USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Horizon - Dziesiąty Dziobowy
 Strona:  ««  1  2  3  ...  40  41  42  43  44  45  46  »» 
Autor Wiadomość
Domko
Użytkownik
#1291 - Wysłana: 16 Lis 2008 14:36:37
Odpowiedz 
Tak, 19. Zapraszamy.
waterhouse
Moderator
#1292 - Wysłana: 16 Lis 2008 14:38:14
Odpowiedz 
myśle że będe
Pah Wraith
Użytkownik
#1293 - Wysłana: 16 Lis 2008 16:13:29
Odpowiedz 
Ja też myślę. Że będę Domko - przyszykuj nóż na moje gardło
Domko
Użytkownik
#1294 - Wysłana: 16 Lis 2008 16:16:57 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
Abrams i ST XI to tematy zakazane na spotkaniu, więc noża nie będzie.

Rozmowy o trailerze nie będzie w moim wykonaniu.
waterhouse
Moderator
#1295 - Wysłana: 16 Lis 2008 16:25:57
Odpowiedz 
Romulańska cenzura ?
Domko
Użytkownik
#1296 - Wysłana: 16 Lis 2008 16:27:17 - Edytowany przez: Domko
Odpowiedz 
O właśnie.
Vanja
Użytkownik
#1297 - Wysłana: 17 Lis 2008 14:11:13 - Edytowany przez: Vanja
Odpowiedz 
Jak za starych, dobrych czasów, plus jeden

Re nawiedził tym razem tłum. Na zbiorowym spiskowaniu pojawiła się tym razem dawno nie widziana w jednym miejscu tak liczna grupa Romulan i istot im podobnych, a więc w kolejności pojawiania się: Pah Wraith (w wyróżniającej się szacie graficznej), Domko (nie ogarniający rzeczywistości dookoła), ja (skromnie nic o sobie nie napiszę), Scimitar (znany również jako mistrz Yoda czyli zielony podgrzybiały goblin), KOŚ (czujący już ducha świąt) oraz waterhouse (pozornie ostoja rozsądku, a faktycznie jeden z głównych siewców chaosu). Większość spotkania była miła, spokojna i kulturalna (czyli jak zdewastować za jednym zamachem jedną z krakowskich uczelni i własną żuchwę, filmy przyrodnicze na Placu Wszystkich Świętych, ucieczka z zamkniętych budynków, magisterki, RPG, historia forum i inne całkiem normalne tematy, aż dziwne to było bo świeczkę w ramach eksperymentu na samym początku zapaliłam). Dalsza część raportu specjalnie szczegółowa nie będzie, chyba głównie dlatego że się średnio na spotkaniu czułam- nawet mi reanimacją w wykonaniu Scimitara albo Paha Wraitha grozili (od razu mi się po tym poprawiło tzn. po propozycji nie po realizacji). Spora część spotkania poświęcona była ST XI i jego trailerowi i padła taka ilość komentarzy i spojlerów że już chyba oglądać nie będę musiała ani jednego ani drugiego O dziwo sama dyskusja dość spokojna była mimo obecności jakiejś małpy grożącej komuś brzytwą Zostałam tez oskarżona o robienie nie wiadomo czego pod stolikiem, tzn. wiem że o podkładanie bomby chodziło (mam nadzieję że o to bo było jednak na spotkaniu kilka momentów gdy bardzo nie chciałam rozumieć o czym mówią pozostali uczestnicy a gdy to się nie udawało to się cieszyłam że tak rzadko się czerwienię) tylko nadal nie wiem czemu akurat stopą? Poznałam romulańskie metody dezinformacji („Wiesz, bo wątek o medycynie został zamknięty” i szpiegowania (czyli jak szpiegować rozmowy przez skype za pomocą komórki) i alergię Domka na słowo raport Gdy opuszczał nas Scimitar wypłynął wątek co można robić jedną albo drugą ręką jak się ich nie odróżnia a i tak robi się to ustami- oczywiście spieszę poinformować że chodziło o zamawianie piwa Powróciła moja wizja inżynierki i kapitana ale tym razem doszedł do niej jeszcze jeden element czyli nie PW a KOŚ jako inżynierka. Domko średnio kontaktował co się wokół dzieje i do tego miał problemy ze słuchem (jeden z ciekawszych dialogów:
Ja: „Stwierdziliście że jestem kancelistką w maszynowni”
Domko: „Co??? Usłyszałem że kręcisz listka w maszynowni Lepiej nie wiedzieć co miał na myśli)
Parę pikantnych historyjek opowiedział waterhouse, czyli jak podszywał się pod szatana albo jak groził ludziom że spotkają się w sądzie. Po tym wszystkim opowieść jak po tresksferze zobaczył w Wiśle potwora z loch ness już mnie niespecjalnie zaskoczyła Dowiedziałam się też że często doprowadza kobiety do płaczu, sama nie wiem czemu Po czym jak stwierdził, już zrobił dobre wrażenie i może iść Jako ostatni opuścił nas PW, jego miękkiego romulańskiego serduszka nie wzruszył fakt że zostaję sama z Domkiem i KOŚem
(ja: „Nie idź, wiesz co się będzie działo jak pójdziesz?”
PW: „ Przeczytam w raporcie” Tylko mi się wydaje że specjalnie się nie przejął?)
A działy się rzeczy tak straszne że nawet pisać o nich nie będę, bo jeszcze się ktoś wystraszy i znowu o jakieś wspomaganie przy pisaniu raportów będę podejrzewana Powiem tylko że znów wypłynął watek Troi tym razem w kontekście wiaderka kisielu, duch świąt umarł (w sumie to i tak nie było wiadomo jakich świąt) a z facetami konspirować się nie da Nie było gróźb (no jedna była, ale mała), jawności, przesłuchań i dręczenia ani tłuczenia szkła i w dodatku tym razem to nie była moja wina. Niestety pożegnać się musieliśmy dość wcześnie
biter
Użytkownik
#1298 - Wysłana: 17 Lis 2008 14:44:12
Odpowiedz 
Vanja

