USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / TRANSFORMERS
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  26  27  28  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#121 - Wysłana: 22 Sier 2011 11:37:53 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
Gdybyś zaatakował tylko mozga_kl2, to by Ci uszło na sucho (skoro jemu uszło, tak dla wyrównania), ale mowiąc w liczbie mnogiej - a wiec obrażajac każdego kto nie miesza z błotem "jedenastki" - przeginasz (w dodatku dopuszczając się recydywy). Drugie ostrzeżenie.

Tu muszę powiedzieć już, że nie zgadzam się z twoim wyrokiem i podtrzymuje to co napisałem - wyzywanie kogoś od betonów, źle świadczy o osobach wyzywających. Czy naprawdę tylko na takie ,,argumenty" stać fanów Bayformerów? O filmie Abramsa zaś nawet słowem nie wspominałem.

Q__:
BTW. użył porównania do Jarmusha - czy to jest reżyser niskich lotów?

A ten ostatni kręcił komedie o nastolatkach dostarczających pizze i zatrzymujących pociągi gołymi rękoma? Spider sprawdza się właśnie w kategorii takiej komedii, ale żeby aż tak się nim zachwycać? Tego już nie rozumie.

Q__:
Punkt dla Ciebie, tylko... wszyscy przeciwnicy Batmana to też wariaci zatem rozumiem, że problemów, bez mała filozoficznych, które sobą reprezentują (lub o których - w wydaniu z TDK - nieprzekonująco ględzą ) w związku z ich niepoczytalnościa nie traktujemy poważnie?

(A skoro to SI rządziła to zostaje nam przynajmniej ten sam dylemat moralny tyle, że w odniesieniu d niej, nie do ludzkiego komponentu

Widzisz niepoczytalność, można stwierdzić wówczas gdy ktoś nie rozróżnia dobra od zła. Definicja ta pasuje być może do Two-Face z TDK, ale już nie przystaje do Jokera, czy Scarecrow'a albo Ras AlGula z Nonanverse - oni jak najbardziej są świadomi swoich czynów, wiedzą co jest dobre, a co złe z punktu widzenia społeczeństwa. Ich punkt widzenia na te sprawy jest jednak inny - stąd bierze się konflikt. A co do SI w Spider-manie,trudno powiedzieć by macki miały tam jakąś osobowość, więc trudno wogóle rozwodzić się nad moralnością i słusznością ich postępowania.

Q__:
No, jeśłi jeden z większych problemów naukowych obecnej doby, mogący stanowić klucz do pomyślności energetycznej świata (a więc do możiwlości budowania realnej wersji UFP) masz za "drobiazg", to robi się ciekawie.

Tyle, że to urządzenie to jedynie klasyczny tzw. plot device. W żadnym punkcje filmu nie służy ono niczemu innemu jak popchnięciu fabuły do przodu.

Q__:
Ha, nie będę (masochistyczna zresztą) świnia i nie wspomnę o kolorkach w TNG

Oj, nie były tak przejaskrawione, nie były. Popatrz sobie na mostek i-Pod z nowego filmu i porównaj go do mostka klasy Galaxy i przekonasz się, który bił po oczach przejaskrawionymi barwami:
http://gedblog.com/wp-content/uploads/bridge_panorama.jpg
http://www.utopiaplanitia.info/ships/1701d/bridgepic2.jpg

Q__:
Jeśli sprowadzasz "A Killing Joke" i jego mrok do nagości Barbary (która dla mnie była tam detalem trzeciego rzedu), to śmiem mocno powątpiewać w Twój - deklarowany - aseksualizm

Nie wiem czemu wszystko sprowadzasz do seksu. Miała by mnie podniecać sparaliżowana dziewczyna, która w bólu wije się na podłodze? Nie, sprowadzam tej historii tylko do rzędu obrazków przedstawiających nagich ludzi - Barbare i jej ojca - jakkolwiek nagość odgrywa w tej historii istotną rolę. Chodziło tu o upokorzenie Gordona, poprzez obdarcie go z godności, a jednocześnie wystawienie go na traumę związaną z widokiem zdjęć sparaliżowanej córki i doprowadzenie go przez to do szaleństwa. Był to istotny element tej fabuły. Jeśli spodziewasz się jednak takich motywów w filmie PG-13 to rzeczywiście nie dziwię się, że czujesz się rozczarowany.

Q__:
U Rabelais'ego (tak, tak to się śmiesznie apostrofuje z racji wymowy) były teksty o sraniu, rzyganiu* i wycieraniu nosa palcem, rozumiem, że mam go od jutra wyrzucić z listy klasyki literackiej? A Boy'a to już chyba trza od razu na makulaturę.

Wszystko zależy od kontekstu. Np. dupa u Gombrowicza ma całkiem inne znaczenie, niż dupa u Baya - tj. ta pierwsza coś oznacza, nie jest jedynie wulgarnym żartem.

Q__:
Gdy porównam TDK z "Insomnią"? Wszędzie.

