USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Intrepid vs. Akira
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
Autor Wiadomość
Picard
Użytkownik
#31 - Wysłana: 14 Kwi 2006 14:03:09
Odpowiedz 
waterhouse

To nie ma znaczenia

Owszem, możliwości manewrowe sześcianu Borga nie mają żadnego znaczenia gdyż są one tak nikłe w porównainiu z olbrzymimi rozmiarami tego typu jednostki ,ze nie odgrywają one żadnej roli w unikaniu przez nistrzałów przeciwnika!

Skoro jednak - jak twierdzisz - okręty Borga są równie manewrowe jak stacje kosmiczne, to dlaczego wobec nich nigdy nie stosowano ładunków trikobaltowych?

Z tej prostej przyczyny ,że Brog posjada jedeną zasadniczą ceche wyróżniającą go sprśród wszytkich innych ras a mianowicie zdolność do dostosowania się do każdego rodzaju uzbrojenia. Jeśli pojedynczy statek GF, który przypadek natknął by się na sześcian zdołał by go zniszczyc piewszym strzałem rzeczonych torepd to chcało mu i jego załodze za to! Ale jeśli, co jest dalece bardziej parwdopodobne strzał ten nie unicestwił by sześcianu od razu to trzeba liczyć sięz tym, iz Kolektyw na trwałe przystosuje się do tego typu broni a wieć stanie się ona praktycznie bez użyteczna w starciu z sześcianami.

Zawsze dąży sie do maksymalizacji siły ognia.

Zauważ ,że w XXIV wieku nie istnieje scisły rozdział na okręty czysto bojowe oraz na statki wykonywujace jeynie pokojowe misje. Każda jednostka GF jest uzbrojona i każda też moze w razie konieczności pełnić zadania o pokojowym charakterze- czego przykładem są tego typu misje, którym musiał podołać USS Defiant, a o których swego czasu pisałeś. Okrety przeznaczone do walki w XXIV wieku żadko zaś operuja same, cześciej widzimy je w wiekszych zgrupowaniach. Po co wieć im tak olbrzymia siła ognia, tym bradziej ,ze srodki do jej produkcji broni o tak wielkim potencjale są ściśle ograniczone? Natomiast statki dalekiego zasięgu w rodzaju Interepida z racji samotnego pełnienia misji z dala od baz Floty oraz ze względu na swe słabe uzbrojenie są w wiekszym stopniu narażone na wrogie ataki i istnieje wieksza szansa ,iż ataki te odniosą skutek.

Sądzisz że głowice kumulacyjne mają taki sam sposób działania i podobną skuteczność jak ładunki wybuchowe służace do wyburzania?

Mają one iną specyfikę ale owszem uważam ,ze pocisk, który jest zdolny przebic się przez ściany potężnego bunkra z cała pewnościa byl by też w stanie zniszczyć czołg dowolnego typu. Czemu sądzisz ,zę było by inaczej?

Trudno więc oczekiwać że bedą dobrą bronią przeciwokrętową dlatego też GF nigdy nie używa ich w takiej roli.

A czym tarcze montowane na stacjach kosmicznych różnią się do tych, które znamy ze staków kosmicznych? Jedyna zauważalna óznica przejawia sięw sile owych osłon. Skoro więc obcy statek nie manewruje w danej chwli a stanowi śmiertelne zagrożenie dla staku oraz jego załogii to wskazane było by chyba użycie przeciw niemu broni, która pozwala na zniwelowanie znacznie potęzniejszych osłon niż te, kórymi pochwalic się może jakikolwiek okręt gwiedzny- może poza sześcianem Borga. Powtarzam jednak ,ze torpedy trikobaltowe ze wzgledu na swa sile przeznaczone uzywane sa jako bron ostateczna- z racji ich zartważajecej siły bez niezbednej koniecznosci ich uzycia nikt nie bedzie ich stosował.
waterhouse
Moderator
#32 - Wysłana: 14 Kwi 2006 14:19:14 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
,ze pocisk, który jest zdolny przebic się przez ściany potężnego bunkra z cała pewnościa byl by też w stanie zniszczyć czołg dowolnego typu.

Czy przeczytałeś to o czym pisałem?

Widzisz różnicę w działaniu i zastosowaniu między pociskiem kumulacyjnym a ładunkiem wybuchowym używanym do wyburzania?

! Ale jeśli, co jest dalece bardziej parwdopodobne strzał ten nie unicestwił by sześcianu od razu to trzeba liczyć sięz tym, iz Kolektyw na trwałe przystosuje się do tego typu broni a wieć stanie się ona praktycznie bez użyteczna w starciu z sześcianami.


Poza tym to nie jest odpowiedź na moje pytanie.

