USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Archiwum X
 Strona:  ««  1  2  3  ...  11  12  13  14  15  16  17  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#421 - Wysłana: 26 Lut 2016 14:43:06
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#422 - Wysłana: 26 Lut 2016 18:03:32
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Carter sie wypalil?

IMHO zawsze tak jest jak twórcy przestają się odnosić do realnego świata (nie tylko tego za oknem - wieki historii i ogromy Wszechświata też się liczą, tak samo wirtualna/platońska przestrzeń myśli ludzkiej), a zaczynają się pogrążać w zabawie zależnościami in universe.
Zauważmy... Carter mówi o Palaczu, mówi o bohaterach... Gdzie podziały się wielkie, filozoficzne, pytania które stawiało kiedyś TXF i klimat politycznej podejrzliwości, odnoszący się do poczynań realnych rządów USA, nie komiksowych spiskowców?

(Inna sprawa, że Palacz - teoretycznie - wrócić może. W końcu superżołnierze z jednego kręgu się odbudowywali np..)
mozg_kl2
Użytkownik
#423 - Wysłana: 27 Lut 2016 10:19:30 - Edytowany przez: mozg_kl2
Odpowiedz 
Q__:
(Inna sprawa, że Palacz - teoretycznie - wrócić może. W końcu superżołnierze z jednego kręgu się odbudowywali np..)

To co zrobili z Palaczem w 10 serii to porażka. Pamiętam jak fani się wkurzali gdy w komiksie wrócił, że to głupota itp itd. A tutaj jest to jeszcze większe kuriozum. Facet dostał w czoło rakietą i przeżył. Zrobiono z niego Vadera. Tylko stroju mu brak. Trafny komentarz pod artykułem (pogrubienie własne)

Ja mitologię bardzo cenię i mnie również napędzała ona do oglądania "Archiwum X". Nie wyobrażam sobie oglądania 9. sezonów procedurali jakiegokolwiek serialu. Brak jakiegokolwiek głównego wątku szybko by mi się znudził.

Moim zdaniem problemem nie jest to, że te odcinki były mitologiczne, ale złe rozłożenie akcentów na cały sezon.

W finale mamy tę epidemię. Przez 40 minut cały świat zaczyna chorować. No bez jaj. A wystarczyłoby, żeby w pierwszym odcinku ktoś zakaszlał, w drugim dowiedzielibyśmy się o dwóch innych chorych postaciach, w trzecim w telewizji pokazano informację, że co raz więcej osób choruje, itp. Zbyt dużo chciano zmieścić w jednym odcinku.

To samo jeśli chodzi o tego O'Malleya. Prowadzi ten program i co? Dlaczego mamy mu ufać czy go lubić? Bo widzieliśmy go w dwóch odcinkach? Taki problem było wstawić go gdzieś w tle przez pozostałe 4 odcinki?

Albo Einstein i ten drugi. Pojawiają się z tyłka w przedostatnim odcinku, ale w kolejnym już są wielkimi przyjaciółmi Muldera i Scully. Ruda chętnie pomaga Danie, a Millerowi bardzo zależy na odnalezieniu Foxa, bo...? Bo pracowali nad JEDNĄ wspólną sprawą? No bez jaj. Poza tym co u O'Malleya - znamy ich tylko chwilę, więc mamy w dupie czy przeżyją czy nie, więc cliffhanger słaby. A przecież mogli się oni pojawić już w pierwszym odcinku i próbować się z nami zżyć, dać się polubić, itp.

Największym kuriozum jest jednak dla mnie postawa Muldera: "HA! Ja już wszystko wiem! Poprzednie 9. sezonów i 2 filmy kinowe to kłamstwo! Wiem to, bo powiedział mi ten typ, którego znam od trzech minut i laska, która urodziła się po finale serialu". Liczyłem, że to wyjaśnią w ostatnim odcinku, ale niestety ponownie zabrakło czasu.

Podsumowując: uważam, że w dwóch mitologicznych odcinkach chciano zmieścić za dużo rzeczy przez co sprawiają one wrażenie niedorobionych, chaotycznych, nielogicznych.

