USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Intrepid vs. Akira
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#91 - Wysłana: 20 Kwi 2006 20:54:40
Odpowiedz 
Havoc

Jakoiż teraz mam stosunkowo mało czasuw tej chwili odpowiem jedynie Tobie- chodć cześci tej odpowiedzi udzieił Ci już Jurgen. Prócz tego co napisał on zaznaczyć należy także, iż stacja jednak ze względu na większy stopień zaawansowania technicznego swoich twórcy musiała być dużo potezniejsza i bardziej odporna na wszelkie wstrząsy niż najlepsza nawet konstrukcja Federacji. Również metal, z którego powstała jej konstrukcja musiał być raczej bardziej odporny na uderzenia i inne perturbacje niż stop jaki stosuje Federacja. Twierdzenie to pieram na fakie, iż możliowości opancerzenia jednostek Federacji - przynajmniej od czasów TOS,nieszczęsnego Entka nie licząc- uległy znacznej poprawie. Czemu obcy - szczególnie tak potezny- miał by zażucić ulepszanie tej dziedziny swej techniki?
Havoc
Użytkownik
#92 - Wysłana: 20 Kwi 2006 22:09:13
Odpowiedz 
Nie wiele wiemy na temat rasy do której należał Caretaker. W pilocie Voyagera nie jest powiedziane czy Caretaker podczas przenoszenia do delty Voyagera i rajdera Maquis, używał swoich mocy, czy też takie możliwości miała stacja kosmiczna.

Jakoś po śmierci Caretakera, nie próbowali przy pomocy stacji wrócić do alfy. Może to była "zasługa" obcego, a stacja co najwyżej wzmacniała jego naturalne "moce".
Powiedzenie, że stacja była dużo potężniejsza oraz zdecydowanie bardziej zaawansowana, tylko na podstawie tego co widzieliśmy na ekranie to chyba spora przesada.

Ponieważ niewiele wiemy o stacji Caretakera, oraz równie niewiele o torpedach trikobaltowych, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że stacja nie była specjalnie mocna, a torpedy trikobaltowe nie były super potężną bronią.
Jurgen
Moderator
#93 - Wysłana: 20 Kwi 2006 22:16:14
Odpowiedz 
Również metal, z którego powstała jej konstrukcja musiał być raczej bardziej odporny na uderzenia i inne perturbacje niż stop jaki stosuje Federacja.

Picard, dlaczego zakładasz, że to był metal?
Arthanis
Użytkownik
#94 - Wysłana: 20 Kwi 2006 22:43:33 - Edytowany przez: Arthanis
Odpowiedz 
O stacji Caretakera nie wiemy kompletnie nic. Nie wiemy nawet czy była wogóle w jakikolwiek sposób opancerzona. Bo w końcu jeśli zalożymy (bo wykluczyć tego nie możemy) że jej twórcy nie pozostawali z nikim w otwartym konflikcie, topienie surowców w opancerzenie stacji byłoby zwykłym marnotrastwem... Poza tym nie wiadomo czy stacja nie posiadała jakiś słabych punktów, np jakiegoś odsłoniętego reaktora o wysokiej mocy. W takim wypadku trafienie torpedami mogło jedynie zapoczątkować reakcję, podczas której większość wydzielonej energii wzięło się właśnie z eksplozjii reaktora, i własnie to doprowadziło do unicestwienia obiektu.
Problemem w tej dyskusji jest że nie tylko nie znamy mozliwości tych torped, ale również to że praktycznie nic bnie wiemy o jedynym celu, przeciw któremu zostały użyte. Ciężko jest chyba prowadzić sekulację na dwa fronty... Wymyślamy jak odporna była stacja, a następnie na podstawie jej zniszczenia zakładamy jaka jest moc torped trikobaltowych. Bezsens...
Seth
Użytkownik
#95 - Wysłana: 20 Kwi 2006 22:53:18
Odpowiedz 
Picard

Muszą być wszak spełnione pewne warunki aby broń ta zadziałała: a jednym z nich jest ten by okręt, do ktorego siez niej strzela pozostawał możliwie w bezruchu bądź manewrował na tyle wolno by trafienie go nie przysparzało większych problemów

Wciąż nie wiem skąd ta pewność , na ekranie tę broń użyto tylko raz. Czyżbyś znalazł gdzieś jakieś kanoniczne dane , czy też twierdzisz tak bo to pasuje do Twojej teorii ??

Nie ma wieć mowy by te dwie torpedy mogły odwrócić bieg całej bitwy. Mozna było by siępokusić oczywiście o sprowadzenie wielu Intrepidów na pole walki jednak nie wiadomo

Gdzie jest informacja , że torpedy trikobaltowe wymagają specjalnych wyrzutni ? O ile mi wiadomo w opisie Interpidów nie ma zdania "wyrzutnia torped trikobaltowych". To zaś mogłoby oznaczać , może ich użyć każdy okręt , dlaczego miałyby być to tylko Interpidy - czy dlatego że to również pasuje do Twojej teorii ???

W końcu w czasie regularnej walki gdy przeciwnik ze strony swego oponenta spodziewa się wszytkiego co najgorsze nie można liczyć na element zaskoczenia, ani na to, iz wroga flota będzie stała w bezruchu.

Przecież nie trzeba trafić konkretnej jednostki , jeżeli jest to jak twierdzisz broń masowego rażenia to jej użycie zagwarantowałoby w najlepszym razie zniszczenie całej grupy jednostek wroga a w najgorszym zmuszenie ich do ucieczki , zdezorganizowania szyku itp

Przecież umieszcanie takich informacji na każdym statku GF było by taktycznym samobójstwem! Bowiem gdyby jacyśwrodzy obcy przechwycili pojedyńczy okręt mieli by kody dostępu oraz wyczerpujace dane o protokołach bezpieczeństwa wszytki jednostek GF

Podobnie jak umieszczanie wyjątkowo potężnej ale nielicznej broni na niewielkich i niezbyt silnych jednostkach groziłoby przechwyceniem tej technologii przez obcych , to co piszesz to niekonsekwencja

Poza tym stosowanie tego rodzaju broni w wypadku konwencjonalnej bitwy okrętów jest dość nie etyczne. Dziś oraz w przeszłości armie biorące udział w wielkich bataliach też nie ciskały w przeciwnika głowicami atamowymi gdy tylko szala zwycięstwa przechylala się na korzyść wroga.

Rany , etyka na wojnie , powiedz mi Picard , czy będąc na mostku Enterprise , otoczony przez wrogów wiedząc że użycie broni "nieetycznej" którą masz na pokładzie to jedyna szansa na przeżycie Twoje , Twojej załogi i przyszłość całej ludzkości , czy w tej sytuacji byś jej nie użył .... bo to nie jest zgodne z etyką ??????????
To po co w ogóle niby uzbrajano Interpidy w tę broń ????

