USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / H.P. Lovecraft i "Call of Cthulhu"
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#151 - Wysłana: 22 Lis 2016 21:28:28
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 22 Lis 2016 21:52:21
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
p re-painted-cthulhu-statue

No, w końcu komuś udało się przedstawić Cthulhu w nie-żałosny, fajny, sposób. (Choć - oczywiście - nadal nie jest straszny, ale lovecraftowskie stwory po prawdzie nigdy takie nie były*.)

* Z małymi wyjątkami.
MarcinK
Użytkownik
#153 - Wysłana: 23 Lis 2016 07:16:23 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__
A o tym wiedziałeś?
Ghatanothoa appeared in the Japanese TV series Ultraman Tiga under the name Gatanothor, as as an ancient evil that had defeated Ultraman Tiga and his fellow giants in ancient times and destroyed the civilization present on Earth at the time. In the finale, he attempts to do the same to the modern world, and Tiga challenges him and is again defeated, but is revived by humanity as Glitter Tiga, who kills Gatanothor with a powerful beam from his Color Timer. This version of Ghatanothoa bears some resemblance to a chimera of deep-sea life, including the chambered nautilus. Gatanothor also commands a race of lesser deities called the 'Zoiger', based on Lovecraft's Lloigor[citation needed]. After Gatanothor is defeated, the Zoiger seemingly migrate away, with only the stronger, 'Shibito' Zoiger remaining in the South Pacific. His anger is transferred to one of Tiga's former allies, Kamila, and her two followers, Hudra and Darramb, with Kamila being able to unlock a massive, demonic form called 'Demonzoa'.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ghatanothoa
http://ultra.wikia.com/wiki/Gatanothor



Q__
Moderator
#154 - Wysłana: 23 Lis 2016 13:22:06
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
A o tym wiedziałeś?

Dotąd nie. ba, nawet nie wiedziałem o takim Wielkim Przedwiecznym, bo opowiadanie z mniej znanych, tworzonych przez HPL-a we współpracy. Fajny wątek, a i sam stwór - w sumie - nieźle przedstawiony, acz - tradycyjnie - raczej dziwny (może trochę zabawny) niż straszny.
mozg_kl2
Użytkownik
#155 - Wysłana: 24 Lis 2016 19:49:34
Odpowiedz 
ostatnio czytałem że Cthullu jest w wolnej domenie co oznacza, że każdy może go wykorzystywać. Ktoś potwierdzi? Q?
MarcinK
Użytkownik
#156 - Wysłana: 24 Lis 2016 19:51:00
Odpowiedz 
mozg_kl2
planujesz jakiś film? służę poradą
Q__
Moderator
#157 - Wysłana: 24 Lis 2016 20:02:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Cthullu jest w wolnej domenie co oznacza, że każdy może go wykorzystywać

Hmmm... Wygląda to tak:
http://lovecraft.wikia.com/wiki/Copyright_status_o f_works_by_H._P._Lovecraft
(Swoją drogą ciekawe czy Gaiman płacił komuś tantiemy, gdy pisał "Studium w szmaragdzie" i "Ja, Cthulhu"*?)

* http://www.neilgaiman.com/p/Cool_Stuff/Short_Stori es/I_Cthulhu
mozg_kl2
Użytkownik
#158 - Wysłana: 24 Lis 2016 21:04:39
Odpowiedz 
MarcinK:
planujesz jakiś film?

mam taka sesyjkę na oku

https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/46/a8/fd/46a8fd5d9658c7f12bc696f6a4821d0f.jpg

MarcinK

poważnie mówiąc to z ciekawości pytam. Ostatnio często Cthullu jest bohaterem dodatkó do różnych gier planszowych.
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 8 Lip 2017 08:10:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pisałem kiedyś:
Q__:
Ciekaw jestem czy pojawiający się tam Malik Tous to Nyarl w kolejnym wydaniu

