USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Sea Quest - kalka z ST?
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
Elaan
Użytkownik
#61 - Wysłana: 26 Lut 2013 20:05:20
Odpowiedz 
To, co znaleźli, to i tak niezwykła sprawa.
Nie myślimy o tym na co dzień, dopiero takie odkrycie uzmysławia nam, że tak naprawdę egzystujemy na żywym organizmie.
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 26 Lut 2013 20:12:07
Odpowiedz 
Elaan

Elaan:
że tak naprawdę egzystujemy na żywym organizmie.

Metafora czy hipoteza Gaji?
Elaan
Użytkownik
#63 - Wysłana: 26 Lut 2013 22:33:51
Odpowiedz 
Q__:
Metafora czy hipoteza Gaji?

Użyłam tych słów jako metafory, ale hipoteza Gai nie jest pozbawiona podstaw.
Przecież życie roślinne i zwierzęce przetrwało na naszej planecie pomimo kilku okresów wielkiego wymierania, z których każde pochłonęło nie mniej niż 80% ówcześnie istniejących gatunków fauny i flory.
Teoretycznie musi więc istnieć rodzaj mechanizmu obejmującego cały ekosystem planetarny, który podtrzymuje przetrwanie życia nawet w czasowo skrajnie niekorzystnych warunkach.
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 17 Mar 2013 13:47:29
Odpowiedz 
Subiektywnie o tym czemu SQ poniósł klęskę:
http://www.douxreviews.com/2006/06/voyage-to-botto m-of-ratings.html
Q__
Moderator
#65 - Wysłana: 9 Wrz 2013 01:22:09
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 31 Lip 2015 13:11:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
A propos podwodnych miast... Projekt Future Dude'a - Jeffrey'a Morrisa, do którego CGI robi, znany nam, Tobias Richter - Oceanus.
Niezależny film SF w tradycji SQ i... Treka (motto: The Human Adventure Begins). Miejscem akcji jest zbudowane w roku 2029 (ten optymizm! ) podmorskie miasteczko naukowe - Oceanus Research Facility. Jego mieszkańcy (ponad 300 naukowców) po wielkiej katastrofie na powierzchni próbują budować podmorskie społeczeństwo. Głównymi bohaterami są pewna biolog morska (specjalistka od porozumiewania się z waleniami) i jej - czarnoskóry - mąż - inżynier (jeden z głównych twórców Oceanusa). W tych rolach Megan Dodds (zagrała epizodzik w SG-1 "Cure" i doktor Beasley - drugoplanową psychiatrę w jednym z odcinków House'a) i Sharif Atkins (najbardziej znany jako dr Michael Gallant z E.R. i Gary Navarro z 4400, zagrał też epizodzik w GotG). Obsady dopełniają Bruce Davidson (senator Kelly z X-Men, Jareth z VOY) jako dowódca bazy i Malcolm McDowell podkładający głos centralnego komputera miasta.
Rzecz ma konsultantów naukowych z NASA, i tych zatrudnionych przy "Grawitacji". A twórcy stawiają tyleż na maksymalny realizm naukowy, co na SFową oldschoolowość.

Strona projektu:
http://futuredude.com/film-tv/oceanus/
Trailery:
https://vimeo.com/114506872
https://vimeo.com/127782930
https://vimeo.com/131908731
Ujęcia testowe łodzi podwodnej Hydros:
https://vimeo.com/129266356

Jak się podoba?

ps. Mav, to znów argument przeciw tezie, że fani ST (są nimi zarówno Morris, jak i Richter) nie potrafią być kreatywni, i tylko im kanon w głowach.
MarcinK
Użytkownik
#67 - Wysłana: 31 Lip 2015 14:05:52 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
Q__:
do którego CGI robi,

Szkoda że nie robi się już modelowych ujęć podwodnych np. jak w polowaniu na Czerwony Październik gdzie model łodzi podwodnej zawieszono w wypełnionej dymem komorze.
Albo w pewnym niskobudżetowych serialu telewizyjnym:


