USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Moja tajemnica
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
TSan
Użytkownik
#1 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:22:48
Ym, no jak to powiedziec, ja mam takie hobby. Osobliwe hobby. Od około trzech lat, pisze fanfik o ST. No, niedokładnie fanfiki. Takie przerobione opowiadania bo ST, a ja no cóż, trochę "podrasowana" gram tam główna rolę. To troche głupie, bo kazdy mnie wyśmiewa. Więc po krytyce oficjalnie wycofuje się z forum. Pa pa...
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:28:10 - Edytowany przez: Picard
TSan:
To troche głupie, bo kazdy mnie wyśmiewa. Więc po krytyce oficjalnie wycofuje się z forum. Pa pa...

Przepraszam, na naszym forum ktoś Cię wyśmiewa? Jeśli tak to strzelić go w dziób i do brygu wrzucić! A tak na serio: każdy jest bohaterem własnej opowieści i pisarze często wzorują protagonistę na własnej osobie - tak więc nie masz się czego wstydzić to powszechne. Osobiście chętnie przeczytał bym twój fanfick.
Eviva
Użytkownik
#3 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:35:04
TSan

Dziewczyno, nie wygłupiaj się! A ja to niby co robię? Trzaskam fanfik za fanfikiem i dobrze mi z tym. A jak się komu nie podoba, to jego problem, nie mój. W razie go powtarzam stara krakowska przyśpiewkę:

Ani ci ja ładna
ani ci ja gładka.
Kto mnie nierad widzi
niech się oczy zatka.

Odnosi się to tez do moich utworów.
TSan
Użytkownik
#4 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:42:26
Ale te opowiadania są naprawdę mocno podrasowane...
Eviva
Użytkownik
#5 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:46:45
TSan

To i co? Masz prawo je pisać i nikt nie ma prawa Cie z tego powodu wyśmiewać.
Nie rozumiem problemu.
Sh1eldeR
Użytkownik
#6 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:52:08 - Edytowany przez: Sh1eldeR
TSan
Konstruktywna krytyka na tym forum lub dowolna krytyka na innym forum raczej nie powinna Cię zmusić do opuszczenia Phoenixa. Chyba że na zasadzie irracjonalnego obrażania się, które w zasadzie można uznać za naturalny ludzki odruch. Naturalny, ale nielogiczny.

Po pierwsze, o fanfikach dowiedziałem się z tego posta. Specjalnie nie jestem nimi zainteresowany, bo fanfików generalnie nie czytam. Nie widziałem tu też żadnej związanej z Twoimi fanfikami krytyki.

Po drugie, skoro krytyka jednak nastąpiła, to rozważmy racjonalnie co z tego wynika.

Może to tylko internetowi złośliwcy czy trolle, którzy tak sobie krytykują wszystko dookoła i dla których sprawianie innym przykrości jest przyjemnością? Takich należy po prostu olać, są nawet niewarci zamartwiania się.

Może krytyka ma po części rację, a nawet ma rację w całości, tyle że oznacza to wyłącznie, że Twoje fanfiki mają jakieś tam wady, ale mają również zalety? Wtedy krytyka jest dobra jeśli chcesz polepszyć swoje fanfiki. Samemu trudno zauważyć niektóre błędy i niezgrabności. Jak ktoś Ci je wskaże, a Ty chcesz być w danej dziedzinie lepsza, to tak naprawdę robi Ci przysługę. Jeśli ktoś przydatną krytykę napisał w sposób chamski, to trudno -- formę też można olać (nie olewanie jej nic nie da), a treść krytyki wziąć sobie do serca i popracować nad swoimi fanfikami.

A może krytyka ma 100% racji, a Twoje fanfiki faktycznie nie należą do najlepszych, że tak się delikatnie wyrażę? Nawet jeśli, to co z tego? Przecież nikomu nie każesz ich czytać. Nawet jeśli znajdzie się paru chętnych do czytania, to oni są o wiele, wiele, wiele ważniejsi niż ci narzekający. Narzekacze niech nie czytają. Jeśli zmuszają się do czytania, to są po prostu idiotami i/lub masochistami i również nie warto się nimi przejmować.

