USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Teknoman, inne serie animowane SF.
 Strona:  ««  1  2  3  ...  10  11  12  13  14  15  16 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#451 - Wysłana: 19 Lis 2018 20:18:06
Odpowiedz 
Gdyby ktoś chciał robić fanowską ekranizację Niezwyciężonego tu macie poradnik do sceny otwierającej
https://www.youtube.com/watch?v=MMUcafde5A4
Q__
Moderator
#452 - Wysłana: 20 Lis 2018 07:08:17
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
tu macie poradnik do sceny otwierającej

W sumie to całkiem dobrą ekranizację tej sceny już mamy (o czym zresztą ileś razy mówiłem):
http://www.youtube.com/watch?v=OjMdznAz59Q
Więc po co nową w (mimo wszystko) nierealistycznej estetyce anime robić?
MarcinK
Użytkownik
#453 - Wysłana: 1 Sty 2019 12:40:25 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
6 Anime dla trekkerów
https://www.syfy.com/syfywire/trekkies-guide-anime -6-titles-star-trek-fans-should-catch

Star Blazers / Space Battleship Yamato / Yamato 2199
Gundam
Super Dimensional Fortress Macross / Robotech
Galaxy Express 999 / Galaxy Railways
Crest of the Stars / Banner of the Stars*
Martian Successor Nadesico


*Tutaj to nawet czołówka jest nasza https://www.youtube.com/watch?v=BB0C5V8OPVI
MarcinK
Użytkownik
#454 - Wysłana: 3 Mar 2019 13:32:43
Odpowiedz 
Okazało się że całkiem niedawno Francuzi zaadaptowali kultowe anime City Hunter
https://www.youtube.com/watch?v=q2ozziqQay0
Q__
Moderator
#455 - Wysłana: 3 Mar 2019 14:45:49 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Francuzi zaadaptowali kultowe anime City Hunter

Czy tylko ja mam wrażenie, że próba przeniesienia do live action typowego dla anime humoru (w tym charakterystycznych minek i przerysowanych reakcji) to nie jest najlepszy pomysł?
(Choć prawdą jest zarazem, że ta francuska produkcja robi b. japońskie wrażenie.)
MarcinK
Użytkownik
#456 - Wysłana: 3 Mar 2019 19:11:26
Odpowiedz 
Q__
Nie jestem pewien na ile to przenoszenie anime do live action a na ile inspiracja takimi komediami jak Taxi.
Q__
Moderator
#457 - Wysłana: 3 Mar 2019 19:13:47
Odpowiedz 
MarcinK

Jedno przecież nie wyklucza drugiego...
MarcinK
Użytkownik
#458 - Wysłana: 5 Mar 2019 06:47:43
Odpowiedz 
Kolejny zwiastun Ultramana od Netflixa
https://www.youtube.com/watch?v=rJdYAOAVP_k

Mam mieszane uczucia, zwłaszcza animacja mi się NIE podoba, Gridman pokazał że nawet dziś da się zrobić ładne anime
https://www.youtube.com/watch?v=IMVH4bvG5GM
Q__
Moderator
#459 - Wysłana: 5 Mar 2019 13:09:36
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Mam mieszane uczucia, zwłaszcza animacja mi się NIE podoba

IMHO znów nie jest źle, jeśli akceptować obecny trend łączenia klasycznej animacji z CGI różnej jakości. Tylko jakoś mało epicko.
MarcinK
Użytkownik
#460 - Wysłana: 5 Kwi 2019 16:32:16
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#461 - Wysłana: 17 Kwi 2019 16:50:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dwa kolejne IGN-owskie rankingi bohaterów anime (począwszy od nowszego):

25 Haruhi Fujioka (Ouran High School Host Club, 2006)
24 Black Jack (Astro Boy, 1980)
23 Afro (Afro Samurai, 2007)
22 Guts (Berserk: Legendary Wind Sword, 1997)
21 Alucard (Hellsing, 2001)
20 Vash the Stampede (Trigun, 1998)
19 L (Death Note, 2006)
18 Lelouch Lamperouge (Code Geass, 2006)
17 Eikichi Onizuka (Great Teacher Onizuka, 1999)
16 Arsene Lupin III (Lupin III, 1971)
15 Kakashi Hatake (Naruto, 2002)
14 Haruko Haruhara (FLCL, 2000)
13 Asuka Langley Soryu (Neon Genesis Evangelion, 1995)
12 Lain Iwakura (Serial Experiments Lain, 1998)
11 Motoko Kusanagi (Ghost in the Shell, 1995)
10 Vegeta (Dragon Ball Z, 1989)
9 Nausicaä (Nausicaä of the Valley of the Wind, 1984)
8 Edward Elric (Fullmetal Alchemist, 2003)
7 Light Yagami (Death Note, 2006)
6 Johan Liebert (Monster, 2004)
5 Kenshin Himura (Ruroni Kenshin, 1996)
4 Astro Boy (Astro Boy, 1963)
3 Goku (Dragon Ball, 1986)
2 Spike Spiegel (Cowboy Bebop, 1998)
1 Shinji Ikari (Neon Genesis Evangelion, 1995)

