USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Ghostbusters
 Strona:  ««  1  2  3  ...  11  12  13  14  15  16  17 
Autor Wiadomość
Dreamweb
Użytkownik
#481 - Wysłana: 3 Lis 2018 11:52:32
Odpowiedz 
Owszem, a jeszcze mam wrażenie, że ten cały "Ghostbusters-Verse" ma też trochę na celu rozrzedzenie znaczenia owej damskiej ekipy i zmniejszenie wagi jej - w sumie - porażki. No bo wiecie, skoro tych pogromców jest tyle różnych wersji, to cóż znaczy jeden nieudany film w tę czy w tamtą?
Q__
Moderator
#482 - Wysłana: 3 Lis 2018 12:04:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Z drugiej strony... Watek multiversum wprowadzono już w 2015 (wtedy miała miejsce premiera "Get Real"), a więc dobre miesiące przed tym, zanim wiadomy film wszedł na ekrany. Znaczy: to chyba od początku było planowane... Tylko odrzucenie żeńskiej wersji GB przez publikę pokrzyżowało im cokolwiek plany... Cóż, może gdyby Reitman pojawił się w mediach i wygłosił słowo do narodu... znaczy... fandomu, opowiadając co zamierzają, hejtu byłoby mniej* (choć produkcja Feiga nie stałaby się od tego lepsza).

* Albo szedłby w innym kierunku, w ideę multiversum w pierwszym rzędzie waląc, nie w fakt reBootowania i - w wielu wypadkach - w płeć postaci. (Przez co nie zaistniałaby polityczna narracja o walce lewactwa z prawactwem, która tak dobrze na ego robi i panu reżyserowi i Picardopodobnym. Zamiast niej mielibyśmy "banalny" spór o technikalia.)
Dreamweb
Użytkownik
#483 - Wysłana: 3 Lis 2018 13:13:14
Odpowiedz 
Q__:
Watek multiversum wprowadzono już w 2015 (wtedy miała miejsce premiera "Get Real"), a więc dobre miesiące przed tym, zanim wiadomy film wszedł na ekrany.

Ale był już w produkcji. Może było tak, że zepchnięty przy nim (jak mówią) na margines Reitman przeczuwał podskórnie co się święci, więc zagadał z kim trzeba w IDW aby taki pierwszy crossover stworzyć - aby przygotować podwaliny pod późniejsze włączenie w to multiwersum i bohaterek z 2016 r.
Q__
Moderator
#484 - Wysłana: 3 Lis 2018 18:35:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Przy czym jednak warto zauważyć, że koncepcja multiversum była obecna w medialnym dyskursie jeszcze przed premierą GB 2016, i Feig sobie o niej radośnie z dziennikarzami dyskutował:
https://www.cinemablend.com/new/Could-Original-Reb oot-Ghostbusters-Teams-Eventually-Meet-Here-What-P aul-Feig-Says-127597.html
Więc możliwe jest również, że studio odsunęło Reitmana od pracy przy w/w filmie dając mu zarazem zadanie szukania pomysłu na ogarnięcie całości.

(Przez co tym bardziej mam wrażenie, że finansową klęskę wiadomej produkcji bardziej niż sprawy polityczne, kwestia reBootu, czy nawet jej jakość, spowodował brak sensownego PR-u, a konkretniej brak dobrej komunikacji z fanami, choćby nawet napastliwymi, czy seksistowsko nastawionymi*. No i brak w feigowym filmie, marvelowskiej w stylu, ponapisówki, otwarcie na ekranie ideę multiversum konstytuującej.)

