USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Miasteczko Twin Peaks
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#151 - Wysłana: 9 Lip 2017 11:55:30
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#152 - Wysłana: 9 Lip 2017 19:42:58
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
nowe-twin-peaks-bed zie-miec-sens-kyle-maclachlan

Wierzą mu. Po prostu TP to produkcja z trochę innej epoki rodem, taka do powolnego wgryzania się, smakowania*, nie łopatologiczna papka dla oczu (ani nawet nie puste zgadywanki typu lostowo-incepcyjnego). A ludzie od tego odwykli w obecnej epoce.

* Jak zawsze kino artystyczne (także w formie artystycznego serialu telewizyjnego, czegoś, czego Lynch jest prekursorem).

(Ech... Powtórzę się: chciałbym by z takim bardziej tradycyjnym - formalnie, nie technologicznie i naukawo - Trekiem tak zaryzykowali...)
mozg_kl2
Użytkownik
#153 - Wysłana: 10 Lip 2017 21:10:09
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#154 - Wysłana: 26 Lip 2017 14:24:39
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#155 - Wysłana: 26 Lip 2017 14:32:33
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
twin-peaks-odcinek-1 1-recenzja

Tendencja wzrostowa się utrzymuje. I bardzo dobrze, że TP pozostaje sobą (przyczyniają się do tego - mówiąc słowami recenzenta - "Charakterystyczny, bardzo oldskulowy sposób kręcenia przez Lyncha oraz niepokojąca muzyka"). A poza tym fajnie, że stare wątki odgrzewają - major Briggs, romans Shelly i Bobby'ego...
mozg_kl2
Użytkownik
#156 - Wysłana: 2 Sier 2017 17:17:40
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#157 - Wysłana: 3 Sier 2017 18:59:47
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
twin-peaks-odcinek-1 2-recenzja

W dwunastym odcinku najbardziej wyróżniały się sceny z Gordonem Colem.

To jest w ogóle ciekawe, że w tym dokrętkowym sezonie Lynch jakby wysuwa Cole'a - więc i samego siebie - na pierwszy plan (w czym zresztą nic złego, bo to udana postać a Dale póki co, wiadomo...). Takie podkreślenie autorskiego charakteru TP?

Na pewno wielkim wydarzeniem całego odcinka było pojawienie się Audrey.

I już wszyscy się zastanawiają czy do finału zdąży w końcu uwieść Copera, a jeśli tak... to którą wersję.

Benjamina Horne’a

Strasznie się zmienił odtwórca jego roli przez te lata..
mozg_kl2
Użytkownik
#158 - Wysłana: 8 Sier 2017 17:33:55
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#159 - Wysłana: 8 Sier 2017 20:15:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
czy-bedzie-4-sezo n-twin-peaks

Lynch zaplanował tylko jeden dodatkowy sezon? No to miejmy nadzieję, że go z sensem (co niekoniecznie znaczy: wszystko wyjaśniając) spuentuje. Przekroczył już półmetek, więc powinien zacząć to jakoś splatać...
mozg_kl2
Użytkownik
#160 - Wysłana: 29 Sier 2017 16:34:59
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#161 - Wysłana: 29 Sier 2017 16:50:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
twin-peaks-odcinek-1 6-recenzja

Taak. Dale powrócił, Audrey dalej wymiata... I ten wątek przenikania się rzeczywistości w wiadomym klubie. Coraz ciekawiej to wygląda, aż szkoda, że finał tak blisko...

mozg_kl2:
Przed nami final.

Mam nadzieję, że udany, że Lynch pokaże wszystkim swoim następcom, wszelkim tym Carterom, Moore'om i Abramsom, jak się kultowy serial zamyka*.

* Choć, oczywiście, po cichu liczę na czwarty sezon...
mozg_kl2
Użytkownik
#162 - Wysłana: 5 Wrz 2017 14:31:56
Odpowiedz 
Korrd
Użytkownik
#163 - Wysłana: 6 Wrz 2017 12:20:56
Odpowiedz 
W skrócie moje wrażenia po finale III sezonu:
Oczywiście SOPILERY.

Finał finału tak samo intrygujący, co niezrozumiały, ale oglądałem go z dużym napięciem i pozostawił mnie zastanawiąjącego się (już trzeci dzień), co tak naprawdę się wydarzyło - co oznacza jakiś tam sukces Lynch osiągnął.

