USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / TRANSFORMERS
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  16  17  18  19  20  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#91 - Wysłana: 17 Sier 2011 10:16:40
Odpowiedz 
Q__:
Nie jest to aby logika leżąca u podstaw działań Bonda (i jego mocodawców)? Niektórzy są zbyt niebiezpieczni, by pozwolić im żyć.
(A skoro Nero nie wykazywał oznak nawet nie skruchy już, a refleksji nad swoimi poczynaniami to patrz j.w.

Nie, Bond jest wysyłany z misją potrzymania drania, który jest autentycznie niebezpieczny. Nero już taki nie był - był bezbronny. Poza tym mimo wszystko kapitanowie Gwiezdnej Floty nie mają licencji na zabijanie, a ich standardy moralne powinny być wyższe niż te prezentowane przez tajnych agentów z XX wieku. Zresztą to czy ktoś okazał skruchę czy nie, jest bez znaczenia, liczy się tylko czy jest bezbronny, a Nero był.

Q__:
I znów: niekoniecznie bronię tu sceny z "jedenastki", raczej demaskuję sprzeczność tego o czym mówisz.

Nie ma sprzeczności - szukasz czegoś czego nie ma.

Q__:
Po co? Było już "50 prawd objawionych..." przyswoiłeś?

Wolał bym rozmawiać z Tobą, a nie z autorem jakiegoś tekstu w internecie.
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 17 Sier 2011 10:26:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Nero już taki nie był - był bezbronny.

Taak, Klingoni którzy zamknęli go w Rura Penthe też tak sądzili.

Picard:
Poza tym mimo wszystko kapitanowie Gwiezdnej Floty nie mają licencji na zabijanie

Mają i to całych cywilizacji. Pamietasz jakiego uprawnienia nadużył Garth?

Picard:
Nie ma sprzeczności - szukasz czegoś czego nie ma.

Nie szukam. Nie muszę. Znajduję raz za razem.

Picard:
Wolał bym rozmawiać z Tobą, a nie z autorem jakiegoś tekstu w internecie.

Ale przyczytaj ten tekst. Naprawdę uważnie. (Jest na stronie KMF'u.) I wtedy pogadamy o logicznym scenariuszu TDK.
mozg_kl2
Użytkownik
#93 - Wysłana: 17 Sier 2011 11:13:18
Odpowiedz 
Picard:
Co do rzekomego przerostu formy nad treścią w TDK i rzekomych dziur logicznych w scenariuszu tej produkcji, to jest temat o Batmanie, w którym możesz na ten temat porozmawiać. Czekam na twoją szczegółową wypowiedź na ten temat - z chęcią wdam się w polemikę.

I my czekamy. Pisałem już o tym kilka razy ile mam się powtarzać? Lubisz jak rozmówca powtarza po raz setny swoje argumenty.

Picard:
Zresztą TDK miał sobą coś do powiedzenia - filmy Abramsa i Baya są puste.

Co ma takiego do powiedzenia? Nolan robi kino rozrywkowe z innej półki niż Abrams i tyle.

Picard:
że oglądasz ich przygody by się pośmiać, czyli taki prostacki typ humoru jaki oni sobą reprezentują i ich amoralne zachowanie, jednak Cię bawią?

Chyba podstawą kina jest bawi uczy wychowuje prawda? Oglądam dla relaksu i co z tym złego.

Picard:
I wiem, że takich jak Ty są miliony i to jest smutne bo dzięki Wam kino Amerykańskie ostro pikuje w dół.

O tak zo złe to ja. Normalnie złapałem taką depresje, ze pójdę popełnić rytualne sepuku. Normalnie jak, śmiem iść do kina by mieć z tego rozrywkę i uciechę?

Picard:
co odbija się też na poziomie intelektualnym społeczeństwa

Głód w Afryce to też moja wina? Zastanawiam się czy naprawdę nie czytasz to co pisze czy robisz to specialnie zeby podciągnac pod tą teorie.

Picard:
Spielberg

Pewnie dlatego w filmie 1941 Dona jest fanka podbniebnych przezyc erotycznych.

Picard:
Lucas,

Stalowe bikini Lei

Picard:
Zemeckis

Miłosć szmaragd i krokodyl

Dziękuje Wysoki Sądzie nie mam więcej pytań.

Q__:
raczej demaskuję sprzeczność tego o czym mówisz

Żeby to pierwszą.

Q__:
Po co? Było już "50 prawd objawionych..." przyswoiłeś?

trzeba jeszcze raz i jeszcze raz.
Picard
Użytkownik
#94 - Wysłana: 17 Sier 2011 11:51:46
Odpowiedz 
Q__:
Taak, Klingoni którzy zamknęli go w Rura Penthe też tak sądzili

To było w filmie? Gdzie?

Q__:
Mają i to całych cywilizacji. Pamietasz jakiego uprawnienia nadużył Garth?

Nie wedle własnych widzimisię i są odpowiedzialni za swoje akcje. Dobrze, że piszesz o nadużyciach.

Q__:
Znajduję raz za razem.

Wykaż, iż one występują.

Q__:
Ale przyczytaj ten tekst. Naprawdę uważnie. (Jest na stronie KMF'u.) I wtedy pogadamy o logicznym scenariuszu TDK.

Nie mówię, że błędów tam nie ma, mówię, że ma on dużo większy sens i dużo większą głębię niż cokolwiek co Bay czy Abrams spłodzili.

mozg_kl2:
I my czekamy. Pisałem już o tym kilka razy ile mam się powtarzać? Lubisz jak rozmówca powtarza po raz setny swoje argumenty.

Nie zasłaniaj się internetowym tekstem tylko pisz od siebie!

mozg_kl2:
Co ma takiego do powiedzenia? Nolan robi kino rozrywkowe z innej półki niż Abrams i tyle.

TDK to konflikt postaw ideologicznych. Obaj Batman i Joker przeżyli traumę, ale obaj reagują na nią całkiem inaczej: dla Batmana to sygnał by chronić niewinnych, by stać się lepszym człowiekiem w imię ustrzeżenia innych przed krzywdą jaką on doznał. Dla Jokera to, że został skrzywdzony, to dowód, że świat nie ma sensu, iż zasady, którymi kieruje się społeczeństwo to tylko puste słowa, a ludzie tak naprawdę są barbarzyńscy i okrutni. Nolan dyskutuje tu nad problemem poruszonym przez Golding we Władca much.

mozg_kl2:
Chyba podstawą kina jest bawi uczy wychowuje prawda? Oglądam dla relaksu i co z tym złego.

Nie dlatego przytoczyłem Ci przykłady dobrego kina rozrywkowego, które nie demoralizuje i nie zidiocia widzów - Poszukiwacze zaginionej arki, Powrót do przyszłości... jakoś kopulujących psów, rodziców na haju, tyłka pokazywanego do kamery, czy żartów o mensturbacji tam nie uświadczysz.

mozg_kl2:
O tak zo złe to ja. Normalnie złapałem taką depresje, ze pójdę popełnić rytualne sepuku. Normalnie jak, śmiem iść do kina by mieć z tego rozrywkę i uciechę?