https://www.ign.com/articles/top-25-greatest-anime -characters

25. Shinji Ikari (Evangelion, 1995)
24. Totoro (My Neighbor Totoro, 1988)
23. Lelouch Lamperouge (Code Geass, 2006)
22. Monkey D. Luffy (One Piece, 1999)
21. Vegeta (Dragon Ball Z, 1989)
20. Ichigo Kurosaki (Bleach, 2004)
19. Haruhi Suzumiya (The Melancholy of Haruhi Suzumiya, 2006)
18. Light Yagami (Death Note, 2006)
17. Vash the Stampede (Trigun, 1998)
16. Jubei Kibagami (Ninja Scroll, 1993)
15. Arsene Lupin III (Lupin III, 1971)
14. D (Vampire Hunter D, 1985)
13. Motoko Kusanagi (Ghost in the Shell, 1995)
12. L (Death Note, 2006)
11. Shotaro Kaneda (Akira, 1988)
10. Rei Ayanami (Evangelion, 1995)
9. Sailor Moon (Sailor Moon, 1992)
8. Pikachu (Pokemon, 1997)
7. Edward Elric (Fullmetal Alchemist, 2003)
6. Naruto Uzumaki (Naruto, 2002)
5. Himura Kenshin (Rurouni Kenshin, 1996)
4. Spike Spiegel (Cowboy Bebop, 1998)
3. Speed Racer (Speed Racer, 1967)
2. Astro Boy (Astro Boy, 1963)
1. Goku (Dragon Ball, 1986

https://www.ign.com/articles/2009/10/21/top-25-ani me-characters-of-all-time

Przeglądając w/w listy trudno nie zauważyć - z jednej strony - jak łatwo przychodziło japońskiej popkulturze kreowanie nowych ikonicznych postaci, gdy amerykańska zjadała juź własny ogon. Z drugiej jednak, że i owa nippońska kreatywność wyczerpała się w drugiej połowie lat '00, a szczyty listy wciąż okupują herosi sprzed dekad.
80sLoveUC
Użytkownik
#462 - Wysłana: 17 Kwi 2019 22:36:32 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Jak chcesz kreować ikoniczne postacie w sytuacji, gdy rocznie wychodzi 120 seriali TV na rok, kilkadziesiąt filmów i setki mang? Dodatkowo większość trwa 12-24 odcinków, więc nie da się tego wsadzić do amerykańskiej tv, rynek płyt nie istnieje, a Netflix - serwis znany nie tylko fanom anime - produkuje tylko popierdółki do zapełnienia biblioteki :D

W ten sposób nie trafi to do typowego redaktora z IGN, który pisze pod nostalgię ;)
MarcinK
Użytkownik
#463 - Wysłana: 18 Kwi 2019 07:47:54
Odpowiedz 
80sLoveUC
Dołóż jeszcze to że wychodzą fansuby wcześniej nieznanych klasyków, więc starsi fani (bo młodzież się robieniem takich ratingów nie przejmuje) nie ma powodu sięgać po nowe produkcje

Ja bym mógł gdzieś obok Vegety wetknąć Akane z SSSS Gridman.

https://ssssgridman.fandom.com/wiki/Akane_Shinjo
Q__
Moderator
#464 - Wysłana: 19 Kwi 2019 23:11:03 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC
MarcinK

Dobra, powiedzmy, że zarzut wyczerpywania się kreatywności twórców anime niniejszym upada z hukiem (i b. się z tego cieszę ), ale jednak zarzut niemożności tworzenia nowych postaci-legend (nawet jeśli w obecnych warunkach powoływanie ich do istnienia jest trudniejsze z powodu obfitości) pozostaje w mocy. I to nie tylko dlatego, że pan redaktor z IGN-u to czy owo, ale i również z tej przyczyny, że na konwentach na których gościłem w ostatnich latach bodaj najnowszym tytułem omawianym jako kultowy (przez fanów, którzy w temacie siedzą po uszy, nie - laików) było Death Note.
MarcinK
Użytkownik
#465 - Wysłana: 20 Kwi 2019 07:15:22
Odpowiedz 
Q__:
że na konwentach na których gościłem w ostatnich latach bodaj najnowszym tytułem omawianym jako kultowy (przez fanów, którzy w temacie siedzą po uszy, nie - laików) było Death Note.

