USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Wing commander"
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
Anonim
Anonimowy
#31 - Wysłana: 7 Paź 2006 13:10:13
Odpowiedz 
Nie widze nic dziwnego w tym, ze krazownik (ciezki - jesli to byl ciezki krazownik) niszczy 3 niszczyciele. Ale zniszczenie przez ciezki krazownik okretu liniowego (jesli tu pancernik=okret liniowy, a nie np. "opancerzone [cos tam]" stojacego na podobnym szczeblu rozwoju technicznego jest po prostu niemozliwe. Przynajmniej w bezposredniej walce.

No ale tutaj o ile pamietam walczyly mysliwce. Gdy w gre wchodzi lotnictwo, naprawde trudno przewidziec rezultat. Bismarcka (slynny niemiecki okret iniowy) zatopiono dzieki temu, ze jeden pilot zrzucil na niego bodajze torpede, ktora ZABLOKOWALA ster i Bismarck calkowicie utracil sterownosc - byl kaczka na wodzie. A w ciagu poprzednich paru dni okret ten rozprawil sie z eskadra brytyjskich krazownikow i doslownie zmiazdzyl (choc mial w tym troche szczescia) slynny brytyjski krazownik liniowy HMS Hood.

Nie pamietam jak to bylo w Wing Commanderze, ale Tiger's Claw byl raczej polaczeniem ciezkiego krazownika z lotniskowcem. Lotniskowce to najwieksze maszyny bojowe na swiecie i maja niesamowita sile ognia dzieki stacjonujacym na nich maszynom. Ktory ze zniszczonych przez niego okretow byl tym "pancernikiem"? Jesli to byl ten, ktorego zniszczyl salwa burtowa torped, to faktycznie akcja byla zupelnie pozbawiona sensu, ale jesli byl to ktorys z okretow zniszczonych przez lotnictwo, to nie widze czegos niemozliwego, a widze jedynie cos naciaganego . Trzeba tez uwzglednic, ze z filmu wynika raczej przewaga technologiczna Ziemian nad Kilrathi - wystarczy spojrzec na stosunek strat (chocby w walkach mysliwskich), czy nawet sile ognia wielkich okretow. To, ze HMS Victory byl okretem liniowym nie oznacza, ze mialby jakiekolwiek, chocby najmniejsze szanse z nowoczesnym niszczycielem klasy Arleigh Burke.

Z drugiej strony, porownujac okrety z tego samego okresu, nie moznaby dac cienia szansy polskiemu niszczycielowi ORP Piorun w starciu z Bismarckiem...


/Sh1eldeR
Dj peyo
Użytkownik
#32 - Wysłana: 20 Paź 2006 20:32:01
Odpowiedz 
tiger claw zniszczyl 2 niszczyciele i pancernik. w zasadzie nie tiger claw a jego mysliwce. ale mam pytanie. jak to mozliwe ze krazownik(tiger claw) przyjmuje 9 TORPED(powazne uszkodzenia) a pancernik rozklada sie PO CZTERECH???? co ci kiliratianie z gliny sa czy co??? a przy okazji fala uderzeniowa niszczy niszczyciel. to ci wybryk natury. ja rozumiem ze dwie rozne rasy moga miec rozny postep naukowy. ale az taki???
Paul
Anonimowy
#33 - Wysłana: 21 Paź 2006 13:58:27
Odpowiedz 
jak to mozliwe ze krazownik(tiger claw) przyjmuje 9 TORPED(powazne uszkodzenia) a pancernik rozklada sie PO CZTERECH????