Znowuż to bardzo ogólnikowa opinia.

mozg_kl2:
Złamanie prawa to złamanie prawa. Wprowadzasz relatywizm morlany tylko po to żeby mieć wygodny argument przeciwko neoKirkowi. Zresztą co mieli zrobić? Nie mieli zadnej gwarancji, żę po uratowaniu romulanie nie zacznaich zabijać? Czasem trzeba ponieść ofiary dla w imie wyżej sprawy. To jak z nalotem atomowym na Japonie.

To nie jest relatywizm moralny, to jest zwyczajna, zdroworozsądkowa sprawiedliwość. Zasada, że różnie traktowane są przestępstwa i wykroczenia różnego kalibru, znajduje odbicie w każdym systemie prawnym! Proszę więc nie sprowadzaj sprawy do absurdu i nie przykładaj do rzekomego złamania PD
takiej samej miary co do zbrodni wojennej. A co do rozbitków z Narady - nie pseudo-Kirkowi ich sądzić, od tego są niezawisłe sądy UFP, a nie chłystek z palcem na spuście. Twoja analogia z Japonią też jest nietrafiona, gdyż bomby zostały na nią zrzucone w celu złamania oporu Japończków, którzy wciąż z powiedzeniem się bronili. Narada już była bezbronna, już ,,tonęła" więc dalsza przemoc była niepotrzebna, a jej stosowanie było zwyczajnie barbarzyńskim posunięciem. Teraz ja użyje pewnej analogii, zobaczymy jaka będzie twoja reakcja: policjant obezwładnił przestępce, zakuł go w kajdanki, tak, że bandzior nie może mu nic zrobić. Wciąż jednak ubliża on policjantowi, ten więc zaciąga go za budynek, zmusza do klęknięcia i rozwala mu głowę strzałem w potylice... Czy to wodłóg Ciebie jest właściwie zachowanie? Tak właśnie zachował się pseudo-Kirk.

mozg_kl2:
Owa cywilizacjia była na pozoiomie Afryki z lat 40 minionego wieku. Brak ofiar w ludziach wcale nie oznacza, że w dłuższej perspektywi to wydarzenie nie będzie miało wpływu na rozwój kulturowy tej cywilizacji.

Skąd to wiesz? Ja tam widziałem, że Federacja utrzymywała z nimi normalne stosunki dyplomatyczne więc rozumie się samo przez się, że ludzie, ci nie mogli być tak prymitywni. W każdym razie PD nie miała tu zastosowania, więc twój argument o wpływie na kulturę tubylców jest cokolwiek nietrafiony.

mozg_kl2:
Twoje prawo i Twoja strata.

Nie sądzę bym tracił cokolwiek poza maratonem chamskich żartów. Ale, odpowiedź mi na jedno pytanie: jak możesz zachwycać się takim American Pie, kiedy opowiadasz się za wartościami rodzinnymi i tak bardzo przeszkadza Ci przygodny seks?

mozg_kl2:
Według Ciebie ostrzelanie planety, przez flagowy okręt federacji jest porównywalne z rzuceniem papierka na ulicę? Ciekawe, czy tak samo postrzegasz kolonizację Afryki.

Przecież nie ostrzelani samej planety...
mozg_kl2
Użytkownik
#122 - Wysłana: 22 Sier 2011 12:00:03
Odpowiedz 
Picard:
wyzywanie kogoś od betonów, źle świadczy o osobach wyzywających. Czy naprawdę tylko na takie ,,argumenty" stać fanów Bayformerów?

Powiedział Picard, ktory nazwał mnie cytuja fanem konkursów o pierdzeniu.

Picard:
bił po oczach przejaskrawionymi barwami:

Oba mostki świecą jak choinka w grudniu i dalekom im do prawdziwego mostka ze statku kosmicznego.

Picard:
To nie jest relatywizm moralny, to jest zwyczajna, zdroworozsądkowa sprawiedliwość

Sprawiedliwości nie wymierza osoba bezpośrednio zaangazowana w sprawę.

Picard:
A co do rozbitków z Narady - nie pseudo-Kirkowi ich sądzić, od tego są niezawisłe sądy UFP, a nie chłystek z palcem na spuście.

Nie pierwszy i nie ostatni raz kapitan Floty łamie prawie. Robił tak każdy kapitan jakiego znamy. Zeby nie szukać daleko przykładu Riker zniszczył statek Sona w Rebelii i w nagrodę został kapitanem własnego statku. Picard nie raz łamał pierwsza dyrektywe, za złamanie której grozi śmierć. Zreszta eksploatacja kosmosu by Kirk zwasze znaznaczony była swoista cowboy dyplomacy. Takze jego alternatywna wersja jedynie podtrzymują tą tendencje.

