USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Miasteczko Twin Peaks
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#31 - Wysłana: 9 Sty 2014 18:20:18
Odpowiedz 
Q__:
twórcze pogubienie Lyncha

Drugiej serii nie robił Lynch. Główne skrzypce grał Frost do tego stacja ABC zaczęła mieszać. Zresztą historie pewnie znasz.
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 9 Sty 2014 18:26:53 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Drugiej serii nie robił Lynch.

Powiedzmy sobie jednak, że i on lata nieprzerwanych artystycznych sukcesów ma za sobą... Niestety.

mozg_kl2:
do tego stacja ABC zaczęła mieszać

W końcu zwano ją wówczas nieoficjalnie Aaron's Broadcasting Company, od imienia A. Spellinga, twórcy Dynastii, który i TP finansował, nic dziwnego więc, że decydentom z A.S. na czele marzyło się mniej artyzmu, więcej mydła.

mozg_kl2:
Zresztą historie pewnie znasz.

Znam.

ps. Z ciekawości... Też lubisz "TP: Fire, Walk With Me"? Uchodzi za jedną z klęsk Lyncha, a mnie się tam nawet podoba, choć widać przegięcia.
mozg_kl2
Użytkownik
#33 - Wysłana: 10 Sty 2014 21:56:08
Odpowiedz 
Q__:
Powiedzmy sobie jednak, że i on lata nieprzerwanych artystycznych sukcesów ma za sobą... Niestety.

Może i tak, ale osiągnął wiele więcej niż nie jeden Abrams przez całą swoją karierę.

Q__:
A.S. na czele marzyło się mniej artyzmu, więcej mydła.

Z tego co gdzieś czytałem tak miało być. Trochę kryminału, trochę paranormal, trochę soap opery.

Q__:
ps. Z ciekawości... Też lubisz "TP: Fire, Walk With Me"? Uchodzi za jedną z klęsk Lyncha, a mnie się tam nawet podoba, choć widać przegięcia.

Nie oglądałem, ale słyszałem mieszane opinie. Też jesteś chłopcem w czytelni. Swoją drogą szkoda porażki tego filmu, bo w planach były jeszcze 2 części.
Q__
Moderator
#34 - Wysłana: 10 Sty 2014 22:02:30
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
ale osiągnął wiele więcej niż nie jeden Abrams przez całą swoją karierę



mozg_kl2:
Z tego co gdzieś czytałem tak miało być. Trochę kryminału, trochę paranormal, trochę soap opery.

Jasne i SF trochę, też. Rzecz jednak w tym wypadku w artyzmie. W drugim sezonie tenże - jak się zgodziliśmy - kulał.
mozg_kl2
Użytkownik
#35 - Wysłana: 11 Sty 2014 11:53:50
Odpowiedz 
Q__

A czytałeś fanowski pomysł na 3 serię?
Q__
Moderator
#36 - Wysłana: 11 Sty 2014 12:18:13
Odpowiedz 
mozg_kl2

Nie. Zlinkuj.
mozg_kl2
Użytkownik
#37 - Wysłana: 11 Sty 2014 12:39:53
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 11 Sty 2014 20:04:30 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

Thx. Zacząłem czytać. Póki co niezłe oddanie klimatu serialu.

EDIT: w sumie trzyma poziom - i styl oryginału! - do końca. Sporo udziwnień (jakby w TP nie były normą), ale ogólnie całkiem, całkiem nieźle. Jak na amatorską robotę wręcz imponująco.
Przekonałeś mnie, że trzeci sezon nie musi być niewypałem.
Adek
Użytkownik
#39 - Wysłana: 11 Sty 2014 23:06:49
Odpowiedz 
mozg_kl2:
W końcu zwano ją wówczas nieoficjalnie Aaron's Broadcasting Company, od imienia A. Spellinga, twórcy Dynastii, który i TP finansował,

Dynastię akurat bardzo lubię oglądać. Wciągnęła mnie kiedyś za dzieciaka i wciągnęła też po latach. Ma w sobie coś takiego niesamowitego a splot niewiarygodnych wydarzeń sięga wręcz ZENITU. Sporo w tym romansu, intrygi, podstępów, w sumie coś i bez czego trek się nie obywa, wszak ludzkie namiętności są pojęciem uniwersalnym chyba w każdym serialu?
mozg_kl2:
Q__:
A.S. na czele marzyło się mniej artyzmu, więcej mydła.