Jak anime jest pamiętane po 10 latach to nie jest źle*.
Zdziwiło mnie że tym omawianym anime nie jest Gurren Lagann uważany za najlepsze anime tamtej dekady.

*I nie potrzebuje raczej do tego kolejnych rebuildów
Q__
Moderator
#466 - Wysłana: 20 Kwi 2019 12:29:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
MarcinK

MarcinK:
Jak anime jest pamiętane po 10 latach to nie jest źle

Poniekąd bardziej potwierdzasz moje słowa.

Tymczasem o czymś pamiętanym dłużej, czyli Rowan J Coleman o serii Cowboy Bebop:
http://www.youtube.com/watch?v=nsdKQGDtXJ8

ps. Za najlepsze uznał odcinki:

"Asteroid Blues"
"Ballad of Fallen Angels"
"Jamming with Edward"
"Toys in the Attic"
"Jupiter Jazz (Part 1)"/"Jupiter Jazz (Part 2)"
"Hard Luck Woman"
"The Real Folk Blues (Part 1)"/"The Real Folk Blues (Part 2)"

EDIT:
Jeszcze a propos nowych serii anime, takie listy:
https://www.quora.com/What-are-the-top-10-best-ani me-of-this-decade-2010-to-present
https://www.quora.com/What-are-some-of-the-best-an ime-of-the-past-5-years
80sLoveUC
Użytkownik
#467 - Wysłana: 21 Kwi 2019 08:14:10 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Zacznijmy od tego, że osoby z IGN nie jest żadną wyrocznią, tylko konkretnymi ludźmi z konkretnym gustem. Opieranie się na jakiś dwóch tekstach i wyciągania z nich wniosków, że już Japończycy nie robią legendarnych postaci nie jest zbyt rozsądne.

Podejrzewam, że osoby, które to pisały już dawno nie siedzą w anime, a oglądali tylko produkcje z angielskim dubbingiem na jakimś Adult Swim czy innej stacji kablowej kilkanaście lat temu. Dzisiaj, aby obejrzeć jakieś japońskie seriale animowane w USA trzeba sięgać po VOD nastawione na nie - Crunchyroll, Funimation, VRV, Sentai Filmworks, HIDIVE. To już nie kablowa dostępna do szerszej grupy rzeczywistość, a bycie w tej społeczności mangofilów.

Trzeba także rozdzielić pojęcie komercyjności od kreatywności. Jak przyzwyczaił nas Hollywood nie trzeba być kreatywnym, aby być popularniejszym od... Star Treka. Wystarczy duża kasa, forma dystrybucji i chęć trafienia do największej grupy odbiorców, a ta kłóci się z pojęciem "anime", o czym mówi dalsza część postu :P

Może być tak, że wyjdzie ten filmowy Gundam i nagle wszyscy odkryją "nowe", "genialne" uniwersum, jakie za nim stało, a które olewali przez ponad cztery dekady

99% anime w Japonii nawet nie jest robiona pod Zachód, a rynek wewnętrzny.

Chodzi o zupełnie, inny model biznesowy. O sukcesie większości japońskich bajeczek nie decyduje oglądalność w telewizji (ta jest totalnie olewana), a sprzedaż wydań Blu-ray, merchandingu, mang (duża część adaptacji jest reklamą komiksów). Na produkcję serii od lat 2000 składają tzw. komitety produkcyjne - kilka/kilkanaście firm, które w zamian za pokrycia części kosztów tworzenia oczekują sprzedaży swoich produktów (a jednocześnie nie ryzykują przy tym dużą kasą).

Większość produkcji jest emitowanych w TV w nocy, bo raz - są kierowane do małego targetu i telewizje nie chcą w nie inwestować, dwa - ich obecność w telewizji jest po części na zasadzie Mango TV. Komitet produkcyjny wykupuje 30 minut na antenie, z czego 24-25 minut przeznacza na odcinek, a pozostałe 5-6 minut na reklamy gadżetów.