Widzisz problem jest w tym, że ja uważam, że rozrywka powinna trzymać jako taki poziom, Ty ma to nie zważasz - akceptujesz wszystko co Cię bawi nawet jeśli był by to konkurs puszczania bąków. Wiesz, to co kogo bawi, kto jaką rozrywkę preferuje, to też dużo mówi o człowieku i jego poziomie. Mnie żarty o jajach robotów, czy transformerach gwałcących nogi supermodelek nie wprawiają w dobry humor. Jeśli tobie się podobają to OK, ale świadczy to o twoim niezbyt wyszukanym guście. Wybacz jeśli Cię uraziłem, ale taka jest prawda.

mozg_kl2:
Pewnie dlatego w filmie 1941 Dona jest fanka podbniebnych przezyc erotycznych.

Co jest złego w przeżyciach erotycznych? Kirk w TOS był playboyem i nie mam mu tego za złe.

mozg_kl2:
Miłosć szmaragd i krokodyl

Co jest złego w tym filmie? Nie przypominam tam sobie czegoś takiego:
http://www.youtube.com/watch?v=zSfZV1AvMEU
mozg_kl2
Użytkownik
#95 - Wysłana: 17 Sier 2011 13:53:57
Odpowiedz 
Picard:
Nero już taki nie był - był bezbronny.

Dziś był bezbronny ale, patrzac na przykład Khana wiemy do czego mogło to doprowadzić w przyszłosci.

Picard:
a ich standardy moralne powinny być wyższe niż te prezentowane przez tajnych agentów z XX wieku. Zresztą to czy ktoś okazał skruchę czy nie, jest bez znaczenia, liczy się tylko czy jest bezbronny, a Nero był.

I w ramach tych wysokich standartów Picard po porwaniu Thasy ostrzelał planetę torpedami fotnowymi, dla wzmocnienia przekazu.

Picard:
Nie ma sprzeczności - szukasz czegoś czego nie ma.

Jest sprzeczność, które Ty celowo, co jest zresztą niczym nowym nie widzisz.

Picard:
Wolał bym rozmawiać z Tobą, a nie z autorem jakiegoś tekstu w internecie.

A jaka jest różnica w tym czy Q przytoczy sam te argumenty czy zalinkuje? Zresztą jak mnie pamięc nie myli, swoją głownaoś ataku wymierzonego w baya oparłeś na recenzjach z neta. Z Piratami było identycznie. Sam od siebie nic nie napisałeś.

Picard:
Nie zasłaniaj się internetowym tekstem tylko pisz od siebie!

vice versa.

Picard:
TDK to konflikt postaw ideologicznych. Obaj Batman i Joker przeżyli traumę, ale obaj reagują na nią całkiem inaczej: dla Batmana to sygnał by chronić niewinnych, by stać się lepszym człowiekiem w imię ustrzeżenia innych przed krzywdą jaką on doznał. Dla Jokera to, że został skrzywdzony, to dowód, że świat nie ma sensu, iż zasady, którymi kieruje się społeczeństwo to tylko puste słowa, a ludzie tak naprawdę są barbarzyńscy i okrutni. Nolan dyskutuje tu nad problemem poruszonym przez Golding we Władca much.

Zamiast TDK wpisujemy Batman 89 i reszta siezgadza. Dorabiasz głębie ideologiczna do filmu ktory jej nie posiada.

Picard:
akceptujesz wszystko co Cię bawi nawet jeśli był by to konkurs puszczania bąków.

Wypraszam sobie tego typu insynuacje. Zresztą Ty patrzysz na czarna kartke która leży w kałóży i mówisz o widzę mrok i głębie tego dzieła.

Picard:
twoim niezbyt wyszukanym guście. Wybacz jeśli Cię uraziłem, ale taka jest prawda.

Raczej to jest ta trzecia prawda, jeśli wiesz co mam na myśli. Żeby mnie urazić to musiałbyc cos dla mnie znaczyć, a jesteś jedynie nadtetym goście z forum, który nie pozwala zwykłym ludzią cieszyc sie kinem rozrywkowym, do którego nie docerają żadne argumenty. Opuść swoją piwnicę i wyjdz do ludzi, popatrz na słońce posłiuchaj śpiewu ptaków.

Picard:
Co jest złego w przeżyciach erotycznych? Kirk w TOS był playboyem i nie mam mu tego za złe.

Przywołany Kirk propaguje cos co możnaby nazwać kobieta w każdym porcie, innymi słowy uprzedmiotowienie kobiet. Nie jest to postawa, która akceptuje.
Q__
Moderator
#96 - Wysłana: 17 Sier 2011 15:29:14 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Wykaż, iż one występują.

A co od paru lat robię?

Picard:
mówię, że ma on dużo większy sens i dużo większą głębię niż cokolwiek co Bay czy Abrams spłodzili.

Być może, co jednak nie czyni go arcydziełem.

Picard:
TDK to konflikt postaw ideologicznych. Obaj Batman i Joker przeżyli traumę, ale obaj reagują na nią całkiem inaczej: dla Batmana to sygnał by chronić niewinnych, by stać się lepszym człowiekiem w imię ustrzeżenia innych przed krzywdą jaką on doznał. Dla Jokera to, że został skrzywdzony, to dowód, że świat nie ma sensu, iż zasady, którymi kieruje się społeczeństwo to tylko puste słowa, a ludzie tak naprawdę są barbarzyńscy i okrutni. Nolan dyskutuje tu nad problemem poruszonym przez Golding we Władca much.

Nie Nolan, a Moore i paru innych scenarzystów. Nolan przeniósł to na ekran jak umiał. Moim zdaniem kiepsko na tle materiału źródłowego.

Picard:
o mensturbacji

Przepraszam, o czym?

mozg_kl2

mozg_kl2:
Zamiast TDK wpisujemy Batman 89 i reszta siezgadza.

Owszem, bo choc Joker został tam spłaszczony stając się zabójcą rodziców Bruce'a i zawodowym gangsterem to mozemy się zastanawiać jakie losy do bandytyzmu go doprowadziły. Ulicznymi zbirami raczej nie zostają szczęśliwi potomkowie zamożnych rodzin, a Jack już zabijając Wayne'ów wykazywał oznaki odchyleń psychicznych wskazujących na tragiczną przeszłość.

mozg_kl2:
Żeby mnie urazić to musiałbyc cos dla mnie znaczyć, a jesteś jedynie nadtetym goście z forum, który nie pozwala zwykłym ludzią cieszyc sie kinem rozrywkowym

To nie było fortunne. Naradzimy się z Jurgenem co z tym zrobić.
mozg_kl2
Użytkownik
#97 - Wysłana: 17 Sier 2011 16:51:16
Odpowiedz 
Q__:
A co od paru lat robię?

Tylko próbujesz, ale niestety nieskutecznie. Szkoda, ze nie Ty jedyny.

Q__:
Przepraszam, o czym?

Menstruacja;) Poważnie nie wiesz co to jest?

Q__:
Joker

Ja zawsze uważam, zę gdyby nie istniał batman nie byłoby jego uberwrogów. To właśnie istnienie uber dobrych jednostek starajacych się za bardzo naprawiać rzeczywistosć powoduje powstanie ich lustrzanych odpowiedników, których nie interesują pieniadze i władza tylko czyste zło.

