USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Nowa BattleStar Galactica
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  23  24  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#151 - Wysłana: 22 Lip 2008 19:40:31
Eviva

Jeśli Moorowi się uda, to i ja dorzucę się do ściepki na cigarety.

Cóż. Pozostaje nam tylko czekać na rezultaty. W każdym razie widac, że Moore usiłuje być twórcą uniwersalnym, śmiało wkraczającym na rózne pola tematyczne. I za to mu chwała.
Eviva
Użytkownik
#152 - Wysłana: 22 Lip 2008 20:11:53
Q__
Pozostaje nam tylko czekać na rezultaty. W każdym razie widac, że Moore usiłuje być twórcą uniwersalnym, śmiało wkraczającym na rózne pola tematyczne.

I śmiało docierającego tam, gdzie jeszcze nie był żaden scenarzysta.
Q__
Moderator
#153 - Wysłana: 25 Lip 2008 02:26:22
Dla odmiany tekst o "burakach" w nBSG:
http://www.filmweb.pl/topic/542508/%C5%9Amieszne+m otywy+w+BSG.html
(Ten ze Starbuck zatykającą kadłub myśliwca szmatą zapada w pamięć.)
Seybr
Użytkownik
#154 - Wysłana: 29 Lip 2008 11:50:45 - Edytowany przez: Seybr
Wady
2. Medycyna - ludzie nie pamiętają ziemi, założyli 12 kolonii wiec minęło ładnych parę lat... jednak wygląda na to, że medycyna została na poziomie takiej jaką znamy dziś, taka sama aparatura, brak lekarstwa na raka. No i nie wspominając o tym, że na całą flotę przypada chyba tylko jeden lekaż, a przynajmniej na całego Battlestar'a.

Przecież z tego co nam wiadomo, ludzie nie pochodzą z Ziemi, tylko z Cabulu.

Pomimo rozwinięcia techniki takiej jak FTL czyli napęd do skoków w przestrzeni słuchawki od telefonu admirała nie udało się zminiaturyzować.

Może i nowsze posiadały ;]. Fakt mnie to też raziło, ale przyzwyczaiłem się ;]. W dobie dzisiejszej elektroniki na statkach wojennych do tej pory używa się wielkich słuchawek. Pozostaje coś takiego, jak regres technologiczny ;].

Podobny zastój technologiczny spotkał dyktafony.

Dodam jeszcze, kamery magnetofony szpulowe... Gdzie nośniki cyfrowe ? Samochody typu Hummer, wódka o takiej samej nazwie ;]. Choć nie dziwie się, mieli inne nazwy wymyślać ;]. Z drugiej strony patrzymy na dzisiejsze zdobyczy techniki połączone z możliwością latania w przestrzeni kosmicznej. Widzimy super technologię skoku, której nie posiadamy, szybsze komputery. Jednak za razem........ szkoda słów.


Tak na prawdę te elementy nie są istotne, serial wiele na tym nie traci ale mógłby zyskać trochę smaczku.

Daje to klimacik i nawiązuje do starego BSG.

Ludzie dolecieli do tak zwanej Ziemi. Autorzy nic nie mówią, nie uchylili rąbka tajemnicy ;]. Co będzie dalej nie wiadomo ;]. Tak sobie myślę, moje opcje na temat Ziemi, oraz moje teorie hyhy.

Ziemia faktycznie jest 13 kolonią, zapomnianą. Ludzie rozwijali się i przypominali naszą kulturę, zdobycze techniki.
Jednak jak wiemy, ziemia jest napromieniowana.
Są dwie opcje, ludzie walczyli sami z sobą, lub walczyli przeciwko tosterom (inna wojna). Nasuwa kolejne pytanie. W jaki sposób znalazła się ta magiczna piątka Cylionów. Scena z Vayperem, który pokazuje namiary na Ziemię, moja jest iż namiary wskaże piątka. Faktycznie przy nim była zaledwie trójka. Jeden był na battleship. Jeden cylnion to wielka nie wiadoma. Prawdopodobnie jest im bóg, może Baltar ;]. Jeżeli ludzie z Ziemi walczyli z tosterami, to kto ją wywołał, dla czego nie znana 5 uciekła. Czemu nie pamiętali o tym. Jakie niosą przesłanie może ktoś mi udzieli odpowiedzi.