Do niedawna Japończyków odpowiedzialnych za anime (przynajmniej większości) nie obchodził Zachód, bo nie przynosił on dla nich decydujących zysków, jedynie jakiś bonus. Nawet teraz choć wzrasta znaczenie serwisów streamingowych, które mogą pokryć znaczną część kosztów produkcji, Japończycy bardziej patrzą na Chiny niż resztę świata.

PS Nie lepiej popatrzeć na jakiś ranking anime oparty o głosy użytkowników, zamiast przeglądać fora? (uwzględniając oczywiście, że niektóre serie to drugie sezony)
https://myanimelist.net/topanime.php

Z dużą większością tej listy też nie zgodzę się, co tylko pokazuje jak fandom jest aktualnie podzielony i łatwiej szukać zaczepienia w przeszłości ;)

Zabawię w Q__ :P
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=5&topic=4241&page=0
Q__
Moderator
#468 - Wysłana: 21 Kwi 2019 09:13:05 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

Nie do końca się rozumiemy, nie chodzi mi o komercyjność, a o rozgłos. "Blade Runner" np. nigdy dobrze nie zarabiał, a jest powszechnie znany i zwykle szanowany. Mam wrażenie, że dobra niszówka - pozostając niszową - może być zarazem znana (raczej jako tytuł, symbol, coś co jest chwalone przez ludzi, którzy tego czegoś nie oglądali, więc nie wiedzą, co chwalą, ale znana). Relatywnie świeżym przykładem z innej parafii The Expanse (legalnie sięga po nie mniej niż milion ludzi, ale każdy słyszał, że to dobry serial SF jest).

Co do demokratycznych list... Sam wielokrotnie sięgałem po noty z IMDB, więc nie będę tu udawał dziewicy, ale obecnie, w dobie kultury hype'u i hejtu takie oceny nie są zbyt wiarygodne, trzeba czekać jaka opinia ukształtuje się z czasem, z dystansu, co będzie pamiętane, a co nie*. (Jasne, dochodzimy tu do błędnego koła, bo z jednej strony narzekając na brak nowych tytułów/postaci, których znaczenie dla (pop)kultury dałoby się wychwycić juź teraz, z drugiej twierdzę, że jest jeszcze za wcześnie na dyskusje o znaczeniu świeżynek.)
Przy czym jednak trudno nie odnotować, że na przywołanej przez Ciebie liście brylują Fullmetal Alchemist i Code Geass (jak najbardziej obecne w IGN-owskich zestawieniach), a najwięcej miejsc na niej zajmuje Gintama** (widać, że historie alternatywne teraz w modzie), którą niniejszym uznaję za wartą rozważenia polecankę***.

* Inaczej będziemy mieszać animowane odpowiedniki przejściowo modnych LOSTów z prawdziwie ponadczasowymi produkcjami.

** Nawiasem: na w/w konwentach i ten tytuł gdzieś tam się przewinął...

*** Choć nie jestem pewien czy przez humor tego typu przebrnę...
http://www.youtube.com/watch?v=uePuMPCcJmk

Ok, Steins;Gate też do polecanek doliczę.

ps. Skoro o listach mówimy:
https://myanimelist.net/news/50582644
80sLoveUC
Użytkownik
#469 - Wysłana: 21 Kwi 2019 12:55:40 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Q__:
Nie do końca się rozumiemy, nie chodzi mi o komercyjność, a o rozgłos. "Blade Runner" np. nigdy dobrze nie zarabiał, a jest powszechnie znany i zwykle szanowany. Mam wrażenie, że dobra niszówka - pozostając niszową - może być zarazem znana (raczej jako tytuł, symbol, coś co jest chwalone przez ludzi, którzy tego czegoś nie oglądali, więc nie wiedzą, co chwalą, ale znana). Relatywnie świeżym przykładem z innej parafii The Expanse (legalnie sięga po nie mniej niż milion ludzi, ale każdy słyszał, że to dobry serial SF jest).

Przede wszystkim zacząłeś rozmowę o postaciach. Myślę, że więcej ludzi kojarzy imię Son Goku czy wiele postaci ze znanych anime niż kogokolwiek z Blade Runnera ("Harrison Ford" to nie bohater ;)) czy Expanse. To nie ta liga.

