przy pomocy terroru. Robily one swoje wrazenie, dodatkowo uzbrojenie bylo w stanie uciszyc niepokornych. Sojusz z kolei nie mogac pozwolic sobie na wydatki na takie kolosy, szedl w udoskonalenie techniki jaka posiadali. Jak chocby wspomniane krazowniki klasy MC.

Tak, ze nie liczylbym na rozstrzygniecie pierwszego starcia na korzysc ktorejsc ze stron.
reyden
Użytkownik
#378 - Wysłana: 16 Gru 2005 21:06:31
Odpowiedz 
Czy statki z ST wytrzymalyby uderzenia statkow z SW.

Patrząc na dane z SV , to pierwszy lepszy okret z ST jest wstanie wytrzymać zderzenie nawet z takim SSD ( okręt z ST nieruchomy , SSD próbuje go staranować ) - skoro max. prędkość takiego SSD to
5 MGLT czyli jakieś 2 km/s albo 7600 km/h ; energia kinetyczna takiego zderzenia to raptem 8.828402 x 10^18 J albo ~ 8800 TJ , podczas gdy nawet moc osłon promów to kilkadziesiąt tysięcy TJ , czasami kilkaset ; pozatym jeszcze ta predkość SSD - 2 km/s czyli ~ 6,2 Macha .

Najszybsze myśliwce maja raptem koło 100 MGLT - 40 km/s albo 144 000 km/h

Jeżeli to faktycznie dane kanoniczne .
Picard
Użytkownik
#379 - Wysłana: 16 Gru 2005 21:44:28 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Cały problem w tym reyden, że rzeczywiście nie wiadomo czy osłony są w stanie odbijać obiekty poruszające sie dość wolno: tak jak holograficzne kule karabinowe, którymi mój idol zabił drony w ,,First Contact" czy też Enterprise-E szturmujący Sejmitara. Jesli osłony nie są w stanie przechwytywać wolnych obiektów to w przypadku taranowania okręt GF z góry stał by na straconej pozycji bo masa takiego niszczyciela Imperium z racji jego niebotycznych rozmiarów musi być olbrzymia. Ale osobiście wątpię by jakikolwiek dowódca Gwiezdnej Floty- no może poza ciamajdowatymi Archerem oraz Harimanem - dopuścili by do taranowania statków , którymi dowodzili by w tym starciu , mając tak wspaniały atut jakim jest zwrotność ich staku. Ale w przypadku trekowych osłon oraz ich zastosowania podczas taranowania pojawia się jedno aczkolwiek istotne zastrzeżenie: czy aby nie służą one między innymi do odbijania małych obiektów takich jak meteory gdy okrety są w warp? Sam statek- jak było to zresztą już tu pisane- kiedy jest w warp nie porusza się właściwie lecz jest w swego rodzaju innym wymiarze, wykorzystuje podprzestrzeń do podróżowania wieć asteroidy oraz inne obiekty , na które ewentulanie będzie wpadał nie biegną ku niemu z prędkością wielokrotnie większą niż światło tylko poruszają się z właściwą sobie prędkością. Wiec na mój rozum te kosmiczne odłamki są stosunkowo wolne a mimo to tarcze je odbijają! Chyba ,ze sie myle co do tej teorii... Natomiast okręty SW jak choćby niszczyciele Imperium wysłane w pościg za Sokołem miały spore problemy z neutralizacją asteroid- jeden z nich chyba nawet został zniszczony. Kolejny punkt dla drużyny Treka! 
Tuki Anvareth
Anonimowy
#380 - Wysłana: 16 Gru 2005 22:05:52
Odpowiedz 
Po pierwsze: chodzilo mi o uderzenie w sensie ataku bronia.
Po drugie: Z ciekawosci, jakie dane wziales do obliczen i skad?
Picard
Użytkownik
#381 - Wysłana: 16 Gru 2005 22:11:22
Odpowiedz 
Tuki Anvareth żebyś wiedział co tu siędziało w wątku ,,Galaxy czy Defiant"! Tam to dopiero były wyliczenia...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#382 - Wysłana: 16 Gru 2005 22:22:01
Odpowiedz 
Nie no, zastanawia mnie jakie skladowe wzial do wyliczenia energii kinetycznej zderzenia, poniewaz nie spotkalem sie z danymi dotyczacymi wagi SSSD. Na SV podane sa tylko dane dotyczace jej ladownosci. Nie ma natomiast masy samej jednostki, a wzor na energie kinetyczna o ile pamietam z fizyki to 1/2m*v^2 gdzie m to masa, v - predkosc.
reyden
Użytkownik
#383 - Wysłana: 16 Gru 2005 22:34:33 - Edytowany przez: reyden
Odpowiedz 
Masa SSD : 2 101 000 000 ton , wzięte z www.furryconflict.com , stronka oc prawda nie jest w 100% kanoniczna ( na SV pisze ze SSD tej kalsy tez nie jest do końca kanoniczny )

