USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Star Trek - Andromeda
 
Autor Wiadomość
patryk089x
Użytkownik
#1 - Wysłana: 17 Kwi 2011 10:40:43 - Edytowany przez: patryk089x
Odpowiedz 
Ostatnio zacząłem pisać fanfik, mający temat dość, można powiedzieć, oklepany - inna galaktyka, ale zapowiadam, że będzie ciekawie i odmiennie niż już było. Mój poprzedni przerwałem z braku czasu, teraz wpadłem na nieco ciekawszą fabułę, niż eksploracja kwadrantu delta. Teraz lecimy do Andromedy. Najpierw kilka słów wstępu:

Jak to normalne, wraz z biegiem czasu rozwijała się cywilizacja. Po zakończeniu znanej nam historii czas toczył się dalej. Minęło kilka stuleci, technologia rozwijała się prężnie, było kilka ważnych wynalazków jak możliwość budowy sztucznych tuneli podprzestrzennych (nazywanych potocznie Trans Warp). Było kilka wojen, wystarczy powiedzieć, że kwadrant beta jest w większości opanowany przez coś co dzisiaj nazywa się Imperium, a kiedyś byli to Romulanie, Federacja, Klingoni i kilka innych pomniejszych wchłoniętych ras. Kwadrant alfa zajęli kardasjanie. Z kwadrantem gamma nie ma już kontaktu. Kwadrant delta jest tragicznie zniszczony po wielu walkach z odbudowywującym się Borgiem.

W takiej sytuacji ludzkość stanęła przed dylematem: zadowolić się tym co mamy, czy lecieć gdzieś dalej ? To pytanie było obiektem wielu pomniejszych wojen domowych oraz sporów. Jednak, gdy napęd Warp pozwalał już lecieć z prędkością zbliżoną do prędkości komunikacji podprzestrzennej ludzie podjęli ryzyko i zdecydowali się wybrać do najbliższej nam galaktyki – Andromedy.

Jednak pojawiał się problem – jak do niej dolecieć ? W końcu przestrzeń dzieląca Drogę Mleczną i Andromedę to 2,5 mln lat świetlnych – ogromny dystans. Nawet gdyby lecieć z maksymalną prędkością cały czas (co jest nieosiągalne) lot zająłby 12 lat.

Ktoś w końcu wpadł na pomysł by stworzyć tunel podprzestrzenny do Andromedy – zawsze takie tunele były tworzone przy udziale wielu ludzi, pracujących na okrętach. Teraz trzeba było stworzyć okręt, który poradziłby sobie z jego tworzeniem bez pomocy nawet lecąc z ogromną prędkością. Dzięki współpracy z Kardasją, której także taki tunel był na rękę, w 24 lata utworzono stabilny tunel podprzestrzenny prowadzący do Andromedy. Wszyscy byli dumni.

Jednak to nie było wszystko. By dotrzeć do Andromedy w satysfakcjonującym czasie było podjąć dodatkowe kroki. By osiągnąć zamierzany czas – 3 miesiące lotu, trzeba było jeszcze zwiększyć prędkość. W końcu, po roku zastoju ktoś wpadł na to, by utworzyć silniki zdolne do dodatkowego napędzania statku w tunelu podprzestrzennym. Po kolejnym roku projekt został zakończony. Tak oto powstało pierwsze w historii człowieka połączenie z inną galaktyką. Zostało one przetestowane przez mały bezzałogowy statek, który w ciągu sześciu planowanych miesięcy doleciał do granic andromedy, zebrał szacunkowe dane i powrócił.

