USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Jak bym poprawił Nemesis (długie)
 Strona:  1  2  3  »» 
Autor Wiadomość
atozz
Użytkownik
#1 - Wysłana: 18 Wrz 2006 15:10:51 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
Oglądając trailery do Nemesis wyobrażałem to sobie zupełnie inaczej. Gdy już zobaczyłem tego knota, zacząłem się zastanawiać jak możnaby to zrobić lepiej - bo pomysł świetny tylko realizacja była na odwal. Dziś w końcu pomysł dojrzał w mojej głowie. Przygotowałem to in english żeby pokazać też na forach zagranicznych. Od strony językowo-technicznej wspomogłem się pełnym scenariuszem ze ST7 dostępnym tu:

Scenariusz Generations

żeby mnie nikt nie posądzał że przedstawiam fanfiki z sieci jako swoje. A więc poczytajcie i powiedzcie co o tym myślicie.


How I would remake Nemesis...
atozz
Użytkownik
#2 - Wysłana: 18 Wrz 2006 15:13:04 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
Widzę że przycina post bo za długi. Czytajcie całość tu:

Pełny tekst Nemesis wg. atozza
Q__
Moderator
#3 - Wysłana: 18 Wrz 2006 16:03:22
Odpowiedz 
atozz

Może to i dobra sugestia, nakręcić tego knota na nowo? (Byle gorszy nie wyszedł)
Psyker
Użytkownik
#4 - Wysłana: 18 Wrz 2006 16:07:24
Odpowiedz 
Fan potrafi tylko narzekać
Q__
Moderator
#5 - Wysłana: 18 Wrz 2006 16:32:55
Odpowiedz 
Psyker

Fan potrafi tylko narzekać

W przeciwieństwie do panów B&B, którzy zaserwują byle co i będą oczekiwali pochwał. A fan ponarzeka, ale i tak obejrzy...
Psyker
Użytkownik
#6 - Wysłana: 18 Wrz 2006 16:42:52
Odpowiedz 
A fan ponarzeka, ale i tak obejrzy...

Dobre
atozz
Użytkownik
#7 - Wysłana: 18 Wrz 2006 16:48:33
Odpowiedz 
No dobra, fan ponarzekał ale przedstawił też swój fanfik pod linkiem. Można się zapytać - a Ty byś lepszy zrobił? Więc ja odpowiadam, że chyba tak i podaję propozycję. Przeczytajcie i skomentujcie, poza wyprostowaniem baboli z ST10 są tam dwa odniesienia do TOS-a.
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 18 Wrz 2006 19:30:46
Odpowiedz 
atozz

Gdy już zobaczyłem tego knota, zacząłem się zastanawiać jak możnaby to zrobić lepiej - bo pomysł świetny tylko realizacja była na odwal

Wiem sa rozne gusta ale zeby az knot- no bez przesady! Co do pierwszych wrazaen po obejrzeniu trekowych filmow ja tez tak mialem w jednym przypadku a mianowicie odnosnie ST II- po filozoficznym Montion Pictures trafił się film w najwyższym stopniu przygodowy, ewidentnie bez obcych i z jakims oblakanym kolesiem, ktorego pierwszy raz na oczy widzialem...Ale minoł pewien czas, ogladnelem ow filmik ponowienie i do dzis pozostaje on jednym z moich ulubionych, filmowych Trekow. Wiec, glowa do gory- podejdź do ,,Nemesis" jeszcze raz, tym razem na luzie i bez oczekiwan.
atozz
Użytkownik
#9 - Wysłana: 18 Wrz 2006 19:43:59 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
No akurat w swojej opinii o Nemesis nie jestem odosobniony - finansowo i wizerunkowo odniósł klapę jakich mało i to właśnie ST10 spowodował, że na pytanie o nowy serial lub film trekowy w Paramount teraz raczej pukają się w czoło. A fani musieli zacząć robić nowe treki sami.