Był jeszcze film Lords of the Deep:
https://www.youtube.com/watch?v=MJLKY_IgQv4
Opowiadający o podwodnej koloni właśnie.

ps. kojarzy ktoś to: https://en.wikipedia.org/wiki/Voyage_to_the_Bottom _of_the_Sea_(TV_series)th
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 31 Lip 2015 14:13:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
kojarzy ktoś to

Pisałem coś tam o tym:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1115&page=0#msg32743

ps. Wracając do tematu... Sea Quest jako serial zmarnowanych szans:
http://thenerderypublic.com/six-of-the-worst-thing s-about-seaquest-dsv/
mozg_kl2
Użytkownik
#69 - Wysłana: 31 Lip 2015 17:44:06
Odpowiedz 
Q__:
Miejscem akcji jest zbudowane w roku 2029 (ten optymizm! )

SQ zakładał kolonizacje głębin już w 2018. Swoja drogą projekt wygląda fajnie. Cholernie fajnie. Czemu nikt nie idzie w tą stronę?
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 31 Lip 2015 19:37:15 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
SQ zakładał kolonizacje głębin już w 2018.

Przypominają się też daty z obu "Odysei...", S:1999, "Blade Runnera" (2019), TOSu (kiedy wystartował Khan?)... Sądzę, że jest to celowy homage.

mozg_kl2:
Swoja drogą projekt wygląda fajnie. Cholernie fajnie.

Bo też jego twórca wychował się na wszystkich powyższych pozycjach i jeszcze na pierwszym Supermanie i TMP (jest wielkim fanem obu). Atmosfera (i estetyka) klasycznej SF jest tym czym - można powiedzieć - oddychał od dzieciństwa*.
No i konsultantów sobie dobrał...

* Sam o sobie mówi:

"I grew up believing in the promise of stories like Star Trek and Space: 1999. I imagined a futuristic world populated by smart people doing amazing things. Pushing the envelope and expanding horizons."

mozg_kl2:
Czemu nikt nie idzie w tą stronę?

To dobre pytanie, na które udzielić można samych smutnych odpowiedzi...

...Aczkolwiek sam Morris idzie w tym kierunku dalej i już szykuje kolejny film - "Venus", tym razem o - złożonej z ludzi i z rozumnych maszyn (trochę podobnych do TNGowskich Exocompów) - ekspedycji na tytułową planetę, którą dowodzi - czarnoskóry jak twórca filmu - technologiczny geniusz zmuszony - w ramach fabularnych zdarzeń - stoczyć heroiczny bój (nie z kimś, z piekielnymi wenusjańskimi warunkami) o życie swojej załogi:
http://futuredude.com/film-tv/venus/

BTW. pomyślałem sobie, że chętnie zobaczyłbym tego "Oceanusa" pod logo ST, jako nieznany epizod z czasu III wś (mogłaby robić za ten globalny kataklizm), zamiast tych wszystkich - uroczych często, skądinąd - dań z odgrzewanego kanonu...


ps. Manuala może nie opublikowali, ale przynajmniej official sketchbook mają:
http://futuredude.com/wp-content/uploads/2015/07/O ceanus-Blueprints.pdf
mozg_kl2
Użytkownik
#71 - Wysłana: 31 Lip 2015 21:23:57
Odpowiedz 
Q__:
Przypominają się też daty z obu "Odysei...", S:1999, "Blade Runnera" (2019), TOSu (kiedy wystartował Khan?)... Sądzę, że jest to celowy homage.

Tato mi zawsze opowiadał, że w latach 80 jak się czytało gazety z opowiadaniami sf i ogólna futurystyką, to rok 2000 jawił się jako odległa przyszłość. Zeby daleko nie szukać właśnie odyseja kosmiczna, czy Kosmos 99(o którym wspomnialeś) czy nawet Terminator (dzień sądu w 97). Jako smark oglądało powrót do przyszłości, gdzie samoloty latały w 2015. Niestety mój rupcio dalej ma koła i latać nie chce. Takie przeskoki to zawsze zagrywka twórców, aby uwolnić się z petów obecnej rzeczywistości.

