USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Kłóciliście się kiedyś o star treka?
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
Autor Wiadomość
rorq
Użytkownik
#31 - Wysłana: 4 Lut 2008 17:48:03 - Edytowany przez: rorq
Odpowiedz 
Madame Picard
uważam, że oceniasz ją zbyt surowo
może i masz rację.. chyba niepotrzenbnie ją porównuję do Pickarda i reszty bandy blokowej..

Kaśka znalazła się po prostu w trudnej sytuacji [ciach] ... nawet Picard miałby trudności.
świeta racja. w sumie to nie patrzyłem na to z tej strony.. hmm..

sumie poradziła sobie całkiem nieźle
pozwole sobie zachować własne zdanie, choć muszę przyznac że wykonała 100% normy - doprowadziła okręt i załoge do domu.. więc się sprawdziła. fakt.

porównywanie jej z Picardem uważam za cokolwiek niesprawiedliwe
hmm.. rozumiem twoją intencję, ale nie zgodze sie akurat z tym. bo niby dlaczego? Została kapitanem, i to nie starego gruchota, a superowskiego okrętu GF, więc niby dlaczego jej nie porównywać? należy do elity - porównywać należy ją z elitą, a nie np. do załogi ENT i kapitana Archera..
Natomiast fakt - nie ma dobrego porównania.

Q__
A zobacz, Kira niby bardziej "wojująca" niż Kaśka a budziła moją szczerą sympatię...
to może o to chodzi.. bo Kira jest MSZ najsłabszym punktem DS9. zapewne z tego samego powodu no ale Kira broni sie tym, że ma kogoś nad sobą. cóż. nie wiem. może sie Kira rozwinie jakoś, dopiero w połowie 2 sezonu jestem, co prawda oglądałem kiedyś, ale nie pamiętam dawno to było.

Powoli, powoli, chyba nikt nie miał do czynienia z peawdziwą wojującą menopauzą w realnym życiu
Byś się zdziwił... I zwykle mniej mnie drażniły niż ona...

Się podpisuję pod tym obyma rencyma i nogyma

fanów SF przywykłych do wyższych standardów naukowości, których wkurzają humanoidalni Obcy...
no jakie ja boje z moją przyszłą lepszą połową o to toczę.. bo ona sie dziwi że główne różnice między rasami to ilość i umiejscowienie guzowatych wypustek na czaszce..

ale o inne rzeczy. ostatnio pokłóciłem się z nia o uniwersalnego tłumacza w ENT. Że niby jak to jest że na tej planecie działa bez problemu, a na tamtej nie. i skoro on jest w komunikatorze czy gdzieś indziej, to jak oni moga rozmawiac gdy im się je zabierze?
niekonsekwencje - to akurat problem z ST..

Odetta
Problem z Janeway polega na tym [poza głosem ofkoz]
łoj, ROTFL! monitor oplułem

ona zupełnie nie budzi we mnie zaufania jako dowódca
fakt. pewnie byłaby świetnym oficerem naukowym chocby. ale dowodzenie?

I wcale nie dlatego, że jest kobietą
no pewnie że wcale!

nota bene - która z występujących do tej pory kobiet mogłaby byc według was dobrym kapitanem?
ja typuję.. Beverly
Madame Picard
Moderator
#32 - Wysłana: 4 Lut 2008 17:56:24
Odpowiedz 
Q__
A Kasia była miernotą...
Miernotą to zbyt dużo powiedziane. Była po prostu przeciętna, nie miała szczególnych talentów, a do tego brakowało jej doświadczenia.

