USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Cyberpunk i postcyberpunk
 Strona:  ««  1  2  3  ...  7  8  9  10  11  12  13  »» 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#301 - Wysłana: 24 Kwi 2017 20:34:03 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Mav:
jednak pewien filmik na gry-online uświadomił mi w sumie, że Cyberpunk to bardzo niszowy produkt, niezbyt popularny na świecie.

O czym świadczy nominacja Phantom Pain na grę roku 2015, gdyby nie Wiedźmin to pewnie by wygrał.

Wyniki GiTS są spowodowane głównie nieświadomością marki i faktem że betonowi nie podoba się Scarlett.
Dobrze że chociaż Logan ma niezłe wyniki. Jednak ambitniejsze SF jakoś sobie radzi.
Q__
Moderator
#302 - Wysłana: 24 Kwi 2017 20:47:46 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Ale fakt faktem że powinni czerpać od najlepszych: GitS, Blade Runner, Metal Gear, Patlabor, Tank Police, AD Police File...

Od Gibsona (z jego ekranizacjami typu "Johnny Mnemonic" włącznie) - również. Co prawda fatalnie się postarzał ten jego świat, ale wszak większość fanów cyberpunku właśnie na nim się wychowała, i to do niego ma sentyment (jak my do TOSu czy TNG, nie przymierzając), a więc i jego żelaznych elementów w grze (a gry, wszak, przerysowań - które były dość typowe dla W.G. i jego cyklu Sprawl - się nie boją) oczekuje.

Mav

Mav:
Cyberpunk to bardzo niszowy produkt, niezbyt popularny na świecie.

Teraz. W latach '80 było inaczej. Pytanie ilu uśpionych fanów, którzy w owej dekadzie cyberpunk wielbili, ta gra do ponownego fanostwa obudzi?

Mav:
Wydaję się, że Cyberpunka 2077 może uratować (w sensie sprzedaży/popularności) marka CD Projekt wyrobiona na serii Wiedźmin.

Jest to możliwe, ale czy popularna gra tak popularnej firmy, nie może - choćby teoretycznie - spowodować renesansu mody na wszelki cyberpunk? (Ileż powieści, opowiadań, komiksów, filmów może czekać druga młodość, zwł. jeśli twórcy gry wykorzystają - legalnie, stać ich, jak sądzę - elementy ich fabuł/scenografii w grze? (Ba, może nawet ten nowy "GITS" zacznie - wydawany na DVD - rozchodzić się jak świeże bułeczki w efekcie.)

MarcinK

MarcinK:
Dobrze że chociaż Logan ma niezłe wyniki. Jednak ambitniejsze SF jakoś sobie radzi.

Nie kwalifikowałbym "Logana" do ambitnej SF zaraz. Ambitniejsza superbohaterszczyzna ("ambitna" to jest poziom Watchmen) - jasne, ale z SF to bym nie przesadzał. Trudno te ich moce umocować w fizyce.
MarcinK
Użytkownik
#303 - Wysłana: 24 Kwi 2017 21:18:22
Odpowiedz 
Q__:
Nie kwalifikowałbym "Logana" do ambitnej SF zaraz. Ambitniejsza superbohaterszczyzna ("ambitna" to jest poziom Watchmen) - jasne, ale z SF to bym nie przesadzał. Trudno te ich moce umocować w fizyce.

To może społeczna SF? W zasadzie tak można określić superbohaterszczyznę gdzie cała fantastyczna otoczka służy właśnie podkreśleniu właściwej problematyki.
Q__
Moderator
#304 - Wysłana: 25 Kwi 2017 00:28:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
To może społeczna SF?

Metafora społeczna? - jasne, z tego cykl X-Men słynie, w różnych swoich odsłonach, ale SF*?

* Ok, elementy SF się znajdą...

ps. Znacie, zapewne, słynne cyberpunkowe opowiadanie "Pojedynek" ("Dogfight") Michaela Swanwicka i Williama Gibsona?