Ja już wymyśliłem czemu mialo by się nie powieść użycie broni tego rodzaju przeciw większym zgrupowaniom floty będącym

no właśnie .... wymyśliłeś ... ale o tym pisał już waterhouse

Etyka oddziaływuje również na sferę konfliktów zbrojnych ograniczając ich barbarzyński charakter

podaj mi przykład "etycznych" wojen i etycznego postępowania w czasie ostatnich konfliktów zbrojnych. W większości wypadków słabsza lub przegrywająca strona konfliktu albo się poddawała , albo uciekała albo walcząc do końca przestawała patrzeć na to co etyczne i co nie etyczne i po prostu walczyła o życie sięgając po każdy dostępny środek - tak ja to widzę - nie wyobrażam sobie sytuacji że zgodziłbym się na przegraną mając w zasięgu ręki broń , która uratowałaby mi życie i pozwoliła zwyciężyć ... albo w ostateczności zabrać ze sobą do grobu maksymalną liczbę wrogów
Ale temat etyki na wojnie , w polityce etc. jakkolwiek bardzo zajmujący chyba powinien znaleźć się gdzie indziej

Poza tym przedstawiłeś koncepcję że GF ma tak mało tych głowic że uzbraja w nie tylko niektóre jednostki, w szczególności Interpidy działające w znacznym oddaleniu od baz.
Jednocześnie przyznajesz , że broń trikobaltowa jest potężną bronią , bronią ostatniej szansy wobec potężniejszego wroga.
Jeżeli uznamy że oba te twierdzenia są prawdziwe , to przyznamy że dowództwo floty świadomie wysyła nieliczne egzemlarze swojej potężnej broni daleko poza granice Federacji dla iluzorycznej obrony (no bo co to są 2 głowice?) nielicznych jednostek które i tak w podbramkowej sytuacji w końcu by uległy przeciwnikowi. Że nie wspomnę o możliwości przechwycenia tych głowic przez wrogów Federacji.


Jeżeli się nie mylę to nadal nie odpowiedziałeś na mój zarzut , który pozwoliłem sobie ponownie zacytować.
No i wracając niejako do meritum jakim sposobem Picard chcesz użyć "faktu" posiadania broni trokobaltowej przez Interpidy jako argumentu na rzecz przewagi Interpida nad Akirą.
Przecież zgodnie z tym co twierdzisz miałoby to tylko sens gdyby , i tutaj cytat
Muszą być wszak spełnione pewne warunki aby broń ta zadziałała: a jednym z nich jest ten by okręt, do ktorego siez niej strzela pozostawał możliwie w bezruchu bądź manewrował na tyle wolno by trafienie go nie przysparzało większych problemów
Czy w ramach swojego widzimisię zakładasz również że Akira nie będzie manewrowała ???????
Picard
Użytkownik
#96 - Wysłana: 25 Kwi 2006 13:15:25
Odpowiedz 
waterhouse Seth

to są konwencje haskie a nie genewskie btw

Konwencje genewskie, które uchwalono między innymi w roku 1949 również zajmowały sięproblematyką ucywilizowania działań zbrojnych, a o tym przecież jest tu mowa.

Bez jakichkolwiek danych wymyśliłeś już wszystko.

Po prostu interpretuje to co widoczne było na ekranie. Dopisałem pewną teorie do zaistniałych faktów co w żaden sposób- prócz treści- nie różni się od roli jaką Ty przypisujesz torpredą trikobaltowym.

Jak to się ma do użycia tej samej broni przez kapitanów jednostek klasy Intrepid?

powiedz mi Picard , czy będąc na mostku Enterprise , otoczony przez wrogów wiedząc że użycie broni "nieetycznej" którą masz na pokładzie to jedyna szansa na przeżycie Twoje , Twojej załogi i przyszłość całej ludzkości , czy w tej sytuacji byś jej nie użył ....

O rety, wreszcie zrozumieliście o co mi chodzi! Otóż użycie torped trikobaltowych sankcjonowane jest sytuacją, w której dany okręt się znalazł. Jeśli statek oraz jego załoga stanęła w obliczu ziszczenia się scenariusza testu Kobayashi Maru i nie ma żądnej szansy na ratunek to wówczas użycie broni trikobaltowej musi zostać rozważone przez kapitana danej jednostki jako jedyny sposób na uratowanie okrętu wraz ze znajdującymi się na nim personelem. Nie jednokrotnie też zaznaczałem już podczas tej dyskusji, iż jeśli zagrożone zostanie istnienie Federacji czy też, któreś z jej planet członkowskich to wówczas wzmiankowana broń również powinna być stosowana. Przypadki tego typu to oczywiście Borg, zagrożenie ze strony Sejmitara, ale raczej nie Dominium! A jako, iż żaden statek walczący z sześcianem Borg'a w pamiętnej bitwie przedstawionej w FC, ani teżEnterprise-E zmagający sie z okrętem Shinzona nie były wyposażone w taką broń użycie jej było oczywiście nie możliwe.
waterhouse
Moderator
#97 - Wysłana: 25 Kwi 2006 13:31:43 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Konwencje genewskie, które uchwalono między innymi w roku 1949 również zajmowały sięproblematyką ucywilizowania działań zbrojnych, a o tym przecież jest tu mowa.

Ale mówimy tu o starciu armii - nie o cywilach w konflikcie.

Dopisałem pewną teorie do zaistniałych faktów co w żaden sposób- prócz treści- nie różni się od roli jaką Ty przypisujesz torpredą trikobaltowym.

Oprócze tego że ta teoria nie trzyma się kupy , co już udowodniliśmy.

Otóż użycie torped trikobaltowych sankcjonowane jest sytuacją, w której dany okręt się znalazł. Jeśli statek oraz jego załoga stanęła w obliczu ziszczenia się scenariusza testu Kobayashi Maru i nie ma żądnej szansy na ratunek to wówczas użycie broni trikobaltowej musi zostać rozważone przez kapitana danej jednostki jako jedyny sposób na uratowanie okrętu wraz ze znajdującymi się na nim personelem.

Aha...to wiec nie jest nieetyczne. Jadnak w sytuacji "Kobyashi Maru" dla cełej Federacji już tak. To absurd.

Przypadki tego typu to oczywiście Borg, zagrożenie ze strony Sejmitara, ale raczej nie Dominium! A jako, iż żaden statek walczący z sześcianem Borg'a w pamiętnej bitwie przedstawionej w FC, ani teżEnterprise-E zmagający sie z okrętem Shinzona nie były wyposażone w taką broń

Dlaczego nie Dominium? (Odp: bo nie pasuje to do mojej teorii )

I dlaczego E-E jej nie miał?
Picard
Użytkownik
#98 - Wysłana: 25 Kwi 2006 14:00:17
Odpowiedz 
waterhouse

co już udowodniliśmy

Jesteście w liczbie mnogiej? Zatem Wy musicie być Borg i opór przeciw waszym teorią jest zapewne daremn ale spróbuje polemizować...

Jadnak w sytuacji "Kobyashi Maru" dla cełej Federacji już tak.

Ptrzepraszam, czy Dominum chciało wymordować cała ludność Federacji tak jak miało by to miejsce z załogą statku klasy Intrepid niszczonego przez jakiś wrogich obcych? Jeśli nie to konflikt z Dominium był zwykłym starciem polityczno-militarnych potęg i stosowanie przez obie strony masowego rażenia- a szczególnie przez miłującą pokuj i życie wszelkich żywych istot Federacje było by nie dopuszczalne. Jak by to zresztą wyglądało gdyby w każdej wojnie przegrywająca strona używała przeciwko swemu wrogowi broni masowego rażenia? Dla porównania wojna w Koreji skończyła się remisem pomiędzy USA a siłami komunistycznymi, w Wietnamie Amerykanie zaś ponieśli klęskę, tak jak ZSRR w Afganistanie. W żadnym z powyższych przypadków przegrywająca strona nie stosowała broni atomowej chodź od lat znajdował się w jej posiadaniu. Podobnież raz Churchill, podczas drugiej wojny światowej snuł plany zbombardowania niemieckich miast bronią rozpylającą trujący gaz. Miał być to odwet za bombardowanie angielskich miast. Szybko mu jednak podobne postępowanie odradzono...Czemu wieć moralnie postępująca Federacja, nie zagrożona wizją ludobójstwa swych obywateli miała by czynić w trakcje wojny użytek z broni masowego rażenia?

dlaczego E-E jej nie miał?

