USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / A Ty - czy już się zgłosiłeś na TrekSferę?
 Strona:  ««  1  2  ...  31  32  33  34  35  ...  54  55  »» 
Autor Wiadomość
kanna
Użytkownik
#961 - Wysłana: 25 Lip 2010 22:57:55
Odpowiedz 
Q__:
gdybym chciał podwędzić, to bym podwędził

Oburzona jestem głęboko.. jak sie otrząsnę z szoku to moze cos jeszcze napisze
The_D
Użytkownik
#962 - Wysłana: 26 Lip 2010 01:12:26
Odpowiedz 
Takie szybkie refleksje - na dłuższy opis będzie czas później:
Treksfera była udana. Nie we wszystkim wziąłem udział, po części z powodu innych atrakcji konwentowych, po części z potrzeb organizmu (integracja do 2 w nocy nie sprzyja rannemu wstawaniu). Z rzeczy, które przychodzą mi do głowy:
- seks w fanfikach - interesujące wyniki badań, porównanie z trendami światowymi. Sam nie za bardzo siedzę w temacie fanfików dlatego dobrze jest dowiedzieć się co w trawie piszczy, zwłaszcza z profesjonalnego opracowania.
- prawo Dederacji - tytuł zapowiadał nudny ultranerdowski wykład, ale Gabor ciekawie podszedł do tematu i poprowadził prelekcję z dużym dystansem przez co mimo początkowych obaw okazała się całkiem przyjemna. Dodatkowo musiał chyba przekopać całą Memory Alpha, a może i Memory Beta, żeby wyciągnąć te wszystkie szczegóły.
- gotuj z Worfem - też wyszło całkiem dobrze. Widać, że fluo przyłożył się zbierając informacje z różnych źródeł.
- Krystian w formie jak przed rokiem
- Cebula się poprawił
- Orliński nie zawiódł, aczkolwiek aktywność publiczności sprawiała, że prelekcja miejscami zamieniała się w panel dyskusyjny (ciężko ocenić bez porównania czy wyszło to in plus czy też minus)
- Konkursy były mocnym punktem programu, zwłaszcza konkurs technobełkotu. W przypadku 1of10 można by się czepiać nierównego poziomu pytań, ale i w telewizyjnym 1 z 10 widziałem kiedy s pytanie z tabliczki mnożenia.
- wyniki ankiety trekowej też bardzo ciekawe. Aż mnie palce świerzbią, żeby położyc palce na danych i policzyć własne zestawienia, korelacje itd.
symbolt
Użytkownik
#963 - Wysłana: 26 Lip 2010 12:32:10
Odpowiedz 
Q__:
kanna:
do Krystiana Aparta

Znanego u nas - swego czasu - jako symbolt.

Indeed. Dziękuję za miłe słowa. TrekSfera bardzo mi się podobała, szerzej opiszę odczucia, kiedy już się wyśpię Dużo pozytywnych wspomnień i świetnych ludzi, jak dla mnie trochę za mało prelekcji trekowych (sobota), oraz w czasie niektórych prelekcji za mało dyscypliny - za dużo dygresji i brak moderacji (głównie chodzi o drugą prelekcję Cebuli, Eviva może potwierdzi, bo biedna służyła za moderatorkę - podobnie zresztą wyszło w trakcie jej prelekcji w niedzielę). Nie mogę doczekać się następnej TrekSfery
Q__
Moderator
#964 - Wysłana: 26 Lip 2010 13:23:21 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
symbolt

Jeden tylko zarzut Ci postawię, a co . Otóż chwaliłeś topic z nawiązaniami do ST z Trek.pl. Nie kwestionuję wartości tamtego, ale i my nie gęsi i taki temat mamy :
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=6&topic=123


fluor

fluor:
Hej, ja powtórzę apel o podsyłanie materiałów, fotek, pomysłów, relacji

To ja podrzucę fotorelacje z innych forów :
nureczki z forum "Science Fiction...":
http://www.forum.science-fiction.com.pl/viewtopic. php?p=608446&sid=f831f6db25be3b18699b534deb6c4dbe# 608446
i Jarroda z forum Trek.pl:
http://www.trek.pl/forum/index.php?showtopic=6505& view=findpost&p=109015
Mysterious Stranger
Użytkownik
#965 - Wysłana: 26 Lip 2010 13:42:02 - Edytowany przez: Mysterious Stranger
Odpowiedz 
To teraz wypowiedź kogoś nowego