Jeżeli to nie jest ziemia, tylko planeta mit, odkryta. Może gdzieś tam jest inna Ziemia ? Może to jest odkryta kolonia zbuntowanych tosterów, którzy chcieli żyć pokojowo z ludźmi.
The_D
Użytkownik
#155 - Wysłana: 30 Lip 2008 00:00:45
Przecież z tego co nam wiadomo, ludzie nie pochodzą z Ziemi, tylko z Cabulu.

Adama potomkiem Bin-Ladena? To byłoby coś.
Dragon
Użytkownik
#156 - Wysłana: 30 Lip 2008 00:26:53
Mi zawsze się podobał motyw z współczesną bronią ręczną. Czy zrobienie kilku atrap albo choćby obudowanie kilku giwer było ponad siły producentów? Można przecież tak obudować prawdziwą giwerę aby zwykły widz się nie kapną, przykłady M-41 (Thomson)
Moritia (Ruger) Smartgun (Mg-42) Eb-11 (Sterling) a tak mamy motyw że Starbuck biega ze starymi czechosłowackimi Skorpionami (to były chyba Skorpiony, dawno serial widziałem)
Dragon
Użytkownik
#157 - Wysłana: 9 Sier 2008 08:09:04
Będzie film telewizyjny który powstanie z ostatnimi odcinkami, emisja za rok.

Czy chcesz wiedzieć więcej?
nBSG film
Doctor_Who
Użytkownik
#158 - Wysłana: 9 Sier 2008 13:13:05
Seybr

Przecież z tego co nam wiadomo, ludzie nie pochodzą z Ziemi, tylko z Cabulu.

Władcy Kobolu nie muszą być stricte bogami. Przeczytajcie o takim panu, który zwał się Euhemer.

Tak sobie myślałem kiedyś przy pierwszych sezonach, czy Kobolczycy (Zeus, Apollo, etc.) mogliby być nader wysoko rozwiniętą cywilizacją ludzką, która opanowała technologię dalekich podróży gwiezdnych. Ich mitologizacja mogła nastąpić potem. Przecież Kobolczycy opuszczając swój świat i udając się na rozproszenie w koloniach, stosowali technikę (napęd nadświetlny), nie boską magię. Sam fakt, że ludzie zapomnieli, gdzie Kobol leży, potwierdza to. Pamięć o prapoczątkach ludzkości obrosła w otoczkę mitów, legend, religii.

Nasuwa kolejne pytanie. W jaki sposób znalazła się ta magiczna piątka Cylionów. Scena z Vayperem, który pokazuje namiary na Ziemię, moja jest iż namiary wskaże piątka.

Co do zaś sprawdzających się przepowiedni i proroctw... Cywilizacja tak rozwinięta mogła równie dobrze opanować technologię umożliwiającą pewne zabawy czasem (i na przykład podglądanie przyszłości), która zanikła, lub nie była szeroko dostępna dla zwykłych obywateli, ograniczona do garstki wybranych. Wiedzieli co się stanie i wiedza ta przerodziła się z biegiem czasu w proroctwa.

Fakt mnie to też raziło, ale przyzwyczaiłem się ;]. W dobie dzisiejszej elektroniki na statkach wojennych do tej pory używa się wielkich słuchawek. Pozostaje coś takiego, jak regres technologiczny ;].


A ja sobie myślę, że te wszystkie anachronizmy (ziemskie słuchawki, krawaty, itp) są celowe, aby uczynić aluzję, raz do oryginalnej BSG, dwa do naszej ziemi i jej spraw.

Jeśli G.W.B. i cała ta republikańska dziatwa ogląda ten serial, to już sobie wyobrażam jak im sie piana z ust toczy. Bo nie dość, że scenariusz igra sobie z religią (w USA fanatyzm religijny jest równie powszechny jak w krajach arabskich), to jeszcze pokazują problem terroryzmu od drugiej strony (tej, którą Bush wolałby zachować tylko dla siebie), poruszają trudne problemy systemu sprawiedliwości i nieciekawej sytuacji w zakładach penitencjarnych (chyba tylko w krajach Ameryki łacińskiej bunty więźniów wybuchają częściej niż w USA). Pewnie mógłbym wymienić tego więcej ale mam słabą pamięć. Ogólnie serial mocno jedzie po amerykańskim systemie. Można to porównać do lat osiemdziesiątych w Polsce, kiedy to fantastyka była najlepszym sposobem krytykowania władzy bez ponoszenia konsekwencji, bo dla władzy liczyły się fakty a nie inteligenckie alegorie i symbole.
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 16 Sier 2008 19:04:43
Doctor_Who

Jeśli G.W.B. i cała ta republikańska dziatwa oglądaen serial, to już sobie wyobrażam jak im sie piana z ust toczy.

