USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Niedoszły Trek;)
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 13 Wrz 2006 15:17:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Jak wiadomo rozmaite wydarzenia mogą mieć taki lub inny przebieg, kto jak kto, ale Trekies wiedzą o tym dobrze (vide wątek Terran Empire). Inaczej mogła też przebiegać historia ST. Punktów zwrotnych było kilka. Pierwszym był moment, w którym Paramount nie zdecydował się na nakręcenie tzw. "Fazy 2" ST (która, sądząc z TMP i tego co "przesiąkło" do TNG) mogła być świetna. Drugim był moment po śmierci Roddenberry'ego, wtedy panowie B&B odrzucili wstępne propozycje (nieznanego wtedy) J.M. Straczyńskiego - które to propozycje przerodziły się z czasem w Babylon 5, lecz jednocześnie pomysł Roddenberry'ego by Deep Space Nine była bazą Federacji położoną na planecie zastąpili (prawdę mówiąc zerżniętym od JMS) pomysłem stacji kosmicznej. Trzecim punktem zwrotnym było pozbycie się z ekipy pana Moore'a. Czwartym wywalenie wstępnej koncepcji AND ze ST (po raz drugi, to co wywalone stało się kolejnym serialem) i zamiast sequela zdecydowanie się na to co proponował początkowo Straczyński - czyli prequel o narodzinach Federacji - tak powstał ENTek. Ostatnio miał miejsce kolejny punkt zwrotny- odrzucenie pomysłu na crossover z B5.

Zaskakujące jest przy tym to, że w każdym z tych wypadków IMHO decyzja Paramountu była decyzją nietrafioną. Zamiast Phase 2 otrzymaliśmy filmy. Owszem niezłe, nadto mające (w końcu) przyzwoite efekty spec. ale cztery filmy (V i VI powstały póżniej) to nie to samo co serial... W wyniku odrzucenia propozycji JMS, B5 zamiast stać się dobrym trekowym serialem, stał się dobrym konkurencyjnym serialem, a prequel i tak powstał (niestety ENTek). Deep Space Nine przeniesiony na stację kosmiczną stał się zbyt podobny do B5 (choć jest świetnym serialem). Moore zmuzony do tworzenia samodzielnej produkcji stworzył nową wersję BSG, ktora odniosła spory sukces (kolejny dobry serial poza Trekiem na życzenie Paramountu). Andromeda wyrzucona poza Treka skarłowaciała i stała się serialem dość kuriozalnym, ale i Trek na tym stracił - fani pozostali bez ważnej odpowiedzi: na pytanie "co było potem?". I teraz ostatni kwiatek: ST marnieje, B5 marnieje zamiast więc wykorzystać kreatywność Straczyńskiego (i możliwość połączenia widowni obu seriali, Paramount wypina się na kolejną propozycję. W efekcie miniserial będący spin off'em do B5 pzaczyna powstawać już, premiera kolejnej odsłony ST odsuwa się w czasie... Oczywiście kolejną bzdurą było wyrzucenie TAS poza kanon, zwłaszcza, że przy obecnych efektach specjalnych można by już pomysły z TAS pokazywać w normalnym serialu...


To mogli być "nasi"
atozz
Użytkownik
#2 - Wysłana: 13 Wrz 2006 16:17:38
Odpowiedz 
Z TAS-a najlepsze były inteligentne rośliny (takie gostki z głową przypominającą oset) i wogóle obce zwierzęta (nietoperzo-ośmornice itp). Ale TAS już jest na DVD więc może się upowszechni. A poza tym to i tak wszystko co jest poza TOS-em jest niekanoniczne. A nawet wszystko co było po "The Cage" Ale w sumie niekanonicznego TOS-a też można zrobic: Star Trek: New Voyages. Po prostu TOS ma specyficzny klimat - u mnie wywołuje pewien szok estetyczny - ale jest to efekt bardzo ciekawy, trochę kojarzy się ze starymi ksiażkami o astronomii oraz sztuką kosmioczną (space art) autorstwa Chesley Bonestell.
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 13 Wrz 2006 16:32:17
Odpowiedz 
atozz

A poza tym to i tak wszystko co jest poza TOS-em jest niekanoniczne.