Poza tym wątpię, aby Expanse był powszechnie znany. Ma oddanych fanów, ale nie jestem pewien, aby ktokolwiek szczególnie spoza społeczności SF przywiązuje do niego dużą uwagę (w sumie wiele osób dowiedziało się o nim dopiero przy zagrożeniu anulowaniem). W przeciwieństwie do np. Death Note'a, który ludzie z mangi, anime, 4 japońskich filmów kinowych, serialu TV i jeszcze ostatniej amerykańskiej adaptacji.

Z poziomu FMA i Code Geass wymieniłbym:
- Boku no Hero Academia
- One Punch Man
- Attack on Titan
- Steins;Gate

Z filmów pewnie słyszałeś o nominowanych do Oskarów:
- Mirai (w tym roku)
- The Tale of the Princess Kaguya
- The Wind Rises
- When Marnie Was There

Nie można zapomnieć też o występującym na liście (2. miejsce) - Kimi no Na wa. (2016) - który jest najbardziej kasowym filmem japońskim w historii światowego box office'u (w Japonii 2. miejsce po Spirited Away, chociaż przez 12 miesięcy był na pierwsze miejscu) - zarobił 358 milionów dolarów.

To tyle, jeśli chodzi o produkcje dość znane na Zachodzie (w Japonii jest trochę inaczej - patrz końcówkę posta). Moja indywidualna jest ogólnie trochę różna (też popatrz na koniec ).

Q__:
Co do demokratycznych list... Sam wielokrotnie sięgałem po noty z IMDB, więc nie będę tu udawał dziewicy, ale obecnie, w dobie kultury hype'u i hejtu takie oceny nie są zbyt wiarygodne, trzeba czekać jaka opinia ukształtuje się z czasem, z dystansu, co będzie pamiętane, a co nie. (Jasne, dochodzimy tu do błędnego koła, bo z jednej strony narzekając na brak nowych tytułów/postaci, których znaczenie dla (pop)kultury dałoby się wychwycić juź teraz, z drugiej twierdzę, że jest jeszcze za wcześnie na dyskusje o znaczeniu świeżynek.)

Mimo wszystko demokratyczne listy mają większe znaczenie niż subiektywne w ustaleniu, jaka serie są ikoną, legendą. Nawet, jeśli potem podczas oglądania serial nie jest już tak fajny dla konkretnego widza.

Osobiście średnio mi się podobał Death Note, tak samo Neon Genersis Evangelion (ciekawy koncepty czy elementy, ale wykonanie słabe), ale zaprzeczać ich popularności nie będę.

Q__:
** Choć nie jestem pewien czy przez humor tego typu przebrnę...
http://www.youtube.com/watch?v=uePuMPCcJmk

Jak mówiłem - z dużą częścią tej listy nie zgadzam się.

Gintama to taka parodia battle shonena, problem w tym, że same battle shoneny z dystansem zwykle podchodzą do swojej historii (nie licząc może mesjanistycznego od pewnego momentu Naruto). Do tego jak dla mnie to koncept dla serii złożonej z 20 odcinków, a nie 400 epizodów. Lepiej sobie zobaczyć One Punch Mana, przynajmniej dla animacji z pierwszego sezonu.

Q__:
ps. Skoro o listach mówimy:
https://myanimelist.net/news/50582644

Tak jak robi się internetowe głosowanie, gdzie możesz wysłać jeden głos dziennie przez 90 dni. Wiadomo, że niektórzy głosujący mogą kombinować, na przykład przez jakieś VPN :D

Niemniej pokazuje to jak fandom anime zmiennym jest - niemniej polecam Tiger&Bunny - serial o superbohaterów - celebrytach sponsorowanych przez korporacje.

Z drugiej strony - masz Love Live, czyli takie, lepsze High School Musical w formie anime (pierwszy sezon był całkiem zabawny, dopóki bohaterki miały jakiś sensowny cel). Serial o szkolnych idolkach , który najpierw leciał nocą na kanałach regionalnych, a potem miał nawet dziennie powtórki na NHK. Film kinowy zarobił w bodajże 18 milionów dolarów. To pokazuje, że oczekiwania są różne, a anime trzeba traktować jako szeroki gatunek wykraczający poza SF czy Fantasy :P

Osobiście uważam, że serie traktujące siebie "poważnie" nie są wcale automatycznie lepsze od tych, które dotyczą rzeczy błahych.