Q__:
To dobre pytanie, na które udzielić można samych smutnych odpowiedzi...

Pamiętam wakacje roku 2000, piękne słońce krzesło, 20 000 mil podmorskiej żeglugi. Temat ciekawy a nie ruszany.
ortkaj
Użytkownik
#72 - Wysłana: 31 Lip 2015 22:25:36
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Temat ciekawy a nie ruszany.

chyba na forum, bo jeżeli chodzi o ekranizacje to od licha ich jest.....
Q__
Moderator
#73 - Wysłana: 31 Lip 2015 22:52:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
Tato mi zawsze opowiadał, że w latach 80 jak się czytało gazety z opowiadaniami sf i ogólna futurystyką, to rok 2000 jawił się jako odległa przyszłość.

Poczułem się starcem, bo też czytałem w latach '80 te optymistyczne wizje, i też wierzyłem w realność owych nieodległych dat.

Inna sprawa, że mam jednak - jak pisałem - wrażenie, iż Morris jednak nie wierzy w tak rychłe spełnienie swoich wizji, tylko oko puszcza.

mozg_kl2:
Niestety mój rupcio dalej ma koła i latać nie chce.

Ano, mnie też boli zderzenie tamtych prognoz z rzeczywistością...

mozg_kl2:
Takie przeskoki to zawsze zagrywka twórców, aby uwolnić się z petów obecnej rzeczywistości.

Ano. Tylko czasem jest to data, która w danym momencie zdaje się możliwa. Czasem żartobliwie umowna (Hyams robiąc "TimeCopa" też chyba nie wierzył, że to może być tak szybko). A kiedy indziej celowo odczapnie przyszłościowa, by nikt się nie czepiał, jak w "3001..." Clarke'a z jednej, a w rozmaitych space operach z drugiej strony*.

* Temu ostatniemu może też służyć odczapna przeszłość - SW (w jednej z możliwych interpretacji), nBSG...

ortkaj

ortkaj:
chyba na forum

Chyba nie (reyden potwierdzi, bo się tam udzielał):
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=1234
Sam zakładałem.
Mav
Użytkownik
#74 - Wysłana: 1 Sier 2015 00:17:04
Odpowiedz 
mozg_kl2:
akie przeskoki to zawsze zagrywka twórców, aby uwolnić się z petów obecnej rzeczywistości.

Q__:
Ano, mnie też boli zderzenie tamtych prognoz z rzeczywistością...

Ja tam się ciesze, że chociaż komputery dogoniły wizje SF, a nawet w wielu przypadkach przegoniły. W zasadzie do pełni szczęścia brakuje już tylko dopracowanego interfejsu głosowego, ale to kwestia kilku lat i będziemy mogli gadać z komputerami jak w Treku.

AI to moim zdaniem trochę inna para kaloszy. Taki temat filozoficznym. Ale i on już się coraz częściej pojawia.
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 1 Sier 2015 00:33:21
Odpowiedz 
Mav

Powiedz jeszcze jak Ci się Oceanus podoba...
Mav
Użytkownik
#76 - Wysłana: 1 Sier 2015 00:38:13
Odpowiedz 
Q__:
Powiedz jeszcze jak Ci się Oceanus podoba...

?
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 1 Sier 2015 00:39:56
Odpowiedz 
Mav

Post #66, od którego zaczęła się ta nostalgiczna wymiana zdań, do której się odniosłeś. (Poczytaj też o "Venus" poniżej).
Mav
Użytkownik
#78 - Wysłana: 1 Sier 2015 00:49:01 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Post #66, od którego zaczęła się ta nostalgiczna wymiana zdań, do której się odniosłeś. (Poczytaj też o "Venus" poniżej).

Hmmm... CGI wygląda dość słabo, sterylnie, sztucznie, ale sam dizajn łodzi jest przyjemny, że tak powiem. Natomiast mnie jednak ciągnie w kosmos Mimo, że mam sentyment do SQ, to jednak żaden podwodny serial nie wygra u mnie z takim w kosmosie.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 1 Sier 2015 00:59:39 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
CGI wygląda dość słabo

Ten samolot zwłaszcza, nie?

