USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Versusy
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#61 - Wysłana: 17 Lip 2007 23:10:10
Odpowiedz 
warlock24

oczywiście że McGyver

Też tak uważam... Zresztą Mac, to jedna z kultowych postaci nerdów obok Spocka i przykłąd rozumu pokonujacego wszystkie przeszkody...

(A nawiasem mówiąc ze swoim talentem bardzo by mi pasował do scenerii SF, np. na jednego z agentów Służby Kontaktu do cyklu o Kulturze I. Banksa...)
Picard
Użytkownik
#62 - Wysłana: 1 Sier 2007 18:36:12
Odpowiedz 
Cóż nigdy nie przepadałem za Supermanem- oto lista postaci, od ktorych mogl by oberwac- Chuck Norris wydaje sie byc najodpowiedniejszym przeciwnikem:
http://entertainment.howstuffworks.com/superman-vs 2.htm
http://entertainment.howstuffworks.com/superman-vs .htm
http://entertainment.howstuffworks.com/superman-vs 1.htm
Q__
Moderator
#63 - Wysłana: 1 Sier 2007 18:43:25 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Picard

Chuck Norris wydaje sie byc najodpowiedniejszym przeciwnikem

(Bo obaj są niezniszczalni, przy czym Chuck nie musi się bać kryptonitu.)

A tak serio: z tego co pamietam z kanonicznych danych: Superman najbardziej podatny jest na magię i ataki psychiczne... Jego siła to wyłacznie potęga fizyczna (+ siła woli).
Picard
Użytkownik
#64 - Wysłana: 2 Sier 2007 08:23:53
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#65 - Wysłana: 2 Sier 2007 14:05:02
Odpowiedz 
Picard

Kolejne zabawne starcie

Pojedynek cyborgów... (I jeszcze się okaze, ze Ziemia poradziłaby sobie bez powracającego w czasie Picarda).
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 4 Sier 2007 22:03:18
Odpowiedz 
Czytałem sobie (po raz wtóry) komentarze do artykułu o 40-leciu Treka i znalazłem tam versus zaproponowany przez niejakiego Ariesa, pozwolę sobie zacytować:

Worf vs. Luke Skywalker
Na kogo stawiacie w pojedynku?
Slovaak
Użytkownik
#67 - Wysłana: 4 Sier 2007 22:08:32
Odpowiedz 
Worf jest bez szans.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 5 Sier 2007 00:01:01
Odpowiedz 
Owszem: Worf zasadniczo jest bez szans, no chyba żeby Luke'owi w plecy z zaskoczenia strzelił...
Slovaak
Użytkownik
#69 - Wysłana: 5 Sier 2007 01:24:23
Odpowiedz 
Zaskoczyć Jedi? Niewykonalne.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#70 - Wysłana: 5 Sier 2007 01:30:27
Odpowiedz 
Slovaak
Zaskoczyć Jedi? Niewykonalne.

hmmm. Nie byłbym taki pewien. Wydanie i wykon rozkazu 66 w mojej opinii zaskoczył prawie wszystkich Jedi. I to nawet bardzo.
Slovaak
Użytkownik
#71 - Wysłana: 5 Sier 2007 01:34:14
Odpowiedz 
Raczej nie. Przynajmniej połowa Jedi zorientowała się że coś jest nie tak, choćby Ki-Adi-Mundi który zaczął walczyć...
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 5 Sier 2007 01:39:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Nie byłbym taki pewien. Wydanie i wykon rozkazu 66 w mojej opinii zaskoczył prawie wszystkich Jedi. I to nawet bardzo.

Otóż to... Ostatecznie gdyby nie element zaskoczenis to raczej by sobie byle klony z calą bandą Jedi nie poradziły...

ps. Ki-Adi-Mundi :
http://starwars.wikia.com/wiki/Ki-Adi_Mundi
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#73 - Wysłana: 5 Sier 2007 01:41:06
Odpowiedz 
Slovaak
Raczej nie. Przynajmniej połowa Jedi zorientowała się że coś jest nie tak, choćby Ki-Adi-Mundi który zaczął walczyć...

Połowa mówisz... Nie zmienia to faktu, że zaskoczenie Jedi jednak jest wykonalne.
Slovaak
Użytkownik
#74 - Wysłana: 5 Sier 2007 01:54:26
Odpowiedz 
Ale bez przesady:
- rozkaz 66 wydał Sith którego Jedi nie byli w stanie wykryć przez ponad 10 lat bo był tak poteżny
- Luke żyje w czasach kiedy równowaga mocy jest przywrócona.

Wiec Worf nie dałby rady go zaskoczyć.
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#75 - Wysłana: 5 Sier 2007 02:01:14
Odpowiedz 
Slovaak

Wiec Worf nie dałby rady go zaskoczyć.



