USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / netflix.pl
 Strona:  ««  1  2  3  4 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#91 - Wysłana: 17 Kwi 2020 10:33:04 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
USS Bij:
Jeśli pytanie było o to czy kupili tego lektora

Nie, pytanie było o to skąd ono pochodzi. Wspomniałem że doszedlem do tego że może to nie być ich własna ścieżka gdyż Bajer z Bel Air mają w wersji z DVD, gdzie w napisach wyraźnie mówi o tym lektor (ciekawe że w Trekach zdaje się ta informacja jest wycięta, przypadek?)

Jakiś czas temu zniknął z ich platformy Człowiek Demolka który jak pisałem wcześniej miał ścieżkę dźwiękową z niewłaściwej wersji filmu (Taco Bell a Pizza Hut), znajomy podejrzewał że mogła pochodzić z któregoś wydania VHS. To możliwe bo Człowieka z Blizną czyta u nich Czernielewski a on na VHS czytał, na DVD/BR Borowiec.

Seybr:
Ktoś oglądał film Śledztwo Spensera.

Ogólnie jeśli chodzi o filmy to jest u nich krótko mówiąc bida z nędzą. Jest trochę twardych klasyków ale bez cudów. Z 80s i 90s jest w zasadzie standardowy zestaw czyli Indiana Jones, Park Jurajski itp. Starszych filmów jest jak na lekarstwo, Odyseja Kosmiczna, jakiś film z początku kariery Jackie Chana o którym on sam pewnie nie pamięta. Trochę lepiej jest jeśli chodzi o produkcje z przełomu wieków i nowsze, ale tutaj też Austina Powersa mają tylko trzecią część, tylko drugą część Jurassic World itp. Nowe filmy pojawiają się u nich 3 lata po premierze kinowej.
The_D
Użytkownik
#92 - Wysłana: 17 Kwi 2020 11:44:12
Odpowiedz 
Seybr:
Czyli mógł być to Polsat.

Nie pamiętam jak z "dżadziją", ale na Polsacie na pewno na planetę mówili "Bajo", ponoć, żeby się nie kojarzyła z jakimś bajorem czy inną sadzawką. Mam gdzieś zarchiwizowaną fanowskie zarzuty do tego tłumaczenia publikowane na nieistniejącej już wersji USS Posnanii, ale tak od ręki nie wyciągnę.

MarcinK:
Ogólnie jeśli chodzi o filmy to jest u nich krótko mówiąc bida z nędzą. Jest trochę twardych klasyków ale bez cudów.

Z filmami na netfliksie są dwa problemy: jedne to prawa - co i rusz startuje jakiś streaming nowy i próbuje podkupić coś do swojej biblioteki plus wytwórnie się łączą i przejmują, zmieniają sojusze a za tym idą przetasowania na platformach cyfrowych. Ale też chyba netfliksowi nie zależy tak bardzo na trzymaniu stabilnej biblioteki klasyków - raczej potrzymają film kilka miesięcy, może rok, kto miał obejrzeć - obejrzy i do widzenia.
Q__
Moderator
#93 - Wysłana: 17 Kwi 2020 11:58:31
Odpowiedz 
The_D

The_D:
"dżadziją", ale na Polsacie na pewno na planetę mówili "Bajo"

Pamiętam i jedno i drugie. Owszem, z Polsatu.
MarcinK
Użytkownik
#94 - Wysłana: 17 Kwi 2020 12:15:01
Odpowiedz 
The_D:
Nie pamiętam jak z "dżadziją", ale na Polsacie na pewno na planetę mówili "Bajo",

Na netflixie mówią bejdżor
MarcinK
Użytkownik
#95 - Wysłana: 4 Maj 2020 18:01:46
Odpowiedz 
The_D
Użytkownik
#96 - Wysłana: 5 Maj 2020 10:15:12
Odpowiedz 
MarcinK:
The NETFLIX Problem