Mam nadzieję, że w 11-tym sezonie rozwiążą to zdecydowanie lepiej. A można to zrobić na kilka sposobów: większa liczba odcinków, większa liczba odcinków mitologiczych, odcinki proceduralne z głównymi watkami w tle, podwójny finał....


Zastanawiam się na teza, że ta seria to był taki demoreel badający rynek.
Q__
Moderator
#424 - Wysłana: 27 Lut 2016 11:02:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
A tutaj jest to jeszcze większe kuriozum. Facet dostał w czoło rakietą i przeżył. Zrobiono z niego Vadera. Tylko stroju mu brak.

Pewnie w jakimś tajnym laboratorium przeszczepił sobie czynnik gojący Wolviego w wydaniu skoncentrowanym:



mozg_kl2:
Moim zdaniem problemem nie jest to, że te odcinki były mitologiczne, ale złe rozłożenie akcentów na cały sezon.

Teoretycznie zgodzę się z Tobą (więc i z Cytowanym)... tyle, że ból polega - IMHO - na tym, że wątki mitologiczne były przekombinowane, oderwane od rzeczywistości w sposób skrajny i - często - po prostu głupie już od wielu sezonów*.
Gdyby wyglądały tak jak we wczesnych sezonach (to jakiś kawałek skrywanej prawdy o UFO, to zbrodnicze eksperymenty, to władza - zwykle ta zakulisowa - kładąca łapę na zaawansowanych badaniach), tak jak u Andersona czy Petruchy (gdzie, w dodatku, składały się w jakiś dość spójny obraz), to bym na te wątki wręcz czekał przedkładając je nad - zatrącające czasem o tani horror - epizody z MOTWami (słynny "Squeeze" robił np. na mnie wrażenie klimatem, ale zawsze uważałem, że koncepcyjnie głupi jest jak stołowe nogi)**. Gdzieś tak jednak z "Colony" i - potem - z pojawieniem się superżołnierzy (których imponujących zdolności regeneracyjnych nigdy z sensem nie wyjaśniono) mitologia zaczęła skręcać - IMHO, oczywiście - w taki absurd, że odtąd przeważnie ciągnęła cały serial w dół (choć była na swój sposób nieodzowna - bo czym byłby spiskowy serial bez śledzenia spisku?). Co, oczywiście, nie znaczy, że nie zdarzały się dobre odcinki spiskowe (choćby "Anasazi") i potem.

* Mam wrażenie, że Carter - po prostu - przekombinował: miał świetne paliwo - teorie spiskowe, relacje o UFO, miejskie legendy, opowieści o duchach i innych zjawiskach paranormalnych (pomijam chwilowo kwestię ich realności), prawda o różnych paskudnych poczynaniach rządów USA (eksperymenty z bronią atomową - i nie tylko - na ludziach - http://en.wikipedia.org/wiki/Unethical_human_exper imentation_in_the_United_States; ściąganie i osłanianie hitlerowskich naukowców - nieraz zbrodniarzy - po to by robili różne - nieraz zbrodnicze - rzeczy; mieszanie w Trzecim Świecie), SF bliskiego zasięgu typu gibsonowskiego i koontzowsko-crichtonowskiego... To wszystko nazywam - szeroko pojętymi - związkami z rzeczywistością, to był świetny materiał na budowanie mitologii... Tymczasem w pewnym momencie zostało to zastąpione jakimś piętrowym UFO-spiskiem rodem z najgorszych tzw. Bad Movies, z rzeczywistością mającym tyle wspólnego co fabuła "Planu 9 z Kosmosu", a znów odcinki MOTWowe coraz mniej zawierały filozoficznych zagwozdek, coraz więcej zaś mało strasznego horroru i mało śmiesznego humoru... Nie wiem czemu służyły zamiany tego typu...

** Oczywiście: IMHO szczytem marzeń byłoby to co robili - na ile mogli - wspomniani Anderson i Petrucha - czyli sensowne wplecenie MOTWów w (spójny) wzór spiskowego gobelinu, że tak powiem...
mozg_kl2
Użytkownik
#425 - Wysłana: 27 Lut 2016 17:56:22
Odpowiedz 
Q__:
Pewnie w jakimś tajnym laboratorium przeszczepił sobie czynnik gojący Wolviego w wydaniu skoncentrowanym:

Adamentmum w sumie brzmi logicznie i sensownie.

