USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Star Trek" a "Odyseja Kosmiczna"
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
szwagier
Użytkownik
#31 - Wysłana: 10 Sty 2007 17:26:35
Odpowiedz 
Chcxiałbyś ich w Kosmos wysyłać? Nie szkoda Ci Kosmosu?

Fakt, szkoda nawet do przestrzeni Borga czy Dominium wysłać

Ale czy nie podobni?
Q__
Moderator
#32 - Wysłana: 10 Sty 2007 17:28:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
szwagier

Fakt, szkoda nawet do przestrzeni Borga

Gdyby Borg zasymilował Romana, zaraził by się jego poglądami, zgroza... Biedne drony musiały by w Smoka Wawelskiego wierzyć.

I nie psujmy ciekawego topicu polityką.

Wracając do tematu - kolejna strona o książeczkach dla dzieci wydawanych w celu rozbudzania marzeń o podboju Kosmosu (teraz by się takie przydały) z takich marzeń wyrosły wszak i ST i "Odyseja..." i przede wszystkim realne programy badań kosmicznych.
http://dreamsofspace.nfshost.com/index.htm

Kiedy ludzie, zwłaszcza młodzi ludzie raczyli się rzetelną naukowo przygodową kosmiczną SF wyrastali potem (oczywiście nie wszyscy, lecz relatywnie wielu) na wybitnych naukowców. Obecnie popularne "Pottery" czy komiksy o superbohaterach są świetną lekturą (i sam je lubię), ale nie natchną nikogo do podbijania Kosmosu ani innego wkładu w postęp naukowo-techniczny... Wolałbym by przyszłe pokolenia wychowywały się na uwspółcześnionych wersjach "Space Cadeta" czy (jak u nas) "Pirxa".

Owszem, powie ktoś, że mamy SF i to nawet masowo wydawaną, jednak sporo tych historii jest albo zbyt baśniowych, albo nawet gdy napisane są z naukowym prawdopodobieństwem nie mają tej pasji mogącej zarazić czytelnika, przez co, podobnie jak fantasy czy komiks, nie mogą służyć celom innym niż eskapistyczne. Ze znanych mi autorów tę kosmiczną pasję w starym stylu posiada chyba tylko Stephen Baxter (zresztą on sam przyznaje się do tego.)

Na usprawiedliwienie autorów trzeba dodać, że od lat '30 czy nawet '50 nauka znacznie się rozwinęła, coraz trudniej więc tworzyć nasycone nauką historie, które jednocześnie były by zrozumiałe dla masowego (także nastoletniego) czytelnika. Jednak szkoda, że większość autorów nawet nie próbuje...

I tu zresztą pojawia się temat braku "pomostu", z jednej bowiem strony mamy masy SF z małą ilością science, w świetle aktualnej wiedzy często równie bzdurną co fantasy, z drugiej zaś ambitną twórczość Egana, Dukaja, Vinge'a czy przywoływanego Baxtera. Brak "literatury pomostowej", która może spełnić rolę podobną co Trek w TV - zarazić czytelnika naukowo-kosmiczną pasją i skłonić go do sięgnięcia po "cięższe" pozycje. Reynolds jest na to zbyt "toporny", nie ma wciągającego stylu Heinleina, Clarke (który ongiś umiał pełnić tę rolę) za stary, kto pozostaje na placu boju? Chyba tylko Brin (choć cykl o Wspomaganych słabnie z tomu na tom) i Weber z cyklem o Honor Harrington (z małym zastrzeżeniem lady Honor jest niestety przede wszystkim żołnierzem/marynarzem, kosmonautyczną stronę jej fachu autor spycha na plan dalszy). Dobre choć to, lecz proszę o więcej.
Q__
Moderator
#33 - Wysłana: 12 Sty 2007 07:45:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Trochę zmienię temat. Skoro jesteśmy w topicu o "Odysei kosmicznej", mało kto wie, że według twórczości Clarke'a, powastał jeszcze jeden, poza obiema "Odysejami..." (nie rewelacyjny, ale przyzwoity) film:
http://us.imdb.com/title/tt0108380/
http://www.scifimoviepage.com/trapped.html

A jeśli już o twórczości Clarke'a mówimy, oto jedno z jego najsłynniejszych opowiadań:
http://www.acclarke.pl/teksty/tg.htm
Pah Wraith
Użytkownik
#34 - Wysłana: 6 Lut 2007 23:10:34
Odpowiedz 
Jutro idę do mojego dawnego liceum na projekcję Odysei. Nie biorę poduszki, zobaczymy jak się to skończy
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 6 Lut 2007 23:23:16
Odpowiedz 
Pah Wraith

Jutro idę do mojego dawnego liceum na projekcję Odysei.