Q__:
To nie było fortunne. Naradzimy się z Jurgenem co z tym zrobić.

A fortunne było nazwanie mi fanem prostej głupiej rozrywki oraz konkursów pierdzenia? Picard stosuje stereotypowe uproszczenia fan nowego treka=półgłupek kochajacy sie z kozą.
Q__
Moderator
#98 - Wysłana: 17 Sier 2011 18:30:01
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Menstruacja;) Poważnie nie wiesz co to jest?

Menstruacja to wiem, o masturbacji też coś słyszałem, ale Picard był łaskaw napisać "mensturbacja", i ten termin jest dla mnie terra incoguta .
Eviva
Użytkownik
#99 - Wysłana: 17 Sier 2011 18:31:57
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Ja zawsze uważam, zę gdyby nie istniał batman nie byłoby jego uberwrogów. To właśnie istnienie uber dobrych jednostek starajacych się za bardzo naprawiać rzeczywistosć powoduje powstanie ich lustrzanych odpowiedników, których nie interesują pieniadze i władza tylko czyste zło.

A nie jest czasem na odwrót, że gdy pojawia się wielkie zło, to potem musi pojawić się Rycerz Dobra?
Joker był najpierw. Zabił rodziców Batmana, gdy ten był sześcioletnim brzdącem, i to na jego oczach.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#100 - Wysłana: 17 Sier 2011 19:12:20 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Eviva

ale czy te zdarzenie czyni z batmana z miejsca "dobrym"..to ejst zbytnie uproszczenie.. pozatym pojęcie "dobra" i "zła' nie jest takie oczywiste.
Eviva
Użytkownik
#101 - Wysłana: 17 Sier 2011 19:24:03 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

To zdarzenie uczyniło go zdeterminowanym. "Dobrym" jest z własnego wyboru.
Co do definicji obiektywnego zła i dobra, to myślę, że nie zawracał sobie nimi głowy, po prostu bronił tych, którzy byli krzywdzeni.
Poza tym chciałam wystąpić przeciw teorii, że gdyby nie było Batmana, nie byłoby jego wrogów.
Q__
Moderator
#102 - Wysłana: 17 Sier 2011 19:50:10
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Joker był najpierw. Zabił rodziców Batmana, gdy ten był sześcioletnim brzdącem, i to na jego oczach.

Tylko w filmie z '89. W komiksach było to niejaki Joe Chill, drobny zresztą opryszek.

Czyli mamy taki oto przebieg wydarzeń Gotham stało się miastem zbrodni (co wydany i u nas, przez TM-Semic, komiks "Dark Knight, Dark City" tłumaczy wpływem demona Barbathosa zresztą), istnienie zbrodni wygenerowało Batmana (ładnie o tym w "Batman: Year One" F. Millera), a znów pojawienie się Batmana stało się inspiracją dla nowej generacji kryminalistów (wspominany "A Killing Joke" Moore'a; podobna wersja pojawia się też w "DKR" Millera).

ps. wszystkie pozostałe w/w komiksy mają także swoje polskie wydania
Eviva
Użytkownik
#103 - Wysłana: 17 Sier 2011 20:00:22 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Q__

A co było najpierw, jajko czy kura, też wiesz?
Kor
Użytkownik
#104 - Wysłana: 17 Sier 2011 22:12:49 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Nie ma żadnego osobowego najpierw. Istnieje świat i potrafi on zrodzić tak dobro, jak zło w człowieku. Zwykła, bezosobowa tragedia, czy wrodzona wada, może człowieka wciągnąć na drogę zła. Nie mówiąc o tym jak umysłowo paczące musiało być życie inteligentnej istoty, jaką jest człowiek, w czasach pierwotnych.

Natomiast jeśli mówimy już o stosunkach osobowych, to ogólnie rzecz biorąc zło rodzi zło.
Picard
Użytkownik
#105 - Wysłana: 17 Sier 2011 22:46:00
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Dziś był bezbronny ale, patrzac na przykład Khana wiemy do czego mogło to doprowadzić w przyszłosci.

Tylko, że nie załodze Enterprise to sądzić- od tego są niezawisłe sądy Federacji.

mozg_kl2:
I w ramach tych wysokich standartów Picard po porwaniu Thasy ostrzelał planetę torpedami fotnowymi, dla wzmocnienia przekazu.

O czy mowa?

mozg_kl2:
Jest sprzeczność, które Ty celowo, co jest zresztą niczym nowym nie widzisz.

Nie ma. Chcesz się tak dalej przepierać?

mozg_kl2:
Zamiast TDK wpisujemy Batman 89 i reszta siezgadza. Dorabiasz głębie ideologiczna do filmu ktory jej nie posiada.

Ty jej zwyczajnie udajesz, że jej nie dostrzegasz. Teraz to już robisz mi na złość, bo aby nie dostrzec tego o czym mówię w TDK trzeba być - dosłownie ślepym i głuchym- była o tym mowa w filmie i pokazywano to w filmie. Ten cytat dowodzi niby, że film jest o niczym?: They're only as good as the world allows them to be. I'll show you. When the chips are down, these... these civilized people, they'll eat each other. ...

mozg_kl2:
A jaka jest różnica w tym czy Q przytoczy sam te argumenty czy zalinkuje? Zresztą jak mnie pamięc nie myli, swoją głownaoś ataku wymierzonego w baya oparłeś na recenzjach z neta. Z Piratami było identycznie. Sam od siebie nic nie napisałeś.

OK, niech Ci będzie, ustosunkuje się do tego tekstu.

mozg_kl2:
Wypraszam sobie tego typu insynuacje. Zresztą Ty patrzysz na czarna kartke która leży w kałóży i mówisz o widzę mrok i głębie tego dzieła.

W takim razie co niby może podobać Ci się w tak ordynarnym filmie jak Transformers 2? Wiesz te robociki gwałcące nogi, te kompilujące psy i tyłek Turturro nie znalazły się w tym filmie przez przypadek - widać, że takie rzeczy ściągają do kina określoną widownie. A co do mojego postrzegania głębi w filmach - ja jestem w stanie udowodnić, że ta głębia tam jest, Ty zaś nie jesteś w stanie mi wytłumaczyć, jak może Cię bawić ordynarny film.

mozg_kl2:
Raczej to jest ta trzecia prawda, jeśli wiesz co mam na myśli. Żeby mnie urazić to musiałbyc cos dla mnie znaczyć, a jesteś jedynie nadtetym goście z forum, który nie pozwala zwykłym ludzią cieszyc sie kinem rozrywkowym, do którego nie docerają żadne argumenty. Opuść swoją piwnicę i wyjdz do ludzi, popatrz na słońce posłiuchaj śpiewu ptaków.

Gdzie ja Ci na Zeusa cokolwiek broniłem? Masz prawo robić co chcesz, wolny kraj! Ale nie dziw się później, że kiedy wychodzisz ze swoim gustem do ludzi, to część z nich - ta o bardziej wysublimowanym guście - będzie reagowała na twoje pochwały pod adresem Baya czy Abramsa w określony sposób. A o mnie się martwić nie musisz - często słucham śpiewu ptaków i wygrzewam się na słoneczku - zdrowsze to niż oglądanie filmów o tyłku Johna Turturro.

mozg_kl2:
Przywołany Kirk propaguje cos co możnaby nazwać kobieta w każdym porcie, innymi słowy uprzedmiotowienie kobiet. Nie jest to postawa, która akceptuje.

