USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Terminator
 Strona:  ««  1  2  3  ...  30  31  32  33  34  35  36  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1021 - Wysłana: 1 Sier 2018 18:33:11
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
sarah-connor-i-no we-bohaterki

Cameron idzie w girl powera bardziej niż dotąd? Jeśli - swoim starym zwyczajem - stworzy udane postacie, czemu nie. Zastanawiam się tylko co to znaczy dla fabuły, SkyNet chce dopaść matki adiutantów Johna, czy jak?

Natomiast co do tego:

Najnowsza odsłona, którą tymczasowo nazywamy Terminator 6 ma być kontynuacją pierwszych dwóch części. Fabularnie zostaną zignorowane wydarzenia z kolejnych sequeli.

Jestem za. Raz, że tamte filmy zbyt udane nie były, dwa - trudno by twórca oryginału wiązał sobie ręce co gorszymi pomysłami epigonów. Acz tak szczerze mówiąc jakoś nie wierzę, że nadciągający film przywróci serii bazowy poziom.
Dreamweb
Użytkownik
#1022 - Wysłana: 1 Sier 2018 22:00:44
Odpowiedz 
Ja tylko liczę, skoro filmy po dwójce ignorują, że jakoś sensownie wyjaśnią, czemu Skynet powstał pomimo zniszczenia Cyberdyne... I wysilą się na jakąś mądrzejszą odpowiedź niż "bo tak", które usłyszeliśmy w trójce...
Q__
Moderator
#1023 - Wysłana: 2 Sier 2018 10:58:15
Odpowiedz 
Dreamweb

Kiedy - abstrahując od jakości niosącego ją filmu - odpowiedź, że taka jest - po prostu - dynamika ewolucji technologicznej (czyli, że tego nie da się w sumie powstrzymać, bez popadania w rozwiązania skrajne typu luddyzm) nie była taka głupia, i pozwalała raczej odnieść się do - pesymistycznie zinterpretowanej - rzeczywistości, niż wikłać się w komplikację wątków in universe.
Dreamweb
Użytkownik
#1024 - Wysłana: 2 Sier 2018 12:23:30
Odpowiedz 
Q__:
czyli, że tego nie da się w sumie powstrzymać

Rozumiem to, i ba, nawet sam chwaliłem ongiś T3 za to, że polemizuje z dwójkowym "no fate", sugerując, że może jednak nie wszystko kontrolujemy, że pewne rzeczy muszą się wydarzyć prędzej czy później.

Mimo to, brakowało mi takiego mocnego akcentu, takiego "Dzień Sądu nastąpił i tak, bo...".

Ja kiedyś wydumałem sobie taką scenę, która aż prosiła się o zawarcie w T3. W pewnym momencie mielibyśmy flashback do wydarzeń z dwójki, kiedy Terminator, John, Sarah i Miles są w budynku Cyberdyne, chcąc go zniszczyć. Nagle kamera pokazuje nam gdzieś w kącie jakiegoś gościa, chowającego się za biurkami - jakiegoś pracownika niskiego szczebla, który siedział po godzinach i zastało go całe to piekło, jakie bohaterowie rozpętali. Jest pokazywany tak, że nie widzimy jego twarzy (tudzież - pamiętacie jak policja użyła gazu i Connorowie musieli zakładać na przemian maskę - może wyciąga skądś podobną maskę i stąd nie widać, kim on jest). Widząc co się święci, postanawia się ewakuować, ale najpierw zabiera ze sobą jakąś jedną rzecz - może dysk twardy, a może plik papierów - z częścią informacji zdobytych przez Cyberdyne. Następnie wymyka się tylnym wyjściem z budynku. Być może wpadając w ręce policji, która pyta go, czy nic mu się nie stało itd.

Następnie mamy krótki montaż pokazujący, co się z nim działo dalej. Otóż okazuje się, że jest to Robert Brewster, ojciec Kate, który dzięki temu, że jest obecnie jedynym posiadaczem wiedzy o takiej technologii, robi oszałamiającą karierę w wojsku, aż zostaje generałem którego widzimy w T3. A dalej to już wiadomo, Skynet powstaje, owszem później niż oryginalnie, gdyż ocalałe informacje były niekompletne i potrzeba było więcej czasu, itd.