Z tego co gdzieś czytałem tak miało być. Trochę kryminału, trochę paranormal, trochę soap opery.

Nic dodać, nic ująć.
Twin Peaks też pamiętam ale nie wciągnął mnie tak bardzo jak właśnie DYNASTIA. Paranormal też było w Dynastii jak UFO porwało Fallon. Co na to Mulder. Czy znalazłby ją gdzieś zagubioną w galaktyce kapitan Picard lub Kirk? i zwróćił rodzinie Carringtonów. Wiem, że pomieszałem gatunki ale tak mi się komicznie skojarzyło podczas czytania tych postów. Z tego typu seriali niewiele w sumie oglądam poza osławioną w Polsce Dynastią oraz może przez jakiś czas kiedyś tam M jak miłość. Nie no generalnie wolę się skupiać na sci-fi, itp.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 8 Mar 2014 08:04:19
Odpowiedz 
Z mądrości agenta Coopera:

Queerbot
Użytkownik
#41 - Wysłana: 8 Mar 2014 11:04:05
Odpowiedz 
Q__:
Z mądrości agenta Coopera:

W pełni się zgadzam, a jeszcze bardziej zgadzam się z mądrościami Alberta Rosenfielda:

http://www.youtube.com/watch?v=ww-88rwt4ms
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 9 Mar 2014 23:06:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Queerbot

Queerbot:
z mądrościami Alberta Rosenfielda

Wersja do czytania:
http://www.imdb.com/character/ch0009683/quotes

Skądinąd strange path zaprowadziła Rosenfielda wysoko, wiceprezydentem (w IM3) został.
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 22 Mar 2014 01:06:51
Odpowiedz 
mozg_kl2
Użytkownik
#44 - Wysłana: 1 Lip 2014 20:30:01
Odpowiedz 
http://www.youtube.com/watch?v=oo1HadKt14s

zapowiedź bluray miasteczka. Taki trochę remaster tos wyszedł. Zresztą odkurzone txf też inaczej wygląda.
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 1 Lip 2014 20:35:44
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Taki trochę remaster tos wyszedł. Zresztą odkurzone txf też inaczej wygląda.

Jak treści nie popsują, to poprawki formy można znieść (o ile nie poszaleli jak Lucas)...
mozg_kl2
Użytkownik
#46 - Wysłana: 1 Lip 2014 20:41:41
Odpowiedz 
Q__:
Jak treści nie popsują, to poprawki formy można znieść (o ile nie poszaleli jak Lucas)...

treść bez zmian tylko przy przegrywaniu z kaset usuwają szum i dodają kolorów.
Seybr
Użytkownik
#47 - Wysłana: 1 Lip 2014 21:28:18
Odpowiedz 
mozg_kl2:
treść bez zmian tylko przy przegrywaniu z kaset usuwają szum i dodają kolorów.

Na pewno nie kaset VHS ;].
Lech
Użytkownik
#48 - Wysłana: 27 Sier 2014 23:10:31
Odpowiedz 
A ja bym chciał remake DS9 w klimacie Twin Peaks. Czyli więcej section 31 itp., więcej tych genetycznie ulepszonych mądrali, Garak i do tego bajoraństwo ale takie bardziej wiarygodne, gdzie np. te pudełka, które po otwarciu powodują, że ma się różne wizje, mogłyby być stosowane do przewidywania przyszłości itp. paranormalnych czynności. A zamiast tej pięknej kobiety z Twin Peaks (Laura czy jakoś tam) mogłaby być ta pół-bajoranka pół-kardasjanka, córka Dukata - ona też była taką piękną ale jednocześnie tragiczną postacią.
Queerbot
Użytkownik
#49 - Wysłana: 28 Sier 2014 03:06:07
Odpowiedz 
Lech:
A ja bym chciał remake DS9 w klimacie Twin Peaks.

Ale co to wszystko, co wymieniłeś miałoby w zasadzie z Twin Peaks wspólnego? Bo to raczej brzmi trochę jak fabuła B5, gdzie jest więcej spisków, tajnych stowarzyszeń i materialistycznej mistyki.