Ba! Nawet jeśli tworzyłabyś fanfiki wyłącznie dla własnej przyjemności, to to byłoby w 100% OK. A że umieszczasz w nich samą siebie... Wydaje mi się to całkiem powszechne. Wcale mnie nie zdziwi jeśli co drugi fan Star Treka codziennie przy goleniu wyobraża sobie scenę, że jest Kirkiem i ratuje z opresji piękną Andoriankę ;). Faktycznie takie myśli powiedziane brzmią trochę głupawo, ale to dlatego, że ludzie boją się/wstydzą się do tego przyznawać. O tak; są takie rzeczy, które większość ludzi robi, ale o tym nie mówi. A jak ktoś jednak powie, to inni urządzają sobie podśmiechujki i udają, że sami nigdy takich myśli nie mieli ani czegoś podobnego nie zrobili.

Tak naprawdę jednak takimi opowiastkami nikomu nie szkodzisz. I to trzeba mieć na uwadze. A może ktoś naprawdę z lubością to przeczyta. Zresztą nawet jeśli teraz Twoje fanfiki są takie-se (nie mówię, że są -- nie wiem), to po kilku kolejnych może się zdarzyć perełka. Albo możesz wręcz stopniowo ewoluować i po jakimś czasie robić prawdziwe dzieła. Ile masz lat? 50? 60? 70? Pewnie jeszcze nie. No to pomyśl sobie ilu DOBRYCH pisarzy w wieku 20 czy 30 lat tworzyło sobie takie trochę głupotki.

I tak w ogóle to pomyśl: co to ma wspólnego z Twoją obecnością na tutejszym forum?

Jeśli ktoś tutaj Cię obrażał, to powiedz kto i gdzie, a my się nim zajmiemy i już nigdy Ci się nie da we znaki :P. Pamiętaj jednak, że krytyka jest dozwolona i za samo napisanie, że Twoja twórczość jest do niczego, bo to i to i tamto, nie powinnaś się obrażać i nikt nie będzie tego cenzurował (mam nadzieję!). Obrażanie czy wyśmiewanie Twojej OSOBY to coś zupełnie innego.

Nawet w najgorszym przypadku pamiętaj jednak, że to tylko jakiś debil z Internetu pisze głupoty. Wiem, że człowiek w pierwszym momencie się takimi rzeczami przejmuje, ale jak tak wziąć to na logikę, to trudno na świecie o coś, co powinno Cię mniej obchodzić...

edit:
A tam podrasowane. Podrasowane to były opowiadania fantasy mojego kumpla, w których umieszczał m.in. samego siebie i w których bohaterowie mieli takie moce, że Dragonball się chowa. Szkoda że już tego nie mam. Przypominało to shonen-mangę, tyle że w formie opowiadania, a nie komiksu.

Ja ogólnie za takimi przesadzonymi postaciami bohaterów nie przepadam. Właśnie kończę jedną książkę Clive'a Cusslera, w której moim zdaniem poszedł za daleko i jak czytam niektóre akcje i dialogi, to pukam się w czoło. Ale fajnie się takie coś pisze, czy nawet czyta gdy znasz osoby, na których były wzorowane postacie. Już nie wspomnę o tym, że nie każdemu taka przesada się nie podoba i niektórzy ja po prostu lubią. Ba, nawet ja ją lubię, ale w opowiadaniu musi być dobrze wyważona (np. trzecioplanowa postać sierżanta [majora?] Ramireza w książkach Davida Webera), ale z drugiej strony w mandze prawie nigdy mi to nie przeszkadza. W takiej jednej mandze o japońskich bogach śmierci, Bleach, jest postać niemal karykaturalnie przypakowana. Zaraki Kenpachi. Tak bardzo kocha walkę, że specjalnie się osłabia, by móc dłużej się nią nacieszyć. We włosach ma wpięte dzwoneczki, by przeciwnik zawsze go usłyszał. Na oku ma specjalną opaskę, która oprócz zasłaniania jednego oka wysysa jeszcze z niego energię. Gdy Kenpachi spotkał pierwszy raz głównego protagonistę, pozwolił mu wykonać pierwszy ruch. Kazał uderzyć się mieczem z całej siły w dowolne miejsce. Gdy protagonista walnął go w klatę, to nie tylko Zarakiemu nic się nie stało, ale jeszcze uderzającemu zaczęła krwawić ręka, w której trzymał miecz . Uwielbiam tę scenę. Nie mów mi, że Twoje opowiadania są dużo bardziej podrasowane :P.
TSan
Użytkownik
#7 - Wysłana: 26 Sier 2010 21:59:19 - Edytowany przez: TSan
Eviva