Picard:
Narada już była bezbronna, już ,,tonęła" więc dalsza przemoc była niepotrzebna, a jej stosowanie było zwyczajnie barbarzyńskim posunięciem

Okręt może i był uszkodzony, ale wiem, że posiadał zaawansowaną technologię Borga, do tego Romulanie wcale tak chętnie nie musieli iść do nie woli. Nero wolał zginac niż sie poddać. Ewentualny desant w celu przejęcia Narrady, kosztowałby życie wielu oficerów floty. Podobnie jak z desantem na Japonie.

Picard:
Skąd to wiesz?

Z TNG Companion TNG Companion, Tracy Tormé was embarrassed by what he called a "1940s tribal Africa" view of Africans in the episode. Jonathan Frakes referred to it as a "racist piece of shit" while Brent Spiner called it "embarrassing." When asked what his least favorite episode of The Next Generation was at a 2007 science fiction convention in Toronto, Canada, Jonathan Frakes told the audience in attendance "The worst and most embarrassing and one that even Gene would have been embarrassed by was that horrible racist episode from the first season... Code of Honor, oh my God in heaven!" According to Wil Wheaton, 'if the cast wasn't arbitrarily decided to be African-American,' the idea of the episode being racist or non-racist wouldn't have been an issue.

Picard:
Nie sądzę bym tracił cokolwiek poza maratonem chamskich żartów.

Ja Cie zmuszał nie będe. Masz swoje uprzedzenia, urojenia dotyczace pewnych filmów i ludzi ktorzy je oglądają. Stosujesz nie potrzebne uproszczenia.

Picard:
Przecież nie ostrzelani samej planety...

Ostrzelali atmosferę. Nie wiadomo jaki to może mieć wpływ na klimat danej planety.
Picard
Użytkownik
#123 - Wysłana: 22 Sier 2011 12:29:30 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Powiedział Picard, ktory nazwał mnie cytuja fanem konkursów o pierdzeniu.

Nigdy Cię tak nie nazwałem, napisałem jedynie, że jak tak dalej pójdzie będziesz oglądał takie rzeczy. Skoro obecnie zachwycasz się z filami i genitaliach robotów...

mozg_kl2:
Sprawiedliwości nie wymierza osoba bezpośrednio zaangazowana w sprawę.

Nie zrozumiałeś o co mi chodziło, prawda? Chodzi mi o to, by oba przypadki - ostrzelanie Narady i demonstracje siły Jean-Luca - sprawiedliwie ocenić.

mozg_kl2:
Nie pierwszy i nie ostatni raz kapitan Floty łamie prawie. Robił tak każdy kapitan jakiego znamy. Zeby nie szukać daleko przykładu Riker zniszczył statek Sona w Rebelii i w nagrodę został kapitanem własnego statku. Picard nie raz łamał pierwsza dyrektywe, za złamanie której grozi śmierć. Zreszta eksploatacja kosmosu by Kirk zwasze znaznaczony była swoista cowboy dyplomacy. Takze jego alternatywna wersja jedynie podtrzymują tą tendencje.

Ważna jest też skala łamania prawa: niczym nie można uzasadnić zbrodni wojennej, a tej dopuścił się pseudo-Kirk i jego załoga. Jeśli chodzi o Rikera to nawet nie zniszczył statku Son'a - ten sam się zniszczył strzelając do uciekającego Enterprise, który wypuścił na niego wysoce wybuchową mieszankę gazów - sami sobie byli winni. Ponadto Riker jedynie się bronił - więc jak możesz porównywać jego postępowanie do strzelania do bezbronnych Inna rzecz, że Riker dostał awans na kapitana dopiero w Nemesis, więc związku ze zniszczeniem statku Son'a tu nie widzę. Inaczej niż pseudo-Kirk, którego za zbrodnie wojenną z miejsca awansuje się z kadeta na kapitana okrętu flagowego... I nie cowboy dyplomacy nie oznacza zabijania bezbronnych - porównaj sobie zachowanie Kirka w odcinku TOS Arena - gdzie odmówił dobicia bezbronnego przeciwnika - do bestialskiego ostrzelania tonącego statku przez pseudo-Kirka.

mozg_kl2:
Okręt może i był uszkodzony, ale wiem, że posiadał zaawansowaną technologię Borga, do tego Romulanie wcale tak chętnie nie musieli iść do nie woli. Nero wolał zginac niż sie poddać. Ewentualny desant w celu przejęcia Narrady, kosztowałby życie wielu oficerów floty. Podobnie jak z desantem na Japonie.

Technologia Borga... to było w filmie? Statek nie był tylko uszkodzony, on był trawiony przez czarną dziurę - Nero był już wówczas bezbronny i skazany na zagładę. Nikt nie mówi o desancie na Narade, mówię o przetransportowaniu załogi do brygu. A jeśli takie rozwiązanie uważasz za mało bezpieczne, zawsze możesz wycofać swój własny statek, pozostawiając Naradę i jej załogę własnemu losowi bez bawienia się w sędziego Dreeda.

mozg_kl2:
Z TNG Companion TNG Companion, Tracy Tormé was embarrassed by what he called a "1940s tribal Africa" view of Africans in the episode

Mówisz o reakcji na ten odcinek. A ja się pytam gdzie w samym odcinku pada stwierdzenie, że ta planeta porównywalna była z Afryką AD 1940? Chyba nigdzie skoro PD nie miało tam zastosowania, jako iż Federacja nawiązała stosunki dyplomatyczne z ową planetą.

mozg_kl2:
Ja Cie zmuszał nie będe. Masz swoje uprzedzenia, urojenia dotyczace pewnych filmów i ludzi ktorzy je oglądają. Stosujesz nie potrzebne uproszczenia.