"Otwarte drzwi naprzeciwko toalet zapraszały do GRY; słowo to pobłyskiwało słabo na biofluorescencyjnym plastiku. Deke dostrzegł tłum miejscowych, tłoczących się przy stole bilardowym. Nie myśląc o niczym i wlokąc za sobą zmęczenie jak cień, wsadził głowę do środka. Zobaczył dwupłatowiec o skrzydłach nie dłuższych od jego kciuka, buchający jaskrawoczerwonym płomieniem. Kręcąc się w korkociągu i zionąc dymem, samolot znikł właśnie w chwili uderzenia o pokryte zielenią pole stołu.
- W porządku, Malec - krzyknął któryś z kibiców. - Dostałeś sukinsyna!
- Cześć - powiedział Deke. - Co się tu dzieje?
Najbliższy z kibiców, facet długi i chudy jak tyka, miał na głowie czarną plecioną czapkę ze znakiem Peterbilta.
- Malec broni Maxa - powiedział, nie odrywając oczu od stołu.
/.../
Robiono zakłady. Kibice płacili monetą twardą i monetą starą, dolarami ze Statuą Wolności i dziesięciocentówkami z czasów Roosevelta, takimi, jakie kupić można w sklepach numizmatycznych. Ostrożniejsi wykładali papierowe pieniądze oprawione w przezroczysty plastik. Z dymu wyłoniły się trzy czerwone myśliwce, lecące w szyku. Fokkery D VII. W sali zapadła cisza. Fokkery skręciły majestatycznie pod słoneczną kulą dwustuwatowej żarówki. Nie wiadomo skąd zmaterializował się błękitny spad. Dwa następne zaatakowały od ciemnego sufitu tuż za pierwszym. Patrzący klęli głośno, jeden się roześmiał. Spady rozerwały szyk fokkerów na strzępy. Jeden z nich zanurkował niemal do samego stołu, ale spad siedział mu na ogonie i mimo gwałtownych manewrów nad zieloną równiną trzymał się go twardo - nic nie pomagało. Fokker wyskoczył w końcu w górę gwałtowną świecą, spad leciał za nim, świeca okazała się zbyt stroma. Fokker przepadł - zbyt nisko, by się uratować.
Ktoś zgarnął stos srebrnych dziesięciocentówek.
Teraz fokkery były w mniejszości; jeden miał na ogonie dwa spady. Cienkie jak igła serie smugowe cięły kabinę pilota. Fokker ześlizgnął się na skrzydle w prawo, zwinął w immelmanie i wszedł na ogon jednego z prześladowców. Błysnęła seria i dwupłat spadł, kręcąc się w powietrzu.
- Dobra jest, Malec. - Kibice stłoczyli się przy stole.
Deke zamarł z zachwytu. Czuł, że rodzi się na nowo."


Otóż pochodzi ono z roku 1985:
http://en.wikipedia.org/wiki/Dogfight_(short_story )

Czyli Star Trek III był pierwszy (czyżby posłużył za inspirację?)! Tak, mam na myśli tę scenę:
http://www.youtube.com/watch?v=4_EdJmj8szQ

Pamiętacie?


W HD wygląda to tak:


MarcinK
Użytkownik
#305 - Wysłana: 26 Kwi 2017 07:48:25
Odpowiedz 
Q__:
Pamiętacie

Owszem.

Ta kosmitka wygląda jak narzeczona dla Generała Cienia

http://kamenrider.wikia.com/wiki/General_Shadow
Mav
Użytkownik
#306 - Wysłana: 1 Maj 2017 12:16:40 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Czas zaatakować Ghost in the Shell z 1995 roku. Miałem to napisać zaraz po obejrzeniu, ale nie chciałem się czepiać, bo ostatnio za dużo tego, ale...

Ale wracam do początkowej sceny z dwoma śmieciarzami. Otóż jest ona cała zbudowana na technicznym upośledzeniu, co dosyć mocno razi, gdy mowa o arcydziele SF.

Otóż jeden ze śmieciarzy włamuje się do terminala, po kilkudziesięciu sekundach odjeżdża spokojnie wraz z kolegą po czym mija ich rozpędzony wóz dwóch agentów, którzy jadą na miejsce, bo dostali sygnał włamania. Niestety nikogo już nie ma na miejscu i smutni agenci mówią, że to nie ma sensu, bo zawsze nim dojadą już nikogo nie ma. Na szczęście pewien dziadek wynoszący śmieci daje ultra cenną informacje agentom, konkretnie, że byli tu przed chwilą śmieciarze.