Dla mnie anime roku 2018 to Yuru Camp - proste, relaksujące anime o młodych dziewczynach, które okazało zaskakującym kompetentnym serialem o kempingu.
https://www.youtube.com/watch?v=s8vwDxMIlss
Ma powstać drugi sezon i film kinowy. W Polsce jest wydawana manga.

Z kolei w 2017 roku najbardziej doceniłem pierwszy sezon Kemono Friends - serial zdawałoby się edukacyjny, gdzie bohaterkami są antropomorfizowane do postaci dziewczynek zwierzęta. Wszystko robione w tanim CGI i mógłbyś pomyśleć, że tylko zwykła bajeczka dla dzieci. Anime zawiera jednak pewne elementy dające "do myślenia" o tym całym, przedstawianym tam świecie.
https://www10.kissanime.ai/anime/kemono-friends-ep isode-1

Serial dostał japońską nagrodę SF - Seiun
https://en.wikipedia.org/wiki/Seiun_Award
A Blu-raye sprzedawały się w setkach tysięcy egzemplarzy, na Zachodzie tytuł przeszedł bez większego echa :D

Co do hejtu - wywalenie reżysera po pierwszym sezonie, osoby odpowiedzialnej za ten sukces spowodował chyba największe niezadowolenie wobec producentów w historii anime. Drugi sezon był robiony przez inne studio i dałem sobie spokój po kilku epizodach.

Niedawno ukończył on kolejne, tym razem niezależne anime - Kemurikusa, który ma podobne podejście do kreowania świata, co poprzednik.
https://www.primevideo.com/detail/0JGK7LXE9B1592Q8 ID68TFW4TG

Myślę, że paradoksalnie pod względem eksplorowania uniwersum obydwa seriale mają coś ze Star Treka ;)
Q__
Moderator
#470 - Wysłana: 21 Kwi 2019 14:10:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
Przede wszystkim zacząłeś rozmowę o postaciach. Myślę, że więcej ludzi kojarzy imię Son Goku czy wiele postaci ze znanych anime niż kogokolwiek z Blade Runnera ("Harrison Ford" to nie bohater ;)) czy Expanse. To nie ta liga.

Prawda, kryteria nam się trochę rozlazły. Ponieważ jednak anime ma zwykle dość wyrazistych bohaterów, popularność serii/filmów/OAV zazwyczaj będzie się przekładać na popularność ich imion/nazwisk/ksyw*.

* Wyjątkiem od tej zasady będą tytuły występujące w wielości iteracji, często należące do poważniejszej (mecha, cyberpunkowej, czasem jedno i drugie) SF z Gundamami na czele. Tam casual będzie znał markę i bazowy koncept, ale pogubi się w wielości herosów.

80sLoveUC:
Lepiej sobie zobaczyć One Punch Mana, przynajmniej dla animacji z pierwszego sezonu.

Świadomie pominąłem ten temat, bo Saitama w anime jest (względnym) nowicjuszem, ale, tak, widzę w bazowym koncepcie tej postaci/franczyzy potencjał na coś ponadczasowego. Dowodem jej tryumfalny pochód przez kolejne media i szeroka obecność w fanowskich versusach.

80sLoveUC:
niemniej polecam Tiger&Bunny - serial o superbohaterów - celebrytach sponsorowanych przez korporacje.

Jakbyś zgadł co sobie w międzyczasie oglądałem w urywkach* na YT. Faktycznie, mamy tam ciekawą mieszankę superbohaterstwa i wątków wziętych z realnego życia, patosu ("umieranie" Saru wysiada) i autoironii. Tu też widzę materiał na przyszłą legendę, acz... rzecz przypomina mi trochę amerykańskie tytuły Image/Dark Horse/Wildstormu, czyli w sumie adresowana jest do kogoś, kto w USAńskich i japońskich superbohaterskich konwencjach siedzi po uszy i wie, czym twórcy się bawią**.

* M.in.:
http://www.youtube.com/watch?v=mc0Bpw6erio

** Prawda, da się oglądać Tiger & Bunny i bez tej wiedzy, ale wtedy - może nawet więcej przyjemności z tego czerpiąc (bo bardziej odczuwając, niż analizując) - przeoczy się cały kontekst, w którym w/w seria jest osadzona.
80sLoveUC
Użytkownik
#471 - Wysłana: 25 Kwi 2019 00:25:59 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
Q__:
Świadomie pominąłem ten temat, bo Saitama w anime jest (względnym) nowicjuszem, ale, tak, widzę w bazowym koncepcie tej postaci/franczyzy potencjał na coś ponadczasowego. Dowodem jej tryumfalny pochód przez kolejne media i szeroka obecność w fanowskich versusach.