A ST2 to już klimat lat 80-tych, kwestia gustu. Ale nie można mu zarzucić że jest jakimś bezsensownym udziwnieniem nie odnoszącym się nijak do kanonu Treka. A żeby wiedzieć co to za "koleś" ten Khan (oraz jak wyglądał w młodości), obejrzyj sobie TOS-a 1x24 Space Seed. Chociaż z drugiej strony trochę mnie rozwala fakt że odtwarzający go Ricardo Montalban grał też w serialu Dynastia emitowanym w PL-u na początku lat 90-tych - kto stary ten pamięta (zresztą Joan Collins też w TOS-ie zagrała).

Ale może ktoś nareszcie napisze czy moja wersja Nemesis to też knot bo nie wiem czy nie umiecie otwierać linku czy "oso hozi"
Domko
Użytkownik
#10 - Wysłana: 18 Wrz 2006 21:24:31
Odpowiedz 
Ja też się zgadzam, że Nemesis to jeden z najgorszych treków jakie kiedykolwiek powstały... Ale gusta są różne...
Pah Wraith
Użytkownik
#11 - Wysłana: 18 Wrz 2006 21:48:55
Odpowiedz 
O co chodzi z tym Federation-Vulcan treaty? Przecież Wulkan to świat założycielski Federacji, jak ta ostatnia może zerwać z nim sojusz?

Reed - naprawdę tak tęskno do tego nazwiska?

Znowu wsadzać w to wszystko Spocka i Strażnika?

Kolejna superbroń... Coś tu ENT zalatuje (i przy okazji ostatnim, pożal się Boże, Bondem)...

Zabawka Shinzona się oczywiście psuje w dogodnym momencie...

Picard oczywiście zamiast rozkminić problem i znaleźć rozwiązanie zabija Datę. Rewelacja! Jakie to StarTrekowe!

PO co Klon robi to co robi? W NEM przynajmniej próbowano to wyjaśnić, co stanowiło jeden z niewielu jasnych punktów filmu. A tu?

Dlaczego akurat musieli Datę wykorzystać do sterowania? Mopże faktycznie lepiej odgrzebać cudownie zmartwychwstałego Lore'a który rzeczywiście byłby zdolny i chętny bo zrobić to co zrobił?

Szczekaczki na Wolkanie? Na Kardass to było logiczne (reżim militarny)...

Kolejna filmowa podróż w czasie....
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 18 Wrz 2006 22:49:13
Odpowiedz 
atozz

koleś" ten Khan (oraz jak wyglądał w młodości), obejrzyj sobie TOS-a 1x24 Space Seed

Ależ teraz, od paru ładnych lat- a mianowicie od mometu gdy świetej pamieci Wizja 1 wyemitowała wszystkie odcinki TOS i to pare razy - doskonale wiem kim był ten pan. Fakt,
faktem, iz jednak w chwili gdy zapoznawalem sie z ST II- gdy film ten emitowany byl lata temu na TVN- nie mialem pojecia kim ow osobnik byl. Zreszta jak juz wspomnialem w filmie tym brakowalo mi tego co w Treku lubie najbardziej tj. obcych ras w sporej liczbie. Ale jak mowie z czasem przekonalem sie do tego filmu- bardzo milo sie go oglada i to wzruszajace zakonczenie...

Domko

Ale chyba tak czy siak zgodzisz sie,ze ST V jest gorszy?

Pah Wraith

PO co Klon robi to co robi?

