USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Fantastyczna podróz" i inne "podróże mikrokosmiczne"...
 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#1 - Wysłana: 1 Sier 2006 16:11:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pod hasłem "śmiało docierać, gdzie żaden człowiek dotąd nie był" w SF bada sie zwykle Kosmos, a czasem głębiny mórz. Cyberpunk dodał do tego eksplorację wirtualnych przestrzeni. Jest jednak jeszcze jeden obszar w który śmiało wkraczają bohaterowie SF. Jest to mikroświat...

W klasycznym filmie "Fantastycza podróż" bohaterowie (w mało wiarygodny naukowo sposób) zostają zminiaturyzowani i wysłani do wnętrza ludzkiego ciała by oglądać takie np. trombocyty... I w b. nietypowy sposób przeprowadzić operację...

http://en.wikipedia.org/wiki/Fantastic_Voyage
Powtórzone to zostało (na komediowo) w filmie "Interkosmos" J. Dantego i S. Spielberga, który jako (dość) młode chłopię obejrzałem z entuzjazmem, lecz obecnie nie zamierzam do niego wracać:
http://en.wikipedia.org/wiki/Innerspace

Najwiarygodniejszą wizję tego typu wypraw przedstawiają chyba stare (i polskie!) "Podróże mikrokosmiczne profesora Rembowskiego", w których "wyprawy" do wnetrza kropli wody (nie ludzkiego organizmu) dokonywane są za pomocą urządzenia stanowiacego pierwowzór tzw. sondy wirtualnej (zresztą pojawia się tam też po raz pierwszy "cyberpunkowy" wątek realnego zagrożenia życia w wyniku wirtualnych zgrożeń...). A wszystko to w powieści z roku 1956! (Powieść ta zresztą była jedną z moich pierwszych samodzielnie "pochłoniętych" lektur i zaraziła mnie na całe życie zamiłowaniem do biologii.)
Q__
Moderator
#2 - Wysłana: 1 Sier 2006 16:25:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Zresztą w dziedzinie "miniaturyzacji" też byliśmy pierwsi - w verne'o-podobnej XIX wiecznej powieści "Docent Muchołapski" Erazma Majewskiego bohater tytułowy - entomolog po zażyciu hinduskiego serum odbywa wyprawę w świat owadów. Pomysł powtórzono w komedii "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki".
http://en.wikipedia.org/wiki/Honey_I_shrunk_the_ki ds

Co sądzicie o możliwościach pomniejszania ludzi i odbywania takich wypraw? (Pomijam wizję z powieści o Rembowskim, bo jej realizacja zdaje sie być kwestią niedługiego czasu.)

ps. wątek pomniejszania mamy i w ST (co prawda w TAS):
http://memory-alpha.org/en/wiki/The_Terratin_Incid ent
Alek Roj
Użytkownik
#3 - Wysłana: 2 Sier 2006 00:16:22 - Edytowany przez: Alek Roj
Odpowiedz 
No i jeszcze Jan Gunia, który w okresie - jak mi się zdaje - międzywojennym napisał powieść dla młodzieży "Cudowny świat przygód".
Jej bohaterowie również zmniejszają się, lecz przy pomocy środka farmakologicznego (taki "kingsajz a rebour"), działającego przez określony czas. Ponieważ działa on wyłącznie na organizmy żywe, w stanie "zmniejszenia" badacze posługują się specjalnie do tego celu zbudowanymi miniaturowymi pojazdami (łódź podwodna, samolot) i bronią. O ubraniach nic nie ma - fakt ich zmiejszania się razem z właścicielami zakrawa na "burak". Pierwszą wyprawę podejmują właśnie do świata drobnoustrojów (jedno z bohaterów omal nie zostaje pożarte przez pełzaka!); potem "nurkują" w stawie, odwiedzają mrowisko, ul itp.
Q__
Moderator
#4 - Wysłana: 2 Sier 2006 00:19:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Wciąż nie wiem co sądzicie o możliwościach technicznych miniaturyzacji...

Alek Roj

O ubraniach nic nie ma - fakt ich zmiejszania się razem z właścicielami zakrawa na "burak".