"Takaaaaaaaa Imprezka". Z popcornem czekam na kolejny Raport. Najlepsza literatura jaką widziałem od bardzo dawna.
waterhouse
Moderator
#1299 - Wysłana: 17 Lis 2008 14:46:32
Odpowiedz 
Vanja
Parę pikantnych historyjek opowiedział waterhouse, czyli jak podszywał się pod szatana albo jak groził ludziom że spotkają się w sądzie. Po tym wszystkim opowieść jak po tresksferze zobaczył w Wiśle potwora z loch ness już mnie niespecjalnie zaskoczyła



genialne!
Domko
Użytkownik
#1300 - Wysłana: 17 Lis 2008 14:47:37
Odpowiedz 
Vanja

Wielkie dzięki za raport.

Ja: „Stwierdziliście że jestem kancelistką w maszynowni”
Domko: „Co??? Usłyszałem że kręcisz listka w maszynowni” Lepiej nie wiedzieć co miał na myśli


Nic. Po prostu źle usłyszałem - naprawdę.
Vanja
Użytkownik
#1301 - Wysłana: 18 Lis 2008 01:16:51
Odpowiedz 
biter
waterhouse


Podziękować Jakie spotkania takie raporty, ja tylko opisywać usiłuję

Domko

Proszę bardzo
Źle usłyszałeś? Dwa razy z rzędu? Powiedziałabym coś o wyparciu i nieuświadamianiu ale nie będę aż tak okrutna
Domko
Użytkownik
#1302 - Wysłana: 18 Lis 2008 08:54:26
Odpowiedz 
Źle usłyszałeś? Dwa razy z rzędu? Powiedziałabym coś o wyparciu i nieuświadamianiu ale nie będę aż tak okrutna