P.S. tez wzór na Ek powinien być zapisany tak 1/2[(m*v)^2] , przy twoim zapisie najpier jest potęgowanie , a potem mnożenie i dzielenie
Tuki Anvareth
Anonimowy
#384 - Wysłana: 16 Gru 2005 22:58:43
Odpowiedz 
Hmm nie chce byc uszczypliwy, ale polecalbym zajrzec do ksiazki z fizyki. Energia kinetyczna to polowa masy razy kwadrat predkosci.
Jak kto woli: Ek=1/2*m*v^2
Z matematyki mnozenie i dzielenie jest przemienne. W kolejnosci wykonywane sa dzialania: potegowanie/pierwiastkowanie, nastepnie mnozenie/dzielenie, nastepnie dodawanie/odejmowanie.

W poprzednim zapisie celowo rozdzielilem m i v znakiem mnozenia, zeby nie bylo problemow z interpretacja co nalezy spotegowac.

Natomiast ty proponujesz nam wzor na Energie kinetyczna brzmiacy: polowa z kwadratu: masy razy predkosc
The_D
Użytkownik
#385 - Wysłana: 16 Gru 2005 23:11:48
Odpowiedz 
P.S. tez wzór na Ek powinien być zapisany tak 1/2[(m*v)^2]
A właśnie, że nie! We wzorze na energię kinetyczną masa nie jest podniesiona do kwadratu! (Dla niedowiatków).
Natomiast co do odbijania niewielkich obiektw przez osłony: W TNG mamy taki przypadek - w którymś z odcinków załoga pomaga w schwytaniu zbiegłego więźnia, byłego żołnierza. Wspomniany żołnierz, uciekając w kapsule ratunkowej wykorzystał odbicie od osłon Enterprise do zmylenia pościgu. Dlatego pisałem, że zderzenie w Nemezis jest raczej buraczane.
Anonim
Anonimowy
#386 - Wysłana: 17 Gru 2005 05:09:55
Odpowiedz 
Odpowiem pokrotce, bo jestem troche nawalony.......

Z "odbijaniem" laserow dowolnej mocy przez pole deflektora nawigacyjnego ze star trek _JEST_ mozliwe, a przynajmniej nie jest tak niemozliwe jak by sie moglo wydawac. Widzisz Tuki... tak naprawde "odbijanie" to zle okreslenie. Nie ma tam zadnego odbijania, ani pochlaniania - jest tylko zakrzywianie toru lotu. Wyobraz sobie ze wiazesz sobie sznurowke w hipermarkecie, patrzysz, a tu jedzie na ciebie 80 kilogramowy wozek z klozetami i zlewozmywakami. Myslisz sobie "juz po mnie", gdy widzisz pana mechanika Józia, ktory stoi dwa metry przed toba. Gosciu chudy nie jest, ale wiesz doskonale, ze za cholere nie zatrzyma tego wozka na przestrzeni dwoch metrow. Pan Jozio jednak uczyl sie w podstawowce fizyki i zamiast usilowac zatrzymac wozek uderzajac go w przod (co wytraciloby cala jego energie kinetyczna - stad musialby ja zrownowazyc wlasna sila), tylko rabnal go z calej sily barem w bok - *prostopadle* do toru jazdy i do wektora pedu. Wozek dostaje sily w bok. Nie jest ona duza, ale daje mu troche bocznego przyspieszenia - posuwa sie w bok powiedzmy o metr zanim sily oporu zrownowaza jego boczny pęd. Jestes uratowany - wozek przejezdza kolo ciebie. Co sie dzieje z jego energia kinetyczna? Kto ja przyjal na siebie, zebys ty mogl sie obejsc bez paru polamanych kosci? Coz, na razie nikt... ale chwila - wozek dalej sie toczy, mija ciebie i rozpieprza regal z proszkami do prania z granulkami, rozwalajac je po calej podlodze. I _wtedy_ sie zatrzymuje.