Bo Tiger Claw mial podniesione osłony gdy dostawał trafienia...
natomiast temu pancernikowi bombowiec wpakowal 4ry torpedy wczasie gdy mial on wylaczone oslony bo wlasnie odpalal kolejna salwe.
Dj peyo
Użytkownik
#34 - Wysłana: 21 Paź 2006 14:09:59 - Edytowany przez: Dj peyo
Odpowiedz 
torpedy wczasie gdy mial on wylaczone oslony bo wlasnie odpalal kolejna salwe.
z tego zo doprze pamientam to mialo tak byc ale (niepamietam dokladnie) jeden z bombowcow tiger claw'a probowal odpalic torpedy w chwili opuszczenia oslon ale cos nie wyszlo. (zostal zestrzelony bodajze) i w tym czasie pancernik odpalil kolejna salwe.
ale p[rzypominam sobie ze paladyn czy jak mu tam odpalil swoje torpedy przechodzac wczesniej przez oslony pancernika. wiec pancernik nie mial opuszczonych oslon w chwili uderzenia. poprostu torpedy zostaly odpalone juz miedzy kadlubem a oslonami. ale mamy dalej problem. gdy pominiemy pancernika pozostaja jesczcze dwa niszczyciele + eskadra delt kiliratian i bodajze krazownik i niszczyciel w koncowej bitwie
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 27 Lip 2007 04:40:07
Odpowiedz 
Slovaak
Użytkownik
#36 - Wysłana: 25 Mar 2008 00:22:21
Odpowiedz 
Gra - nie grałem

Film lubię obejrzeć chociaż ten Bler z minką zbitego psa wygląda żałośnie, szczególnie jak się wszędzie wtrąca, co to znaczy że zwykły pilot rozkazuje dowódcy?!

Druga sprawa, takie wielkie narzekania na straty, że niby zaraz wszyscy zginął a tutaj bitwa i myśliwce bez problemu dla zabawy rozwalają mysliwce wroga. A okret? Wystrzeli dwie torpedy i po statku wroga a sam przyjmuje z 10 i tylko drobne uszkodzenia.

Okręty fajne i tyle Właśnie, obszukałem net i nic nie znalazłem, ma ktoś stronkę ze schematami okrętów z tego filmu?
tuvok
Użytkownik
#37 - Wysłana: 25 Mar 2008 00:39:44
Odpowiedz 
Gra - grałem.

Gra fajna, a najlepsze są wątki filmowe, gdzie mozna sie wczuć naprawde jako pilot 'mark hamill'. A filmiki sie przyjemnie ogląda, taki typowy film/gra. . I fajnie sie gra jesli sie przechodzi pokoleji od III,IV,V.

Film - widzialem.

Film juz mniej atrakcyjny, ale to dobrze ze został stworzony, kolejny sci-fi, ktory moglem zobaczyc.
Niestety, film juz taki wyrwany jakby z kontekstu, i jakis taki prosty. Niektóre wątki jakby chcieli przerzucić z gwiezdnych wojen. Jak naprzykład, specjalnie rzadko urodzeni, do wytyczania szlaków miedzy gwiezdnych, do klikania pare cyferek. . Troche jakies bezsensu.
Q__
Moderator
#38 - Wysłana: 25 Mar 2008 10:42:59
Odpowiedz 
Slovaak

Gra - nie grałem

A fajny symulator...

Film lubię obejrzeć

Tak, z braku laku można (i ostatnio nawet z przyjemnością oglądałem). Ale od głupstw się tam roi.

tuvok

a najlepsze są wątki filmowe, gdzie mozna sie wczuć naprawde jako pilot 'mark hamill'.

To z 50% uroku gry.

Jak naprzykład, specjalnie rzadko urodzeni, do wytyczania szlaków miedzy gwiezdnych, do klikania pare cyferek.

Co troche przypominało wątek Spocka w ST IV.
Dragon
Użytkownik
#39 - Wysłana: 11 Wrz 2008 22:42:59
Odpowiedz 
Ok, mam pytanko i przejdę do sedna, od kilku lat próbuje zdobyć gry wing commander III,IV i V. Jakby były w sklepie, dawno bym kupił, na aukcjach nie znalazłem(polskich, nie chcę się bawić z importem) . W sieci coś tam jest ale jest strasznie dużo "zasysania" a nie mam jakiegoś potężnego transferu (tu powinno być standardowe bablanie o legalności, ale wspomniałem że nie ma tego w reedycjach, no i czy licencja wygasła). Jak wygląda współpraca z XP? Jakby ktoś miał, albo znał kogoś kto ma i mógłby zgrać to kupię (oczywiście nie za darmo). jestem zdesperowany bo uwielbiam symulatory kosmiczne i musze mieć wing commandera.
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 12 Wrz 2008 02:00:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dragon

Cholera, nie pomogę Ci, a szkoda, bo ucieszyło mnie, że "ruszyłeś" ten temat po tak długim czasie.

ps. wracajac jeszcze do filmu, do dziś nie mogę odżalować, że nie zagrała w nim obsada z gry...
Sh1eldeR
Użytkownik
#41 - Wysłana: 12 Wrz 2008 02:23:48
Odpowiedz 
Dragon
Ja mam Wing Commander: Prophecy, ale sie go nie pozbede, bo poniekad 'kolekcjonuje' space-simy. Na XP-ku toto chodzilo i to calkiem dobrze, choc dawno nie odpalalem i nie pamietam czy trzeba bylo cos zrobic, czy chodzilo prosto z pudelka.

