USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Cyberpunk i postcyberpunk
 Strona:  ««  1  2  3  ...  11  12  13  14  15  16  17  »» 
Autor Wiadomość
mozg_kl2
Użytkownik
#421 - Wysłana: 23 Sty 2018 07:18:54
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#422 - Wysłana: 29 Sty 2018 20:30:38
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#423 - Wysłana: 1 Lut 2018 08:38:09
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
norman-reedus-wypowiedz ial-sie-na-temat-gry-death-stranding

Ciekawie brzmi... Świat VR okazujący się nie przestrzenią realizacji marzeń, a horrorem... Trochę to "Irrehaare" Dukaja przypomina, acz on absolutną - i tym samym koszmarną - dowolność sztucznej rzeczywistości pokazał dopiero pod sam koniec, wcześniej kształtował ją według popkulturowych schematów...

"Zewnętrze – tu nie ma żadnych reguł. A w każdym razie jest ich niewiele. Stanowią wyjątki w nieskończonych ciągach przypadku – szkielet, dzięki któremu nie rozpada się to wszystko na niepostrzegalnie drobne cząstki informacji o nicości. Ów bezład sięga samych fundamentów Irrehaare: nie sposób nawet powiedzieć, czy Zewnętrze jest faktycznie jednym „światem” posiadającym własną sieć Bram, czy całym ich systemem, niezależnym od pionów. Nawet swoista gradacja chaosu, jaką stosują gracze stopniując je wedle „oddalenia” od Wnętrza – Krąg Pierwszy, Krąg Drugi... – nawet ona jest błędna i myląca. Zresztą i te określenia – „Wnętrze”, „Zewnętrze” – są jedynie dobrze brzmiącymi nazwami nadanymi umownym strefom Irrehaare, bynajmniej bowiem chaos nie ogranicza się do wszechwymiarowych w strukturze drzew ich rubieży, ani też pęk pionów nie zajmuje w stosunku do Zewnętrza uprzywilejowanej pozycji. Komplementarność chaosu względem „Wnętrza” wymaga jego maksymalnego rozszczepienia, nie można zatem stwierdzić, iż Zewnętrze zajmuje jakieś konkretne miejsce, że „otacza” piony – Zewnętrze jest wszędzie tam, dokąd nie sięga działanie ocalałych zespołów algorytmów Irrehaare.
Staliśmy nad brzegiem rzeki zimnej lawy. Rzeka była szeroka, rwąca, wrzała nieustannie jej ciemnoruda kipiel. Nurkowały w niej wielkie ptaki o trzech głowach łowiąc szklane krokodyle; niekiedy i dwóm głowom naraz udawało się pochwycić w zębate dzioby po przezroczystym gadzie. Lawa była tak zimna, że także do nas, na skarpę, kilkanaście metrów ponad powierzchnię tężejącej cieczy, docierały fale lodowatego powietrza; płonęły mi od niego płuca. Odsunąłem się od urwiska, zszedłem ze skarpy. Cavalerr rozejrzał się wokół i zbiegł za mną. Niemoc ciążył mi w dłoni zimnym kamieniem.
Założyłem, iż trwa noc, albowiem wysoko na niebie pod nieobecność słońca szybował wielki Księżyc, choć przecież samo niebo miało jaskrawożółtą barwę i zalewało ziemię potokami światła koloru gorącego miodu. Panował upał. Czarna gleba, w której zapadałem się po kostki, była tłusta i spulchniona; gdy zatrzymałem się na moment, zapatrzony na satelitę, zaczęła ze zwierzęcą zachłannością zasysać me nogi – zapadały po kolana, z trudem się uwolniłem, Księżyc, od którego nie potrafiłem oderwać wzroku, przyżeglował w ten fragment Zewnętrza ze świata tryumfu kosmonautyki i komunizmu: jego twarz była bowiem twarzą Ojca Narodu.
Przedsięwzięcie wymagało bez wątpienia nakładów finansowych na skalę astronomiczną, jednak efekt był imponujący. Oto patrzyło na nas z wysokości mądre i opiekuńcze, acz surowe oblicze Józefa Stalina. Znajdowało się w trzeciej kwadrze i wielkie sztuczne łańcuchy górskie jego brwi, nosa i wąsów głębokim, ostrym cieniem bezatmosferycznej nocy powlekały zniwelowane równiny policzków oraz brody. Ogólne wrażenie paczył kilkusetkilometrowy pryszcz pometeorytowego krateru wyrosły na powiece Wodza.