Q__:
Teoretycznie zgodzę się z Tobą (więc i z Cytowanym)... tyle, że ból polega - IMHO - na tym, że wątki mitologiczne były przekombinowane, oderwane od rzeczywistości w sposób skrajny i - często - po prostu głupie już od wielu sezonów*.

Trudno się z tym nie zgodzić.

Q__:
Gdzieś tak jednak z "Colony" i - potem - z pojawieniem się superżołnierzy (których imponujących zdolności regeneracyjnych nigdy z sensem nie wyjaśniono) mitologia zaczęła skręcać - IMHO, oczywiście - w taki absurd, że odtąd przeważnie ciągnęła cały serial w dół (choć była na swój sposób nieodzowna - bo czym byłby spiskowy serial bez śledzenia spisku?). Co, oczywiście, nie znaczy, że nie zdarzały się dobre odcinki spiskowe (choćby "Anasazi") i potem.

Kiedy Carter sam przyznał w pewnym momencie, że mitologia gdzieś mu odleciała i stała się nieskładna oraz trudna do śledzenia. Tyle, że w 10 serii na początku on całej swojej mitologi zaprzeczył. Po czym w finale wyszło, że niby mamy nową mitologie a tak naprawdę starą. Bo czyż nie syndykat planował rozpocząć epidemię, aby przejąć władzę, by po tym doszło do kolonizacji? Mitologia może być oderwania od rzeczywistości ale niech będzie spójna. Szczególnie, że sam Carter chciał odejść od spisku paranormalnego. Superżołnierze mieli być genetycznym programem rządu. Potem w planowanej pierwotnie serii 10 Dogget miał szukać zabójców swojego syna.

Q__:
** Oczywiście: IMHO szczytem marzeń byłoby to co robili - na ile mogli - wspomniani Anderson i Petrucha - czyli sensowne wplecenie MOTWów w (spójny) wzór spiskowego gobelinu, że tak powiem...

na to liczyłem właśnie teraz. Podobne rzeczy robi abrams w swoich produkcjach.


http://pl.creepypasta.wikia.com/wiki/Creepypasta_W iki

materiał na masę odcinków MOTW w kolejnych seriach
Q__
Moderator
#426 - Wysłana: 28 Lut 2016 12:14:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Tyle, że w 10 serii na początku on całej swojej mitologi zaprzeczył. Po czym w finale wyszło, że niby mamy nową mitologie a tak naprawdę starą. Bo czyż nie syndykat planował rozpocząć epidemię, aby przejąć władzę, by po tym doszło do kolonizacji?

Nie o końca się temu dziwię... Nowe wyjaśnienie tego o co w wątku mitologicznym chodzi musi zawierać stare ekranowe fakty. A skoro były one dziwaczne, nowe wyjaśnienie nie może być wiele sensowniejsze od poprzedniego, skoro musi je uwzględniać...

mozg_kl2:
Mitologia może być oderwania od rzeczywistości ale niech będzie spójna. Szczególnie, że sam Carter chciał odejść od spisku paranormalnego. Superżołnierze mieli być genetycznym programem rządu.

Tak, tylko, żeby spójność ta był możliwa wątki spiskowe powinny być od początku konstruowane jak solidna SF/political fiction. Kiedy nawtyka się w nie superżołnierzy itp. - mało realnych samych w sobie - cudów, z b. różnych parafii zresztą pobranych, trudno to potem złożyć w spójną całość...

Jak napisałeś:
mozg_kl2:
Carter sam przyznał w pewnym momencie, że mitologia gdzieś mu odleciała i stała się nieskładna oraz trudna do śledzenia.

Czyli zemściła się na nim początkowa dezynwoltura (by nie rzec: pewne partactwo). Śmiem twierdzić, że zaczęło się to piętrzyć od w/w "Colony".

mozg_kl2:
Podobne rzeczy robi abrams w swoich produkcjach.

Owszem, ale nie jestem pewien czy go trochę nie mitologizujesz - jemu też się to w sumie cokolwiek rozłazi i w dziwactwa popada...