W podobny sposob maja dzialac systemy obrony Ziemi przed planetoidami. Myslisz, ze mamy zamiar walic im w czolo atomowkami, zeby je zatrzymac? No way, moc naszych atomowek jest o wiele za mala! Mamy zamiar je rabnac w bok, odchylajac tylko ich trakejtkorie.

Teraz juz potrafisz sobie wyobrazic, jak oslony deflektora z ST moga ochronic statek przed dowolnym laserem?

Tam dzieje sie to na troche innej zasasdzie - wydaje mi sie (a mam teraz par ep romili, wiec moge sie troche mylic), ze dzialaja one na zasadzie zakrzywienia przestrzeni. Laser przeleci przez Enterprise, czy raczej po powierzchni jego tarcz 0- zostanie przetransportowany za okret. I leci dalej - jest w stanie cos rozwalic, jego energia w ogole nie zmalala (a przez to... Enterprise na ta operacje nie zuzyl ZADNEJ energii!)


W odcinku timeless Voyager spadł na lodową planete lecąc z predkoscia > 0,25 C

rofl... dobrze ze nie widzialem tego odcinka rabnac w planete na pelnej impulsowej ;-DDDD Uderzenie takiej masy z taka predkoscia predzej rozwaliloby planete w drobny mak ))))) przesadzam, ale gdyby voy walnal tak w ziemie na pewno spowodowalby zaglade wszelkiego zycia. mysle, ze chlopaki z st troche przesadzili ;-D

chociaz w sumie... jesli trafienie torpeda fotonowa o mocy wielokrotnie (prawdopodobnie: wiele rzedow wielkosci) wyzszej od mocy atomowki robi tylko wyrwe w kadlubie, to naprawde trzeba miec szacunek do pol integrujacych. zreszta sam lot z predkosciami zblizonymi do c to fizyka ogromnych energii..

bez przesady jednak. kazdy atak kamikaze jest bardzo niebezpieczny, w starciu Scimitara z E-E predkosc byla na szczescie bardzo mala, a i tak nastapilo sporo uszkodzen... ee... ujme to tak: pamietacie USS Odyssey? Mysliwiec Jem Hadar, ktory w niego rabnal, byl cokolwiek niewielki i nie zdawal sie leciec na pelnym impulsie -- OK, gdyby walnal w spodek, prawdopodobnie Odyssey by przezyla, rabnal jednak w deflektor/okolice rdzenia. Zauwazcie, ze i tak spowodowal DUZE uszkodzenia na kadlubie maszynowni (widac to na chwile przed eksplozja rdzenia) - przez spodek moglby sie nawet przebic na wyliot. Pole integrujace utrzymaloby spodek w kupie, ale nie uczyniloby go przeciez niezniszczalnym. Podobnie w walce Scimi/E-E - powloka kadluba (bardzo mocna!) sie sypie, poklady nawet troche odpadaja, telewizor na mostku idzie w kosmos ;-D, ale okret trzyma sie kupy \o/

Przeliczajac te wszystkie energie oslon promow itd (widze tam jakis totalny burak - taki stosunek energii jest niemozliwy, moze przy obliczeniach cos sie schrzanilo, moze w scenariuszu ;-D) trzeba wziac pod uwage, ze nie wszystko co ma ta sama energie ma ten sam niszczycielski skutek na dany material. Czolg pokryty plytkami ceramicznymi wytrzyma uderzenie superszybkich pociskow APFSDS (armor piercing fin stabilized cos tam sabot - w cel uderza supertwardy uranowy rdzen dostarczajacy niszczycielska moc w postaci energii kinetycnej)lub HEAT (high explosive a-tank - podczas uderzenia nastepuje "wstrzykniecie" w pancerz roztopionego, goracego metalu o bardzo duzej predkosci), natomiast jesli naslesz na ten czolg dwoch chlopa z mlotkami, to porozbijaja ten pancerzyk na kawaleczki. Ceramika jest bardzo odporna na wysokie temperatury i bardzo twarda (APFSDSy sie potrafia zlamac...), ale jednoczesnie jest bardzo krucha. Troche w tej wizji z mlotakmi przesady, bo plytki ceramiczne znajduja sie w srodku pancerza , a nie na zewnatrz, a poza tym mozna zastosowac zmniejszajace kruchosc domieszki. W kazdym razie cale te oslony i pancerz to skomplikowana sprawa i nie zawsze powstrzymuja cala energie - czasem nawet niczego nie powstrzymuje (Dominium i ich PPB-y, anyone?)
.
aha, Ek=0.5 m * (v^2) jesli ktos lubi calkowac, moze
sobie korzystac i z innego wzoru, ale jesli ktos az tak lubi calkowac, to jest na tyle porabany, zeby znac go lepiej ode mnie wiec wszystkim niezainteresowanym - oszczedze....