Już o tym pisałem- ja nie jestem Borgiem, chodź ciąży nade mną złowrogie widmo Locutusa...
waterhouse
Moderator
#99 - Wysłana: 25 Kwi 2006 14:17:11 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Jesteście w liczbie mnogiej

Ja i Seth (choć nie tylko)
dostarczyliśmy argumentów, które obalają Twoją teorię.

Ptrzepraszam, czy Dominum chciało wymordować cała ludność Federacj

Chciało wymordować ludność Ziemi, owszem. Zostało to powiedziane na ekranie.

tak jak miało by to miejsce z załogą statku klasy Intrepid niszczonego przez jakiś wrogich obcych?

A skąd załozenie że to będzie cel WSZYSTKICH wrogich ras napotykanych przez Intrepidy?

Jeśli nie to konflikt z Dominium był zwykłym starciem polityczno-militarnych potęg i stosowanie przez obie strony masowego rażenia- a szczególnie przez miłującą pokuj i życie wszelkich żywych istot Federacje było by nie dopuszczalne

Po pierwsze w wojnie stosuje się przeciwko ŻOŁNIERZOM wroga wszelkie możlwie środki. Nie mówimy tutuaj o cywilach tylko o starciu zbrojnym, w którym to użycue broni trikobaltowej - gdyby była odpowiednikiem broni jądrowej - przeciwko FLOTOM byłoby jak najbardziej dopuszczalne, zwłaszcza w tak dramatycznym momencie.

Czemu wieć moralnie postępująca Federacja, nie zagrożona wizją ludobójstwa swych obywateli miała by czynić w trakcje wojny użytek z broni masowego rażenia?


Mylisz płaszczyzny. Czym innym jest atakowanie cywili, a czym innym atakowanie żołnierzy.
Picard
Użytkownik
#100 - Wysłana: 25 Kwi 2006 14:36:05
Odpowiedz 
waterhouse

Ja i Seth (choć nie tylko)

Wypowiadasz się w jego imieniu? A może on zmienił zadanie i porzucił nierealną teorie na temat użycia broni tikobaltowej do wyburzania stacji na rzecz jedynie słusznego poglądu firmowanego moim ,,imieniem"?

dostarczyliśmy argumentów, które obalają Twoją teorię.

To kwestia bardzo, ale to bardzo dyskusyjna...

Chciało wymordować ludność Ziemi, owszem

Nawet gdyby Federacji skapitulowała i przystałą na warunki Dominium? Z Borgiem i Shiznonem było nieco inaczej: z nim w żadnym razie nie da się negocjować...

skąd załozenie że to będzie cel WSZYSTKICH wrogich ras napotykanych przez Intrepidy?

Ale przyznasz, że samotny Intrepid natrafić moze natrafić na gatunek, który podejmie wobec niego właśnie tego typu, skrajnie wrogie działania? Właśnie w razie takiej ewentualności umieszczane są na jego pokładzie torpedy trikobaltowe.

Mylisz płaszczyzny. Czym innym jest atakowanie cywili, a czym innym atakowanie żołnierzy.

Ale nie stosuje się przecież wszelkiej maści broni masowego rażenia w trakcje zwykłych konfliktów zbrojnych na naszej planecie. Co więcej posiadanie tego typu uzbrojenia jest, w wielu wypadkach prawnie zakazane i podejrzenie że jakieś potencjalny wróg mógł by ta broń posiadać jest niekiedy pretekstem do wszczęcia wojny...
waterhouse
Moderator
#101 - Wysłana: 25 Kwi 2006 14:47:14 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Wypowiadasz się w jego imieniu?

Stwierdzam fakty.

Nawet gdyby Federacji skapitulowała i przystałą na warunki Dominium?

Weyoun: Ah yes, good old Earth. We'll have to destroy it. Any resistance to our control will start there.

Ale przyznasz, że samotny Intrepid natrafić moze natrafić na gatunek, który podejmie wobec niego właśnie tego typu, skrajnie wrogie działania?

To jest możliwe, ale nie jest w 100% pewne.

Ale nie stosuje się przecież wszelkiej maści broni masowego rażenia w trakcje zwykłych konfliktów zbrojnych na naszej planecie.

Takiego konfliktu (i potrzeby) jeszcze nie było. Istotny jest też kontekst polityczny.

BTW: Nie myl broni strategicznej z taktyczną.
Seth
Użytkownik
#102 - Wysłana: 25 Kwi 2006 17:33:53
Odpowiedz 
Picard

Konwencje genewskie, które uchwalono między innymi w roku 1949 również zajmowały sięproblematyką ucywilizowania działań zbrojnych, a o tym przecież jest tu mowa.

i do dzisiaj niestety problem ten nie został rozwiązany , każdy robi co chce , zarówno ci słabsi (patrz była Jugosławia) jak i ci silniejsi czyli USA i to w jaki sposób traktują więźniów

Po prostu interpretuje to co widoczne było na ekranie. Dopisałem pewną teorie do zaistniałych faktów co w żaden sposób- prócz treści- nie różni się od roli jaką Ty przypisujesz torpredą trikobaltowym.

Ale jest to interpretacja nielogiczna co już od pewnego czasu razem z Waterhousem próbujemy Ci wyjaśnic

O rety, wreszcie zrozumieliście o co mi chodzi! Otóż użycie torped trikobaltowych sankcjonowane jest sytuacją, w której dany okręt się znalazł. Jeśli statek oraz jego załoga stanęła w obliczu ziszczenia się scenariusza testu Kobayashi Maru i nie ma żądnej szansy na ratunek to wówczas użycie broni trikobaltowej musi zostać rozważone przez kapitana danej jednostki jako jedyny sposób na uratowanie okrętu wraz ze znajdującymi się na nim personelem.

Cały czas rozumieliśmy o co Ci chodzi , jedynie niezgadzamy się z logiką Twojej argumentacji. Jeżeli dowództwo GF daje broń ostatniej szansy małemu okrętowi znajdującemu się gdzieś hen daleko a sobie jej nie zostawia to znaczy że to głupcy bez wyobraźni. Przy okazji , Galaxy to jak rozumiem również statek przeznaczony do dalekotystansowych wypraw badawczych , często znajdowały się trudnych sytuacjach , dlaczego więc nie zostały w nie uzbrojone? Dlatego że Galaxy ma większą szansę przetrwac takie spotkanie? Ten argument do mnie też nie przemawia , a po spotkaniu z Borg w BoBW teoretycznie każdy Galaxy też powinien byc uzbrojony w broń trikobaltową. A jeżeli jest jej rzeczywiście tak niewiele jak twierdzisz to wysyłanie jej gdzieś daleko zamiast trzymac ją gdzieś pod ręką to proszenie się o następne klopoty w stylu Wolf359.

a szczególnie przez miłującą pokuj i życie wszelkich żywych istot Federacje było by nie dopuszczalne.

to zabrzmiało tak landrynkowo że aż nieprawdziwie

Dla porównania wojna w Koreji skończyła się remisem pomiędzy USA a siłami komunistycznymi, w Wietnamie Amerykanie zaś ponieśli klęskę, tak jak ZSRR w Afganistanie. W żadnym z powyższych przypadków przegrywająca strona nie stosowała broni atomowej chodź od lat znajdował się w jej posiadaniu. Podobnież raz Churchill, podczas drugiej wojny światowej snuł plany zbombardowania niemieckich miast bronią rozpylającą trujący gaz. Miał być to odwet za bombardowanie angielskich miast. Szybko mu jednak podobne postępowanie odradzono...

anie w Wietnamie ani w Afganistanie mocarstwa nie stały przed groźbą zagrożenia swego istnienia.

Przypadki tego typu to oczywiście Borg, zagrożenie ze strony Sejmitara, ale raczej nie Dominium!

czyli Dominium nie stanowiło żadnego zagrożenia dlaFederacji ?? Dobrze Cie zrozumiałem ??