Inna sprawa, że np. Fringe miało u podstaw spójniejsze założenia teoretyczne niż TXF... Ale może w wypadku TXF tak powinno być... Może jego filozofia przewodnia (nie w wątkach spiskowych - te powinny być koherentne) powinna być podobna tej wyrażonej w finale lemowskiego "Śledztwa":

"- /.../ Jeżeli świat nie jest rozsypaną przed nami łamigłówką, tylko zupą, w której pływają bez ładu i składu kawałki, od czasu do czasu zlepiające się przez przypadek w jakąś całość? Jeżeli wszystko, co istnieje, jest fragmentaryczne, nie donoszone, poronne, zdarzenia mają koniec bez początku albo tylko środek, sam przód albo tył, a my wciąż segregujemy, wyławiamy i rekonstruujemy, aż zaczynamy widzieć całe miłości, całe zdrady i klęski, chociaż naprawdę jesteśmy cząstkowi, byle jacy. Nasze twarze, nasze losy urabia statystyka, jesteśmy wypadkową ruchów brownowskich, ludzie to nie dokończone szkice, przypadkowo zarysowane projekty. Perfekcja, pełnia, doskonałość – to rzadki Wyjątek, zdarzający się tylko dlatego, że wszystkiego jest tak niesłychanie, niewyobrażalnie wiele! Olbrzymiość świata, nieprzeliczalna jego mnogość jest automatycznym regulatorem codziennej zwyczajności, dzięki niej uzupełniają się pozornie luki i wyrwy, myśl dla własnego zbawienia odnajduje i scala odległe fragmenty. Religia, filozofia są klejem, wciąż składamy i zbieramy rozpełzające się w statystykę ochłapy, żeby je złożyć w sens, jak w dzwon naszej chwały, żeby odezwały się jednym, jedynym głosem! Tymczasem jest tylko zupa. Matematyczny ład świata to nasza modlitwa do piramidy chaosu. Na wszystkie strony wystają kawałki życia poza znaczenia, które ustaliliśmy jako jedyne, a my nie chcemy, nie chcemy tego widzieć! Tymczasem istnieje tylko statystyka. Człowiek rozumny to człowiek statystyczny. Czy dziecko będzie piękne czy brzydkie? Czy muzyka da mu rozkosz? Czy dostanie raka? O tym wszystkim decyduje gra w kości. Statystyka stoi u naszego poczęcia, ona wylosowuje zlepki genów, z których tworzą się nasze ciała, ona wylosowuje naszą śmierć. O spotkaniu kobiety, którą pokocham, o mojej długowieczności, o wszystkim decyduje normalny rozkład statystyczny, więc może także o tym, czy będę nieśmiertelny? Może ona staje się czyimś udziałem na ślepo, przez przypadek, od czasu do czasu, tak samo jak uroda lub kalectwo? A skoro nie istnieją jednoznaczne przebiegi, skoro rozpacz, piękno, radość i brzydota są dziełem statystyki, statystyką jest podszyte nasze poznanie, istnieje tylko ślepa gra, wiekuiste układanie się przypadkowych wzorów. Nieskończona liczba Rzeczy szydzi z naszego umiłowania Ładu. Szukajcie – a znajdziecie; zawsze w końcu znajdziecie, jeżeli będziecie tylko dość żarliwie szukali, statystyka bowiem niczego nie wyklucza, czyni wszystko możliwym, jedynie mniej lub więcej prawdopodobnymi. Historia zaś jest ziszczaniem się brownowskich ruchów, statystycznym tańcem cząstek, które nie przestają marzyć o innym doczesnym świecie...
– Może i Bóg istnieje tylko czasami? – rzucił niegłośno Inspektor. Pochylił się do przodu i z niewidzialną twarzą słuchał tego, co Gregory z takim trudem wyrzucał z siebie, nie śmiejąc nań spojrzeć.
– Może – obojętnie odparł Gregory. – A przerwy w jego istnieniu są bardzo długie, wie pan?
Wstał, podszedł do ściany i wpatrzył się niewidzącymi oczami w jakąś fotografię.
– Może i my... – zaczął i zawahał się – ... i my jesteśmy tylko czasami, to znaczy: raz mniej, niekiedy prawie znikamy, rozpływamy się, a potem nagłym skurczem, nagłym wysiłkiem, scalając na chwilę rozpadające się rojowisko pamięci... na dzień stajemy się... "