Również zawitałem i jestem ogromnie zadowolony, gdyż w zeszłym roku obiecałem sobie, że kolejnej „TrekSfery” nie opuszczę (wtedy termin za bardzo kolidował z moją pracą, a mój szef ewidentnie nie podziela mojej fascynacji związanej ze „Star Trekiem” ). Poza tym zachowałbym się strasznie nie fair (wobec siebie i wobec organizatorów), gdybym zlekceważył taką imprezę w mieście, w którym mieszkam – tym bardziej, że zbyt wiele zlotów, związanych akurat z tym uniwersum, w naszym nadwiślańskim kraju niestety nie ma. Choć pewnie się mylę, wszak z lokalnym fandomem związany nie jestem (o czym świadczy to, że dopiero dziś postanowiłem zarejestrować się na jakimś forum trekowym ) i nie za bardzo orientuję się co w trawie piszczy, mimo że tematami „trekowymi” interesuję się już od ładnych kilku lat.

Tak czy siak, miło było zobaczyć ludzi (bo o jako takim spotkaniu raczej nie można powiedzieć, bo z nikim jakoś nie zagadałem i poczyniłem tylko obserwacje – nie wiem czemu tak się stało ) , którzy z taką pasją i zaangażowaniem podchodzą do „Star Treka” – aż serce rosło Pozytywnie zaskakiwała też frekwencja, patrząc przez pryzmat wielu innych prelekcji szóstej „Avangardy”.

Co do dojazdu to myślę, że pod tym względem nie było tak źle (sporo autobusów, jeżdżących dosyć często i to z różnorakich dzielnic miasta) choć z tą stroną Wisły wspomnień najlepszych nie mam. Bardziej pobłądziłem już w samym budynku Zespołu Szkół – istny labirynt jak dla mnie.

Co do samych atrakcji:

*„Seks w polskich fanfikach sci-fi” – zaskakująco frapujący, lubię takie zestawienia liczbowe oraz różnej maści statystyki i słuchałem z niemałym zainteresowaniem. Niespodzianka niemała, gdyż średnio interesują mnie opowiadania zawierające większą bądź mniejszą nutkę erotyzmu (jak pokazały badania, nie jestem w tym zdaniu osamotniony) i zawsze omijam je szerokim łukiem. Miło było posłuchać jak sprawa wygląda od podszewki, bo seks to, było – nie było, nadal temat tabu w naszym kraju (choć stopniowo się to zmienia). Co najważniejsze, dowiedziałem się wiele nowego, a taka wiedza bywa często bezcenna.

*„Prawo intergalaktyczne i federacyjne – jak uniknąć kłopotów podczas kosmicznych przygód” – tutaj najbardziej mnie zastanawiało jak autor ugryzie i rozwinie myśli, mieszcząc się w jednej godzinie. Temat rozległy jak stąd do Kwadrantu Gamma, więc zadanie było niełatwe, ale w moim mniemaniu prelegent wyszedł obronną ręką. Wyczerpująca i dokładna prezentacja, zawierająca najważniejsze prawa Zjednoczonej Federacji Planet, szczegółowe omówienie najważniejszych punktów, przedstawienie jakimi kodeksami historycznymi były one inspirowane oraz wytknięcie różnorakich nielogiczności, jakich dopuścili się scenarzyści, tworząc je. Bardzo smaczna prezentacja, a autorowi należy się ogromny szacunek za materiały, gdyż przygotowanie ich musiało zająć wiele bezsennych wieczorów.

*„Gotuj z Worfem” – tutaj również było smakowicie, na co w sumie wskazywał temat prezentacji Znakomite przedstawienie klingońskiej kuchni i lokalnego savoir-vivre’u. Choć większość zawartych w niej faktów znałem dosyć dobrze, to trzeba przyznać, że autor wyczerpał temat do ostatniej kropli krwawego wina (a z pustego to i Salomon nie naleje - wiadomo). Poza tym prezentacja płynna, głośna, wyraźna – aż miło się słuchało.