Natomiast statki dalekiego zasięgu w rodzaju Interepida z racji samotnego pełnienia misji z dala od baz Floty

Galaxy jednek tego typu uzbrojenia nie posiadał.

Okrety przeznaczone do walki w XXIV wieku żadko zaś operuja same, cześciej widzimy je w wiekszych zgrupowaniach.

Defiant często operował sam. Podobnie Valiant, Lakota, Sovereign... Wszystkie te okręty mogły znaleźć się w sytuacji w których ich standardowe uzbrojenie okazałoby się niewystarczające.

A jednak urządzenia trikobaltowe nie były odpalane. Ciekawe.

Po co wieć im tak olbrzymia siła ognia,

Żeby były bardziej skuteczne w wykonywaniu swojego podstawowego zadania - walki. Przydzielanie "broni" trikobaltowej TYLKO Intrepidom a pozbawianie jej Galaxy, Sovereign, Defiantom jest bez sensu. To świadome obniżanie możliwości przeżycia własnych jednostek, dzialanie wbrew wojskowej logice.

Skoro więc obcy statek nie manewruje w danej chwli a stanowi śmiertelne zagrożenie dla staku oraz jego załogii to wskazane było by chyba użycie przeciw niemu broni, która pozwala na zniwelowanie znacznie potęzniejszych osłon niż te, kórymi pochwalic się może jakikolwiek okręt gwiedzny- może poza sześcianem Borga.

Widzieliśmy wiele takich sytuacji w ST, jednak w żadnym momencie taka broń nie była stosowana.

Poza tym stacja Caretakera mogła być z powodzeniem zniszczona konwencjonalnym uzbrojeniem. Ale Janeway nie mogła ryzykować że pozostaną jakiekolwiek jej fragmenty, więc zdecydowała się użyć urządzeń trikobaltowych które jako broń podprzestrzenna gwarantują całkowite zniszczenie stacji.

Nie mamy żadnych przesłanek by twierdzić że te urządzenia mogą być stosowane w walce kosmicznej. Praktyka GF to potwierdza.

Skoro więc obcy statek nie manewruje w danej chwli

Twierdzenie że Akira nie będzie manewrować w hipotetycznym starciu z Intrpidem jest absurdalne.
Picard
Użytkownik
#33 - Wysłana: 14 Kwi 2006 16:16:03 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
waterhouse

Widzisz różnicę w działaniu i zastosowaniu między pociskiem kumulacyjnym a ładunkiem wybuchowym używanym do wyburzania?

Alze żeś sięuzcepił tych ładunków wyburzających! Tylko jest to wyjątkowo dziwna i nietrafiona analogia zwżywszy ,że torpedy trikobaltowe w niczym nie przypominają rzeczonych ładunków służących do wyburzania budynków. Istniej pomiędzy niemi jedna podstawowa rózniac: mainowicie Ładunki zostają -a jak sam to słusznie zuaważyłeś- założone przez saperów natomiast torpedy trikobaltowe są wystrzeliwne w kierunku celu tak jak każdy inny rodzaj uzbrojenao dostępnego GF. W tym kontekście torepy te bardziej przypominają pociski służące do przebjiania się przez gróbe, wzmicnionoe ściany bunkrów niż statyczne ładunki przytwierdzane do jakieś powierzchni w celu jej wysadzenia. Jeśli dobrze Cięrozumiem twierdzisz więc, że pocisk zodlny do spenetrowania mocnej ściany bardzo odpornego bunkra nie był by w stanie zniszczyć pojedynczego czołgu gdy ten stoji nieruchomo w szczerym polu?


Defiant często operował sam. Podobnie Valiant, Lakota, Sovereign... Wszystkie te okręty mogły znaleźć się w sytuacji w których ich standardowe uzbrojenie okazałoby się niewystarczające.

Sytuacja ich nie jest jednak analogiczna do tej w jakiej znajdujasiezazwyczaj staki klasy Interepid. Okręty przeznaczone raczej do walki z zało.żenia nie majadziałać w pojedynkę co jednak czasami im się zadarza. Jednak nawet w obliczu przeważającego liczebnie wroga- jak to pokazane było na przykładzie prometeusza oraz Defianta- majaone zazwyczaj wystarczającą siłe ognia by sprostać zagrożeniu. Do tego w końcu są projekowane! natomiast staki pokroju Intrepida- stosunkowo małe i pomyślane głównie z myślą o misjiach badawczo zwiadowczych nie mogą poszczycić sięcałym arsenalem dostępnym staką skonstułowanym w celu obrony terytorium Federacji. Dlatego też to własnie one- też sądze nie zawsze- wyposażone są w ten żadki acz groźny rodzaj torepd mogących niszczyć całe stacjie kosmiczne. Jak pisałem: torpedy trikobaltowe muszą być niezwykle drugie i trudne w produkcji skoro jest ich tak mało- dlatego też przepuszam, że planiści Floty postanowili je przydzielić do urzycia na śłabszych jednostakch by zapewnić im lepszą ochrone miast dozbrajac i tak juz potężne okręty.