Zacznijmy od tego, że nie każdy jest Trekkerem. W czwartej klasie pisaliśmy wypracowania na dowolny temat, ja wykorzystałam postać Hoshi, pisząc 6-stronnicową pracę o nieakceptowalności w społeczeństwie. Moja pani byla pod wrażeniem, szczególnie, że zaczełam pisac fanfiki pod koniec trzeciej klasy. Dałam jej do przeczytania, dostałam szóstkę na koniec roku. Ale pozostali nie byli zainteresowani. Wypracowanie nie było o społeczeństwie. Było o mnie. Ale dobra, nie chcę ponownie załamywac się przed urodzinami...
Arek
Użytkownik
#8 - Wysłana: 26 Sier 2010 22:57:05 - Edytowany przez: Arek
TSan
No nie wygłupiaj się.
Inni mogą sobie myśleć co chcą,ważne że się robi to co lubi. Ile to już razy stałem się pośmiewiskiem tylko dlatego, że oglądam ST, noszę koszulki, albo słucham obciachowej muzyki Jestem stałym tematem żartów z tego powodu. Z początku próbowano mnie nawet traktować jako wiejskiego głupka z tego powodu [plus to że mieszkam na wsi], ale jakoś specjalnie mnie to nie zmartwiło, i po czasie walki i udowadniania pewnych rzeczy okazało się że inni mają do mnie szacunek i mnie lubią [ale złośliwych docinek i różnych żartów nie zaprzestali ]

TSan:
Dałam jej do przeczytania, dostałam szóstkę na koniec roku.

A to znaczy, że są bardzo dobre! Szóstek nie dostaje się za nic.
Ja miałem podobną sytuację, z tym że moje wypociny były tragiczne pod względem stylistyki i ortografii, a jednak polonistka dała mi 6 za poruszanie w ciekawy sposób "tematyki społecznej" oraz jak to określiła genialny, bardzo często auto-ironiczny humor.

TSan:
a ja no cóż, trochę "podrasowana" gram tam główna rolę.

To akurat nic dziwnego, wszyscy tak mają. Poza tym mnie nie przebijesz, bo moje fantazje tak daleko się posuwają, że wychodzi że jestem tak genialnym kapitanem Gwiezdnej Floty, że sam potrafię zniszczyć wszystkie okręty dominium i borg razem wzięte okrętem klasy Nova czy czymś takim

TSan:
Więc po krytyce oficjalnie wycofuje się z forum. Pa pa...

Reasumując, miej dystans do siebie i nie poddawaj się.

Że zacytuje tutaj GlaDOS'a z gry Portal:
"But there's no sense crying over every mistake.
You just keep on trying till you run out of cake."

I oczywiście apeluję: NIE RÓB TEGO!!! NIE WYCOFUJ SIĘ!!!


Jurgen:
A mamy tu co najmniej dwie takie osoby (ja, podobnie jak Shielder dowiedzialem się o tym fakcie w tym temacie).

Ja też dopiero się w tym temacie o tym dowiedziałem, co daje już 3 osoby
Jurgen
Moderator
#9 - Wysłana: 26 Sier 2010 23:10:24
Sh1eldeR
Eviva
Picard

Zastanówcie się, co odpowiadacie założycielce tematu, bo chyba nie o opowiadanie chodzi, tylko o zwrócenie na siebie uwagi. Po pierwsze, to, jak się z forum odchodzi, to robi się to jak Delta, a tu było:

TSan:
To troche głupie, bo kazdy mnie wyśmiewa. Więc po krytyce oficjalnie wycofuje się z forum. Pa pa...

a potem udział w rozmowie (na temat własnej osoby, fajnie jest, jak wszyscy o Tobie rozmawiają) i żalenie się nad sobą.