Polecam Ci poszukac na necie Wing Commander: Secret Ops. To takie Prophecy, wypuszczane za darmo po kawalku do Sieci. Nie ma niestety filmikow, ktore sporo dawaly (bo byly doskonale), ale tez dzieki temu calosc to jedynie cos rzedu 100MB do sciagniecia. Niestety troche trudno to dorwac.

O, mam jakiegos linka:

http://www.greatgamesexperiment.com/download/64821 /

W sumie misje byly w tym fajne, mysliwce (i bombowce) znane z Prophecy. Zmieniono uzbrojenie -- niektore bronie maja inna nazwe, niektore sa calkowicie nowe. Sa tez nowe capshipy, szczegolnie fajnie prezentuja sie te ziemskie (krazownik...!). Troszke lipa byloby zaczynac od Secret Ops ze wzgledu na brak wstawek filmowych, ale lepsze to niz nic.
Q__
Moderator
#42 - Wysłana: 12 Wrz 2008 02:51:58
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Troszke lipa byloby zaczynac od Secret Ops ze wzgledu na brak wstawek filmowych,

Tak, te wstawki to z 50% uroku gry. Pamiętam jakie wrażenie robiły lata temu.
Dragon
Użytkownik
#43 - Wysłana: 12 Wrz 2008 14:54:50
Odpowiedz 
Ja z wing commanderem zetknolem się jak byłem mały, na Polsacie leciał taki program MO (multimedialny odlot). Bardzo fajny pamiętam jak gapiłem się jakie giery wychodzą a kompa nie miałem. Program jest wart wspomnienia ze względu na prowadzącego, Piotra Rubika, tak tego Rubika. Wtedy nawet nie irytował. Nieważne, widziałem filmiki z winga, widziałem jak się gra. Grałem w jedynkę i dwójkę, ale dopiero na dosboxie. Bo mój stary komp nie potrafił poprawnie winga obsłużyć. Kilka filmików widziałem, faktycznie rewelacyjne (tak naprawdę uwielbiam w grach filmy z aktorami). Film kinowy to marny cień i jak będe miał nastrój to poświecę calutki post by go skopać. Aha a pamięta ktoś serial Wing Commander? Leciał kiedyś na RTL7, raczej kiepski ale ważne że leciał (mamy dość wybiórczą telewizje)
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 12 Wrz 2008 15:04:18
Odpowiedz 
Dragon

Aha a pamięta ktoś serial Wing Commander? Leciał kiedyś na RTL7, raczej kiepski ale ważne że leciał (mamy dość wybiórczą telewizje)

Niestety nie, nawet nie iwedziałem, że istniał
Dragon
Użytkownik
#45 - Wysłana: 12 Wrz 2008 15:11:44
Odpowiedz 
Q__
To proszę bardzo pierwszy odcinek do obejrzenia Wing Commander Academy
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 12 Wrz 2008 15:15:12
Odpowiedz 
Dragon

Dzięki.

BTW. zajrzyj na GG, też miałbym coś dla Ciebie.
Dragon
Użytkownik
#47 - Wysłana: 12 Wrz 2008 18:09:40
Odpowiedz 
Może naskrobie coś o serialu Wing Commander Academy.
Wyprodukowany w 1996, powstało 13 odcinków. Statki zostały zaczerpnięte głównie z III i IV części. Głosy podkładali aktorzy którzy podkładali je w grze. W Polsce był emitowany przez RTL 7. Nie został rewelacyjnie przyjęty więc zaprzestano na wyprodukowaniu tych 13 odcinków. Nic rewelacyjnego.

