USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Star Trek" a "Odyseja Kosmiczna"
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Nash
Użytkownik
#121 - Wysłana: 1 Lut 2008 19:56:29
Odpowiedz 
A ja polecam zamiast oglądac Odyseje 2010 przeczytać sobie wszystkie części powieści (2001,2010, 2061 i 3001 o ile dobrze pamiętam - wszystkie są niesamowite, wciągaja i działaja na wyopbraźnie. Ja przeczytałem, kilka razy do nich wracałem i nie żałuje ani chwili im poświęconej). I dopiero wtedy można się zabrać za filmy. Widac jak bardzo uboga jest część 2 i jak ciężko jest "załapać" niektóre sceny bez przeczytania książek. A porównywanie jej ze startrekiem jest moim zdaniem bezcelowe. Inna kategoria.
Q__
Moderator
#122 - Wysłana: 1 Lut 2008 21:11:38
Odpowiedz 
Nash

A ja polecam zamiast oglądac Odyseje 2010 przeczytać sobie wszystkie części powieśc

Jedno nie wyklucza drugiego...

wszystkie są niesamowite, wciągaja i działaja na wyopbraźnie

Przy czym dalsze tomy są słabsze...

Widac jak bardzo uboga jest część 2

Prawdą jest, ze o ile powieściowa wersja "2010" jest chyba najmocniejszym tomem cyklu, o tyle film jest stanowczo słabszy i od ksiązki i od genialnej filmowej "jedynki".
Jurgen
Moderator
#123 - Wysłana: 2 Lut 2008 09:12:28
Odpowiedz 
Przy czym dalsze tomy są słabsze...

To ja tylko sprecyzuję (), że 2001 i 2010 sa bardo dobre, 2061 jest naprawdę niezła (choć - jak zauważył Q - słabsza), natomaist nie bardzo rozumiałem, po co powstała 3001... Ale przeczytac można, nie jest szkodliwa dla zdrowia. Psychicznego.
Q__
Moderator
#124 - Wysłana: 2 Lut 2008 09:21:00
Odpowiedz 
Jurgen

2061 jest naprawdę niezła

Raczej w tym sensie, że pochodzi z czasów, w których wydawano mało klasycznej SF i na tym tle się wyróznia... Nie jest zła, ale do arcydzieł niestety jej dość daleko... Choć należy do ksiazek całkiem sympatycznych i... nostalgicznych... Widac, ze napisał ja człowiek godzący się ze swą śmiertelnością, a więc niemłody...

natomaist nie bardzo rozumiałem, po co powstała 3001... Ale przeczytac można, nie jest szkodliwa dla zdrowia

Owszem, jest to ewidentnie jedna z najsłabszych książek Clarke'a, ale... zdaje się być bardzo filmowa. Gdyby ją przenieść na ekran zobaczylibyśmy oderwane (ale bardzo efektowne) obrazy możliwej przyszłości. Coś w pół drogi międzi rozmachem "Parku jurajskiego", a (jednak) pustej formy "Misji na Marsa", bliżej tej ostatniej niestety, ale bardziej różnorodnego...
Delta
Użytkownik
#125 - Wysłana: 2 Lut 2008 12:11:49
Odpowiedz 
Zaraz tu się na mnie gromy zwalą, ale Odyseja w książkowej wersji mi się niezbyt podobała. Doceniam to, że autor starał się pokazać jak najbardziej realistyczną wersję podróży w kosmos, pomysł również jest oryginalny. Biorę pod uwagę też to, że minęło 40 lat od czasów kiedy powstała. Co mi przeszkadza? Język w jakim jest napisana, IMHO wydaje mi się bardzo suchy, oszczędny w słowach. To dobry język na napisanie książki o jakiś technicznych tematach, lub na napisanie scenariusza (scena pierwsza: bohater robi to i to, mówi to i to), ale nie na powieść. Źle się czyta. Za to bardzo podobała mi się pierwsza część "Odysei kosmicznej 2001" -"Pranoc", mimo stylu wciągała, miała klimat.
Q__
Moderator
#126 - Wysłana: 2 Lut 2008 12:44:57
Odpowiedz 
Delta

Co mi przeszkadza? Język w jakim jest napisana, IMHO wydaje mi się bardzo suchy, oszczędny w słowach.

Wbrew pozorom nie będę polemizował. Taki jest styl Clarke'a w istocie. Mniej wychodzi to w jego (zwięzłych z natury rzeczy) opowiadaniach (i to one zapewniły mu sławę) bardziej w powieściach (przy czym zwykle im późniejsza powieść, tym gorzej).

Natomiast podparty ścisłym myśleniem rozmach wizji, śmiałość technicznych prognoz, różnorodność poruszanej tematyki i optymistyczne (naogół) przesłanie są bez zarzutu.
Delta
Użytkownik
#127 - Wysłana: 2 Lut 2008 13:01:17 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
Q__
Wbrew pozorom nie będę polemizował.