/Sh1eldeR
reyden
Użytkownik
#387 - Wysłana: 17 Gru 2005 11:06:59
Odpowiedz 
Tak sobie przeglądam SD.net - wg. nich moc lasera GS to jakieś 2e23 GW albo 2.4e32 J .

Zaś z obserwacji odcinków ST ( głównie TOS ) wiadomo że maxymana zaobserowana moc osłon to 1e43 J - ponad 100 mld razy wiecej niż moc lasera GS .

Ciekawie to wygląda - żeby żniszczyc okret z TOS-a , GS-ów musoało by być ok. 100 mld , albo jeden GS strzelić 100 mld razy ( ile by to zajeło lat a możę całych wieków ?? ) .
Dreamweb
Użytkownik
#388 - Wysłana: 17 Gru 2005 11:46:31
Odpowiedz 
Oryginalna trylogia to arcydzielo (te pozniejsze tez wg niektorych), ikona sama w sobie. O filmach ST raczej nie odwazylbym sie tego powiedziec. Wydaja mi sie o wiele mniej starannie zrobione.

To oczywiste, tylko że w Star Treku filmy to tylko niewielka część całości, mamy jeszcze wiele odcinków seriali, natomiast w Star Wars te 6 filmów to wszystko co powstało. Nie wliczam książek itp. niekanonicznych rzeczy, których w obu uniwersach jest cała masa.

Cywilizacja SW to pozny typ II lub nawet typ III, czyli opanowanie calej galaktyki - fruwaja po niej jak chca.

Jak już ktoś napisał, nie wiadomo jaki jest wzajemny stosunek wielkości galaktyk z obu uniwersów.

O ile mi wiadomo, statek lecacy w warp moze sie zatrzymac w podobny sposob, jak statek lecacy w hiperprzestrzeni - momentalnie. Nie musi zwalniac, bo tez jego ruch ma niewiele wspolnego z newtonowskim ruchem. Tym samym sposobem moze rownie gwaltownie skrecic o 90 stopni - bez zatrzymywania sie. Chwilowe odlaczenie jednej gondoli warp, lub nawet ustawienie jej na "cala wstecz" spowodowaloby prawdopodobnie superszybki skret w strone z ktorej jest ta gondola.

To skręcanie w warp to w Star Treku jest też sprawa mocno zaburaczona. Znowu muszę sie powołać na pewien odcinek Voyagera, gdzie musieli przelecieć przez pole minowe i robili to na zasadzie: lot w warp - wyjście z warp przed przeszkodą (miną) - zakręt - ponowne wejście w warp - wyjście przed następną miną - zakręt itd. Nawet Paris przytoczył wtedy wierszyk którego się nauczył w szkole pilotażu - "When faster than light no left or right". Natomiast często w Star Treku zdarzają sie poprawki kursu czy zakręty bez wychodzenia z warp. Stąd moja teoria powstała, by wyeliminować buraczaność, jest taka: gdy lecimy sobie na "otwartej przestrzeni" i wykonujemy niewielkie skręty, można to robić w warp, natomiast gdy mamy trasę najeżoną przeszkodami, gdzie wymagane są bardzo precyzyjne i ostre zakręty, lepiej wtedy zwolnić do impulsowej (w końcu jest to logiczne, ciężko precyzyjnie zakręcić przed jakąś miną lecąc np. 1000 razy szybciej niż światło, gdy takich min czy asteroidów czy innego badziewia mamy kilkadziesiąt porozrzucanych po całym obszarze), i właśnie takie znaczenie, tyle że w uproszczonej, łatwej do zapamiętania formie, miał wierszyk Parisa
Picard
Użytkownik
#389 - Wysłana: 17 Gru 2005 19:38:52
Odpowiedz 
Tuki Anvareth
Co do pancerza: reyden ma całkowita racje jeśli chodzi o to , że pancerz star warsowych okrętów kiepsko reaguje na ciepło. Dlatego też wątpie żeby nawet bardzo grubaśny pancerz gwiezdno wojennego okrętu był sie w stanie oprzeć długotrwałemu działąniu fazera. Przykładem kiepskiej adaptacji materiałów używanych do budowy stakó we wszechświecie Lucas'a jest chociażby scena z ,,Mrocznego widma" gdzie przywódcy Federacji Handlowej zamykają się przd Jedi na mostku swej stacji. Oni jednak dzięki mieczą świetlnym niemal przedarli się przez wrota, które zamykały drogę do schronienia władców Federacji Handlowej. Jeszcze bardziej znamienna jest scena z ,,Zemsty Sithów", w której uszkodzony okręt separatystów wraz z Jedi oraz uwolnionym kanclerzem wchodził w atmosferę planety- stolicy Republiki. W owej scenie jednostak separatystó prawie się rozleciała a gdyby nie staki gaśnicze jego wrak na pewno spłonąłby nim dotknąl powierzchni planety. Inaczej podobna scena wyglądała w filmie ,,ST: Generation". Tam spodek Enterprise-D wleciał w atmosferę w równie niekontrolowany sposób lecz ocalał i dotał do powierzchni bez większego uszczerbku w swej konstrukcji. W dodatku zarył sobą spory kawał gruntu...
Tuki Anvareth
Anonimowy
#390 - Wysłana: 17 Gru 2005 20:32:29
Odpowiedz 
Sh1eldeR: Przedobrzyles nieco... A nawet bardziej jak nieco.