* Przypuszczam, że była to miskalkulacja - ktoś uznał, że pozyskanie publiczności, którą może przyciągnąć atmosfera kontrowersji jest ważniejsze od niezniechęcenia miłośników oryginalnego składu. Ha! Może się nawet do pewnego stopnia wynikami Treków Abramsa, które zarobiły, choć część fandomu reagowała na nie alergicznie, zasugerował?
Dreamweb
Użytkownik
#485 - Wysłana: 3 Lis 2018 18:55:45
Odpowiedz 
Q__:
No i brak w feigowym filmie, marvelowskiej w stylu, ponapisówki, otwarcie na ekranie ideę multiversum konstytuującej

No była przecież. I kto się w niej "pojawił"? Zuul. Sługa Gozera. A z czego jest Gozer znany? A no z tego, że podróżuje między wymiarami. Innymi słowy, panie pogromczynie nie mają "swojego" Gozera. Gozer jest jeden i ten sam. No otwarcie na multiwersum jak nic.
A jeszcze jakby uwzględnić to o czym pisałem wcześniej:

Dreamweb:
z komiksu tego wynika, iż w pamiętnej scenie z oryginalnego filmu, gdzie pogromcy skrzyżowali strumienie by wysłać Gozera w diabły, na ten krótki moment mieli połączenie z różnymi wymiarami, przez te wrota które Gozer otworzył na dachu. I w tym momencie wysłali do tych innych światów pierwiastek swojej egzystencji, a właściwie - ideę "Ghostbustingu."

To otwiera pole do dość jasnej interpretacji - Gozer wykrył, że żeńska wersja pogromców zaczęła działalność w tym wymiarze, być może chce się z nimi rozprawić, by mu nie bruździły... Pojawienie się Zuula w tym kontekście nie jest przypadkowe.
Q__
Moderator
#486 - Wysłana: 3 Lis 2018 19:12:57 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
No była przecież.

No, była:
http://www.youtube.com/watch?v=zQ6CnPuAaKA
Ale odbierało się ją - przynajmniej jak było się mną - raczej przez pryzmat tego jak postrzega się finał "Batman Begins" w kontekście istnienia "TDK", czyli jako sugestię, że i tego przyjemniaczka zamierzają reBootować...*

* Więc i jako dodatkowy insult dla konserwatywnych fanów.

Dreamweb:
z komiksu tego wynika, iż w pamiętnej scenie z oryginalnego filmu, gdzie pogromcy skrzyżowali strumienie by wysłać Gozera w diabły, na ten krótki moment mieli połączenie z różnymi wymiarami

W sumie b. sprytny retcon - wpisali ideę multiversum w pomysł ghostbustingu niejako u zarania. Ciekawe czy - w świetle wyników filmu Feiga - kiedykolwiek przeniosą to na ekran?
Dreamweb
Użytkownik
#487 - Wysłana: 4 Lis 2018 10:12:53
Odpowiedz 
Q__:
czyli jako sugestię, że i tego przyjemniaczka zamierzają reBootować

Na pierwszy rzut oka tak by to mogło wyglądać. Ale po głębszym zastanowieniu się... Pamiętasz co mówił Ray do Gozera w oryginalnym filmie?

Gozer the Gozerian... good evening. As a duly designated representative of the City, County and State of New York, I order you to cease any and all supernatural activity and return forthwith to your place of origin or to the nearest convenient parallel dimension.

Patrząc na ten cytat, można po pierwsze dojść do wniosku, że to już oryginalny film stworzył multiversum, po drugie - może Gozer po porażce (dwóch - uwzględniając grę komputerową) w tamtym wymiarze, faktycznie zaczął "straszyć" w innym, jak go Ray poinstruował był? (notabene - Ray na strasznego egoistę wyszedł - "idź innym przeszkadzaj, bylebyś nas zostawił w spokoju").

I to wszystko wychodzi nie biorąc pod uwagę komiksów, bo jakby je uwzględnić, to ta scena po napisach GB 2016 jest wręcz pewniakiem otwarcia na multiwersum.