Natomiast tekst w stylu każdy/wszyscy* mnie wyśmiewają, więc odchodze z forum jest w ogóle bez sensu, bo tu na forum chyba nic takiego się nie zdarzyło (piszę chyba, bo staram się przynajmniej przeglądnąć wszystkie tematy, Q zapewne też; a nawet, gdybyśmy taką akcję przeoczyli, to ktoś zwróciłby pewnie uwagę). Czy może ktoś z forum wyśmiał Cię gdzie indziej? Po co więc grozić odejściem z forum? Tylko po to, żeby zwrócić na siebie uwagę...

TSan

Naprawdę nie masz większych problemów? Shielder w sumie wszystko sensownie napisał. Dodałbym tylko, że ze wszystkiego w Twoich fanfikach przywołałaś jedną rzecz: że ich główną bohaterką jesteś Ty i to mocno "podrasowana". Nie chcę wchodzić w kompetencje psychologów i zastanawiać się, o czym to może świadczyć, więc powiem tylko, że jezeli Ty (a nie inni) masz z tym problem, to może warto tę kwestię przemyśleć.

PS A jezeli oczkiwałaś jakiejś rady/pomysłu/pomocy czy po prostu pocieszenia, to może lepiej byłoby pierwszy post napisać: "Mam takie hobby (...) Czy myslicie, że to nienormalne" czy coś w tym rodzaju, a nie od razu odejściem straszyć?

*Każdy/wszyscy to niebezpieczny kwantyfilator, bo wystarczy choćby jedna osoba, która nie pasuje i zdanie logicznie już jest fałszywe. A mamy tu co najmniej dwie takie osoby (ja, podobnie jak Shielder dowiedzialem się o tym fakcie w tym temacie).
Evelin Siv
Użytkownik
#10 - Wysłana: 27 Sier 2010 00:39:58
TSan
Nie czytałam dokładnie wszystkich postów i nie zrozumiałam dlaczego chcesz odejść z forum? Komuś z forum się nie podobały twoje opowiadania?
To twoje dzieła, piszesz je dla siebie i to, że zmieniasz postać rzeczy to twoja osobista sprawa. Każdy może mieć inne wyobrażenie jakiejś historii. Ty opisujesz to i to fajne. I to jest twój biznes.
Lucas
Użytkownik
#11 - Wysłana: 27 Sier 2010 09:44:27
Jej opowiadania sa tak beznadziejne, że ja nie mogę!!!!
Eviva
Użytkownik
#12 - Wysłana: 27 Sier 2010 09:46:25
Lucas

Bezinteresowne złośliwości nie posłużą Twej karierze, synu!
Lucas
Użytkownik
#13 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:07:54
Eviva

Jakiś problem?
Jurgen
Moderator
#14 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:16:28
Lucas

Nie ma to jak konstruktywna krytyka. Zwłaszcza argument "ja nie mogę" jest nie do obalenia.
Lucas
Użytkownik
#15 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:20:21
I co modciu? Będę sobie krytykowal ile mi się podoba!!
Eviva
Użytkownik
#16 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:23:14
Lucas

Jako skromny junior-admin nie mam prawa udzielać Ci oficjalnego upomnienia, ale zwracam Twoją uwagę, że na tym forum obowiązują pewne zasady co do kultury wypowiedzi i kultury traktowania współforumowiczów (Boże, i kto to mówi?)
Lucas
Użytkownik
#17 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:24:23
Eviva

Właśnie, nie masz prawa!
Q__
Moderator
#18 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:38:58 - Edytowany przez: Q__
Lucas

Za to ja mam. Więc - mówiac w Twoim stylu - dziób w ciup.

Jeśłi znasz twórczość TSan, wyraź nam konstruktywną, choćby i skrajnie negatywną opinię na jej temat, ale bez takich ogólników, mających posmak niemerytorycznego podśmiewywania się.