Dwadzieścia stopni od srebrnej fizjonomii generalissimusa blakł na nieboskłonie negatyw reklamy filmu z Hanaiem N'Ghotem.
Szarpnąłem się, syknąłem gniewnie i ziemia wypuściła mnie.
/.../
Nim wspięliśmy się na płaskowyż, Zewnętrze zdołało nas zaskoczyć jeszcze trzykrotnie: nagłymi zmianami temperatury i ciśnienia powietrza na odcinku kilku zaledwie metrów, niestałością perspektywy oraz względnością ciążenia w zależności od stopnia przymknięcia oczu – przy zaciśniętych powiekach działało na mnie zaledwo około 1/4 g. Naturalnie, także te prawa były względne i funkcjonowały tylko tu i teraz.
Mrugając, selenautycznymi susami zdobyłem wzniesienie. Czarna równina nie miała końca, nie miała końca rzeka zimnej lawy, kłębiły się nad nią aż po widnokrąg straszliwe ptaki.
– Widzisz to? – zapiszczał Cavalerr; głos mu zmutował w tutejszym ciśnieniu.
Miał na myśli zbliżającą się ku nam pod prąd żaglówkę. Zeszliśmy w dół stoku. Żaglówka poruszała się bardzo powoli.
– Ona nie płynie – stwierdziłem. – Sunie nad ziemią. To nie łódź.
W istocie jedynie wielkie śnieżnobiałe płótno żagla rozpoznaliśmy bezbłędnie. Bo był to żagiel; ale już maszt nie był masztem, a palem męczeńskim, który oplotło nawleczone nań ciało nagiego mężczyzny. Lśniło potem i krwią, złoto-czerwone od żółtego blasku nieba. Brzegi nieproporcjonalnie dużego żagla, sztywno napiętego w bezwietrznym powietrzu, furkotliwie trzepotały podczas łagodnych zahalsowań. Pal był pochylony do przodu i wygięty w lekki łuk, jakby pod naporem prawdziwej wichury. Orał ciężki czarnoziem powoli a głęboko, z jakimś śmiertelnym mozołem. Ręce mężczyzny, nie związane, wahały się bezwładnie z asynchronicznych zamachach w przód, w tył, na boki.
W gęstym karminie krwawych jego jam podbrwiowych nie sposób dostrzec niczego, może żyje, może kona właśnie, lecz najpewniej zimny trup to jest. Szszhuuuu – płynie pal pod księżycowym spojrzeniem Wielkiego Wodza. My – na jego kursie.
/.../
Pal jęknął, zadygotał, zaśpiewał i skoczył; ziemia przeciągle mlasnęła. Rów urwał się, skiba gwiaździście rozszczepiła. Furkot żagla ogłuszał, zasłoniłem sobie uszy rękoma.
Wzbijał się bardzo wolno, nad rzeką przeleciał na poziomie obserwacyjnych spiral ptaków trójgłowych, ptaki omijały go z daleka. Białe płótno żałobną plamą znaczyło bursztynowy nieboskłon. Wybujała kolorystyka tego fragmentu Zewnętrza przyprawiała mnie o zimny ból głowy: zbyt wiele przed oczami.
Niebo stawało się jaśniejsze, reklamy blakły i uśredniała się temperatura i ciśnienie powietrza. Ze skiby wyrastały jakieś rośliny; szedłem wstecz trasą męczeńskiej orki – drzewa była większe i większe, rosły bardzo szybko. W końcu je rozpoznałem: jabłonie. Jeszcze kilkadziesiąt metrów i ich równy rząd urywał się. Odczekałem i zerwałem możliwie najbardziej dojrzały owoc. Żółto-zielona śliska skórka ruszała się pod moimi palcami, jej powierzchnia była dziwnie zdeformowana. Twarz. Następna. Cztery twarze na jednym jabłku. Ich małe usta krzyczały na mnie, ślepe oczy wytrzeszczały się w daremnych próbach zajrzenia w me źrenice. Obracałem owoc w dłoniach, zezujące twarze zbliżające się i oddalające z pola widzenia; strachliwe łypanie gładkich gałek ocznych oblicza środkowego, które spłaszczyło się i paczyło, znikając za krzywizną jabłka. Znudziło mnie to. W smaku jabłko było ohydne. Obejrzałem się, żużlowy gaj czerniejący nad stokiem płaskowyżu, teraz jedynie fałdki w morzu czarnoziemu, ledwo był widoczny. Też nie oryginalne. Wszystko tu kradzione."
MarcinK
Użytkownik
#424 - Wysłana: 16 Lut 2018 17:06:51 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
READY PLAYER ONE Final Trailer (2018)