Przynajmniej zgadzasz sie, ze postacShinzona nie jest slabym punktem tego filmu. Osobiscie uwazam,ze rto jeden z najciekawszych zloczyncow jacy ukazani zostali w Treku. Zreszta temat, w ktorym dyskutujemy zdaje sie byc dogodny do kontynulowania naszej niedokonczonej dyskusji na temat jakosci ,,Nemesis"- jesli wiec nie masz nic przeciwko, proponuje bysmy ciagneli ow watek...
Hazrall
Użytkownik
#13 - Wysłana: 18 Wrz 2006 23:08:48 - Edytowany przez: Hazrall
Odpowiedz 
Ja oceniam Nemezis średnio, miał mocne punkty, np właśnie Shinzon, ale było też sporo błędów i nielogiczności. Dałbym plusa za klimat, może nie super trekowy, ale ciekawy. (Drugi plus, choć tylko dla grona fanów romków, za pokazanie ich nowego okrętu!! ) Bardzo podobała mi się oprawa muzyczna, od momentu ukazania początkowych napisów po finał. Zabicie jednej z moich ulubionych postaci dałbym na minus, B4 nie zastąpi daty Ogólnie takie 4- w 6ścio stopniowej skali ocen
valencia
Użytkownik
#14 - Wysłana: 18 Wrz 2006 23:38:02
Odpowiedz 
Mnie osobiście Nemesis się podobał, kiedy kupiłem dvd i obejrzałem dodatki w których reżyser powiedział że to miał być "a very long peace of film" (sory za błędy ortograficzne jeśli są, troche mi sie zapomniała gramatyka angielska) chciałbym żeby kiedyś wyszła edycja reżyserska z wszystkimi wyciętymi scenami z powrotem wsadzonymi do filmu, które moim skromnym zdaniem nie powinny być wycięte skoro wiadomo było że to będzie ostatnia część z załogą "next generations" , a to że było w nim trochę błędów było do przewidzenia ponieważ Rick Breman "niestety" się WYPALIł, nabardziej mnie zadziwia to że ludzie tak szybko potrafią zapomnieć że Rick B. poświęcił serialom i filmom całe życie i teraz kiedy na stare lata już mu nie "wyszło" potrafią go tylko krytykować że wszystko miesza. no ale tacy są ludzie dla mine osobyście to jest smutne
Q__
Moderator
#15 - Wysłana: 19 Wrz 2006 02:24:48
Odpowiedz 
Picard

z jakims oblakanym kolesiem

Ten "koleś" to mój ulubiony antybohater ST.

atozz

trochę mnie rozwala fakt że odtwarzający go Ricardo Montalban grał też w serialu Dynastia

A potem fajne sparodiował "dynastiopodobne" postacie w "Nagiej broni"...

Domko

Ja też się zgadzam, że Nemesis to jeden z najgorszych treków jakie kiedykolwiek powstały...

Niestety...

Pah Wraith

Jakie to StarTrekowe!

Anty-StarTrekowe oczywiście.

Picard

bardzo milo sie go oglada i to wzruszajace zakonczenie...

Ten film ma pewną wadę, jest bardziej "TOSowaty" od samego TOSu... Ale zakończenie świetne. Śmierć Spocka powala.

Hazrall

miał mocne punkty, np właśnie Shinzon

IMHO postac Shinzona to jedyny mocny punkt tego filmu.

valencia

szybko potrafią zapomnieć że Rick B. poświęcił serialom i filmom całe życie i teraz kiedy na stare lata już mu nie "wyszło" potrafią go tylko krytykować że wszystko miesza. no ale tacy są ludzie dla mine osobyście to jest smutne

Może bedę niesprawiedliwy, w końcu nie znam tego człowieka, ale wydaje mi się, że pan Berman zajmował się Trekiem raczej dla zysków. Choć z drugiej strony dostarczył nam wiele pięknych rzeczy do obejrzenia.
Pah Wraith
Użytkownik
#16 - Wysłana: 19 Wrz 2006 09:57:00
Odpowiedz 
Picard
Od dyskusji na temat wad i zalet Nemesis mamy inne tematy.

valencia
Bermana i Bragę przychodzi (mi osobiście przynajmniej) za to, że nie wiedział kiedy oderwać się od tego dojnego wymiona z jakiego wytwórnia uczyniła Star Trek. Właściciel tej franczyzy na pewno też żałuje :]

Q__
Anty-StarTrekowe oczywiście.

To była ironia...
Domko
Użytkownik
#17 - Wysłana: 19 Wrz 2006 11:19:21
Odpowiedz 
Picard:
Ale chyba tak czy siak zgodzisz sie,ze ST V jest gorszy?