Jezu napisałeś, że zaskoczneie Jedi jest niewykonalne. Okazało się , że jest - podałem "kanoniczny" przykłąd.

Nie udowodnisz, ze Worf nie dałby rady go zaskoczyć. tak samo jak ja nie udowodnię, ze Worf dałby radę go zaskoczyć.

PS. To nie Sith osobiście wykonywał rozkaz 66 tylko średnio rozgarnięte klony. Więc skoro klonom udało się zaskoczyć część Jedi myślę , że i Worf miałby szansę.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 5 Sier 2007 08:59:03
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Nie udowodnisz, ze Worf nie dałby rady go zaskoczyć. tak samo jak ja nie udowodnię, ze Worf dałby radę go zaskoczyć.

Widac niektórzy najbardziej lubią dyskusje w których nie da się do końca nic dowieść, dzięki czemu można się kłocić do woli...
Darklighter
Użytkownik
#77 - Wysłana: 5 Sier 2007 09:02:13
Odpowiedz 
Zaskoczyć Jedi? Niewykonalne.

To zależy, czy ten Jedi jest "bohaterem" postacią ważną dla historii. Jango Fett w bezpośrednim starciu zastrzelił jednego z Jedi na arenie i to bez prób zaskakiwania go. Owszem, w Jedi osłabła wtedy Moc, ale mimo wszystko...
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 5 Sier 2007 09:28:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

To zależy, czy ten Jedi jest "bohaterem" postacią ważną dla historii.

Czyli wychodzi na to, że (jak zwykle) wszystko zależy od sympatii scenarzystów... (Pozostaje też alternatywne wyjście, które Ty sam proponowałeś - wyszukanie danych obu bohaterów z podręczników do RPG, sprowadzenie ich do jakiegoś wspólnego mianownika - o ile się da - i wyliczenie, który ma większe szanse...
Darklighter
Użytkownik
#79 - Wysłana: 5 Sier 2007 09:31:43 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Czyli wychodzi na to, że (jak zwykle) wszystko zależy od sympatii scenarzystów...

Oczwiście. Jeden z lepszych przykładów. Obi Wan vs Droideka:
Ep.I - przy grodziach bez problemu blokował strzały jednego z nich. Ep. II - tutaj jeden z tych robotów przebił się spokojnie przez jego obronę.

o ile się da

Nie da się. Lepiej toczyć versusy w obrębie jednego świata - uniknie si tedy oskarżeń, że tu dało się za słabą/za mocną rozpiskę.
Q__
Moderator
#80 - Wysłana: 5 Sier 2007 09:36:09
Odpowiedz 
Darklighter

Oczwiście. Jeden z lepszych przykładów. Obi Wan vs Droideka:
Ep.I - przy grodziach bez problemu blokował strzały jednego z nich. Ep. II - tutaj jeden z tych robotów przebił się spokojnie przez jego obronę


Trek też zna sporo takich przykłądów - choćby zniszczenie Enterprise-D (który wcześniej z większych opresji wychodził cało). Czy fakt, że w DS9 dwa sezony toczono wojnę z Dominium, podczas gdy w TNG z Borg poradzono sobie znacznie szybciej (a Kolekrtw przecież potężniejszy)...

uniknię si tedy oskarżeń, że tu dało się za słabą/za mocną rozpiskę.

Hmm, liczyłem na obiektywizm tworzącego rozpiski...
Darklighter
Użytkownik
#81 - Wysłana: 5 Sier 2007 09:42:11 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Hmm, liczyłem na obiektywizm tworzącego rozpiski...

Powiedz mi jak zachować obiektywizm w przypadku, gdy twórcy serialu/filmu sami nie pamiętają (być może specjalnie) jak doładowali statki? Np. jak wytrzymały pancerz/osłony dać Voyowi, skoro wleciał sobie do czarnej dziury i nic?? Ale znów trzeba pamiętać, że innym razem od takiej dziury uciekał, gdy niszczyła ona sąsiednie statki - scena z nadajnikiem Hirogenów.
Q__
Moderator
#82 - Wysłana: 5 Sier 2007 09:48:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Powiedz mi jak zachować obiektywizm w przypadku, gdy twórcy serialu/filmu sami nie pamiętają (być może specjalnie) jak doładowali statki?

A, to fakt, że dane ekanowe często same sobie przecza, stąd zresztą moje przywiązanie do Manuali, te są przynajmniej niessprzeczne wewnętrznie (choc inna rzecz, że czasem sprzeczne z danymi z ekranu...).

Np. jak wytrzymały pancerz/osłony dać Voyowi, skoro wleciał sobie do czarnej dziury i nic?? Ale znów trzeba pamiętać, że innym razem od takiej dziury uciekał, gdy niszczyła ona sąsiednie statki - scena z nadajnikiem Hirogenów.