*„Wszystkie dziewczyny kapitana Kirka” – biurokracja i papierkowa robota spowodowała, że z bólem serca nie mogłem się zjawić na tym wykładzie. Jako wierny, czołobitny i ślepo oddany fan kapitana Jamesa Tiberiusa Kirka, ubolewam nad tym nawet w tej chwili. Szkoda, że odbyła się ona o tak wczesnej porze, ale cóż.. takie życie.

*„Soc Trek. Star Trek, a socrealizm, PRL i socjalizm” - temat ładnie i chyba nieprzypadkowo łączył się z wątkiem przewodnim imprezy, jakim były absurdy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Prelekcja poprowadzona z przymrużeniem oka z dodatkowym puszczeniem wodzy fantazji i wszystko jasne. W pewnych momentach trudno było się nie uśmiechnąć ;) Jean-Luc Picard jako ideał człowieka radzieckiego? Ferengi jako „zaplute karły reakcji”? Ma to w sumie sens.

*„Kolektywizacja galaktyki według Borg” – odniosłem wrażenie, że w tym dniu autor nie był zbytnio w formie albo po prostu nie był to jego dzień ;) Wyszła z tego dość spontaniczna pogadanka, w której to publiczność częściej zawierała głos, a prelegent kiwał głową i dorzucał swoje „dwa grosze”. Trochę byłem rozczarowany. Choć kto wie, czy tak nie było lepiej? Jak to stwierdził Commodus z „Gladiatora”, po obejrzeniu inscenizacji bitwy pod Kartaginą przegranej przez Rzymian, lubię niespodzianki.

*„Konkurs technobełkotu” - generalnie nie lubię technicznego bełkotu w „Star Treku” i może dlatego sobie odpuściłem ten konkurs. Udało mi się dotrzeć pod sam koniec i trzeba przyznać, że zaskoczyła mnie kreatywność i „giętki język” finalistów.

* „TrekSonda – portret fanów Star Trek w Polsce” – niewątpliwy temat piątku, bo tych badań byłem okropnie ciekawy. Spora część wyników pokrywała się z moimi przypuszczeniami, choć niektóre mnie nielicho zaskoczyły. Myślałem, że ostatni film (będący swoistym ukłonem dla fanów akcji i efektów specjalnych oraz dla fanów sci-fi, którzy ciężko trawią poprzednią twórczość trekową) i zapuszczenie w ostatnie wakacje przez telewizję „Puls” „Oryginalnej Serii” (pozytywne komentarze widzów), zrobiły swoje, skutecznie przyciągając do „Star Treka” nowe dusze, a tutaj klops - ledwie kilka procent w ostatnich trzech latach. Może jednak za wcześnie oczekuję jakichś piorunujących wyników i za 2-3 lata statystyka pokaże, że dało to jakiś efekt – oby. Miło też, że coraz więcej przedstawicielek płci piękniejszej interesuje się uniwersum – to zawsze cieszy. Trochę mnie zasmuciła dość niska ocena „The Motion Picture” (który dostał niższe oceny od „Pokoleń” czy „Nemesis”, przy których wynudziłem się jak mops), który akurat oceniam niezwykle wysoko, aleee… z gustami się przecież nie dyskutuje

* „Pomiędzy SF, marketingiem, a nauką? Czy jest nadzieja dla marzycieli?” – Pan Spock określiłby tę prezentację jako „fascynującą”, dla mnie natomiast była „ciężka”. Sporo było odniesień do fizyki, filozofii czy współczesności, co jakoś poszerzyło moje horyzonty myślowe, skłoniło do pracy moje szare komórki i oczywiście do większej refleksji, ale ni w ząb nie mogłem zrozumieć jaki ma to głębszy związek z tematyką „TrekSfery”. Może to wina „gorączki piątkowej nocy” albo wynik mojej skromnej wiedzy – nie wiem.