Zgadza się... (A książki nie znałem.)
Alek Roj
Użytkownik
#5 - Wysłana: 2 Sier 2006 00:39:22
Odpowiedz 
A propos "zmniejszania farmakologicznego": ten motyw występuje też - epizodycznie - w znanej fanom The Beatles komedii muzycznej "Help!" z muzyką i udziałem aktorskim całej kapeli. Ringo próbuje na chwilę zmniejszyć sobie palec, aby zdjąć zeń fatalny pierścień, ale zamiast niego "zastrzyk zmniejszający" dostaje Paul, który zostaje zminiaturyzowany w całości i przeżywa groźną przygodę na podłodze...
Q__
Moderator
#6 - Wysłana: 2 Sier 2006 01:05:12
Odpowiedz 
Alek Roj

A propos "zmniejszania farmakologicznego"

Było takie opowiadanie w antologii "Drugi próg życia". gdzie przypadkiem obudziwszy się w czasie podróży kosmicznej pasażer odkrywa utajniony proceder miniaturyzowania (z oszczędności) pogrążonych w anabiozie pasażerów przewożonych w Kosmosie. Było też stare amerykańskie opowiadanie "Wyspa karłów" Edmonda Hamiltona, w którym miniaturyzacja ludzi nie służyła żadnemu konkretnemu celowi, a była po prostu celem badań szalonego naukowca...

(Mimo wszystko bardziej wierzę w, i tak nieprawdopodobną, miniaturyzację a'la "Fantastyczna podróż" niż w tę farmakologiczną...)
Pah Wraith
Użytkownik
#7 - Wysłana: 2 Sier 2006 10:10:51
Odpowiedz 
Miniaturyzacja może być albo nie może technicznie wykonalna, wiem tylko, że nikt raczej nie przeżył by tej próby na tyle długo by o tym opowiedzieć. Czytałem onegdaj (chyba w Nowej Fantastyce) artykuł o krasnoludkach. Niestety fizjologia staje na drodze zmniejszaniu. Choćby oddychanie - przy zmniejszeniu ciała zmniejszyłyby się również pęcherzyki płucne i nie byłyby już w stanie pełnić swojej funkcji, bo cząsteczki tlenu stałyby się zbyt duże do przyswojenia. Pojawiłyby się też problemy z ciśnieniem krwi oraz układem nerwowym. Tak w kazdym razie sugerował autor tekstu...
Q__
Moderator
#8 - Wysłana: 2 Sier 2006 12:51:51 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

Miniaturyzacja może być albo nie może technicznie wykonalna, wiem tylko, że nikt raczej nie przeżył by tej próby na tyle długo by o tym opowiedzieć.

Cóż... U Asimova zmiejszono okręt podowdny więć pewnie zmniejszono i powietrze które ją wypełniało. Z tym, że było to cholernie naciągane od strony naukowej...

ps. :
http://filmymegavideo.pl/2011/06/19/Fantastyczna-P odroz-Fantastic-Voyage--1966.html
Pah Wraith
Użytkownik
#9 - Wysłana: 2 Sier 2006 15:11:44
Odpowiedz 
Pytałeś o możliwości techniczne w naszym świecie. Miniaturyzacji metodą tajemniczego promieniowania chyba wogóle nie zakładamy tutaj, nie? Poza tym, miniaturyzacja zakładałaby zmianę układu wiązań atomowych i samych skłądowych atomu...
Q__
Moderator
#10 - Wysłana: 2 Sier 2006 15:30:05
Odpowiedz 
Pah Wraith

Miniaturyzacji metodą tajemniczego promieniowania chyba wogóle nie zakładamy tutaj, nie?

Tam chodziło o jakby "skracanie" wymarów (nawet samych atomów) względem "reszty świata" (coś nawet dość podobnego do warp).

Poza tym, miniaturyzacja zakładałaby zmianę układu wiązań atomowych i samych skłądowych atomu...

Jeśli nie zastosujemy pomysłu Asimova owszem... On sugerował (wiem, cholernie to naciągane) zmniejszanie atomów i cząstek elementarnych... The United States and the Soviet Union have both developed technology that allows matter to be miniaturized using a process that shrinks individual atoms, but its value is limited because objects shrunk will return to normal size after a period of time - the smaller an object is made, the less time passes before it reverts.