Laser przeleci przez Enterprise, czy raczej po powierzchni jego tarcz 0- zostanie przetransportowany za okret. I leci dalej - jest w stanie cos rozwalic, jego energia w ogole nie zmalala (a przez to... Enterprise na ta operacje nie zuzyl ZADNEJ energii!)

Po pierwsze: Ow Pan Jozio musial wykonac prace, aby przylozyc sile potrzebna do odchylenia toru jazdy wozka. A praca z kolei jest nierozerwalnie zwiazana z energia, o ile pamietam. (coz fizyke mialem dawno)
Po drugie: Zeby moc przylozyc sile prostopadle, ow Pan Jozio musial przepuscic kawalek wozka. Wozek dla uproszczenia jest prostokatny, oslony statku maja bardziej sferyczny ksztalt - ergo zeby przylozyc sile prostopadle do toru lotu promienia, przed zetknieciem sie promienia z sama oslona, ktora jest na jego drodze, a nie usuwa sie jak Pan Jozio musialyby sie nagle wygiac w drugim kierunku.
Po trzecie: Wydawalo mi sie, ze doszlismy do porozumienia co do tego czym w przyblizeniu jest bron miotajaca w SW - mianowicie zblizona budowa i zasada dzialania jest do broni plazmowej - choc nie jest to dokladnie bron plazmowa zapewne. Z kolei kilka stron wczesniej padlo stwierdzenie, ze bron plazmowa jest w swiecie ST bronia niebezpieczna dla okretow Floty. I kontakt takiego "ladunku" z oslona wywoluje efekt.

< uszczypliwosc >
reyden

Tak sobie przeglądam SD.net - wg. nich moc lasera GS to jakieś 2e23 GW albo 2.4e32 J .

Tak, pozwole sobie, na pewna doze uszczypliwosci - nawet calkiem spora.
Jesli probujesz zdyskredytowac sile broni, prosilbym, abys przeczytal uwaznie calosc, a nie tylko fragment ktory Ci pasuje.
Przedstawiona sila superlasera Gwiazdy Smierci, jest tylko absolutnym minimum potrzebnym do zniszczenia Aldeeranu, ktory przyrownano do Ziemi, a zniszczenie owego potrwaloby godziny.
Zarowno na SD.net jak in na oryginalnej stronie dr. Curtisa Sextona, z ktorej pochodza zacytowane dane http://www.theforce.net/swtc/ds/
Jest bardzo wazny dla tych obliczen komentarz (cytat ze strony oryginalnej):

The explosion of Alderaan took less than a second to occur, implying characteristic speeds of at least thousands of kilometres per second. The actual energy delivered by the superlaser therefore must be very much greater than the calculated minimum.

Nie mam pojecia na temat fizyki wysokich energii, ani tym bardziej nie znam wzorow jakich do swoich wyliczen uzyl ow astrofizyk. Jednakze nawet ja potrafie zauwazyc roznice miedzy ulamkiem sekundy, a kilkoma godzinami - i wysnuc logiczne wznioski co do tego.

< /uszczypliwosc >
 Strona:  ««  1  2  ...  11  12  13  14  15  ...  51  52  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / ST vs. GW

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!