No właśnie nie wiem czy mogę dokonać takiego porównania. Jak dla mnie oba są na dłuższą metę nudne - a Nemesis w porównaniu ST V nie ratują efekty, bo nie zastąpią one dobrego scenariusza...
atozz
Użytkownik
#18 - Wysłana: 19 Wrz 2006 14:43:02
Odpowiedz 
No nareszcie ktoś wogóle napisał o tym pomyśle i przynajmniej skrytykował - to też jest cenne.

"Federation-Vulcan treaty" to oczywiscie troche niedorobka, chodzilo mi o to, zeby byla jakas podstawa prawna do tego ze Romulanie zawieraja sojusz z Federacja (bo przeciez do niej nie przystapia) ale interesuje ich wyrzucenie z niej Vulcan a jak sie w koncu okazuje takze pozbycie sie Ziemian, i nic nie szkodzi ze sa to zalozyciele - Romki moga np. bardziej lubic Andorian wiec tych zalozycieli sie nie pozbeda.

To wlasnie tymi motywami kieruje sie klon - najwyrazniej jest lojalny wobec Romkow, przynajmniej w tym momencie. Chcialem zeby byl w tym jakis sens, tzn. ze ktos czegos chce - bo tak sie napedza akcje. A wiec: Romulanie chca stworzyc troche inny uklad sil i pozbyc tych ktorych od dawnia nie lubia. I do tego wykorzystuja klona Picarda - zeby nie bylo na nich. Mysle ze to typowe dla Romkow i trzyma sie bardziej kanonu.

Reed to przypadek - moze byc dowolne nazwisko.

Spock wystepujacy tylko we flashbacku Daty jest po to zeby zaakcentowac przyjazn z Vulcanami i jak pod wplywem Romkow ta przyjazn jest niszczona. Straznik jest po to zeby to wszystko odkrecic. Ale sa tu dwie mozliwosci - albo w nastepnej czesci timeline jest juz przywrocony i Vulcan znowu istneije, albo misja prawdziwego Picarda w czasie zostaje udaremniona przez Remanina, ktory przeciez w ostatniej chwili przeslal sie z pokladu - i mogl albo uciec albo przewidziec co zrobi prawdziwy Picard i juz na niego czekac w przeszlosci.

Bonda nie ogladalem, Entka tylko pilot oraz czesc sezonu 3 i 4, z tym ze odcinek z Xindi tez. Ale nie tu jest inspiracja - tylko w Doomsday Machine z TOS-a.

Zabawka Shinzona psuje sie akurat w tym momencie bo jest on najbardziej emocjonalnie sprzeczny z tym co czuje zaloga bez prania mozgu pierscieniem. Wiec w koncu ich emocje przewazaja i pierscie ma overload. Mysle ze to logiczne.

Nie wiadomo czy Picard zabija Date. Wiadomo ze to spowodowalo shutdown i byc moze utrate pamieci jak mowil klon. Ale Data juz byl wylaczany wiec moze sie da mu zrobic ScanDiska i wszystko bedzie gralo

No wlasnie w prawdziwym filmie motywy klona byly beznadziejne. Po pierwsze - Romki to nie jakas slabiutka rasa ktorej mozna ot tak sobie obalic Praetora, nawet jesli sie pozbedzie wiekszosci najwazniejszych politykow jednym pociagnieciem. Pojawiliby sie konkurenci i nie dopusciliby do wladzy jakiegos klona czlowieka nie wiadomo skad wspieranego przez "gorsza" rase Reman - ktora moze i chcialaby zemsty, ale udalo sie to za szybko i za latwo.

Wydawalo mi sie logiczniejsze i bardziej romulanskie, ze Romki po prostu przygotowaly klona Picarda do wypelnienia okreslonego zadania, czyli zniszczenia Vulcanu w taki sposob zeby wszystko dalo sie zwalic na Federacje.