Niestety mam też liczne zastrzeżenia do dwóch ostatnich odcinków (nie wspominając o całym sezonie).
Tyle interesujących wątków niepociągniętych jak np. Audrey, Becky, Sarah, dziewczynka z robalem w gardle ;), Richard i skorumpowany policjant (nie chodzi mi o 100% wytłumaczenie, raczej o to, że warto by było je rozwinąć, bo były interesujące, a nie porzucać na samym początku - nie tylko daleko od konkluzji, ale jakiegokolwiek rozwinięcia). Brakuje materiału do rozmyślań na ten temat.
Były też głupoty, ale arcyporażająca (przynajmniej w ostatnich dwóch odcinkach) okazała się konfrontacja chłopca w zielonej rękawicy z BOBem. Scena ani sensowna, ani interesująca, ani klimatyczna, ani estetyczna - jak dla mnie żadnej w tym wartości, tylko wielkie rozczarowanie. "To Lynch, pogódź się z tym" zdecydowanie mnie nie przekonuje..
Diane. Jak tylko się pojawiła, już miałem obawy, że przedstawianie jej widzom to błąd. Diane najlepsza była jako postać anonimowa, kiedy mogliśmy się tylko domyślać kim w ogóle jest i dlaczego Cooper nagrywa dla niej wiadomości. Mimo że Lynch zepsuł tę tajemnice, to trzeba przyznać, że prowadził ją przez serial całkiem ciekawie... do czasu aż nie zdecydował się jej "scalić" z kobietą bez oczu :O
No i nieprzyzwoite, powiedziałbym, że wredne, traktowanie fanów. Serial wjechał na właściwe (tj. znajome) tory dopiero w 16 odcinku, czyli zdecydowanie za późno i utrzymał się na nich zaledwie przez połowę kolejnego. Nie mógł dać nam się nacieszyć tym choć trochę dłużej, co ? Naprawdę... jaką krzywdę fani Twin Peaks uczynyli Lynchowi, że tak się odegrał ? ;/
Q__
Moderator
#164 - Wysłana: 6 Wrz 2017 13:21:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
twin- peaks-3-sezon-recenzja-2/

Do reszty kwestii z finału odniosę się zaraz w odpowiedzi Korrdowi, tu tylko odnotuję:

Pytanie o to, gdzie jest Annie, nawet nie padło. Audrey, która była matką dziecka sobowtóra Coopera, została w tym wszystkim frustrująco pominięta.

Prawda. Obie te dziewczyny, które łączyła z Dale'm fajna chemia zostały znacząco pokrzywdzone. Audrey potraktowana jako godna tylko mrocznej podróbki, nie - prawdziwego Dale'a, Annie - jako tak nieistotna, że nawet się o niej nie mówi. Fstyd, bo przecież tak znacząco budowały klimat serialu.

Sobowtóra bohatersko zastrzeliła Lucy

Z tego akurat się cieszę, latami czekałem aż ta dziewczyna pokaże lwi pazur. Bo nie wątpiłem, że - w tej całej poczciwości, na granicy niedorozwoju umysłowego - go ma. (Choć - zgoda - było to nieoczekiwane i wbrew schematom.)

Korrd

Korrd:
Diane. Jak tylko się pojawiła, już miałem obawy, że przedstawianie jej widzom to błąd. Diane najlepsza była jako postać anonimowa, kiedy mogliśmy się tylko domyślać kim w ogóle jest i dlaczego Cooper nagrywa dla niej wiadomości.

(Ba, ja w ogóle myślałem, że Diane to wymyślona przyjaciółka Dale'a, albo ktoś w ten deseń.)

Korrd:
Serial wjechał na właściwe (tj. znajome) tory dopiero w 16 odcinku, czyli zdecydowanie za późno i utrzymał się na nich zaledwie przez połowę kolejnego. Nie mógł dać nam się nacieszyć tym choć trochę dłużej, co ? Naprawdę... jaką krzywdę fani Twin Peaks uczynyli Lynchowi, że tak się odegrał ?

Coś w tym jest. Bo - owszem - Dale powrócił i to potężniejszy niż kiedykolwiek (że tak Obi-wanem pojadę), z czego się cieszę, bo to zawsze moja ulubiona postać TP była, ale w zasadzie nie powróciło Twin Peaks - całe miasteczko i jego specyficzna atmosfera zostały w trzecim sezonie kompletnie zmarginalizowane, mimo powrotu tylu znajomych twarzy.

Korrd:
konfrontacja chłopca w zielonej rękawicy z BOBem

A propos... Skoro BOB zamieszkiwał nie ciało Coopera, a ciało-sobowtóra, skoro Laura (o ile to Laura) powróciła w finale, to pojawia się pytanie czy ci, których dotąd mieliśmy za opętanych (chodzi mi o Lelanda) nie byli podmienieni właśnie.

Skądinąd: ciekawe jak taki statystyczny powracający podmieniony wytłumaczy policji, że to nie on, że to sobowtór nawywijał (czyt. namordował). No, chyba, że może liczyć na życzliwość Blue Rose, którego to programu agenci automatycznie wkraczają, gdy oskarżony taką linię obrony przyjmuje. (Że tak spróbuję realistycznego podejścia do tego oniryzmu.)

ps. Przy czym cieszę się z powrotu TP tak czy owak.
Korrd
Użytkownik
#165 - Wysłana: 7 Wrz 2017 10:57:19
Odpowiedz 
Q__:
Audrey potraktowana jako godna tylko mrocznej podróbki, nie - prawdziwego Dale'a, Annie - jako tak nieistotna, że nawet się o niej nie mówi. Fstyd, bo przecież tak znacząco budowały klimat serialu.