To - co by nie gadać - trochę za poważne forum na taki styl dyskusji. I na wygłupy typu "przekrzykiwanek" z Współforumowiczami.

(Aha: krytykować wbrew "modciowi" oczywiście możesz do woli, tylko, że "modcio" może Cię wtedy szybciutko zbanować. Jemu też cos wolno .)

TSan

Co do fanfików: trudno mi krytykować lub chwalić coś czego nie widziałem na oczy. Ponadto: mówienie "macie chwalić, albo sobie pójdę" jest conajmniej próbą szantażu emocjonalnego. W ten sposób nie dowiesz się co sądzimy o Twojej twórczosci. A nuż ktoś by miał ochotę pochwalić ją w sposób niewymuszony?

Zauważ też , że nawet ja, słusznie posądzany o wybujałe ego , nie dążę do bycia w centrum forumowej uwagi za wszelką cenę. Jeśłi ludzie chcą Cię polubić/docenić, to sami to zrobią. Nie musisz "krzykiem" zwracać na siebie uwagi.

Uprzedzam (sądząc z wypowiedzi Jurgena jesteśmy tu jednomyślni), że trafiacie niniejszym pod moderatorską lupę. Póki co za wcześnie chyba na oficjalne kary. Ale moglibyście pomyśleć nad swoim zachowaniem. Myślenie naprawdę nie boli. Za to bezmyślność - często.
TSan
Użytkownik
#19 - Wysłana: 27 Sier 2010 10:55:45 - Edytowany przez: TSan
Q__

Rozumiem w pełni twoje intencję. W związku z licznymi prośbami zaprezentowania swojej twórczości, niedługo w moim poście pojawi się pierwsze opowiadanie, napisane w trzeciej klasie. Ostrzegam, że byłam wtedy na etapie szajby ENTka, więc opowiadanie jest całe pokićkane, a zresztą sami zobaczycie. Opowiadanie ma dwadzieścia stron z zeszytu, więc stronami.

Strona pierwsza:

Pewnego pochmurnego dnia siedziałam na łóżku brata i wpatrywałam się w mapę gwiazd. Niebo chmurzyło się coraz bardziej. Jak mój humor. Leniwie przewróciłam się na bok…
Jeszcze raz rzuciłam okiem na mapę i zdziwiona zobaczyłam, że gwiazdy przelatują. Zeskoczyłam z łóżka i zamiast dywanu poczułam twardą podłogę. Kiedy ogarnęłam wzrokiem pokój, zdębiałam. Zamiast pokoju mojego brata byłam w jakimś szaro niebieskim pomieszczeniu. Na szarym biurku stał komputer, a raczej sam monitor, przez który przewijały się informacje. Niewiele z nich zrozumiałam. Było tam coś o kadłubie, osłonach i silnikach. Wreszcie podeszłam do drzwi i usiłowałam je otworzyć. Nie było klamki.


edit:

Strona druga:

Nacisnęłam jeden z guzików na ścianie. Drzwi otworzyły się. Odetchnęłam z ulgą. Wyszłam na korytarz. Szukałam czegoś, ci by mi wyjaśniło, jak się tu znalazłam. Przeszłam kawałek i minęłam mężczyznę o szatynowych włosach. Ten zdziwiony spojrzał na mnie i spytał:
-Co tu robisz?
-Ja, ja…nie wiem.
-Zaczekaj tu. – Powiedział i odszedł. Gdybym była nieco starsza, zapewne uciekłabym zaraz po jego odejściu, ale w moim wieku posiadałam jeszcze dziecięcą ufność. Po chwili nadszedł kolejny pan i pani. Wszyscy byli ubrani w niebieskie mundury, jednak na ramieniu szatyna był czerwony pasek, drugi mężczyzna miał pasek żółty, a kobieta zielony. Zdziwieni zaczęli lustrować mnie wzrokiem.
-Jak się tu znalazłaś?- Spytał mnie ten z żółtym paskiem, widocznie dowódca.
-No cóż, ja…-Opowiedziałam cała historię, dorzucając pytanie: Gdzie jestem?
-Znajdujesz się na statku kosmicznym Enterprise.
-Czy to żart? – Spytałam podejrzliwie.
Picard
Użytkownik
#20 - Wysłana: 27 Sier 2010 14:13:21 - Edytowany przez: Picard
Eviva
Lucas