Cóż począć, że Bush chciałby byc jednoznacznie heroicznym Kirkiem, podczas gdy porównanie z Siskiem byłoby dlaań jeszcze komplementem, a co dopiero zestawienie z Adama czy Roslyn.

IMHO powinien być z takiego porównania raczej zadowolony.
Eviva
Użytkownik
#160 - Wysłana: 16 Sier 2008 19:20:29
Q__

Bush chyba raczej przypomina Ci Archera, nie?
Q__
Moderator
#161 - Wysłana: 16 Sier 2008 19:30:52
Eviva

Bush chyba raczej przypomina Ci Archera, nie?

I tak, i nie. Bush jest jednak mądrzejszy, a Archer poczciwszy...
Eviva
Użytkownik
#162 - Wysłana: 16 Sier 2008 19:32:52
Q__

O rany. Widzę, że gdy zacznę mówić o inteligencji Archera, to Ty spytasz, jak mogę rozprawiać o czymś, czego nie ma. Poza tym, czy Bush mądrzejszy? Cwańszy i bardziej podły, to na pewno, ale to ma niewiele wspólnego z inteligencja. Na ten temat mogłabym długo i namiętnie, ale to nie na tym topicu.
Q__
Moderator
#163 - Wysłana: 16 Sier 2008 19:37:51
Eviva

Poza tym, czy Bush mądrzejszy? Cwańszy i bardziej podły, to na pewno, ale to ma niewiele wspólnego z inteligencja.

Skuteczniejszy, po prostu.
Madame Picard
Moderator
#164 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:00:03 - Edytowany przez: Madame Picard
Zaczęłam wreszcie oglądać ten słynny serial (obejrzałam na razie 7 odcinków + pilot) i muszę przyznać, że odczucia mam raczej mieszane. Z pewnością jest to serial niegłupi i pozbawiony wyraźnie widocznych dziur w scenariuszu, co już jest niemałą zaletą. Widać również, że postaci są nakreślone pewną ręką. Nie wzbudzają one wprawdzie we mnie żywszej sympatii (poza kapitanem Apollo; jego akcja na promie z więźniami była znakomita), ale przynajmniej nie przypominają papierowych kukiełek. Dobre aktorstwo, fajna czołówka, ciekawy pomysł z pokazaniem na początku najbardziej emocjonujących scen odcinka. No i w sumie tyle. Rozumiem, że dla wielu z Was największą zaletą tego serialu jest jego realizm i paradokumentalny styl narracji. Serial jest konsekwentnie mroczny i depresyjny. Ja się jednak zastanawiam, czy rzeczywiście tego oczekuję od serialu SF. Rozumiem, że taka forma przekazu ma widza poruszyć czy nawet nim wstrząsnąć. Tymczasem tu i teraz na Ziemi dzieje się tyle nieszczęść, dlaczego mam się poruszać i wstrząsać losem jakichś zmyślonych kolonii ginących w walce z robotami?
Fakt, Trek jest przy BSG jak bajka o kucykach z krainy tęczy, ale to mi się chyba właśnie w nim podoba: optymizm zamiast mroku, metaforyczność zamiast dosłowności. W sumie BSG ma szanse trafić do sporego grona utworów, które doceniam, ale których nie lubię.

Mam jeszcze pytanie, bo nie do końca rozumiem pewną rzecz. Jak doszło do tego, że przez lata zawieszenia broni pomiędzy ludźmi a Cylonami ci drudzy się tak mega uzbroili, a ci pierwsi nagle obudzili się z ręką w nocniku? Żadnych podejrzeń; żadnego wywiadu sprawdzającego, co się dzieje po drugiej stronie; żadnego rozwoju technologicznego ze swej strony, nic...?
Q__
Moderator
#165 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:06:40
Eviva

O rany. Widzę, że gdy zacznę mówić o inteligencji Archera, to Ty spytasz, jak mogę rozprawiać o czymś, czego nie ma.