A tu ciekawy link:
http://en.wikipedia.org/wiki/Resizing_%28in_fictio n%29
Pah Wraith
Użytkownik
#11 - Wysłana: 2 Sier 2006 15:42:38
Odpowiedz 
Obawiam sie, że do tego potrzeba jakichś cholernie dużych ilości energii (o ile to wogóle możliwe).
Q__
Moderator
#12 - Wysłana: 2 Sier 2006 15:50:01
Odpowiedz 
Pah Wraith

Obawiam sie, że do tego potrzeba jakichś cholernie dużych ilości energii (o ile to wogóle możliwe).

Przecież napisałem: cholernie to naciągane, a koncepcję nawałem i tak nieprawdopodobną...
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 7 Lip 2011 07:48:43
Odpowiedz 
Ciekawostka: zanim ST doczekał się TAS, była animowana "Fantastyczna podróż" (też Filmationu):
http://en.wikipedia.org/wiki/Fantastic_Voyage_%28T V_series%29
http://www.imdb.com/title/tt0062559/
Q__
Moderator
#14 - Wysłana: 30 Mar 2014 13:20:53
Odpowiedz 
Erui
Użytkownik
#15 - Wysłana: 29 Kwi 2014 10:55:34
Odpowiedz 
Jest taka książka Aleksandra Krugera:"Ekspedycja mikro". Całkiem fajna. Opisuje losy ekspedycji ludzi ze zminiaturyzowanej części świata do normalnego świata. Bohaterowie są wielkości mnie więcej naszej mrówki i dysponują całkiem zaawansowaną technologią. Polecam. Tyle że nie wiem czy jest jeszcze gdziekolwiek dostępna. W Polsce wyszła chyba tylko w roku 1979 w serii fantastyka-przygoda.
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 29 Kwi 2014 11:32:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Erui

Zacznę od tego, że cieszę się, iż zdecydowałeś się w końcu odezwać na forum .

Erui:
Polecam. Tyle że nie wiem czy jest jeszcze gdziekolwiek dostępna.

Jak kto nie ma skrupułów piracić to coś się znajdzie:
http://chomikuj.pl/Rafiks20/ebooki+SF/Kroger+Aleks ander+-+Ekspedycja+mikro,3658792875.pdf

ps. Skoro wspomniałem tu o Rembowskim i Muchołapskim... Solaris wznowiło - ok. rok temu - słynną dylogię Bohdana Korewickiego "Przez ocean czasu":
http://www.sedenko.pl/2013/02/20/okladki-przez-oce an-czasu/
http://katedra.nast.pl/ksiazka/12909/Archiwum-pols kiej-fantastyki-Korewicki-Bohdan-Przez-ocean-czasu -tom-1/
http://katedra.nast.pl/ksiazka/12910/Archiwum-pols kiej-fantastyki-Korewicki-Bohdan-Przez-ocean-czasu -tom-2/
Tematyka inna (chronomocja), popularyzatorska konwencja b. podobna.

Kiedy zaś o wznowieniach (i nie tylko wznowieniach) klasyki i Wydawnictwie Solaris mówimy... Zaczęli od cykli Skylark i Lensmen "Doc'a" Smitha:
http://www.sedenko.pl/2014/03/27/kosmiczne-western y/
Teraz szykują powieści Campbella (tego oryginalnego, nie Hemry'ego pod pseudonimem) i Schmitza (obaj mało u nas znani, a na Zachodzie cenieni, zwł. pierwszy) - zatytułowane odpowiednio: "Plazmoidy" i "Broń ostateczna":
http://www.sedenko.pl/2014/01/07/dziewiata-para-ga laktyki-gutenberga/
A już na horyzoncie widać wznowienie "Mgławicy Andromedy" i pierwsze wydanie jej kontynuacji (noszących tytuł "Godzina Byka" i "Serce Węża") Jefremowa:
http://www.sedenko.pl/2014/04/25/wielki-pierscien- iwana-jefremowa/
MarcinK
Użytkownik
#17 - Wysłana: 29 Kwi 2014 18:34:51
Odpowiedz 
Erui:
Ekspedycja mikro

Czytałem ją w podstawówce. W pamięć zapadła mi akcja gdy utknęli w martwej jaskółce.
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 18 Maj 2016 18:51:11
Odpowiedz 
Q__:
animowana "Fantastyczna podróż" (też Filmationu)