A Syndykat powinien m.in. zajmować się ukrywaniem takiej natury świata, niczym WODowa Technokracja...?*

* Wspominam o tym, bo miałem zawsze wrażenie, że jakiś - choćby minimalny - łącznik między nimi jest potrzebny, bo jak dotąd odcinki MOTWowe odklejają się od tych mitologicznych nawet bardziej niż Dominion War od filozoficznego stylu i bazującego na supertechnologii optymizmu TNG w świecie ST... Są jakby z tak różnych parafii, że ich koegzystencję w tym samym świecie - i w życiu tych samych bohaterów - trzeba przyjmować na wiarę, mocą konwencji... Już nawet The Outer Limits gładziej umiało połączyć całkiem osobne fabuły epizodów - w odcinku "The Voice of Reason":
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Voice_of_Reason_( The_Outer_Limits)
Jak tylko ten "The Voice..." zobaczyłem, wiedziałem, że czegoś takiego, takich narad, brakuje w TXF (obie serie nadawane były równolegle u nas). I doceniłem, że Petrucha w komiksach je wprowadził.

mozg_kl2:
materiał na masę odcinków MOTW w kolejnych seriach

Ano to właśnie by mi odpowiadało jako sięganie do - swoiście pojętej - rzeczywistości. Miłośnicy takich historii byliby wniebowzięci. I staliby się b. wdzięcznym fandomem serialu.
MarcinK
Użytkownik
#427 - Wysłana: 16 Maj 2016 19:46:37
Odpowiedz 
Wiedzieliście że w Japonii zmienili muzykę w endingu X-files?
Udało mi się znaleźć utwór z 3 sezonu:
https://www.youtube.com/watch?v=tW86ToVQ4hs
mozg_kl2
Użytkownik
#428 - Wysłana: 17 Maj 2016 10:51:09
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#429 - Wysłana: 13 Cze 2016 06:09:41
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#430 - Wysłana: 18 Cze 2016 20:34:41
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#431 - Wysłana: 18 Cze 2016 20:46:38
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
aktorka-ujawnia-zaskakujace-in formacje

Hmmm, wytwórnie zaczynają okłamywać fanów/widzów (podobne oskarżenia pojawiły się w związku z wypowiedziami Abramsa i Lina w sprawie Axanaru)? Cóż, zdaje mi się, że to może być b. samobójcza strategia marketingowa na dłuższą metę (acz i dowód tego, że korporacyjni decydenci gubią się chyba coraz bardziej, bo nie wychodzi im tak, jakby chcieli)...
mozg_kl2
Użytkownik
#432 - Wysłana: 16 Lip 2016 10:00:04
Odpowiedz 
FOX znowu powtarza X files od 1 serie tudum tudum tum tum
mozg_kl2
Użytkownik
#433 - Wysłana: 7 Sier 2016 11:14:13
Odpowiedz 
David Duchovny kończy dzisiaj 56 lat
mozg_kl2
Użytkownik
#434 - Wysłana: 9 Sier 2016 10:22:32
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#435 - Wysłana: 9 Sier 2016 18:23:26
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
bedzie-12-sezon-z- archiwum-x

Na jedno jakoś tam się cieszę z otwarcia takiej opcji (i jeszcze bardziej ucieszę jeśli tych 8 czy 10 odcinków powstanie). Na drugie - nie spodziewam się już od tej serii niczego nadzwyczajnego. Wolę wracać do klasycznych epizodów, niż sięgać po nowe.
mozg_kl2
Użytkownik
#436 - Wysłana: 9 Sier 2016 21:09:59
Odpowiedz 
Q__:
Na jedno jakoś tam się cieszę z otwarcia takiej opcji (i jeszcze bardziej ucieszę jeśli tych 8 czy 10 odcinków powstanie). Na drugie - nie spodziewam się już od tej serii niczego nadzwyczajnego. Wolę wracać do klasycznych epizodów, niż sięgać po nowe.