*„Star Trek kontra Star Wars” – oczywiście bitwy przegapić nie można było, choć duchota oraz skwar na sali gimnastycznej panowała straszna, a niestety nie jestem Kardasjaninem, aby czuć się w takich warunkach komfortowo. Pomimo remisu, wydaje mi się jednak, że byliśmy górą w tej batalii – jeżeli w takich dyskusjach da się określić wynik. Bo to trochę tak jak z polemikami na tematy wiary, porozmawiać i przedstawić swoje racje można, ale ciężko przekonać ateistę do stania się katolikiem i na odwrót (każdy w głowie myśli, że „moja racja jest najmojsza”). Generalnie jednak duża część zarzutów z ich strony była oparta na niewiedzy (sprawa komiksów i książek czy „wszystkie odcinki są o tym samym” – totalnie mnie to rozbiło ) oraz była ciosami poniżej pasa (pytanie o liczebność fandomu czy to, że jesteśmy niezorganizowani i dlatego nie ma książek o Treku w Polsce – wydaje mi się, że w „erze pieniądza” jaką mamy teraz, to tak nie działa). Choć cześć zarzutów np. o sterylność czy o bronie miała sens, ale szybko były one zripostowane. Rozbawiło mnie też stwierdzenie jednego z fanów „Star Wars”, że te uniwersum jest dla wszystkich w przeciwieństwie do „Trekowego”. Patrząc na osoby biorące udział w dyspucie („Star Wars” – gdzie lwia część składała się jednak z młodzieży i studentów, „Star Trek” – osoby w bardzo zróżnicowanym wieku), odniosłem wrażenie, że był to strzał w stopę. Tutaj mogę się oczywiście mylić, w końcu nie znam od podszewki fandomów. Początkowo też był zbyt duży bajzel, ale potem udało się to organizatorom jako tako ogarnąć. Przydałby się też jakiś mikrofon, bo niektórych wypowiedzi nie udało mi się usłyszeć, mimo iż kiepski słuch nie narzekam.

*„Nowelizacje filmowe” – bardzo ciekawa prelekcja, którą słuchałem z zaciekawieniem, bo moja wiedza o nowelizacjach jest generalnie niewielka. Trochę tylko boli, że z powodu bezwzględności polskiego rynku wydawniczego, wielu książek tam poleconych raczej w Polsce nie uświadczę. Faktycznie brakowało tutaj jakiegoś porządku, ale komentarze i dygresje były również bardzo rzeczowe, więc oceniam wysoko

* „Star Trek i inne SF – rzecz o prowadzeniu RPG” – tutaj ciężko mi się wypowiedzieć, bo zagadnienia związane z RPG i LARPami unikam zawsze szerokim łukiem, jednakowoż muszę przyznać, że widać było, iż prelegent zna się na rzeczy. Generalnie wkłada pasję i dużo serca w to co robi, a wiedzę opiera na wielu doświadczeniach. Natomiast jeżeli się mylę, to jest dobry aktorem Reszty nie odważę się skomentować, bo się nie znam – a jak się nie znam, to siedzę cicho.
Mysterious Stranger
Użytkownik
#966 - Wysłana: 26 Lip 2010 13:45:13 - Edytowany przez: Mysterious Stranger
Odpowiedz 
*„Nawiązania do Star Treka w kulturze angielskiej” – wiadomo, komedia na całego i kupa śmiechu, ogromna frekwencja dziwić nie mogła. Mimo, że wiele z tych scenek już widziałem, jako fan twórczości Setha MacFarlane'a i Matta Groeninga, śmiałem się do rozpuku. Dobre zakończenie imprezy.

Ciężko powiedzieć co oceniam negatywnie, bo potrzeba czasu, aby dobre wrażenia opadły i by przebadać ten muł co został na dnie. Zgodzę się z zarzutem, że często brakowało dyscypliny i ludzie wcinali się do wypowiedzi prelegentów (nie liczę tych co zaznaczyli, że wolno się wcinać) nie podnosząc nawet ręki, że chcą coś dodać od siebie. Wiadomo, dyskusja dyskusją, ale „ordnung muß sein”. Narzekać również można na mało trekowych tematów, ale w sumie to po trosze wina ludzi (czyli nas – fanów), a nie samej organizacji. Z drugiej strony lepiej, żeby było mniej, a konkretniej i ciekawiej (postawić na jakość), niż słuchać jakiejś wymuszonej prelekcji czy doprowadzić do takiej sytuacji jak z „Emilcin 32 lata później”, że ktoś sobie olał po prostu. Trochę też boli, że klasa gdzie mieściła się „TrekSfera” ustawiona była gdzieś na uboczu, w jakimś mało uczęszczanym korytarzu (choć plakatów informujących było całkiem sporo – to plus). Muszę nad tym podumać jeszcze.