Fanowski trailer tejże zmontowany przez Curta Danhausera:
http://www.youtube.com/watch?v=0bRGqsDADWc
pirogronian
Użytkownik
#19 - Wysłana: 18 Maj 2016 22:01:55
Odpowiedz 
Jakiś czas temu oglądałem "Fantastyczną podróż" i uważam, że całkiem nieźle się prezentuje

Co zaś od technicznych możliwości takiego zabiegu - cóż, jestem bardzo sceptyczny. Co zmniejszamy? Objętość tkanek? Cząstki elementarne, tworzące ciało? To pierwsze zabiłoby z pewnością delikwenta, to drugie wymagałoby zapewne trwałej modyfikacji całego środowiska subkwantowego lub czasoprzestrzeni, które, jak jestem przekonany, determinują podstawowe właściwości materii. Byłby to wyczyn na miarę napędu warp, a może i trudniejszy, zważywszy potrzebną precyzję oraz interakcje zmniejszonej osoby z normalnym otoczeniem.
Q__
Moderator
#20 - Wysłana: 18 Maj 2016 22:47:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Co zmniejszamy? Objętość tkanek? Cząstki elementarne, tworzące ciało?

Oto jak - b. wykrętnie - rzecz tłumaczy asimovowska nowelizacja:

"— /.../ Widział pan powiększoną fotografię, panie Grant? Lub pomniejszoną do wymiarów mikrofilmu?
— Oczywiście.
— Wobec tego taki sam proces można zastosować do obiektów trójwymiarowych, nawet do człowieka. Jesteśmy pomniejszani nie jako formalne obiekty, ale jako obrazy, kierowane z zewnętrznego świata czasoprzestrzeni.
Grant uśmiechnął się.
— Teraz, mistrzu, rozumiem.
— Tak, ale pan nie chce teorii, prawda? To co fizycy odkryli dziesięć lat temu, to było wykorzystanie nadprzestrzeni, to znaczy przestrzeni o więcej niż trzech zwykłych wymiarach. Ta koncepcja jest nie do pojęcia. Matematycy nie mogą tego zrozumieć właściwie. Prawdziwy jest fakt, że da się to zrobić. Można zmniejszać obiekty ani nie eliminując atomów, ani ich nie ścieśniając. Redukując rozmiary atomów, redukujemy wszystko i masa zmniejsza się automatycznie. Kiedy chcemy, przywracamy poprzednie rozmiary.
— To, co pan mówi, brzmi sensownie — powiedział Grant. — Czy chce pan mnie przekonać, że rzeczywiście możemy zredukować człowieka do rozmiarów myszy?
— W zasadzie możemy zredukować człowieka do rozmiarów bakterii, wirusa, atomu. Teoretycznie nie istnieje granica miniaturyzacji. Możemy zmniejszyć armię wraz z całym wyposażeniem do rozmiarów, które pozwoliłyby ją umieścić w pudełku od zapałek. Potem moglibyśmy wysłać to pudełko, gdzie trzeba, i skierować armię do boju po przywróceniu jej pierwotnych rozmiarów. Pojmuje pan, jakie to ma znaczenie?
— I zgaduję, że tamta strona może zrobić to samo — odparł Grant.
— Jesteśmy pewni, że może… ale chodźmy, nasz czas jest ograniczony. Proszę za mną.
/.../
— Jeżeli mamy to my i oni, to neutralizujemy się wzajemnie — powiedział Grant.
— Tak — odrzekł Michaels — ale nikt z nas nie jest w tym bardzo dobry. Tu tkwi pewien haczyk.
— O?
— Przez dziesięć lat pracowaliśmy, aby rozszerzyć współczynnik wielkości, żeby osiągnąć większy stopień miniaturyzacji, a także powiększania. Po prostu sprawa odwrócenia nadpola. Niestety, jak się wydaje, w tym kierunku osiągnęliśmy już granice.
— Jakie one są?
— Nie bardzo korzystne. Interweniuje tu zasada nieoznaczoności. Rozciągłość miniaturyzacji pomnożona przez czas jej trwania, oczywiście przy użyciu odpowiednich jednostek, równa się wyrażeniu obejmującemu stałą Plancka. Jeżeli człowiek jest redukowany do połowy swych rozmiarów, można go w tym stanie utrzymać przez stulecia. Jeśli do rozmiarów myszy, może tak pozostać przez kilka dni. Natomiast jeżeli osiągnie rozmiary bakterii, tylko parę godzin. Po upływie tego czasu na nowo rośnie.
— Ale potem znów można go zminiaturyzować.
— Dopiero po pewnym czasie. Życzy pan sobie trochę matematycznej teorii?
— Nie. Pańskie słowo w zupełności mi wystarczy.
Podjechali do stóp ruchomych schodów. Michaels z cichym pomrukiem zsiadł ze skutera. Grant przeskoczył przez boczną ściankę. Oparł się o balustradę, kiedy schody majestatycznie ruszyły.
— Do czego doszedł Benes?
— Mówiono mi, że twierdzi, jakoby potrafił ominąć zasadę nieoznaczoności. Przypuszczalnie wie, jak utrzymać miniaturyzację na czas nieokreślony."