A może on zmienił zadanie i porzucił nierealną teorie na temat użycia broni tikobaltowej do wyburzania stacji na rzecz jedynie słusznego poglądu firmowanego moim ,,imieniem"?

nie , nie zmieniłem

Nawet gdyby Federacji skapitulowała i przystałą na warunki Dominium? Z Borgiem i Shiznonem było nieco inaczej: z nim w żadnym razie nie da się negocjować...

czy warunki Dominium były do przyjęcia ?? Chodzi mi o wizję zniszczenia Ziemii , bo jeżeli wg Ciebie tak , to ja się wypisuję z Federacji i wstępuję w szeregi Imperium Klingońskiego

Ale przyznasz, że samotny Intrepid natrafić moze natrafić na gatunek, który podejmie wobec niego właśnie tego typu, skrajnie wrogie działania? Właśnie w razie takiej ewentualności umieszczane są na jego pokładzie torpedy trikobaltowe.

podobnie jak np Galaxy , czy jego poświęciłbyś lekką ręką byle zapewnic obronę Interpidowi ? Porównaj liczbę załogi i powiedz który okręt wolałbyś poświęcic : Interpida ... czy może ukochanego przez Ciebie Galaxy ??

Ale nie stosuje się przecież wszelkiej maści broni masowego rażenia w trakcje zwykłych konfliktów zbrojnych na naszej planecie. Co więcej posiadanie tego typu uzbrojenia jest, w wielu wypadkach prawnie zakazane i podejrzenie że jakieś potencjalny wróg mógł by ta broń posiadać jest niekiedy pretekstem do wszczęcia wojny...

hmmm , a użycie broni chemicznej przez Irak w czasie wijny z Iranem i w czasie pacyfikowania Kurdów ? Powiedz ile czasu minęło od użycia jej przez Saddama do czasu "ukarania" go przez "społecznośc międzynarodową" czyli USA . Zresztą gdyby im nie podpadł to by nadal był bezkarny. Zresztą nawet dzisiejszą "nagonkę" na Iran też uznaję za lekkie przegięcie.
Karo
Użytkownik
#103 - Wysłana: 26 Kwi 2006 00:14:06
Odpowiedz 
ja tak w obronie tych torped trikobalotowych stacja musiała mieć jakąś ochronę bo innaczej kolesie z fajnymi fryzurami już dawno by je rozszabrowali wiem że oni nie są jacyś tacy hej do przodu no ale jest ich dużo i mają dużo czasu a tak pozatym to się nie wypowiadam bo na torpedach fazerach i innych takich dziwnych rzeczach się nie znam
Havoc
Użytkownik
#104 - Wysłana: 26 Kwi 2006 13:44:29
Odpowiedz 
Karo
ja tak w obronie tych torped trikobalotowych stacja musiała mieć jakąś ochronę bo innaczej kolesie z fajnymi fryzurami już dawno by je rozszabrowali wiem że oni nie są jacyś tacy hej do przodu no ale jest ich dużo i mają dużo czasu

Niezupełnie. Jakąś broń na pewno stacja posiadała, na kilka/kilkanaście okrętów Kazonów mogła w zupełności wystarczyć. Ale trzeba pamiętać, że Kazoni byli podzieleni na klany, które się zaciekle zwalczały. W "Voyagerze" było wyraźnie powiedziane, że żaden klan Kazonów nie ma wystarczającej siły, aby w pojedynkę zaatakować Voyagera i liczyć na sukces. Stacja na pewno była potężniejsza niż jeden Intrepid. Tylko, że wraz ze śmiercią Opiekuna/Caretakera nie było nikogo kto mógłby ją kontrolować. Kaśka nie chciała, aby dostała się w łapy takich "barbarzyńców" jak Kazoni i dlatego ją zniszczyła.
Ale to nie jest dowód na potęgę zarówno stacji, jak i torped trikobaltowych.

Picard
Nie ma logicznych przesłanek popierających Twoją teorię na temat torped trikobaltowych. Argumentów nie będę powtarzał, wystarczy poczytać kilkanaście postów powyżej.
Ale nawet jeśli przyjmiemy, żete torpedy są bardzo potężne, ale również bardzo nieliczne w GF, to nie moę się doszukać logicznego powodu, który wyjaśni dlaczego znalazły się one akurat na Voyagerze. Broń rzadka i potężna powinna być dobrze chroniona i umieszczona na jakiejś potężnej stacji kosmicznej, aby była w każdej chwili dostępna w przypadku gdy zagrożone zostanie istnienie całej Federacji, a nie latać po całej galaktyce, dla iluzorycznej ochrony pojedyńczych, niczym nie wyróżniających się okrętów.

Ale przyznasz, że samotny Intrepid natrafić moze natrafić na gatunek, który podejmie wobec niego właśnie tego typu, skrajnie wrogie działania? Właśnie w razie takiej ewentualności umieszczane są na jego pokładzie torpedy trikobaltowe.

Nie mogę zrozumieć, jak doszedłeś do wniosku, że taki np., samotny Intrepid może użyć torpedy trikobaltowe, gdy natrafi na okret/okręty wroga, którym nie jest w stanie się oprzeć.
A jednocześnie twierdzisz, że w przypadku gdy spotykają się w walce dwie floty, po kilkaset okretów z każdej strony, to takiej broni nie można użyć, bo byłoby to masowe morderstwo!
To bez sensu !!
Picard
Użytkownik
#105 - Wysłana: 26 Kwi 2006 21:47:20 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
waterhouse
Seth
Havoc

OK, panowie wytłumaczmy sobie pare rzeczy:

Weyoun: Ah yes, good old Earth. We'll have to destroy it. Any resistance to our control will start there

Dobrze, ale czy zdarzyło by się to nawet gdyby Federacja się poddała? Nawet jeśli to owo zniszczenie najpewniej polegało by na przesiedleniu mieszkajacej na Błękitnej Planecie ludności i zasiedleniu jej własnymi osadnikami. Nie wyobrażam sobie aby Dominum mogło sobie pozwolić na odparwanie całej planety...

To jest możliwe, ale nie jest w 100% pewne.

Nigdy nie ma 100% pewności,że jakieś zdarzenie będzie miało miejsce. Jednakże torpedy trikobaltowe są na pokładach Intrepidów umieszczane właśnie na wypadke takich ewentualności.

Takiego konfliktu (i potrzeby) jeszcze nie było

Właśnie! Seth napisał gdzieś wcześniej, że juz dziś nie prowadzi się batalii takich jak w dobie II wojny światowej. Ale dzieje się tak z prostej przyczyny: od przeszło sześciu dekad nie zdarzył sie w dziejach naszego świata konflikt na skale globalną. Gdyby doszedł on do skutku wojna wyglądąła by bardzo podobnie do poprzednich starć światowych mocarzy, anagażowała by milionowe armie i prawie wszytkie dostępne obu stroną środki. Z tą tylko różnicąm, że arsenał obu przeciwników był by znacznie bardziej rozbudowany niz ten jakimi mogli się pochwalić antagoności w dobie II wojny. Jednak czy w wypadku takiego konfliktu aby na pewno użyto by broni atamowej? Osobiście wątpie! Jeśli już rzecz taka miała by miejsce to raczej jej zastosowanie było by ściśle ograniczone i wielce sporadyczne. Nawet w ,,ST:FC" bohaterowie filmu wymieniając bilans ofiar III wojny światowej wspaminali ,,jedynie" o 600 milionach ofiar, a globalne zastosowanie broni atomowej moze przecież zebrać wieksze żniwo, prawda?