Mav:
Natomiast mnie jednak ciągnie w kosmos

No to masz "Venus" od tego... (A nie zająknąłeś się o...)

Mav:
Mimo, że mam sentyment do SQ, to jednak żaden podwodny serial nie wygra u mnie z takim w kosmosie.

Kiedy głębiny morskie to też jest ciekawy temat (nie bez powodu Scheider i Shatner w SQ grali). Pomyśl sobie o tym, że ponad 70%* powierzchni Ziemi pokrywa Wszechocean, który opanowany nie jest wcale, a zbadany słabo. Oto o co rozbija się nasze pyszałkowate przekonanie o tym, że jesteśmy - jako gatunek - dumnymi władcami "własnej" planety. A przeżyć tam trudniej niż w Próżni, choć niby łatwiej się dostać...
Nie jest to piękne wyzwanie?

* http://www.naukowiec.org/tablice/geografia/powierz chnia-oceanow_2739.html
Mav
Użytkownik
#80 - Wysłana: 1 Sier 2015 01:09:40 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Ten samolot zwłaszcza, nie?

Powiedziałbym, że całość jest jednak poniżej akceptowalnego poziomu.

Q__:
No to masz "Venus" od tego... (A nie zająknąłeś się o...)

Bo nie znalazłem nic o tym w postach poniżej Wybacz mi, ale szkocka mi trochę zagłusza pełną sprawność umysłową

Q__:
Nie jest to piękne wyzwanie?

Owszem, ale jednak kosmos, to kosmos, ostateczna granica
Q__
Moderator
#81 - Wysłana: 1 Sier 2015 01:16:24
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Bo nie znalazłem nic o tym w postach poniżej

Pierwszy link w #70.

Mav:
Wybacz mi, ale szkocka mi trochę zagłusza pełną sprawność umysłową

I zobaczyłem oczami duszy...

A nawet usłyszałem:
http://www.youtube.com/watch?v=SAG9q4qFpdo

ps. Boję się pytać czy jak wczoraj wziąłeś się za Herkulesa od tylnej strony, to również...
Mav
Użytkownik
#82 - Wysłana: 1 Sier 2015 01:22:39
Odpowiedz 
Q__:
Pierwszy link w #70.

Ciężko mi ocenić, bo jest raptem kilka grafik koncepcyjnych.

Q__:
I zobaczyłem oczami duszy...

A nawet usłyszałem:

Aż tak żle nie jest

Q__:
ps. Boję się pytać czy jak wczoraj wziąłeś się za Herkulesa od tylnej strony, to również...

Akurat wczoraj nie, za to przedwczoraj był bourbon, ale raczej wpływu na ocenę tego zboczonego Herkulesa nie miał, to był trzeżwy osąd
mozg_kl2
Użytkownik
#83 - Wysłana: 1 Sier 2015 11:38:59
Odpowiedz 
ortkaj:
chyba na forum, bo jeżeli chodzi o ekranizacje to od licha ich jest.....

mało jest filmów i serial z akcją pod wodą.

Q__:
Poczułem się starcem, bo też czytałem w latach '80 te optymistyczne wizje, i też wierzyłem w realność owych nieodległych dat.

Inna sprawa, że mam jednak - jak pisałem - wrażenie, iż Morris jednak nie wierzy w tak rychłe spełnienie swoich wizji, tylko oko puszcza.

Ja isę poczułem stary jak student w pracy spytał mnie jakie będzie miał ze mną wykłady, a to było 6 lat temu. Jednak te pisma właśnie zrodziły polskich pisarzy sf i fantasy.

Q__:
Kiedy głębiny morskie to też jest ciekawy temat (nie bez powodu Scheider i Shatner w SQ grali)

Schatner grał tam zbrodniarza wojennego.