Odetta
Archer też jest kobietą?
Tak, jak Kopernik

rorq
rozumiem twoją intencję, ale nie zgodze sie akurat z tym. bo niby dlaczego?
Po pierwsze dlatego, że Picard miał 100 lat doświadczenia za sobą, a po drugie latał po mniej więcej znanej Alfie, a nie samotnie po Delcie. Porównać można by ją było z młodym Picardem wywalonym przypadkowo do Delty. (Inna sprawa, że pewnie i tak takie porównanie wypadłoby na korzyść Picarda).

nota bene - która z występujących do tej pory kobiet mogłaby byc według was dobrym kapitanem?
Hm... dobre pytanie. Myślę, że Jadzia. Beverly to taka mama-miś.
Odetta
Użytkownik
#33 - Wysłana: 4 Lut 2008 17:59:06
Odpowiedz 
Miś nie miś ale charakter ma czasami. Ot w odcinku o naukowcu - Ferengim i jego genialnych osłonach
rorq
Użytkownik
#34 - Wysłana: 4 Lut 2008 18:12:38 - Edytowany przez: rorq
Odpowiedz 
Madame Picard
Myślę, że Jadzia. Beverly to taka mama-miś.
...
drugi raz ścieram monitor..
mama-miś? ROTFL...
A Jadzia? no.. Tyż dobra. Dobry typ. ona i ... mama-miś.. hhhh..hhhh... duszę się...

Odetta
Miś nie miś ale charakter ma czasami.
i głównie za to ją typuję. to znaczy nie za to że miś to miś.. (mało brakło do trzeciego wycierania monitora), ale właśnie za charakter.
Beverly miś nie miś... no nie, to już perwersja... CO Z WESLEY'EM? Coralgol?

Madame Picard
mama-miś
nie no... eeej... tak nie można... ja nie moge przestać...

Madame Picard
mama-miś
ja musze odpocząć. może bańki se przystawię.. czy ENT se łobejżę.. o, tak. ENT zabije we mnie obraz Beverly-mamy-miś ojezu.. znowu!... uciekać, uciekać od tego obrazu!...
Q__
Moderator
#35 - Wysłana: 4 Lut 2008 18:31:33
Odpowiedz 
Odetta

Archer też jest kobietą?

Diabli wiedzą... Bo do prawdziwego meżczyzny mu daleko...

rorq

może i masz rację.. chyba niepotrzenbnie ją porównuję do Pickarda i reszty bandy blokowej..

Tak... Nie należy porównywać jej do kompetentnych oficerów.. To zbyt bolesne...

bo Kira jest MSZ najsłabszym punktem DS9.

A dla mnie jednym z najmocniejszych...

niekonsekwencje - to akurat problem z ST..

Ano...

pewnie byłaby świetnym oficerem naukowym chocby.

A kudy jej do naukowca...

ja typuję.. Beverly

A ja Kirę...

Madame Picard

Była po prostu przeciętna, nie miała szczególnych talentów, a do tego brakowało jej doświadczenia.

Czyli miernota.

Tak, jak Kopernik



Inna sprawa, że pewnie i tak takie porównanie wypadłoby na korzyść Picarda

Młody Picard to pewnie coś jak Kirk...

Hm... dobre pytanie. Myślę, że Jadzia.

Tylko czy Jadzię traktowac jako kobietę, czy bardziej jako Trilla?

Beverly to taka mama-miś.

Za szczupła na misia...

Odetta

charakter ma czasami

Bo to taka cicha woda... Dobrze się dobrali z Picardem...

rorq

Beverly miś nie miś... no nie, to już perwersja... CO Z WESLEY'EM? Coralgol?

Albo Uszatek

czy ENT se łobejżę.. o, tak. ENT zabije we mnie obraz Beverly-mamy-miś

Za to obejrzysz pluszaczka-misiaczka Jonathana... Z trocinami w głowie...
rorq
Użytkownik
#36 - Wysłana: 5 Lut 2008 01:11:44
Odpowiedz 
Q__
Za to obejrzysz pluszaczka-misiaczka Jonathana... Z trocinami w głowie...

no i co teraz? obiejrzałem... i co Archera widziałem, to te trociny się mu sypały na ramiona... i nawet żądza inteligencji w oczach mu nie pomagała...
za to z odcinak na odcinek coraz wiekszą estyma darzę Tripa i Malcolma
Ale Archer i te trociny... popsuliście rorka, popsuliście...
Q__
Moderator
#37 - Wysłana: 5 Lut 2008 05:20:52
Odpowiedz 
rorq

i co Archera widziałem, to te trociny się mu sypały na ramiona... i nawet żądza inteligencji w oczach mu nie pomagała...