Gdyby tak było już dawno byś mnie przekonał, że takie filmy to coś więcej niż maraton chamskich żartów, jednak nie jesteś w stanie tego zrobić. To mówi samo za siebie.

mozg_kl2:
Ostrzelali atmosferę. Nie wiadomo jaki to może mieć wpływ na klimat danej planety.

A teraz wymyślasz jakieś uboczne skutki działania torped fotonowych? Proszę więc o jakieś solidne dowody na poparcie twoje tezy.
mozg_kl2
Użytkownik
#124 - Wysłana: 22 Sier 2011 12:53:42
Odpowiedz 
Picard:
Nigdy Cię tak nie nazwałem, napisałem jedynie, że jak tak dalej pójdzie będziesz oglądał takie rzeczy. Skoro obecnie zachwycasz się z filami i genitaliach robotów...

Mieszasz. Pisałem, żę zachwycam się filmem jako całością. Stanowi on świetna rozrywke, ze świetnymi efektami, dobrze dobranymi aktorami, oraz prostą historią. Transformersy nigdy nie aspirowali do czegos więcej niz bycia wakacyjnym lekkim i efekciarskim filmem. Ty wyciągnałeś 2 kilku sekundowe fragmenty i robisz z tego wielka aferę.

Picard:
ostrzelanie Narady i demonstracje siły Jean-Luca - sprawiedliwie ocenić.

No i oceniamy. Oboje złamali prawo i nie ponieśli za to konsekwencji. Nie pierwszy i nie ostani raz w swojej karierze.

Picard:
Technologia Borga... to było w filmie?

Bez komentarza Wysoki Sądzie.

Picard:
Nikt nie mówi o desancie na Narade, mówię o przetransportowaniu załogi do brygu.

Patrzac jak Scotty przenosił Kirka i Spocka, obawiam się, że byłoby to nie możliwe.

Picard:
pozostawiając Naradę i jej załogę własnemu losowi bez bawienia się w sędziego Dreeda.

W tym momencie to bardziej humanitarnie wydaje się zniszczenie statku przez kirka niż pozostawienie go na pastwę czarnej dziury.

Picard:
A ja się pytam gdzie w samym odcinku pada stwierdzenie, że ta planeta porównywalna była z Afryką AD 1940?

Nigdzie. Nie ma jednak z mojej strony akceptacji na tego typu działanie ze strony Picard, ktory jest niczym innym jak demonstracją siły i potęgi federacji, a nie przyczynia się do rozwiązania sporu.

Picard:
Gdyby tak było już dawno byś mnie przekonał, że takie filmy to coś więcej niż maraton chamskich żartów, jednak nie jesteś w stanie tego zrobić. To mówi samo za siebie.

Gdybym widział cień szansy na przekonanie Ciebie podjałbym siętego zadania. jako, ze takiej szansy nie widze to nie zamierzam walic głową w mur. Szkoda mojej klawiatury.

Picard:
A teraz wymyślasz jakieś uboczne skutki działania torped fotonowych? Proszę więc o jakieś solidne dowody na poparcie twoje tezy.

Spekuluje. Na tym polega 90% rozmów na tym forum, ot klasyczne versusy. Można się jedynie w tym miejscu odwołać do nie kanonicznych Manuali.
Picard
Użytkownik
#125 - Wysłana: 22 Sier 2011 14:44:03
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Mieszasz. Pisałem, żę zachwycam się filmem jako całością. Stanowi on świetna rozrywke, ze świetnymi efektami, dobrze dobranymi aktorami, oraz prostą historią. Transformersy nigdy nie aspirowali do czegos więcej niz bycia wakacyjnym lekkim i efekciarskim filmem. Ty wyciągnałeś 2 kilku sekundowe fragmenty i robisz z tego wielka aferę.

Te fragmenty rzutują na odbiór całego filmu, znalazły się tam bynajmniej nie przez przypadek, to próba Baya przyciągnięcia do kin określonej widowni. Te fragmenty odpowidają ogólnemu duchowi produkcji. Poza tym co takiego jest w fabule tego filmu? Toż to zwyczajne zabili go i uciekł. I to sprawia, że fabuła filmu jest dobra? Nie mówiąc o tym, że pełno w niej głupich wstawek jak np. Shia idący do nieba. Serio, co jest dobrego w tej fabule? Efekty specjalne? CGI już dawno jest efektem zwyczajnym, nie specjalnym - każdy film je ma. I tak kukiełki w starych filmach z lat 80-tych, 90-tych wyglądały lepiej, bardziej organicznie, wyglądały jak prawdziwe rzeczy - bo po części były prawdziwe - a nie jak coś wyjętego żywcem z gry komputerowej. Piszesz, że film jest czystą rozrywką, OK, ale nawet rozrywka powinna trzymać jako taki poziom, a nie epatować klozetowym humorem.

mozg_kl2:
No i oceniamy. Oboje złamali prawo i nie ponieśli za to konsekwencji. Nie pierwszy i nie ostani raz w swojej karierze.