No to cała jego ponadczasowość będzie opierała się głównie na dobrej animacji (której w emitowanym obecnie 2. sezonie - brak, więc widać już powszechny jęk widowni) i sucharach nabijających się z superhero i shonenów. Generalnie to przeciętna jak dla mnie seria, ale nad Gintamą ma tą przewagę, że nie jest tasiemcem (z drugiej strony - ta seria ma lepsze założenia, bardziej zróżnicowane postacie).

Kupiłem sobie 1. tom mangi i wynudziłem się. Dokładnie to samo, co w anime, tylko jeszcze mniej tekstu.

Śmieszkować każdy potrafi, ale napisać sensownego scenariusza nie ma komu ;) Ogólnie ludzie lubią to, co znają - to tak względem tematu, o którym wcześniej rozmawialiśmy.

Dlatego zamiast tych półproduktów poleciłbym Boku no Hero Academia, który jest shonenem na serio, co nie przeszkadza mu mieć motywów parodiujących superhero. Historia, w której seria typu Dragon Ball spotyka się z Marvelem/DC/Sentai-em i pokazuje, jak wiele mają ze sobą wspólnego w kwestii postaci czy innych elementów. Czarująca relacja między sensei-em i jego padawanem, przykładanie się do uwzględniania wszystkich kolegów i koleżanek protagonisty przy układaniu historii.

W odróżnieniu też do takiego DB - jest konkretna. Trzy sezony, które dają w sumie 63 odcinki + jeden fillerowy z zasady, ale uzgadniany z twórcą mangi film kinowy. Na jesień czwarty sezon, zimą - druga pełnometrażówka.

Pierwszy opening ukazujący kreskę:
https://www.youtube.com/watch?v=-77UEct0cZM

Anime nawet jest nadawane w Polsce na Polsat Games (dwa pierwsze sezony). Mangę można kupić od wydawnictwa Waneko i stoi na wyższym poziomie realizacyjnym niż One Punch Man.

Do tego oczywiście Tiger&Bunny, ale to chyba już "znasz" ;)
Q__
Moderator
#472 - Wysłana: 25 Kwi 2019 00:38:52 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
80sLoveUC

80sLoveUC:
No to cała jego ponadczasowość będzie opierała się głównie na dobrej animacji

IMHO raczej na samym bohaterze (co by nie gadać - jest oryginalny, choć swojski, bo superherosa-blockersa/dresiarza chyba dotąd nie było), i na żywieniu się ponadczasowością obśmiewanych (tj. DC, Marvela, DB, filmów o Godzilli, itd.).

80sLoveUC:
Śmieszkować każdy potrafi, ale napisać sensownego scenariusza nie ma komu ;)

Niemniej... Skoro Lobo wyjechał kiedyś tak wysoko na śmieszkowaniu, to nie żałujmy tego i Saitamie...

80sLoveUC:
i pokazuje, jak wiele mają ze sobą wspólnego w kwestii postaci czy innych elementów.

To widać i bez wskazywania palcem (co nie znaczy, że Boku no Hero Academia skreślam)...

80sLoveUC:
Do tego oczywiście Tiger&Bunny, ale to chyba już "znasz" ;)

I "znam", i znam...
80sLoveUC
Użytkownik
#473 - Wysłana: 10 Maj 2019 17:42:04 - Edytowany przez: 80sLoveUC
Odpowiedz 
NHK jakiś czas temu urządziło sondaż dotyczący najbardziej ulubionych elementów z Macrossa na swojej stronie. Wyniki podano 5 maja w 3-godzinnym programie poświęconej tej serii anime.