Jakim prawem narzucasz komuś jakie ma prowadzić życie seksualne?

Q__:
Być może, co jednak nie czyni go arcydziełem.

W przedziale komisowych ekranizacji na pewno nim jest. Jak mówiłem są tylko dwa filmy z nim porównywalne, być może lepsze: Watchem i V jak Vendetta.

Q__:
Przepraszam, o czym?

O tym: http://pl.wikipedia.org/wiki/Masturbacja

Q__:
Nie Nolan, a Moore i paru innych scenarzystów. Nolan przeniósł to na ekran jak umiał. Moim zdaniem kiepsko na tle materiału źródłowego.

Po prostu zrobił to na swój sposób, chodź masz racje, że inspiracje Zabójczym żartem Moora są tu oczywiste, tak jak w przypadku Batman Begins były oczywiste inspiracje Rokiem pierwszym Millera. Co w tym złego? Zresztą to nie Nolan pisał scenariusz.
Kor
Użytkownik
#106 - Wysłana: 17 Sier 2011 22:58:56 - Edytowany przez: Kor
Odpowiedz 
Picard

Myślę, że zbyt często powołujesz się na powierzchowne sprawy np. kwestię tego, jak jakaś dziewczyna jest ubrana (ja tam nie mam nic przeciwko temu, żeby nie miała na sobie absolutnie nic ). Przez to jesteś źle rozumiany. Nawiązując znowu (to naprawdę ludzi szokuje) do sadomasochizmu: można zrobić film traktujący m.in. o tej tematyce, zawrzeć nim realistyczne sceny z tym związane, a głęboki, inteligentny i z przesłaniem.

Prostactwo, ordynarność, infantylizm znacznie mniej polega na tym, o czym się traktuje, bardziej na tym w jakim celu i w jaki sposób. Dlatego właśnie - przynajmniej patrząc po tym jak to opisujecie, bo filmu nie oglądałem - sceny z robocikami gwałcącymi nogi itp. są tak żałosne, ponieważ niczemu nie służą, o niczym nie mówią, pojawiają się jako element jakoby humorystyczny, a tego typu humor to humor prostacki, ordynarny, głupi. Te sceny mają wzbudzać w człowieku tę jego ordynarną część natury.

Z drugiej strony istnieją roznegliżowane erotyki, które mają w sobie nastrój, atmosferę, klimat i nie widzę w tym nic złego.
Picard
Użytkownik
#107 - Wysłana: 17 Sier 2011 23:25:11 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Kor:
Myślę, że zbyt często powołujesz się na powierzchowne sprawy np. kwestię tego, jak jakaś dziewczyna jest ubrana (ja tam nie mam nic przeciwko temu, żeby nie miała na sobie absolutnie nic

Wiesz uważam, że takie podejście do kobiety w Treku jest nieco szczeniackie i seksistowskie. Takie stroje mają tylko schlebiać gustom 13 letnich fanboyów i nie służą niczemu innemu. Pooglądaj sobie recenzje: http://sfdebris.com/main.asp - facet jest Trekerem dobiegającym 40 i ma identyczne zdanie na temat tego jak prezentowana jest postać 7 z 9. Lubi tą postać, ale nie wydaje mu się aby jej ubiór pozwalał traktować tą bohaterkę poważnie. Zgadzam się z tym.

Kor:
do sadomasochizmu: można zrobić film traktujący m.in. o tej tematyce, zawrzeć nim realistyczne sceny z tym związane, a głęboki, inteligentny i z przesłaniem.

Pewnie, że można. Tylko widzisz taki film nie był by filmem stricte rozrywkowym, sado-masochizm nie był by tu traktowany w kategorii wulgarnego żartu mającego bawić publikę, był by omawiany jako zjawisko występujące w sferze ludzkiej seksualności. Ten film podchodził by do tematu poważnie i z zacięciem artystycznym. TRANSFORMERS 2 zaś to tylko rozrywka bardzo niskich lotów.

Kor:
Prostactwo, ordynarność, infantylizm znacznie mniej polega na tym, o czym się traktuje, bardziej na tym w jakim celu i w jaki sposób. Dlatego właśnie - przynajmniej patrząc po tym jak to opisujecie, bo filmu nie oglądałem - sceny z robocikami gwałcącymi nogi itp. są tak żałosne, ponieważ niczemu nie służą, o niczym nie mówią, pojawiają się jako element jakoby humorystyczny, a tego typu humor to humor prostacki, ordynarny, głupi. Te sceny mają wzbudzać w człowieku tę jego ordynarną część natury.

I oto mi właśnie chodzi.

Kor:
Z drugiej strony istnieją roznegliżowane erotyki, które mają w sobie nastrój, atmosferę, klimat i nie widzę w tym nic złego.

Nie wiem jak erotyki ale jednym z moich ulubionych filmów jest Siedem Finchera, film mroczny, brutalny, nie raz wulgarny, ale bez wątpienia traktujący o sprawach moralności, bez wątpienia realizowany z zacięciem artystycznym.
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 18 Sier 2011 00:07:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
W przedziale komisowych ekranizacji na pewno nim jest. Jak mówiłem są tylko dwa filmy z nim porównywalne, być może lepsze: Watchem i V jak Vendetta.

To tylko Twoja opinia. Ja uważam za lepsze odeń także: "Batmana" i "Batman Returns" Burtona, "Batman Begins" a także "X-men 2" i "Spider-mana 2" choćby.
TDK oceniłbym najwyżej jako film równy "Spider-manowi" i 'X-men" (obu jedynkom) i ciut lepszy od "Iron Mana". To, że nawiązywał do ambitnych historii nie ma dla mnie znaczenia, bo wykonanie jest po prostu poprawne, nic ponad to.

Picard:
Co w tym złego?

Że z arcydzieł komiksu zrobił średni (z górnych warstw średnizny zresztą) film.

Picard:
facet jest Trekerem dobiegającym 40 i ma identyczne zdanie na temat tego jak prezentowana jest postać 7 z 9. Lubi tą postać, ale nie wydaje mu się aby jej ubiór pozwalał traktować tą bohaterkę poważnie. Zgadzam się z tym.

Ja też. Zaskoczony? Zwł, że ubiory te mało pasują do psychiki Seven. Stroj T'Pol też niezbyt pasuje do "zimnej Wolkanki". W wypadku innej psychologii postaci jednak nie protestowałbym.

Picard:
TRANSFORMERS 2 zaś to tylko rozrywka bardzo niskich lotów.

Z bardzo niskimi to bym nie przesadzał. Nie jest to kino ambitne, ani nawet ambitna rozrywka, scenariusza tam praktycznie nie ma, ale miałem wątpliwą przyjemność oglądać znacznie gorsze, i znacznie niesmaczniejsze filmy.

A znów "Transformers" ("jedynka") to - pomijając kilka ciągnących cały film w dół żenujących scen (nadal się upieram, że najgorszą są "spanikowane roboty na trawniku") - w kategoriach rozrywkowych bzdur(ek) dla nastolatków rzecz całkiem znośna.

