USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Najgroźniejsza rasa w SF
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
theczarek
Użytkownik
#61 - Wysłana: 22 Cze 2006 13:23:10
Odpowiedz 
Seybr
Walki odbywaja sie głownie za pomocą broni białej. Topory, miecze, zalęznosci od cech danych ludzi.


I tu cały problem - jakby topory i miecze były takie mocne to byśmy się nimi dalej posługiwali.

Mając broń strzelecką możesz kroić delkwenta z dystansu zanim on z mieczem do ciebie podejdzie.

Poza ty łatwiej posługwiać się bronią palną niż białą - point and click
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 26 Lip 2006 15:11:24
Odpowiedz 
theczarek

Poza ty łatwiej posługwiać się bronią palną niż białą - point and click

Offgtopuję: m.in. dlatego uważam, ze fazery są znacznie lepsze od mieczy swietlnych...
Seybr
Użytkownik
#63 - Wysłana: 6 Sty 2007 21:17:36
Odpowiedz 
Offgtopuję: m.in. dlatego uważam, ze fazery są znacznie lepsze od mieczy swietlnych...


Q ale czy miecz świetlny nie jest bardziej taki kozacki, widowiskowy. Wprawiony rycerz Jedi odbije promień fazera ;].
Darklighter
Użytkownik
#64 - Wysłana: 6 Sty 2007 21:27:09 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Q jako rasa bardziej rozwinięta niż inne raczej nie może/nie będzie anihilował wszystkich innych, bardziej prymitywnych ras. Musi raczej spojrzeć na nie z pobłażaniem, jak na dziecko, które dopiero poznaje świat wokoło. Można mu maks. urządzać "lekcje", czasem bolesne owszem, ale a to takie, które zapadają w pamięć


Zważywszy, że torpedy fotonowe mają znacznie większą moc niz współczesne głowice atomowe czy termojądrowe (a okręt nawet bez osłon może wytrzymać takie trafienie) to sądzę, że njasze uzbrojenie nie byłoby w stanie mu zaszkodzić.
Szkoda tylko, że tej siły eksplozji nie widać na ekranie.


Q ale czy miecz świetlny nie jest bardziej taki kozacki, widowiskowy. Wprawiony rycerz Jedi odbije promień fazera ;].

Albo weźmie na klatę...eee...rękę

lub

zgniecie je...gestem ręki
Seybr
Użytkownik
#65 - Wysłana: 6 Sty 2007 21:37:45
Odpowiedz 
zgniecie je...gestem ręki

Zrobi czary mary harry poter.
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 6 Sty 2007 21:44:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Wprawiony rycerz Jedi odbije promień fazera ;

Tego nie wiemy, trudno jest porównywać broń z róznych universów, może odbije, a może nie zdoła.

Darklighter

Q jako rasa bardziej rozwinięta niż inne raczej nie może/nie będzie anihilował wszystkich innych, bardziej prymitywnych ras. Musi raczej spojrzeć na nie z pobłażaniem, jak na dziecko, które dopiero poznaje świat wokoło. Można mu maks. urządzać "lekcje", czasem bolesne owszem, ale a to takie, które zapadają w pamięć

Wykazujesz głębokie zrozumienie moich "rodaków", zresztą dlatego tak lubię ten gatunek.

Seybr

Zrobi czary mary harry poter.

Zainspirowałeś mnie: byłby to ciekawy versus: Anakin Skywalker vs. Harry Potter
Christof
Użytkownik
#67 - Wysłana: 7 Sty 2007 01:23:46
Odpowiedz 
Nikt chyba nie wspomniał jeszcze w tym temacie o Pradawnych z SG1. Też są potężni.
Zainspirowałeś mnie: byłby to ciekawy versus: Anakin Skywalker vs. Harry Potter
Q vs. Pradawni - tego chyba nic nie przebije
4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#68 - Wysłana: 7 Sty 2007 01:40:25
Odpowiedz 
Właśnie mój kocur mając głupawkę nie wyrobił się na terakocie i walnął łbem w drzwi. Skłoniło mnie to do uznania, że najbardziej przerażąjący sa kolesie z planety Melmak.
Q__
Moderator
#69 - Wysłana: 7 Sty 2007 01:41:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter
Użytkownik
#70 - Wysłana: 8 Sty 2007 11:03:23
Odpowiedz 
Wykazujesz głębokie zrozumienie moich "rodaków", zresztą dlatego tak lubię ten gatunek.