Lubie teorie spiskowe i paranormal więc nie ukrywam, że po cichu kibicuje kolejnej serii o ile powstanie. To co dostaliśmy w tych 6 odcinkach było średnie, ale traktuje to jako swoisty demo reel.
Q__
Moderator
#437 - Wysłana: 9 Sier 2016 22:19:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
po cichu kibicuje kolejnej serii o ile powstanie

Tak w głębi tzw. duszy to ja też, tak samo jak Discovery zresztą. Tylko, właśnie, cały problem w tym, że coraz częściej te niekończące się dokrętkowe sezony, sequele, reBooty, ekranizacje itd. odbiera się (statystycznie, bo trafiają się wyjątki, jak CapAm 2) jako:
mozg_kl2:
swoisty demo reel

Klasycznych filmów, komiksów, seriali... Że tyle jest odcinania kuponów, tak mało kreatywności.
mozg_kl2
Użytkownik
#438 - Wysłana: 10 Wrz 2016 19:29:08
Odpowiedz 
23 lata od premiery archiwum X

https://www.youtube.com/watch?v=8U458XFF_PA
mozg_kl2
Użytkownik
#439 - Wysłana: 30 Paź 2016 17:31:54
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#440 - Wysłana: 31 Paź 2016 15:44:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
11-sezon-z-archiwu m-x-bliski-zamowienia

Jak czytam takie doniesienia (tak samo zresztą jak gdy czytam wiadomość, kto będzie - być może - robił "TRON 3", czy te wszystkie informacje o DSC, w którego wypadku jedynym pewnikiem jest rezygnacja Fullera), to przypomina mi się wierszyk:

Powrócił goniec z prośbą, by zaczekać trochę,
Że panna jedną włożyła pończochę.
I jest nadzieja, że w chwilę niedługą
Włoży i drugą.


Wolałem czasy gdy mniej się wiedziało o tym, co za kulisami, a więcej było do oglądania.

(Nie, żebym się Ciebie czepiał, bo jesteś tu messengerem, co to go się don't kill . I w sumie dobrze, że wrzucasz takie informacje na bieżąco.)
mozg_kl2
Użytkownik
#441 - Wysłana: 31 Paź 2016 18:00:46
Odpowiedz 
Q__:
Wolałem czasy gdy mniej się wiedziało o tym, co za kulisami, a więcej było do oglądania.

Pewnie że tak. Czasem jednak warto zobaczyć produkcje od kuchni żeby wiedzieć czego można się spodziewać po tym jak zasiądziesz do seansu, i czy warto do niego w ogóle zasiadać. Stacja FOX ostatnio odkurza stare marki (X Files, Prison Break, 24).

Q__:
(Nie, żebym się Ciebie czepiał, bo jesteś tu messengerem, co to go się don't kill . I w sumie dobrze, że wrzucasz takie informacje na bieżąco.)

https://www.youtube.com/watch?v=-qR0Uke2XNI

nie czeka mnie taki los?
Q__
Moderator
#442 - Wysłana: 31 Paź 2016 18:37:14
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
jednak warto zobaczyć produkcje od kuchni żeby wiedzieć czego można się spodziewać po tym jak zasiądziesz do seansu, i czy warto do niego w ogóle zasiadać.

Owszem, nie przeczę.

mozg_kl2:
24

Nawiasem: warto odnotować ilu weteranów Treka przy tej serii pracowało/pracuje.

mozg_kl2:
nie czeka mnie taki los?

Za linkowanie co w popkulturze słychać? Z pewnością nie.
mozg_kl2
Użytkownik
#443 - Wysłana: 31 Paź 2016 19:37:51
Odpowiedz 
Q__:
Nawiasem: warto odnotować ilu weteranów Treka przy tej serii pracowało/pracuje.

Coto daje upust swojej fantazji do politycznych intryg które znamy z entka. Szkoda, że nie będzie go w ekipie tworzącej DSC. On chyba najlepiej jako jedyny wyszedł na anuloawniu ENTka. Taka ciekawostka, facet jest kubańczykiem. I znowu trek stał się kuźnia twórców których wygnał.