Picard:
ale jednym z moich ulubionych filmów jest Siedem Finchera, film mroczny, brutalny, nie raz wulgarny, ale bez wątpienia traktujący o sprawach moralności, bez wątpienia realizowany z zacięciem artystycznym.

To dziwne, że tak lubisz TDK... Obejrzyj "Insomnię", a zobaczysz, że forma reżyserska Nolana pikuje jednak ostro w dół.
Picard
Użytkownik
#109 - Wysłana: 18 Sier 2011 02:31:57 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Q__:
To tylko Twoja opinia. Ja uważam za lepsze odeń także: "Batmana" i "Batman Returns" Burtona, "Batman Begins" a także "X-men 2" i "Spider-mana 2" choćby.
TDK oceniłbym najwyżej jako film równy "Spider-manowi" i 'X-men" (obu jedynkom) i ciut lepszy od "Iron Mana". To, że nawiązywał do ambitnych historii nie ma dla mnie znaczenia, bo wykonanie jest po prostu poprawne, nic ponad to.

Ale jak to niby motywujesz? Spider-man 2 powyżej TDK? Serio? Ten kicz tak wysoko zawędrował na twoją listę? Widzisz wszystko co się liczy to właśnie ambitna historia, a taką TDK właśnie jest.

Q__:
Że z arcydzieł komiksu zrobił średni (z górnych warstw średnizny zresztą) film.

Mówisz o przeniesieniu - dość umownym - historii z jednego medium do drugiego. Nie możesz się więc spodziewać, że komiks będzie wyglądał jak film i vice-versa, oba media rządzą się swoimi prawami. Jeśli uważasz, że Zabójczy żart był lepszy - na pewno był mocniejszy - to wypadało by to udowodnić.

Q__:
Ja też. Zaskoczony? Zwł, że ubiory te mało pasują do psychiki Seven. Stroj T'Pol też niezbyt pasuje do "zimnej Wolkanki". W wypadku innej psychologii postaci jednak nie protestowałbym.

Stało się święto pewnego razu i się z sobą zgadzamy.

Q__:
Z bardzo niskimi to bym nie przesadzał. Nie jest to kino ambitne, ani nawet ambitna rozrywka, scenariusza tam praktycznie nie ma, ale miałem wątpliwą przyjemność oglądać znacznie gorsze, i znacznie niesmaczniejsze filmy.

To, że istnieją bardziej sprośnie i niesmaczne filmy wcale nie usprawiedliwia tego, że akurat ten film jest taki a nie inny. Fakt istnienia gorszych filmów nie winduje Transformerów, nie sprawia, że stają się lepszym filmem.

Q__:
A znów "Transformers" ("jedynka") to - pomijając kilka ciągnących cały film w dół żenujących scen (nadal się upieram, że najgorszą są "spanikowane roboty na trawniku") - w kategoriach rozrywkowych bzdur(ek) dla nastolatków rzecz całkiem znośna.

Nadal jest to tylko filmowa bzdura. Uważam, że nastolatki też zasługują na coś lepszego.

Q__:
To dziwne, że tak lubisz TDK... Obejrzyj "Insomnię", a zobaczysz, że forma reżyserska Nolana pikuje jednak ostro w dół

Wcale nie uważam, żeby pikowała, a Insomie, posiadam ją na DVD i sobie ją cenie. Ale to zupełnie inny rodzaj filmu, tam nie ma morderczego kolwna, ani faceta przebranego za gacka, nie ta konwencja, nie ten gatunek.

mozg_kl2:
I w ramach tych wysokich standartów Picard po porwaniu Thasy ostrzelał planetę torpedami fotnowymi, dla wzmocnienia przekazu.


Pewnie chodzi o to:
Picard orders a red alert and tries to contact Lutan, but he doesn't respond. He then orders a display blast of photon torpedoes 1,000 meters above the planet's surface.

Powiedź mi mistrzu ile osób te torpedy zabiły?
mozg_kl2
Użytkownik
#110 - Wysłana: 18 Sier 2011 07:51:01
Odpowiedz 
Q__:
Menstruacja to wiem, o masturbacji też coś słyszałem, ale Picard był łaskaw napisać "mensturbacja", i ten termin jest dla mnie terra incoguta .

Wiem wiem żartuje.

Eviva:
A nie jest czasem na odwrót, że gdy pojawia się wielkie zło, to potem musi pojawić się Rycerz Dobra?
Joker był najpierw. Zabił rodziców Batmana, gdy ten był sześcioletnim brzdącem, i to na jego oczach.

Właśnie że nie jest na odwrót. Zreszta idealnie pokazuje to historia BB i TDK. Gotham przesiąkinięte korupcja i mafią, w odp do tego powstaje batman który ma dawac ludzią nadzieje. W kontrze do batmana powstaje Joker, przestępca którego nie obchodza pieniadze władza tylko samo zło.

Picard:
od tego są niezawisłe sądy Federacji.

Picarda i co też tam postawisz, za wielokrotne łamanie pierwszej derektywy jak mniemam?

Picard:
O czy mowa?

Odcinek Code of Honor. Ewidentna demonstracja siła i naruszenie pierwszejj dyrektywy, wobec słabo rozwinietej cywilizacji.

Picard:
W takim razie co niby może podobać Ci się w tak ordynarnym filmie jak Transformers 2?

Wiele rzeczy mi się podoba, efekty, głowni katorzy, roboty jako przypomnienie mojego dzieciństwa, amerykański sztandar łopoczący na wietrze, humor(np. agent Simons). To ze Tobie cossie nie podoba nie znaczy ze inny maja tak samo. transformersy sa kinem czystej rozrywki i efektów, i w tej kategorie nie majasobie równych.

Picard:
Ty zaś nie jesteś w stanie mi wytłumaczyć, jak może Cię bawić ordynarny film.

Pewnie filmów w stylu American Pie polowanie na druhny tez nie oglądałeś?

Picard:
ta o bardziej wysublimowanym guście

Zwanych potocznie betonem z zadęciem.

Picard:
Jakim prawem narzucasz komuś jakie ma prowadzić życie seksualne?

Nikomu niczego nie narzucam. Stwierdzam jedynie, zę postawa Kirka promuje rozwiązłosc seksualna, uprzedmiotowienie kobiet, a nie są to postawy do których młodziez oglądająca telewizje powinna się odwoływać.

Picard:
Powiedź mi mistrzu ile osób te torpedy zabiły?

A to muszą kogoś zabic zeby było naruszenie prawa?
Q__
Moderator
#111 - Wysłana: 18 Sier 2011 12:00:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Spider-man 2 powyżej TDK? Serio? Ten kicz tak wysoko zawędrował na twoją listę?