Z innej beki - filmowy Gozer zainspirowany był m.in. faktycznym wydarzeniem w Anglii, gdzie padało jego imię:

https://www.higgypop.com/news/gozer-enfield/
https://en.wikipedia.org/wiki/Enfield_Poltergeist
Q__
Moderator
#488 - Wysłana: 4 Lis 2018 13:32:14 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
I to wszystko wychodzi nie biorąc pod uwagę komiksów, bo jakby je uwzględnić, to ta scena po napisach GB 2016 jest wręcz pewniakiem otwarcia na multiwersum.

No to powtórzę jeszcze raz, że dziwię się, iż o tym nie trąbili w każdym wywiadzie (choćby z połową tej intensywności z jaką mówili o tym, że odważni są, bo wprowadzają kobiety)... Tym bardziej, że stanowiło to zarazem wymarzony przez wielu element sztafetowy... (Wątły, ale zawsze.)
Dreamweb
Użytkownik
#489 - Wysłana: 4 Lis 2018 20:05:07
Odpowiedz 
Może to dlatego, że ani Feig ani Reitman nie mieli doświadczeń w tym kierunku... Oni robili komedie, każdy inne, ale jednak... Jakby pracował tam jakiś spec od takich np. Avengersów, to już by odpowiednio tym pokierował i nagłośnił co trzeba...
Q__
Moderator
#490 - Wysłana: 4 Lis 2018 20:26:32
Odpowiedz 
Dreamweb

Oni mają prawo nie rozumieć w/w spraw... Pytanie za co brał pensje dział public relations Columbii?
Dreamweb
Użytkownik
#491 - Wysłana: 4 Lis 2018 21:52:48
Odpowiedz 
Za promowanie Girl Power?
Q__
Moderator
#492 - Wysłana: 4 Lis 2018 22:02:55 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
No to nie zasłużyli na zapłatę... Zaszkodzili idei Girl Powera jak mało kto.
Dreamweb
Użytkownik
#493 - Wysłana: 4 Lis 2018 22:52:52
Odpowiedz 
Ano prawda... A przecież robiąc dokładnie ten sam film, można było go reklamować jako coś w stylu Star Trek 2009. Że reboot ale jednak z poszanowaniem dla tego, co było. Niezależnie od jakości samego filmu, tego tu zabrakło...
Q__
Moderator
#494 - Wysłana: 4 Lis 2018 23:03:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Ano... I tak oto doszliśmy do sytuacja, w której Treki Abramsa okazały się nagle - na tle masywnego restartowania kanonu w SW i ostro nadpisującego (minimum w warstwie wizualnej) DSC - jednym z lepszych (jeśli nie sztandarowym) symbolem szacunku dla materiału źródłowego. Ot, paradoks...*

* Przy czym nie do końca mnie to dziwi, jak mam być szczery...**

** W końcu ktoś, kto wprowadził kultowego kapitana Robau, statki, które potem błyszczały u Petersa, i dość popularne na konwentach mundury, musiał jednak choć trochę czuć Treka...
Dreamweb
Użytkownik
#495 - Wysłana: 5 Lis 2018 09:12:11
Odpowiedz 
Q__:
Ot, paradoks...

Owszem, bo założenia ST 2009 - o ile przyjmiemy, że reboot był konieczny, moim zdaniem nie był, ale to inna sprawa - były w porządku: szanujemy przeszłość, mamy Nimoya który to wszystko w całość spina... Te podstawy trzymały się kupy, gorzej tylko z wykonaniem filmu, blockbusterowo-popcornowym... Natomiast owszem, ten specyficzny typ resetowania historii w jedenastce wyróżnia się na tle dzisiejszych kolejnych rebootów i remaków, robionych "bo tak".
Q__
Moderator
#496 - Wysłana: 5 Lis 2018 14:38:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
gorzej tylko z wykonaniem filmu, blockbusterowo-popcornowym...

