USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Quo Vadis Star Trek Polska: Biter nieautoryzowany
 Strona:  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#1 - Wysłana: 12 Wrz 2009 23:27:00
Odpowiedz 
Przed 32 laty na ekranach kin Stanów Zjednoczonych Ameryki zagościły Gwiezdne Wojny: Nowa Nadzieja w reżyserii Georga Lucasa. Film ten zrewolucjonizował światowe kino gatunku określanego jako Science Fiction, otworzył nowy rozdział w światowej kinematografii. W produkcji tej użyte zostały na szeroką skalę efekty audiowizualne, częśc z nich została wymyślona specjalnie na potrzeby tego dzieła. Niewątpliwie po Gwiezdnych Wojnach już nic nie było takie samo. Powstała Saga która pobudza wyobraźnię widzów do dzisiaj. Przedstawia głębokie wartości moralne i etyczne. Wyraźnie rozróżnia postawy dobra od zła i pokazuje jak łatwo przejść na druga stronę „mocy”
I co z tego!!
Dokładnie 43 lata i cztery dni temu (czemu na Stronie nie było o tym ani słowa!!) na ekranach telewizorów w USA zagościł serial Star Trek. Nie powalał efektami specjalnymi jakie za kilkanaście lat mielismy zobaczyć w świecie Gwiezdnych Wojen. Nie miał takiego rozmachu ani budżetu ale niewątpliwie niósł ze sobą głębokie wartości merytoryczne i moralne. Serial okreslany dziś jako TOS bawił ludzi na całym świecie jednocześnie przemycając elementy etyczne, pomiędzy wystrzałami z fazerów rozgrywały się zmagania psychologiczne zarówno bohaterów jak i ich antagonistów. Poznawaliśmy ludzkie słabości i przywary ale odkrywaliśmy że można je przezwyciężyć. TOS uczył nasz, że życie w pokoju i wzajemnej, szeroko rozumianej miłości jest możliwe. Od czasu emisji pierwszego odcinka TOS na ekranach telewizorów i kin całego świata gościło 6 seriali i 11 filmów kinowych. Przewinęła się niezliczona liczba aktorów scenarzystów reżyserów. Powstały dziesiątki książek i gier komputerowych. Zrodził się jeden z bardziej złożonych i dokładniejszych uniwersów, dokładnie opisujacy setki światów wraz z ich mieszkańcami ich obyczajami i prawami. Znacznie bogatszy i dokładniejszy niż ten prezentowany w SW.
Dlaczego o zjeździe z okazji 32 rocznicy SW trąbi największa stacja informacyjna w Polsce i największy portal informacyjny w Polsce a o rocznicy ST, ba! O zlocie ST nie mówił nikt? I nie wykręcajcie mi się tym, że Star Trek w Polsce nie jest tak popularny jak Gwiezdne Wojny nie mówcie że nie jest tak medialny. Ja wam powiem dlaczego. Dlatego, że nie robicie NIC. Zasiedzieliście się w swoich wygodnych Nickach, forach, portalach i po raz setny roztrząsacie jakiś temat nie mówiąc światu, że o nim rozmawiacie. Boicie się otworzyć na nowość, świeżość, nie mówię, że młodość bo to nie ma nic do rzeczy. Nie mówicie Polsce, że wogle jesteście. Wam jest tak wygodnie. Będziecie opowiadać, że osoby które chcą to i tak do nas trafią, BZDURA!! Zdziwię was ale ludzie, którzy jak się okazuje oglądają treka są zdziwieni że w Polsce jest jakakolwiek strona na ten temat. Patrzą mi przez ramię kiedy siedzę na forum, patrzą jaki adres i ilu nas jest. Oni chcą ale nie wiedzą. Oni często się wstydzą a wystarczy im pokazać, że nie są sami. Wylewacie z siebie żółć że nie będziecie się pchac z reklamowaniem strony bo nie chcecie tutaj dzieci neostrady dzieci Onetu. No to sorry bardzo ale będziecie musieli sprowadzać tu własne dzieci. Chciał bym w tym miejscu w kilku prostych żołnierskich a jeszcze lepiej marynarskich słowach powiedzieć co macie zrobić ale nie chce zostać zsanowany w chwili kiedy to po mnie spływa. Powiem wam jedno. Kręcimy się w kółko. Tak kręciMy bo ja też na tym grajdole siedzę. Zjadamy własny ogon jak Uroboros tylko że my nie mamy wieczności.
Zastanówcie się czy nie warto się ruszyć, wyjść na ulicę, zanim będzie za późno. Czy nie warto zacząć oddziaływać na media i prowadzić merytoryczną rozmowę z tymi, którzy o Treku piszą. Zamiast w swoim coraz bardziej „kameralnym” gronie rozdrapywac jacy to oni Be i jak brzydko Pisza bzdury a nie mają pojęcia. Nie mogę pisać na waszym forum więc obserwuję Norweskie udzielam się na kilku innych, ruszam w świat i odkrywam że nawet w bardzo licznych krajach bardzo małe grupy Treka potrafią zrobić więcej niż my.
Nie wiem co jest przyczyną takiej sytuacji. Czy chroniczna niechęć do zrzeszenia się formalnego tak by mówić jednym głosem. Czy równie chroniczny dla Polaków samo zachwyt ale trzeba coś z tym zrobić aby nie podzielić losu Dinosaurów.


Z wyrazami ubolewania, wasz: Biter.


PS.
Idzie mi o TO:
http://www.tvn24.pl/-1,1619110,0,1,swietowali-rocz nice-gwiezdnych-wojen,wiadomosc.html
Delta
Użytkownik
#2 - Wysłana: 13 Wrz 2009 00:17:00 - Edytowany przez: Delta
Odpowiedz 
czemu na Stronie nie było o tym ani słowa!!