Cała ta scena mnie osobiście rozczarowała, żeby nie powiedzieć, że zażenowała. Naprawdę coś takiego jak zaawansowany monitoring to dla dzieła hard SF rzecz nie do ogarnięcia?

Sam terminal powinien mieć skanery biometryczne - temperatura, siatkówka, odciski paców itd. Powiedzmy, że śmieciarz to jakoś zhakował. Ale pozostają lokalne kamery stacjonarnego monitoringu, co najmniej dwie na takiej ulicy powinny ich złapać, a oprogramowania zarządzające zidentyfikować i śledzić.

Pozostaje jeszcze monitoring mobilny. Nad miastem powinny latać powiedzmy trzy drony na bardzo dużej wysokości, które są w stanie objąć całe miasto, a operator może w czasie rzeczywistym powiększyć bez straty jakości konkretny wycinek miasta jednocześnie nie eliminując ciągłego rejestrowania przez tego drona widoku całego miasta.

Plus kilkaset małych dronów latających między budynkami nad ciasnymi uliczkami. Taki dron powinien bardzo szybko po sygnale włamania przemieścić się w to konkretne miejsce współpracując z pozostałymi rejestrującymi wydarzenie systemami monitoringu.

Do tego dochodzi jeszcze monitoring prywatny, w sklepach, domach, podwórkach, do którego dostęp (może niekoniecznie oficjalny) powinna mieć taka agencja.

Śmieciarze zatem po włamaniu powinni być tak osaczeni przez zaawansowany monitoring, że ci agenci, którzy tak bezradnie ich gonili, mogliby spokojnie sobie wpaść do McDonalda, potem na kawę, potem pójść z dziećmi do kina, a w tym czasie system cały czas śledziłby śmieciarzy, aż każdy grzecznie poszedłby spać do domu i tam zostaliby spokojnie złapani nie narażając przy tym niewinnych ludzi jakimiś pościgami i strzelaninami.

Aby już przyczepić się maksymalnie, zadam pytanie dlaczego w zaawansowanej, zrobotyzowanej przyszłości śmieciarki obsługują ludzie i to dwóch? Same nie mogą jeździć?
Q__
Moderator
#307 - Wysłana: 1 Maj 2017 12:41:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

O ile zarzut ze śmieciarkami prowadzonymi przez ludzi wydaje mi się mocny (acz pamiętajmy, że tradycja bywa silniejsza od logiki, tradycja by człowiek wykonywał pewne prace - również; poza tym może istnieć np. czynnik chęci dania ludziom jakiegokolwiek zajęcia, bo lepsze - zdaniem rządzących - to niż tłum sfrustrowanych bezrobotnych, którym by trzeba zapewnić rozrywki). O tyle - paradoksalnie - kwestia monitoringu wydaje mi się łatwiejsza do wyjaśnienia. Otóż mogło być tak, że system monitoringu był tak szczelny i rozbudowany jak twierdzisz, ale mimo to posiadał pojawiające się co jakiś czas martwe punkty, chwilowo nieobjęte zasięgiem urządzeń monitorujących. Pojawiające się zbyt rzadko, by chciało się je komukolwiek dotąd wykrywać je i usuwać, bo nie miały praktycznie żadnego negatywnego wpływu na wykrywanie zwykłej, ulicznej, przestępczości. Natomiast Puppet Master, będąc zaawansowaną formą Sztucznej Inteligencji potrafił te punkty wykryć, a potem poszukać sobie marionetki, która z racji zawodowych obowiązków regularnie w nie trafiała (i - jak widzieliśmy - odpowiednio uprać jej mózg). Jeśli zaś chodzi o terminale, to może i one te wszystkie dane użytkowników normalnie automatycznie pobierały (i m.in. dlatego martwoty martwych punktów aż tak się nie obawiano - przeciętny cyberprzestępca korzystając z nich wpadłby na starcie), ale - właśnie - tym konkretnym razem były zhackowane przez Puppet Mastera, więc tego nie robiły.

Przy czym, oczywiście, brawo za wychwycenie takich szczegółów.