Oczywiście można wprowadzać wariacje na ten temat, np. że to nie Brewster tylko jakiś tam pracownik, który później sprzedaje te informacje wojsku, itd. itp. Grunt, że jakby się chciało wyjaśnić, to by się dało.
80sLoveUC
Użytkownik
#1025 - Wysłana: 2 Sier 2018 16:45:01 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Dreamweb:
Mimo to, brakowało mi takiego mocnego akcentu, takiego "Dzień Sądu nastąpił i tak, bo...".

Jak dla mnie to po prostu był inny Skynet. Założenia systemu opracowane były przez wojsko wcześniej, a wynalazek Milesa Dysona (procesor) znalazł zastosowanie w trakcie całego tworzenia. Po jego śmierci (zmianie czasu) zmienił się koncept, a nie nazwa systemu.

Także uważam, że Terminator 3 nie był tak zły. Ludzie głównie narzekają na ten film, bo Connor nie jest wielkim gościem latającym z giwerą i rozwalającym Terminatory :P

Zawsze mnie denerwował motyw "uzyskania świadomości" przez Skynet, zamiast tego wolę zimny program, który wykonuje po prostu swoje założenia ustalone przez ludzkość (przynajmniej tak mu się wydaje).
Seybr
Użytkownik
#1026 - Wysłana: 3 Sier 2018 08:37:54
Odpowiedz 
Ręce opadają na widok takiego opisu. Skopiowane z wp.pl. Artykuł o wieczornym kinie.

Kultowe dzieło z gatunku science fiction, które zapisało się złotymi zgłoskami w historii kina. Ten film po prostu trzeba znać. W roku 2029 ziemię opanowują gigantyczne super-komputery dążące do zagłady rodzaju ludzkiego. Wysyłają w przeszłość niezniszczalnego cyborga - Terminatora (Schwarzenegger), by zabił Sarę Connor (Linda Hamilton), kobietę, której nienarodzony jeszcze syn ma stać się jedyną nadzieją na przetrwanie ludzkości. Czy Sarah zdoła uchronić się przed grożącym jej niebezpieczeństwem, by ocalić życie swego syna?

Gigantyczne komputery ? Czyżby MechGodzilla ?
Dreamweb
Użytkownik
#1027 - Wysłana: 3 Sier 2018 08:54:16
Odpowiedz 
80sLoveUC:
Także uważam, że Terminator 3 nie był tak zły.

Miał parę głupich momentów, ale też ogólnie z błotem bym go nie mieszał. Za całokształt stawiam go na 3 miejscu po jedynce i dwójce (z których wciąż ciężko mi się zdecydować, którą wolę) i przed Genisysem oraz absolutnie najgorszym Salvation.

Seybr:
ziemię opanowują gigantyczne super-komputery

Właśnie sobie wyobraziłem te wielkie komputery z wielkimi monitorami chodzące po zgliszczach ulic i polujące na ludzi.
Q__
Moderator
#1028 - Wysłana: 3 Sier 2018 12:24:59 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
Zawsze mnie denerwował motyw "uzyskania świadomości" przez Skynet, zamiast tego wolę zimny program, który wykonuje po prostu swoje założenia ustalone przez ludzkość (przynajmniej tak mu się wydaje).

Przypomina się słynne, chwalone przez Lema, opowiadanie "The Evitable Conflict" Asimova (acz tam komputery realizując program "tylko" ludzi z zarządzania biznesem rugowały).
Jednak mnie pomysł uzyskania przez SkyNet świadomości nie przeszkadzał (razić dopiero mogły nieudolne próby tej świadomości ukazania). Tym bardziej, że wpasowywał się w klasyczne schematy - GOLEMa XIV czy - pierwszy raz opisanego przez Clarke'a w opowiadaniu "Dial F for Frankenstein" - tzw. Webmindu, w dodatku antycypując tezy Vinge'a o Osobliwości Technologicznej.