Niestety nawet ten gatunek jeszcze ma daleką drogę do doskonałości. Myślałem, że pozowanie na nadętęgo, pewnego siebie i złośliwego jest tylko częścią przedstawienia jakie Q serwuje ludziom. Po odcinkach Voyagera widzę, że tak nie jest. Inni Q (nie wszyscy na szczęście) także mają tendencje do pogardy dla innych, słabszych ras. Rasa Q jest nadal zdolna do prowadzenia konfliktów i zabijania własnych pobratymców. Widać super IQ nie pomaga w negocjacjach i rozwiązywaniu problemów - widocznie problem był zbyt trudny - trzeba więc sięgnąć po stare i dobrze sprawdzone metody negocjacji przy użyciu broni*.
*Tak to widzieli ludzie.
Tak samo jak próby ludzi się nigdy nie skończą, tak samo Q będzie się uczył czegoś nowego, nawet od ras, które uznaje za słabe, nędzne i nic nie znaczące.

Zainspirowałeś mnie: byłby to ciekawy versus: Anakin Skywalker vs. Harry Potter.
Gdyby Harry nie musiał bełkotać coś pseudo łaciną, to może byłoby ciekawie.
Pah Wraith
Użytkownik
#71 - Wysłana: 8 Sty 2007 11:11:43
Odpowiedz 
w końcu Q mają emocje...
Seybr
Użytkownik
#72 - Wysłana: 8 Sty 2007 11:29:13
Odpowiedz 
w końcu Q mają emocje...

Rasa bez emocji, to nudna rasa ;].
Pah Wraith
Użytkownik
#73 - Wysłana: 8 Sty 2007 12:28:38
Odpowiedz 
Fascinating O_^
theczarek
Użytkownik
#74 - Wysłana: 8 Sty 2007 13:35:58
Odpowiedz 
Wprawiony rycerz Jedi odbije promień fazera ;

jeśli:
a) przewidzi gdzie padnie strzał a moc nie jest wszechmocna i jak mi to pewien maniak SW wyjaśnił używanie mocy bardzo męczy - na filmach tego nie widać ale podobno po robieniu tych wszystkich sztuczek Jedi są badzo wyczerpani umysłowo
b) będzie miał siłe machnć tym mieczem - bo nawet jeśli kilga lightsabera nic nie waży to machanie pustą ręką czy rękojeścią też go zmęczy.
Pominę już drobny fakt że przewrót Palpiego pokazał jakim d...mi z rączkami są Jedi. W końcu załątwili ich zwukli żołnierze i to tak skutecznie że została dwuch może trzech z zakonu który trząsł cała republiką.
Co do wyższości fazera nad mieczem swietlnym to broń strzlecka zawsze jest skuteczniejsza od białej. Bo nie tzrba podchodzić na nieznaczną odległość i ryzykować że się samemu po głowie dostanie.
Q__
Moderator
#75 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:07:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Darklighter

Myślałem, że pozowanie na nadętęgo, pewnego siebie i złośliwego jest tylko częścią przedstawienia jakie Q serwuje ludziom. Po odcinkach Voyagera widzę, że tak nie jest.

Cóż jest to zblazowanie wynikłe z wszechmocy, kto może mieć wszystko jest znudzony i nic już nie ceni. Za wszystkko płaci się jakąś cenę...

Seybr

Rasa bez emocji, to nudna rasa

Choć mimo wszystko przy takiej potędze moi rodacy mogli by mniej swoim emocjom ulegać, ryzyko śmierći powinno powstrzymywać nieśmiertelnego przed toczeniem walk z równymi sobie, chyba, że Q pozostały jesszcze skłonności autodestrukcyjne.