Chyba wszyscy zapomnieliśmy.

Dlaczego o zjeździe z okazji 32 rocznicy SW trąbi największa stacja informacyjna w Polsce i największy portal informacyjny w Polsce a o rocznicy ST, ba! O zlocie ST nie mówił nikt?

Wiem, że to źle zabrzmi, ale dlatego, że SW jest u nas bardziej znane. I koło się zamyka.

I nie wykręcajcie mi się tym, że Star Trek w Polsce nie jest tak popularny jak Gwiezdne Wojny nie mówcie że nie jest tak medialny.

Przecież na tegorocznej Treksferze byli ludzie z TVN. Impreza wcześniej była zapowiadana na TVN przez zaproszonych do studia fluora i waterhouse'a. Co ja poradzę, że telewizja ma to gdzieś i uznaje, że to nie jest interesująca informacja (nie mówiąc już o częstszym zamieszczaniu takich informacji niż raz na ruski rok od święta)?

Zasiedzieliście się w swoich wygodnych Nickach, forach, portalach i po raz setny roztrząsacie jakiś temat nie mówiąc światu, że o nim rozmawiacie.

I pewnie sporo w tym racji. Tylko co można zrobić poza takimi konwentami jaki był w lipcu w Warszawie? Konkretnie. Bo o ile masz rację, o tyle nic z niej na razie nie wynika (bez urazy).

Boicie się otworzyć na nowość, świeżość, nie mówię, że młodość bo to nie ma nic do rzeczy. Nie mówicie Polsce, że wogle jesteście. Wam jest tak wygodnie. Będziecie opowiadać, że osoby które chcą to i tak do nas trafią, BZDURA!!

IMHO to nie jest bzdura. Kto z nas pojawił się tutaj bo ktoś inny go tu "przyciągnął"? O ile wiem to chyba tylko Eviva, którą zaprosił Q__. Jedna osoba na te kilkadziesiąt, które się tu przewinęły.
I nie wmówisz mi, że "chcą ale nie wiedzą". Z internetu korzysta w tym kraju kilkanaście milionów ludzi. Gdyby ktoś naprawdę chciał, to nic trudnego znaleźć polskie strony o ST w wyszukiwarce. To wiem akurat sam po sobie, bo pomimo całej mojej oporności w posługiwaniu się nowościami, pierwsze co zrobiłem, gdy pierwszy raz miałem możliwość skorzystania z internetu, było znalezienie polskich stron o ST, bo był to temat, który mnie interesował i nie potrzebowałem do tego żadnego naganiania.

Wylewacie z siebie żółć że nie będziecie się pchac z reklamowaniem strony bo nie chcecie tutaj dzieci neostrady dzieci Onetu.

A tam zaraz żółć. Dzieci neostrady przyjdą i pójdą (a jak nie pójdą, to moderacja ich stąd pogoni). A na rozreklamowanie na stronach typu Onet nie ma na co liczyć, zresztą akurat reklama na takim portalu jest pozbawiona sensu. Co nią osiągniemy?

Oni często się wstydzą

A czemu? Przecież nikt nie wymaga podania od nich danych osobistych. Mogę zrozumieć niechęć do pojawienia się na konwencie, czy publicznych wystąpień, ale nie pojawić się na stronie nie wymagającej podania swoich danych i twierdzić, że to ze wstydu, to już wymówka. W dodatku nie najlepiej pomyślana. Co sprowadza mnie ponownie do wniosku, że po prostu nie chcą. No trudno, na siłę się nie da.

Zastanówcie się czy nie warto się ruszyć, wyjść na ulicę,

(Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać ) Mamy urządzić pikietę?

Nie wiem co jest przyczyną takiej sytuacji.

Po prostu ST jest niepopularny u nas i póki popularniejszy nie będzie to mamy błędne koło.

Nie mogę pisać na waszym forum

A właśnie, bo miałem się kiedyś zapytać. Dlaczego? Czy w Norwegii internet jest jakoś ograniczany? Przecież to nie Chiny, a net oferuje na ogół dostęp do stron z całego świata.

Czy chroniczna niechęć do zrzeszenia się formalnego

To pewnie też.
Vanja
Użytkownik
#3 - Wysłana: 13 Wrz 2009 10:40:41
Odpowiedz 
Miałam się tu już nie wypowiadać ale krew mnie zalała jak przeczytałam co napisał kolega biter.

Fajnie się pisze że zjadamy własny ogon, kisimy się w swoim własnym grajdole i jest nam dobrze. A jak była okazja zaistnieć i pokazać się światu choćby przy okazji TrekSfery to nie było komu nawet malutkiej sali zapełnić, nie było komu pokazać, że w Polsce są też fani ST. I jak to wyglądało z boku? Niby jest konwent dla fanów jest ale nawet oni mają go gdzieś albo jest ich w Polsce tylko dziesięciu. Star Trek jest w Polsce rozpoznawalny tylko fani nie są. Była okazja zaistnieć i jak zawsze prawie nikomu się nie chciało.

Fajnie się pisze że nie robimy obchodów rocznic, że Star Warsowcy potrafili. Super, nawet w czasach gdy jeszcze byli chętni na organizowanie czegoś takiego kończyło się zwykle tylko kłótnią bo nikomu oprócz pomysłodawcy się nie chciało ale krytykować i zniechęcać to każdy potrafił. Star Warsowcy potrafili się zorganizować i na obchody w Toruniu przyjechali fani w kostiumach albo z rekwizytami. Kto pojawiłby się u nas na takiej akcji? Biorąc pod uwagę ile osób pojawiło się na konwencie nie sądzę żeby było więcej niż 10 osób. Ile z nich miałoby mundur albo jakiś gadget lepiej nie mówić.