Okręty przeznaczone ostatecznie do eksploracji andromedy miały specyficzną budowę. By mogły przelatywać przez ten tunel musiały mieć dodatkową aparaturę. Ona z kolei powodowała znaczne obciążenie statku, przez co prędkość planowana nie mogła być osiągnięta. W końcu ostatecznie zmniejszono do minimum silniki Warp, których prędkość maksymalna ciągła (utrzymywana stale) to Warp 9.9, a prędkość chwilowa (tutaj możliwa do użycia przez maks.12 godzin, gdyż później dojdzie do przegrzania reaktora) to 9.999. Okręty te miały ponad 1000 osób załogi, a ich klasa była nazywana Andromedą.
patryk089x
Użytkownik
#2 - Wysłana: 17 Kwi 2011 20:42:20
Odpowiedz 
Na pokład pierwszego okrętu tej klasy, ESS T’Shori wchodziła właśnie podstawowa załoga. Oficerowie mieli wyznaczone przybycie o godzinę później. Jedynym dowodzącym był pierwszy oficer, kapitan Gary Fith. Na tym statku bardzo liczyło się doświadczenie, dlatego nawet pierwszy oficer miał stopień kapitana. Krzątał się po mostku myśląc, co może ich spotkać daleko od domu, w Andromedzie. Wiedział też, że wysłanie ich to dużo osłabienie dla Imperium, gdyż na tym pokładzie była praktycznie najbardziej doświadczona załoga w całej flocie.
Stopniowo pojawiali się kolejni załoganci. Zajęli oni już mostek oraz pomieszczenia techniczne na poszczególnych pokładach przygotowując statek do pierwszego lotu. Uruchamiali kolejne systemy i wstępnie je testowali. Jakieś 15 minut po przybyciu ostatniego załoganta, a jakieś pół godziny do czasu, w którym zacznie schodzić się kadra oficerska, Gary siedział w swoim gabinecie – była to pierwsza klasa okrętów, gdzie do mostka przylegał także gabinet pierwszego. W tym momencie zabrzęczał jego komunikator.
- Kapitan Fith proszony na mostek. – Nie zastanawiał się długo, o co też może chodzić, lecz wyszedł z gabinetu i stanął w miejscu, do którego był wołany.
- Słucham ? – zapytał.
- Zamierzamy uruchomić konsole na mostku oraz przekierować sterowanie z maszynowni tutaj. Potrzebujemy pana głosowej autoryzacji. Proszę chwilę zaczekać. – Załogant przeleciał palcami po panelu sterowania, a komputer odpowiedział ciepłym, kobiecym głosem: „Do wymagania tej operacji potrzebna jest autoryzacja członka kadry oficerskiej, o poziomie dostępu co najmniej alfa jeden”. Gary znał tę procedurę, więc szybko odpowiedział:
- Komputer, potwierdzam wykonanie operacji uruchomienia sterowania. Autoryzacja kapitan Gary Fith, głosowy kod dostępu Fith alfa tango zero trzydzieści dwa.
Na mostku zaświeciły nowoczesne, całkowicie holograficzne konsole sterowania. Był to pierwszy okręt z taką technologią. Panele sterowania były tylko wyświetlone, zawieszone w powietrzu. Wszystko wyglądało niesamowicie, a skomplikowaność, a zarazem prostota działanie systemu sterowania była zadziwiająca. Mechanik, z którym Fith przed chwilą rozmawiał stał chwilę oniemiały, a jedyne co w końcu z siebie wydusił to kilka słów:
- Jezusie w kapelusie, to działa ! -
Gary roześmiał się w duchu, gdyż sam miał ochotę powiedzieć coś w tym stylu.
patryk089x
Użytkownik
#3 - Wysłana: 21 Kwi 2011 21:01:26
Odpowiedz 
Na pokład zaczęli wchodzić oficerowie. Gary, jak miał w zwyczaju witał się z każdym członkiem senior staffu. Czasami rozpoznawał znajome twarze. Gdy w końcu na pokład, jako ostatni z oficerów wszedł kapitan Gra Ald Gary wypręzył się, stanął na baczność i powiedział donośnym głosem, który rozległ się na pokładzie:
- Kapitan na mostku.
Wszyscy stanęli na baczność czekając na reakcję kapitana.
- Spocznij. - odpowiedział kapitan z szerokim uśmiechem. - Proszę o zajęcia stanowisk na mostku starszych oficerów. - Po czym zwrócił się do pilota - Komandorze An, kiedy dotrzemy do punktu wejścia w tunel podprzestrzenny ?
- Przy prędkości warp 5 za około 16 godzin.
Gra spojrzał na naręczny zegarek, który zwykł nosić. Była godzina 0900, godzina do startu.
=/\= Kapitan do całej załogi. Za godzinę startujemy. Proszę rozpocząć przygotowania do startu.
Po czym zwrócił się do komputera: Komputer, uruchom procedury przedstartowe, autoryzacja admirał Gra Ald, głosowy kod dostępu Ald alfa alfa omega sto.
W prawym górnym rogu każdej konsoli pojawił się duży żółty trójkąt symbolizujący przygotowania do odlotu.
Po czym namyślił się i dodał: =/\= Kapitan do całej załogi. Za około godzinę rozpoczniemy lot ku przyszłości, tam gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek. Chciałbym powiedzieć, że na pewno będziemy narażeni na wiele niebezpieczeństw, jednak myślę, że wszyscy którzy tu są, są tu z własnej woli. Powtórzę jeszcze raz: lecimy ku przyszłości. Ku chwale Imperium !
Głos kapitana jeszcze długo był przekazywany z osoby do osoby na całym statku.

Kapitan po zakończeniu krótkiej przemowy jeszcze raz zwrócił się do pilota:
- Komandorze An, proszę wprowadzić do systemu prędkość warp 9 zamiast warp 5. Dziękuję.
Kapitan zwykł dziękować załodze za wykonywanie poleceń, gdyż wiedział, że to nadaje służbie i rozkazom nieco mniej formalny charakter i tylko jedno słowo - "dziękuję", potrafi usunąć atmosferę wyższości, jaką Gra wokół siebie roztaczał, mimo, że tego nie chciał. Po jego spektakularnym zwycięstwie podczas walki z Aami, pochodzącymi z przestrzeni między galaktykami (chcieli zniszczyć Drogę Mleczną) jego nazwisko było znane wszędzie, gdzie tylko mogło dotrzeć.
MarcinK
Użytkownik
#4 - Wysłana: 22 Kwi 2011 08:40:02
Odpowiedz 
Wszystko pięknie ładnie. Ale może wstawiaj dłuższe fragmenty?
patryk089x
Użytkownik
#5 - Wysłana: 22 Kwi 2011 09:22:52
Odpowiedz 
MarcinK

Co do długości... Wstawiam kawałki na jakie akcja pasuje. Teraz dopiero start będzie, więc powoli. Aczkolwiek jak będzie akcja to na pewno pojawią się i dłuższe
TSan
Użytkownik
#6 - Wysłana: 21 Cze 2011 21:27:53
Odpowiedz 
patryk089x

Wciąż czekam na więcej...
 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Star Trek - Andromeda

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!