Co do remasteringu, to zgadzam się z tym, co napisał Q__. Jednak zawsze jest tak, że z jakiegoś powodu różne sceny nie wchodzą do produkcji i często wychodzi to na lepsze. Czy naprawdę chcielibyśmy mieć w i tak już słabym NEM scenę z pasami bezpieczeństwa?
Lech
Użytkownik
#50 - Wysłana: 28 Sier 2014 03:58:24 - Edytowany przez: Lech
Odpowiedz 
Z Twin Peaks byłoby to, co moim zdaniem było esencją Twin Peaks a mianowicie KLIMAT. Nie mówię, że DS9 było złe ale z perspektywy lat są pewne rzeczy, które rażą albo chociaż wydają się mieć nie w pełni wykorzystany potencjał. W Twin Peaks był taki powiew niewyjaśnionego, zagadkowości, który w DS9 opartym jednak na rzeczach dość przewidywalnych, był co najwyżej czasami ledwo zarysowany.

Szczególnie szkoda mi tematu Bajoran, którzy mieli różne ciekawe wynalazki podkopujące siermiężny materializm i scjentyzm, pokazujące że są jeszcze we Wszechświecie rzeczy, których dość wąska metodologia federaków jeszcze nie ogarnia. W pilocie DS9 Sisko po raz pierwszy widzi takie urządzenie - nie pamiętam jak to się nazywało - takie nieduże pudło, otwierało się drzwiczki jak szafkę i to świeciło i miało się różne wizje.

Uważam, że to niewykorzystany potencjał i po prostu w skrócie chodzi mi o to, że możnaby nawet zrobić fanowski serial w realiach DS9 ale o dużo bardziej mrocznym i mistycznym klimacie ale jednocześnie dla kontrastu przemieszanym z czymś bardziej przyziemnym i normalnym, taka mieszanka jaka była w Twin Peaks.

Jeśli byłby ktoś chętny w zachodniopomorskim to mogę osobiście zagrać w takiej produkcji i być współtwórcą pomysłu. Czasami można wiele zdziałać prostymi środkami, wystarczy pomysłowo wykorzystać istniejące przedmioty i wnętrza i się nakręcić smartfonami. Co widać chociażby po różnych nie-trekowych krótkometrażowych sci fi, których jest teraz wysyp na YouTube.
Queerbot
Użytkownik
#51 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:10:18 - Edytowany przez: Queerbot
Odpowiedz 
To urządzenie nazywało się Orb, co się tłumaczy jako a spherical body; a globe. Inaczej nazywało się to też Łzami Proroków (ich było chyba 9 i wiele podrób).

Wielokrotnie z Q__ rozmawialiśmy tutaj o straconym potencjale DS9, ten potencjał związany był między innymi z Bajoranami.

Ale rozmawialiśmy również (nie pamiętam dokładnie przy jakiej okazji, chyba fanprodukcji) o tym, że mistyka w Treku i w sf w ogóle ma często niestety bardzo łopatologiczny, materialistyczny i scjentystyczny charakter. Nawet jeśli taki pomysł się pojawi, to zaraz wynajdowane jest bełkotliwe wytłumaczenie - niekoniecznie naukowe, ale jakieś walące po oczach dosłownością. Z pamięci przytoczę takie słowa Q__: Kiedy sf bierze się za mit o Bogu Ojcu, to pokaże nam brodatego dziadka w prześcieradle.

I dlatego wolałbym żeby jednak takich tematów nie poruszano, z szacunku dla nich ;)
Lech
Użytkownik
#52 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:19:16 - Edytowany przez: Lech
Odpowiedz 
No ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taką łopatologię wreszcie przełamać i robić treka na zasadzie rzucania wyzwań schematom, prowokowania otwartych pytań (czym z resztą wg. wielu różni się prawdziwa sztuka od kiczu - kicz powiela i jest przewidywalny a sztuka rzuca wyzwania i stawia otwarte pytania, takie proklatyje waprosy). Temat Boga był w ST5 i wiadomo jak się skończył - nigdy więcej takiego treka. Ale nie musi być od razu taki kaliber.