Data jest zamiast Lora bo podobnie jak reszta zalogi przezywa dramat moralny - robi cos wbrew sobie. A Romki zatroszczyly sie juz o to, zeby nie mogl sie przed tym obronic. Zreszta po to Picard go odlacza - nie wiem co byloby dalej, ale jedna z mozliwosci jest taka ze Data nie znioslby swojej winy i dlatego Picard uwaza ze lepiej go odlaczyc - i nie oznacza to zabicia, moze tylko wymazanie pamieci o tym co zrobil. Poza tym Picard nie ma czasu zeby sie zastanawiac jak to zrobic bez szkody dla Daty, bo stozek Doomsday Machine wlasnie leci na Ziemie posluszny rozkazom zmanipulowanego Daty.

"Szczekaczki na Wolkanie?" - tam moglby to byc sposob na rozprowadzanie uzytecznych informacji wsrod obywateli, cos takiego jak Dziennik Telewizyjny, niekoniecznie o znaczeniu propagandowym. Chcialem po prostu zeby Vulcanie mieli jakas stycznosc ze sklonowanym Picardem, zeby mogl im sam powiedziec co zamierza zrobic.

A podroz w czasie jest tylko mozliwoscia, daje tu zakonczenie otwarte. W nastepnej czesci moglibysmy mieli juz timeline przywrocony albo zobaczylibysmy ze Shinzon zaczail sie w krzakach i ogluszyl wszytkich zanim weszli do Guardiana.

To co tu stworzylem traktuje jako material do zrobienia podcastu - moznaby takie cos nagrac jako "sluchowisko" (wiem, termin z czasow PRL-u ). Przyklad takiego "sluchowiska" mozna zobaczy tutaj - ludki stworzyli sobie wlasny serial z samym dzwiekiem:

Section 31 Files

Jesli ktos chcialby wykorzystac moj plot w calosci lub we fragmentach to moze "feel free to do it".
Q__
Moderator
#19 - Wysłana: 19 Wrz 2006 15:49:41
Odpowiedz 
Pah Wraith

To była ironia...

Domyśliłem się...

Domko

Jak dla mnie oba są na dłuższą metę nudne - a Nemesis w porównaniu ST V nie ratują efekty, bo nie zastąpią one dobrego scenariusza...

I o to chodzi, i o to chodzi...

atozz

No nareszcie ktoś wogóle napisał o tym pomyśle

No skoro tak domagasz się dyskusji, proszę bardzo:

To wlasnie tymi motywami kieruje sie klon - najwyrazniej jest lojalny wobec Romkow, przynajmniej w tym momencie.

Weż pod uwagę, że wszelkiej maści dyktatorzy nie kierują sie dobrem obywateli a wyłącznie tym co podpowiada im ich rozdęte ego. (Klon ma jeszcze dodatkowy powód by nie lubić Romków - był ich niewolnikiem.) Jeśli więc Shinzon będzie dążył do wzmocnienia potęgi Imperium to tylko dlatego, że on nim rządzi...

Za to myśl, że Romulanie skrycie manipulują Shinzonem i "pozwolili mu" rządzić by odwalił za nich "brudną robote" jest jak najbardziej romulańska, to dobry pomysł...

A podroz w czasie jest tylko mozliwoscia, daje tu zakonczenie otwarte.

No offence: naprawienie szkody podróżą w czasie, jest starym, wręcz oklepanym motywem w SF, w ST także... Wolał bym więcej oryginalności.
atozz
Użytkownik
#20 - Wysłana: 19 Wrz 2006 16:13:23 - Edytowany przez: atozz
Odpowiedz 
Cała sci fi to potężny zespół ogranych motywów. Nie chodzi o to, że odwołuję się do jakiegoś motywu tylko że wykorzystuję go żeby pokazać jakąś część ludzkiej natury i jakieś problemy filozoficzno-moralne. Podróż w czasie nie jest właściwie nawet częścią tej historii - to tylko środek jakiego prawdziwy Picard ZAMIERZA użyć NA SAMYM KOŃCU, żeby naprawić to co zrobił jego klon.