Przy czym problemy z tym wykonaniem sprowadzają się zasadniczo do trzech rzeczy - zbyt szybkiego tempa (wiele scen z "jedenastki" i "dwunastki" gdy je puścić w zwolnionym tempie zyskuje na urodzie i Trekowości), nietrafionej estetyki mostka i maszynowni (oraz gondol) neoEnt (tudzież Narady i Jellyfisha), i sposobu prowadzenia narracji (tam w sumie u podstaw były ciekawe - i nawet nieźle zakorzenione w dziedzictwie ST - historie z interesującą tematyką*, natomiast opowiadano je w bardzo płytki, niekoherentny, miejscami ostro naciągany, i nastawiony na efekciarstwo sposób).

* W wypadku ST XI uwypukla to dość ładnie poniższy fan-trailer (a konkretnie jego pierwsza część):
http://www.youtube.com/watch?v=Ty44g77OhnE
Dreamweb
Użytkownik
#497 - Wysłana: 6 Lis 2018 09:01:32
Odpowiedz 
Tak sobie myślę, że Ghostbusters (podobnie jak Star Trek) są tu na tyle w "wygodnej" sytuacji, że w takiej historii, z założenia pełnej elementów fantastycznych, dużo naturalniej wychodzi wprowadzenie wątku różnych rzeczywistości i podróży między nimi (skoro, jak cytowałem wyżej, pojęcie wymiarów równoległych pojawiło się już w oryginalnym filmie). A to sprzyja wszelakim "rebootom, ale nie do końca".

No bo przecież trudno sobie wyobrazić, że ten sam schemat stosujemy nagle do np. rebootu The A Team. Tak, ten zespół żołnierzy renegatów, którzy walczą za pomocą karabinów i granatów, to alternatywna wersja podobnego zespołu żołnierzy z równoległej linii czasowej. Niedługo zrobimy crossover, gdzie dzięki portalowi między światami oba zespoły się spotkają i zawalczą ręka w rękę. Nie brzmi zbyt przekonująco prawda? To już prędzej widziałbym to w RoboCopie, który co prawda podróży w czasie/między wymiarami nie stosował, ale w jego stylistyce s-f dużo bardziej gładko dałoby się to przełknąć w razie czego...

Zresztą, skoro Ghostbusters komiksowi tak się ostatnio rozhulali z podróżami międzywymiarowymi, do tego wyraźnie inspirowanymi innymi elementami popkultury, to mam pomysł dla IDW - mogę im go sprzedać za symboliczne parę tysięcy $. Otóż niech w następnej przygodzie Egon i spółka odwiedzą ichni odpowiednik mirror universe, natrafią na swoje "złe" wersje, w Nowym Jorku rządzonym przez burmistrza - dyktatora, który awansował na to stanowisko mordując poprzednika, itd.
Q__
Moderator
#498 - Wysłana: 8 Lis 2018 09:31:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
No bo przecież trudno sobie wyobrazić, że ten sam schemat stosujemy nagle do np. rebootu The A Team.

Prawda, niby to też jest pogranicze superbohaterszczyzny*, nawet Marvel ich przygody wydawał*, ale jednak większego stężenia realizmu człowiek by oczekiwał, chociaż teraz, gdy przejęło tę markę IDW (a IDW... - jak pisaliśmy) nie zdziwi mnie i taki wątek...

* https://comicvine.gamespot.com/the-a-team/4060-506 12/

** http://en.wikipedia.org/wiki/The_A-Team_(comics)

Dreamweb:
burmistrza - dyktatora, który awansował na to stanowisko mordując poprzednika

Wymarzona rola dla Pecka (Waltera, nie Templetona).