Mi chodzi o to, że w fanowskim serialu, który właśnie sobie wizualizuję, po otwarciu orba byłaby jakaś muzyczka jak w tych scenach gdzie ten karzeł tańczył jakiś dziwny taniec w mroku i działyby się rzeczy, które byłyby wyzwaniem dla zatwardziałych schematów myślenia federaków i wszelkich scjentysto-materialistów. I żeby nie było nudno, wizje mogłyby być przewidywaniem przyszłości itp. Zjawiska paranormalne były też - choć zmarnowane - w nieszczęsnym NEM - scena jak Troi wykorzystuje swoje zdolności psi i kieruje rękę Geordiego podczas celowania do zamaskowanego statku, była całkiem smakowita.
Queerbot
Użytkownik
#53 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:39:24
Odpowiedz 
Lech:
Mi chodzi o to, że w fanowskim serialu, który właśnie sobie wizualizuję, po otwarciu orba byłaby jakaś muzyczka jak w tych scenach gdzie ten karzeł tańczył jakiś dziwny taniec w mroku i działyby się rzeczy, które byłyby wyzwaniem dla zatwardziałych schematów myślenia federaków i wszelkich scjentysto-materialistów.

No tak, tylko że w TP u podstawy tych wszystkich dziwacznych scen leżała jak najbardziej materialna sprawa - syf, upadek, degrengolada, ludzkie zło przeżerające sielskie miasteczko. A przebrane to było w taką formę, bo prawda, która się za tym kryła była aż przerażająco błaha. Tylko że TP tego wprost nie wyjaśnia, nie pojawia się jakiś bohater, który mówi: "To była metafora narkotykowo-seksualnej przestępczości zorganizowanej, którą wytworzył umysł młodej, wrażliwej dziewczyny".

Bo do czego innego miałaby służyć mistyka czy taka niematerialność, paranormalność? Do powiedzenia, że duchy istnieją?
Lech
Użytkownik
#54 - Wysłana: 28 Sier 2014 04:49:37
Odpowiedz 
Nie, do pokazania że materialistyczno-dogmatyczna siermiężna nauka jaką uprawiamy teraz i jaką uprawiają federaki, ma swoje ograniczenia i bije rekordy arogancji i zbytniej pewności siebie. Duchy to tylko jedno z niewyjaśnionych zjawisk paranormalnych, którymi w takim fanserialu można podrażnić zbytnią butność fedków.
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 28 Sier 2014 16:38:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Lech

Zacznę od przyznania się do pewnej wspólnoty gustów: otóż mnie także marzyła się swego czasu SF, może nawet bardziej serio niż DS9, w której kosmiczny realizm rozsadzany jest oniryzmem twinpeaksowatości. Czasem zdawało mi się, że lepszym materiałem na to byłoby coś - początkowo - bardziej hard, czasem i mnie marzyło się w tej roli inaczej poprowadzone DS9. Zdaje się zresztą, że o mało coś takiego nie powstało - poszukaj pilota stworzonego przez Rona Moore'a, a zatytułowanego Virtuality (i topicu o nim). Bliskie też tej konwencji były ze dwa utwory Oramusa.

Z poniższym jednak się nie zgodzę:
Lech:
do pokazania że materialistyczno-dogmatyczna siermiężna nauka jaką uprawiamy teraz i jaką uprawiają federaki, ma swoje ograniczenia i bije rekordy arogancji i zbytniej pewności siebie. Duchy to tylko jedno z niewyjaśnionych zjawisk paranormalnych, którymi w takim fanserialu można podrażnić zbytnią butność fedków.

Nie dość bowiem, że spłaszczasz w tym momencie TP - piszesz "duchy", a tak naprawdę nie wiemy czym byli Bob i reszta ferajny: duchami? demonami? jakimiś Obcymi?; wieloznaczność tę znajduję zresztą dość cenną - to jeszcze nie do końca chyba rozumiesz Treka. Trek bowiem ufundowany jest do tego stopnia na fundamencie pochwały/mitu/propagandy tryumfalnego scjentyzmu (co widz może kwestionować/odrzucać lub przyjmować z uznaniem/zachwytem, warianty pośrednie też dopuszczalne), że zanegowanie tego ideowego szkieletu oznacza zrobienie z Treka anty-Treka. (Owszem, ST umiał czasem inteligentnie pogrywać z tym własnym mitem założycielskim - w TMP czy, bo i to do Treka liczę, we wczesnej AND - ale czynił to nieporównanie subtelniej niż proponujesz.)
Jako moderator zaś znów mam lekki kłopot z tym że zdajesz się ponownie głosić swoje prywatne poglądy tonem żarliwego wyznawcy. Co nadaje Twoim postom cokolwiek wydźwięk propagandy (tym razem skierowanej przeciw obecnemu paradygmatowi naukowego...).