Zrobienie w ST10 klona jako młodszego rozwala całą jego wymowę - bo on nie jest już kopią i Picard nie da się z nim tak łatwo identyfikować i ponieważ klon nigdy nie udaje Picarda, Picard nie musi niczego po nim naprawiać ani oczyszczać się z winy. ST10 to zwykłe popłuczyny po ST2 a nawet po ST9 czyli kapitan musi się zmierzyć z pojedynczym villainem. Coś takiego jak Matrix reloaded - stawiamy bohatera i antybohatera naprzeciwko siebie i każemy im się "nawalać". W ST10 scena przebicia Shinzona sztyletem przez Picarda oraz taranowanie nowego statku, który wogóle nie wiadomo skąd się wziął, były zupełnie bez wyrazu bo nie odnosiły się do niczego i były tylko oparte na efektach.

W mojej wersji cała historia jest o manipulacji oraz o winie - czy czujemy się winni z powodu tego co zrobi nasz klon oraz czy to wogóle etyczne tworzyć kopie ludzi. Oraz czy ponosimy winę za to co zrobimy pod wpływem manipulacji. Zamiast pierścienia mojego Shinzona mogłaby być propaganda PRL-u - chodzi o moralność, etykę i filozofię. Ale jeśli wolicie rozważać Treka na poziomie ładnych wybuchów to proszę bardzo.
Q__
Moderator
#21 - Wysłana: 19 Wrz 2006 16:39:21
Odpowiedz 
atozz

to tylko środek jakiego prawdziwy Picard ZAMIERZA użyć NA SAMYM KOŃCU, żeby naprawić to co zrobił jego klon.

Było w "TimeCop'ie"...

Zrobienie w ST10 klona jako młodszego rozwala całą jego wymowę - bo on nie jest już kopią i Picard nie da się z nim tak łatwo identyfikować i

To co zrobili twórcy NEM jest jednak poniekąd nawiązaniem do legendy arturiańskiej. Tam Mordred był synem i poniekąd "negatywnytm odpowiednikiem" króla Artura. Tu Shinzon odgrywa podobną rolę wobec Picarda (acz zakończenie inne). wbrew pozorom nie jest to (w założeniach, nie w wykonaniu) mało dramatyczne... Ale zderzenie dwóch identycznych (choć tylko wyglądem) Picardów też ma swój urok...

Zamiast pierścienia mojego Shinzona

Będę czepliwy - ale to też ograne. Szaleniec kontrolujący umysły ludzi toż to... Szalony Kapelusznik z "Batmana".

Ale jeśli wolicie rozważać Treka na poziomie ładnych wybuchów to proszę bardzo.

Ja na pewno nie szukam w Treku wybuchów...
atozz
Użytkownik
#22 - Wysłana: 19 Wrz 2006 16:50:02
Odpowiedz 
Wybuchy też fajnie zobaczyć ale to inny poziom dyskusji o Treku. Legenda Arturiańska to jest eksploatowana teraz w Gejcie (a raczej była, bo od sezonu 10 Gejt się pogorszył a i arturianizm jest mniej wyrazisty). "Negatywny syn" Artura może i był wyrazisty w klasyce ale w ST10 jakoś nie wykracza poza poziom Matrixa. Wiadomo że Picard i Shinzon nie będą się lubili ale jak to rozegrać to już zdecydowanie zabrakło twórcom pomysłu. Po prostu niech Picard mu wbije kose i staranuje statek - i tyle.

Jak już wspomniałem - prawie WSZYSTKIE motywy w sci fi są ograne, podobnie w filmie i literaturze wogóle. Nie chodzi o oryginalny motyw tylko o oryginalne wykorzystanie go - a ja próbowałem wykorzystać te motywy i środki techniczne którymi w sci fi można po prostu dysponować żeby pokazać dylematy związane z klonowaniem, przyjaźnią (Vulcanie), winą (zniszczenie Vulcana - Data, gwałt na Troi - "Picard") i psychomanipulacją (Romki) oraz czy można ufać sojuszom z dawnym wrogiem (też Romki).
Q__
Moderator
#23 - Wysłana: 19 Wrz 2006 19:07:59
Odpowiedz 
atozz

Po prostu niech Picard mu wbije kose

Prawdę mówiąc cholernie mi to nie pasuje do Łysego...