Seybr

Seybr:
ziemię opanowują gigantyczne super-komputery

W sumie patrząc na samą jedynkę (bez zwracania uwagi na to co przyniosła dwójka i zdekanonizoowane kontynuacje) użycie takiego zdania w streszczeniu nie wydaje się nieuprawnione. Pamiętasz słowa, którymi SkyNet jest tam opisywany?

"Defense network computers. New... powerful"

Dreamweb

Dreamweb:
Za całokształt stawiam go na 3 miejscu po jedynce i dwójce (z których wciąż ciężko mi się zdecydować, którą wolę) i przed Genisysem oraz absolutnie najgorszym Salvation.

Gdybym miał oceniać b. obiektywnie pewnie też bym go uznał za najlepszą z kinowych dokrętek, ale dla mnie jest równie niestrawny co pozostałe przez ten humor. Loken (talentu aktorskiego to ona nie ma) też dokłada swoje.

Dreamweb:
Właśnie sobie wyobraziłem te wielkie komputery z wielkimi monitorami chodzące po zgliszczach ulic i polujące na ludzi.

Seybr
Użytkownik
#1029 - Wysłana: 3 Sier 2018 13:03:34
Odpowiedz 
Dreamweb:
przed Genisysem oraz absolutnie najgorszym Salvation.

Bardziej cenię Salvation niż T3. Jak dla mnie numer jeden jest T2. W TS zmienił bym kilka rzeczy, szczególnie z przeszczepem. Albo uśmiercił bym Conora, albo całkowicie wykasował ten motyw. Aktor dobrze dobrany i nie taki menelowaty, piczowaty jak jak w T3. T-Gimbaza to jedna wielka porażka.


Dreamweb:
Właśnie sobie wyobraziłem te wielkie komputery z wielkimi monitorami chodzące po zgliszczach ulic i polujące na ludzi.

Monitory typu CRT hahah, żadne tam oledy, ledy haha.
Dreamweb
Użytkownik
#1030 - Wysłana: 3 Sier 2018 13:15:30
Odpowiedz 
Seybr:
nie taki menelowaty, piczowaty jak jak w T3

80sLoveUC:
Ludzie głównie narzekają na ten film, bo Connor nie jest wielkim gościem latającym z giwerą

No bo Connor w T3 to gość, który się załamał, wydarzenia z dwójki z biegiem lat wpłynęły na niego traumatycznie, poza tym cały czas bał się, że ten dzień sądu jednak nadejdzie, przez te nerwy został lekomanem, narkomanem itd. Do tego cały czas się ukrywa, w razie gdyby kolejny terminator polujący na niego jednak się pojawił. Nie może znaleźć normalnej pracy, założyć rodziny itd. Gdyby ktoś z nas w wieku 10 lat musiał zmierzyć się z morderczym zmiennokształtnym cyborgiem z ciekłego metalu i jeszcze dowiedział się że za parę lat może nastąpić apokalipsa, ciekawe czy zniósłby to tak lekko.

Seybr:
T-Gimbaza to jedna wielka porażka.

Wysokich lotów toto nie jest, ale podoba mi się początkowa scena w przyszłości, i jeszcze parę dobrych momentów ma.

Seybr:
Monitory typu CRT hahah

No oczywiście, w końcu takie istniały jak Cameron kręcił pierwszego Terminatora.
Seybr
Użytkownik
#1031 - Wysłana: 3 Sier 2018 20:18:09
Odpowiedz 
Dreamweb:
ciekawe czy zniósłby to tak lekko.

Panie ja za dziecka przeżyłem atak zombi, po latach została mi chęć to latania za nimi i tłuczenia czym się da.
Tak serio to masz dobre wytłumaczenie. Ale ja wolę tego Conora z T4.

Dreamweb:
Wysokich lotów toto nie jest, ale podoba mi się początkowa scena w przyszłości, i jeszcze parę dobrych momentów ma.