Zasadniczo tyle z moich pierwszych przemyśleń, mam nadzieje, że nic nie poknociłem i nikt mnie tutaj nie zlinczuje ;)

PS. Przepraszam za dwa posty z rzędu, ale widać jest jakieś ograniczenie co do długości posta. Chyba rozpisałem się aż nadto
Q__
Moderator
#967 - Wysłana: 26 Lip 2010 13:56:15
Odpowiedz 
Mysterious Stranger

Witamy na pokładzie . Teraz zachjodzę w głowę, którą z twarzy widzianych na TSF przypisać do Twojego nicka .
The_D
Użytkownik
#968 - Wysłana: 26 Lip 2010 14:39:30
Odpowiedz 
Mysterious Stranger:
Trochę też boli, że klasa gdzie mieściła się „TrekSfera” ustawiona była gdzieś na uboczu, w jakimś mało uczęszczanym korytarzu

Tu akurat trochę wynika z kształtu budynku szkoły - on składa się głównie z bocznych i nieuczęszczanych korytarzy Np. żeby dojść do sal literackich, gdzie występowali główni goście - pisarze trzeba było przemanewrować przez cały pchli targ.
Vanja
Użytkownik
#969 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:05:10
Odpowiedz 
Na początek co mi się podobało najbardziej:

-Gotuj z Worfem- fluor w równie dobrej formie jak przed rokiem. Było szczegółowo, soczyście i interesująco. Powoli dochodzę do wniosku że podpis „fluor” pod tematem prelekcji w programie jest czymś w rodzaju oznaczenia wysokiej jakości

-Piątek- bardzo dobrze ułożony plan, atrakcje w większości trwające godzinę i bardzo zróżnicowane tematycznie. Bardzo mi to odpowiadało, między tymi najfajniejszymi (oczywiście IMO) punktami programu znalazły się te mniej interesujące. Dało się wziąć udział w interesujących atrakcjach bez konieczności siedzenia na kilku z nich pod rząd, znaleźć czas na uzupełnienie zapasów materii, integrację z innymi fanami i odpocząć od panującego w sali nieziemskiego upału. Duży plus za taki układ programu.

-Konkurs technobełkotu- po prostu genialny, bawiłam się świetnie. Plus dla organizatorów za wprowadzenie kategorii pytań (rzecz/czynność, filmy, przysłowia/powiedzenia) i prowadzącego Liczę na kolejne edycje.

-TrekSonda- bardzo ciekawy obraz polskiego fana: pochodzący z dużego miasta na Mazowszu mężczyzna z wyższym wykształceniem, który po raz pierwszy obejrzał ST w telewizji ok. 20 lat temu gdy w telewizji nadawano TNG, do dziś darzący go uwielbieniem na równi z First Contact, nierozumiany przez otoczenie z powodu swojej pasji (mam nadzieję że niczego nie pokręciłam). Na pewno by było warto powtórzyć ją za kilka lat.

-ST i inne SF- rzecz o prowadzeniu RPG- przekonałam się że można i warto poprowadzić sesję w klimatach ST i dowiedziałam się że jednak ten system nie jest tak niegrywalny jak się początkowo wydaje. Plus za niezagłębianie się w mechanikę i sporo ogólnych wskazówek co do tworzenia fabuły.

-Znacznie lepsza frekwencja niż przed rokiem i wiele nowych twarzy. Czyżby to zasługa lepszego rozreklamowania TrekSfery?

-Znacznie mniej osób wchodzących do sali treksferowej w tracie prelekcji żeby wyciągnąć coś z bagażu niż przed rokiem. Nie wiem czy to zasługa większej samodyscypliny czy po prostu mniej osób trzymało tam swoje rzeczy ale i tak było lepiej.

-Położenie sali- troszkę na uboczu, ale za to na korytarzu było ciszej i mniej ludzi biegających tam i z powrotem w czasie prelekcji. Jeśli kogoś zainteresował jakiś punkt programu TrekSfery mógł bez trudu ją znaleźć dzięki plakatom i mapce w informatorze.