No bez przesady. TMP i TNG tworzył sam Roddenberry i mają podobny klimat. Zresztą dla mnie kwintesencją klimatu TOSa jest właśnie TMP.

trochę kojarzy się ze starymi ksiażkami o astronomii oraz sztuką kosmioczną (space art) autorstwa Chesley Bonestell.

A już myślałem, że tylko ja znam twórczość tego artysty (zresztą pierwszego "nadwornego" malarza NASA).

A co do skojarzeń, i szkou estetycznego. Ten sam klimat to jeszcze "Niezwyciężaony" czy "Eden" Lema, "Misja międzyplanetarne" Van Vogta, wczesna twórczość Clarke'a, "Zakazana planeta"...
atozz
Użytkownik
#4 - Wysłana: 13 Wrz 2006 17:40:15
Odpowiedz 
Szok estetyczny jest głównie wizualny - te kolorki a nawet wygląd i ubiór ludzi (zresztą zachowanie też) a nawet warstwa dźwiękowa.

A TNG i "cała reszta" na pewno mają parę niekonsekwencji względem TOS-a.

Z Lema pamiętam Pilota Pirxa na filmie - scena kiedy dłonie odrywają się od ciała androida podczas przelotu przez przerwę Cassiniego w pierścieniach Saturna. Niestety tylko tę scenę pamiętam bo było to jeszcze w epoce telewizyjnej i całego filmu niestety nie widziałem.
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 13 Wrz 2006 17:47:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
atozz

Z Lema pamiętam Pilota Pirxa na filmie

Efekty spec. jeszcze tandetniejsze niż w TOSie
http://www.film.org.pl/prace/test_pirxa.html

Lepsza była "Milcząca gwiazda" pierwszy film SF jaki widziałem, jeszcze na czarnobiałym telewizorze:
http://www.film.org.pl/prace/milczaca_gwiazda.html
Xalein
Użytkownik
#6 - Wysłana: 13 Wrz 2006 17:51:02
Odpowiedz 
A propos efektow specjalnych dla mnie druga po ST ulubiona saga jest Planeta Malp (stara saga)... nie ma tam bardzo duzo efektow specjalnych - a jednak bardzo mnie wciagnela. Moze to zasluga przeslania...
Q__
Moderator
#7 - Wysłana: 13 Wrz 2006 18:08:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Xalein

dla mnie druga po ST ulubiona saga jest Planeta Malp (stara saga)... nie ma tam bardzo duzo efektow specjalnych - a jednak bardzo mnie wciagnela. Moze to zasluga przeslania...

Pierwszy film był niewątpliwie świetny (choć z perspektywy lat archaiczny). Stanowi kamień milowy SF i... długo się go nie zapomina. Kolejne części, jak dla mnie były już tylko klasycznym "odcinaniem kuponów"...

Szkoda też, że Burton (który świetnie zadbał o to by w jego nowej wersji make up i gra aktorska były perfekcyjnie "małpie") nie zdecydował się na nakręcenie idealnie wiernego reamke'a oryginału, przez co wyszedł mu film b. efektowny, lecz mocno spłycony...
Xalein
Użytkownik
#8 - Wysłana: 13 Wrz 2006 18:12:18
Odpowiedz 
Dla mnie ksiazka i tak byla lepsza
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 13 Wrz 2006 18:19:45
Odpowiedz 
Q__

Andromeda wyrzucona poza Treka skarłowaciała i stała się serialem dość kuriozalnym

Dobry serial broni sie sam- nie musi zerowac na legendzie SF jaka w koncu jest ,,Star Trek", by utrzymac sie na ekranach. Solidna podstawa własna- pomysl, sposob realizacji- jest fundamentem na jakim powinna byc zbudowana kazda dobra histora- bez tych wszystkich rzeczy kozystanie ze znanej marki nic slabemu serialowi nie pomoze- bedzie on nadal kiepski, dodatkowo psujac opinie widowni na temat serii, ktorego jest czescia. Widac to na przykladzie sławetnego Entka...Na prawde chcial bys zobaczyc Herkulesa jako trekowego kapitana?