No ma, ale jako całość wychodzi słabo.
80sLoveUC
Użytkownik
#1032 - Wysłana: 4 Sier 2018 08:41:42 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Dla mnie najlepszą częścią Terminatora po jedynce i dwójce jest serial Kroniki Sary Connor (niestety przedwcześnie zakończony) :D. Dość sprawnie rozwija motyw istnienia Androidów przed uaktywnieniem się Skynetu i przede wszystkim miał czas, aby wszystko rozwinąć.

Jak dla mnie przyszłością marki Terminatora powinny być właśnie seriale, bo walka z maszynami w przyszłości to zbyt szeroki temat na 90 minut filmu. Dwie pierwsze filmy (a trzeci w sumie też nie był gorszy, bo optymalnie wykorzystał już sprawdzone motywy jak ucieczka i Schwarzeneggera jako tytułowego bohatera, robiąc jego na powrót zwykłą maszyną jak w jedynce, ale przeprogramowaną dla ludzi jak w dwójce) były tak dobre, bo dostaliśmy prequele skupiające na kilku postaciach, a nie całym, wielkim ruchu oporu, otwartym ratowaniu całego świata.

Salvation nie był jak dla mnie zadowalający między innymi dlatego, bo była to taka wyciągnięta z kontekstu mała historyjka o Connorze gdzieś w przyszłości. Nie wyjaśniał on przemiany w bohatera narkomana z trójki, a z drugiej strony nie przypomina on wizualnie przyszłości, którą dostaliśmy w jedynce. Nie tak robi się sequele.
Q__
Moderator
#1033 - Wysłana: 4 Sier 2018 10:55:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
Dla mnie najlepszą częścią Terminatora po jedynce i dwójce jest serial Kroniki Sary Connor

Aaa, to nie ulega wątpliwości, dlatego niedawno napisałem o "T3", że uważam go za:
Q__:
najlepszą z kinowych dokrętek

Kinowych.

80sLoveUC:
skupiające na kilku postaciach, a nie całym, wielkim ruchu oporu, otwartym ratowaniu całego świata.

W sumie to było ratowanie całego świata, tylko na zasadzie efektu motyla tzw..
Dreamweb
Użytkownik
#1034 - Wysłana: 4 Sier 2018 10:57:51
Odpowiedz 
80sLoveUC:
serial Kroniki Sary Connor

Owszem, nawet ja, który usłyszawszy po raz pierwszy o planach tego serialu uznał go za idiotyczny pomysł (nie trzeba daleko szukać, jest to w tym temacie), częściowo słowa te zmuszony jestem odszczekać. Dotyczy to zwłaszcza drugiego sezonu, bo pierwszy był dość kulawy. Natomiast w drugim serial nabrał charakteru i podobało mi się to, że częściej stawiał na interakcje między bohaterami, niż na akcję. Owszem, szkoda że zakończył się tak szybko, do tego cliffhangerem.

80sLoveUC:
trzeci w sumie też nie był gorszy

Jedna rzecz, za którą naprawdę mogę pochwalić trójkę, to to, że Terminator który teraz Johnowi pomaga jest tym samym, który go w przyszłości zabije (z perspektywy Terminatora już go zabił). To był naprawdę świetny pomysł który trochę "zamieszał" w dość sztampowych poza tym stosunkach między postaciami.

Q__:
Loken (talentu aktorskiego to ona nie ma)

Nie ma, ale czy nie było to naturalne kontynuowanie stylu z jedynki? Tam też Arnie przez cały film wydukał parę zdań z tym swoim akcentem. Jest w tym ciągłość - widać, że maszyny nie za bardzo umieją być ludzkie (chyba, że z tymi ludźmi dłużej przebywają i się od nich uczą).