-Udało się znaleźć kilka osób z Krakowa, nieświadomych że istnieje eMPIR. Bardzo dobrym pomysłem było informowanie że istnieją zorganizowane grupy fanów, trzeba będzie w przyszłym roku też tak robić.

-Uśmiech Rikera, niepodrabialny styl Mavisa, dobra rada kanny, nocna matematyka z The_D, chrapanie na dwa głosy, atrakcje przy pierwszym wyjeździe do Paradoksu, że wszystko co zgubiłam znalazło się szczęśliwie, regularne wieczorne spotkania integracyjne i że ta TrekSfera była lepsza niż poprzednia

Co mi się nie podobało:

-Sobota jako całość- najsłabszy programowo dzień TrekSfery. Prelekcje długie i niezwiązane w żaden sposób z ST [choć muszę zaznaczyć, że nie dotyczy to LARPa czarka- nie jest to rozrywka dla mnie ale myślę że to dobrze że znalazł się w programie]. Dzień zwiedzania innych bloków programowych Avangardy i samej Warszawy

-Niepunktualność prowadzących- czas minął, prelekcja trwa a pod salą ludzie czekają aż prelegent zechce skończyć. Dobrze by było w przyszłym roku delikatnie dyscyplinować prowadzących.

Właściwie to nie bardzo mam na co ponarzekać (no może jeszcze na pogodę choć wiem, że wszechmoc organizatorów ma swoje granice), ale jeśli mi się przypomni to uzupełnię.
kanna
Użytkownik
#970 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:13:46
Odpowiedz 
Mysterious Stranger:
choć plakatów informujących było całkiem sporo – to plus

bardzo dziekuje, większość osobiście wieszałam jako że plakaty były z zeszłego roku, pomysł wycięcia daty i innych ingformacji i zastapienia ich białym polem do pisania równiez jest moim autorskim pomysłem

Q__:
którą z twarzy widzianych na TSF przypisać do Twojego nicka

mnie tez to nurtuje.. bo jak rozumiem, na identyfikatorze cos innego było napisane ;)

Mysterious Stranger:
często brakowało dyscypliny i ludzie wcinali się do wypowiedzi prelegentów

ja tylko dodam, że fascynacją patrzyłam, jak prelegenci radza sobie z wtrętami.. jedni je ignorowali gładko, inni sie złościli, a jeśzcze inni dyskutowali.
Ale prawda, moderacja by sie przydała i sie od razu zgłaszam się na ochotnika na przyszły rok
Poklok
Użytkownik
#971 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:20:51
Odpowiedz 
Wrażenia z konwentu mam pozytywne. Miałem nie za dużo czasu i nie chciałem się ograniczać tylko do treksfery, więc niestety ominęła mnie większość punktów programu. Konwent miał dobrą miejscówkę, wygodny dojazd, no i lubię takie poplątane gmaszyska. Zmierzając na upatrzoną salę człowiek, chcąc nie chcąc, trochę pozwiedzał Miałem wrażenie (może mylne), że Avangarda była raczej zlepkiem spotkań różnych środowisk, o stosunkowo niewielkich skłonnościach do osmozy, niż jednym, wspólnym konwentem. Tym bardziej szkoda, że ominęła mnie debata z Jedi Te prelekcje, na których byłem, odbywały się w fajnej, luźnej atmosferze, ciekawie było ich słuchać. W kwestii integracji ograniczyłem się do uściśnięcia łapy Q__. W każdym razie po tegorocznej treksferze pozostało mi silne uczucie niedosytu i mam nadzieję, że za rok będę mógł się w niej bardziej zanurzyć.
Eviva
Użytkownik
#972 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:37:59
Odpowiedz 
Moja relacja jest tutaj.

Co do samej naszej imprezy, napiszę później, bo jeszcze sobie wszystkiego nie poukładałam.
fluor
Użytkownik
#973 - Wysłana: 26 Lip 2010 18:59:11
Odpowiedz 
Dziękuję za pozytywne głosy po moich punktach programu, są one dla mnie szczególnie cenne, gdyż jako osoba o fatalnej dykcji i kłopotach z wymawianiem niektórych głosek/zbitek, musiałem całą swoją prelekcję wykrzyczeć do obecnych na sali
Mysterious Stranger
Użytkownik
#974 - Wysłana: 26 Lip 2010 19:52:07
Odpowiedz 
Q__:
Witamy na pokładzie . Teraz zachjodzę w głowę, którą z twarzy widzianych na TSF przypisać do Twojego nicka .