Problem w tym, że Ty kogoś kto strzelał na postrach i nikogo przy tym nie skrzywdził, chcesz wrzucać do jednego wora z kimś kto dopuścił się zbrodni wojennej. Tak się nie robi.

mozg_kl2:
Bez komentarza Wysoki Sądzie.

I dobrze, bo mnie obchodzi tylko to co było w filmie, a nie to co jest w komiksach, książkach czy scenach usuniętych z filmu. Poza tym nie widzę związku pomiędzy technologią Borga a decyzją pseudo-Kirka o zniszczeniu Narady - ten ostatni nie mógł wiedzieć o tej technologi, ani też nawet nie wiedział kto to jest Borg. Tak więc, tak czy siak twój argument upada.

mozg_kl2:
Patrzac jak Scotty przenosił Kirka i Spocka, obawiam się, że byłoby to nie możliwe.

OK, ale zawsze można było spróbować. A jak by się nie udało, to zabrać nogi za pas i zostawić rozbitków własnemu losowi. Załoga Enterprise nie miałą by wówczas na sumieniu zbrodni wojennej, i sama nie naraziła by się na niebezpieczeństwo związane z bliskością czarnej dziury.

mozg_kl2:
W tym momencie to bardziej humanitarnie wydaje się zniszczenie statku przez kirka niż pozostawienie go na pastwę czarnej dziury.

Czemu? Eksplozja jest lepsza od implozji?

mozg_kl2:
Nigdzie. Nie ma jednak z mojej strony akceptacji na tego typu działanie ze strony Picard, ktory jest niczym innym jak demonstracją siły i potęgi federacji, a nie przyczynia się do rozwiązania sporu.

Chwila, chwila. Czyli najogólniej stosujesz podwójne standardy! Picarda, odsądzasz od czci i wiary, natomiast pseudo-Kirka bronisz do upadłego? Już nie wspomnę, że nie ma mowy o stawianiu znaku równości pomiędzy tymi dwoma sytuacjami - Picard strzelał na postrach starając się odbić zakładnika i nikomu przy tym krzywdy nie zrobił, pseudo-Kirk strzelał by zabić bezbronnych rozbitków i to właśnie zrobił. I nie możesz zarzucić Picardowi, że jego wysiłki nie przyniosły skutku - starał się i nikogo przy tym nie skrzywdził, więc nie widzę problemu.

mozg_kl2:
Gdybym widział cień szansy na przekonanie Ciebie podjałbym siętego zadania. jako, ze takiej szansy nie widze to nie zamierzam walic głową w mur. Szkoda mojej klawiatury.

Przecież cały czas to robisz - tyle, że dość nieudolnie. Sorry, ale argument o tym, że w filmie popcornowym wszystkie chwyty są dozwolone, absolutnie do mnie nie przemawia. Piszesz o kilkusekundowych urywkach, co w przypadku Transformers może nawet jest prawdą, ale w przypadku takiego American Pie jest normą - cały film oparty jest o tzw. humor kopulacyjny. I Ty go wymieniasz jako przykład zacnej rozrywki... To mówi samo za siebie.

mozg_kl2:
Spekuluje. Na tym polega 90% rozmów na tym forum, ot klasyczne versusy. Można się jedynie w tym miejscu odwołać do nie kanonicznych Manuali.

To nie są nawet spekulacje - te są czymś poparte, czymś zainspirowane. Na jakim odcinku/filmie Ty opierasz swoje spekulacje? Jeśli na żadnym, to znaczy, że zwyczajnie fantazjujesz, zmyślasz.
mozg_kl2
Użytkownik
#126 - Wysłana: 23 Sier 2011 12:35:21
Odpowiedz 
Picard:
Te fragmenty rzutują na odbiór całego filmu, znalazły się tam bynajmniej nie przez przypadek, to próba Baya przyciągnięcia do kin określonej widowni.

Według Ciebie rzutują według mnie nie. Są jedynie kilku sekundowym zgrzytem w 2 i pół godzinnym filmie. Nie stanowia jego esencji a jedynie dodatek.

Picard:
Poza tym co takiego jest w fabule tego filmu?

Są Transformersy ekranizacja zabawek i bajki mojego dzieciństwa. Świetnie wykreowane postacie klasowego nolife, przez LaBoufa i szkoljnej laski przez Fox. Pozatym walka dorbych ze złymi, miłość, amerykański sztandar. Wszystko co powinno byc w wakacyjnym rozrywkowym blockbusterze.