(To nie była rządza inteligencji, to była pustka i rozpaczliwe pytanie "ale o co chodzi??!!??")

za to z odcinak na odcinek coraz wiekszą estyma darzę Tripa i Malcolma

Przynajmniej mają IQ w normie.
Odetta
Użytkownik
#38 - Wysłana: 5 Lut 2008 07:36:48
Odpowiedz 
Rorq

Ci inni, którzy uważają ST za bajeczkę.. Są niereformowalni. najgorsze że zauważyłem ciekawą prawidłowość. Mówią: niefajne, takie familijne, nudne, nieprawdziwe itp., a gdy mówię: pożyczę - obejrzyj, albo: zaproszę - obejrzymy razem, to: nie, nie, BO SIĘ WCIĄGNĘ.

O, właśnie. Zaprosiliśmy onegdaj kolegę, który wie że my równo treknięci. Udało nam się go namówić żeby z nami jeden odcinek TNG obejrzał [nie pamiętam który bo to dawno było ale jakiś z Borgiem]. Oglądał w stanie hipnozy, dopytywał się: A co to? A kto to? A czemu tak? A jak to działa? Przyznał się, że mu się podobało, ale pożyczyć nie chciał. "Bo się wciągnie". A co złego we wciągnięciu się? No ale wtedy miałby jakieś 600h wyrwane z życiorysu, to straszne! [zakładając, że TOS zostawiłby koneserom a ENT desperatom, bo VOY to akurat mógłby mu się ewentualnie spodobać].
rorq
Użytkownik
#39 - Wysłana: 5 Lut 2008 14:09:16
Odpowiedz 
Q__
To nie była rządza inteligencji, to była pustka i rozpaczliwe pytanie "ale o co chodzi??!!??"
ROTFL
i jeszcze taka kulka podskakująca na głowie, z napisem "inaczej niż wolkanie w takiej sytuacji"
i chmurka z treścią "czy ja aby dobrze robię?"
i mina: "czy aby portos nie zjadł mi całego sera?"
PORTOS NA KAPITANA!

za to z odcinak na odcinek coraz wiekszą estyma darzę Tripa i Malcolma
Przynajmniej mają IQ w normie

i wyzbywają się jakiejs takiej "sierżantowości USARMY"
cała załoga ENT na poczatku przypominała mi jakieś kommando foki czy inszy pluton specjalnego przeznaczenia...

Odetta
VOY to akurat mógłby mu się ewentualnie spodobać]
a jeśli nawet. ważne żeby zarazić kolejnego niewinnego obywatela...
Q__
Moderator
#40 - Wysłana: 6 Lut 2008 09:41:51
Odpowiedz 
Odetta

O, właśnie. Zaprosiliśmy onegdaj kolegę, który wie że my równo treknięci. Udało nam się go namówić żeby z nami jeden odcinek TNG obejrzał [nie pamiętam który bo to dawno było ale jakiś z Borgiem]. Oglądał w stanie hipnozy, dopytywał się: A co to? A kto to? A czemu tak? A jak to działa? Przyznał się, że mu się podobało, ale pożyczyć nie chciał. "Bo się wciągnie". A co złego we wciągnięciu się?

Było przywiązać i siłą zmusić.

rorq

PORTOS NA KAPITANA!

Doprze pełnił swą funkcję. Przynajmniej znał sie na byciu psem.

cała załoga ENT na poczatku przypominała mi jakieś kommando foki czy inszy pluton specjalnego przeznaczenia...