Oczywiście kolejną bzdurą było wyrzucenie TAS poza kanon

Nie wiem jak jest z tym serialem, nie ogladalem go ale znajac twoj stosunek do animacji jako takiej- taka twoja opinia w tej kwestii wcale mnie nie zaskakuje.

odrzucenie pomysłu na crossover z B5.

A tu inny crossover- tylko nieco chaotyczny:
http://www.youtube.com/watch?v=yGM6WChPj_k
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 13 Wrz 2006 18:21:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Xalein

Dla mnie ksiazka i tak byla lepsza

W ogóle Pierre Boulle to dobry, mocno zapomniany, autor SF Złotego Wieku (zresztą pisywał nie tylko SF). "Nowa Fantastyka" przypominała jego "Noc bez końca". a z dawnych lat pamiętam jakieś opowiadanie o robotach.
http://fr.wikipedia.org/wiki/Pierre_Boulle

Picard

Dobry serial broni sie sam- nie musi zerowac na legendzie SF jaka w koncu jest ,,Star Trek", by utrzymac sie na ekranach. Solidna podstawa własna- pomysl, sposob realizacji- jest fundamentem na jakim powinna byc zbudowana kazda dobra histora- bez tych wszystkich rzeczy kozystanie ze znanej marki nic slabemu serialowi nie pomoze- bedzie on nadal kiepski, dodatkowo psujac opinie widowni na temat serii, ktorego jest czescia. Widac to na przykladzie sławetnego Entka...Na prawde chcial bys zobaczyc Herkulesa jako trekowego kapitana?

Uważam, że został zmarnowany pomysł Roddenberry'ego, bo oczywiście wykonanie ANDzi, takie jakie znamy (i sławetny Hercules w roli głównej) to IMHO efekt, nie przyczyna wyrzucenia pomysłu na Andromedę przez Paramount...

A tu inny crossover- tylko nieco chaotyczny

Gdyby ST połączyli z nowym, nie starym, BSG chętnie bym obejrzał...
Picard
Użytkownik
#11 - Wysłana: 13 Wrz 2006 21:40:35
Odpowiedz 
Q__

, bo oczywiście wykonanie ANDzi, takie jakie znamy (i sławetny Hercules w roli głównej) to IMHO efekt, nie przyczyna wyrzucenia pomysłu na Andromedę przez Paramount...

Jesli ,,Andromeda" miala by wyglada tak jak wyglada a miala by miec w tytule slowa ,,Star Trek"- to ciesze sie szczeze, ze znalazla sie poza trekowym kanonem. Szczeze, mysle, ze dwa tak sabe seriale- Entek i Andzia- wliczone do trekowego kanonu zabily by najwieksze dzielo Roddenberry'ego. Nie wiem natomiast jak wyrzucenei AND z trekowego kanon mial negatwynie wplynac na ow serial? To, ze dzial by sie on w uniwersum ST nie uratowal by tej produkcji tak jak nie uczynilo z Entka wybitnego utworu, a osadzenie ,,Birds of pray" w swiecie Batmana nie sprawilo, ze serial ten byl lepszy nzi gdyby jego wypadki rozgrywaly sie gdziekolwiek indziej. To tak jakgdybys rozlatujaca sie syrenke zaopatrzyl w logo Ferrari- samochod nie stanie sie przez to lepsz...
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 13 Wrz 2006 22:29:17
Odpowiedz 
Picard

Jesli ,,Andromeda" miala by wyglada tak jak wyglada a miala by miec w tytule slowa ,,Star Trek"- to ciesze sie szczeze, ze znalazla sie poza trekowym kanonem. Szczeze, mysle, ze dwa tak sabe seriale- Entek i Andzia- wliczone do trekowego kanonu zabily by najwieksze dzielo Roddenberry'ego. Nie wiem natomiast jak wyrzucenei AND z trekowego kanon mial negatwynie wplynac na ow serial?