Zobacz co o tym "kiczu" pisał Wojtek Orliński:

"Spider-Man 2" - Wojciech Orliński

Po prostu wzór dobrego kina rozrywkowego. Doskonałe wyważenie między trzymającą w napięciu akcją a autoironicznymi scenami komediowymi. Już pierwsza sekwencja z pizzą to znakomita komedia w duchu slapsticku (slapstick z superbohaterem - chyba pierwszy raz w kinie!). Potem jednak mamy żartobliwe sekwencje wykorzystujące inne rodzaje humoru, jest nawet humor jarmuschowski typu "dwie osoby stoją obok siebie i nic nie mówią" - nic się nie dzieje, a widownia pokłada się ze śmiechu (mówię oczywiście o scenie w windzie). No ale sekwencje akcji też są znakomite - Spider-Man i Doctor Octopus biegają po ścianach wieżowców i pędzących pociągów... Sequel lepszy od jedynki!

http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_ob iektu=1&idobiektu=749

A oto co ja pisałem o tematyce w/w filmu na forum lem.pl:

"A jak znów ocenić komiksowego Doctora Octopussa?

/.../ Facet kradł, napadał, kierował gangiem, acz - w przeciwieństwie do Mengelego - zabijał rzadko, niechętnie i w ostateczności. A wszystko to robił by dać ludzkości umiłowanej technologię taniej fuzji jądrowej. (Zbierał fundusze po prostu.) Był bandytą (jasne, fikcyjnym) ze skrajnie altruistycznych i ideowo-naukowych pobudek, ale przegrał - jego odkrycie okazało się pod względem praktycznym psu na budę (choć naukowe znaczenie zapewne miało). Co sądzić? Zwykły kryminalista, czy geniusz narażający życie w służbie lepszego jutra? Miał prawo postawić się ponad normami etycznymi, czy nie?"


"też mi się zdaje, że jakieś normy etyczne do kandydatów do Nobla przykładać trzeba (i prywatnie czuję - dziwne to słowa w moich ustach - że taki Mengele Nobla dostać nie powinien, ale nie czuję się na siłach poprzeć tego "czucia" skuteczną argumentacją, zbyt jest subiektywne), ale po prostu wskazuję na to jak bardzo aprioryczne są nasze sądy i jak trudno określić gdzie jest granica (bo np. co do Doktorka Ośmiornicy - gdyby pechowo był realny - miałbym poważny dylemat, czy dyskwalifikacja mu się należy, czy też na równi Nobel i więzienie?)."

Oraz:


/.../ Wątek tego słoneczka to była prawie hard SF...
http://www.ew.com/ew/article/0,,658831,00.html


To jest błaha tematyka? A kiczowatość dekoracji... Skoro ją odrzucamy to co ostanie się z Treka? TMP i większość... "jedenastki".

Picard:
Jeśli uważasz, że Zabójczy żart był lepszy - na pewno był mocniejszy - to wypadało by to udowodnić.

Czy mocniejszy nie znaczy już "lepszy"? Do tego dochodzi kwestia prekursorstwa choćby... Mogę tak długo...

Picard:
Nadal jest to tylko filmowa bzdura.

A czego innego oczekiwałeś po inspirowanej serią zabawek historii o gigantycznych, humanoidalnych fizycznie i psychicznie robotach z innej planety? ("Beast Wars" czy "Generation 1", coć lepsze od filmu Bay'a, jak rozłożyć je na czynniki pierwsze też się bzdurami okażą, już na poziomie założeń fabularnych.)

Picard:
Insomie, posiadam ją na DVD i sobie ją cenie. Ale to zupełnie inny rodzaj filmu, tam nie ma morderczego kolwna, ani faceta przebranego za gacka, nie ta konwencja, nie ten gatunek.

Tylko zobacz jak blado na jej tle wypada - od strony psychologii i gry aktorskiej - TDK*.

(Ale już BB robi na mnie całkiem dobre wrażenie, mimo swych wad**.)

-------------------------------------------------- ------------------------------------------
* Choć jest tam jedna doskonała scenka, kiedy Lucius Fox mówi do szantażysty:
- "Uważasz, że jeden z najpotężniejszych ludzi na świecie jest jednocześnie mścicielem, po nocach bijących przestępców gołymi rękami, i chcesz go szantażować? Powodzenia!"
TO jest znakomite. I wyjaśnia jakim cudem Batman może funkcjonować nieodkryty. Cóż, sama atmosfera pogrążonego w strachu i korupcji Gotham mu sprzyja. W tym wypadku wykorzystuje wzechobecne zło i zobojętnienie na własna korzyść. Za to novum jestem Nolanowi wdzięczny.

** że znów pojadę W.O.:

"Batman Begins" - Wojciech Orliński

Gdzieś w Hollywood musiała się odbyć taka rozmowa. Ktoś doświadczony i wysoko postawiony wziął Christophera Nolana na bok i tonem nie znoszącym sprzeciwu zaczął tłumaczyć reżyserowi, że obsada jego filmu jest kompletnie pomylona. „Gary Oldman gra zramolałego poczciwinę w filmie, w którym Tom Wilkinson gra głównego gangstera? Christian Bale jest herosem bez skazy obok Cilliana Murphy w roli psychopatycznego mordercy? Liam Neeson jest zabijaką-zakapiorem obok Rutgera Hauera w roli korporacyjnego biurokraty? Chris, musisz to chyba przemyśleć…”. Wyobrażam sobie odpowiedź Nolana – „sp…, to mój film”. Jak dobrze, że tak właśnie odpowiedział! Atutem nowego Batmana jest gwiazdorska obsada (dla samego Michaela Caine w roli najlepszego Alfreda ever warto odżałować dwie dychy na bilet). Dodatkowo jednak ten atut jest świetnie zagrany – aktorzy, których twarze mogły nam już się co nieco opatrzeć grają tutaj role radykalnie odmienne od swojego typowego emploi. To jest kino autorskie – Nolan zrealizował własną wizję mitu o facecie w trykotach i pelerynce, dzięki czemu dokonał niemożliwego. Chociaż wszyscy znamy tę opowieść na wyrywki, jednak ten film zaskakuje. I to na plus!

http://esensja.pl/film/filmy/obiekt.html?rodzaj_ob iektu=1&idobiektu=1174
Picard
Użytkownik
#112 - Wysłana: 19 Sier 2011 11:55:06 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Picarda i co też tam postawisz, za wielokrotne łamanie pierwszej derektywy jak mniemam?

Porównujesz łamanie PD - ile razy mu się to zdarzyło - z zamordowaniem całej załogi bezbronnego statku? Oczywiście miałeś się prawo lepiej na tej komedii bawić, niż na TDK, ale to już czysto subiektywne odczucie.

mozg_kl2:
Odcinek Code of Honor. Ewidentna demonstracja siła i naruszenie pierwszejj dyrektywy, wobec słabo rozwinietej cywilizacji.

Błąd! PD tu nie obowiązywała bo Federacja utrzymywała z ową cywilizacją normalne stosunki dyplomatyczne, co mogliśmy zaobserwować właśnie w tym odcinku. A demonstracja siły byłą wówczas jak najbardziej uzasadniona - i nikt przy niej nie ucierpiał.

mozg_kl2:
Wiele rzeczy mi się podoba, efekty, głowni katorzy, roboty jako przypomnienie mojego dzieciństwa, amerykański sztandar łopoczący na wietrze, humor(np. agent Simons). To ze Tobie cossie nie podoba nie znaczy ze inny maja tak samo. transformersy sa kinem czystej rozrywki i efektów, i w tej kategorie nie majasobie równych.