Dorośnijcie! Lucas ma prawo do wyrażenia swojej opinii na temat tych opowiadań o ile nie obraża samej autorki. I Eviva nie widzę powodu byś nie niego naskakiwała. Chodź biorą pod uwagę fakt, iż koleżanka TSan jest raczej młoda i wrażliwa, to krytyka pod jej adresem mogła by byś jednak mniej kąśliwa, a bardziej konstruktywna. Napisz Lucas co konkretnie Ci się nie podobało i czemu? Z drugiej strony TSan nie widzę powodu byś się miała tym przejmować - chyba, że rzeczywiście wiążesz jakieś nadzieje z karierą pisarską - wtedy weź sobie do serca to co ludzie mówią na temat swoich opowiadań i staraj się jej ulepszyć. Ale jeśli piszesz dla tylko do zabawy to olej krytykantów i pisz dalej - ja np. wcale się nie przejmuje gdy mi ktoś wytknie, że któraś z moich recenzji jest durna, czy tragicznie napisana. Z takimi opiniami robię to co pies robi z hydrantem , bo recenzje pisze dla relaksu, a nie po to by sobie nerwy szargać.
TSan
Użytkownik
#21 - Wysłana: 27 Sier 2010 14:36:40 - Edytowany przez: TSan
Picard:
wiążesz jakieś nadzieje z karierą pisarską

Poważne nadzieje to ja wiążę z karierą gitarzystki.

edit:

A propo podrasowywania - w tym opowiadaniu tego nie będzie, ale, no cóż, jako postać w ST jestem pół-wolkanką, o długich blond włosach, zielonych oczach, matkę syna Jonathan i najlepszą oficer floty wszechczasów...
Tina46
Użytkownik
#22 - Wysłana: 27 Sier 2010 16:36:36
TSan
Po pierwsze: Czy ktoś skrytykował twoje opowiadanie na tym forum (no, oprócz Lucasa - który zresztą mógłby rozwinąć swoją wypowiedź, co dokładniej mu się nie podoba, bo wypowiedź "Jej opowiadania sa tak beznadziejne, że ja nie mogę!!!!" to dla mnie jest nic nie warte), żebyś z niego odchodziła? Bo zupełnie tego nie rozumiem. Gdzie tutaj jest sens?
Po drugie: Ja też pisze przerobione opowiadanie ST i też jestem tam w roli głównej - i co z tego? To nie jest wcale osobliwe hobby. Przecież każdy ma prawo pisać o czym chce.
Po trzecie: Twoje opowiadanie nie jest wcale takie złe i wcale według mnie nie piszesz "beznadziejnie, że ja nie moge" jak to Lucas napisał.
Abigail
Użytkownik
#23 - Wysłana: 27 Sier 2010 17:06:41 - Edytowany przez: Abigail
TSan:
A propo podrasowywania - w tym opowiadaniu tego nie będzie, ale, no cóż, jako postać w ST jestem pół-wolkanką, o długich blond włosach, zielonych oczach, matkę syna Jonathan i najlepszą oficer floty wszechczasów...

Takie zjawisko nazywa się Mary Sue i jest krytykowane nie bez powodu. Jeżeli piszesz opowiadanie tylko dla siebie i sprawia ci to frajdę, to w porządku, ale jeżelim publikujesz je gdzieś to nie dziw się krytyce. Tak już jest, że o przygodach wybitnych i idealnych postaci wzorowanych na autorze lubi czytać przeważnie tylko autor

Natomiast fragment opowiadania, który tu przytoczyłaś, jest całkiem w porządku. Trudno jeszcze oceniać treść, ale styl jest dobry.
Eviva
Użytkownik
#24 - Wysłana: 27 Sier 2010 17:18:56
Picard

Już ja wiem, co ja mówię.