Co nawet miało niejaki sens... Zauważmy jakei to są czasy,,,
Pah Wraith
Użytkownik
#41 - Wysłana: 9 Lut 2008 13:19:37
Odpowiedz 
Hmm w kwestii TEMATU widzę, że brakuje tu jednak obiektywizmu. Pojawiło się tu wiele głosów w stylu: "fani GW mają kompleksy", "fan Lucasa napadł na mnie na forum", "Luke Skywalker zabrał i połamał mi fazer". Prawda jest taka, że głupkowate sprzeczki między fanami różnych sag wybuchają z winy obu stron. Ile to razy nawet na tym forum (sic!) padały stwierdzenia, że SW "som gupie"...

Ja osobiście GW nie lubię, nudzą mnie i nie wzbudzają emocji. Ale potrafię zrozumieć i zaakceptować, że podobną reakcję wzbudza Trek w jakimś Starwarsowcu.

Ponadto kłótnie o wyższości SW nad ST (i vice versa) są równie sensowne jak spór o tym czy lepsze są ogórki kiszone czy lody waniliowe.
rorq
Użytkownik
#42 - Wysłana: 9 Lut 2008 15:01:12
Odpowiedz 
Pah Wraith
Prawda jest taka, że głupkowate sprzeczki między fanami różnych sag wybuchają z winy obu stron.
Ależ oczywiście. Dystansu do siebie brak wszystkim przecież, nieważne co sie ogląda

Ale potrafię zrozumieć i zaakceptować, że podobną reakcję wzbudza Trek w jakimś Starwarsowcu.
Po pierwsze - złota zasada to DGCC, można mówić o WŁASNYM SPOJRZENIU na coś, a nie autorytarnie twierdzić że GW som gupie czy ST jezd płydki. Cholernie często pisząc czy mówiąc coś ludzie zapominają dodać takiego złotego przedrostka: MOIM ZDANIEM, oraz złotej końcówki: ALE TO MOJE ZDANIE I MOŻE BYĆ W RZECZYWISTOŚCI ZUPEŁNIE INACZEJ.

Ponadto kłótnie o wyższości SW nad ST (i vice versa) są równie sensowne jak spór o tym czy lepsze są ogórki kiszone czy lody waniliowe.
co nie zmienia faktu że takie kłótnie są wieczne. i będą trwały w nieskończoność, dopóki będzie jakiś wybór blondynki czy Jake z DS9? wybór jest, to i kłótnia będzie.

No cóż. Jakby ktoś wstał, walnął pięścią i zakazał takich dyskusji, to kultura by zubożała. Bliska w sumie jest mi myśl Rorty'ego bodajże, że cała kultura to takie podtrzymywanie konwersacji. za wszelka cenę. Póki jest nadawca i odbiorca - puty trwa kultura. Może i głupia czasem. ale zawsze można przejść na poziom meta i pokłócić sie o to, czy jest sens sie kłócić

a przy okazji.. nie dość że w sporze z fanem GW można się czegoś nauczyć, zrozumieć dlaczego sie lubi ST i znaleźć dla tego argumenty, to i przy6 okazji może zauważyć w GW tez jest coś fajnego. I w tej sytuacji nieważne że nie przekonaliśmy fana GW do ST. Ważne że sami coś poznaliśmy, trochę sie rozwinęliśmy.. Więc? Warto sie czasem pokłócić
Pah Wraith
Użytkownik
#43 - Wysłana: 9 Lut 2008 15:14:21
Odpowiedz 
rorq
Ależ oczywiście. Dystansu do siebie brak wszystkim przecież, nieważne co sie ogląda

owszem, owszem, pozostaje uderzyć się w pierś

Cholernie często pisząc czy mówiąc coś ludzie zapominają dodać takiego złotego przedrostka: MOIM ZDANIEM, oraz złotej końcówki: ALE TO MOJE ZDANIE I MOŻE BYĆ W RZECZYWISTOŚCI ZUPEŁNIE INACZEJ.