Chodzi mi o to, że od pomysłu Roddenberry'ego do gotowego serialu droga daleka. Przy innej realizacji inne były by: scenografia, kostiumy, obsada, poziom poszczególnych odcinków. W końcu w serialach jest coś takiego jak twórca świata , postaci i zasadniczej lini fabualrnej, oraz twórcy poszczególnych odcinków...
Picard
Użytkownik
#13 - Wysłana: 14 Wrz 2006 00:21:06
Odpowiedz 
Q__

Przy innej realizacji inne były by

Nie wiem jak ma sie to do słów ST w tytule Andzi? Nawet gdyby jej akcja rozgrywala sie w realiach wzmiankowanego uniwersu to od czasu takiego TNG do ery, w ktorej dzieje sie AND minelo tak wiele czasu, ze mundury zalog Floty jak i scenografie sila rzeczy ulec by musialy wielkim zmiana- nie majac wiele wspolnego z Trekiem jakiego znamy i kochamy chyba wszyscy... A co do poziomu poszczegolnych epizodow- Entek najlepszym przykladem, ze marka ST nie zapewnia powodzenia w tej kwesti. Nie bylo tez co tez liczyc na zbawienny wpyw G.R- poza ST nie udalo mu sie specjalnie wykreowac serialu, ktory mozna bylo by nazwac kultowym, a sama nazwa z ST w tytule tez nie pomogla by gdy pomysl byl tak radykalny- zniszczona Federacja?
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 14 Wrz 2006 00:38:11
Odpowiedz 
Picard

od czasu takiego TNG do ery, w ktorej dzieje sie AND minelo tak wiele czasu, ze mundury zalog Floty jak i scenografie sila rzeczy ulec by musialy wielkim zmiana- nie majac wiele wspolnego z Trekiem jakiego znamy i kochamy chyba wszyscy...

Dość radyklany "przeskok" w umundurowaniu i scenografii mamy też pomiędzy TOS, a TNG. I co z tego wynika? (A co do samej estetyki - IMHO jednak każdy inny specjalista od kostiumów wymyslił by lepsze niż te z AND.)

Entek najlepszym przykladem, ze marka ST nie zapewnia powodzenia w tej kwesti.

Skoro mamy kiepskiego ENTka, w czym gorsza jest ANDzia?

Nie bylo tez co tez liczyc na zbawienny wpyw G.R- poza ST nie udalo mu sie specjalnie wykreowac serialu, ktory mozna bylo by nazwac kultowym

Zauważ, zę zarówno "Ziemia - ostatnie starcie" jak i "Andromeda" powstały juz po jego śmierci bez przysłowiowego "panskiego oka, co konia tuczy"...

pomysl byl tak radykalny- zniszczona Federacja?

Zniszczona i odradzająca się - czyż to nie duch Treka?

ps. temat który tu poruszyłem to nie tylko nieszczęsna ANDromeda, co sądzisz o reszcie poruszonego przeze mnie tematu? (B5 choćby...)
Picard
Użytkownik
#15 - Wysłana: 14 Wrz 2006 01:02:18
Odpowiedz 
Q__

do samej estetyki - IMHO jednak każdy inny specjalista od kostiumów wymyslił by lepsze niż te z AND

Ale skad wniosek, ze skoro film osadzony byl by w realiach ST scenograf byl by inny niz ten zatrudniony przy realizowaniu Andzi?

Skoro mamy kiepskiego ENTka, w czym gorsza jest ANDzia?

No, wlasnie : jeden słaby serial- a niektorzy do te samej kategorii zaliczaja tez ,,Voyagera"- juz wystarczy. Serio, watpie by Trek przezyl by to gdyby jednoczesnie ,,Andromeda" i Entek znalazly sie w jego kanonie.

przysłowiowego "panskiego oka, co konia tuczy"...

To tez prawda, ale to tym bardziej umacnia moje argumenty- bez wsparcia G.R AND byla by tak samo nieudana- a nawet pod pewnymi wzgledami poniosla by wieksza porazke- z ST w jak i bez niego.

B5 choćby

Nie widzialem calego serialu wiec trudno mi sie wypowiadac, ale sam napisales ,ze jest bardzo podobny do DS9?
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 14 Wrz 2006 01:24:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Ale skad wniosek, ze skoro film osadzony byl by w realiach ST scenograf byl by inny niz ten zatrudniony przy realizowaniu Andzi?

Inna wytwórnia - inny scenograf.

Nie widzialem calego serialu wiec trudno mi sie wypowiadac, ale sam napisales ,ze jest bardzo podobny do DS9?