Na tle Hunta jeszcze i on znośny... :]]

Madame Picard

Tymczasem tu i teraz na Ziemi dzieje się tyle nieszczęść, dlaczego mam się poruszać i wstrząsać losem jakichś zmyślonych kolonii ginących w walce z robotami?

Też bym wolał gdyby zerwali z plotline starej BSG i powiązali świat serialu ściślej z naszym wtedy by to poruszało jeszcze bardziej. (Ale "33" to arcydzieło klimatu klaustrofobii i osaczenia. Howgh!)

Fakt, Trek jest przy BSG jak bajka o kucykach z krainy tęczy, ale to mi się chyba właśnie w nim podoba: optymizm zamiast mroku, metaforyczność zamiast dosłowności.

To DS9 Ty raczej nie polubisz.

Mam jeszcze pytanie, bo nie do końca rozumiem pewną rzecz. Jak doszło do tego, że przez lata zawieszenia broni pomiędzy ludźmi a Cylonami ci drudzy się tak mega uzbroili, a ci pierwsi nagle obudzili się z ręką w nocniku?

1. Cyloni jako Sztuczne IUnteligencje mogą być szybsi i bystrzejsi w myśleniu od ludzi.
2. Ludzkość świadomie trzymała się dość archaicznych technologii, bo te trudniej było zhackować Cylonom. Sam tytułowy BattleStar dobrym przykładem.
Eviva
Użytkownik
#166 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:19:16
Madame Picard
Fakt, Trek jest przy BSG jak bajka o kucykach z krainy tęczy, ale to mi się chyba właśnie w nim podoba: optymizm zamiast mroku, metaforyczność zamiast dosłowności.

Czyli że obie cenimy Trek za to samo. Ja jeszcze dodatkowo za uszy Spocka, ale ostatnio już nie tylko - zaczęłam doceniać i Worfa, i Datę, bo co do Wesleya, to juz pisałam i mało kto podziela moje zdanie.
Tak, lubię Trek - bo niewiele w nim mroku i pesymizmu, choć czasem wygląda z kątów. Po obejrzeniu kolejnych odcinków zwyczajnie chce się żyć - a po obejrzeniu czegoś takiego jak BSG człowiek ma ochotę papierowy sznurek wziąć i gwoździa poszukać.
Madame Picard
Moderator
#167 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:19:24 - Edytowany przez: Madame Picard
Q__

To DS9 Ty raczej nie polubisz
A czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że polubię DS9?

Eviva

Po obejrzeniu kolejnych odcinków zwyczajnie chce się żyć - a po obejrzeniu czegoś takiego jak BSG człowiek ma ochotę papierowy sznurek wziąć i gwoździa poszukać.

O to to . Dokładnie takie mam odczucia. Ja często Treka oglądałam na deser po ciężkim dniu. Oglądanie BSG na deser po ciężkim dniu może zafundować tylko koszmary senne.
Q__
Moderator
#168 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:23:21 - Edytowany przez: Q__
Eviva

Ja jeszcze dodatkowo za uszy Spocka

A Madame za klatę Kirka. Tuscie siebie warte.

Tak, lubię Trek - bo niewiele w nim mroku i pesymizmu, choć czasem wygląda z kątów. Po obejrzeniu kolejnych odcinków zwyczajnie chce się żyć - a po obejrzeniu czegoś takiego jak BSG człowiek ma ochotę papierowy sznurek wziąć i gwoździa poszukać.

Mimo to szkoda, że tak zarżnięto AND. Miała szansę być serialem o trekowym świetle na nowo rozjaśniającym mrok.

Madame Picard

A czy ja kiedykolwiek twierdziłam, że polubię DS9?

Ich Liebe Dich.
Eviva
Użytkownik
#169 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:24:27
Q__
Ich Leibe Dich

To akurat każdy wie od dawna. Czyż zresztą można jej nie kochać ?
Q__
Moderator
#170 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:28:43
Eviva, wypraszam sobie.
Eviva
Użytkownik
#171 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:31:04
Q__

Co takiego sobie wypraszasz? Nie mam nic zdrożnego na myśli. Wszyscy kochamy Madame Picard - za jej dowcip, inteligencję i stworzenie postaci pięknej Mony. A zresztą to Ty to napisałeś, nie ja.
Q__
Moderator
#172 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:34:06
Eviva

Co takiego sobie wypraszasz? Nie mam nic zdrożnego na myśli. Wszyscy kochamy Madame Picard - za jej dowcip, inteligencję i stworzenie postaci pięknej Mony.