EDIT:
Stary Treker Eric Henry wychwala techniczną stronę nowego "GITS-a":
http://www.youtube.com/watch?v=ihGxCzhR-J8
mozg_kl2
Użytkownik
#308 - Wysłana: 10 Maj 2017 22:31:41
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#309 - Wysłana: 11 Maj 2017 08:24:17
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
będzie serialowy sędzia dreed.

Ha, zobaczymy jak będzie wyglądała brytyjska odpowiedź na głośne amerykańskie seriale superbohaterskie.
mozg_kl2
Użytkownik
#310 - Wysłana: 13 Maj 2017 14:39:39
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#311 - Wysłana: 15 Maj 2017 18:24:01 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
tłum sfrustrowanych bezrobotnych, którym by trzeba zapewnić rozrywki)

Od tęgo jest/będzie granie w MP/MO, (szczególnie w Japonii), a nie praca na śmieciarce.

Q__:
ale mimo to posiadał pojawiające się co jakiś czas martwe punkty, chwilowo nieobjęte zasięgiem urządzeń monitorujących.

Trochę naciągane
MarcinK
Użytkownik
#312 - Wysłana: 15 Maj 2017 18:44:39
Odpowiedz 
Mav:
Od tęgo jest/będzie granie w MP/MO, (szczególnie w Japonii), a nie praca na śmieciarce.

W Japonii furorą są symulatory pociągu, ale czy one są przy prawdziwej śmieciarce
Q__
Moderator
#313 - Wysłana: 16 Maj 2017 07:25:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Trochę naciągane

Mniej niż 90% fan-hipotez dotyczących ST.

Mav:
Od tęgo jest/będzie granie w MP/MO, (szczególnie w Japonii), a nie praca na śmieciarce.

Częściowo odpisał Ci MarcinK. Poza tym rządzący mogą się jeszcze bać fizycznej degeneracji obywateli zbyt uzależnionych od VR. Do tego nie każdemu muszą (choćby ze względów światopoglądowych) te gry odpowiadać (ot, ktoś programowo nad wirtualność przedkłada rillajfa, jaki by ten lajf nie był, itd.), a i takiego obywatela wadza musi zagospodarować.
mozg_kl2
Użytkownik
#314 - Wysłana: 19 Maj 2017 18:30:36
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#315 - Wysłana: 12 Cze 2017 11:08:42
Odpowiedz 
Kwestia obsadowa ekranizacji Metal Gear

Q__
Moderator
#316 - Wysłana: 12 Cze 2017 11:17:27
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Metal Gear

B. dobrze to świadczy o pomysłowości (i gustach) twórców gry .
MarcinK
Użytkownik
#317 - Wysłana: 12 Cze 2017 13:48:22 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__
A o policenauts słyszałeś?
Q__
Moderator
#318 - Wysłana: 13 Cze 2017 10:59:10
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
policenauts

Ni cholery, jak dotąd, ale teraz na szybko sprawdziłem o czym mowa...
http://en.wikipedia.org/wiki/Policenauts

Mam rozumieć, że polecasz?
MarcinK
Użytkownik
#319 - Wysłana: 14 Cze 2017 08:28:40 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
Mam rozumieć, że polecasz?

Nie grałem. Jednak opinie są raczej dobre a i nazwisko twórcy to gwarancja jakości.

I takie coś znalazłem
http://policenauts.net/english/

PSX Longplay [023] Policenauts
https://www.youtube.com/watch?v=s4TJmyRyydE
https://www.youtube.com/watch?v=_Za_uXCtIrw
https://www.youtube.com/watch?v=ONQ2HBozuns


I pomyłka grafika z #317 pochodzi z Snatcher;a
https://www.youtube.com/watch?v=9Ij_Oo4zIVI

CD project ma z czego czerpać
Q__
Moderator
#320 - Wysłana: 14 Cze 2017 17:05:36
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
I takie coś znalazłem

Thx.. "Zabójcza broń" ożeniona z hard SF i osadzona w stylistyce lat '80? To faktycznie może być ciekawe. Nie wykluczam, że sięgnę, lubię takie starocie...
MarcinK
Użytkownik
#321 - Wysłana: 14 Cze 2017 18:49:38
Odpowiedz 
Q__
Zauważyłeś że gry Kojimy niby nie tworzą oficjalnie jednego uniwersum ale bez większego problemu mogłyby.
Policenauts ze swoją cyberpunkową stylistyką i kosmicznymi koloniami można postrzegać jako pomost łączący Metal Gear i Zone of the enders.
Q__
Moderator
#322 - Wysłana: 14 Cze 2017 19:07:33
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Zauważyłeś że gry Kojimy niby nie tworzą oficjalnie jednego uniwersum ale bez większego problemu mogłyby.