Pah Wraith

Fascinating

The most fascinating of them' all. Q są najbardziej fascynującym gatunkiem jaki znam z SF.

theczarek

Chodziło mi o co innego - czy fizyczne zasady funkcjonowania obu broni pozwolą na odbijanie, Np. Picard sugerowł, że przeciwnie - salwa z (dostrojonego do jego częstotliwości) fazera w miecz i po Jedi.
Jurgen
Moderator
#76 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:33:30
Odpowiedz 
salwa z (dostrojonego do jego częstotliwości) fazera w miecz i po Jedi.

A jak trafi w "rączkę" miecza?
Q__
Moderator
#77 - Wysłana: 8 Sty 2007 14:50:08
Odpowiedz 
Jurgen

A jak trafi w "rączkę" miecza

To Jedi straci dłoń.
theczarek
Użytkownik
#78 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:01:30
Odpowiedz 
Chodziło mi o co innego - czy fizyczne zasady funkcjonowania obu broni pozwolą na odbijanie, Np. Picard sugerowł, że przeciwnie - salwa z (dostrojonego do jego częstotliwości) fazera w miecz i po Jedi.

Też tak myślę blastery w SW mają inny charakter niż fazery. Dowodziłem poprostu że nawet możliwość odbiljania wiele nie pomoże (czy to fazer czy balster).
BTW ciekawe jak by Jedi odbijał strzała ze starodawnej kartaczownicy. Albo strzelby w cyklu Honor Harrington używanej do walki na pokładach. Miała jaką taką nazwę z francuskiego na f ... nie pamiętam.
Q__
Moderator
#79 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:14:15
Odpowiedz 
theczarek

BTW ciekawe jak by Jedi odbijał strzała ze starodawnej kartaczownicy. Albo strzelby w cyklu Honor Harrington używanej do walki na pokładach.

Tak jak Imperator rzucał Lukiem po ścianach - za pomocą mocy. Lecz z drugiej strony: czy zwykły Jedi może posiadać taką potęgę jak Palpi? A tu już opinia po obejrzeniu SW może się zmeniać z epizodu na epizod...
Seybr
Użytkownik
#80 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:41:14
Odpowiedz 
Nie każdy Jedi może mieć taką moc, ale rzucanie o ściany to nie wszystko. Moc PSI itp. Fazer vs PSI i miecz.
Darklighter
Użytkownik
#81 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:45:11
Odpowiedz 
Cóż jest to zblazowanie wynikłe z wszechmocy, kto może mieć wszystko jest znudzony i nic już nie ceni. Za wszystkko płaci się jakąś cenę...

Oby tylko zawsze kontrolował swoje emocje, a nie odwrotnie, bo w połączeniu z jego mocą...


moc nie jest wszechmocna

Moc jest, ale Jedi/Sith nie są lub raczej nie są nieomylni i nie potrafią jeszcze wykorzystać jej pełnego potencjału. Moc nadal jest dla nich nieprzeniknioną tajemnicą. Stąd też trwało i trwać będzie nieustanne zgłębianie jej tajników i poznawanie tajemnic.

pewien maniak SW wyjaśnił używanie mocy bardzo męczy - na filmach tego nie widać ale podobno po robieniu tych wszystkich sztuczek Jedi są badzo wyczerpani umysłowo
To jest burak wymyślony przez twórców kolejnej edycji rpg (d20) (w poprzedniej (d6) niczego takiego nie było), mający na celu sztuczne wyrównanie potęg postaci tworzących drużynę, aby jedna nie wyrastała/dominowała nad innymi. W nowej d20 ma to zostać zlikwidowane. Film jest tu i tak najważniejszy

W końcu załątwili ich zwukli żołnierze i to tak skutecznie że została dwuch może trzech z zakonu który trząsł cała republiką.
Po tym jak Palpi upewnił się, że zdolności Jedi w posługiwaniu się Mocą znacznie osłabną. Zresztą wszystko jest w filmie powiedziane Taki plot device SW :].


salwa z (dostrojonego do jego częstotliwości) fazera w miecz i po Jedi.