Z tego co widzę nie tylko mnie to nurtuje:
http://www.yog-sothoth.com/topic/14658-mongolia/?p =157980
Przy czym zdaje się przeważać wykładnia że owszem:
http://www.conanblog.com/2011/08/02/interviews-wit h-jason-momoa-rose-mcgowan-conan-on-cracked-green- screen-adventures/
http://www.rehtwogunraconteur.com/von-junzt-and-th e-black-book-part-five/

I tu przyjrzyjmy się sprawie jeszcze raz, z detalami... U Howarda MT występuje najpierw w ludzkiej/humanoidalnej postaci:

"Kiedy mój wzrok go napotkał, opanowało mnie gwałtowne drżenie i żołądek podjechał mi do gardła. Uderzyły mnie przede wszystkim jego oczy, skośne, żółte, którymi wpatrywał się w nas przenikliwie, bez mrugnięcia powieką. Potem powstał i złożył nam głęboki ukłon na wschodnią modłę i poznaliśmy, że przybył z Orientu. Kiedy teraz próbuję wskrzesić w myślach jego obraz, nie potrafię. Pamiętam tylko te przeszywające oczy i żółtą fantastyczną szatę.
Machinalnie odpowiedzieliśmy na jego ukłon, a on odezwał się cichym, opanowanym głosem:
— Panowie, proszę o wybaczenie! Pozwoliłem sobie zapalić świece. Może przystąpimy do obrzędów, związanych ze zgonem naszego wspólnego przyjaciela."


Co b. ładnie koresponduje z HPLowskim opowiadaniem "The Haunter of the Dark" ("Duch ciemności"), w którym czytamy:

"Czego ja się boję? Nie jest to przypadkiem wcielenie Nyarlathotepa, który w starożytnym i tajemniczym Khemie przybrał nawet postać człowieka?"

Kończy się zaś REHowe opowiadanko zdaniami:

"Spojrzałem i zastygłem w przerażeniu. Płomienie z zadziwiającą szybkością obejmowały całe domostwo i budowla gorzała na tle ciemnego nieba jak ogniste piekło. Nad tą całopalną ofiarą szybował ogromny cień na kształt monstrualnego nietoperza, a z jego szponów zwisało bezwładnie coś, co przypominało ciało człowieka. Nie przebrzmiał jeszcze nasz krzyk grozy, a nietoperz zniknął i nasze zdumione oczy widziały już tylko chwiejące się ściany i płonący dach, który po chwili runął w ogień z takim hukiem, że ziemia zdawała się drżeć w posadach."

I znów przypomina się wspomniany już utwór Lovecrafta, w którym Nyarl posiada "niewyraźne czarne skrzydła", i ogólnie wygląda jakoś nietoperzowato:


Mało tego - przywołany jest tam Roderick Usher z opowiadania Poego, którego dom zapadł się dość podobnie do siedziby Johna Grymlanna/Grimlana.

ps. Coś b. a propos Nyarlathotepa (a także... Beast Wars, popatrzcie na nazwisko autora):
https://ttop.rem.uz/Call%20Of%20Cthulhu/Campaign/C all%20of%20Cthulhu%20RPG%20%281920s%29%20-%20The%2 0Complete%20Masks%20of%20Nyarlathotep%20%282361%29 %20%5BLQ%5D.pdf
Q__
Moderator
#160 - Wysłana: 14 Lip 2017 14:23:55
Odpowiedz 
Wywiad z Maciejem Płazą, który z pisania o Lemie przerzucił się na tłumaczenie Lovecrafta:
http://www.hplovecraft.pl/2016/05/02/rozmowa-z-mac iejem-plaza/

Kluczowy (dla mnie) fragment:

Napisał Pan pracę doktorską o Lemie, którą w 2006 roku wydano jako O poznaniu w twórczości Stanisława Lema. Jak wyglądała Pańska droga od Lema do Lovecrafta? Pytanie wydaje mi się o tyle ciekawe, że Lem, jeśli dobrze pamiętam, wyrażał się niezbyt przychylnie o histeryczno-neurotycznych utworach Lovecrafta, mimo że, zdawałoby się, paradygmaty tej dwójki nie były aż tak rozbieżne.
Lem był osobowością potężną i wpływową intelektualnie, a przy tym impulsywną, czasem ferował wyroki na podstawie powierzchownej znajomości tematu, a potem (rzadko, bo nie lubił przyznawać się do błędów) je odwoływał. Przypuszczam, że przeczytał w jakiejś antologii jedno-dwa opowiadania Lovecrafta, może któryś z wczesnych przekładów w „Przekroju”, i to mu wystarczyło. Jego posłowie do Opowieści starego antykwariusza M.R. Jamesa jest przezabawne, bo dokładnie połowę tekstu stanowi – nie wiedzieć czemu – paszkwil na Lovecrafta, i to tak namiętny, jakby Lovecraft osobiście go czymś obraził. To bardzo dla Lema charakterystyczne.
Ma Pan rację, oni w wielu kwestiach, i to fundamentalnych, byli podobni: obaj konsekwentni ateiści i materialiści filozoficzni, obaj erudyci, obaj zafascynowani naukami ścisłymi, z gruntowną wiedzą na temat astronomii i kosmologii, obaj mizantropi z kiepską opinią o naszym gatunku, zwłaszcza o jego etyce. Nawet najogólniejsza struktura ich pisarstwa jest podobna: w tekstach nieliterackich bardziej optymistyczni, cieszący się z najnowszych odkryć naukowych, krytyczni, ale konstruktywni – w literackich melancholijni wizjonerzy odzierający ludzkość ze złudzeń własnej wielkości. Podobna jest ich metafizyka: z jednej strony deklarowana niewiara, z drugiej przekonanie o istnieniu nieprzeniknionej głębi świata, podszyty lękiem domysł, że może w ciemnych otchłaniach kosmosu są jakieś potężne inteligencje, które bawią się nami, inteligencje niby materialne, ale funkcjonujące na poziomie, który z naszej perspektywy jest już boski…
No i ma Pan tu chyba też odpowiedź na to, jak od Lema przeszedłem do Lovecrafta: chyba po prostu należę do tego samego filozoficznego klubu. Moje posłowie do Zgrozy w Dunwich jest wbrew pozorom dość osobiste. Po latach uznałem, że jednak warto by też napisać coś wprost od siebie, zrodził się z tego Skoruń i zrodzą pewnie następne książki, ale chciałbym też kiedyś jeszcze napisać o paru autorach, którzy są mi bliscy na wielu poziomach, właśnie tak jak Lovecraft i Lem, np. J.G. Ballard – kolejny świetny stylista, wybitnie inteligentny człowiek, wizjoner i bezlitosny mizantrop.
Q__
Moderator
#161 - Wysłana: 15 Lip 2017 14:47:28
Odpowiedz 
Nakręcone przez H. P. Lovecraft Historical Society* ekranizacje opowiadań Samotnika:

- "The Testimony of Randolph Carter" (1987)
http://www.youtube.com/watch?v=onTZXdbUers - tylko fragment

- "The Call of Cthulhu" w stylu niemych filmów z lat '30 (2005)
https://www.cda.pl/video/6141329f

- "The Whisperer in Darkness" - tu znów mamy stylizację na tanią SF lat '50-'60 (2011)
http://www.youtube.com/watch?v=fbIUj7Bq9yM

* http://en.wikipedia.org/wiki/H._P._Lovecraft_Histo rical_Society

Przy czym, jak widzę, nie tylko mnie przychodzi na myśl, że filmowy Noyes może być kolejnym avatarem Nyarlathotepa:
http://wilburwhateley.tumblr.com/whisperer
Q__
Moderator
#162 - Wysłana: 17 Lip 2017 12:02:44
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#163 - Wysłana: 12 Sier 2017 11:42:00 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / H.P. Lovecraft i "Call of Cthulhu"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!