Cóż, facet ma swój styl, swoją estetykę, swoje ulubione tematy, i jeszcze (mniej lub bardziej) subtelne popkulturowe smaczki lubi to i nie dziwota. Ba, właściwie dzieła (przynajmniej z danej sekwencji tematycznej czy przedziału twórczości) wielu co wybitniejszych twórców (przez większe czy mniejsze "T" ) odbiera się jako części tej samej układanki, niezależnie od tego, czy są ze sobą bezpośrednio związane, czy nie.
MarcinK
Użytkownik
#323 - Wysłana: 1 Lip 2017 10:26:28
Odpowiedz 
CITY OF NIGHT - Cyberpunk 2077 Song

https://www.youtube.com/watch?v=DpumhuqtlL4
Q__
Moderator
#324 - Wysłana: 1 Lip 2017 12:48:24
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Cyberpunk 2077 Song

Coś Ty się tak umuzykalnił ostatnio? Wybierasz sobie melodie na letnie imprezy, i przy okazji się z nami dzielisz?
MarcinK
Użytkownik
#325 - Wysłana: 1 Lip 2017 19:37:34
Odpowiedz 
Q__
Myślisz że piosenki o Shepardzie rozruszają towarzystwo
Q__
Moderator
#326 - Wysłana: 1 Lip 2017 23:47:21
Odpowiedz 
MarcinK

Przypuszczam, że to zależy od towarzystwa (i paru innych okoliczności...
Mav
Użytkownik
#327 - Wysłana: 17 Lip 2017 00:59:01 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Obejrzałem filmowe Ghost in the Shell i jestem nieżle rozbawiony Przecież to jest słaba podróba oryginalnego RoboCopa w przebraniu anime

Mamy bowiem film o eksperymencie, który polega na wkładaniu mózgu w ciało robota, o utracie tożsamości i próbie jej odzyskania, o odnalezieniu się w nowej sytuacji i ukarania ludzi odpowiedzilanych za cierpienie. Czyli typowo to, co było w RoboCopie, tyle, że w filmie z 87 roku zrobiono to wg mnie nieporównywalnie lepiej.

Zawsze twierdziłem i nadal twierdzę, że realistyczne SF będzie lepsze od takiego siłującego się na jakiś pseudo super klimat, gdzie pełno udziwnień i nachalnej filozofii, a taki jest własnie GITS.

W GITS mamy tajemniczy rządowy projekt i super łotra w kapturze zasłaniającego twarz przez większość filmu z durną jak się potem okazuje fryzurą i klimatyczną głosem, i dialogami. Nie mogło oczywiście zabraknąć tajemniczych wizji z pewnym budykniem. Potem wychodzi na jaw straszny proceder. Do tego pełno idiotycznych scen akcji z robo kung-fu, czy takich jak z dziadkiem, co jako jedyny nie zna angielskiego, ale ma za to super kuloodporną walizkę do samoobrony.

W RoboCopie mamy po prostu projekt robo-policjanta tworzony przez korporację chcącą zarobić kupę forsy, gdzie mamy pewne układy, machlojki i ciemne interesy. Głównym przeciwnikiem RoboCopa są po prostu gangsterzy, z psychopatą w okularach na czele, i szychy z OCP. Jego historia utraty poprzedniego życia i próby odzyskania tożsamości jest nieporównywalnie bardziej dotykająca, przytłaczająca i autentyczniejsza niż to, co serwuje nam przebajerzony GITS.