Link do 10 pierwszych odcinków.
Wing Commander Academy
Q__
Moderator
#48 - Wysłana: 15 Wrz 2008 20:30:08
Odpowiedz 
Dragon

Nie został rewelacyjnie przyjęty więc zaprzestano na wyprodukowaniu tych 13 odcinków. Nic rewelacyjnego.

Ciekawa rzecz zresztą - scenki wplecione w grę zdradzaja potencjał na kolejną historie na mairę ST i SW, a adaptacje wyszły jak wyszły.

Ale może to i lepiej: dzięki temu ST rzadzi na ekranach telewizyjnych, SW w kinach, a WC (oraz SC) wśród gier komputerowych (a WH40k wśród bitewniaków, chciałoby się dodać).
Seybr
Użytkownik
#49 - Wysłana: 8 Sier 2010 17:03:27
Odpowiedz 
Czytam sobie wczoraj CDA. Ekranizacje gier komputerowych. Wedle opinii autora film wypadł słabo. Przypomniało mi się, że istnieje taka gra jak Wing Commander Wing Commander: Prophecy. Pobrałem sobie demo, gra jest prymitywna jak na te czasy ale dała mi chwilę rozgrywki. Jak mi się uda to sobie kupię. Szkoda, że nie wyszła jakaś nowa część.
Sh1eldeR
Użytkownik
#50 - Wysłana: 8 Sier 2010 17:36:07 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Seybr
Nie pamiętam jak było w demie, ale w pełnej grze WC: Prophecy dużą rolę odgrywały cut-scenki z prawdziwymi aktorami. Były bardzo fajne i było ich tyle, że cała gra wymagała 3 CD!

Wing Commander to było przeciwieństwo (świetnego) Freespace pod jednym względem. W FS nie znałeś nawet nazwiska swojej postaci, identyfikowano Cię zawsze po nazwie kodowej "alpha one". Byłeś anonimowym pyłkiem w maszynie wojennej.

W WC jest inaczej. Tu masz nazwisko, słyszysz swój głos, a w cutscenkach nawet widzisz jak wyglądasz. Postacie, z którymi latasz mają swoich aktorów i gadasz z nimi np. w kantynie, przez co zupełnie inaczej odbierasz, gdy podczas walki pada jakieś "Help me out!".

Sama walka też jest przednia, choć dość trudna, bo myśliwce są bardzo zwrotne. Maszyny też są ciekawie i fajnie zrobione, nie różnią się tylko statystykami.

Przeciwnicy mają np. Stingraye, średnie myśliwce. Jeśli w jednym miejscu znajdą się 3, mogą się połączyć w jeden duży bombowiec uzbrojony w mega potężne działo, które jednym strzałem zwykle zniszczy Twój myśliwiec. Duży, wrogi bombowiec o nazwie bodajże Ray jest otoczony chmarą miniaturowych stateczków -- Remorasów -- które "orbitują" wokół niego i robią za wieżyczki. Po zniszczeniu Raya, Remorasy rozpierzchają się na wszystkie strony i musisz przełączyć się na szybkostrzelne działka, by je wszystkie powystrzelać (1 strzał je zabija, ale są tak małe, szybkie i zwrotne, że ciężko trafić).

Po Twojej stronie też są bardzo fajne maszyny. Moją ulubioną jest chyba Wasp. Rzadko nim latasz, bo to specjalistyczny myśliwiec, używany tylko w niektórych misjach. Stworzony jest w jednym celu: przechwycenia wrogich myśliwców, które zbliżają się do Twojego lotniskowca. Wasp nie ma dużego zasięgu ani pokaźnych zapasów uzbrojenia, ale jest mały, szybki i zwrotny, a jego uzbrojenie jest ekstremalnie silne. Na świetne, szybkostrzelne i potężne działko (niestety, żre mnóstwo energii), a także swarmery, chyba najlepsze rakiety w grze -- jeden strzał powoduje odpalenie wielu bardzo szybkich rakiet, które anihilują niemal każdy cel. Do tego, Wasp startuje z przyczepioną do tyłu rakietą pomocniczą na paliwo stałe. Jej odpalenie daje mu nieprawdopodobną prędkość, dwukrotnie większą niż najszybszych klasycznych myśliwców. Po wypaleniu rakieta pomocnicza jest odrzucana i można zacząć walkę w bardzo zwrotnym Waspie. Myśliwiec nie ma zapasów uzbrojenia na długotrwałą walkę, ale nie ma żadnego innego, który lepiej potrafiłby doskoczyć do agresorów zanim jeszcze wejdą w zasięg torped (to dzięki rakiecie pomocniczej) i zniszczyć opancerzone wrogie bombowce wraz z eskortą szybciej, niż zdążą się zbliżyć do lotniskowca (to dzięki potężnemu uzbrojeniu i zwrotności).