Jak dotąd nie było w SW czegoś takiego cyrki z częstotliwością. Ten patent też zresztą tylko czasami działa nawet w ST - jest to typowy plot device, nic więcej, w starcu i tak najbardziej liczy się siła ognia, osłony i manewrowość okrętu (a dokładniej umiejętności pilota), Tak więc nie brałbym tego za główną taktykę walki.
Q__
Moderator
#82 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:45:44 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Seybr

Mówiliśmy ostatnio o standardowej broni palnej i o tym jak Jedi zniesie ostrzał z niej.

Darklighter

Oby tylko zawsze kontrolował swoje emocje, a nie odwrotnie, bo w połączeniu z jego mocą...

Cóż, wychodzi na to, że po przekroczeniu pewnej granicy rozwoju największym naszym wrogiem stają się nasze "wewnętrze" słabości. Już w "Forbidden Planet" to było.

Tak więc nie brałbym tego za główną taktykę walki.

O ile Jedi zawsze będą polegać na Mocy i swoim głosie wewnętrznym, o tyle typowy oficer GF pokłada wiarę właśnie w takie techniczne "sztuczki".
Darklighter
Użytkownik
#83 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:50:11
Odpowiedz 
Mówiliśmy ostatnio o standardowej broni palnej i o tym jak Jedi zniesie ostrzał z niej.

Spekulujecie czy na źródłach SW (nawet EU) się opieracie?
Q__
Moderator
#84 - Wysłana: 8 Sty 2007 15:54:45
Odpowiedz 
Darklighter

Spekulujecie czy na źródłach SW (nawet EU) się opieracie?

Zatem powiedz jak to wygląda w świetle EU (i logiki).
Darklighter
Użytkownik
#85 - Wysłana: 8 Sty 2007 16:14:17 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Force Deflection - film + EU
theczarek
Użytkownik
#86 - Wysłana: 8 Sty 2007 16:25:42
Odpowiedz 
Cóż wychodzi na to że Moc w SW działa jeszcze bardziej na korzyść scenarzystów technologia w ST.
Q__
Moderator
#87 - Wysłana: 8 Sty 2007 16:32:56
Odpowiedz 
Darklighter

Ale tu mowa o broni energetycznej, ja pytałem o palną w stylu XX w.

theczarek

Cóż wychodzi na to że Moc w SW działa jeszcze bardziej na korzyść scenarzystów technologia w ST.

Bo SW ma więcej z bajki.
Darklighter
Użytkownik
#88 - Wysłana: 8 Sty 2007 16:53:59 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Ale tu mowa o broni energetycznej, ja pytałem o palną w stylu XX w.
Widziałeś wszystkie opisy na tej stronie (ew. zdjęcia)?

Bo SW ma więcej z bajki

Obydwie serie, jak i praktycznie każdy film, gdzie "dobrzy" walczą przeciw "złym" stosuje "plot devices", które mają określoną rolę. To czy będzie to sztuczka z Mocą, pstryknięcie Q, czy znana wszystkim modyfikacja częstotliwości osłon/deflektora jest absolutnie bez znaczenia, bo choć typowe dla danych światów, zjawiska te to w identycznym stopniu abstrakcja dla nas (bez względu na pseudo mistyczną czy pseudo technologiczną otoczkę).
Q__
Moderator
#89 - Wysłana: 8 Sty 2007 17:18:08
Odpowiedz 
Darklighter

Obydwie serie, jak i praktycznie każdy film, gdzie "dobrzy" walczą przeciw "złym" stosuje "plot devices", które mają określoną rolę.

Czyli my se tu możemy gdybać a jasne jest, że bohaterowie główni zawsze muszą wygrać. Dlatego walka ST vs. SW (gdyby doszło do oficjalnego crossoveru) musiała by z założenia być nierozstrzygnięta - ani Lucas, ani Paramount nie pozwoli skrzywdzić swoich postaci.
Darklighter
Użytkownik
#90 - Wysłana: 8 Sty 2007 17:29:40
Odpowiedz 
Nawet jakby pozwolili, to i tak wszystko zależy to od "widzi-mi-się" danego scenarzysty.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / Najgroźniejsza rasa w SF

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!