Tymczasem jednak nabyłem i przeczytałem, a raczej przekartkowałem, na bardziej skupioną lekturę zabrakło mi cierpliwości, dotychczasowe zeszyty Ghostbusters "Crossing Over". Mówiąc w skrócie: styl graficzny jest męczący; masz rację, że:
Dreamweb:
Dan Schoening rysuje potwornie kreskówkowo.

z tym, że to jest coś więcej niż tylko kreskówkowość, to jest nawiązanie (zwróć uwagę na identyczny sposób stosowania kontrastu światło-cień) do estetyki przeładowanego neonowymi, kolorowymi, duszkami niedawnego filmu (w animacji takie rzeczy pojawiały się tylko w czołówce, więc dało się je znieść). Ponadto - w paru pierwszych zeszytach fabuła rozwija się gdzieś w tle, na pierwszym planie szaleje pokazana w irytująco przegięty sposób Holtzmann (na ekranie miała tak przeszarżowanych momentów raptem kilka, tu jest to norma). Potem jest jeszcze gorzej - solowe występy Jillian zastępuje męczące przeładowanie postaciami, z których żadna nie przykuwa szczególnej uwagi (skakanie między zespołami i odmiennie narysowanymi - do tego stopnia, że pokazani obok siebie wyglądają nienaturalnie - bohaterami, nie daje okazji by się wczuć w ich przygody*) i - jako się rzekło - duchami. Miejscami śmieszne, acz niekoniecznie w sposób intencjonalny (ilu Slimerów na raz można pokazać?), choć scenka ze Śmiercią-Gandalfem ubawiła mnie szczerze, i tym razem w zgodzie z intencjami twórców. (Jeśli miałbym coś pochwalić poza nią, to chyba tylko przeprofilowanie w/w Pecka, z antagonisty na sojusznika. Zawsze jakiś powiew świeżości.)
Przy czym największym paradoksem jest, że komiks, którego głównym celem jest bezbolesne inkorporowanie GB 2016 do kanonu, zwiększenie stopnia akceptacji feigowego dzieła przez fandom, nastawia negatywniej do tej produkcji, bo przypomina - w stopniu spotęgowanym - jej wady, i rodzi obawę, że będą one stanowić nowe znaki firmowe całej franczyzy.

* Acz przyznać trzeba, że twórcy odrobili lekcję z przeszłości marki: znają kreskówki, gry, stare komiksy...

Aha: potencjalnie interesujący, acz jakby z zupełnie innej bajki, są Ghostbuster-robot (jego korzenie sięgają Real...):
https://ghostbusters.fandom.com/wiki/Robo-Buster/A nimated
I ten golem przypominający marvelowskiego Thinga i mignolowego homunkulusa Rogera zarazem:
https://ghostbusters.fandom.com/wiki/Mike_the_Gole m
Ciekawa mogłaby też być odpowiedź na pytanie o świat, z którego pochodzi pikselowa wersja GB - jego fizykę i tak dalej (gdyby, rzecz jasna, komuś się chciało rozwijać serio to, co jest oczywistym żartem). EDIT: jak czytam GB Wiki, to widzę, że background całkiem oryginalny im dopisano:
https://ghostbusters.fandom.com/wiki/Ghostbusters_ of_Dimension_35-N
Dreamweb
Użytkownik
#499 - Wysłana: 12 Lis 2018 15:21:55
Odpowiedz 
Pamiętacie jak pisałem, że:

Dreamweb:
okazuje się, że film Ghosbusters 2016 jest szalenie popularny wśród lesbijek właśnie. W sumie to nie zdziwię się, jak za parę lat wręcz nabierze w tym środowisku statusu pewnej kultowości

Wychodzi na to, że wszystko w tym kierunku zmierza... Co więcej, tak jak my mamy swoje Kirk/Spock i ich pochodne, fanki GB 2016 (bo to raczej dla kobiet tworzone) mają Holtzbert, czyli skrót od Jillian Holtzman/Erin Gilbert. Nawet już swoich koszulek się owo zjawisko dorobiło:

https://www.redbubble.com/people/holtzbxrt/works/2 5531773-ghostbusters-holtzbert-16-varsity-style-wh ite-text?p=womens-relaxed-fit