Wybacz ale bzdury pleciesz. Ten ordynarny film sławisz jako arcydzieło kina rozrywkowego? Sorry, ale ordynarne żarty przekreślają go na starcie. Aktorzy? Już lepsza obsada była w leciwym Dniu Niepodległości: Jeff Goldblum, Will Smith, Bill Pullman... kogo masz w Transformers? Pana No,no,no, no Labeouf, pupę Magan Fox i pupę John Turturro? Masz racje, świetna obsada... Flaga amerykańska? Jesteś Amerynaninem, kreci Cię ich propaganda? No, to specjalnie dla Ciebie - Transformers w skrócie:
http://api.ning.com/files/zCeOvalndRjoWgj*7bblbaNJ4-0H08vkLkiLEsM7*XUO1I-GXTDDw-k*5KsBP0czGX9JsE7RYcSpSK5aQD0dvaavGLrOvfaq/Clipboard01.jpg

mozg_kl2:
Pewnie filmów w stylu American Pie polowanie na druhny tez nie oglądałeś?

Nie i nie zamierzam oglądać.

mozg_kl2:
Zwanych potocznie betonem z zadęciem.

Wow, twój argument powalił mnie z nóg. Naprawdę swoimi nieudolnymi próbami obrażenia ludzi o bardziej wyszukanym guście wystawiasz świetne świadectwo fanom popcornu. Gratuluje, sam udowadniasz, że się co do Was nie mylę.

mozg_kl2:
Nikomu niczego nie narzucam. Stwierdzam jedynie, zę postawa Kirka promuje rozwiązłość seksualna, uprzedmiotowienie kobiet, a nie są to postawy do których młodziez oglądająca telewizje powinna się odwoływać.

Jak kobieta idzie z Tobą dobrowolnie do łóżka, to się uprzedmiotawia? Wow, w takim razie musiałeś biedaku przeżyć estetyczny i moralny szok kiedy w nowym filmie Abrams pokazał Ci pseudo-Kirka obcującego z cycatą kosmitką. W twoich poglądach nie ma krzty konsekwencji - raz zachwycasz się zadem T'Pol, innym przeszkadza Ci rozwiązłość seksualna. Zdecyduj się.

mozg_kl2:
A to muszą kogoś zabic zeby było naruszenie prawa?

Po pierwsze udowodni, że naruszono tu prawo. Dwa: wiesz, że rzucenie papierka na ulice nie jest tak ciężkim przestępstwem jak morderstwo, prawda?

Q__:
"Spider-Man 2" - Wojciech Orliński

Recenzent udowodnił tylko, że ów film to niezła komedia. I to czyni z niego film lepszy niż pełen przemyśleń TDK?

Q__:
oto co ja pisałem o tematyce w/w filmu na forum lem.pl:

Od faceta, który rabował banki do dr. Mengele, który masowo mordował ludzi? Oj, wielki to skok. Zbrodnie popełnione przez obu nie sposób porównywać. To co owi forumowicze przegapili to także to, że Ośmiornica nie odpowiadał za swoje czyny gdyż sterowała nimi sztuczna inteligencja, gnieżdżąca się w jego mackach - to zdejmuje z niego odium odpowiedzialności i niszczy złudzenie występowania w filmie dylematu moralnego - postęp vs. dobro ludzi. Ale i tak postać dr Ośmiornicy to najlepsze co było w filmie.

Q__:
Wątek tego słoneczka to była prawie hard SF..

Pięknie, więc masz wątek hard SF w superheromovie. Co z tego? W ogólnym oglądzie spraw to tylko nic nie znaczący drobiazg.

Q__:
To jest błaha tematyka? A kiczowatość dekoracji... Skoro ją odrzucamy to co ostanie się z Treka? TMP i większość... "jedenastki".

Akurat tzw ,,jedenastka" to wcielenie kiczu - kolorki jak z power rangers.

Q__:
Czy mocniejszy nie znaczy już "lepszy"? Do tego dochodzi kwestia prekursorstwa choćby... Mogę tak długo...

Nie zawsze... Zresztą jeśli spodziewałeś się nagiej, sparaliżowanej Barbary Gordon, w filmie realizowanym w kategorii wiekowej PG 13, to nie dziwi mnie, że się rozczarowałeś. Ale żadna wytwórnia, nigdy nie zrobi filmu o Batmanie oznaczonego literką R. Jedyny superheromovie, który na taką klasyfikacje zasłużył, Watchmen - popraw jeśli się mylę - poniósł kasową klęskę, więc pewnie nigdy nie zobaczymy juz filmu w podobnych klimatach.

Q__:
A czego innego oczekiwałeś po inspirowanej serią zabawek historii o gigantycznych, humanoidalnych fizycznie i psychicznie robotach z innej planety? ("Beast Wars" czy "Generation 1", coć lepsze od filmu Bay'a, jak rozłożyć je na czynniki pierwsze też się bzdurami okażą, już na poziomie założeń fabularnych.)

Przynajmniej w rzeczonych, nie było tekstów o masturbacji.

Q__:
Tylko zobacz jak blado na jej tle wypada - od strony psychologii i gry aktorskiej - TDK*


Gdzie dostrzegasz ten brak głębi i niedostatki gry aktorskiej - prócz biednego Bale'a rzecz jasna, ktory z jakiś powodów uparł się by naśladować ciasteczkowego potwora z Ulicy sezamowej.
Q__
Moderator
#113 - Wysłana: 19 Sier 2011 15:15:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Picard:
Naprawdę swoimi nieudolnymi próbami obrażenia ludzi o bardziej wyszukanym guście wystawiasz świetne świadectwo fanom popcornu. Gratuluje, sam udowadniasz, że się co do Was nie mylę.

Gdybyś zaatakował tylko mozga_kl2, to by Ci uszło na sucho (skoro jemu uszło, tak dla wyrównania), ale mowiąc w liczbie mnogiej - a wiec obrażajac każdego kto nie miesza z błotem "jedenastki" - przeginasz (w dodatku dopuszczając się recydywy). Drugie ostrzeżenie.

Picard
mozg_kl2

Następnym razem w wypadku wdania się w pyskówki obaj zarobicie po banie. Jeden na tydzień, drugi na 24h, bo tak wynika z Waszej kartoteki. Ładnie rozkręciliście parę dyskusji, mnie też miło w nich uczestniczyć, ale to nie daje immunitetu na obrażanie rozmówców. Nawet tych, którzy też Was obrażają. Zatem: no more mister nice Q__ .
Q__
Moderator
#114 - Wysłana: 19 Sier 2011 16:56:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Świadomie w osobnym...

Picard

Picard:
Recenzent udowodnił tylko, że ów film to niezła komedia.

Postawił tezę, nie udowodnił. Znów to mylisz.

BTW. użył porównania do Jarmusha - czy to jest reżyser niskich lotów?

Picard:
Ośmiornica nie odpowiadał za swoje czyny gdyż sterowała nimi sztuczna inteligencja, gnieżdżąca się w jego mackach - to zdejmuje z niego odium odpowiedzialności i niszczy złudzenie występowania w filmie dylematu moralnego - postęp vs. dobro ludzi.

Punkt dla Ciebie, tylko... wszyscy przeciwnicy Batmana to też wariaci zatem rozumiem, że problemów, bez mała filozoficznych, które sobą reprezentują (lub o których - w wydaniu z TDK - nieprzekonująco ględzą ) w związku z ich niepoczytalnościa nie traktujemy poważnie?