No to mnie zaskoczyłeś, bo myślałem, że tylko ja miałem takie wypaczone odczucie a innym się bardzo podobało.

Natomiast podparty ścisłym myśleniem rozmach wizji, śmiałość technicznych prognoz, różnorodność poruszanej tematyki i optymistyczne (naogół) przesłanie są bez zarzutu.

A w tym miejscu jak najbardziej zgoda. Zwłaszcza, że Clarke pisał dziesiątki lat temu, gdy obecna technika była w powijakach a sposób myślenia pewnie też był nieco inny niż dzisiaj.
Q__
Moderator
#128 - Wysłana: 2 Lut 2008 13:09:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

No to mnie zaskoczyłeś

Spodziewałeś się linczu?

Zwłaszcza, że Clark pisał dziesiątki lat temu, gdy obecna technika była w powijakach

I przyznać trzeba, że jego rola popularyzatora i "propagandysty" w "napędzaniu koniunktury na Kosmos" jest nie do przecenienia...

(Pod tym drugim wzgledem przypomina ona zresztą role Treka...)
Delta
Użytkownik
#129 - Wysłana: 2 Lut 2008 13:37:10
Odpowiedz 
Q__
Spodziewałeś się linczu?

Linczu to nie (przez internet na szczęście jeszcze się nie da ), ale oburzenia ze strony wielbicieli "Odysei".
Q__
Moderator
#130 - Wysłana: 2 Lut 2008 18:48:18 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Delta

Linczu to nie (przez internet na szczęście jeszcze się nie da ), ale oburzenia ze strony wielbicieli "Odysei".

Na film się nie zamachnałeś, więc wszystko w porządku.

(A "Pranoc" owszem, ciekawa. I można ją czytać jak samodzielna opowieść w sumie.)
Picard
Użytkownik
#131 - Wysłana: 2 Cze 2008 10:41:21
Odpowiedz 
Coż wczoraj po raz kolejny podeszłem do lektury ,,2001: odysej kosmicznej", ktora to leciala ma TCM i... o, moj Boze nie przekonam sie do tego filmu! Naprawde chcialem aby w koncu mi sie spodobal ,chcialem docenic to rzekome arcydzielo ale zwyczajnie nie moge - bo jak widze 10 minutowe ujecie astronauty, ktory leci by zdemontowac jakas czesc w antenie statku, to resztka wloscow jakie jeszcze mam opuszcza moja glowe i idzie na emigracje za sprawa naglego i nerwowego szarpania przeze mnie resztek owloscienia. Nie nikt nie wmawia mi prosze, ze te przydlugie i calkiem zbyteczne sceny kryly jakies ukryty sens i niech nikt nie twierdzi,ze cos co jest modre musi byc tez nudne. A dla tych co nie przetrzymali seansu wersja srocona filmu:
2001: A Space Odyssey (Short Version)
http://www.youtube.com/watch?v=fR5pX_d1J6Q
Q__
Moderator
#132 - Wysłana: 2 Cze 2008 10:50:11
Odpowiedz 
Picard

ale zwyczajnie nie moge - bo jak widze 10 minutowe ujecie astronauty, ktory leci by zdemontowac jakas czesc w antenie statku, to resztka wloscow jakie jeszcze mam opuszcza moja glowe i idzie na emigracje za sprawa naglego i nerwowego szarpania przeze mnie resztek owloscienia.

Ale za to jakie to realistyczne...

(Ja tam wolę "Odyseję..." od zabili-go-i-uciekł...)
Dzakas
Użytkownik
#133 - Wysłana: 4 Cze 2008 09:28:10
Odpowiedz 
Q__

(Ja tam wolę "Odyseję..." od zabili-go-i-uciekł...)

Ten drugi wariant też jest dobry . Ale i tak "Odyseja...", ech
Pah Wraith
Użytkownik
#134 - Wysłana: 4 Cze 2008 10:33:18
Odpowiedz 
Nie pamiętam, czy chodziło o wyszukiwanie buraków w TMP czy "Odysei...", w niegdysiejszej mojej przechwałce, że takowych można się dopatrzeć. Zdaje się, że chodziło o TMP. Faktem jest jednak, że w Odysei również mamy niewielkie poletko. Wczoraj sobie oglądałem po raz kolejny i zwróciłem szczególnie uwagę na jedną scenę - lot promem z bazy na Księżycu do monolitu MT-1. Tam widać wyraźnie, że na pokładzie jest sztuczna grawitacja, choć stateczek się nie obraca. Trudno też by, kawa była jakaś specjalna i nalewała się "zwyczajnie" w warunkach zbliżonych do 0 g
Q__
Moderator
#135 - Wysłana: 4 Cze 2008 12:01:45 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

ot promem z bazy na Księżycu do monolitu MT-1. Tam widać wyraźnie, że na pokładzie jest sztuczna grawitacja, choć stateczek się nie obraca.