Tak. Tyle że to DS9 był naśladownictwem, nie na odwrót. Poza tym B5 pokazuje realistyczniejsze sceny w przestrzeni kosmicznej (w końcu skafandry) oraz narodziny tworu podobnego do Federacji (o niebo lepiej od ENTka). Zresztą "podobny" serial nie znaczy "identyczny", różnic też jest sporo...
Hazrall
Użytkownik
#17 - Wysłana: 14 Wrz 2006 07:55:50
Odpowiedz 
Inna wytwórnia - inny scenograf.
I dodatkowo andzia musiała by nawiązać choćby wyglądem jednostek i rasami do ST, a tak wszystko musiało być inne i wyszło jak jest
Picard
Użytkownik
#18 - Wysłana: 14 Wrz 2006 09:26:21
Odpowiedz 
Q__

oraz narodziny tworu podobnego do Federacji (o niebo lepiej od ENTka).

Nie wiem, nie widzialem tego serialu do samego konca trudno mi sie wiec wypowiadac na temat tego jak wygladalo tam powstanie Federacji.

Inna wytwórnia - inny scenograf

A jesli Parmount zatrudnil by tego samego pana, ktory robil znana nam wszsytkim i nie prez wszystkich lubiana Andzie? Cos moze jest w tym co piszesz na temat udzialu wzmiankowanej wytworni w produkcji AND- ale jak pisalem, dobry serial jest w stanie obronic sie sam bez podszywania sie pod znana marke, a aby w przypadku wiadomego dzielka uczynic je interesujacym nalezalo by wymienic cala tworzaca go ekpie.
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 14 Wrz 2006 10:56:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Hazrall

I dodatkowo andzia musiała by nawiązać choćby wyglądem jednostek i rasami do ST

Wyglądem jednostek - niekoniecznie, tyle wieków minęło. Rasami owszem.

wszystko musiało być inne i wyszło jak jest

Co tu dodać

Picard

trudno mi sie wiec wypowiadac na temat tego jak wygladalo tam powstanie Federacji.

Po pierwsze: nie było tam Federacji, a podobny twór. Po drugie: powstawanie tego tworu zaczyna się od samego poczatku - międzygatunkowe tarcia, intrygi, konflikty i (w końcu) porozumienie. Wrogowie z czasem stający się przyjaciółmi (i na odwrót). Bohaterowie odrzucają ksenofobię i uprzedzenia itd.itp.

A jesli Parmount zatrudnil by tego samego pana, ktory robil znana nam wszsytkim i nie prez wszystkich lubiana Andzie?

A to już gdybanie...

dobry serial jest w stanie obronic sie sam bez podszywania sie pod znana marke

AND ta marka się należała, ostatecznie wymyślił ją Roddenberry i to wymyślił jako Trek.
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 14 Wrz 2006 11:49:35
Odpowiedz 
Q__

Po pierwsze: nie było tam Federacji, a podobny twór

Nie pisze wszak o B5 lecz o entku- nie wiem jak powstala tam Federacja gdyz serialu tego nie ogladalem do konca a znane mi odcinki koncentruja sie na calkiem innej problematyce niz narodziny UFP.

to już gdybanie

Cały ten temat jest gdybaniem- nie obcym zreszta wielbiciela SF, ktorzy nieustannie przeciez zastanawiaja sie co by bylo gdyby...

AND ta marka się należała

Tylko wtedy gdyby byla dobrym serialem- slabych nam w kanonie nie trzeba...
atozz
Użytkownik
#21 - Wysłana: 14 Wrz 2006 13:24:55
Odpowiedz 
Andzia to nietypowy serial bo miała w miarę znośny sezon 1 i ostry zjazd w pozostałych. A zwykle jest odwrotnie - nawet pierwsze 2 sezony TNG niezbyt dają się oglądać i zwykle wszystkie serie sf tak mają że pierwsze sezony są bez sensu a potem coś tam się zaczyna z tego wyłaniać. Niestety w Andzi zmieniono writerów po pierwszym sezonie i wszystko co mogło się jeszcze ładnie rozwinąć w końcu się rozpadło.