Dziękuję, sir. Postaram się przestrzegać regulaminu Gwiezdnej Floty i jakoś się tutaj zadomowić, o ile jest jeszcze jakaś wolna kajuta

Hmm... z tym może być problem, bo jak pisałem, generalnie trochę się wyalienowałem i siedziałem cichutko z boku Wiem, dziwny jestem

The_D:
Tu akurat trochę wynika z kształtu budynku szkoły - on składa się głównie z bocznych i nieuczęszczanych korytarzy

Prawda, ale nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że zdecydowana większość sal była usadowiona w atrakcyjniejszych dla przeciętnego "konwentowicza" miejscach - tym bardziej, że pierwszego dnia musiałem się sporo napocić i przejść wiele korytarzy (potem zrobili skrót, to było już nieźle), aby finalnie znaleźć tę klasę. Istny labirynt i chora numeracja sal w budynku. Może wtedy więcej osób udało się jakoś przekabacić na trekową stronę? Generalnie jednak, żeby nie było, to nie jest jakiś straszny zarzut (o ile można w ogóle rozpatrywać go w takiej kategorii), raczej "szukanie dziury w całym", bo frekwencja okazała się zdecydowanie budująca.

No i skłamałbym, że argumenty Vanji omawiające ten aspekt mnie nie przekonały. Faktycznie takie położenie miało też swoje niezaprzeczalne plusy, zależy jak na to patrzeć.

kanna:
bardzo dziekuje, większość osobiście wieszałam jako że plakaty były z zeszłego roku, pomysł wycięcia daty i innych ingformacji i zastapienia ich białym polem do pisania równiez jest moim autorskim pomysłem

To gratuluję inwencji, ten pomysł bardzo do mnie przemówił Przyznam się szczerze, że idąc na daną prelekcje czy błądząc po konwencie w oczekiwaniu na jakąś, czerpałem pewną perwersyjną przyjemność z czytania tych wszystkich haseł i hasełek powypisywanych na tych plakatach

kanna:
bo jak rozumiem, na identyfikatorze cos innego było napisane ;)

Faktycznie, tak było Choć generalnie to identyfikator trzymałem głęboko w kieszeni, wyciągając go tylko na wyraźną prośbę organizatorów i przy okazji czynności wyjścia/wejścia z budynku konwentowego.
Eviva
Użytkownik
#975 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:04:27 - Edytowany przez: Eviva
Odpowiedz 
Mysterious Stranger

Chyba zaczyna Cię powolutku kojarzyć
Ważne, że bawiłeś się z nami tak dobrze, aż postanowiłeś dołączyć na dłużej.
Ja bawiłam się też szampańsko, nawet trochę za dobrze - do tego stopnia, że po powrocie do domu w niedzielę przeżyłam atak czarnej melancholii, który zapędził mnie do łóżka już koło 20.00. Płakać mi się chciało na samą myśl, że już koniec, i nawet sam Q_ nie zdołałby mnie rozruszać..
kanna
Użytkownik
#976 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:15:50
Odpowiedz 
Mysterious Stranger:
Istny labirynt i chora numeracja sal w budynku.

w zeszłym roku było gorzej, uwierz mi :/ niektóre korytarze były zamkniete - tez ta duża aula np. - i trzeba było przechodzic przez podziemia. I jak się juz człowiek w piątek nauczył drogi, to od soboty okazywła sie ona nieaktualna, bo cos po drodze zmknieto /
Madame Picard
Moderator
#977 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:20:09
Odpowiedz 
Mysterious Stranger:
jak pisałem, generalnie trochę się wyalienowałem i siedziałem cichutko z boku Wiem, dziwny jestem

Jak my wszyscy . Socjofobia to nasze drugie imię .

kanna:
trzeba było przechodzic przez podziemia

Miejsce bliskie sercu każdego trekkera?
fluor
Użytkownik
#978 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:23:19 - Edytowany przez: fluor
Odpowiedz 
Madame Picard
Rozmyślam nad prelekcją na przyszły rok pod nazwą "jak zagadać do fana ST, który siedzi po Twojej lewej/prawej stronie", razem z warsztatami praktycznymi ;)