Jak już wspomniałem - prawie WSZYSTKIE motywy w sci fi są ograne, podobnie w filmie i literaturze wogóle.

Tak, ale ułożenie z ogranych elementów nowej doskonałej całości jest IMHO lepszą postawą niż podejście w stylu skoro wszystko jest znane, można do wolu "kalkować"...

żeby pokazać dylematy związane z klonowaniem, przyjaźnią (Vulcanie), winą (zniszczenie Vulcana - Data, gwałt na Troi - "Picard") i psychomanipulacją (Romki) oraz czy można ufać sojuszom z dawnym wrogiem (też Romki).

Ten zamiar akurat Ci się chwali. Dobra SF, w tym Trek, nie ucieka od głębokiej problematyki. Choć sprawa Romków w Twoim wydaniu nie pasuje mi do ducha Treka. W Treku założeniem jest, że przy dobrej woli można dogadać sie z każdym, a wrogość wynika z uprzedzeń...
Dj peyo
Anonimowy
#24 - Wysłana: 20 Wrz 2006 14:09:00
Odpowiedz 
slyszalem ze wychodzi nowy st???????????????????
atozz
Użytkownik
#25 - Wysłana: 20 Wrz 2006 15:03:27
Odpowiedz 
Nope. Ostatnio wszystkiemu zaprzeczono. W Paramount unikają Treka jak ognia a jedyny "nowy" Trek to znęcanie się nad FX w TOS-ie oraz podcasty. Nimoy mówił ostatnio że chciałby zagrać ale nie ma w czym Poza tym: przydałby się nowy wątek bo z bo z ulepszaniem Nemesis to ma niewiele wspólnego (poza tym ze ten film byl powodem dlaczego nikt juz nie chce krecic Trekow).
Dj peyo
Użytkownik
#26 - Wysłana: 20 Wrz 2006 15:19:21
Odpowiedz 
ten film byl powodem dlaczego nikt juz nie chce krecic Trekow

tez mi sie tak wydaje. przegieli. startrek jest zbyt malo popularny by krecic go z takim rozmachem jak chocby sw
Q__
Moderator
#27 - Wysłana: 20 Wrz 2006 16:37:26
Odpowiedz 
Dj peyo

startrek jest zbyt malo popularny by krecic go z takim rozmachem jak chocby sw

Ja to widzę wręcz przeciwnie. Star Trek to nie SW i dlatego sam "rozmach" nie wystarczył gdy zabrakło rozumu... Trekkies nie lubią głupich "widowisk" dlatego odwrócili sie od najnowysdzych odsłon ST, które na "przygodowość" stawiały.

ps. witamy na pokładzie
Dj peyo
Użytkownik
#28 - Wysłana: 20 Wrz 2006 19:33:10 - Edytowany przez: Dj peyo
Odpowiedz 
dzieki. fajnie tu macie... apropo tego st. tez nie lubie glupich widowisk. bez kitu jak mnie to w k u r alo jak w st voyager e tlukli sie gdzies na planecie. lubie walki w stylu rebelii( czesci w kosmosie) albo chocby first contact. podkreslam WALKI
Q__
Moderator
#29 - Wysłana: 20 Wrz 2006 20:16:14
Odpowiedz 
Dj peyo

fajnie tu macie



nie lubie glupich widowisk
lubie walki w stylu nemesis

To sprzecznosć sama w sobie, bo NEM to głupie widowisko
theczarek
Użytkownik
#30 - Wysłana: 21 Wrz 2006 00:14:57
Odpowiedz 
ST II- gdy film ten emitowany byl lata temu na TVN

Jeszcze wcześniej emitowała go TVP - kilkakrotnie - z typową dla siebie inteligencją ok 00:00. I to chyba przeważnie w środku tygodnia.
 Strona:  1  2  3  »» 
USS Phoenix forum / Star Trek w Polsce / Jak bym poprawił Nemesis (długie)

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!