No i za zorganiozowanie TrekSfery. Pokazała, że trudne bywa łatwe.

ps. i wracajmy do tematu nBSG...
Hazral
Użytkownik
#173 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:35:39
Zniszczenie Columbi okraszone piękna muzyką
Eviva
Użytkownik
#174 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:36:00
Q__

Wracajmy, wracajmy (ciężkie westchnienie)
Q__
Moderator
#175 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:39:11 - Edytowany przez: Q__
Hazral

Zniszczenie Columbi okraszone piękna muzyką

Zasmuciło mnie. Prawdziwa "Columbia" mi się przypomniała...
Hazral
Użytkownik
#176 - Wysłana: 25 Sier 2008 20:42:39 - Edytowany przez: Hazral
Zasmuciło mnie. Prawdziwa "Columbia" mi się przypomniała...
Tak, to była prawdziwa tragedia....

Tu mamy tą samą bitwe ale z orginalnym dzwiekiem: adama
Seybr
Użytkownik
#177 - Wysłana: 25 Sier 2008 22:39:58
Mam jeszcze pytanie, bo nie do końca rozumiem pewną rzecz. Jak doszło do tego, że przez lata zawieszenia broni pomiędzy ludźmi a Cylonami ci drudzy się tak mega uzbroili, a ci pierwsi nagle obudzili się z ręką w nocniku?

W dalszych sezonach jest to poniekąd wyjaśnione ;].
Madame Picard
Moderator
#178 - Wysłana: 1 Wrz 2008 11:38:09
Muszę z zadowoleniem przyznać, że im dłużej oglądam BSG, tym bardziej mi się podoba. Wreszcie na tym jednolicie ponurym tle pojawiły się jakieś małe promyczki rozświetlające mrok: a to tancy, a to Starbuck w sukience, a to Lee z gołą klatą, a to jakiś dowcip rzucony tu i ówdzie. Gdyby było tego zbyt wiele, może psułoby to klimat, ale tak to stanowi zdrowe odreagowanie po pierwszych odcinkach. Gdyby jeszcze ten religijny bełkot dobrnął w końcu do jakiejś konkluzji, to już w ogóle niewiele by mi trzeba było do szczęścia.
Muszę też podkreślić jeszcze jedną zaletę BSG: z pewnością nie jest to serial nudny. Nawet jeśli akcja nie rozwija się szaleńczo, to trzyma się kursu, nie ciągnie się jak glut i nie zbacza na "pieprzenie o niczym" ani na kontemplowanie rozdzierająco wstrząsającej miny bohatera przez cały odcinek (jak to bywało w innym dziele, do którego tak chętnie niektórzy BSG porównują ).
Q__
Moderator
#179 - Wysłana: 1 Wrz 2008 13:23:21
Madame Picard

Wiedziałem, że Ci się spodoba

(Z tym, że poziom serialu będzie oscylował.)
Pah Wraith
Użytkownik
#180 - Wysłana: 10 Wrz 2008 23:10:37 - Edytowany przez: Pah Wraith
Madame Picard
Fakt, Trek jest przy BSG jak bajka o kucykach z krainy tęczy, ale to mi się chyba właśnie w nim podoba: optymizm zamiast mroku, metaforyczność zamiast dosłowności. W sumie BSG ma szanse trafić do sporego grona utworów, które doceniam, ale których nie lubię.
Fakt, Trek jest przy BSG jak bajka o kucykach z krainy tęczy, ale to mi się chyba właśnie w nim podoba: optymizm zamiast mroku, metaforyczność zamiast dosłowności.



Muszę z zadowoleniem przyznać, że im dłużej oglądam BSG, tym bardziej mi się podoba.


BSG niesie ze sob dużo potężniejszy ładunek optymizmu niż cały Star Trek razem wzięty.

PS Polecam:
http://uncyclopedia.org/wiki/Battlestar_Galactica
 Strona:  ««  1  2  ...  4  5  6  7  8  ...  23  24  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Nowa BattleStar Galactica

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!