Problemy pierwszego świata. W końcu to nigdy nie było tak, że TNG puszczało naraz kilka stacji i mogłeś sobie wybrać tą, która dała lepsze tłumaczenie. Albo, że książki Kinga wydawało równolegle kilka wydawnictw, i wybierałeś sobie czy wolisz na lepszym papierze, czy może format kieszonkowy. Albo nie podobał ci się skład tekstu w jednej to sięgałeś po drugą.
USS Bij
Użytkownik
#97 - Wysłana: 5 Maj 2020 12:32:38
Odpowiedz 
The_D:
W końcu to nigdy nie było tak, że TNG puszczało naraz kilka stacji i mogłeś sobie wybrać tą, która dała lepsze tłumaczenie.

U nas jak u nas, ale zdaje się, że w US jakiś wybór był - przynajmniej od momentu, kiedy serial został nieco bardziej przeczołgany i chętni zapłacić za exclusive (lub chętni obrażać się za brak takiej opcji przy negocjacjach) odpadli. Zresztą, widać to jeszcze lepiej po sytuacji TNG w erze streaming - choć ten stan rzeczy może ulec zmianie wraz z nadejściem CBSAA i ciśnienia na jakieś, jakiekolwiek selling points.

Siłą rzeczy filmik nie traktuje o naszych realiach. Nam coś ew. 'skapnie' z takiego lub innego układu - mniej lub więcej, a może nic.
The_D:
Albo, że książki Kinga wydawało równolegle kilka wydawnictw, i wybierałeś sobie czy wolisz na lepszym papierze, czy może format kieszonkowy. Albo nie podobał ci się skład tekstu w jednej to sięgałeś po drugą.

Dlatego też ten filmik nie jest o branży księgarskiej ;)
MarcinK
Użytkownik
#98 - Wysłana: 5 Maj 2020 12:42:14 - Edytowany przez: MarcinK
Odpowiedz 
The_D:
Albo, że książki Kinga wydawało równolegle kilka wydawnictw, i wybierałeś sobie czy wolisz na lepszym papierze, czy może format kieszonkowy.

Ale właśnie chyba tak jest W empiku są obok siebie wydania duże jak i kieszonkowe

Ja bym to porównał do tego że większość filmów masz 3 opcje do wyboru obecnie: UHD, DVD i Blu Ray i dobierasz formę oglądania według preferencji, ale u podstaw to ten sam produkt

Albo gry, są tytuły ekskluzywne dla danej konsoli ale zdecydowana większość jest dostępna na wszystkie platformy
The_D
Użytkownik
#99 - Wysłana: 5 Maj 2020 19:31:16
Odpowiedz 
USS Bij:
Dlatego też ten filmik nie jest o branży księgarskiej ;)

Filmik zdaje się sugerować, że źródłem całego zła są prawa autorskie (które dla filmów i dla książek praktycznie się nie różnią), dlatego wrzuciłem wszystko do jednego wora. To jeszcze bardziej pokazuje, że autor szuka problemu w złym miejscu.

MarcinK:
Ale właśnie chyba tak jest W empiku są obok siebie wydania duże jak i kieszonkowe

Może dla 0,1% asortymentu. Choć przyznaję, że w empiku bywam raz na kilka lat, więc mogło się coś pozmieniać.
USS Bij
Użytkownik
#100 - Wysłana: 6 Maj 2020 11:12:21
Odpowiedz 
The_D:
Filmik zdaje się sugerować, że źródłem całego zła są prawa autorskie (które dla filmów i dla książek praktycznie się nie różnią), dlatego wrzuciłem wszystko do jednego wora. To jeszcze bardziej pokazuje, że autor szuka problemu w złym miejscu.

Sporo tam było specyfiki branży filmowej - chociażby United States v. Paramount Pictures, Inc., bez którego tamtejszy krajobraz produkcyjno-dystrybucyjny różniłby się diametralnie, bo tak też był targetowany, a który raczej nie ma szerszego zastosowania poza tą konkretną branżą?