Asimov, "Fantastyczna podróż"

ps. Czyżby ten Benes wynalazł Kompensator Heisenberga?
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 21 Cze 2020 19:06:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Skoro już na rewatche tak mnie wzięło, sięgnąłem i po pilota wspominanej tu animowanej wersji Fantastycznej podróży, zatytułowanego "The Gathering of the Team". Nie ma co kryć, TAS z He-Manem znacznie lepiej tym samym panom wyszły, robiąc FV chyba się dopiero uczyli. Fabuła nie jest skomplikowana, ale i nie ma większego sensu. Ot, ponieważ na świecie zachodzą niesprecyzowane dziwne-i-tajemnicze zdarzenia (czy tylko ja widzę tu antycypację Fringe?), a pewien profesor opracował technologię miniaturyzacji, powstaje pomysł sformowania zespołu, który w pomniejszonej postaci będzie przenikał gdzie trzeba i badał wspomniane sytuacje. Dlatego - z pomocą komputerów - wyłoniony zostaje dream team, w którego skład wchodzą jednooki superagent w tradycji Bonda i Fury'ego, lekarka-astronautka b. przypominająca wymyśloną później Helenę Russell, generyczny hinduski mag (przypominający z kolei cokolwiek Doctora Strange'a) i dokooptowany w ostatniej chwili, w roli pilota i mechanika, genialny, choć niezgułowaty, asystent wspomnianego wynalazcy (to się nazywa dżampnąć sharka już na etapie castingu). Grupkę i pojazd, którego ma używać, trzeba przetestować, więc zostaje zorganizowana ćwiczebna wyprawa do wnętrza kropli wody, która skończy się - zwycięską, oczywiście - walką z, nie mającym biologicznego sensu ani realnego odpowiednika, mikroskopijnym "potworem morskim". Pierwszy i ostatni z w/w panów doznają przy tym uszczerbku na zdrowiu, lecz błyskawicznie wyzdrowieją za sprawą kunsztu pani doktor.
Zasadniczo nic tu nie trzyma się kupy, jak widać, ale - zbudowany głównie za sprawą, dość interesującej miejscami, warstwy wizualnej - klimat staroświeckiej SF pozwala obejrzeć tę bzdurkę, jako ciekawostkę.
Dreamweb
Użytkownik
#22 - Wysłana: 21 Cze 2020 21:09:11
Odpowiedz 
Q__:
XIX wiecznej powieści "Docent Muchołapski"

Po latach, ale... Nie Docent, a Doktór Muchołapski. Czytałem tę książkę i wciąż ją mam, wydanie bodaj z 1893 roku, z czasów zaboru rosyjskiego... Chyba najstarszy przedmiot wykonany ręką człowieka jaki w ogóle posiadam.
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 22 Cze 2020 09:43:23 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Docent, a Doktór Muchołapski.

Right. Dzięki za korektę.

Dreamweb:
wciąż ją mam, wydanie bodaj z 1893 roku, z czasów zaboru rosyjskiego...

Była w posiadaniu rodziny, czy sam upolowałeś w antykwariacie?

ps. Mowa o tym wydaniu?
https://polona.pl/item/doktor-mucholapski-fantasty czne-przygody-w-swiecie-owadow,ODc4NzIxNw/
 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Fantastyczna podróz" i inne "podróże mikrokosmiczne"...

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!