https://www.youtube.com/watch?v=ixWL1BWi44U

Pewnie połowa budżetu poszła na licencje

Master Chiefy, Gundam, postacie z Overwacha, Tomb Raider, Street Fightera, chyba nawet Snake gdzieś mignął
Kazeite
Użytkownik
#425 - Wysłana: 16 Lut 2018 19:11:03
Odpowiedz 
I jeszcze Lara, Mad Max, Batman, Powrót do Przyszłości, Park Jurajski, King Kong, Voltron...

Ten film będzie chyba trzeba obejrzeć z 10 razy, żeby wyłapać wszystkie odniesienia, i jeden raz więcej, żeby w końcu zwrócić uwagę na fabułę
MarcinK
Użytkownik
#426 - Wysłana: 16 Lut 2018 19:29:28 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Kazeite
Miejmy nadzieję że poza smaczkami będzie miał coś do zaoferowania


ps.
https://www.youtube.com/watch?v=Dgwu2Byjx-Q
MarcinK
Użytkownik
#427 - Wysłana: 18 Lut 2018 19:11:29
Odpowiedz 
Książki które pozwolą lepiej zrozumieć Metal Gear Solid
https://www.gamesdonelegit.com/2016/03/30/metal-ge ar-solid-reads/
MarcinK
Użytkownik
#428 - Wysłana: 24 Lut 2018 19:17:29 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Kazeite
Użytkownik
#429 - Wysłana: 25 Lut 2018 01:19:26
Odpowiedz 
Ech.

Dobra, ja rozumiem, Konami chce zarobić pieniądze, co jest głównym celem każdej firmy - ale żeby takie numery odwalać? Zarabianie pieniędzy zarabianiem pieniędzy, ale to jest po prostu zwykła pazerność.
MarcinK
Użytkownik
#430 - Wysłana: 25 Lut 2018 08:04:06 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Kazeite
Zwłaszcza że ta gra praktycznie nic ich nie kosztowała. Silnik był z Phantom Paina, większość modeli była z Phantom Paina, muzyka chyba też była z Phantom Paina. Musieli tylko dołożyć nowe dialogi, jakiś edytor postaci, zombiaki i Raya (ale to chyba model z MGS4)
Kazeite
Użytkownik
#431 - Wysłana: 26 Lut 2018 12:09:01
Odpowiedz 
Prędzej z Revengeance, bo jest nowszy i nie wymaga przeróbek (model Raidena z Ground Zeroes jest właśnie stamtąd, bez modyfikacji).

I zwróćcie wszyscy uwagę: podstawowa gra kosztuje $38 - a te dodatkowe sloty są za $10 sztuka (o różnego rodzaju booster packach nie wspominając).
MarcinK
Użytkownik
#432 - Wysłana: 26 Lut 2018 17:40:37
Odpowiedz 
Kazeite
Użytkownik
#433 - Wysłana: 26 Lut 2018 23:46:12
Odpowiedz 
O tak, już to widzę jak przechodzi w... którymkolwiek stanie z jakiego był ten facet

Zresztą, już ten post z Facebooka zniknął, więc najwyraźniej miał dość... negatywną reakcję
Q__
Moderator
#434 - Wysłana: 27 Lut 2018 12:09:27
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#435 - Wysłana: 3 Mar 2018 18:26:12
Odpowiedz 
Kiedy następca Wiedźmina? WSZYSTKO, co wiemy o Cyberpunku 2077

https://www.youtube.com/watch?v=x549jgqkj-k
MarcinK
Użytkownik
#436 - Wysłana: 5 Mar 2018 08:47:58
Odpowiedz 
Gdyby Snake był kobietą

mozg_kl2
Użytkownik
#437 - Wysłana: 5 Mar 2018 09:06:51
Odpowiedz 
Ostatni odcinek x files był bardzo cyberpunkowy. Polecam.
MarcinK
Użytkownik
#438 - Wysłana: 9 Mar 2018 19:55:58
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#439 - Wysłana: 9 Mar 2018 20:13:47
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Ostatni odcinek x files był bardzo cyberpunkowy. Polecam.