Heh, wiele razy się już nad tym zastanawiałem, także w kontekście dyskusji na tym forum. Szczególnie w najgorętszych dyskusjach padają zarzuty o autorytarne wydawanie sądów na różne tematy. W dyskusji (nie tylko w internecie ale i w tzw. "realu") trzeba pamiętać, że każdy wyraża sądy, bo obiektywnie pewnych rzeczy jest na tym świecie cholernie mało. Jak dla mnie nie jest konieczne powtarzanie "IMHO" w każdym zdaniu, warto jednak po prostu mieć to w pamięci.

Warto sie czasem pokłócić

Warto, ważne jednak, by czynić to w sposób kulturalny, odpowiedzialny i na poziomie czego Wam i sobie życzę
Q__
Moderator
#44 - Wysłana: 10 Lut 2008 12:51:38
Odpowiedz 
Pah Wraith

"Luke Skywalker zabrał i połamał mi fazer"



Ponadto kłótnie o wyższości SW nad ST (i vice versa) są równie sensowne jak spór o tym czy lepsze są ogórki kiszone czy lody waniliowe.

Aczkolwiek jak znam życie znajdą isę i amatorzy takiej dyskusji...

rorq

Po pierwsze - złota zasada to DGCC, można mówić o WŁASNYM SPOJRZENIU na coś, a nie autorytarnie twierdzić że GW som gupie czy ST jezd płydki. Cholernie często pisząc czy mówiąc coś ludzie zapominają dodać takiego złotego przedrostka: MOIM ZDANIEM, oraz złotej końcówki: ALE TO MOJE ZDANIE I MOŻE BYĆ W RZECZYWISTOŚCI ZUPEŁNIE INACZEJ.

Zapominaja też często uzasadnić swą opinię, poprzestajac na stwierdzeniu...

a przy okazji.. nie dość że w sporze z fanem GW można się czegoś nauczyć, zrozumieć dlaczego sie lubi ST i znaleźć dla tego argumenty, to i przy6 okazji może zauważyć w GW tez jest coś fajnego. I w tej sytuacji nieważne że nie przekonaliśmy fana GW do ST. Ważne że sami coś poznaliśmy, trochę sie rozwinęliśmy.. Więc? Warto sie czasem pokłócić

O ile jest to "kłotnia" przyjacielska i rozwijajaca intelektualnie.

Pah Wraith

Jak dla mnie nie jest konieczne powtarzanie "IMHO" w każdym zdaniu, warto jednak po prostu mieć to w pamięci.

Zarówno w odniesieniu do włąsnych opinii, jak i tych wygłaszanych przez "znienawidzonego" oponenta... A wtedy jakby łatwiej o zdrowy dystans.

Warto, ważne jednak, by czynić to w sposób kulturalny, odpowiedzialny i na poziomie czego Wam i sobie życzę

pj26
Użytkownik
#45 - Wysłana: 10 Lut 2008 17:53:46
Odpowiedz 
Ja się kłócę z całą rodziną jak tylko oglądam ST. Zdziwiło mnie kiedyś jak moja matka zobaczywszy bodajże Worfa powiedziała "o tego to pamiętam i nawet lubię" oglądanie mimochodem i niechcący robi jednak swoje :]
Q__
Moderator
#46 - Wysłana: 10 Lut 2008 19:03:43
Odpowiedz 
pj26

Zdziwiło mnie kiedyś jak moja matka zobaczywszy bodajże Worfa powiedziała "o tego to pamiętam i nawet lubię" oglądanie mimochodem i niechcący robi jednak swoje

Kropla drąży skałę.
Eviva
Użytkownik
#47 - Wysłana: 13 Mar 2008 13:00:26
Odpowiedz 
A ja mam radę dla wszystkich: nigdy nikogo nie pytajcie, czy jest fanem Star Treka. Jeśli jest, sam to powie. A jeśli nie jest, to nie warto zawracać sobie głowy takim palantem.
Picard
Użytkownik
#48 - Wysłana: 13 Mar 2008 14:23:17
Odpowiedz 
Pah Wraith

Ponadto kłótnie o wyższości SW nad ST (i vice versa) są równie sensowne jak spór o tym czy lepsze są ogórki kiszone czy lody waniliowe.