Q__:
Za linkowanie co w popkulturze słychać? Z pewnością nie.

odetchnąłem z ulgą
Q__
Moderator
#444 - Wysłana: 31 Paź 2016 20:35:31 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Coto daje upust swojej fantazji do politycznych intryg które znamy z entka.

Z tym, że wspominając o udanych historiach z czwartego sezonu ENT, warto też pamiętać o parce, którą Coto ściągnął sobie do pomocy, i która z nim te historie tworzyła, o Reevesach-Stevensach, znanych też ze słynnej Trekowej powieści "Federation":
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Judith_Reeves-S tevens
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Garfield_Reeves -Stevens
http://en.wikipedia.org/wiki/Judith_and_Garfield_R eeves-Stevens

On jest, poza tym, indywidualnie autorem zachwalanej - m.in. przez S. Kinga i w "NF" ery Parowskiego - "Mrocznej materii", ciekawej krzyżówki thrillera w manierze "Milczenia owiec", krwawego horroru i ambitnej SF o poszukiwaniu GUT:
https://www.kirkusreviews.com/book-reviews/garfiel d-reeves-stevens-3/dark-matter-4/
I "Nighteyes" (po naszemu: "Są wśród nas") - chwalonej dla odmiany przez Roberta J. Sawyera - dobrej ilustracji hipotezy o UFO jako wehikułach czasu:
https://www.kirkusreviews.com/book-reviews/garfiel d-reeves-stevens/nighteyes/
http://www.sfwriter.com/brnighte.htm

Ta dwójka to tacy trochę cisi bohaterowie Treka, b. godni przypomnienia.

mozg_kl2:
Szkoda, że nie będzie go w ekipie tworzącej DSC.

Całkiem sporej ilości ilości zasłużonych ex-twórców ST nie ściągnięto, bo mają inne zobowiązania, jak wieść głosi. Choćby Moore'a...
mozg_kl2
Użytkownik
#445 - Wysłana: 2 Lis 2016 19:30:34
Odpowiedz 
Q__:
Całkiem sporej ilości ilości zasłużonych ex-twórców ST nie ściągnięto, bo mają inne zobowiązania, jak wieść głosi. Choćby Moore'a...

Pytanie czy jakby nie mieli i mogli wrócić to by chcieli. Moore wyrobił się tworząc DS9, ale wolność twórczą pokazał w DS9. Nie widzę go teraz jak rezygnuje z wolności dla tworzenia treka. Podobnie może być z innymi ww.
Q__
Moderator
#446 - Wysłana: 2 Lis 2016 21:36:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
ale wolność twórczą pokazał w DS9

Chyba w nBSG?

mozg_kl2:
Nie widzę go teraz jak rezygnuje z wolności dla tworzenia treka.

Powiem tak... Co do wolności twórczej w Treku, to jednak niekoniecznie jestem pewien czy powinna być zbyt wielka. Po coś ten Roddenberry's Box jednak powstał i - tak naprawdę - nawet DS9 zazwyczaj raczej go b. mocno falandyzował, niż jakoś b. ostro łamał jego reguły.
z tym, że Roddenberry's Box, to Roddenberry's Box, badanie jego granic może być nawet interesującym twórczym wyzwaniem... A w wypadku DSC ograniczeniem swobody może być raczej nacisk by robić hiciora, serialowy ekwiwalent Avengers, a tego - masz rację - szanujący się twórca nie zniesie...

Moore? Powiem szczerze, chciałbym go widzieć między scenarzystami ST i liczę, że - jeśli ten DSC powstanie - jakiś scenariusz im po starej miłości do ST napisze. Ale jako showrunnera bym się go trochę bał, po tym co pokazał w późnym nBSG...