Fragmenty programu:
https://www.youtube.com/watch?v=d1i3K-HSGiA
https://www.youtube.com/watch?v=yoFdqtrKbDA
https://www.youtube.com/watch?v=43Fk8vZ521A
https://www.youtube.com/watch?v=8pCKJNnLTTI

--------------------------------------------------

Najbardziej ulubione anime Macross:

1.Macross Frontier
Macross Frontier

2.The Super Dimension Fortress Macross: Do You Remember Love?
Macross DYRL

3.Macross 7
Macross 7

4. Macross Frontier: Sayonara no Tsubasa
Macross Sayonara no Tsubasa

5.The Super Dimension Fortress Macross
SDF MACROSS

6. Macross Delta
Macross Delta

7. Macross Plus
Macross Plus

8. Macross Plus Movie Edition
Macross Plus Movie

9. Macross Delta: Gekijo no Walkure
Macross Delta film

10.Macross Dynamite 7
Macross Dynamite 7


--------------------------------------------------

Ulubieni bohaterowie:

1. Sheryl Nome (Macross Frontier)
Sheryl Nome

2. Basara Nekki (Macross 7)
Nekki Basara

3. Ranka Lee (Macross Frontier)
Ranka Lee

4. Sheryl Nome (Macross Frontier: Sayonara no Tsubasa)
Sheryl Nome

5. Kaname Buccaneer (Macross Delta)
Kaname Buccaneer

6. Lynn Minmay (Macross: Do You Remember Love?)
Lynn Minmay DYRL

7. Isamu Alva Dyson (Macross Plus)
Isamu Macross Plus

8. Freyja Wion (Macross Delta)
Freyja Wion Macross

9. Roy Focker (Super Dimension Fortress Macross)
Roy Fokker

10. Lynn Minmay (Super Dimension Fortress Macross)
Lynn Minmay

--------------------------------------------------

Najbardziej lubiane piosenki:

1. "Ai Oboeteimasu ka" (Do You Remember Love?) by Mari Iijima (Macross: Do You Remember Love?)
https://www.youtube.com/watch?v=dkxpNdgwpt0

2. "Lion" by Sheryl Nome Starring May'n Megumi Nakajima (Macross Frontier)
https://www.youtube.com/watch?v=lGVO_Jw2q4Y

3. "Totsugeki Love Heart" by Fire Bomber (Macross 7)
https://www.youtube.com/watch?v=XSK3doiQtsQ

4. "Seikan Hikou " by Megumi Nakajima (Macross Frontier)
https://www.youtube.com/watch?v=WxjgQ6txNVM

5. "Sayonara no Tsubasa ~the end of triangle~" by Megumi Nakajima & May'n (Macross Frontier: Sayonara no Tsubasa)
https://www.youtube.com/watch?v=5fCmOa8vwlU

6. "Axia ~Daisuki de Daikirai~" by Walküre (Macross Delta)
https://www.facebook.com/AnimeSongVideo/videos/hd- walk%C3%BCre-1st-live-in-zepp-tokyo-axia-daisuke-d e-daikirai/1040875592680458/

7. "Diamond Crevasse" by May'n (Macross Frontier)
https://www.youtube.com/watch?v=iVuho32VSQo

8. "Iteza Gogo Ku-ji Don't be late" by May'n (Macross Frontier)
https://www.youtube.com/watch?v=SeNIwnRUm68

9. "INFORMATION HIGH" by Sharon Apple (Macross Plus)
https://www.youtube.com/watch?v=y0rxpQI0ZbY

10. "Tenshi no Enogu" by Mari Iijima (Macross: Do You Remember Love?)
https://www.youtube.com/watch?v=WXpXft6AD8U


--------------------------------------------------

Ulubione mechy, czyli to pewnie najbardziej spodoba się na tej stronie (mam wrażenie, że ktoś kierował się nazwami zabawek, skoro Fighter Mode jest traktowany jako osobny mech):

1. YF-19 (Macross Plus)
ddfd

2. VF-1S Valkyrie Roy Focker Custom (Super Dimension Fortress Macross)
VF-1S

3. YF-29 Durandal Alto Custom (Macross Frontier: Sayonara no Tsubasa)
YF-29

4. VF-19 Excalibur "Basara Nekki Special" (Macross 7)
VF-19

5. VF-1S Strike Valkyrie Focker Custom (Macross: Do You Remember Love?)
Strike Mode

6. VF-1S Strike Valkyrie Fighter Mode (Macross: Do You Remember Love?)
bfgttft

7. YF-19 (Macross Plus Movie Edition)
bfg

8. VF-31 Siegfried Messer Ihlefeld Custom (Macross Delta)
bdb

9. VF-25F VF-25 Messiah Alto Custom (Macross Frontier)
gbfg

10. VF-1J Valkyrie Fighter Mode (Super Dimension Fortress
 Strona:  ««  1  2  3  ...  10  11  12  13  14  15  16 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Teknoman, inne serie animowane SF.

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!