(A skoro to SI rządziła to zostaje nam przynajmniej ten sam dylemat moralny tyle, że w odniesieniu d niej, nie do ludzkiego komponentu .

Picard:
Pięknie, więc masz wątek hard SF w superheromovie. Co z tego? W ogólnym oglądzie spraw to tylko nic nie znaczący drobiazg.

No, jeśłi jeden z większych problemów naukowych obecnej doby, mogący stanowić klucz do pomyślności energetycznej świata (a więc do możiwlości budowania realnej wersji UFP) masz za "drobiazg", to robi się ciekawie.

Picard:
Akurat tzw ,,jedenastka" to wcielenie kiczu - kolorki jak z power rangers.

Ha, nie będę (masochistyczna zresztą) świnia i nie wspomnę o kolorkach w TNG .

Picard:
Zresztą jeśli spodziewałeś się nagiej, sparaliżowanej Barbary Gordon, w filmie realizowanym w kategorii wiekowej PG 13, to nie dziwi mnie, że się rozczarowałeś.

Jeśli sprowadzasz "A Killing Joke" i jego mrok do nagości Barbary (która dla mnie była tam detalem trzeciego rzedu), to śmiem mocno powątpiewać w Twój - deklarowany - aseksualizm .

Picard:
Przynajmniej w rzeczonych, nie było tekstów o masturbacji.

U Rabelais'ego (tak, tak to się śmiesznie apostrofuje z racji wymowy) były teksty o sraniu, rzyganiu* i wycieraniu nosa palcem, rozumiem, że mam go od jutra wyrzucić z listy klasyki literackiej? A Boy'a to już chyba trza od razu na makulaturę.

* wulgaryzmy świadome, bo i w oryginale było wulgarnie

Picard:
Gdzie dostrzegasz ten brak głębi i niedostatki gry aktorskiej

Gdy porównam TDK z "Insomnią"? Wszędzie.

Aktorstwo w TDK jest - owszem - poprawne (wielkich zastrzeżeń doń nie mam), ale to jest aktorstwo na miarę słabszych filmów Camerona, nie arcydzieł kina.
mozg_kl2
Użytkownik
#115 - Wysłana: 19 Sier 2011 19:10:37
Odpowiedz 
Picard:
Porównujesz łamanie PD - ile razy mu się to zdarzyło - z zamordowaniem całej załogi bezbronnego statku?

Złamanie prawa to złamanie prawa. Wprowadzasz relatywizm morlany tylko po to żeby mieć wygodny argument przeciwko neoKirkowi. Zresztą co mieli zrobić? Nie mieli zadnej gwarancji, żę po uratowaniu romulanie nie zacznaich zabijać? Czasem trzeba ponieść ofiary dla w imie wyżej sprawy. To jak z nalotem atomowym na Japonie.

Picard:
Błąd! PD tu nie obowiązywała bo Federacja utrzymywała z ową cywilizacją normalne stosunki dyplomatyczne, co mogliśmy zaobserwować właśnie w tym odcinku. A demonstracja siły byłą wówczas jak najbardziej uzasadniona - i nikt przy niej nie ucierpiał.

Owa cywilizacjia była na pozoiomie Afryki z lat 40 minionego wieku. Brak ofiar w ludziach wcale nie oznacza, że w dłuższej perspektywi to wydarzenie nie będzie miało wpływu na rozwój kulturowy tej cywilizacji.

Picard:
Wybacz ale bzdury pleciesz. Ten ordynarny film sławisz jako arcydzieło kina rozrywkowego? Sorry, ale ordynarne żarty przekreślają go na starcie. Aktorzy? Już lepsza obsada była w leciwym Dniu Niepodległości: Jeff Goldblum, Will Smith, Bill Pullman... kogo masz w Transformers? Pana No,no,no, no Labeouf, pupę Magan Fox i pupę John Turturro? Masz racje, świetna obsada... Flaga amerykańska? Jesteś Amerynaninem, kreci Cię ich propaganda? No, to specjalnie dla Ciebie - Transformers w skrócie:

Z mojej strony EOT.

Picard:
Nie i nie zamierzam oglądać.

Twoje prawo i Twoja strata.

Picard:
fanom popcornu.

Lubie popcorn ale nie zabardzo przesolony. Dobry też jest w karmelu. Polecam.

Picard:
Jak kobieta idzie z Tobą dobrowolnie do łóżka, to się uprzedmiotawia?

TO według Ciebie Kirk nie uprzedmiotowia kobiet? Bo wedłu mnie tak. Lata po kosmosie, gdzie tylko może wyrywa wszystko co sie rusza i ma fajne cało. Bryka do łóżka po czym odlatuje. Dlaczego nie założy rodziny. Nie weżmie tych kobiet na statek, zęby być z nimi cały czas. A no dlatego, ze raktuje je przedmioto. Wyrwać przelecieć i porzucić.

Picard:
zadem T'Pol,

Bez związku.

Picard:
Dwa: wiesz, że rzucenie papierka na ulice nie jest tak ciężkim przestępstwem jak morderstwo, prawda?

Według Ciebie ostrzelanie planety, przez flagowy okręt federacji jest porównywalne z rzuceniem papierka na ulicę? Ciekawe, czy tak samo postrzegasz kolonizację Afryki.
Eviva
Użytkownik
#116 - Wysłana: 19 Sier 2011 19:31:39
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Lata po kosmosie, gdzie tylko może wyrywa wszystko co sie rusza i ma fajne cało.

Zacytuje fragment przekładu, który jeszcze się na forum nie ukazał:

- Odkąd tu jest, zdążył przelecieć połowę kadetek. Chodzą słuchy, że nie wszystkie były humanoidalne...
Q__
Moderator
#117 - Wysłana: 19 Sier 2011 19:54:21
Odpowiedz 
Eviva

Eviva:
Chodzą słuchy, że nie wszystkie były humanoidalne...

Ciekawe czy on i Horta też ten tego?
Eviva
Użytkownik
#118 - Wysłana: 19 Sier 2011 20:34:14
Odpowiedz 
Q__:
Ciekawe czy on i Horta też ten tego?

Wcale bym się nie zdziwiła.
Kowal155
Użytkownik
#119 - Wysłana: 19 Sier 2011 23:52:49 - Edytowany przez: Kowal155
Odpowiedz 
Hmm, czy dobrze trafiłem? Temat o Transformers? Chciałem się pochwalić oglądaniem trzeciej niezwykle interesującej, wysoko odmóżdżającej części - nie bez zabawy powiem wam. Dlaczego? Z czeskim dubbingiem przymknąć oko można na wszystko :D "Ja sem Primu, Ty se ne budesz me ruzkazywać!"

To tak tylko dla upewnienia się, że temat jest tematem. Nie przeszkadzajcie sobie.
Eviva
Użytkownik
#120 - Wysłana: 20 Sier 2011 07:28:36
Odpowiedz 
Kowal155

Spotyka się dwóch Batmanów, amerykański i czeski. Amerykański mówi
- I am Batman!
Czeski na to
- A ja sem Netoperek.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  16  17  18  19  20  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / TRANSFORMERS

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!