Fajnie się pisze że nie ma komu pojawić się w mediach a jak trzeba gazetkę SF wspomóc pisząc jakiś artykuł to nie ma komu. W stopce Pathfindera niemal cały czas te same nazwiska. Krótki artykuł, newsa, recenzję nawet do naszego serwisu napisać nie ma kto.

Znowu jakieś górnolotne hasełka że trzeba się pokazać w mediach, zrobić promocję serwisu i wyjść na ulice. Nie stawiajmy sprawy na głowie. Jak sami przyłożymy się do tego co już mamy (tzn. do rozwoju serwisów i for trekowych, polskiej memory-alpha, organizacji konwentów, itd.) to z czasem pojawi się zainteresowanie większej grupy ludzi. Czy Starwarsowcy zaczynali od biegania do TVNu?

Jak się nie ma czego pokazać (a nie oszukujmy się, my jako fani nie mamy) to i TVN nie pomoże;>
Eviva
Użytkownik
#4 - Wysłana: 13 Wrz 2009 11:27:07
Odpowiedz 
Vanja

Jakby tak Ciebie słuchać, to wogóle powinnismy się rozejść i nie robić dłuzej zamieszania w sieci.

Co jest jedną z trekowych podstaw? Nieustanny rozwój. Tak i my powinniśmy się rozwijac i dawać znać o sobie. Jęczymy, że w Polsce ST jest mało znany - a z czegio ma być znany, skoro nikt go nie promuje? Nam nie wolno popadac w stagnację, musimy coś robić, nawet jesli bedzie to niewiele, na miare naszych mozliwosci. Coś tam jednak możemy, skoro nasza strona działa, a TSF zostrała jakoś zorganizowana. Tyle że choćbyśmy się nie wiem jak przykładali do tego, co juz mamy, to wcale nie znaczy, ze zainteresuje się tym pies z kulawą nogą spoza naszego grona.
Musimy mieć cos, co zainteresuje potencjalnych, nie obecnych trekkerów (oni i tak są juz zainteresowani). I Biter ma w tym całkowitą rację.
The_D
Użytkownik
#5 - Wysłana: 13 Wrz 2009 12:04:01
Odpowiedz 
Eh, kolejna dyskusja z cyklu weźmy się i zróbcie. To do niczego nie prowadzi.
Madame Picard
Moderator
#6 - Wysłana: 13 Wrz 2009 13:45:10 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
biter, mieszasz kilka spraw.
Po pierwsze, sam charakter SW i ST wywołuje różnice w ich popularności. SW to rodzaj baśni, przekaz odwołujący się do emocji, łatwy w odbiorze. Nie trzeba się długo nad nim zastanawiać. W dodatku podany został w atrakcyjnej wizualnie, nowatorskiej (w swoich czasach) formie. Taki przekaz łatwo może porwać widzów. I nie jest to krytyka SW (które zresztą lubię), tylko po prostu stwierdzenie faktu, że SW ze swej natury są łatwiejsze w odbiorze niż ST.
ST jest przekazem "chłodniejszym", bardziej intelektualnym. W dodatku niezłe scenariuszowo seriale nie miały takiego rozmachu jak SW, a filmy pozostawiały zwykle wiele do życzenia zarówno pod względem treści jak i formy. ST nie ma po prostu zadatków na porwanie mas.
Na Zachodzie ST ma znaczący fandom IMO głównie dlatego, że pierwszy serial pojawił się przed SW, w czasach gdy w fantastyce była generalnie posucha, oraz dlatego, że był nowatorski jak na swoje czasy. I nawet wtedy nie porwał mas. Mam przypominać, ze TOS zdjęto z powodu zbyt małej oglądalności? Oczywiście znaleźli się wówczas ludzie, którzy byli w stanie utworzyć fandom. Sukces późniejszych produkcji w dużej mierze opierał się właśnie na tych ludziach i na dzieciach tych ludzi. Nigdy jednak popularność ST nie sięgnęła poziomu SW. A jeśli popularność ST na Zachodzie jest większa niż w Polsce, to dlatego, że znany był on wcześniej, gdy właściwie nie miał konkurencji.
W Polsce, gdy ludzie dostali SW i ST niejako jednocześnie, bardziej polubili SW, i trudno się dziwić. SW są po prostu łatwiejsze i atrakcyjniejsze w odbiorze. ST jest niszowy, choć ma swoich wiernych fanów. I nie ma co łudzić się, że ludzie nawet przymuszani do oglądania Treka , masowo go polubią.
Obecnie ST jest dostępny. TOS, TNG i filmy lecą często w telewizji. I czy ludzie masowo się nim zainteresowali? To, że nam się coś podoba, nie znaczy, że musi się spodobać wszystkim.

Po drugie, nie jest prawdą, że fani ST w Polsce nic nie robią. Są dwa znaczące fanowskie portale, jest MA, jest Horizon, są trekowe opowiadania, jest Pathfinder, jest w końcu TrekSfera. Owszem, nie są to działania masowe, ale - patrz punkt pierwszy.

Po trzecie, ST dla większości z nas to hobby, a nie sens życia. Mamy pracę bądź studia, życie rodzinne i towarzyskie, obowiązki. ST jest tylko miłym dodatkiem. Nie będzie miał kto zatem budować tych trekowych barykad do obrony przed SW. ST jest po prostu dla nas zbyt mało istotny. I na pewno nie zrobi się istotniejszy od wypominania nam, że powinniśmy uczynić ST treścią naszego życia.