By jednak nie kończyć tak niemiło dodam, że istnieje serial, który prawdopodobnie idealnie trafi w Twój gust, bo pokazując kosmonautów jednocześnie zostawia miejsce na metafizyczne pytania i swego rodzaju mistykę - gorąco polecam Space: 1999 (ale tylko pierwszy sezon)!
Lech
Użytkownik
#56 - Wysłana: 28 Sier 2014 18:23:13
Odpowiedz 
Jeśli mam jakieś poglądy to "głoszę" je z przekonaniem. Nic na to nie poradzę, że nie należę do pokornych przeżuwaczy, zawsze uległych i potulnych. Co wcale nie znaczy, że każę komukolwiek w te poglądy "wierzyć". Wydaje mi się nawet, że po to są fora żeby poznawać inne poglądy niż swoje - ale swoje też przecież raczej zawsze się prezentuje aby taka wymiana była pełna. A propaganda operuje znacznie subtelniej, chyba sam Gebels by się obruszył - najbardziej ochydna propaganda nie jest chyba jednak "żarliwa", raczej przemyca swoje okropności niby na luzie, pod płaszczykiem haseł niby oczywistych, uśmieszków, dziewcząt na traktorach, dziarskich żołnierzy witanych kwiatami itp.

Scjentyzm to był chyba największy w TNG albo w VOY a raczej scjento-techno-bełkot, ale i tam często się okazywało, że "oficjalna" nauka jest za krótka. Więc nie chodzi o to, żeby to burzyć, żeby tworzyć koszmarek typu ST5 tylko właśnie tak jak z początku pisałeś stworzyć jedynie coś z ciekawszym klimatem, nie naruszając samej esencji ds9 czy szerszego universum trekowego.
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 28 Sier 2014 19:31:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Lech

Lech:
Wydaje mi się nawet, że po to są fora żeby poznawać inne poglądy niż swoje - ale swoje też przecież raczej zawsze się prezentuje aby taka wymiana była pełna.

Bardzo dobrze Ci się wydaje, sedno jednak w tym, że my tu mamy zwyczaj wymieniać myśli
Lech:
na luzie, pod płaszczykiem /.../ uśmieszków, dziewcząt na traktorach, dziarskich żołnierzy witanych kwiatami itp.

no, może te traktorzystki i wojaków sobie zwykle darowujemy... Nie zażądam chyba zbyt wiele prosząc Cię o przejście na ten - wypracowany latami - styl (z zachowaniem dotychczasowej merytoryki, rzecz jasna), o uszanowanie naszej zgniłej dekadencji (którą pobywszy tu dłużej - mam nadzieję - docenisz)?

Jeśli zaś chodzi o samą ideę TP-DS9 to powiem tak: gdyby to miało subtelność TMP/wczesnego S:1999, lynchowską wizyjność i jeszcze egzaminowało bohaterów jak AND "Angel Dark, Demon Bright", to pewnie bym został entuzjastą takiej serii. Ale jak znam życie skończyłoby się to bełkotem, jak późne nBSG.

Nie mogę się natomiast zgodzić, że scjentyzm bywał w Treku za krótki na cokolwiek. Oni tam nawet naukowo magię rozpracowali (w TOSowym koszmarku pt. "Catspaw" i potem w TAS).
Inaczej bywało w B5 (w Crusade naukowiec był wręcz tym złym - chciwym i ograniczonym profanem), i może to był jeden z głównych czynników decydujących o niewpuszczeniu go do kanonu.
mozg_kl2
Użytkownik
#58 - Wysłana: 5 Paź 2014 20:23:25
Odpowiedz 
OCampa
Użytkownik
#59 - Wysłana: 5 Paź 2014 21:48:52
Odpowiedz 
Mam mieszane uczucia co do ewentualnej nowej produkcji. Chciałbym aby się udało, ale nie bardzo w to wierzę (taki ze mnie optymista serialowy :P ). jacy aktorzy? A scenariusz? Teraz się nie kręci takich seriali, zbyt surrealistyczne i ciężkie w odbiorze dla ludu.
Q__
Moderator
#60 - Wysłana: 5 Paź 2014 22:19:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
OCampa

Heh... Netykieta niby sugeruje, że nie wypada pisać postów typu "zgadzam się" itp., ale co innego mogę napisać? Niemniej... jako dyżurny optymista dodam...: Lynch, to Lynch, mało podatny na komercję i zawsze robił swoje. A nuż mu się uda...?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Miasteczko Twin Peaks

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!