To może mnie oświecisz co wyparłem nie wiedząc o tym. Co może oznaczać to, co powiedziałem.
Scimitar
Użytkownik
#1303 - Wysłana: 18 Lis 2008 22:50:23
Odpowiedz 
...zielony zgrzybiały goblin... ja się zemszczę!!! Buhahahah
Domko
Użytkownik
#1304 - Wysłana: 20 Lis 2008 09:46:14
Odpowiedz 
Mimo, że się spóźnię, to proponuję w tą niedzielę spotkanie o 20 w Re. Ja jednak będę dopiero w okolicach 20:30-21:00.
Domko
Użytkownik
#1305 - Wysłana: 21 Lis 2008 15:17:04
Odpowiedz 
OK - spotkanie lepiej zrobić o 20:30, bo więcej osób może o tej porze dopiero.

Zapraszamy.
PaulAtryda
Użytkownik
#1306 - Wysłana: 21 Lis 2008 15:42:34
Odpowiedz 
Vanja
Nie no raport rewelacyjny

Po tym wszystkim opowieść jak po tresksferze zobaczył w Wiśle potwora z loch ness już mnie niespecjalnie zaskoczyła

hahah
Domko
Użytkownik
#1307 - Wysłana: 23 Lis 2008 14:17:50
Odpowiedz 
Przypominam o dzisiejszym spotkaniu o 20:30.
Vanja
Użytkownik
#1308 - Wysłana: 23 Lis 2008 14:23:15
Odpowiedz 
Scimitar

Zielony podgrzybiały goblin Twoja własna wypowiedź z ostatniej sesji

PaulAtryda

Dziękuję

Domko

Pamiętam i będę
Vanja
Użytkownik
#1309 - Wysłana: 25 Lis 2008 18:40:30
Odpowiedz 
Życie jest jak margaryna- tłuste i w kostkach*