Grafika przedpotopowa, ale grywalność duża.
Seybr
Użytkownik
#51 - Wysłana: 8 Sier 2010 17:40:06
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Nie pamiętam jak było w demie, ale w pełnej grze WC: Prophecy dużą rolę odgrywały cut-scenki z prawdziwymi aktorami. Były bardzo fajne i było ich tyle, że cała gra wymagała 3 CD!

Właśnie trzy płyty, wiesz co ale nawet na torrentach ktoś jeszcze to pobiera i działa pod XP, przynajmniej demo ;].

Sh1eldeR:
Grafika przedpotopowa, ale grywalność duża.

Zgadza się, twój post mnie jeszcze bardziej zmobilizował do zdobycia tej gry.
Sh1eldeR
Użytkownik
#52 - Wysłana: 8 Sier 2010 17:42:17 - Edytowany przez: Sh1eldeR
Odpowiedz 
Seybr:
Właśnie trzy płyty, wiesz co ale nawet na torrentach ktoś jeszcze to pobiera i działa pod XP, przynajmniej demo ;].

Nie wiem co się dzieje "na torrentach", normalną grę pudełkową. A pod XP pełna wersja działa bez problemów; właśnie na tym systemie grałem.
Seybr
Użytkownik
#53 - Wysłana: 8 Sier 2010 17:59:48
Odpowiedz 
Sh1eldeR

Wiesz że stare gry ciężko kupić, ale dla chcącego nie ma nic trudnego ;].
Sh1eldeR
Użytkownik
#54 - Wysłana: 8 Sier 2010 18:44:35
Odpowiedz 
Seybr:
stare gry ciężko kupić, ale dla chcącego nie ma nic trudnego ;].

Niestety, tak czasem jest. Nie wiem czy Ci się uda z WC. Nieraz naprawdę za Chiny Ludowe nie dostanie się nowej, tzn. nie używanej, starej gierki. Ten Wing Commander ma już konkretnie ponad 10 lat.

Kiedyś do gier były dołączane fajne bonusy, których nie ma w dzisiejszych miniaturowych eko-pudełkach. Np. do innej kosmicznej symulacji (bo to już nie strzelanka), I-War, dołączali taki super plakacik. Pluję sobie w brodę, że gdzieś go zgubiłem.

W razie czego pocieszę Cię, że do Prophecy niczego tak wyrąbanego nie dołączali. Ale i tak była porządna instrukcja (nie to co dzisiejsze, parustronicowe) i kartka z klawiszologią (narysowana i podpisana klawiatura).
Seybr
Użytkownik
#55 - Wysłana: 8 Sier 2010 19:00:59 - Edytowany przez: Seybr
Odpowiedz 
Sh1eldeR:
Niestety, tak czasem jest. Nie wiem czy Ci się uda z WC.

Wiesz mam paru znajomych, którzy pracują po świecie. Jeden akurat zna sklepy z używanymi grami, wiele tam gier dostał których nie ma na rynku. Przynajmniej w naszym kraju. Gry są za śmieszne pieniądze. Zresztą nawet nowe gry są tańsze niż w naszym kraju.
Q__
Moderator
#56 - Wysłana: 6 Cze 2012 18:22:27
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#57 - Wysłana: 30 Wrz 2014 02:06:46 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Jestem tak spragniony kosmicznych klimatów, że skusiłem się na ekranizacje Wing Commandera, który ma opinie totalnej klapy. I faktycznie film słaby. Ale mimo wszystko oglądało się przyjemnie, bo nie nastawiałem się na coś dobrego, a kosmos i okręty kosmiczne zrobiły swoje