Ten argument do mnie też nie przemawia , a po spotkaniu z Borg w BoBW teoretycznie każdy Galaxy też powinien byc uzbrojony w broń trikobaltową

Czemu? Galaxy sam w sobie stanowi spore zagrożenie dla przeciwnika- Enterprise-D był flagowcem Floty, prawda? Wzmiankowana broń bardziej przydała by się słabszym i mniej wytrzymałym jednostką takim jak Intrepid własnie by wzmocnić sznase na jej przetrwanie w obliczu totalnego zagrożenia. Zresztą jeśli zgodzisz się z waterhouse, że Enterprise-D w walce na orbycie Verydian III nie był zdolny oddać w strone B'Rela salwy torped fotonowych to tym bardziej nie był w stanie strzelać do niego potężniejszymi ładunkami trikobaltowymi, których użycie wymaga zapewne więcej energii. Na cóż wieć by mu się one zdały w tej konkretnej sytuacji? A czy ja poświecił bym Galaxy lekką ręką? Nie, ale zważ, że te okręty czy to sie komuś podoba czy nie przerz długi czas były najlepsze we Flocie, stanowiły szczyt osiągnieć konstrukcyjnych Federacji. Później co prawda scenarzyści przesadzili i zaczeli unicestwiać Galaxy na lewo i prawo ale w zgodzie z tym co o tej klasie mówiono i co nie raz pokazane było na ekranie posjada ona potężny potencjał- nie potrzebuje wieć dodatkowej super broni. Galaxy widzieliśmy zreszta na ekranie nie tak znowu rzadko- pomijajac juz Enterprise-D, który był w końcu jednym z główych bohaterów TNG- natomiast wiemy o istnieniu tylko trzech Intrepidów, w tym dobrze poznaliśmy tylko jeden tego rodzaju statek. Sądze wieć, że jako, iż statki te są nieliczne i posjadające wielce cenną technologie pakietów żelowych Flota postanowiła chronić je oraz ich ząłoge w ten-dość ekstremalny sposób.

to zabrzmiało tak landrynkowo że aż nieprawdziwie

Ale i Federacyjnie!

czyli Dominium nie stanowiło żadnego zagrożenia dlaFederacji ?? Dobrze Cie zrozumiałem ??

Źle mnie rozumiesz! Zagrożenie to jednak widać nie zostało uznane za tak istotne ze strony strategów GF aby uciekać się po ostateczne środki obrony. Czemu nie użyto przeciw Dominium próbnika Genesis- w prawdzie jako twórca nowych planet nie sprawdził się on ale jako broń jak najbardziej- wiemy przecież, że dzieło doktor Marcus moze eksplodować w przestrzeni kosmicznej. Czemu GF miał ograniczać się do torped trikobaltowych? Piszeszesz o dowódcach Floty; ,,głupcy bez wyobraźni". W takim razie chyba nimi są skro nie użyli chociażby takiej sondy Genesis, nie wspominajac juz, o tym że ich okręt flagowy, najlepszy w całej Federacji Enterprise-E nie pojawił się na pierwszej lini frontu...
waterhouse
Moderator
#106 - Wysłana: 26 Kwi 2006 22:02:59 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Dobrze, ale czy zdarzyło by się to nawet gdyby Federacja się poddała?

To wynika ze słów Weeyouna. Mam przytoczyć całą rozmowę?

Nie wyobrażam sobie aby Dominum mogło sobie pozwolić na odparwanie całej planety...

Dlaczego?

Jednakże torpedy trikobaltowe są na pokładach Intrepidów umieszczane właśnie na wypadke takich ewentualności.


Skąd ten kategoryczny ton?

y. Jednak czy w wypadku takiego konfliktu aby na pewno użyto by broni atamowej? Osobiście wątpie! Jeśli już rzecz taka miała by miejsce to raczej jej zastosowanie było by ściśle ograniczone i wielce sporadyczne.

np. w walkach morskich, które są odpowiednikiem starć z ST (nie ma mowy o atakowaniu ludności cywilnej)

Nawet w ,,ST:FC" bohaterowie filmu wymieniając bilans ofiar III wojny światowej wspaminali ,,jedynie" o 600 milionach ofiar, a globalne zastosowanie broni atomowej moze przecież zebrać wieksze żniwo, prawda?

naprawdę nie rozróżniasz broni strategicznej od taktycznej? [
Zresztą jeśli zgodzisz siez waterhouse, że Enterprise-D w walce na orbycie Verydian III nie był zdolny w oddać w strone B'Rela salwy torped fotonowych

Proszę o cytat, bo znowu przekręcasz moje poglądy

ładunkami trikobaltowymi, którzy użycie wymaga więcej energii.

skąd wiesz?

óźniej co prawda scenarzyści przesadzili i zaczeli unicestwiać Galaxy na lewo i prawo ale w zgodzie z tym co o tej klasie mówiono i co nie raz pokazane było na ekranie posiada ona potężny potencjał- nie potrzebuje wieć dodatkowej super broni.


biorąc pod uwagę to co pokazano na ekranie to Galaxy nie potrafi zniszczyć BoPów z załogą Ferengii. Super-broń wieć jak najbardziej by sie przydała.

ądż wieć, że jakiż statki te są nieliczne

skąd założenie że są nieliczne?

Zagrożenie to jednak widać nie zostało uznane za tak istotne ze strony strategów GF aby uciekać się po ostateczne środki obrony.

ciekawe że z DS9 wynika coś zupełnie innego

nie wspominajac juz,zę ich okręt flagowy, najlepszy w cąłej Federacji Enterprise-E nie pojawił się na pierwszej lini frontu...


nie pojawił sie tylko na ekranie

Czemu nie użyto przeciw Dominium próbnika Genesis- w prawdzie jako twórca nowych planet nie sprawdził się on ale jako broń jak najbardziej- wiemy przecież, że dzieło doktor Marcus moze eksplodować w przestrzeni kosmicznej.

Zapewne z tego samego powodu dla których nie używano urządzeń trikobaltowych : bo z jakichś względów nie można używać ich jako broni w walce kosmicznej.
Picard
Użytkownik
#107 - Wysłana: 27 Kwi 2006 00:01:56
Odpowiedz 
waterhouse

Mam przytoczyć całą rozmowę?

Wystarczy, że dasz znać jaki był to odcinek. Postaram się zweryfikować ten cytat.

Dlaczego?

Bo zniszczyli by całaplanete wraz z jej cennymi zasobami i przestrzeniażyciową? A przecież między innymi o to toczą się wszelkie wojny?

Proszę o cytat, bo znowu przekręcasz moje poglądy

Dobrzem, dobrze doczekasz się go! Tak jakl cytatu odnośnie uzbrojenai Akir w torpedy kwantowe- wiesz o co chodzi prawda?

skąd wiesz?

Bo to chyba logiczne?

biorąc pod uwagę to co pokazano na ekranie to Galaxy nie potrafi zniszczyć BoPów z załogą Ferengii

A oni chcieli zniszczycEnterprise-D z unicestwić jego ząłoge? Na prawde?

skąd założenie że są nieliczne?

Bo w świetle kanonu znane są tylko trzy jednostki tego typu.

nie pojawił sie tylko na ekranie

Czyli w świetle kanonu nie brał udział w wojnie.

Zapewne z tego samego powodu dla których nie używano urządzeń trikobaltowych : bo z jakichś względów nie można używać ich jako broni w walce kosmicznej.

Ale to urządzenie stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszelkich statków. Inaczej Spoc nie poświęcał by swego życia starajac się naprawić napęd Enterprise by ten mógł ucieć poza zasieg fali uderzeniowej fali Genesis.
waterhouse
Moderator
#108 - Wysłana: 27 Kwi 2006 00:07:29
Odpowiedz 
Wystarczy, że dasz znać jaki był to odcinek

The Sacrifice of Angels, Part 1

Postaram się zweryfikować ten cytat.