80sLoveUC:
Salvation nie był jak dla mnie zadowalający między innymi dlatego, bo była to taka wyciągnięta z kontekstu mała historyjka

Dokładnie, po 3 filmach toczących się głównie w plus minus "teraźniejszości" (każdy w swojej) ludzie liczyli w końcu na ciekawe pokazanie tego, co też po tym dniu sądu się na Ziemi wyprawia. Niestety dostaliśmy jakąś bzdurną historyjkę o pół-człowieku pół-terminatorze (a skoro w jedynce Kyle mówi: The Terminator's an infiltration unit: part man, part machine, to znaczy że Marcus jest 3/4 man 1/4 machine czy jak? ). Poza tym całkowity brak spójności ze scenami przyszłości z poprzednich części. I jeszcze te bzdurne terminatory-motory, terminatory-giganty (ktoś może mi wytłumaczyć, jak takie coś może robić za ową infiltration unit? Jak można infiltrować cokolwiek wyglądając jak uciekinier z planu Transformers? Albo jak motocykl?).

80sLoveUC:
Nie tak robi się sequele.

Ten film był przepisem na to, jak się sequeli nie robi.
Seybr
Użytkownik
#1035 - Wysłana: 4 Sier 2018 10:58:52
Odpowiedz 
80sLoveUC:
Dość sprawnie rozwija motyw istnienia Androidów przed uaktywnieniem się Skynetu i przede wszystkim ma czas, aby wszystko rozwinąć.

Szkoda że skończył się jak skończył, nie jeden serial mimo że był dobry to upadł. Mi żal że nie będzie czwartego sezonu Colony.

80sLoveUC:
Nie wyjaśniał on przemiany w bohatera narkomana z trójki, a z drugiej strony nie przypomina on wizualnie przyszłości, którą dostaliśmy w jedynce. Nie tak robi się sequele.

Ja bym T3 z kanonu całkowicie wykasował. TS miał mieć kontynuację w postaci dwóch kinówek. Skończyło się jak skończyło.

Przyszłość wizualnie, wiesz mamy dwie inne epoki filmowe. Lata 80 i XXI wiek. Technologia filmowa poszła do przodu. Wiele rzeczy maskowano w latach 80. Technologia FX była jaka była. Bardziej realnie wygląda ruch oporu w TS, czy TG. Nie jakaś partyzantka, tylko w latami dobrze wyposażona armia.
Q__
Moderator
#1036 - Wysłana: 4 Sier 2018 11:05:55
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Nie ma, ale czy nie było to naturalne kontynuowanie stylu z jedynki?

Teoretycznie tak. Problem w tym, że Arnie i Robert Patrick mają dość charyzmy, by zagrać wszystko z jedną miną. Loken nie ma.
Dreamweb
Użytkownik
#1037 - Wysłana: 4 Sier 2018 22:29:07
Odpowiedz 
Seybr:
Ja bym T3 z kanonu całkowicie wykasował.

Pytanie czym jest kanon w tym wypadku. Według kanonu serialowego jest on wykasowany. Według Genisys też i według nadchodzącego filmu na 99% też.

Q__:
Loken nie ma.

A to prawda. Antagonistka nie jest mocną stroną tego filmu, zwłaszcza kontrastując ją z dwoma wielkimi poprzednikami, gdzie nie da się uniknąć porównań... Ale trochę też mam do niej sympatii - nie wstyd strącić tak wysoko wiszącą poprzeczkę...
Q__
Moderator
#1038 - Wysłana: 5 Sier 2018 00:08:30
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Ale trochę też mam do niej sympatii

Ja też, choćby za Mortal Kombat: Conquest. Niby Siro i - grana właśnie przez nią - Taja byli tam po nic, dwójka zbędnych sidekicków, ale oglądało się sympatycznie. Za to w militarno-mydlanej Pensacoli (jednej z prób zdyskontowania sukcesu JAG) strawić jej nie mogłem.
Dreamweb
Użytkownik
#1039 - Wysłana: 5 Sier 2018 19:53:24
Odpowiedz 
No i nie zapominajmy o jej występie w VOY

http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Malia
Q__
Moderator
#1040 - Wysłana: 5 Sier 2018 20:14:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