A probowales jesc ogorka kiszonego z lodami waniliowymi? To dopiero jest pyszne danie!
A co do sporu ST vs. SW przyznaje racje rorqowi takie dyskusje tez moga czlowieka czegos nauczyc o ile obie strony potraktuja temat z przymrozeniem oka i nie dadza zbyt poniesc sie emocja.
Q__
Moderator
#49 - Wysłana: 13 Mar 2008 23:34:04
Odpowiedz 
Eviva

A ja mam radę dla wszystkich: nigdy nikogo nie pytajcie, czy jest fanem Star Treka.

To jak fani będą się wzajemnie rozpoznawć?

Picard

A probowales jesc ogorka kiszonego z lodami waniliowymi? To dopiero jest pyszne danie!

4_z_Szesciopaka
Użytkownik
#50 - Wysłana: 14 Mar 2008 05:52:44
Odpowiedz 
Wiecie jak tak się by zastanowić i pomysleć to w gruncie rzeczy strywializować, ośmieszyć i upupić można KAZDĄ JEDNĄ SFERĘ ZAINTERESOWAŃ Star TREK, GW. M jak ****, muzykę klasyczną, moherowe berety, kynologię. Bardzo lubię Treka lubię też GW. Nie porównuję jednego do drugiego bo Trek to Trek a GW to GW. I uważam , że Trek to sf , a czy GW jest sf mam poważne wątpliwości (co nie przeszkadza mi je oglądać).

W sumie przecież większość z nas WIE jaka jest prawda: Trek górą.

A oba uniwersa są spore, więc jak ktoś woli szmuglować zacier w jakichś wnękach w Sokole Milenium, albo obsługiwać repirator Dartha Vadera to po co ma sie męczyć w pidżamach na statku federacji , czy też łapać uciekający gagh na klingońskim BoPie?
karaktak
Użytkownik
#51 - Wysłana: 14 Mar 2008 10:18:19
Odpowiedz 
Ethno
Ja tak mam ciągle z fanami SW, zazwyczaj idzie o to że starją mi sie wcisnąć, że SW ma bardziej rozbudowany świat, albo mówią że ST jest pi..., pi....... i wogóle pi....., mimo że go nie ogładali nigdy

Oglądam oba filmy, ale nie kłócę się sama ze sobą. Jestem fanką obu, ale chyba jeszcze nie fanatyczką, chyba, że ktoś nadepnie mi na odcisk, wtedy bywa nieprzyjemnie. Ostatnio moje moje upodobania oscylują bardziej wokół ST, a pogłębiły się kiedy zalogowałam się na forum SW. Z takim krochmalem nie miałam jeszcze do czynienia. Żenada.
Dragon
Użytkownik
#52 - Wysłana: 14 Mar 2008 10:22:44
Odpowiedz 
Ja nie próbuje rozsądzać czy ST jest lepsze od SW. Po prostu oglądam to i to, tak samo z gierkami i innymi rzeczami osadzonymi w realiach wyżej wymienionych, kocham latać X-wingiem na tym samym poziomie co dowodzić federacyjnym okrętem.
Darklighter
Użytkownik
#53 - Wysłana: 14 Mar 2008 10:31:28 - Edytowany przez: Darklighter
Odpowiedz 
Nie porównuję jednego do drugiego bo Trek to Trek a GW to GW. I uważam , że Trek to sf , a czy GW jest sf mam poważne wątpliwości (co nie przeszkadza mi je oglądać).