I to jest wyjaśnienie tej wielkiej zagadki, dlaczego tak mało osób pojawiło się na TrekSferze.

Po czwarte, inicjatyw z serii "weźmy się i zróbcie" było całe mnóstwo. I dziwnym trafem żadna z nich nie wypaliła. Sam zgadnij czemu .

Po piąte, jeśli ktoś jest zainteresowany ST, to chyba umie samodzielnie wklepać do przeglądarki startrek.pl? To nie jest jakiś wymyślny adres, tylko najprostszy, najbardziej domyślny z możliwych. A jeśli tego nie robi, to znaczy, że albo ST go w ogóle nie interesuje (dlaczego - patrz punkt pierwszy) albo interesuje bardzo mało (patrz punkt trzeci). I reklama strony nie ma tu nic do rzeczy.

A po szóste: co sam zrobiłeś dla Treka?
Eviva
Użytkownik
#7 - Wysłana: 13 Wrz 2009 14:45:33
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
A po szóste: co sam zrobiłeś dla Treka?

Może własnie teraz robi?

Madame Picard:
ma co łudzić się, że ludzie nawet przymuszani do oglądania Treka , masowo go polubią.

Nie zmuszac, bo wtedy na pewno nie polubią!

Madame Picard:
I reklama strony nie ma tu nic do rzeczy.

Ależ reklama jest dźwignia handlu, moja kochana.

Madame Picard:
Po czwarte, inicjatyw z serii "weźmy się i zróbcie" było całe mnóstwo. I dziwnym trafem żadna z nich nie wypaliła. Sam zgadnij czemu

Czyli że co, nic się i tak nie da zrobić, więc duśmy się we własnym sosie? Ależ wszelkie działania zaczynaja się właśnie od powiedzenia, co się powinno zrobić!
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#8 - Wysłana: 13 Wrz 2009 14:54:14
Odpowiedz 
Eviva

Czyli że Trek w Polsce umrze razem z tym forum.......
The_D
Użytkownik
#9 - Wysłana: 13 Wrz 2009 15:13:53
Odpowiedz 
Eviva:
Czyli że co, nic się i tak nie da zrobić, więc duśmy się we własnym sosie? Ależ wszelkie działania zaczynaja się właśnie od powiedzenia, co się powinno zrobić!

Sęk w tym, że praktycznie wszystkie udane niekomercyjne projekty zaczynają się od tego, że albo ktoś wykłada własne środki na rozkręcenie, albo podwija rękawy i zaczyna coś robić żeby inni mieli się do czego przyłączyć. Tak też było z Treksferą. W pierwsza edycja zaczęła się od tego, że Madame Picard samozwańczo załatwiła miejscówkę i część programu. Przy drugiej edycji pewnie do dziś zastanawialibyśmy się gdzie i jak ją zorganizować gdyby ktoś (chyba Q__) nie skontaktował się z Xariciem i nie spytał czy możemy podpiąć się pod Avangardę.

FederacyjneMSZ:
Czyli że Trek w Polsce umrze razem z tym forum.......

forum startrektrek.pl nie jest pierwszą internetową społecznością fanów, nie będzie zapewne też ostatnią. Nawet jeżeli Kaiowi się znudzi fandom nie upadnie.
Arek
Użytkownik
#10 - Wysłana: 13 Wrz 2009 15:44:00
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ
FederacyjneMSZ:
Czyli że Trek w Polsce umrze razem z tym forum.......

Będziemy silni jak Cardassianie, i odbudujemy tą społeczność w przypadku upadku forum
Madame Picard
Moderator
#11 - Wysłana: 13 Wrz 2009 17:08:59 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Eviva:
Może własnie teraz robi?

Jeśli przez to "coś" rozumiesz to pokrzykiwanie z pierwszego posta, to wybrał najgorszą możliwą strategię. Atakowanie odbiorców skutkuje automatyczną chęcią obrony i na pewno nie jest dobrym wstępem do rzeczowej rozmowy.

Eviva:
Ależ reklama jest dźwignia handlu, moja kochana.

Jakby Ci to... Wiesz, ja nawet cały kurs Socjologia reklamy prowadziłam .
Oczywiście, że gdyby Trek był bardziej reklamowany, miałby większą oglądalność. Zwłaszcza dotyczy to ostatniego filmu (bo TOS i TNG przy wszystkich swoich zaletach trącą naprawdę ogromną myszą). Jednak IMO niezależnie od tego, jak by był reklamowany, nie zdobędzie masowej popularności. Owszem, może więcej ludzi pod tym swoistym przymusem go obejrzy, ale nie staną się oni fanami. Z powodów, o których pisałam w poprzednim poście.
Tym bardziej nie widzę sensu reklamowania serwisu. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany Trekiem, to serwis poświęcony Trekowi tym bardziej go nie zainteresuje. A nawet jeśli Trekiem jest zainteresowany w tym sensie, że go raz na jakiś czas obejrzy, to nie musi się to przekładać na chęć zostania fanem i uczestnictwa w życiu fandomu. (Tak jak mój mąż. A nie można przecież powiedzieć, żeby mu u nas w domu brakowało reklamy Treka).
Oczywiście możecie uważać inaczej, ale IMO to zaklinanie rzeczywistości.

Eviva:
Czyli że co, nic się i tak nie da zrobić, więc duśmy się we własnym sosie?

A co proponujecie? Ale tak konkretnie?
Ja bardzo chętnie powitałabym na forum nowe osoby, ale nie kogokolwiek z łapanki, tylko osoby, które naprawdę są zainteresowane Trekiem i z którymi można porozmawiać na poziomie na różne tematy. Ale obawiam się, że wszystkie takie już tu trafiły .