Galaxy jednek tego typu uzbrojenia nie posiada
potęzne okręty.

A poco mu ono? Przynajmniej z ząłożenia- jeśli nie w praktyce co usilnie nie raz starałeś sieudowodnić- staki te były filarem i chlubą Floty, jej największym technicznym osiągnięciem w danym czasie. Po co okrętowi o tak dużej sile ognia, który jednak miał jej urzywać łównie w samoobronie- zważywszy na ostatnie wydarzenia polityczne, paskudne słowo! - były by potrzebne tak potęzne ładunki? Tym bardziej, iz jest ich mało i mogły przydać się one gdzie indziej.

Twierdzenie że Akira nie będzie manewrować w hipotetycznym starciu z Intrpidem jest absurdalne.

A gdzie ja pisze, izAkria bezpośrednio trafinoa zostanie takim ładunkiem? Galaxy też zdołała by się przed nim na czas uchylić, jednak fala uderzeniowa powstała w przestrzeni po detonacji tego rodzaju broni musiała by poczynić obiektowi, kóry znajdował sięw poblizu znaczne szkody. Prawda?

Jeszcze jedno pytanie. Skoro ładunki- jak je okręslasz- trikobaltowe stosowane są wyłacznioe jako narzędzie do wyburzania t opo co były one na Voyagerowi w misji schwytania Maquis? Zsotały one tam umieszczone tak na wszelki wypadek, aby pani kapitan mogła sobie coś zburzyć w drodze powrotnej, tak dla odreagowania nerwów?
waterhouse
Moderator
#34 - Wysłana: 14 Kwi 2006 16:39:14
Odpowiedz 
przypominają pociski służące do przebjiania się przez gróbe, wzmicnionoe ściany bunkrów niż statyczne ładunki przytwierdzane do jakieś powierzchni w celu jej wysadzenia.

Nic nie wiesz o charakterystyce ładunku, by móc coś takiego powiedzieć.


stniej pomiędzy niemi jedna podstawowa rózniac: mainowicie Ładunki zostają -a jak sam to słusznie zuaważyłeś- założone przez saperów natomiast torpedy trikobaltowe są wystrzeliwne w kierunku celu tak jak każdy inny rodzaj uzbrojenao dostępnego GF.

Sposób dostarczenia na miejsce nie jest istotny. To że są one wystrzliwane (a zapewne mogą być normalnie podkładane) świadczy o tym. że Flota bardzo ceni proste rozwiązanie, które nie narażają życia jej członków.

Jeśli dobrze Cięrozumiem twierdzisz więc, że pocisk zodlny do spenetrowania mocnej ściany bardzo odpornego bunkra nie był by w stanie zniszczyć pojedynczego czołgu gdy ten stoji nieruchomo w szczerym polu?

Żle mnie rozumiesz

Jednak nawet w obliczu przeważającego liczebnie wroga- jak to pokazane było na przykładzie prometeusza oraz Defianta- majaone zazwyczaj wystarczającą siłe ognia by sprostać zagrożeniu.

Zazwyczaj?

Taka broń byłaby przecież - jak sam twierdzisz - przydatna w sytuacjach innych niż zwyczajne. Więc KAŻDY okręt GF w dramatycznej sytuacji powinien wystrzliwać takie torpedy. Nic takiego nie miało jednak miejsca

Dlatego też to własnie one- też sądze nie zawsze- wyposażone są w ten żadki acz groźny rodzaj torepd mogących niszczyć całe stacjie kosmiczne.

To nie zmienia faktu że nie potrafisz wciąż wytłumaczyć dlaczego TYLKO Intrepidy mają taką broń.

dlatego też przepuszam, że planiści Floty postanowili je przydzielić do urzycia na śłabszych jednostakch by zapewnić im lepszą ochrone miast dozbrajac i tak juz potężne okręty.

Czyli świadomie pozbawiąjąc się atutu w walce. To jest nielogiczne.

. Po co okrętowi o tak dużej sile ognia, który jednak miał jej urzywać łównie w samoobronie- zważywszy na ostatnie wydarzenia polityczne, paskudne słowo! - były by potrzebne tak potęzne ładunki?




Bo podobnie jak Intrepid miał ekspolorować nieznane tereny, przez co mógł spotykać się - i spotykał się - z nieznanym
zagrożeniem. Torpedy trikobaltowe byłyby idealnie do tego sytuacji. Jednak nigdy nie widzieliśmy E-D odpalącego takie ładunki.