Tu garść fanfików z tejże kategorii:

https://archiveofourown.org/collections/Holtzbert

Na marginesie, zauważyłem że jedna z ich autorek ostro działa też i na "naszym" polu, i to we wszystkich kombinacjach płciowych:

https://archiveofourown.org/users/captainraz/pseud s/captainraz/works?fandom_id=8474
https://archiveofourown.org/users/captainraz/pseud s/captainraz/works?fandom_id=2701
Q__
Moderator
#500 - Wysłana: 12 Lis 2018 15:41:29 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
mają Holtzbert, czyli skrót od Jillian Holtzman/Erin Gilbert

Lecąc stereotypowo: nie dziwię się, w końcu największe chłopczyce (w sensie budowy fizycznej) z całego zespołu, przy czym pierwsza z nich ekspresyjna (nawet nadekspresyjna) i na swój sposób chłopięca w zachowaniu (może robić za butch, ale i za jawną, dumną, lesbijkę po coming oucie), druga introwertyczna, cicha i wyglądająca na ucieleśnienie represjonowanej kobiecości (a więc femme, ale i dobry symbol osoby dopiero swoją stłumioną seksualność odkrywającej), to musiało tak zagrać. Choć w filmie nie mają ze sobą zbyt bliskiej relacji, obie stanowią satelity - pozostającej centralną postacią - Abby (co, z drugiej strony, daje im równorzędną pozycję w grupie).
Dreamweb
Użytkownik
#501 - Wysłana: 12 Lis 2018 19:21:29
Odpowiedz 
Q__:
pozostającej centralną postacią - Abby

Bo ja wiem, dla mnie to Erin była centralną postacią, film do pewnego momentu oglądamy tak jakby z jej perspektywy. Ona też w sumie przechodzi największą ewolucję, od sceptyczki do (nawróconej z dzieciństwa) osoby wierzącej w duchy. Jillian jest tak samo szalona przez cały czas, Abby wierzy w duchy bez zmian, Patty też jest cały czas taka sama.
Q__
Moderator
#502 - Wysłana: 12 Lis 2018 20:29:10
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Bo ja wiem, dla mnie to Erin była centralną postacią, film do pewnego momentu oglądamy tak jakby z jej perspektywy.

W sensie narracyjnym - zgoda. Ale jeśli chodzi o strukturę zespołu, i to kto jest spiritus movens owej grupy, to przyznasz, że ewidentną liderką jest Abby.
Dreamweb
Użytkownik
#503 - Wysłana: 13 Lis 2018 13:18:52
Odpowiedz 
Owszem liderką była, właśnie dlatego, że w przeciwieństwie do Erin, nigdy nie zwątpiła w słuszność tego, co robi. Toteż scalała grupę i ciągnęła ją do przodu. Jillian na przywódczynię się nie nadawała, nie ten charakter, ona wolała siedzieć w swoich wynalazkach. Z kolei Patty dołączyła później, właściwie zaczynała od bycia ich klientką.

Jak się tak zastanowić, to oryginalni pogromcy lidera jako takiego nie mieli - pewnie rola ta była rozłożona mniej więcej po równo między Raya a Egona. Venkman od początku był sceptykiem i raczej patrzył, co by tu przy okazji poderwać, a Winston też dołączył potem.

Eh, i proszę. dyskutujemy jednak o GB 2016, podtrzymujemy ten temat choć niby film jest tylko bladą kopią oryginału... Ot paradoks.
Q__
Moderator
#504 - Wysłana: 13 Lis 2018 14:31:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
Eh, i proszę. dyskutujemy jednak o GB 2016, podtrzymujemy ten temat choć niby film jest tylko bladą kopią oryginału...

A czy inaczej było/jest w wypadku NEM* czy DSC? Fan zawsze znajdzie coś do dyskutowania.

* Dobra, GB 2016 to nie jest jednak aż tak ekstremalny poziom nędzy...
 Strona:  ««  1  2  3  ...  11  12  13  14  15  16  17 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Ghostbusters

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!