Picard:
Shia idący do nieba.

Przerabialiśmy tego typu wrzutki w treku. Spock wracajacy z martwych, przekazujący dusze McCoyowi. O Dacie nie wspominając , i całej masie smiertelnych chorów, które przezyła załoga star treka. Włącznie ze zmiana w jaszczurki.

Picard:
Problem w tym, że Ty kogoś kto strzelał na postrach i nikogo przy tym nie skrzywdził, chcesz wrzucać do jednego wora z kimś kto dopuścił się zbrodni wojennej. Tak się nie robi.

Zaraz zaraz. Dopiero twierdziłeś, że nie znane są skutki użycia torped fotonowych w atmosferze, wiec skąd wiesz że nikogo nie skrzywdził? Co do rzekomej zbrodni wojennej, to jak sam ładnie zauważyłeś Nero i tak by umarł. Zatem neoKirk sprawił, jedynie, ze jego śmierc stała się bardziej humanitarna.

Picard:
ani też nawet nie wiedział kto to jest Borg. Tak więc, tak czy siak twój argument upada.

Tego juz bym taki pewien nie był. Wiemy, że Cochrane spotkał Borga i pisał o nim w swoich pamiętnikach. Archer się do nich odwołał, choc nie wiedizał że to borg skojarzył pewne fakty odnośnie cybernetycznej rasy. Dwa, to laternatywna rzeczywistosć. Pike, widząc nero wcale nie był specjalnie zaskoczony jego wizerunkim. Mało tego wiedział, zę jest Romulaninem, a powinien być zdziwiony patrz reakcja Kirka z TOSa. Na Ziemi podają kardazjańskie drni. Zatem można pokusic się o wniosek, iz Federacja z AR, zna dużo więcej ras niż ta z TOSa.

Picard:
A jak by się nie udało, to zabrać nogi za pas i zostawić rozbitków własnemu losowi.

Wyjątkowo nie federacyjne zostawić kogos na tak niehumaniatarna śmierć.

Picard:
Czemu? Eksplozja jest lepsza od implozji?

Śmiersć w czarnej dziurze, wydaje się byc większą męczarnią niż śmierc od torpedy fotonowej.

Picard:
Picarda, odsądzasz od czci i wiary, natomiast pseudo-Kirka bronisz do upadłego?

Picard zrobił nic innego jak zwykłę machanie szabelką, a neoKirk zapewnił humanitarnaśmierć swojego przeciwnikowi.

Picard:
Picard strzelał na postrach starając się odbić zakładnika

jak pokazały wydarzenia odcinka detonacja dwóch torped fotonowych wcale mu tego nie ułatwiła.

Picard:
Przecież cały czas to robisz - tyle, że dość nieudolnie.

Jedyne co robieto podważam Twoje pseudo argumenty i uproszczenia.

Picard:
I Ty go wymieniasz jako przykład zacnej rozrywki... To mówi samo za siebie.

Nic takiego nie napisałem.

Picard:
To nie są nawet spekulacje - te są czymś poparte, czymś zainspirowane. Na jakim odcinku/filmie Ty opierasz swoje spekulacje? Jeśli na żadnym, to znaczy, że zwyczajnie fantazjujesz, zmyślasz.

Spieszę zatem przedstawic moje spekulacje. Zacznijmy zatem od początku. Torpeda fotonowa, składa sie z materii/antymaterii. Po detonacji torpedy powstaje eksploacja, co naturalne i promieniowanie jonowe. Nadmiar dawki promieniowania jonizujacego jest szkodliwy dla organizmów żywych. Wiemy, że wybuch torpedy fotonowej jest w stanie przeciwstawic się przyciąganiu gazowego giganta, patrz odc. ENT:Sleeping Dogs, gdzie załoga entka detonujac torpedy fotonowe pod statkiem spowodowały jego podniesienie. Patrz odc. TNG:Unnatural Selection jedna torpeda fotonowa jest w stanie zniszczyc okręt klasy Miranda, oraz patrz DS9:Way of the Warior również znisczenie jednatorpeda statku. Negatywne skutki działania i detonacji torped w atmosferze widzieliśmy w odc VOY Friendship One. przechodząc w tym miejscu na wiedze jaką posiadamy z manuali wiem, iż detonacja torpedy porównywalna jest z efektem wybuchu bomby atomowej, a ten z kolei na pewno ma wpływ na faune i flore znajdujaca się na planecie. Zatem, Wysoki Sadze, szereg przesłanek zarówno kanonicznych jak i nie kanonicznych każe nam sugerować iż detonacja dwóch torped w atmosferze planety przez kapitana Zjednoczone Federacji Planet, Jean Luca Picarda odbiła się negatywnie na jej mieszkańca oraz pozostałej florze i faunie planety.
mozg_kl2
Użytkownik
#127 - Wysłana: 30 Lis 2011 22:35:19
Odpowiedz 
Nie bardzo wiedziałem gdzie to wpasować. Bay znalazł swoich naśladowców.