Jedno i drugie raczej niemożliwe, bo sprzeczne z definicją czarnej dziury i horyzontu zdarzeń... Ale cóż, widac w warp jest to możliwe (bo jeśli lecieli na impulsowej to należy uznać to za jakiś idiotyzm, za przeproszeniem)... (Zresztą to typowe "voyageryzmy" IMHO...)

BTW: i w ST, i w SW, i (o ile mnie pamięć nie myli) w B5 lata sie nie tylko z prędopściami znacznie przekraczającymi prędkość światła, ale i "na podświetlnej"... Jeśli tak, dlaczego, nawet w wyniku kumulowania sie tych przypadków, nie widzimy zauważalnej (choćby niewielkiej) różnicy w upływie czasu pomiędzy poruszajacymi sie z prędkościami relatywistycznymi bohaterami, a resztą Wszechswiata? Gdzie podziały sie efekty relatywistyczne?
Darnok
Użytkownik
#83 - Wysłana: 5 Sier 2007 17:03:24
Odpowiedz 
rozkaz 66 wydał Sith którego Jedi nie byli w stanie wykryć przez ponad 10 lat bo był tak poteżny
Nie zrobił tego nawet Yoda, który w walce na miecze przecież można powiezdieć, że wygrał. To trochę dziwne
w upływie czasu pomiędzy poruszajacymi sie z prędkościami relatywistycznymi bohaterami, a resztą Wszechswiata? Gdzie podziały sie efekty relatywistyczne?


Może pole je blokuje
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 5 Sier 2007 18:04:04
Odpowiedz 
Darnok

Może pole je blokuje

Wg. Ciebie pole warp otacza okręty i gdy lecą z podświetlną? A co z SW, tam warp nie mają?
Darklighter
Użytkownik
#85 - Wysłana: 5 Sier 2007 18:29:16 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
A to nie jest tak, że okręty w ST wychodzą z warp w miarę blisko planety? Kto by się chciał wlec np. 40 AU z "granic" układu z prędkością 0.25c?
Q__
Moderator
#86 - Wysłana: 5 Sier 2007 19:06:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

A to nie jest tak, że okręty w ST wychodzą z warp w miarę blisko planety? Kto by się chciał wlec np. 40 AU z "granic" układu z prędkością 0.25c?

Że wchodzą w miarę blisko to rzecz niewątpliwa, ale... czy aby na pewno zawsze widzimy je manewrujące tylko w warp? Przesunięcie czasowe nie powinno być więc zbyt wielkie, ale jako, ze się kumuluje, po kilku sezonach powinno być z lekka zauważalne...
Darklighter
Użytkownik
#87 - Wysłana: 6 Sier 2007 10:30:21
Odpowiedz 
Że wchodzą w miarę blisko to rzecz niewątpliwa, ale... czy aby na pewno zawsze widzimy je manewrujące tylko w warp? Przesunięcie czasowe nie powinno być więc zbyt wielkie, ale jako, ze się kumuluje, po kilku sezonach powinno być z lekka zauważalne...

Przy 0.25 dylatacja czasu jeszcze nie jest tak duża. Z drugiej strony nie ma mowy nawet o wielotygodniowych lub wielomiesięcznych (lub nawet kilku letnich) podróżach przez obszar Federacji. Po prostu przylatują i odlatują. Nikt tam jakoś czasu nie liczy.
Q__
Moderator
#88 - Wysłana: 6 Sier 2007 11:06:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Po prostu przylatują i odlatują. Nikt tam jakoś czasu nie liczy.

Tak, ale w TNG pojawił się taki np. McCoy czy Spock czyli upływ czasu w świecie poza statkiem też jest pokazany... Ale to jeszcze bardziej zarzut do B5, tam wiele na podświetlnej latają...
Darklighter
Użytkownik
#89 - Wysłana: 6 Sier 2007 11:12:00
Odpowiedz 
Tak, ale w TNG pojawił się taki np. McCoy czy Spock czyli upływ czasu w świecie poza statkiem też jest pokazany

Tak, ale nie jest to upływ w stylu "Dziennik kapitański. Po 3 miesiącach dotarliśmy do...".

Ale to jeszcze bardziej zarzut do B5, tam wiele na podświetlnej latają...

Widziałem co prawda tylko kilka odcinków, ale jakoś zawsze te wrota, czy punkt wyjścia znajdowały się w pobliżu miejsca docelowego. Anyway, może tam też nikt im czasu nie liczy.
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 6 Sier 2007 12:02:45
Odpowiedz 
Darklighter

Anyway, może tam też nikt im czasu nie liczy.

No nie wiem... Lecą se niektórzy bohaterowie w Kosmos z dłuższą misją a potem na stację wracają i nie widać różnicy w upływie czasu... A od jumpgate trzeba potem kawałek z relatywistyczną przelecieć...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  ...  13  14  15  16  17  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Versusy

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!