Nie stawiałbym znaku równości pomiędzy branżami jednak. Z innymi niż rodzime czułbym się tutaj szczególnie niepewnie ;)

MarcinK:
Ja bym to porównał do tego że większość filmów masz 3 opcje do wyboru obecnie: UHD, DVD i Blu Ray i dobierasz formę oglądania według preferencji, ale u podstaw to ten sam produkt

Nie do końca dobra analogia, bo dystrybutor na ogół jest ten sam, a wyjątki konkretne i względnie rzadkie. Z głośniejszych kojarzę kilka jednoczesnych wydań odrestaurowanych Suspiria ostatnio - tu mamy do czynienia z licencją starszego filmu/skanu negatywu dla niezależnych/boutique dystrybutorów. Podobne scenariusze zdarzają się w ramach streamingu, czyli są tytuły dostępne jednocześnie np. na platformie Criterion i Kanopy, jeżeli trzymać się US. To nieco inna sytuacja niż wojenki Netflix vs. Disney Channel.

A wydania na różnych nośnikach to raczej ekwiwalent opcji kinowych: 2D, 3D, 4Dx, IMAX etc.

MarcinK:
Albo gry, są tytuły ekskluzywne dla danej konsoli ale zdecydowana większość jest dostępna na wszystkie platformy

O ile dobrze kojarzę taką sytuację zawdzięczamy z kolei Atari Games Corp. v. Nintendo of America Inc. - nie sposób nie wyciągnąć wniosku, że bez sądów imperialiści uporaliby się z własną kulturą w trymiga ;)
MarcinK
Użytkownik
#101 - Wysłana: 6 Maj 2020 12:32:50
Odpowiedz 
USS Bij:
bo dystrybutor na ogół jest ten sam

W zasadzie na ile możemy rozpatrywać Netflixa jako takiego dystrybutora a na ile jako nośnik? Znaczy jak już pisałem w tej hmm Polsce udostępniają najczęściej tłumaczenia od innych dystrybutorów wiec
Seybr
Użytkownik
#102 - Wysłana: 6 Maj 2020 18:54:24
Odpowiedz 
Panowie jeżeli chodzi o ścieżkę audio w filmach. Często wydawane są różne ścieżki na Amerykę, Europę Zachodnią czy Wschodnią. Jakość tego samego filmu na płycie BL potrafi się różnić. Amerykanie dostają pełne wsparcie audio z DTS oraz innymi wynalazkami a my dostaniemy gówniane słabe 5.1.

Na ten temat musiał by się wypowiedzieć mój kolega, to audiofil i ma jobla na tym punkcie. Nie raz gadaliśmy o tym przy piwie. Pokazał mi film z oryginalną ścieżką plus napisy oraz z lektorem. Niebo a ziemia.
Pokazał mi wydanie na USA i na Europę. Te z USA jak bym inny film oglądał.

O dziwo w Polsce trafiają się filmy, gdzie zachowane jest całe oryginalne wydanie a lektor dobrze dobrany.
USS Bij
Użytkownik
#103 - Wysłana: 7 Maj 2020 01:40:01
Odpowiedz 
MarcinK:
W zasadzie na ile możemy rozpatrywać Netflixa jako takiego dystrybutora a na ile jako nośnik? Znaczy jak już pisałem w tej hmm Polsce udostępniają najczęściej tłumaczenia od innych dystrybutorów wiec

Netflix to producent, dystrybutor oraz nośnik - o to, a szczególnie o pierwsze dwa pod jednym dachem, cały ambaras...