Zapowiedź fanowskiego filmu w świecie "Transformers"

Pojawił się pierwszy teaser fanowskiego filmu krótkometrażowego pt. "Transformers: The Last Energon Crystal", którego reżyserem jest Robert Kouba.

W 1964 roku miał miejsce największy deszcz meteorytów w historii ludzkości. Według rządu wszystkie meteoryty spłonęły w atmosferze, zanim doleciały do Ziemi. Rząd ukrył fakt, że jeden meteoryt zdołał dolecieć na powierzchnie. To był ostatni kryształ energonu, ostatnie źródło energii transformerów, o które będą walczyć do śmierci.

Data premiery nie jest jeszcze znana.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedd ed&v=13Q1Y94ssX4

za hatak.pl
Q__
Moderator
#128 - Wysłana: 30 Lis 2011 23:05:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Nie bardzo wiedziałem gdzie to wpasować.

TU jak najbardziej pasuje .

mozg_kl2:
Pojawił się pierwszy teaser fanowskiego filmu krótkometrażowego pt. "Transformers: The Last Energon Crystal", którego reżyserem jest Robert Kouba.

Trzeba przyznać, że trailer robi profesjonalne wrażenie, a robot - zwłaszcza jak na produkcję fanowską - wygląda imponująco.
Seybr
Użytkownik
#129 - Wysłana: 1 Gru 2011 08:10:06
Odpowiedz 
Q__

Nie takie fanowskie rzeczy widziałem. Ładna robota w Adobe Effects ;].
mozg_kl2
Użytkownik
#130 - Wysłana: 1 Gru 2011 08:16:54
Odpowiedz 
Q__:
TU jak najbardziej pasuje .

Tak też myślałem, ale pytam

Q__:
Trzeba przyznać, że trailer robi profesjonalne wrażenie, a robot - zwłaszcza jak na produkcję fanowską - wygląda imponująco.

Co by nie powiedzieć, ale fanowskie produkcje goniate orginalne jesli chodzi o wykonanie i efekty. Chcąc zaspokoić mój nerdyzm znalazłem stronę tego filmu http://thelastenergoncrystal.tumblr.com/
Q__
Moderator
#131 - Wysłana: 28 Sty 2012 06:22:03
Odpowiedz 
Miażdząco o Transformers:
http://www.reelviews.net/php_review_template.php?i dentifier=591

mozg_kl2:
ale fanowskie produkcje goniate orginalne jesli chodzi o wykonanie i efekty

I vice versja , vide B5 - The Lost Tales...
Q__
Moderator
#132 - Wysłana: 14 Mar 2012 21:00:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Specjalnie dla Ciebie - pochwała Beast Wars, czyli dowód jak dobre potrafią być historie o Transformerach):
http://rhapsodistreviews.wordpress.com/2011/08/09/ beast_wars/
MarcinK
Użytkownik
#133 - Wysłana: 16 Mar 2012 19:19:11
Odpowiedz 
W sprawie Transformers, przypomniało mi się że kiedyś miałem Transformera zmieniającego się w statek podobny do Titanica (nawet gdzieś mam jeszcze jego tors bez głowy i rąk) i zastanawia mnie czy pojawił się on faktycznie na prawdziwej licencji Transformers czy była to "chińska podróbka" może wie ktoś jak nazywał się ten robot. Wiem że dostałem go pod koniec lat 90-tych czyli przed Armadą, mniej więcej w tym samym czasie w TV leciało Beast Wars.
Q__
Moderator
#134 - Wysłana: 16 Mar 2012 19:41:48
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#135 - Wysłana: 16 Mar 2012 19:49:49
Odpowiedz 
Q__
Tak to był ten, co prawda miał trochę inną głowę niż te z linków które podałeś
Q__
Moderator
#136 - Wysłana: 16 Mar 2012 19:52:45
Odpowiedz 
MarcinK

Może robili kilka wersji?
MarcinK
Użytkownik
#137 - Wysłana: 17 Mar 2012 06:52:18
Odpowiedz 
Q__:
Może robili kilka wersji?

Nie prawie ale na pewno, nawet te które podałeś mają trochę różne głowy.

Jeśli chodzi o inne zabawki transformery to mój brat cioteczny miał trzy jednego zmieniającego się w żółto-czerwony bolid F-1 (chyba) a drugi w dinozaura (był podobny w formie bestii do Dinobota) i jeszcze jednego zmieniającego się w tygrysa (ale zwykłego rudego a nie białego jak Tygrytron)
mozg_kl2
Użytkownik
#138 - Wysłana: 17 Mar 2012 16:37:03
Odpowiedz 
Q__:
Specjalnie dla Ciebie - pochwała Beast Wars

Rozpieszczasz mnie my friends. Beast Wars pamiętam z TV4. Jakby dobrze poszukać to jeszcze na któreś z kaset VHS znajdzie się, pare odcinków nagranych, z tego okresu.
Q__
Moderator
#139 - Wysłana: 17 Mar 2012 17:20:33
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Beast Wars pamiętam z TV4. Jakby dobrze poszukać to jeszcze na któreś z kaset VHS znajdzie się, pare odcinków nagranych, z tego okresu.