Eviva:
Ależ wszelkie działania zaczynaja się właśnie od powiedzenia, co się powinno zrobić!

Od tego czasu odbyły się dwie TrekSfery; nie liczę nawet wcześniejszych inicjatyw. Nie przełożyło się to jakoś na nic. Nawet "obecni" fani pojawili się w mizernej liczbie, więc co dopiero mówić o "potencjalnych". Może czas pogodzić się z tym, że Trek nie będzie masowo popularny. Zresztą nie do końca rozumiem, czemu tak Wam zależy, żeby Trek miał masową widownię. Czy on jest gorszy od tego, że ludzie go masowo nie oglądają? Nazwijcie może swoje hobby elitarnym, to zrobi się Wam lepiej .
Arek
Użytkownik
#12 - Wysłana: 13 Wrz 2009 17:20:54
Odpowiedz 
Madame Picard:
Zresztą nie do końca rozumiem, czemu tak Wam zależy, żeby Trek miał masową widownię. Czy on jest gorszy od tego, że ludzie go masowo nie oglądają? Nazwijcie może swoje hobby elitarnym, to zrobi się Wam lepiej .

Jeśli o coś dbasz, to chcesz to rozwijać. Tak samo tu: nic sie nie zmieni. Ale jako że jesteśmy fanami ST, to chcemy by był jak najbardziej popularny. Tego się po prostu logicznie nie da wytłumaczyć.

Madame Picard:
Czy on jest gorszy od tego, że ludzie go masowo nie oglądają? Nazwijcie może swoje hobby elitarnym, to zrobi się Wam lepiej .

Nie nie jest gorszy. A co do hobby elitarnego, to niech ST se nim będzie, ale chciałbym móc powiedzieć że jestem fanem ST i nie słuchać głupich komentarzy, wyśmiewania itd
Q__
Moderator
#13 - Wysłana: 13 Wrz 2009 17:22:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Hehe. Kiedyś na (vide słynna rocznicowa awantura) Trek.pl byli "realiści", na st.pl "entuzjaści". Teraz stara phoenixowa gwardia też "zrealistyczniała", a nadeszło nowe - chcące brać świat szturmem - pokolenie. Historia kołem się toczy...
Madame Picard
Moderator
#14 - Wysłana: 13 Wrz 2009 17:40:24 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Arek:
Ale jako że jesteśmy fanami ST, to chcemy by był jak najbardziej popularny.

Nie widzę tu żadnego związku wynikania.

Arek:
chciałbym móc powiedzieć że jestem fanem ST i nie słuchać głupich komentarzy, wyśmiewania itd

To najbardziej zależy od nas samych, od tego, czy i jak będziemy umieli uzasadnić, co nam się podoba w ST i dlaczego jesteśmy jego fanami.

Q__:
eraz stara phoenixowa gwardia też "zrealistyczniała", a nadeszło nowe - chcące brać świat szturmem -

I jakże znamienne jest, że to właśnie ta stara gwardia robi coś konkretnego, a nowa głównie ma pretensje ...
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#15 - Wysłana: 13 Wrz 2009 17:44:58
Odpowiedz 
Q__

od Bitera

"Czy świat bardzo się zmieni gdy z młodych gniewnych wyrosną starzy wkurwieni."
Q__
Moderator
#16 - Wysłana: 13 Wrz 2009 17:57:02 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Madame Picard

Madame Picard:
I jakże znamienne jest, że to właśnie ta stara gwardia robi coś konkretnego, a nowa głównie ma pretensje ...

Tym niemniej nie odbierajmy jej prawa do entuzjazmu, który - poki trwa - zawsze ma szansę przekuć się na czyny.

A biter zdobył sobie mój szacunek (także listem otwartym). Cenię ludzi którym się chce. (I niektóre pomysły ma dobre.)
Arek
Użytkownik
#17 - Wysłana: 13 Wrz 2009 18:50:11 - Edytowany przez: Arek
Odpowiedz 
Madame Picard:
Nie widzę tu żadnego związku wynikania.

Mówiłem że tego się nie da logicznie wytłumaczyć

Madame Picard:
I jakże znamienne jest, że to właśnie ta stara gwardia robi coś konkretnego, a nowa głównie ma pretensje ...

Nie wiem czy to do mnie, ale ja nie mam do nikogo pretensji. Nie wiem czy ktoś moje wypowiedzi tak odczuł, ale jeśli tak to nie miałem takiego zamiaru.

Q__:
Hehe. Kiedyś na (vide słynna rocznicowa awantura) Trek.pl byli "realiści", na st.pl "entuzjaści". Teraz stara phoenixowa gwardia też "zrealistyczniała", a nadeszło nowe - chcące brać świat szturmem - pokolenie. Historia kołem się toczy...

1. Troche mało tego tego następnego pokolenia
2. Nie wszyscy z tego pokolenia są entuzjastami
3. Patrząc po sobie, to pokolenie nie za dużo może zrobić
4. "There is an old saying, that fortune favours the bold..." Słowa kapitana Sisko z bitwy o DS9

Madame Picard:
To najbardziej zależy od nas samych, od tego, czy i jak będziemy umieli uzasadnić, co nam się podoba w ST i dlaczego jesteśmy jego fanami.

Zapewniam cię, choćbyś nie wiem jak argumentowała będzie ta sama reakcja. Niestety, wiem to z doświadczenia
Madame Picard
Moderator
#18 - Wysłana: 13 Wrz 2009 18:51:29 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
Cóż, ja z ocenami wstrzymam się, aż zobaczę konkretne pomysły...
Po owocach ich poznacie, jak powiada Pismo .
Scimitar
Użytkownik
#19 - Wysłana: 13 Wrz 2009 19:56:57
Odpowiedz 
Delta:
IMHO to nie jest bzdura. Kto z nas pojawił się tutaj bo ktoś inny go tu "przyciągnął"? O ile wiem to chyba tylko Eviva, którą zaprosił Q__. Jedna osoba na te kilkadziesiąt, które się tu przewinęły.