Andzia jako Trek to słaby pomysł bo: jest to "przyszłość przyszłości" a to już mało do nas przemawia bo mało nas obchodzi. Co innego gdyby po odbudowaniu swojej federacji kpt. "Herkules" przyleciał na współczesną Ziemię żeby też przystąpiła do jego Commonwealth To by umieściło wszystko w zupełnie innej perspektywie. Coś takiego jak w 4 sezonie Lexxa gdzie świat typowo "gwiezdnowojenny" czyli osadzony w jakimś bezczasie i nieokreślonym miejscu nagle został umiejscowiony w miejscu i czasie i nabrał zupełnie nowego wymiaru.
Pah Wraith
Użytkownik
#22 - Wysłana: 14 Wrz 2006 14:34:59
Odpowiedz 
nawet pierwsze 2 sezony TNG niezbyt dają się oglądać

Jak dla mnie, pomimo słabej realizacji te odcinki są najlepsze... Może dlatego, że powiewa z nich silnie TOSem...
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 14 Wrz 2006 14:55:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

znane mi odcinki koncentruja sie na calkiem innej problematyce niz narodziny UFP.

To w ENTku była jakaś problematyka?

nie obcym zreszta wielbiciela SF, ktorzy nieustannie przeciez zastanawiaja sie co by bylo gdyby...

To fakt,

slabych nam w kanonie nie trzeba...

Gadasz jak Nietzscheanin

ps. wciąż nie wiem jak oceniasz B5, wolisz sie nad nieszcżesną ANDzią znęcać...

atozz

Andzia to nietypowy serial bo miała w miarę znośny sezon 1 i ostry zjazd w pozostałych.

Życie takie zna przypadki. SQ jest jeszcze lepszym przykładem b. ostrego zjazdu...

Niestety w Andzi zmieniono writerów po pierwszym sezonie i wszystko co mogło się jeszcze ładnie rozwinąć w końcu się rozpadło.

Czyli miałem rację w dyskusji z Picardem, że zmarnowali niezły pomysł Wielkiego Gene'a?

Andzia jako Trek to słaby pomysł bo: jest to "przyszłość przyszłości" a to już mało do nas przemawia bo mało nas obchodzi.

No nie, upadek Federacji, którą znamy i kochamy ma nas nie obchodzić?

Pah Wraith

Jak dla mnie, pomimo słabej realizacji te odcinki są najlepsze... Może dlatego, że powiewa z nich silnie TOSem...

Jak dla mnie, obok TMP, stanowią kwintesencję Treka.

ps. Panowie, jak Was czytam to dochodzę do wniosku, że z "niedoszłych" Treków Andzia była najciekawsza A gdzie Babylon 5? Gdzie spekulacje o Phase 2 oraz niedoszłym crossoverze z Vorlonami? Gdzie BSG?
atozz
Użytkownik
#24 - Wysłana: 14 Wrz 2006 15:08:45
Odpowiedz 
Niezupełnie się zgodzę, Andzia nie byłaby dobry trekiem. Takie coś można zrobić jako najwyżej jeden ep - ktoś przenosi się w jeszcze dalszą przyszłość i widzi że z federacji już nic nie zostało ale zasiewa nadzięję że się ja odbuduje. Wszystko co dzieje się dalej niż w 24 wieku już ma o wiele słabszą wymowę i odrywa się przechodząc w "bezczas" - a wtedy można już tylko zacząć bajanie jak w SW a nie w realistycznym ST.

Babylon 5 widziałem tylko niektóre epki w epoce jurajskiej czyli telewizyjnej, nadawane rano kiedy niewiele było na tym badziewiu widać a i niewiele słychać pomiędzy rykami lektora. W każdym razie fryzury chyba Centaurian zdecydowanie odrzuciły mnie od tego czegoś.

Co do phase 2 to wolę że powstało TMP zamiast niego. Twórcy nie byli jeszcze całkiem gotowi i seria szybko by zjechała i została skancelowana tak jak oryginał. Byli gotowi dopiero w TNG - i dobrze że go zrobili. Ale nawet w TNG możnaby spokojnie wybrać parę epów i zrobić z nich jeden super-sezon bo reszta to tylko zapchajdziury.