Mam nadzieję, że w końcu się przekonasz do tego arcydzieła.
Pah Wraith
Użytkownik
#36 - Wysłana: 6 Lut 2007 23:31:12
Odpowiedz 
Ależ tego nie kwestionuję. To że przysypiam przy scenach kosmicznych, gdzie prawie nic nie widać i słychać to wkurzające świszczenie to już inna sprawa. Poza tym bardzo fajna historia
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 6 Lut 2007 23:43:42 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

To że przysypiam przy scenach kosmicznych, gdzie prawie nic nie widać i słychać to wkurzające świszczenie to już inna sprawa.

Dla mnie właśnie "sceny kosmiczne" są kwintesencją w/w filmu i najlepszymi (najrealistyczniejszymi) tego typu scenami w SF (wielokrotnie naśladowanymi: w ST, SW, "Przylądku Canaveral", "Misji na Marsa"...).
Pah Wraith
Użytkownik
#38 - Wysłana: 7 Lut 2007 00:05:22
Odpowiedz 
kwintesencją w/w filmu i najlepszymi (najrealistyczniejszymi) tego typu scenami w SF (wielokrotnie naśladowanymi: w ST, SW, "Przylądku Canaveral", "Misji na Marsa"...).

Ależ oczywiscie, problem w tym że nie umiem się nimi zachwycać dłużej niż 2 minuty
Q__
Moderator
#39 - Wysłana: 7 Lut 2007 00:20:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

Ależ oczywiscie, problem w tym że nie umiem się nimi zachwycać dłużej niż 2 minuty

Cóż, ja się nimi zachwycam (zresztą prawdę mówiąc scenami z majestetycznie sunącym ISD, czy wychodzącym z doku Entkiem też).
Pah Wraith
Użytkownik
#40 - Wysłana: 7 Lut 2007 00:59:18
Odpowiedz 
resztą prawdę mówiąc scenami z majestetycznie sunącym ISD, czy wychodzącym z doku Entkiem też)

Okej, ale w nich dzieje się wiele, można sobie popatrzeć, a w Odyseji nie za bardzo :]
Q__
Moderator
#41 - Wysłana: 7 Lut 2007 01:03:16
Odpowiedz 
Pah Wraith

Okej, ale w nich dzieje się wiele, można sobie popatrzeć, a w Odyseji nie za bardzo

Ale za to jakie obrazy i jaki realizm szczegułów...
Pah Wraith
Użytkownik
#42 - Wysłana: 7 Lut 2007 17:38:10
Odpowiedz 
Hmm niestety seans skończył się znacznie przed czasem bo przyszli decydenci i nas wywalili z sali. Ale za tydzień Casablanca
Q__
Moderator
#43 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:30:38
Odpowiedz 
Pah Wraith

Hmm niestety seans skończył się znacznie przed czasem bo przyszli decydenci i nas wywalili z sali.

To w końcu obejrzałeś czy nie obejrzałeś?

za tydzień Casablanca

Kolejne arcydzieło.
Pah Wraith
Użytkownik
#44 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:34:32
Odpowiedz 
To w końcu obejrzałeś czy nie obejrzałeś?
Dzisiaj nie Inaczej jeszcze bym oglądał

Kolejne arcydzieło.

Podobno
Q__
Moderator
#45 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:40:07
Odpowiedz 
Pah Wraith

Podobno

Nie znasz?? Czy też nie lubisz??
Pah Wraith
Użytkownik
#46 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:41:06
Odpowiedz 
Nie znasz?? Czy też nie lubisz??

Nie oglądałem nigdy.
Jak to też?
Q__
Moderator
#47 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:43:17 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

Jak to też?

Jak "Odysei..."...
Pah Wraith
Użytkownik
#48 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:46:45
Odpowiedz 
Ja powiedziałem że nie lubię "Odysei"? Gdzie? <rozgląda sie wokoło>
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 7 Lut 2007 18:49:05
Odpowiedz 
Pah Wraith

Hmm, mówiłeś, że Cię nudzi i było coś o zasypianiu... To domniemywałem, ze nie lubisz. (Choć ogladając pierwszy raz "Diunę" Lyncha też zasnałem, a z czasem film polubiłem.)
Pah Wraith
Użytkownik
#50 - Wysłana: 7 Lut 2007 19:25:30
Odpowiedz 
Lubię film jako całość. Uważam zaś fragmenty za przesadę ityle
Q__
Moderator
#51 - Wysłana: 7 Lut 2007 20:18:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Pah Wraith