Na przykład ja. Gdyby nie Pah Wraith pewnie nie trafił bym tutaj, mimo tego że dobrze znałem namiary na tę stronę.

Madame Picard:
Po piąte, jeśli ktoś jest zainteresowany ST, to chyba umie samodzielnie wklepać do przeglądarki startrek.pl? To nie jest jakiś wymyślny adres, tylko najprostszy, najbardziej domyślny z możliwych. A jeśli tego nie robi, to znaczy, że albo ST go w ogóle nie interesuje (dlaczego - patrz punkt pierwszy) albo interesuje bardzo mało (patrz punkt trzeci). I reklama strony nie ma tu nic do rzeczy.

Cóż znam przynajmniej 2 osoby, które tu nie zaglądają a Trekiem się interesują. Może zamiast punktu pierwszego i trzeciego to forum niczym szczególnym nie wyróżnia się z pośród innych?

Madame Picard:
Może czas pogodzić się z tym, że Trek nie będzie masowo popularny. Zresztą nie do końca rozumiem, czemu tak Wam zależy, żeby Trek miał masową widownię. Czy on jest gorszy od tego, że ludzie go masowo nie oglądają? Nazwijcie może swoje hobby elitarnym, to zrobi się Wam lepiej .

Nie wiem jak Ty ale cieszył bym się gdyby na zakichanym krańcu Polski w którego okolicach mieszkam była możliwość oglądnięcia na którymś z ogólnodostępnych kanałów oglądnąć cokolwiek co ma w nazwie ST. Może nie koniecznie masowość, ale jakakolwiek rozpoznawalność...
Nie wiem czy to tylko mi się udziela, ale jak wpadam tutaj od czasu do czasu to mam wrażenie że to forum się kończy, mało jest jakiś nowych ciekawych tematów do rozmów.
Nie chcę narzekać bo cieszę się że jest ot forum, ale mam wrażenie że rzeczywiście zaczynamy konsumować własny ogon...

Przy okazji to rzeczywiście było smutne, że tylko kilka osób przyjechało na TSF.
The_D
Użytkownik
#20 - Wysłana: 13 Wrz 2009 20:23:13
Odpowiedz 
Scimitar:
Przy okazji to rzeczywiście było smutne, że tylko kilka osób przyjechało na TSF.

IMHO nie było tak źle. Było kilka osób z Phoeniksa, ale też trochę osób z trek.pl, a nawet starzy fani, którzy od jakiegoś czasu nie udzielają się w internecie, ale zaktywizowali się na konwent.
Sam przyznaję bez bicia, że gdyby impreza nie odbywała się w Warszawie to bym nie dotarł. Obecnie nie mogę poświęcić na ST zbyt wiele czasu: wystarcza na udzielanie się na forum i obejrzenie odcinka od czasu do czasu, może niedługo to się zmieni.
Bashir
Moderator
#21 - Wysłana: 14 Wrz 2009 10:42:26 - Edytowany przez: Bashir
Odpowiedz 
Scimitar:
Nie wiem czy to tylko mi się udziela, ale jak wpadam tutaj od czasu do czasu to mam wrażenie że to forum się kończy, mało jest jakiś nowych ciekawych tematów do rozmów.

A ja słyszę że to forum się kończy, mniej więcej od czasu jak się tu pojawiłem Nowe tematy drastycznie wzrastać mogą tylko przy okazji nowych produkcji trekowych, tak jak to zresztą przy ST XI miało miejsce.

Generalnie to podpisuję się pod tym co napisała Madame Picard, chciałem coś podobnego napisać (dobrze że najpierw przeczytałem cały wątek)...

Ktoś już wspominał gdzieś niedawno, że najlepsze co można zrobić dla Treka to 'praca u podstaw' ... Popularyzowanie treka wśród znajomych itd.
Abigail
Użytkownik
#22 - Wysłana: 14 Wrz 2009 11:41:51
Odpowiedz 
Podobnie jak Bashir, zgadzam się w większości z Madame Picard, więc nie będę się rozpisywać. Od siebie dodam jedynie, że żadne listy, apele i odezwy nie przekonają stacji telewizyjnych i innych wydawców do naszej "sprawy" tak skutecznie, jak konkretnie wyniki finansowe. Zagłosujmy więc portfelem i kupmy DVD ze ST XI, pokażmy znajomym, może część się wciągnie i też w coś Trekowego zainwestuje.

Co prawda mam tutaj trochę dylemat, bo zależy mi na wydaniu dwupłytowym, z dodatkami i chciałam zamawiać je z Anglii. Ale z drugiej strony dobrze byłoby wesprzeć nasz rynek...
Piotr
Użytkownik
#23 - Wysłana: 14 Wrz 2009 12:18:50 - Edytowany przez: Piotr
Odpowiedz 
Drogi Biterze, nadawałbyś się na polityka. Dużo gadasz, a nic z tego nie wynika. Ponarzekać każdy potrafi - jak mawiają Ferengi "talk is cheap", ale po cóż w fandomie kolejny głos w stylu "weźmy się i zróbcie"? Tych jest mnóstwo.