Sądzisz że go przekręciłem?

Bo zniszczyli by całaplanete wraz z jej cennymi zasobami i przestrzeniażyciową?

Znasz zamiary Dominium lepiej niż Weyoun? Ciekawe.

Bo to chyba logiczne?

Nie, nie wiemy nic o wymogach energetycznych urządzeń trikobaltowych.

Tak jakl cytatu odnośnie uzbrojenai Akir w torpedy kwantowe- wiesz o co chodzi prawda?

Tak, nie podałeś go.

A oni chcieli zniszczycEnterprise-D z unicestwić jego ząłoge? Na prawde?

Co to ma do rzeczy?

Czyli w świetle kanonu nie brał udział w wojnie.

Kanon nie zabrania nam myśleć.

Ale to urządzenie stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszelkich statków.

No i? To nie znaczy jeszcze że można go użyć jako broni w walce kosmicznej.
Seth
Użytkownik
#109 - Wysłana: 27 Kwi 2006 00:43:27
Odpowiedz 
Nie wyobrażam sobie aby Dominum mogło sobie pozwolić na odparwanie całej planety...

ciekawe dlaczego ? skąd bierzesz to 100% przekonanie ?

Seth napisał gdzieś wcześniej, że juz dziś nie prowadzi się batalii takich jak w dobie II wojny światowej. Ale dzieje się tak z prostej przyczyny: od przeszło sześciu dekad nie zdarzył sie w dziejach naszego świata konflikt na skale globalną. Gdyby doszedł on do skutku wojna wyglądąła by bardzo podobnie do poprzednich starć światowych mocarzy, anagażowała by milionowe armie i prawie wszytkie dostępne obu stroną środki

napisałem owszem , ale konflikt globalny miałby tę cechę że trwałby zdecydowanie krócej ale byłby bardzo gwałtowny. I powodem nie byłoby użycie broni nuklearnej (nie rozpatruję teraz takiej opcji) ale fakt że obie strony miałyby "poważny" problem z uzupełnieniem strat. Wyobrażasz sobie masową produkcję czołgów i samolotów kosztujących dziesiątki mln dolców ?? Wobec perspektywy niemożności uzupełnienia strat tym bardziej gorące głowy byłyby skołonne "dopomóc" sobie używając taktycznej (zwróć proszę uwagę Picard na słowo taktycznej) broni nuklearnej.

Czemu? Galaxy sam w sobie stanowi spore zagrożenie dla przeciwnika- Enterprise-D był flagowcem Floty, prawda?

i to wg Ciebie jest wystarczającym zabezpieczeniem przed wszelkim niebezpieczeństwem ?? co z tego że był flagowcem floty ? tylko to że był w danym momencie najlepszym okrętem GF , przytaczając przykład Boga miałem na myśli fakt że nie oznacza to że Galaxy jest/był najlepszy w ogóle. Właśnie akcja z BoBW powinien uświadomić dowódcom GF że ich okręty nie są najlepsze we Wszechświecie , że nadal mogą spotykać silniejszych wrogów (np inne okręty Borg) i że nieliczną broń "specjalną" powinno się mieć pod ręką a nie na "wycieczce"

Sądze wieć, że jako, iż statki te są nieliczne i posjadające wielce cenną technologie pakietów żelowych Flota postanowiła chronić je oraz ich ząłoge w ten-dość ekstremalny sposób

Jeżeli się nie mylę to ten opis równie dobrze pasuje do okrętów typu Sovereign , dlaczego dowództwo ich również nie uzbroiło w broń trikobaltową ? I ponownie , Sovereign jest cenniejszy niż Interpid i jak dowiodło spotkanie z Shinzonem te okręty również mogą spotkać silniejszego przeciwnika - dlaczego dowództwo GF nie dozbraja swoich najlepszych okrętów tylko jakieś drugorzędne i mniej cenne ?

Źle mnie rozumiesz! Zagrożenie to jednak widać nie zostało uznane za tak istotne ze strony strategów GF aby uciekać się po ostateczne środki obrony.

hmmm , dlaczego tylko Ty uważasz że zagrożenie ze strony Dominium nie było poważne ?
Picard
Użytkownik
#110 - Wysłana: 27 Kwi 2006 11:42:58
Odpowiedz 
waterhouse

Sądzisz że go przekręciłem?

A gdzież ja bym śmiał Cię o takie rzeczy podejrzewać? Po prostu musze dokopać się do tego odcinka i ocenić te słowa w kontekście, w którym zostały one wypowiedziane.

Znasz zamiary Dominium lepiej niż Weyoun? Ciekawe

Bo ja jestem byłym tajnym agentem tej organizacji mającym szerzyć zamęt na federacyjnych forach dyskusyjnych. Ale, że przegraliśmy wojne nie byłem już swym panom potrzebny i mnie tak biednego misia zostawili na obcej, wrogiej planecie A szeżenie zamętu na forach weszło mi jakoś w krew...

Co to ma do rzeczy?

Ano ma, tyle do rzeczy, że uważam, iz brońtrikobaltowa używana jest jedynie w sytuacjach ostatecznego zagrożenia okrętu i jego załogi.

Kanon nie zabrania nam myśleć

Owszem, wiec czy mogło się zdarzyć tak ,że tak jak zmagania Enterprise-E miały miejsce na innych polach bitew niz te, które pokazane były w serialu, torpedy trikobaltowe były jednak używane przeciw siłą Dominuum w owych bataliach, których nie widzieliśmy na ekranie? Jest przecież co najmniej jeszcze jeden okręt klasy Intereid, któy mógł by spożytkować tą broń w trakcje starcia: mianowicie USS Intrepid, prototyp całej klasy.

To nie znaczy jeszcze że można go użyć jako broni w walce kosmicznej

Zastanówmy się nad faktami jakie zaobserwowaliśmy na ekranie:
1. Fala Genesis groziła zniszczeniem Enterprise nawet wtedy gdy okręt ten był w znacznym oddaleniu od źródła eksplozji.
2.urządzenie Genesis eksplodowało niszcząc okret, na którym było umieszczone oraz zasysając otaczającą ją mgławice i przekształcając ją w planetę pełną bujnego życia.
3. Klingoni starali się pozyskać rzeczone urządzenie jako broń masowego rażenia.
Co z powyższych mogło by świadczyć o niemożności zastosowania rzeczonego urządzenia jako broni w starciu kosmicznym?
Havoc
Użytkownik
#111 - Wysłana: 27 Kwi 2006 12:18:30
Odpowiedz 
Picard

Nie wyobrażam sobie aby Dominum mogło sobie pozwolić na odparwanie całej planety...

Po pierwsze - jeśli dobrze pamiętam, do Dominium chciało odparować życie (inteligentne) na ziemi, a nie całą planetę.
Po drugie - kto by im zabronił? Dominium to druga znana siła w galaktyce....po Borg. Uważasz, że kolektyw by interweniował?

Galaxy sam w sobie stanowi spore zagrożenie dla przeciwnika- Enterprise-D był flagowcem Floty, prawda?

Nie zawsze flagowcami są najsilniejsze okręty we flocie. Ent-D był "najgłośniejszym" i JEDNYM z najpotężniejszych okrętów we flocie w tamtym czasie. Tak samo ma się sprawa z cpt. Picardem. Był kapitanem najbardziej znanym i popularnym, co bynajmniej nie oznacza, że był najlepszym kapitanem w GF.
waterhouse
Moderator
#112 - Wysłana: 27 Kwi 2006 13:02:28 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
mogło się zdarzyć tak ,że tak jak zmagania Enterprise-E miały miejsce na innych polach bitew niz te, które pokazane były w serialu, torpedy trikobaltowe były jednak używane przeciw siłą Dominuum w owych bataliach, których nie widzieliśmy na ekranie?