Z Audrey doszło do pewnego paradoksu. Postać, która zdecydowanie zasługiwała na więcej czasu w serialu dostała go bardzo mało, ale tak na dobra sprawę dużo niż na to zasługiwała (albo inaczej: niż zasługiwał jej wątek). Sceny dziwaczej rozmowy z Charliem ciągnęły się w nieskończoność i nigdzie nas nie doprowadziły. To co było najwybitniejsze w tym wszystkim, to scena w Roadhouse i przed lustrem (fantastyczny pomysł, aby takie uderzenie zaserwować zaraz po długiej, koszmarnie męczącej rozmowie), ale ... no właśnie, to tak naprawdę był dopiero początek wątku. Nie należało go porzucać w tym miejscu. Znowuż nie upieram się, żeby wszystko dokładnie wyjaśniać, ale mógłby Lynch nam dać jakiś materiał do interpretacji (bo to jednak za mało) i więcej klimatycznych scen, bo ta postać jest tego warta.

Za Annie nie płaczę, bo nie przepadałem za nią, ale nawet ja oczekiwałem jakiejś informacji na temat jej losu po drugim sezonie i dlaczego odpuściła sobie Dale'a (mimo że można się tego domyślić).

Q__:
bo to zawsze moja ulubiona postać TP

Od 26 lat Dale Cooper jest moim ulubionym gliniarzem

Q__:
A propos... Skoro BOB zamieszkiwał nie ciało Coopera, a ciało-sobowtóra, skoro Laura (o ile to Laura) powróciła w finale, to pojawia się pytanie czy ci, których dotąd mieliśmy za opętanych (chodzi mi o Lelanda) nie byli podmienieni właśnie.

Opętanie Lelanda i Dale'a to inne opętania ? Wygląda na to, że Leland był sobbą zawsze, kiedy BOB nim nie kierował. Z kolei Dale był zły cały czas, jak z samej swojej natury, i bardziej współpracował z BOBem niż był przez niego sterowany (taką sugestię podsunęła mi scena przed lustrem "nadal jesteś ze mną ? to dobrze"). Dodajmy do tego, że Leland spłodził Laurę, w gruncie rzeczy dobrą dziewczynę, z kolei dziecko Dale'a, Richard, to zło w niemal czystej postaci. Być może Leland był oryginalnym Lelandem, ale opętanym przez BOBa (dobro + zło), a Dale był sobowtórem z BOBem jako towarzyszem (zło + zło).

Q__:
Przy czym cieszę się z powrotu TP tak czy owak.

Ja również. Mimo wielu rozczarowań, uważam, że warto było się przemęczyć chociażby dla każdej jednej dobrej sceny ze starymi bohaterami (i niektórymi nowymi, jak np. Becky czy Frank Truman) lub w samym Twin Peaks bądź w jego bliskich okolicach.
mozg_kl2
Użytkownik
#166 - Wysłana: 12 Lis 2017 12:34:51
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#167 - Wysłana: 15 Lis 2017 21:32:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Korrd

Korrd:
Za Annie nie płaczę, bo nie przepadałem za nią

Też nie płaczę ale w pewien sposób pasowała do Dale'a jednak (na zasadzie: czyste dobro do czystego dobra; z tym, że - fakt - on był w tej dobroci fajny, ona b. mdła).

Korrd:
Od 26 lat Dale Cooper jest moim ulubionym gliniarzem

Nie tylko Twoim.

Korrd:
Opętanie Lelanda i Dale'a to inne opętania ? Wygląda na to, że Leland był sobbą zawsze, kiedy BOB nim nie kierował. Z kolei Dale był zły cały czas, jak z samej swojej natury, i bardziej współpracował z BOBem niż był przez niego sterowany (taką sugestię podsunęła mi scena przed lustrem "nadal jesteś ze mną ? to dobrze"). Dodajmy do tego, że Leland spłodził Laurę, w gruncie rzeczy dobrą dziewczynę, z kolei dziecko Dale'a, Richard, to zło w niemal czystej postaci. Być może Leland był oryginalnym Lelandem, ale opętanym przez BOBa (dobro + zło), a Dale był sobowtórem z BOBem jako towarzyszem (zło + zło).

Tak, tylko, że - o ile pamiętam - w jednej z ostatnich scen oryginalnej emisji TP patrzył na podmienionego Dale'a z lustra BOB, w wypadku Lelanda bywało tak samo, więc niekonsekwencję (?*) widzę.

* Znak zapytania, bo kto logikę Lyncha pojmie.

Korrd:
Ja również. Mimo wielu rozczarowań, uważam, że warto było

Nawiasem: czy znasz opowiadanie "Karlgoro, godzina 18:00" Marka Baranieckiego i powieści "Senni zwycięzcy" oraz "Arsena" Oramusa, i - spoza naszego podwórka - twórczość Petera Strauba "Upiorną opowieścią" na czele, które to utwory Maciej Parowski z filmami/serialami Lyncha porównywał? Bo ciekaw jestem, czy zgodzisz się z ex-naczelnym "NF", że podobne?

mozg_kl2

mozg_kl2:
david-lynch-wyladowal-w-bydgoszczy-z djecia

Lynch zdaje się mieć jakąś słabość do Polski. Ech, mógłby w końcu zacząć coś kręcić w tej Łodzi jak kiedyś planował.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Miasteczko Twin Peaks

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!