Zamiast gadać, narzekać, biadolić, trzeba samemu się wziąć do roboty. Zrób coś, stwórz coś, poprowadź serwis, pisz newsy, bądź moderatorem, redaguj e-zin, poprowadź sklep - cokolwiek. Zrób coś sam, ciągnij jakiś projekt, nie oglądając się na innych - wtedy możesz narzekać na fandom, w którym nikomu nic się nie chce. Ale tylko pod warunkiem, że dalej będziesz robił to, co zacząłeś. Dopóki tego nie robisz, krytykujesz samego siebie.
FederacyjneMSZ
Użytkownik
#24 - Wysłana: 14 Wrz 2009 13:20:38 - Edytowany przez: FederacyjneMSZ
Odpowiedz 
Piotr

Piotr:
Zamiast gadać, narzekać, biadolić, trzeba samemu się wziąć do roboty. Zrób coś, stwórz coś, poprowadź serwis, pisz newsy, bądź moderatorem, redaguj e-zin, poprowadź sklep - cokolwiek. Zrób coś sam, ciągnij jakiś projekt, nie oglądając się na innych - wtedy możesz narzekać na fandom, w którym nikomu nic się nie chce. Ale tylko pod warunkiem, że dalej będziesz robił to, co zacząłeś. Dopóki tego nie robisz, krytykujesz samego siebie

Widać że nie jesteś na bieżąco... część haseł na M-A wzięło się pewnie z Romulusa, Kolega z Norwegii który tworzy fanowskiego Treka , zbierając fanów z 16 krajów tez tu trafił przypadkowo.....
Madame Picard
Moderator
#25 - Wysłana: 14 Wrz 2009 13:42:38 - Edytowany przez: Madame Picard
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ

Nie jeden biter pisze hasła do MA i angażuje się w twórczość fanowską. Zauważcie, ile osób stąd i z trek.pl robi mnóstwo wartościowych rzeczy, o czym zresztą wspomniałam w swoim pierwszym poście.
Nie upoważnia to zatem bitera do wytrząchania się akurat na nas akurat tutaj.

A jeśli biter czy Ty chcecie coś zrobić dla Treka w Polsce, macie czas i chęci, zaproponujcie coś konkretnego i weźcie się za robotę. Z doświadczenia wiem, że ludzie chętnie (choć może nie masowo) pójdą za rzuconą propozycją i za kimś, komu się chce coś zorganizować.
Pamiętacie, jak Pah Wraith pisał listy do Pulsu, że dziękujemy za TOS i prosimy o więcej? I jak starał się wpłynąć na poprawne tłumaczenie nowego filmu? Jakoś nie zaczynał od pretensji do innych, że nic nie robią, tylko zakasał rękawy i sam się do tego zabrał. Tak samo było z Paradoksem i MA, z Piotrem i Pathfinderem, z chłopakami od Horizona, ze mną czy z fluorem i Q__ i TrekSferą.

Rozumiem, że to jest dla Was za mało. Chcecie wpłynąć na media, żeby nadawały więcej Treka albo więcej mówiły czy pisały o Treku? Napiszcie do nich list z taką inicjatywą, pozbierajcie podpisy. Napiszcie artykuł i zaproponujcie któremuś z mediów opublikowanie go. Napiszcie referat o Treku na konferencję naukową (ja tak czasami robię; a Wy zdaje się, macie jakieś ambicje naukowe). Poprowadźcie trekowego bloga i postarajcie się zainteresować nim media. I tak dalej. Zresztą sami pogłówkujcie, co konkretnego możecie jeszcze zrobić.
Piotr
Użytkownik
#26 - Wysłana: 14 Wrz 2009 13:45:17 - Edytowany przez: Piotr
Odpowiedz 
FederacyjneMSZ:
Widać że nie jesteś na bieżąco... część haseł na M-A wzięło się pewnie z Romulusa, Kolega z Norwegii który tworzy fanowskiego Treka , zbierając fanów z 16 krajów tez tu trafił przypadkowo.....