A wtedy nawet dała radę (i to do tego stopnia, iż nie skojarzyłem, że to ona.).
mozg_kl2
Użytkownik
#1041 - Wysłana: 6 Sier 2018 22:12:26
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#1042 - Wysłana: 7 Sier 2018 00:22:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
zaczyna sie od wygranych w strategie

Od Turka*, znaczy:
http://terminator.wikia.com/wiki/The_Turk


* Która to nazwa przywodzi czytelne historyczne skojarzenia:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1250&page=7#msg66167
Dreamweb
Użytkownik
#1043 - Wysłana: 7 Sier 2018 10:17:45
Odpowiedz 
Parę dobrych lat temu miałem w domu straszne spowolnienie internetu, zadzwoniłem na infolinię techniczną, tam mnie facet kierował na jakieś strony do sprawdzania prędkości łącza itd. W pewnym momencie byłem na stronce gdzie była mapa i jakieś sieci wyświetlone, i kazał mi kliknąć w Skynet. Jak się go pytam - "że jak, Skynet?" A on rutynowym głosem - widać że nie byłem pierwszą osobą której to tłumaczył - "tak proszę pana, tak jak w Terminatorze". Także uważajcie, Skynet działa!
Dreamweb
Użytkownik
#1044 - Wysłana: 16 Wrz 2018 23:32:26
Odpowiedz 
http://fandom.wikia.com/articles/terminator-6-migh t-succeed-where-other-sequels-have-failed

Taki artykuł, z którego moje wrażenie jest głównie takie - udział Camerona będzie faktycznie mniejszy, niż się sądzi. Sorry, ale o tym że Cameron udzielał im cennych rad, to mówili i twórcy Salvation, i Genisys też...
Q__
Moderator
#1045 - Wysłana: 16 Wrz 2018 23:44:22
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
udział Camerona będzie faktycznie mniejszy, niż się sądzi

Poniekąd się cieszę - mniejsze odium na niego spadnie.
Dreamweb
Użytkownik
#1046 - Wysłana: 17 Wrz 2018 09:58:45
Odpowiedz 
W ogóle ten cały artykuł o tym, że poprzednie sequele były słabe, ale ten na pewno będzie dobry, pachnie mi strasznie robotą na zamówienie studia. Choć może się mylę i autor naprawdę ma takie nadzieje na T6...
Q__
Moderator
#1047 - Wysłana: 17 Wrz 2018 11:39:16
Odpowiedz 
Dreamweb

Teoretycznie może być i tak, że autor przyjął zlecenie od studia, bo wierzy, że nowy sequel będzie lepszy (albo uwierzył w to w trakcie pisania tekstu na zamówienie).
Dreamweb
Użytkownik
#1048 - Wysłana: 18 Wrz 2018 09:18:13
Odpowiedz 
https://www.youtube.com/watch?v=UZNLKW9jy7o

Taki filmik, traktujący o tym, jak to Terminator 6 wygląda na kolejny "film feministyczny" w stylu Ghostbusters 2016 i Ocean's 8 (i pomimo fali krytyki, jaka na oba te filmy spadła).
Q__
Moderator
#1049 - Wysłana: 18 Wrz 2018 13:57:27 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Terminator 6 wygląda na kolejny "film feministyczny" w stylu Ghostbusters 2016 i Ocean's 8 (i pomimo fali krytyki, jaka na oba te filmy spadła).

Swoją drogą to ciekawe... Jak film fantastyczny z centralną postacią żeńską jest udany - to jest dobry po prostu (dwa pierwsze "Alieny" i "Terminatory" chociażby), ale jak się do niczego nie nadaje - to feministyczny.
Dreamweb
Użytkownik
#1050 - Wysłana: 18 Wrz 2018 16:40:42
Odpowiedz 
Tym razem chodzi o to, że kobiet jest zbyt wiele w głównych rolach - widać jedna Sarah była OK, ale teraz jak ma dwie pomocnice to już nie teges...
 Strona:  ««  1  2  3  ...  30  31  32  33  34  35  36  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Terminator

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!