Może przyda się kilka klingońskich ice breakerów
kanna
Użytkownik
#979 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:32:40
Odpowiedz 
fluor

Juz rok temu mówiłam, żeby jakąś integrację zapodać Zapamietywanie ników, szukanie podobieństw w podgrupach i te sprawy
Madame Picard
Moderator
#980 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:39:53
Odpowiedz 
kanna:
Zapamietywanie ników, szukanie podobieństw w podgrupach i te sprawy

Może przesadnie oceniam ludzi swoją miarą, ale myślę, że prawdziwie rasowy socjofob przed taką zabawą uciekłby w podskokach do pierwszej kapsuły ratunkowej .
Poklok
Użytkownik
#981 - Wysłana: 26 Lip 2010 20:45:21
Odpowiedz 
kanna:
Juz rok temu mówiłam, żeby jakąś integrację zapodać

To wcale nie jest głupie. Z doświadczenia wiem, że takie, nawet pozornie bzdurne ćwiczenia potrafią bardzo skutecznie przełamać lody. Ja wbiłem na treksferę w połowie dnia, na parę godzin i nawet za bardzo nie było okazji z kimś się zapoznać. A socjofobia jest silna w narodzie, to fakt
The_D
Użytkownik
#982 - Wysłana: 26 Lip 2010 21:28:45
Odpowiedz 
kanna:
Zapamietywanie ników, szukanie podobieństw

To może i nie byłoby takie głupie. Połowa wpisów na mojej liście rozchodów przypinek to znaki zapytania. Choć akurat nie zawsze wynikało to z "socjofobii".

Swoją drogą do celów integracji lepszy byłby konwent czysto trekowy, choćby jednodniowy. Nie byłoby problemów, żeby wszystkich zebrać na raz w jednym miejscu.
Q__
Moderator
#983 - Wysłana: 26 Lip 2010 21:31:13
Odpowiedz 
The_D

The_D:
Swoją drogą do celów integracji lepszy byłby konwent czysto trekowy, choćby jednodniowy. Nie byłoby problemów, żeby wszystkich zebrać na raz w jednym miejscu.

Zawsze jest to jakiś wariant na przyszły rok .
Scully
Użytkownik
#984 - Wysłana: 26 Lip 2010 21:52:12
Odpowiedz 
Madame Picard:
Socjofobia to nasze drugie imię ;).

Dlatego też dziękuję wszystkim, którzy zaczęli ze mną rozmowę ;)
Q__
Moderator
#985 - Wysłana: 26 Lip 2010 21:54:39
Odpowiedz 
Scully

Scully:
Dlatego też dziękuję wszystkim, którzy zaczęli ze mną rozmowę ;)

Trudno było nie zacząć. Twój.. mundur przyciągał uwagę . Idealny TNGowski model.
fluor
Użytkownik
#986 - Wysłana: 26 Lip 2010 22:45:16
Odpowiedz 
Q__
Nie wiem czy masz FB, ale musisz to zobaczyć:
Q__
Moderator
#987 - Wysłana: 26 Lip 2010 22:54:22
Odpowiedz 
fluor

Hehe, wiedziałem, że nie powinienem był pozować do tego zdjecia .
fluor
Użytkownik
#988 - Wysłana: 26 Lip 2010 23:01:05
Odpowiedz 
Q__
Gorn w garniturze... wszystko się pięknie komponuje kolorystycznie, poza tym ten szczery uśmiech ;)
Q__
Moderator
#989 - Wysłana: 26 Lip 2010 23:02:29
Odpowiedz 
fluor

fluor:
poza tym ten szczery uśmiech

Taa, Cinus twierdzi wręcz, że nie widzi różnicy. Chyba postawię wniosek o wykluczenie go ze Stow. TSF .
kanna
Użytkownik
#990 - Wysłana: 26 Lip 2010 23:09:11
Odpowiedz 
Osobiście sądze, że na tym zdjęciu to wcale nie jest Q_, tylko inna osoba o tym samym nicku
 Strona:  ««  1  2  ...  31  32  33  34  35  ...  54  55  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / A Ty - czy już się zgłosiłeś na TrekSferę?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!