Czyli pisał hasła do MA i poznał trekera(ów) z Norwegii. To pierwsze to ładny wkład w fandom, ale drugie póki co niczym nie zaowocowało. A chciałbym zobaczyć jak Biter inicjuje lub rozwija cokolwiek z tego, o czym krzyczał.
biter
Użytkownik
#27 - Wysłana: 14 Wrz 2009 16:24:11
Odpowiedz 
No proszę zwabiłem do dyskusji nawet Trek.pl. Zdarza się. Jedna sprawa, na moje słowa reagujecie jak dzikie kotki w rui. Prychacie jeżycie się jakbyśmy się spotkali to pewnie byście drapali, względnie jak Jaś któremu małgosia weszła do piaskownicy i powiedziała że brzydkie zamki lepi.
Mówicie, że jest Patfinder jest M-A w których można działać. że PW wysłał list do Pulsu a ja tylko dużo gadam i pisze odezwy. No cóż. jesli chodzi o Patfindera to jest to działanie wtórne, dotyczy on osób które już do niego dotarły, ja mówię cały czas o docieraniu do ludzi nowych. Mówicie o M-A, no tak pisałem, może dużo może mało napewno znam osoby piszące o wiele więcej. M-A to bardzo dobra inicjatywa i może wiele dobrego zdziałać dla przyszłych lub początkujących fanów St. Tylko JAK DO CIĘŻKIEGO DIABŁA MA ODDZIAŁYWAĆ JAK WIEMY O NIEJ TYLKO MY. Od kiedy dowiedziałem się o M-A walczę żeby zrobić do niej link na stronie Phoenixa. Taki jak jest na TT albo TrekWeb ale to jest do ciężkiej Anielki WALKA Z WIATRAKAMI. Była wymiana serwera był upgreade forum można było wstawić i M-A ikonę. To samo może zrobić Trek.pl.
List PW do Tv to tak naprawdę jedyne działanie które w moich oczach było wartościowe. Fakt może i jeden list nie wpłynie na politykę programową stacji ale po jednym liście od każdego z nas albo list z adresu strony albo jedno i drugie to pokarze że trochę nas jest i może zainteresuje TV Trekiem.
Stacja Polsat przed laty nadawała DS9. Teraz mają tak beznadziejną jakościowo ramówkę że można spróbować zbombardować ich listami o puszczenie DS9. Wiele to im jakości nie zmieni ale może. TVN i TVP puszczały TNG może ich zbombardować. Zamiast o 23 puszczac DR WHO równie dobrze twp może TNga puścić to samo jeśli chodzi o TVN. Może by się któraś zainteresowała ENT, Nie miał by wcale gorszej oglądalności niż Przyjaciele, Tajemnice Smallvile czy Sex w Wielkim mieście.
Mówicie że potrafię tylko gadać. No cóż w Gadaniu akurat jestem dobry i wiele rzeczy wygadać już mi się udało więc jest to nijako moja broń. Czy byłbym dobrym politykiem? Otarłem się ale wolę więcej robić niż oni.
Ja już nie będę wymieniał dokładnie co można zrobić bo są na forum osoby starsze i bardziej doświadczone które lepiej powinny wiedzieć co robić. Ja siły sprawczej nie mam więc się wysilać nie będę.
Założyć nowy portal bo ktoś to wspomniał, po jaką cholerę. Czy ja u ciężkiego diabła muszę wam jak koniu na miedzy tłumaczyć że tu chodzi o działanie odwrotne, ktokolwiek będzię się z nami liczył jeśli będziemy zjednoczeni a jeszcze lepiej będziemy zorganizowaną strukturą, stowarzyszeniem. Czymś z czym można prowadzić formalną rozmowę. W jedności jest siła.
Problem polega na tym że działacie jak każdy polak. Będziecie debatować rozprawiać ustalać. Wy Cholera prostego T-Shirta zamówić nie możecie. Pół roku ustalacie Wzór, debtujecie że za taką cenę kupicie za taką nie. już sam pomysłodawca wymiękł. Wejdzie się do K.. Nędzy zbierzcie wymyślcie wzór a ja wam dam namiary na firmę która zrobi wam je tanio. Robiliśmy koszulki na zlot fanów Budki Suflera na 35 lecie zespołu. Zamówiliśmy ze 20 może 30 koszulek z Wielkim obrazkiem na cały przód i zapłaciliśmy za to 20 zł za sztukę. Tyle chynba wydacie? Tylko rzecz jest prosta niech ktoś pokaże wzór i powie że taki zamówi a nie będziecie debatować nad ich wyglądem. Ruszcie swoje Dupy. Tak, bardzo łatwo jest mi pisać ale zrobić pewne rzeczy również jest łatwo ale trzeba chcieć.
Q__
Moderator
#28 - Wysłana: 14 Wrz 2009 17:03:56 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
biter

Mogę szczerze?

W tym momencie zaszkodziłeś sprawie, o którą walczysz. List otwarty (mail Cię zdradził jako autora) bardzo mi się podobał, ba dyskutowałem jeszcze z paroma osobami - m.in. Piotrem, Evivą - i budził w nich też zazwyczaj b. pozytywny odbiór, bo zawierał konkretne pomysły.

W tym momencie jednak - kierując się emocjami - popełniasz ten sam błąd jaki popełnił Zarathos rzucajac swój "zjednoczeniowy" pomysł: nie zastanawiasz się mianowicie nad tym jak można przekonac rozmówców, a ustawiasz się w pozycji "wiedzącego lepiej", i mówisz "weźmy się i zróbcie", jakbyś chciał potwierdzic obawy swoich oponentów . Nie podoba mi się to, choć - powtarzam - doceniam Twój zapał bardziej niz myślisz. Tylko, widzisz, przy "oddolnych" inicjatywach non-profit nie da się ludzi zapędzić kijem do robienia tego co nam się podoba. Gdyby się dało zapędziłbym wszystkich Forumowiczów od nas i z Trek.pl na tegoroczne Polcon i StarForce.

Przyjmując taką postawę - mimo najszczytniejszych chęci - prowokujesz agresję. Zupełnie niepotrzebnie.

ps. chcesz pogadać? zapraszam na GG
Bashir
Moderator
#29 - Wysłana: 14 Wrz 2009 17:08:34
Odpowiedz 
biter

"Ruszcie", "zróbcie", "będziecie debatować", "zbierzcie", "wymyślcie", "ruszcie swoje d.py". Kolego biter, czyżbyś już tak "pokochał" Skandynawów (jak to pisałeś w jednym poście), że już przestałeś się identyfikować z nami? A może uważasz, że robisz już tak dużo, że tylko inni się obijają? Nie wiem w którym momencie wyczułeś, że masz jakieś moralne prawo w taki sposób krytykować. Generalnie uważam, już nie rozpatrując czy masz rację czy nie, że powinieneś spuścić z tonu bo zaczynasz obrażać innych forumowiczów.

I proponuję abyś dokładnie przemyślał pozostałe posty w tym topicu, bo nie będę ich tutaj przepisywał na nowo.
Q__
Moderator
#30 - Wysłana: 14 Wrz 2009 17:17:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
niektórzy P.T. Forumowicze

Z drugiej strony jednak niezbyt podoba mi się styl polemiki z biterem. Chłopak ma zapał i chęć działania. Może zamiast go tłamsić - choć teraz sam się podstawił pod (kontr)atak - pomyślmy jak wykorzystać jego entuzjazm. I czy niektóre z jego maksymalistycznych postulatów nie są aby warte realizacji?
 Strona:  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Quo Vadis Star Trek Polska: Biter nieautoryzowany

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!