Jako producent oraz dystrybutor nie jest zainteresowany licencjonowaniem swoich produktów konkurencji. Jako po prostu dystrybutor jest zainteresowany licencjonowaniem rentownych IP żeby rozbudować swój katalog. Taki np. Disney Channel w sferze kinowo-fizycznej ma w US związane ręce (ale z racji na muskuły więzy sukcesywnie rozluźnia: https://www.wsj.com/articles/disney-lays-down-the- law-for-theaters-on-star-wars-the-last-jedi-150952 8603), ale w znakomicie rokującej sferze dystrybucji cyfrowej może sobie pozwolić na znacznie więcej. I takie pozwalanie wpływa również na politykę względem dystrybucji nie-cyfrowej, np.:
https://www.vulture.com/2019/10/disney-is-quietly- placing-classic-fox-movies-into-its-vault.html

Osobiście zgadzam się z oceną, że to problem.

A z tłumaczeniami to nie rozumiem związku, prawdę mówiąc. Z tego co się orientuję to i tak na ogół robota zlecana third parties: tak u nas, jak i u nich. Jeżeli molochowi opłaca się kupić/licencjonować istniejące to tak robi, a jeśli się taka opcja nie kalkuluje lub nie jest dostępna z innego powodu, ew. idzie o naprawdę gruby pieniądz długofalowo, więc gra jest warta świeczki (nie czarujmy się: Polska niekoniecznie jest warta)... to wtedy Netflix inwestuje w wewnętrzne moce sprawcze i po problemie.

A być może wszystko się opiera o 'nie, bo nie' lub 'tak, bo tak'. Nie takie dziwadła się w korpo zdarzają ;)

Kojarzy mi się, że Blizzard od dłuższego czasu robi swoje lokalizacje - w tym PL - wewnętrznie.

Seybr:
Na ten temat musiał by się wypowiedzieć mój kolega, to audiofil i ma jobla na tym punkcie. Nie raz gadaliśmy o tym przy piwie. Pokazał mi film z oryginalną ścieżką plus napisy oraz z lektorem. Niebo a ziemia.
Pokazał mi wydanie na USA i na Europę. Te z USA jak bym inny film oglądał.

Nie pomaga pewnie fakt, że na wydania EU często wepchnąć muszą po 3 ścieżki audio.

Spekulowałbym, że jeśli dostajemy wydanie fajniejsze to znaczy to, że było oparte o master niezależny od masterów skompresowanych pod koalicje językowe a la FR/DE/IT. Czyli rodzimy zaścianek chyba nieźle wychodzi na tym, że w w/w koalicji nie wystąpimy nigdy, a i do Europy 'wschodniejszej' też chyba mało chętnie nas wrzucają. Z czym dokładnie to drugie się wiąże nie mam pojęcia, ale dla kogoś, gdzieś, slav slavowi nierówny.
MarcinK
Użytkownik
#104 - Wysłana: 7 Maj 2020 12:16:45
Odpowiedz 
USS Bij:
Czyli rodzimy zaścianek chyba nieźle wychodzi na tym, że w w/w koalicji nie wystąpimy nigdy, a i do Europy 'wschodniejszej' też chyba mało chętnie nas wrzucają

Czasami zdarza się że dzielimy wydania ze skandynawią
USS Bij
Użytkownik
#105 - Wysłana: 7 Maj 2020 12:55:55
Odpowiedz 
Kojarzę jedną sytuację gdzie PL napisy można było znaleźć na wydaniu... japońskim - region DVD ten sam. O ile dobrze pamiętam wydanie rodzime filmu wtedy nie istniało. Importowanie filmu z Japonii w celu uzyskania polskiego tłumaczenia to był niezły hit 20 lat temu