Surowość, realizm, działanie na prostszych zasadach to atuty RoboCopa. GITS jest tego przeciwięństwem, tam jest siłowanie się na mądrość, super klimat i filozoficzną papkę. W pewnym momencie myślałem, że główna bohaterka trafiła do domu wyroczni (wizyta u matki), a w pokoju obok już czeka Morpheus

Oryginalny GITS był inny. Tam był Władca Marionetek, sztuczna inteligencja, a sama Major nie skrywała jakiś wilekich tajemnic i sobie dyskutowała z kolegą o swojej pracy i modyfikacjach. Tą rozmowę zresztą trochę krytykowałem za zbyt taką nastawioną na tłumaczenie widzowi co i jak, ale teraz w świetle filmowej wersji bardzo ją doceniłem, bo wprowadzała właśnie normalność.

Filmowy GITS to porażka. Stworzyli nieudolną podróbę RoboCopa w skórze anime. Słobo, bardzo słabo.
Q__
Moderator
#328 - Wysłana: 17 Lip 2017 09:07:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Filmowy GITS to porażka. Stworzyli nieudolną podróbę RoboCopa w skórze anime. Słobo, bardzo słabo.

Wiesz, gdybyśmy dyskutowali w latach '70, '80, '90 nawet to bym się z Tobą zgodził, że to takie se i na tym dyskusję zakończył, ale dziś pojawia się pytanie czy - choć aktorski "GITS" scenariuszem w istocie nie powala - powstaje wiele lepszych filmów?*

* Jasne, możesz mi tu zarzucić, że bronię słabizny, ale przypomnij mi co z ekranowej SF było (w ostatniej dekadzie) nie-słabizną tak naprawdę? Jeden "Moon", a i on w lepszych dla gatunku czasach robiłby za (prawda, solidnego) średniaka...

Mav:
W pewnym momencie jużmyślałem, że główna bohaterka trafiłą do domu wyroczni (wizyta u matki), w pkoju obok już czeka Morpheus

Dobrze rozumiem, że "Matrixa" też niezbyt cenisz?
Mav
Użytkownik
#329 - Wysłana: 17 Lip 2017 11:46:45
Odpowiedz 
Q__:
choć aktorski "GITS" scenariuszem w istocie nie powala - powstaje wiele lepszych filmów?*

Oblivion, Elysium, Edge of Tommorow, District 9, Martian. Każdy z tych filmów jest dla mnie nieporównywalnie lepszy od GITS pod każdym względem.

Q__:
Dobrze rozumiem, że "Matrixa" też niezbyt cenisz?

Pierwszą część jeszcze jakoś darzę sentymentem.
Q__
Moderator
#330 - Wysłana: 17 Lip 2017 12:19:38 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Normalnie bym się nie znęcał nad tymi filmami (z tych samych powodów, dla których nie jadę po nowym "GITS"), większość z nich zresztą lubię, ale zastosujmy Twoją metodę...

Mav:
Oblivion

Co tam jest dobrego poza dekoracjami, tak zasadniczo?

Mav:
Elysium

Ładne widoczki, kawałek sensu tam nawet jest (bogata Północ kontra biedne Południe w stylu ukosmicznionym), ale ogólnie sztampowa sieka, w pół drogi między SF-akcyjniakiem lat '80, a - niestety - współczesnym blockbusterem.

Mav:
Edge of Tommorow

Blockbuster, miejscami inteligentny ale blockbuster.

Mav:
District 9

Nienajgorszy film, ale b. wtórny wobec paru klasyków lat '80. Przesłanie społeczne? Niby jest, ale na poziomie przeciętno-trekowym, nie wyżej.

Mav:
Martian

W dużej mierze przyzwoity (m.in. z jego powodu nie skreślam do końca Scotta), ale kulawy - niby bierzemy się za robienie SF serio, ale zaraz potem tu bzdura, tam uproszczenie, gdzie indziej pójście za jakimiś modnymi tryndami. Pomijam miłosiernie fakt, że takie historyjki Clarke w latach '40 i '50, a Fiałkowski w '60 i '70 potrafili od metra płodzić. Jednym słowem nawet gdyby nie był zaburaczony aspirowałby ten film do miana kosmicznego produkcyjniaka, nie - arcydzieła SF.

Mav:
Pierwszą część jeszcze jakoś darzę sentymentem.

Trudno żebym pytał o dalsze.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  7  8  9  10  11  12  13  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Cyberpunk i postcyberpunk

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!