Aczkolwiek jestem już znudzony myśliwcami w kosmosie. Walki na myśliwce wydają się nielogiczne w realiach kosmicznego pola walki - słaby pancerz i mała ilość uzbrojenia. Zresztą wystarczy sobie wyobrazić, że w SABB, WC i nBSG jedna ze stron przestaje używać myśliwców, co wtedy miałyby zrobić te przeciwnika, które zostały pozbawione naturalnego wroga? Polecą zaatakować te wielkie okręty, te opancerzone, wytrzymałe, naszpikowane uzbrojeniem? Nie miałyby szans. Myśliwce to taka doklejona atrakcja sama dla siebie.
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 30 Wrz 2014 12:58:50
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Jestem tak spragniony kosmicznych klimatów, że skusiłem się na ekranizacje Wing Commandera, który ma opinie totalnej klapy. I faktycznie film słaby. Ale mimo wszystko oglądało się przyjemnie, bo nie nastawiałem się na coś dobrego, a kosmos i okręty kosmiczne zrobiły swoje

Zgadnij kto był pierwszy w podobnej desperacji?
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=921&page=0#msg32764
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=1705&page=16#msg68061
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=4&topic=1889&page=1#msg80277

Mav:
Aczkolwiek jestem już znudzony myśliwcami w kosmosie. Walki na myśliwce wydają się nielogiczne w realiach kosmicznego pola walki - słaby pancerz i mała ilość uzbrojenia. Zresztą wystarczy sobie wyobrazić, że w SABB, WC i nBSG jedna ze stron przestaje używać myśliwców, co wtedy miałyby zrobić te przeciwnika, które zostały pozbawione naturalnego wroga? Polecą zaatakować te wielkie okręty, te opancerzone, wytrzymałe, naszpikowane uzbrojeniem? Nie miałyby szans. Myśliwce to taka doklejona atrakcja sama dla siebie.

Ty się przyznaj, że - po prostu - bronisz tym sposobem Trekowej techniki space warfare .
(Choć w AND, jak wiemy, myśliwce były. Czyli miały do ST koniec końców trafić.)
Mav
Użytkownik
#59 - Wysłana: 30 Wrz 2014 14:16:15
Odpowiedz 
Q__:
Zgadnij kto był pierwszy w podobnej desperacji?

Hehe Zastanawia mnie tylko jedno... zalinkowane przez Ciebie posty są z 2006 i 2007 roku, a wtedy były już dostępne 2 sezony nBSG Zacytuje szczególnie zastanawiający fragment: Stanowczo powinni puścić jakiś solidny serial SF, bo nam gust zepsują i poziom tolerancji dla chały podniosą... Pisałeś to w 2006 roku, wtedy były najlepsze chwile nBSG, o co chodzi?

Q__:
Ty się przyznaj, że - po prostu - bronisz tym sposobem Trekowej techniki space warfare (Choć w AND, jak wiemy, myśliwce były. Czyli miały do ST koniec końców trafić.)

No pod tym względem Trek jest na plus. Żadnych malutkich myśliwców na jedną salwę fazera Aczkolwiek DS9 trochę temu przeczy, bo tam wysyłali do walki te statki:

a

A to już podchodzi pod myśliwiec.
Q__
Moderator
#60 - Wysłana: 30 Wrz 2014 14:36:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Zacytuje szczególnie zastanawiający fragment: Stanowczo powinni puścić jakiś solidny serial SF, bo nam gust zepsują i poziom tolerancji dla chały podniosą... Pisałeś to w 2006 roku, wtedy były najlepsze chwile nBSG, o co chodzi?

Dostęp do zachodnich produkcji bywał wówczas utrudniony. Coś tam z nBSG widziałem*, ale nie oglądałem regularnie. To był apel do TVP itp..

* i mam na to dowód na piśmie:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=131&page=1#msg31526

Ponadto: epigoństwo w stosunku do SAAB i ukazanie fikcyjnej przeszłości - zamiast możliwej przyszłości - początkowo strasznie mnie do nBSG zraziły, co powodowało, że nie zależało mi na uregularnieniu swoich nieregularnych kontaktów z tą produkcją (choć doceniałem jej zalety). Wciągnąłem się na dobre gdy TVP puściła pierwszy sezon i wtedy sięgnąłem po całość.

Mav:
A to już podchodzi pod myśliwiec.

Raczej pod przodka Firefly.
 Strona:  ««  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Wing commander"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!