Piszę ten raport wciąż będąc w ciężkim szoku, a publikuję z pewną obawą, że to będzie ostatni Ostatnie spotkanie zryło mi beret i spowodowało traumę większą niż wszystkie poprzednie razem wzięte, ale nie będę uprzedzać wydarzeń. W Re stawiło się tym razem aż sześć istot: najpierw ja i mój wieloletni przyjaciel Naukowy Nałóg (ale był tak nieśmiały że większość czasu przesiedział w torebce), potem KOŚ też nie sam, a na końcu mocno spóźniony Domko ze swoją nową towarzyszką życia o pięknym imieniu Głupawka. Do tej pory sądziłam, że bardziej odjechane rozmowy na spotkaniach nie mogą się już toczyć. Myliłam się Właściwie to żeby nie ryzykować że do moich drzwi zapukają panowie z kaftanem powinnam zakończyć relację na przybyciu Domka, ale zaryzykuję Powiem tak: na spotkaniu nie pojawił się na dłużej ani jeden normalny temat, bo wszystkie ambitniejsze bardzo szybko tonęły we wszechobecnym kisielu Agent KOŚ rozpaczał że rozumie cokolwiek z tego o czym mówimy, chociaż i tak nie rozumie wszystkiego, co zdaje się go ucieszyło Muszę przy tym zaznaczyć że Głupawka ma niezwykle pozytywny wpływ na Domka, bo jawny był jak rzadko, aż żal było z tego nie korzystać Jego teczka spuchła po ostatnim spotkaniu aż miło gdyż wyszła na jaw jego kolejna obsesja, a mianowicie wiązanie- nie wiem tylko czemu z moich zwierzeń jak na uczelni chcieli mnie kneblować bo atak ADHD miałam wyciągnął wnioski o wiązaniu i czemu tak gorąco potem zapewniał że musiał mnie źle zrozumieć Oznaczało to dla mnie 10 minut wyjęte z życiorysu, ból brzucha i łzy w oczach- chwilami już nie wiedziałam czemu zaprzecza Do tego wiązać chce też rower i wrzucać go do kisielu i jest przywiązany do swojej komórki. Powrócił wątek ambitnego opisu Uaa rowery dwa i dłuższą chwilę zajęło nam analizowanie czym rower jest, do czego służy, czemu nie należy go trzymać w piwnicy ani na balkonie a już szczególnie nie parami. O mały włos nie doszło do wojny trailerowej, a KOŚ i Domko cheerleaderkami zostali (ale podobno nogi mniej ładne mają więc poprzestaną na kibicowaniu w postaci transparentów). KOŚ uznał że to ryzykowne jechać z nami na ST XI, ale jak już jechać to lepiej za granicę. Doszło do przekazania kilku płyt z tajemniczą zawartością, a na jednej był całkiem nowy czeski film „Stari Trek” i tym razem chórem na pytania odpowiadałam ja i Domko (w dodatku bez ćwiczeń i szkolenia w tym zakresie). Odkryłam też głębię romulańskiej bezinteresowności. Obsługa przekupiona przez wrogie siły zamknęła knajpę krótko po tym jak odjechały ostatnie środki transportu do domów, wyganiając nas z przytulnego i sprzyjającego spiskom lokalu na powierzchnię planety, dla kontrastu przypominającej Rura Penthe. Tym razem ławeczka na Plantach dobrym pomysłem nie była (zimno było podobno) więc znaleźliśmy inny lokal. Spore zdziwienie wywołał fakt zakupu lodów i to tam doszło do zmiażdżenia mojej psychiki. To był gwóźdź programu, puenta wieczoru, zagwozdka na cały tydzień i największa z traum horizonopochodnych. Ujawniło się bowiem długo skrywane nazwisko jednego z byłych już operatorów Horizona i okazało się że świat jest tak mały że się znamy ale nie wiedziałam że on zna ich, a on że ja. Pełna konspiracja, a ja się będę się leczyć musiała. Chociaż chyba nie tylko ja bo gdy wychodziliśmy Domko z wrażenia plecak pod stolikiem zostawił W drodze powrotnej natknęłam się na kilka istot obcego gatunku, spokojnie buchtujących sobie akurat na mojej trasie, agresywne nie były, rozstaliśmy się w pokoju
Dzisiejszą sesję kompromitowania się zakończę słowami piosenki: juuuż mi niosą kaftan z welooonem...

*by KOŚ I na jego prośbę mały dodatek na koniec: W ostateczności my [KOŚ i Domko, przyp. aut.] przecież nie istniejemy wiec urojeń nie zamkną tylko autora. Raporty są wymysłem autorki i pozostali uczestnicy spotkań nie utożsamiają się z treścią w nich przedstawioną.
Domko
Użytkownik
#1310 - Wysłana: 26 Lis 2008 09:53:44
Odpowiedz 
Vanja

Wielkie dzięki za wyczerpujący raport.

Domko ze swoją nową towarzyszką życia o pięknym imieniu Głupawka

Ostatnio jakoś mniej z nią miałem kontaktu, ale znów powoli się poznajemy.

wszystkie ambitniejsze bardzo szybko tonęły we wszechobecnym kisielu

I kto tu ma skojarzenia z kisielem.

nie wiem tylko czemu z moich zwierzeń jak na uczelni chcieli mnie kneblować bo atak ADHD miałam wyciągnął wnioski o wiązaniu i czemu tak gorąco potem zapewniał że musiał mnie źle zrozumieć

No bo musiałem źle zrozumieć. Poszerzyłem nieco temat w swojej wyobraźni - z rozpędu.

jest przywiązany do swojej komórki

Raczej do osób po drugiej stronie łącza.

Poza tym ostatnio piszę dużo, bo współorganizuję andrzejki, więc wymaga to większej ilości komunikacji.

na jednej był całkiem nowy czeski film „Stari Trek”

No bo to jest "Stari Trek" - a Abrams robi "Nowi Trek".