Mogło, ale jest to nieracjonalne i wysoce nieprawdopodobne.

Co z powyższych mogło by świadczyć o niemożności zastosowania rzeczonego urządzenia jako broni w starciu kosmicznym?

Podobnie jak z urządzeniami trikobaltowymi : nie znamy ani własciwości (czasu eksplozji, zasiegu rażenia) ładunku, ani tego czy można go używać ze względów czysto jako broń przeciwokrętowa, do zastosowania w walce kosmicznej.
Seth
Użytkownik
#113 - Wysłana: 27 Kwi 2006 17:50:33
Odpowiedz 
wiec czy mogło się zdarzyć tak ,że tak jak zmagania Enterprise-E miały miejsce na innych polach bitew niz te, które pokazane były w serialu, torpedy trikobaltowe były jednak używane przeciw siłą Dominuum w owych bataliach, których nie widzieliśmy na ekranie

pomijając wszystkie inne wcześniej wysuwane argumenty , napiszę tylko że gdyby zostały użyte z pewnością scenarzyści zadbaliby o to aby pokazać to na ekranie. A skoro nie zostało to pokazane na ekranie - to znaczy że takie wydarzenie nie miało miejsca
Picard
Użytkownik
#114 - Wysłana: 28 Kwi 2006 15:51:03 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Havoc
waterhouse
Seth

Po drugie - kto by im zabronił? Dominium to druga znana siła w galaktyce....po Borg

Bo unicestwienie światów widzieliśmy w ST jakies cztery raz: kiedy rozpadała się planeta Genesis, kiedy Soran użył swej broni triulitowej powodujac zniszczenie układu Verydian, kiedy Gatunek 8472 zaatakował kolonie Borga. Zniszczenie cłąej planety jest wieć sporą sztuką nawet jak na realia ST! Poza tym jest to zwykłe marnotrastwo- po co niszczyć coś o czego zdobycie sie walczyło?

Mogło, ale jest to nieracjonalne i wysoce nieprawdopodobne
napiszę tylko że gdyby zostały użyte z pewnością scenarzyści zadbaliby o to aby pokazać to na ekranie

W takim razie Enterprise-E tez powinien być pokazany na ekranie. Jeśli tak się nie stało i staku Jean-Luca nie było widać podczas wojny z Dominium znaczy się, że nie brał on w niej udziału- takie przecież można wyciągnąć wnioski z waszego rozumowania! Zresztą gdyby nie,,Nemesis'' nie wiedzielibyśmy wcale o dość istotnych zdarzeniach z czasów wojny jakim były: wykorzystanie przez Romulan remańskich niewolników w starciach z siłami Dominium oraz o dwunastu zwycięskich potyczkach Shinzona, które dąły poczatek jego karierze, jak takze prawdopodobnym testowaniu przez Romulan na wojskach Dominium broni telaronowej. Tego wszytkiego dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie- nikt tych zdarzeń nie pokazywał na ekranie- nie widze wieć powodu dlaczego też torpedy trikobaltowe nie miały by sporadycznie znaleźć zastosowania w bitwach, które rozegrały się gdzieś z dala od batali pokazanych w serialu. Są jakieś logiczne przesłanki przeczące temu założeniu?

Ent-D był "najgłośniejszym" i JEDNYM z najpotężniejszych okrętów we flocie w tamtym czasie. Tak samo ma się sprawa z cpt. Picardem. Był kapitanem najbardziej znanym i popularnym, co bynajmniej nie oznacza, że był najlepszym kapitanem w GF.

Nie zgodził by sie tu z Tobą! Enterprise-D wymieniany był nie raz, nawet przez samego Borga jako najpotężniejszy wówczas statek Federacji. To on zreszta oddelegowany został na pierwszą linie frontu by powstrzymać statek Kolektywu na tyle długo aby reszta Floty mogła się w miere zmobilizować i przyszykować do obrony. Podobnie to Jean-Luc, a nie inny dowódca został porwany i wykorzystany przez Borg'a w ich niecnych celach podoboju Ziemi. Świadczy to chyba dobitnie o znaczeniu zarówno samego Enterprise-D jak i jego dowódcy we Flocie?
Havoc
Użytkownik
#115 - Wysłana: 28 Kwi 2006 17:03:24 - Edytowany przez: Havoc
Odpowiedz 
Picard

Nie zgodził by sie tu z Tobą! Enterprise-D wymieniany był nie raz, nawet przez samego Borga jako najpotężniejszy wówczas statek Federacji. To on zreszta oddelegowany został na pierwszą linie frontu by powstrzymać statek Kolektywu na tyle długo aby reszta Floty mogła się w miere zmobilizować i przyszykować do obrony. Podobnie to Jean-Luc, a nie inny dowódca został porwany i wykorzystany przez Borg'a w ich niecnych celach podoboju Ziemi. Świadczy to chyba dobitnie o znaczeniu zarówno samego Enterprise-D jak i jego dowódcy we Flocie?

To o niczym nie świadczy. Wszystko co Borg wiedział o Picardzie i Ent-D, dowiedział się od zasymilowanych ludzi, lub z komputerów podczas ich pierwszego spotkania. To, że jakiś członek GF uważa Picarda za najlepszego kapitana we flocie, a później zostaje asymilowany, z dużym prawdopodobieństwem może spowodować takie przekonanie u Borg'a, ale nie oznacza to, że taka jest prawda.

A ponieważ te słowa padły z ust Borg, możesz spokojnie założyć, że to nie prawda. Borg to notoryczne, niereformowalne kłamczuchy. W końcu ich hasło to "Resistant is futile"

Powiedz mi też, z jakiego powodu uważasz, że Ent-D klasy Galaxy, jest/był silniejszy(w TNG) od np. Odyssey klasy Galaxy?
waterhouse
Moderator
#116 - Wysłana: 28 Kwi 2006 19:30:48 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Bo unicestwienie światów widzieliśmy w ST jakies cztery raz: kiedy rozpadała się planeta Genesis, kiedy Soran użył swej broni triulitowej powodujac zniszczenie układu Verydian, kiedy Gatunek 8472 zaatakował kolonie Borga. Zniszczenie cłąej planety jest wieć sporą sztuką nawet jak na realia ST! Poza tym jest to zwykłe marnotrastwo- po co niszczyć coś o czego zdobycie sie walczyło?


No to bezpośrednio zaprzeczasz temu co mówił Weyoun - czyli zaprzeczasz kanonowi.

W takim razie Enterprise-E tez powinien być pokazany na ekranie.

Nie ma związku.

Tego wszytkiego dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie- nikt tych zdarzeń nie pokazywał na ekranie- nie widze wieć powodu dlaczego też torpedy trikobaltowe nie miały by sporadycznie znaleźć zastosowania w bitwach, które rozegrały się gdzieś z dala od batali pokazanych w serialu.

To jest możliwe, ale wysoce nieprawdopodobne, z tych samych powodów co wcześniej.

Są jakieś logiczne przesłanki przeczące temu założeniu?

Jw.

btw co z etyką w takim przypadku?
Picard
Użytkownik
#117 - Wysłana: 28 Kwi 2006 20:04:19
Odpowiedz 
Havoc

To o niczym nie świadczy
Ależ jak najberdziej świadczy to o tym ,ze Borg będący jedną z najpotężniejszych ras we wszechświecie zapoznawszy siębliżej z technologia Federacji- w końcyu miał on dostęp do komputera enterprise, zaasymilował całą kolonie UFP oraz pochwycił statek USS Lalo, który miał nieszczeście spotkać sześcian nim ten spotkał się z NCC 1701-D. To nie tlko wiedza jaką Borg zyskał poprzez przysfajanie sobie baz danych sprawiła, że wyrobił sobie o okręcie Picarda nadzwyczaj dobre mniemanie. Kolektyw miał jużsposobność zetkąć sie z szerszą próbką technologii Federacji i ocenić jej rzeczywisty potencjał. Stwierdzenie załogi sześcianu nie pozostawiało tu żadnych złudzeń czy też niedomówień: w tym czasie Enterprise-D był najdoskonalszym okrętem Zejednoczonej Federacji Planet.