BSG niestety nie oglądam więc się nie wypowiem.
Pah Wraith
Użytkownik
#25 - Wysłana: 14 Wrz 2006 15:08:52
Odpowiedz 
Na temat Phase 2 nie ma co za dużo spekulować, bo większość konceptów zrealizowano w filmach kinowych z Kirkiem oraz w TNG.

o temat zahaczaliśmy przy okazji arcyciekawej debaty nad Akirą:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=3&topic=932&page=6#8
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 14 Wrz 2006 15:24:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
atozz

Wszystko co dzieje się dalej niż w 24 wieku już ma o wiele słabszą wymowę

Skąd takie założenie? W końcu TNG od TOSa sporo lat dzieli...

fryzury chyba Centaurian zdecydowanie odrzuciły mnie od tego czegoś.

W czym są gorsze od wyglądu Obcych w ST?

Ale nawet w TNG możnaby spokojnie wybrać parę epów i zrobić z nich jeden super-sezon bo reszta to tylko zapchajdziury.

No nie, dla mnie TNG to kwintesencja Treka.

Pah Wraith

o temat zahaczaliśmy przy okazji arcyciekawej debaty nad Akirą

Pamiętam i dyskusję (owszem, świetną) i ten nieszczęsny projekt statku do Phase 2:
atozz
Użytkownik
#27 - Wysłana: 14 Wrz 2006 19:19:35
Odpowiedz 
TNG był oczywiście bardzo udany, ale poziom miał nierówny jak na serial sci fi przystało Nie chcesz mnie chyba przekonać, że każdy odcinek Ci się podobał i ani jeden nie był nudny albo po prostu słaby.

Projekt trekolotniskowca który tutaj widzę to jeden z powodów dlaczego to dobrze że nie powstalo Phase 2 tylko filmy
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 14 Wrz 2006 19:36:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
atozz

Nie chcesz mnie chyba przekonać, że każdy odcinek Ci się podobał i ani jeden nie był nudny albo po prostu słaby.

Nie jestem fanatykiem. Ale akurat 2 pierwsze sezony TNG akceptuję bez zastrzeżeń...

Projekt trekolotniskowca

Wiem jedno - gdy okręt leci w warp, przesuwa sie przestrzeń wokól, nie on, ale na impulsowej wszystko by temu Entkowi z "zadka" wylatywało...

ps. skoro mówiliśmy o Chesley'u Bonestell'u... Jest on też twórcą scenografii do sporej liczby klasycznych filmów SF:

"Men Into Space"
http://en.wikipedia.org/wiki/Men_Into_Space
"Conquest of Space"
http://en.wikipedia.org/wiki/Conquest_of_Space
"Wojna światów" (wersja z roku 1953):
http://en.wikipedia.org/wiki/The_War_of_the_Worlds _%281953_film%29
"When Worlds Collide":
http://en.wikipedia.org/wiki/When_Worlds_Collide_% 28film%29
"Destination Moon" (wg. Heinleina):
http://en.wikipedia.org/wiki/Destination_Moon_%28f ilm%29
"Cat-Women of the Moon" (vel "Rocket to the Moon") coś dla Picard'a?
http://en.wikipedia.org/wiki/Cat-Women_of_the_Moon
Picard
Użytkownik
#29 - Wysłana: 14 Wrz 2006 20:01:17
Odpowiedz 
Pah Wraith

Na temat Phase 2 nie ma co za dużo spekulować, bo większość konceptów zrealizowano w filmach kinowych z Kirkiem oraz w TNG

Dlatego tez ciesze sie, ze faza ta nie doszla ostatecznie do skutku- gdyby bowiem sie to stalo okazac by sie moglo, ze wspomniane filmy kinowe oraz moj ulubiony TNG nie doszly by do skutku, a to byla by juz katastrofa.
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 14 Wrz 2006 20:20:33
Odpowiedz 
Picard

okazac by sie moglo, ze wspomniane filmy kinowe oraz moj ulubiony TNG nie doszly by do skutku, a to byla by juz katastrofa

Z drugiej strony jednak zamiast kilku filmów może byśmy otrzymali całe mnóstwo odcinków na poziomie TMP... Zaś TNG pewnie i tak by powstał, najwyżej bez postaci Rickera i Troi (wzorowanych na Deckerze i Ilii), a sam przyznasz, że nie te postacie przesądzały o sile naszego ulubionego Treka.

Gdybać można na różne sposoby...
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Niedoszły Trek;)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!