W sumie dalej nie wiem czy jakieś PL wydanie tego istnieje, bo szkoda życia zawracać sobie głowę naszym upośledzonym rynkiem i kombinowaniem czy warto coś brać, czy może nie bardzo.
MarcinK
Użytkownik
#106 - Wysłana: 7 Maj 2020 14:13:59
Odpowiedz 
USS Bij
Żolnierze Kosmosu Zdrada Na Marsie wyszło na br w Szwecji z naszym lektorem
USS Bij
Użytkownik
#107 - Wysłana: 7 Maj 2020 14:28:28
Odpowiedz 
Polska mniejszość jest tam wszak dość spora ;)
MarcinK
Użytkownik
#108 - Wysłana: 7 Maj 2020 17:23:27
Odpowiedz 
USS Bij
Polacy nie emigrują tylko kolonizują
USS Bij
Użytkownik
#109 - Wysłana: 8 Maj 2020 11:00:15
Odpowiedz 
*Uciekają z kraju, który zasadza im jeszcze kopa na drogę. Wróćmy może do tematu ;)
MarcinK
Użytkownik
#110 - Wysłana: 8 Maj 2020 11:41:21
Odpowiedz 
USS Bij:
Wróćmy może do tematu

Netflix ssie
USS Bij
Użytkownik
#111 - Wysłana: 8 Maj 2020 12:52:59
Odpowiedz 
Mówiąc zupełnie poważnie: zgadzam się.

(tzn. ssie również w oderwaniu od obecnego krajobrazu i klimatu vod)
Seybr
Użytkownik
#112 - Wysłana: 9 Maj 2020 12:00:15
Odpowiedz 
Całkiem dobrze to wygląda. Chociaż w dzisiejszych czasach można było by dodać więcej szczegółów.

https://www.youtube.com/watch?v=AtUmm5mTehM
MarcinK
Użytkownik
#113 - Wysłana: 27 Maj 2020 18:33:23
Odpowiedz 
Podobno Netflix serial Snowpiecer reklamuje nazwiskiem Joon-ho Bong, mimo iż z tego co wiem nie miał on aktywnego udziału w produkcji

No i nie łaska rzucić oryginał z 2013, z doborową obsadą w postaci Kapitana Ameryki, Doktora Wojny i łysego kolesia z drugiej części skarbu narodów
MarcinK
Użytkownik
#114 - Wysłana: 13 Cze 2020 17:40:44
Odpowiedz 
Nawet nie chce mi się sprawdzać nazwiska tego kto czyta na netflixie Blues Brothers, brzmi jakby lektorem był wujek Staszek sprzedawcy z bazaru
The_D
Użytkownik
#115 - Wysłana: 13 Cze 2020 20:53:57
Odpowiedz 
MarcinK:
Podobno Netflix serial Snowpiecer reklamuje nazwiskiem Joon-ho Bong

Używanie znanego naswiska do reklamy to w zasadzie standard w showbiznesie. Nazwiskiem Roddenberry'ego podpierano seriale kręcone już po jego śmierci, jak Andromeda czy Earth: Final Conflict - wystarczyło, że do scenariusza użyli jakichś zachowanych luźnych notatek.
Q__
Moderator
#116 - Wysłana: 14 Cze 2020 10:26:21
Odpowiedz 
MarcinK
Użytkownik
#117 - Wysłana: 18 Cze 2020 08:30:58
Odpowiedz 
Co wy na to żeby męczyć Netflixa o gwiezdne wrota?
The_D
Użytkownik
#118 - Wysłana: 18 Cze 2020 13:22:55 - Edytowany przez: The_D
Odpowiedz 
Teoretycznie to ma sens. Odkąd zwinął się showmax marka jest w Polsce wolna, a MGM chyba nie ma zobowiązań z Amazonem czy Disneyem, które mogłyby blokować dostępność pod swoje platformy...

Byłaby tez okazja do uzupełnienia, bo sam znam tylko 2 sezony z TVN-u, a resztę na wyrywki przez AXN i HBO, ale nigdy nie miałem dłuższego dostępu do tych platform.
whome
Użytkownik
#119 - Wysłana: 25 Cze 2020 20:47:46
Odpowiedz 
I oczywiście asynchron w ostatnim odcinku Voyagera nadal nie poprawiony. Czy to takie trudne?
 Strona:  ««  1  2  3  4 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / netflix.pl

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!