To był gwóźdź programu, puenta wieczoru, zagwozdka na cały tydzień i największa z traum horizonopochodnych. Ujawniło się bowiem długo skrywane nazwisko jednego z byłych już operatorów Horizona i okazało się że świat jest tak mały że się znamy ale nie wiedziałam że on zna ich, a on że ja. Pełna konspiracja, a ja się będę się leczyć musiała.

Przyznaj się operatorowi, że nas znasz, to on też będzie się leczyć musiał.

W ostateczności my [KOŚ i Domko, przyp. aut.] przecież nie istniejemy wiec urojeń nie zamkną tylko autora. Raporty są wymysłem autorki i pozostali uczestnicy spotkań nie utożsamiają się z treścią w nich przedstawioną.

Jeżeli ktoś twierdzi, że nie istniejemy, to znaczy, że wszystko co robimy to wina tej osoby - tutaj Vanji.

To tyle komentarzy. Oczywiście, pisała je Vanja, bo przecież wytwór wyobraźni nie może tego zrobić.
fluor
Użytkownik
#1311 - Wysłana: 26 Lis 2008 19:34:03
Odpowiedz 
Ciężko się zaocznie skontaktować z członkami Horizona więc napiszę tutaj - czy chcecie mieć swój plakat na TrekSferze? Z chęcią go wydrukujemy i powiesimy na honorowym miejscu w trekroomie, ale... trzeba go najpierw zrobić...
Domko
Użytkownik
#1312 - Wysłana: 27 Lis 2008 09:00:01
Odpowiedz 
Popytam reszty. Dzięki za info.
Vanja
Użytkownik
#1313 - Wysłana: 28 Lis 2008 23:32:28
Odpowiedz 
Domko

To tyle komentarzy. Oczywiście, pisała je Vanja, bo przecież wytwór wyobraźni nie może tego zrobić.

O tak, pisałam wymyślone przez siebie komentarze do wymyślonego raportu z wymyślonego spotkania na wymyślonym forum Powinnam sobie chyba jeszcze wymyślić trochę zdrowia psychicznego

Przyznaj się operatorowi, że nas znasz, to on też będzie się leczyć musiał.

I jeszcze mu pozdrowienia od Was przekazać może? Wtedy nie tylko on się będzie musiał leczyć
Scimitar
Użytkownik
#1314 - Wysłana: 29 Lis 2008 22:59:41
Odpowiedz 
Spotkanie jak zwykle w niedzielę?
Vanja
Użytkownik
#1315 - Wysłana: 29 Lis 2008 23:30:04
Odpowiedz 
Nie wiem czy jest, mnie w każdym razie nie będzie
Scimitar
Użytkownik
#1316 - Wysłana: 30 Lis 2008 16:18:59
Odpowiedz 
Szkoda bo chciałem wpaść i oddać Ci płytkę....
Domko
Użytkownik
#1317 - Wysłana: 30 Lis 2008 16:29:55
Odpowiedz 
Mnie też raczej nie będzie, gdy nawet nie wiadomo ile osób będzie. Jestem dziś nieco niedysponowany - niewyspany, ledwo się ruszam, choć warto było się poświęcić i zarwać noc.

Także ja się nie pojawię.
Vanja
Użytkownik
#1318 - Wysłana: 2 Gru 2008 18:09:34
Odpowiedz 
Scimitar

Też mam kilka dla Ciebie W tą niedzielę i następną jestem wolna, może się uda spotkanie zorganizować?
Scimitar
Użytkownik
#1319 - Wysłana: 10 Gru 2008 21:02:42
Odpowiedz 
To może w najbliższą niedzielę jakieś spotkanie?
Vanja
Użytkownik
#1320 - Wysłana: 10 Gru 2008 21:14:12
Odpowiedz 
Niedziela z tego co wiem jest nierealna, ale może uda się w sobotę spotkanie zorganizować jeżeli będą chętni
 Strona:  ««  1  2  3  ...  40  41  42  43  44  45  46  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Horizon - Dziesiąty Dziobowy

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!