Tak BTW to kiedys nakreśliłem opowiadanie z wersja evil kapitana nemo. Aż dziw że jeszcze nikt tego nie wykorzystał.
ortkaj
Użytkownik
#84 - Wysłana: 1 Sier 2015 13:27:38
Odpowiedz 
mozg_kl2
mozg_kl2:
mało jest filmów i serial z akcją pod wodą.

A ...to nie zrozumiałem przesłania ogólnego....sorry

PS. Nie jestem fachowcem ale kiedyś mój znajomy grafik komputerowy powiedział, ze uzyskanie dobrego efektu wody jest bardzo trudne. IMO w ogóle kręcenie na wodzie (a chyba pod wodą też) jest trudne i podnosi koszty jak patrzy się na sumy wydane na produkcję Piratów Polańskiego, Wodnego świata czy Piratów z.... to abstrahując nawet od gaż aktorskich są niezłe pieniądze.
Q__
Moderator
#85 - Wysłana: 1 Sier 2015 14:19:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
ocenę tego zboczonego Herkulesa

No, nie... Może on i różne rzeczy robił, ale nie gadał o nich publicznie w tak anatomicznych detalach jak Ty (i ja przez Ciebie).

Mav:
to był trzeżwy osąd

Tia...;]

mozg_kl2

mozg_kl2:
Schatner grał tam zbrodniarza wojennego.

Owszem. Ale grał. Ba, zgodził się zagrać nawet kogoś takiego, byle wystąpić.

BTW. zwróć uwagę na ten screen :


mozg_kl2:
Tak BTW to kiedys nakreśliłem opowiadanie z wersja evil kapitana nemo. Aż dziw że jeszcze nikt tego nie wykorzystał.

I tak, i nie. Alan Moore nadal mu w swojej Lidze... wyraźny rys psychopatyczny, każąc mu zabijać z b. zimną krwią expl.:

A nawet z niekłamaną przyjemnością.

Zacytujmy zresztą:

"Captain Nemo is considered by most around him to be a madman, Mina Murray remarked that he was even worse than Mr. Hyde, who could be controlled at least."
http://lxg.wikia.com/wiki/Nemo#Personality

No i sam Verne stworzył z czasem negatywne wersje Nemo można rzec. Takie jak Robur (w pierwszym tomie swoich przygód "powietrzny Nemo", że tak powiem, ale już w drugim jawny, niebezpieczny dla otoczenia, ale i samobójczy w swoim przeroście ego, szaleniec) czy podwodny pirat Ker Karraje ze "Strasznego wynalazcy" (co ciekawe też o egzotycznym backgroundzie - Malezyjczyk).
Mav
Użytkownik
#86 - Wysłana: 1 Sier 2015 14:35:18
Odpowiedz 
Q__:
No, nie... Może on i różne rzeczy robił, ale nie gadał o nich publicznie w tak anatomicznych detalach jak Ty (i ja przez Ciebie).

No to trzeba się zastanowić, czy ten seksualny styl życia, który on reprezentuje, co jest wyraźnie podkreślone przez Marvela, powinien mieć miejsce, skoro dokładniejsze omawianie go powoduje taki niesmak, wręcz jest strasznie odpychające, jak jakaś dewiacja?

Naprawdę chcemy komiksowego bohatera, który będzie lansował takie seksualne przygody? Specjalnie chwytałem się takich szczegółów, bo dają one do myślenia, uświadamiają z czym tak naprawdę mamy do czynienia.
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 1 Sier 2015 16:12:43 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Wydaje mi się jednak, że to kwestia Twojej robaczywej wyobraźni. Ja np. ledwo co pisałem do annami o seksualnych wyczynach lorda Byrona (Heraklesa przebija, a realny) i jakoś nie interesowało mnie jak to technicznie z tym Albańczykiem, czy z własną siostrą to robił. Ba, patrząc na swoich sąsiadów, czy mijanych na ulicy ludzi też się nad tym nie zastanawiam (ani z kim, ani jak). Ich sprawa.