Uważam zaś fragmenty za przesadę ityle

Ja zaś co ciekawe uwielbiam część kosmiczną za hiperrealizm, reszta zaś do mnie nie przemawia... Choć za samą tę część daję "Odysei..." pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu SF.
Pah Wraith
Użytkownik
#52 - Wysłana: 8 Lut 2007 00:31:53
Odpowiedz 
za hiperrealizm

nie wiem, nie byłem w kosmosie, pewnie dlatego to do mnie nie przemawia tak silnie jak do Ciebie
Q__
Moderator
#53 - Wysłana: 8 Lut 2007 00:37:27
Odpowiedz 
Pah Wraith

nie wiem, nie byłem w kosmosie, pewnie dlatego to do mnie nie przemawia tak silnie jak do Ciebi

Niestety też nie byłem, ale oglądając "Odyseję..." czułem się jakbym tam był.
Pah Wraith
Użytkownik
#54 - Wysłana: 8 Lut 2007 00:50:30
Odpowiedz 
Niestety też nie byłem, ale oglądając "Odyseję..." czułem się jakbym tam był.

Ja nic nie mówię, bo może mi się to w czasie projekcji przyśniło
Q__
Moderator
#55 - Wysłana: 8 Lut 2007 16:15:28
Odpowiedz 
Pah Wraith

może mi się to w czasie projekcji przyśniło

Co konkretnie się przyśniło?

i wróćmy do tematu "Odysei..."
Pah Wraith
Użytkownik
#56 - Wysłana: 8 Lut 2007 16:47:10
Odpowiedz 
i wróćmy do tematu "Odysei..."

Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 25 Kwi 2007 12:14:23
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#58 - Wysłana: 26 Kwi 2007 15:00:22 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dobre choć to, lecz proszę o więcej.

Doprosiłem się - do Brina i Webera "doszlusował" piszący fantastykę jeszcze bardziej kosmiczno-popularyzacyjną (wspominany już przeze mnie sporo razy) Bova.

A skoro o popularyzacji astronautyki mowa - oto (w ramach przypominania zapomnianej klasyki) kolejny rywal Dane Dare'a i Captaina Video - Scott McCloud znany jako Space Angel:

http://en.wikipedia.org/wiki/Space_Angel
http://www.toontracker.com/spaceangel/spaceang.htm
http://www.imdb.com/title/tt0264997/
http://www.tv.com/space-angel/show/30209/summary.h tml
i komiksowa historyjka o tymże bohaterze w całości:
http://tyranticide.googlepages.com/toth.html

Infantylne? Owszem. Naiwne? Z pewnością... A jednak wolę taką archaiczną SF, bo pokazywała jak w owych latach wyobrażano sobie podbój Kosmosu, jest wiec cennym dokumentem swej epoki.

W przeciwieństwie do szacownej klasyki nowsze dzieła SF często oderwane są od rzeczywistości, kreują (mniej lub bardziej prawdopodobne) fantazje dla samych fantazji, fantastyka naukowa zatraciłą z małymi (Baxter, Bova, Brin, Bear, Egan może Vinge) wyjątkami poczucie misji, zamiast popychać nas ku gwiazdom (dosłownie i w przenośni) stała się wyłącznie (świetną nieraz) rozrywką.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 24 Cze 2007 03:38:27
Odpowiedz 
Tekst o A.C. Clarke'u w śp. "Inkluzie":
http://www.inkluz.pl/archiwum/inkluz60/main/cum3.h tml
Slovaak
Użytkownik
#60 - Wysłana: 25 Cze 2007 18:29:13
Odpowiedz 
W "Odyseja Kosmiczna" podoba mi sie wszystko wiec nie bede wymieniał, napisze tylko czego mi brakuje:
- ORP Mikołaj Kopernik
- walk w kosmosie
- informacji o wszechswiecie (gatunki/planety/przygody bohaterów)

Choć z ta w gruncie rzeczy iloscią odcinków to moze i lepiej miec 2 super filmy niż 700 odcinków serialu w którym wiekszosc to siuski

W ST natomiast jest wiele rzeczy do którch można by sie przyczepić, najbardziej w porównaniu przynajmniej mi rzuca sie w oczy dzwiek w kosmosie, jest to straszny burak w filmie który w przeciwienstwie do Gwiezdnych Wojen deklaruje sie bardziej jako 'science' niż 'fiction'.

Ogólnie "Odyseja Kosmiczna" wygrywa ze "Star Trek" pod każdym wzgledem.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Science-Fiction / "Star Trek" a "Odyseja Kosmiczna"

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!