Przyznasz, że jakby zrobić tego remake z budżetem na miarę trylogii Bay'a to - niezależnie od wszystkich uproszczeń typowych dla konwencji - wyszłoby kolejne arcydzielo kina fantastycznego. (Arcydzieło w klasie rozrywki, ale jednak arcy-.)
MarcinK
Użytkownik
#140 - Wysłana: 17 Mar 2012 17:28:25
Odpowiedz 
Q__:
Przyznasz, że jakby zrobić tego remake z budżetem na miarę trylogii Bay'a to - niezależnie od wszystkich uproszczeń typowych dla konwencji - wyszłoby kolejne arcydzielo kina fantastycznego. (Arcydzieło w klasie rozrywki, ale jednak arcy-.)

Q__
Ta stara animacja w Beast Wars ma swoisty urok i klimat i nieodłącznie łączy się z serialem, więc nie było by to już coś takiego jak Beast Wars.
mozg_kl2
Użytkownik
#141 - Wysłana: 18 Mar 2012 14:13:31
Odpowiedz 
Q__:
Przyznasz, że jakby zrobić tego remake z budżetem na miarę trylogii Bay'a to - niezależnie od wszystkich uproszczeń typowych dla konwencji - wyszłoby kolejne arcydzielo kina fantastycznego. (Arcydzieło w klasie rozrywki, ale jednak arcy-.)

Mówisz o remaku, w formie bajki czy filmu aktorskiego? Tej animacji bym nie zmieniał, miałą swój klimat i urok.
MarcinK
Użytkownik
#142 - Wysłana: 18 Mar 2012 14:25:05
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Mówisz o remaku, w formie bajki czy filmu aktorskiego?

Aktorskiego? W Beast War chyba nie było ludzi, no chyba że masz na myśli to że roboty w formie bestii zagrają prawdziwe zwierzęta.
mozg_kl2
Użytkownik
#143 - Wysłana: 18 Mar 2012 15:17:21
Odpowiedz 
MarcinK:
Aktorskiego? W Beast War chyba nie było ludzi, no chyba że masz na myśli to że roboty w formie bestii zagrają prawdziwe zwierzęta.

Wiem, że nie było, dlatego pytam Q jak to widzi? Zawsze mogliby zabrać roboty i wsadzić je do filmu aktorskiego.
Q__
Moderator
#144 - Wysłana: 18 Mar 2012 15:22:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Mówisz o remaku, w formie bajki czy filmu aktorskiego? Tej animacji bym nie zmieniał, miałą swój klimat i urok.

Myślałem o czymś pośrednim. Animacji komputerowej (być może połączonej z pewną dozą klasycznych F/X) jednak z użyciem autentycznych ziemskich plenerów (trochę podrasowanych komputerowo na prehistorię), tak by nadawało się to na duży ekran i realistycznie (w miarę, oczywiście, w końcu o blockbusterze mówimy) wyglądało.

Co nie znaczy, że odmawiam Beast Wars klimatu i uroku.
MarcinK
Użytkownik
#145 - Wysłana: 18 Mar 2012 15:29:31 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
ednak z użyciem autentycznych ziemskich plenerów (trochę podrasowanych komputerowo na prehistorię),

Podobnie jak w "Wędrówki z Dinozaurami", gdzie nawet cyfrowo zmieniono ponoć trawę na jurajską roślinność.
Q__
Moderator
#146 - Wysłana: 18 Mar 2012 15:49:56
Odpowiedz 
MarcinK

A żebyś wiedział, że pomyślałem o tym remake'u, gdy mozg_kl2 wrzucił informację o wersji 3D "Parku Jurajskiego", więc skojarzenie z dinozaurami jak najbardziej słuszne.
Toudi
Użytkownik
#147 - Wysłana: 18 Mar 2012 22:45:36
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#148 - Wysłana: 18 Mar 2012 23:30:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Toudi

Transformer + masturbacyjny dowcip. Picard będzie zdruzgotany...
mozg_kl2
Użytkownik
#149 - Wysłana: 19 Mar 2012 07:46:51
Odpowiedz 
Q__:
Picard będzie zdruzgotany...

Przyjmię taktyke lala nic nie słyszę.
MarcinK
Użytkownik
#150 - Wysłana: 25 Mar 2012 17:58:17
Odpowiedz 
Ostatnio obejrzałem se Transformers 3 i jedna rzecz nie daje mi spokoju, otóż czemu Decepticony nie mogły ożywić Sentinela Prime odłamkiem wszech iskry jak to zrobili z Megatronem?? Bo o ile dobrze pamiętam, odłamek miał dość mocy by ożywić Jetfire i kuchnię Sama.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  ...  26  27  28  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / TRANSFORMERS

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!