Powiedz mi też, z jakiego powodu uważasz, że Ent-D klasy Galaxy, jest/był silniejszy(w TNG) od np. Odyssey klasy Galaxy?

Chociażby dlatego, iż Enterprise-D jako statek flagowy noszący legendarna nazwe był nieustanjnie modernizowany i ulepszany również poza oficjalnymi usprawnieniami jakich dokonywano w dokach. Przy napędzie majstrował na przykład Geordi czego dowodem jest oburzenie pewnej pani doktor, która była pomysłodawczynią rdzenai warp klasy Galaxy. w późniejszych sezonach zainstalowano też na Ent specjalne osłony pozwalające temu statkowi na oparcie siepromieniowaniu słnecznemu w dawkach znacznie przekraczających te narmalnie występujace w kosmosie...Zreszta cąła klasy Galaxy w swoim czasie stanowiął zwięczenei wysiłów konstruktorów GF. Okręty te był wysyłane na najdalsze, najbardziej niebespieczne i najważniejsze misje, podczas gdy Exelciory latały w tym czasie juzpraktycznie tylko między bazami gwiezdnymi. Tak jak niegdyś Constitution, Galaxy było sztandarowym okrętem GF, jej dumą i chwałą, prawdziwą perłą galaktyki!

waterhouse

No to bezpośrednio zaprzeczasz temu co mówił Weyoun - czyli zaprzeczasz kanonowi

Zdecyduj si. CDominium chciało zniszczyć cała planete czy jedynie zamieszkujące tam inteligentne formy życia?

Nie ma związku

Ależ jest, tylko dziwie si,ze Ty go nie dostrzegasz.- a raczej nie chcesz dostrzec. Nie przeczysz chyą, że pojwanienie sie Enterprise-E w serialu, nawet gdyby w tym konkretnym odcinku przedstawicielem załogii NCC 1701-E był tylko jeden aktor, przysporzyło by serialowi powodzenia? W końcu załoga TNG tak jak jej statek uchodzi za najbardziej znaną i popularną wieć jej pojawienie się wzmocniło by notowania serialu. . Nie było żadnej logicznej przesłanki - w uniwersum ST- aby Enterprise nie pojawił siepodczas żadnej z bitew, aby scenarzyści nie uwzględnili gjego roli w którejś z batali. Takie pojwaienie się wszak nie miało miejsca. Jednak uznajesz,ze najlepszy okręt Federacji musiał walczyć w tej wojnie- kanon nie zabrania nam myśleć. Podobnie było z torpedami trikobaltowymi: prezciw ich użyciu poza ekranem nie przemawiaja prawie żadne przesłanki, jednak uznajesz, izna pewno nie czyniono z nich użytku gdzie indziej. Czemu tak uważasz?
waterhouse
Moderator
#118 - Wysłana: 28 Kwi 2006 21:04:43
Odpowiedz 
CDominium chciało zniszczyć cała planete czy jedynie zamieszkujące tam inteligentne formy życia?


Weyoun: Ah yes, good old Earth. We'll have to destroy it. Any resistance to our control will start there

Takie pojwaienie się wszak nie miało miejsca.


Nie było żadnej logicznej przesłanki - w uniwersum ST- aby Enterprise nie pojawił siepodczas żadnej z bitew, aby scenarzyści nie uwzględnili gjego roli w którejś z batali.

Być może GF uznała, że ma dla okrętów tej klasy inne zadania, w których ich potencjał bedzie lepiej wykorzystywany. Być może Sovereigny walczyły w tych bitwach, ale my ich nie widzieliśmy.

Czemu tak uważasz?

Bo to wciąż nielogiczne, aby NIE używać swojej "najpotężniejszej" itd broni. Dlatego uważam teorię że była to broń przeciwokrętowa za mało realną.

To nie tlko wiedza jaką Borg zyskał poprzez przysfajanie sobie baz danych sprawiła,

Jeszcze niedawno twierdziłeś że w komputerach na jednostkach GF nie ma cennych danych technicznych. Skąd zmiana?
Jurgen
Moderator
#119 - Wysłana: 28 Kwi 2006 21:57:14
Odpowiedz 
Podobnie to Jean-Luc, a nie inny dowódca został porwany i wykorzystany przez Borg'a w ich niecnych celach podoboju Ziemi. Świadczy to chyba dobitnie o znaczeniu zarówno samego Enterprise-D jak i jego dowódcy we Flocie?

Jaki Ty jesteś skromny, Picard.
Picard
Użytkownik
#120 - Wysłana: 28 Kwi 2006 23:52:01
Odpowiedz 
waterhouse

Być może GF uznała, że ma dla okrętów tej klasy inne zadania, w których ich potencjał bedzie lepiej wykorzystywany

Swego czasu zdaje się twierdziłeś, iż Sovereign to -w przeciwieństwie do Galaxy- klasa okrętów wyspecjalizowanych nastawionych gównie na walke. Nie wiem jak do tego ma sięstwierdzenie,ze ten rzekomo ciezki krażownik Federacji w chwili jej wielkiego zagrożenia nie brał udziału w kluczowych bitwach? Pamiętasz, iż uznałeś, że na polu walki zawsze wykorzystuje sięmaksimum swoich możliwości, a Enterprise-E był przecież najepszym statkiem we Flocie, jednostką, która sprawdziła się w starciu z Borg...

Być może Sovereigny walczyły w tych bitwach, ale my ich nie widzieliśmy

Entek to nie jest żaden zwykły okręt klasy Sovereign. To flagowy okręt Floty, rzekomo najlepszy sposród wszytkich statków jakimi rozporządza Federacja, obsadzony przez jedna z najlepszych załóg. Jakim cudem nie znalazł się w centrum wydarzeń?

Bo to wciąż nielogiczne, aby NIE używać swojej "najpotężniejszej" itd bron

Stosowanie tej broni- ze względu na etyczne kontrowersje z tym związane oraz stosunkowo mała jej ilość- mogło mieć miejsce podczas wojny z Dominium w odleglejszych rejonach lini frontu. Ale nawet wówczas zastosowanie tej broni mogło musiało mieć ograniczony charakter.

Jeszcze niedawno twierdziłeś że w komputerach na jednostkach GF nie ma cennych danych technicznych

Nie twierdziłem, że nie ma ich tam wcale! Sądze jednak, ze są one zakodowane a dostęp do nich ma jedynie człowa kadra oficerska, a czasami jedynie kapitan. Poza tym doświadczenai z V'igerem oraz Borg musiały nauczyć Federacje, iz utrzymywanie kompletnych baz danych dotyczących wszytkicjh jej sekretów na każdej jednostce to nic innego jak taktyczne samobójstwo. Jednak naistotniejsze jest to, iż stwierdziłem, że Borg sam skonfrontował swój potencjał z możliwościami obronnymi Federacji co pozwoliło mu na samodzielne ocenienie parametrów Enterprise-D. Z pewnościa odczytał też z komputerów pokładowych tej jednostki- jak takze z umysłu Locutusa- wiedze na temat parametrów Entka- tego typu informacje rzeczyswiście muszą być w komputerach pokładowych danej jednostki jak takze muszą być znane dowodzącemu nia oficerowi.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Intrepid vs. Akira

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!