A opisywana z przesadą rozpusta (hetero czy biseksualna, ta pierwsza bodaj wcześniej) zawsze była związana z heroizmem, jako benefit dla bohatera (obok władzy, sławy, pieniędzy, pomników, zaszczytów, wdzięcznej pamięci ocalonych itp.). O Kirkach i Bondach już mówiliśmy. O Heraklesie/Herkulesie/Herculesie też. Pierwszy był bodaj Gilgamesz, też jawny biseksualista, co se nie odmawiał.

(Przy czym sądzę, że nikt rozsądny nie traktuje bohaterów fikcyjnych aż tak serio, by chciał naśladować ich życie, także intymne, w każdym detalu. Zwł., że przespanie się z setką kobiet, czy z setką luda płci obojga bohaterem automatycznie nie czyni.)

ps. Taka jeszcze postać, która pokazuje seksualne obyczaje antyku w telegraficznym skrócie:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sporus

EDIT: Z tym, że może nie róbmy offtopa... Bo tu jednak o badaniach głębi oceanicznych mowa była, a nie o zagłębianiu się kto z kim i jak.
Mav
Użytkownik
#88 - Wysłana: 1 Sier 2015 17:01:19
Odpowiedz 
Q__:
EDIT: Z tym, że może nie róbmy offtopa... Bo tu jednak o badaniach głębi oceanicznych mowa była, a nie o zagłębianiu się kto z kim i jak

No to masz odpowiedź tutaj: http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=3692&page=14#msg293030
mozg_kl2
Użytkownik
#89 - Wysłana: 1 Sier 2015 18:03:37
Odpowiedz 
Q__:
BTW. zwróć uwagę na ten screen :

nie jedyne nawiązanie w SQ do naszej sagi. W końcu nie bez powodu mówiło się, że SQ to star trek pod wodą. SQ jest trekiem w pigułce. Seria 1 to TNG tematy społeczne ambitne wątki. Seria 2 przygoda z militarystyka czyli DS9 wczesnego okresu. Seria 3 mroczne watki militarystyczne czyli późne DS9 i ENT.

Q__:
I tak, i nie. Alan Moore nadal mu w swojej Lidze... wyraźny rys psychopatyczny, każąc mu zabijać z b. zimną krwią expl.:

Ligowy Nemo i tak jest zacnym człowiek. Mój był bardziej evil.

ortkaj:
PS. Nie jestem fachowcem ale kiedyś mój znajomy grafik komputerowy powiedział, ze uzyskanie dobrego efektu wody jest bardzo trudne. IMO w ogóle kręcenie na wodzie (a chyba pod wodą też) jest trudne i podnosi koszty jak patrzy się na sumy wydane na produkcję Piratów Polańskiego, Wodnego świata czy Piratów z.... to abstrahując nawet od gaż aktorskich są niezłe pieniądze.

No nikt nie mówił, ze będzie łatwo. Zresztą, są leszcze książki komiksy a tam też posucha.
Q__
Moderator
#90 - Wysłana: 1 Sier 2015 20:47:33
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
nie jedyne nawiązanie w SQ do naszej sagi

Pewnie wspominałem, że jak byłem sporo młodszy złożyłem sobie z filmów i seriali SF pewną wizję przyszłości? SQ też tam był, razem z ST. (Choć miałem kłopot jak go umieścić w jednym świecie z SAAB, a je oba z E2).

mozg_kl2:
W końcu nie bez powodu mówiło się, że SQ to star trek pod wodą. SQ jest trekiem w pigułce. Seria 1 to TNG tematy społeczne ambitne wątki. Seria 2 przygoda z militarystyka czyli DS9 wczesnego okresu. Seria 3 mroczne watki militarystyczne czyli późne DS9 i ENT.

Mówiło się, także na forum.

mozg_kl2:
Ligowy Nemo i tak jest zacnym człowiek. Mój był bardziej evil.

A wiesz, że kolejny nasz ulubieniec, Magneto, był na Nemo wzorowany? Dlatego zresztą dostał swoje słynne polskie - dokladniej polsko-żydowskie - korzenie (potem retconowane).
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Sea Quest - kalka z ST?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!