Dzięki. Faktycznie, solidny był ten "Rm9sbG93ZXJz". I jakie miłe skojarzenia z SAAB budzi - bo i Glen Morgan go reżyserował, i Kristen Cloke (Vansen) scenariusz pisała...
MarcinK
Użytkownik
#440 - Wysłana: 11 Mar 2018 17:58:31
Odpowiedz 
Redzi ale z was guzrdały

Ruiner Game krajowa cyberpunkowa strzelanka
http://ruinergame.com
Kazeite
Użytkownik
#441 - Wysłana: 12 Mar 2018 15:12:28
Odpowiedz 
A link do tej gry z Rutgerem Hauerem już był?

https://www.observer-game.com/
MarcinK
Użytkownik
#442 - Wysłana: 20 Mar 2018 17:47:54
Odpowiedz 
https://www.youtube.com/watch?v=BYQ7MXhg1GY
Show and Tell: Laser-Cut Memory Sphere Display
MarcinK
Użytkownik
#443 - Wysłana: 27 Mar 2018 11:40:58
Odpowiedz 
Metal Gear Survive - Recenzja

https://www.youtube.com/watch?v=-9kbYx9he7g
MarcinK
Użytkownik
#444 - Wysłana: 29 Mar 2018 13:43:31 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
W książce Ready Player One ważną rolę pełni Ultraman którego w filmie zastąpi Iron Giant.
https://www.youtube.com/watch?v=-0HDAS8zASA&t=21s
Q__
Moderator
#445 - Wysłana: 29 Mar 2018 17:17:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
W książce Ready Player One

A dobra ta książka? - bo mam ochotę po nią sięgnąć, z ciekawości, a recenzje zbiera b. rozmaite:
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6213
http://katedra.nast.pl/art.php5?id=6297
https://www.literatura.gildia.pl/tworcy/cline-erne st/player-one/recenzja

EDIT:
Jak przy powieściach z początku bieżącej dekady jesteśmy... Czytał kto z Was coś z trylogii o przygodach Jeana le Flambeura (niedawno wznowiony "Kwantowy złodziej" i dwa dalsze tomy) Hannu Rajaniemiego? Bo podobno bezbłędna transhumanistyczna przygodówka, łącząca (nieco pretekstowo traktowaną, ale solidną) hard SF z klimatami leblancowskimi:
https://esensja.pl/ksiazka/recenzje/tekst.html?id= 11328
http://katedra.nast.pl/artykul/5354/Rajaniemi-Hann u-Kwantowy-zlodziej/
http://polter.pl/ksiazki/Kwantowy-zlodziej-Hannu-R ajaniemi-c22646
https://www.literatura.gildia.pl/tworcy/hannu_raja niemi/kwantowy_zlodziej/recenzja
MarcinK
Użytkownik
#446 - Wysłana: 29 Mar 2018 19:52:05
Odpowiedz 
Q__:
A dobra ta książka?

A skąd mnie to wiedzieć
Q__
Moderator
#447 - Wysłana: 29 Mar 2018 20:09:28
Odpowiedz 
MarcinK

Yyyy... z lektury?
Weaver
Użytkownik
#448 - Wysłana: 2 Kwi 2018 20:03:08 - Edytowany przez: Weaver
Odpowiedz 
Q__:
A dobra ta książka? -

Jeśli lubisz książki "come of age" których intrygę znasz na pamięć z masy innych tego typu książek i które czytasz jako UberNerd urodzony i wychowany w latach 80-tych , wielbiciel (i w pewnym stopniu znawca) tamtej muzyki, kultury pop i komputerów (głównie tej bardziej nerdowskiej - RUSH, RPG i fantasy) - niezła. Pod powyższymi warunkami. Poza tym - meh. Masa aluzji i aluzyjek pcha dość miałką i przewidywalną opowieść do przodu, ale "łyknąłem" w jeden dzień bo te aluzje - masaż dla mięśnia nostalgii. Za tłumaczenie nie odpowiadam.
Q__
Moderator
#449 - Wysłana: 3 Kwi 2018 16:38:00
Odpowiedz 
Weaver

Dzięki za info. To może i sięgnę (z przyczyn sentymentalnych, acz z bezzłudzeniowym nastawieniem), ale przesuwam rzecz w dół kolejki lektur.
MarcinK
Użytkownik
#450 - Wysłana: 11 Kwi 2018 17:32:16
Odpowiedz 
 Strona:  ««  1  2  3  ...  11  12  13  14  15  16  17  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Cyberpunk i postcyberpunk

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!