http://en.wikipedia.org/wiki/Science_fantasy
http://en.wikipedia.org/wiki/Space_opera
http://en.wikipedia.org/wiki/Science_fiction

i po polsku:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantastyka
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantastyka_naukowa
http://pl.wikipedia.org/wiki/Space_opera
http://pl.wikipedia.org/wiki/Fantasy

Tu masz opisane co jest co, podtypy i dlaczego. Miłej lektury.
Madame Picard
Moderator
#54 - Wysłana: 14 Mar 2008 10:39:45
Odpowiedz 
Picard
A probowales jesc ogorka kiszonego z lodami waniliowymi? To dopiero jest pyszne danie!
Może Ty w ciąży jesteś?
Delta
Użytkownik
#55 - Wysłana: 14 Mar 2008 12:49:11
Odpowiedz 
Madame Picard
Może Ty w ciąży jesteś?

Może Picardowi przytrafiło się to co Tripowi Tuckerowi?
Dragon
Użytkownik
#56 - Wysłana: 14 Mar 2008 12:58:47
Odpowiedz 
Może Picardowi przytrafiło się to co Tripowi Tuckerowi?

Ciekawe czy ma objawy, zwiększony apetyt, huśtawki nastrojów?
Q__
Moderator
#57 - Wysłana: 14 Mar 2008 15:55:54
Odpowiedz 
4_z_Szesciopaka

Wiecie jak tak się by zastanowić i pomysleć to w gruncie rzeczy strywializować, ośmieszyć i upupić można KAZDĄ JEDNĄ SFERĘ ZAINTERESOWAŃ Star TREK, GW. M jak ****, muzykę klasyczną, moherowe berety, kynologię.

Aczkolwiek jeden rzeczy bardziej podatne śa na trywializację jednak niż inne...

A oba uniwersa są spore, więc jak ktoś woli szmuglować zacier w jakichś wnękach w Sokole Milenium, albo obsługiwać repirator Dartha Vadera to po co ma sie męczyć w pidżamach na statku federacji , czy też łapać uciekający gagh na klingońskim BoPie?

Owszem. I nie ma sensu toczyć walk. (Choć mi np. oba klimaty odpowiadają.)

karaktak

mówią że ST jest pi..., pi....... i wogóle pi....., mimo że go nie ogładali nigdy


To sie zdarza. Po prostu dowiedzieli sie z Zachodu, że "porządny fan SW" powinien nie lubić ST, to nie lubią...

Dragon

kocham latać X-wingiem

Wole TIE-Fightera.

Darklighter

http://en.wikipedia.org/wiki/Science_fantasy

Skądinad termin ukuty przez Lucasa. Space oera ciaząca w stronę fantasy.

Madame Picard
Delta
Dragon

Może Ty w ciąży jesteś?

Może Picardowi przytrafiło się to co Tripowi Tuckerowi?

Ciekawe czy ma objawy, zwiększony apetyt, huśtawki nastrojów?


ROTFL
Eviva
Użytkownik
#58 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:09:42
Odpowiedz 
A ja mam radę dla wszystkich: nigdy nikogo nie pytajcie, czy jest fanem Star Treka.

To jak fani będą się wzajemnie rozpoznawć?

No nie wiem... Może szliki, jak kibice Legii? Albo opaski z odpowiednim logo.
Q__
Moderator
#59 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:16:48
Odpowiedz 
Eviva

Albo opaski z odpowiednim logo.

Takie jak ta jaką Spock nosił w ST IV?
Eviva
Użytkownik
#60 - Wysłana: 14 Mar 2008 21:48:55
Odpowiedz 
Albo opaski z odpowiednim logo.

Takie jak ta jaką Spock nosił w ST IV?


A choćby... Jeśli o mnie chodzi, gotowa jestem nawet zoperować sobie uszy i brwi.
 Strona:  ««  1  2  3  4  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Kłóciliście się kiedyś o star treka?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!