Zaraz, zapomniałeś, że Księżyc ma grawitację? Mniejszą od ziemskiej, ale zawsze...

ps. w tekście Sawyera, o którym mówiliśmy w temacie quizu o SF, są b. ciekawe uwagi i o "Odysei..." i o TMP. Więc linknę go tu jeszcze raz:
http://www.sfwriter.com/precarn.htm
Pah Wraith
Użytkownik
#136 - Wysłana: 4 Cze 2008 12:50:54
Odpowiedz 
Zaraz, zapomniałeś, że Księżyc ma grawitację? Mniejszą od ziemskiej, ale zawsze...

Sześciokrotnie mniejsze niż na Ziemi -_- Tam tego wcale nie było widać.
Spohkh
Użytkownik
#137 - Wysłana: 4 Cze 2008 12:53:30
Odpowiedz 
Dla mnie "Odyseja" była zwyczajnie nudna i ciagnęła się jak makaron. Na pewno logiczniejsza od Treka, ale nudna. Jedyny jej plus to muzyka.
Q__
Moderator
#138 - Wysłana: 4 Cze 2008 13:54:21
Odpowiedz 
Pah Wraith

Sześciokrotnie mniejsze niż na Ziemi -_- Tam tego wcale nie było widać.

Trzebaby o to spytać tych cco nia Księżycu byli.

Spohkh

Dla mnie "Odyseja" była zwyczajnie nudna i ciagnęła się jak makaron. Na pewno logiczniejsza od Treka, ale nudna.

Bo rpawdziew loty w Kosmos też są piekielnie nuuuudne większosć czasu. Twórcy "Odysei..." świadomie to uwzględnili.
Spohkh
Użytkownik
#139 - Wysłana: 4 Cze 2008 13:56:20
Odpowiedz 
Q__

OK, lecieć jeszcze przyjdzie, ale patrzeć na to? Po co? To jak obserwować proces trawienia - wiadomo, że kazdy to robi, tylko po co na to patrzeć?
Q__
Moderator
#140 - Wysłana: 4 Cze 2008 14:04:03
Odpowiedz 
Spohkh

OK, lecieć jeszcze przyjdzie, ale patrzeć na to? Po co?

Bo samemu nie ma sie szansy polecieć? Bo realistyczny obraz lotu jest jedną z części wizji artystycznej Twórców? Bo ładnie to wygląda? (Mogę tak długo...)
Spohkh
Użytkownik
#141 - Wysłana: 4 Cze 2008 14:37:57
Odpowiedz 
Q__
Bo samemu nie ma sie szansy polecieć?

To ja już wole Trek. też nie ma się szans, a duużo przyjemniej.
Q__
Moderator
#142 - Wysłana: 4 Cze 2008 15:11:51
Odpowiedz 
Spohkh

To ja już wole Trek. też nie ma się szans, a duużo przyjemniej.

Ale mniej prawdziwie?
Spohkh
Użytkownik
#143 - Wysłana: 4 Cze 2008 15:23:51
Odpowiedz 
Nie przeszkadza. A nawet i lepiej.
Q__
Moderator
#144 - Wysłana: 8 Cze 2008 19:31:29
Odpowiedz 
Wrzucę tu, bo n/w film jest Trekiem i jest b. "odysejowaty":

Trailer TMP:
http://www.youtube.com/watch?v=DeF9O0OCVd0
i słynna sekwencja z wyremontowanym Enterprise'm z tegoż filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=GSvV2QTAcHY
oraz pełen skrypt scenariusza:
http://www.dailyscript.com/scripts/startrek01.html
Picard
Użytkownik
#145 - Wysłana: 8 Lip 2008 21:29:21
Odpowiedz 
Q__
,,Pokochasz" ta recenzje:
http://www.youtube.com/watch?v=l8ABlIu-n3A
Q__
Moderator
#146 - Wysłana: 8 Lip 2008 22:19:03
Odpowiedz 
Picard

,,Pokochasz" ta recenzje:

Oj tak.
Q__
Moderator
#147 - Wysłana: 16 Kwi 2009 20:35:11 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
"Odyseja..." jadnak najbardziej realistyczna (tylko daty trza przesunąć):
http://cinefantastiqueonline.com/2008/05/26/cybers urfing-2001s-realistic-vision-of-the-future/
Q__
Moderator
#148 - Wysłana: 25 Maj 2009 03:50:01
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#149 - Wysłana: 1 Lis 2009 15:51:14
Odpowiedz 
Picard
Użytkownik
#150 - Wysłana: 16 Lis 2009 12:12:57 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Wreszcie ktoś się na to odważył i zarżnął święta krowę: śmiałem się przez cały czas ten oglądania tej recenzji:
http://confusedmatthew.com/2001%3A-A-Space-Odyssey .php
ciekaw jestem czy ta recenzja rozpocznie jakąś ciekawą dyskusje na temat rzeczywistej wartości owej świętej krowy?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Star Trek" a "Odyseja Kosmiczna"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!