Coto chyba byłby lepszy w tej roli. Acz nie wiem czy nie robiłby serialu zbyt dla fanów, takiego, że dałoby się oglądając go odżałować NV/P2, STC itd., zobojętnieć na los Axanaru, bo oferowałby +/- to samo co fan-twórcy i pewnie nawet lepiej (pamiętajmy o stężonej fajności "In a Mirror, Darkly"), ale zbyt hermetycznego dla szerokiej widowni, nie przyciągającego jej jak TOS i TNG ongiś...
mozg_kl2
Użytkownik
#447 - Wysłana: 3 Lis 2016 18:12:55
Odpowiedz 
Q__:
Chyba w nBSG?

https://www.youtube.com/watch?v=rcjesHFZhvA

Q__:
Powiem tak... Co do wolności twórczej w Treku, to jednak niekoniecznie jestem pewien czy powinna być zbyt wielka. Po coś ten Roddenberry's Box jednak powstał i - tak naprawdę - nawet DS9 zazwyczaj raczej go b. mocno falandyzował, niż jakoś b. ostro łamał jego reguły.
z tym, że Roddenberry's Box, to Roddenberry's Box, badanie jego granic może być nawet interesującym twórczym wyzwaniem... A w wypadku DSC ograniczeniem swobody może być raczej nacisk by robić hiciora, serialowy ekwiwalent Avengers, a tego - masz rację - szanujący się twórca nie zniesie...

Trochę nie o to mi chodziło piszą o wolności twórczej. Kiedy jesteś początkującym twórcą możesz sobie wyrobić markę pisząc scenariusze do trekowych seriali. Kiedy już tą markę posiadasz, i pokazałeś sam co potrafisz tworząc na swój rachunek ciężko zrezygnować z tego aby wrócić do korpoboxu mając nad głową grube ryby z CBS/Paramount. Siedzisz napiszesz sobie scenariusze, rozpiszesz cały wątek a tu przyjdzie księgowy i powie żeby dorzucić cycki oraz seks bo to się sprzeda. Wystarczy poszukać dlaczego 7z9 pojawilo się w załodze Voyagera. Jeśli RDM miałby wrócić do treka musiałby to zrobić, ze sporą klauzulą niezależności.
Maveral
Użytkownik
#448 - Wysłana: 3 Lis 2016 18:33:28
Odpowiedz 
mozg_kl2:
Wystarczy poszukać dlaczego 7z9 pojawilo się w załodze Voyagera.

To, że się pojawiła, to nawet fajnie, ale musieli... no po prostu MUSIELI jej dać tak obcisłe wdzianko :D
Q__
Moderator
#449 - Wysłana: 3 Lis 2016 19:53:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Trochę nie o to mi chodziło piszą o wolności twórczej. Kiedy jesteś początkującym twórcą możesz sobie wyrobić markę pisząc scenariusze do trekowych seriali. Kiedy już tą markę posiadasz, i pokazałeś sam co potrafisz tworząc na swój rachunek ciężko zrezygnować z tego aby wrócić do korpoboxu mając nad głową grube ryby z CBS/Paramount. Siedzisz napiszesz sobie scenariusze, rozpiszesz cały wątek a tu przyjdzie księgowy i powie żeby dorzucić cycki oraz seks bo to się sprzeda.

A, to zgoda. Przy czym warto zauważyć, że kiedyś - na etapie TNG dokładniej - Roddenberry miał taką pozycję, że mógł się takim naciskom dość śmiało przeciwstawiać (w DS9 było na odwrót - ten serial tak mało obchodził decydentów z Paramountu, że pozwolili Behrowi i Moore'owi robić co chcieli). Prawdę mówiąc chciałbym by Treka znów robił ktoś dość silny, by być niezależnym. (Acz nie wiem czy to wykonalne w obecnych uwarunkowaniach. Zwł. przy ciągłych nadziejach wytwórni na MCU-bis.)

Maveral

Maveral:
ale musieli... no po prostu MUSIELI jej dać tak obcisłe wdzianko :D

Bo to narzeczona Bragi wówczas była. I wieść głosi, że ubierał ją na ekranie pod swój gust (zachodni fani twierdzili często, z przekąsem, że fetyszystyczny). Fakt, że to strasznie odstawało od stylu ST (mimo wszelkich wdzianek Troi wcześniej) i wyglądało b. sztucznie.

ps. Wracając do tematu... Pochwała najmocniejszych stron pilota TXF:
http://thenerderypublic.com/six-best-things-x-file s-pilot-episode-right/
mozg_kl2
Użytkownik
#450 - Wysłana: 13 Sty 2017 20:33:32
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  11  12  13  14  15  16  17  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Archiwum X

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!