TSan

Mam jedno zastrzeżenie: nie ma czegoś takiego jak szatynowe włosy. Ktoś może być szatynem, ale wyrażenie, którego użyłaś, nie istniej w prawidłowej polszczyźnie. Poza tym - mnie się podoba. Jeszcze nie tak dawno sama pisałam w tym stylu, tylko obsadzałam siebie w świecie He-Mana. Treka wtedy nie znałam.
Jo_anka
Użytkownik
#25 - Wysłana: 27 Sier 2010 17:25:56 - Edytowany przez: Jo_anka
Abigail

Mówi się, że marysuizm jest grzechem wielu początkujących pisarzy, później się z tego, podobno , wyrasta...

I nie jest prawdą, że marysuizm dyskwalifikuje 'dzieło' w oczach odbiorców - gdyby tak było nie obserwowalibyśmy szaleństwa na punkcie Sagi Zmierzchu'

TSan

Zresztą termin marysuizm ma, jak się okazuje, trekowskie korzenie:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marysuizm

kontynuujesz, więc tradycję.
Q__
Moderator
#26 - Wysłana: 27 Sier 2010 18:39:53
Picard

Ew, napięciom na linii TSan/Lucas dodaje fakt, że prywatnie są ze sobą dośc blisko. (Dowodem, że pisza spod innego IP.)

Więc wygląda to jak prywatne zabawy na publicznym forum.
TSan
Użytkownik
#27 - Wysłana: 27 Sier 2010 18:51:16 - Edytowany przez: TSan
Postać T'San(bo tak się nazwywa moja bohaterka) nie jest całkiem ideałem. T'San jest niczym świeżo odasymilowana Seven - zupełnie nie rozumie społeczeństwa. Ciężko jest jej nawiązywac kontakty, ze wzgledu na trudną osobowość, nie jest specjalnie lubiana. Już jako czternastolatka była torturowana i pozreprowadzano na niej eksperymenty, dlatego nie ma zaufania do lekarzy. Jest także przewrażliwiona na punkcie bezpieczeństwa swojego jedynego syna.
Eviva
Użytkownik
#28 - Wysłana: 27 Sier 2010 19:37:55 - Edytowany przez: Eviva
Q__:
Ew, napięciom na linii TSan/Lucas dodaje fakt, że prywatnie są ze sobą dośc blisko. (Dowodem, że pisza spod innego IP

Hm, ja pisze spod innego IP niż Ty. Czy to dowodzi, że jestem z Tobą blisko ?

Proponuję zapoczątkować nowa świecką tradycję - piszmy rodzaj blogów. Zakładajmy temat w dziale gier i piszmy odcinkami. Ja mogę zacząć, by dac dobry przykład.
TSan
Użytkownik
#29 - Wysłana: 27 Sier 2010 19:51:22
Q__
Eviva


Nic a nic nas nie łączy...
Jurgen
Moderator
#30 - Wysłana: 27 Sier 2010 20:10:34
TSan:
W związku z licznymi prośbami zaprezentowania swojej twórczości, niedługo w moim poście pojawi się pierwsze opowiadanie

Jest jeszcze jedna możliwość: dobrze zaplanowany PR w celu zainteresowania dotychczas niezainteresowanych i nieświadomych.

Lucas:
I co modciu? Będę sobie krytykowal ile mi się podoba!!

Q__:
Uprzedzam (sądząc z wypowiedzi Jurgena jesteśmy tu jednomyślni), że trafiacie niniejszym pod moderatorską lupę. Póki co za wcześnie chyba na oficjalne kary. Ale moglibyście pomyśleć nad swoim zachowaniem. Myślenie naprawdę nie boli. Za to bezmyślność - często.

Krytykować, mój drogi Lucasie, oczywiście możesz i to ile chcesz. Możesz nawet robić to nawet w taki sposób, jak robisz. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to bezsensowne krzykactwo nie prowadzące do żadnego celu.
I owszem, zgadzam się z Q z jednym tylko zastrzeżeniem - Twoje dotychczasowe zachowanie w tym temacie w ogóle nie zasługuje na "instytucjonalną" karę ani zainteresowanie moderacji (my czasem piszemy jako zwykli użytkownicy), co najwyżej na pogardę i śmieszność u innych użytkowników.
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Moja tajemnica

 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!