Galaxy też zdołała by się przed nim na czas uchylić, jednak fala uderzeniowa powstała w przestrzeni po detonacji tego rodzaju broni musiała by poczynić obiektowi, kóry znajdował sięw poblizu znaczne szkody. Prawda?

Nie znamy charakterystyki takiej eksplozji, więc trudno stwierdzić jaki ma wpływ na okręty kosmiczne.

Biorąc pod uwagę że nigdy nie były one używane w walce, możne spekulować że są one w niej bezużyteczne.

Skoro ładunki- jak je okręslasz- trikobaltowe stosowane są wyłacznioe jako narzędzie do wyburzania t opo co były one na Voyagerowi w misji schwytania Maquis?

IMHO to standardowe wyposażenie prawie każdego okręu floty.

Jak już pisano mogły okazać się potrzebne do zniszczenia np. instalacji Maquis, zwłaszcze jeśli konieczne byłoby całkowite "wymazanie" takiej instalacji, tak jak to było konieczne w przypadku instalacji Caretakera.
waterhouse
Moderator
#35 - Wysłana: 14 Kwi 2006 18:33:49 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
PS

wspaniały dialog z "The Voyager Conspiracy"

Seven : "The Captain ordered Commander Tuvok to destroy the array. He fired two tri-cobalt devices. Are those weapons normally carried on Federation Starships?"

Chakotay : "No."


Co oznacza że urządzenia trikobaltowe były przydzielone na Voyagera w ramach wyjątku od reguły. Ergo: zwykłe Intrepidy ich nie posiadają.
Arthanis
Użytkownik
#36 - Wysłana: 14 Kwi 2006 20:34:37
Odpowiedz 
Skoro więc torpedy tri-kobaltowe nie były standardowym wyposażeniem tak okrętów gwiezdnej floty, jak i samej klasy Interpid, a jedynie z jakichś wyjątkowych przyczyn znalazły się na Voyagerze, to wydaje mi się że nie ma sensu rozważać profitów wynikających z ich użycia w kontekście starcia Interpid - Akira. W normalnych warukach żaden z tych okrętów nie powinien tymi torpedami dysponować. W związku z tym stawiam na Akirę
Picard
Użytkownik
#37 - Wysłana: 14 Kwi 2006 20:49:51
Odpowiedz 
waterhouse

Nic nie wiesz o charakterystyce ładunku, by móc coś takiego powiedzieć.

Wiem, że jest to broń raczej nielegalna i niezwylke potężna. Jeśli jest zakazana najwyraźniej istnieje realna groźba użycia jej przeciwko staką gwiezdnym jako swego rodzaju broni masowego rażenia. Co wiecej warto na ten temat wiedzieć?

Sposób dostarczenia na miejsce nie jest istotny

Alez jest! Mina grawitacyjna zwie się miną własnie dlatego ,że forma jej uzycia oraz sposób jej działanai przypomina do złudzenia brń stosowaną niegdyś przeciwko różnego rodzaju wojską w XXIV wieku. Gdyby owe miny wystrzeliwane były ze staków bezpośrednio w strone przeciwnika nazywane były by torpedami. Po co szukać nowej nazwy dla starego, dobrze znanego urzadzenia, ktorego działanie jest jednak dalece bardziej skuteczne? Poza tym w jaki sposób podkładanie takiego ładunku miało by zagrażąć członką drużyny wypadowej, kórej powieżono by zadanie podłożenia tego typu ładunku? Jeśli nie istnieje taka możliwość, gdyz zabieg ten jest niemożliwy do przeprowadzenia oznacza to ,że urzadzenia trikobaltowe pomyślane zostały jako pewnego rodzaju torpeda chodź jest ona zapewne potężna. Wpierw używasz anlalogi do dzisiejszej technologii a następnie stwierdzsz ,że owa futurustyczna wersja dzisiejszych ładunków wyburzajacych działa na całkiem innych zasadach i urzywana jest w odmienny sposób nizjej obecne odpowiedniki. Wybacz ale w obliczu powyższego ta analogia mocno nie trzyma sie kupy...

Taka broń byłaby przecież - jak sam twierdzisz - przydatna w sytuacjach innych niż zwyczajne. Więc KAŻDY okręt GF w dramatycznej sytuacji powinien wystrzliwać takie torpedy. Nic takiego nie miało jednak miejsca

Bo bron ta jest dość żadka i trudna w produkcji- tylko takie może być wytłumaczenie jej nie występowania na innych typach jednostek GF. Planści oraz konstruktorzy staneli wieć przed dylematem: albo umieścimy te niezykle egzotyczne i problematyczne w pozyskiwaniu torpedy na mniej uzbrojonych statkach dając im tym samym możliwość przetrwania w ekstremalnych sytuacjach kiedy to ich siła ognia jest tcałkowicie nie wystarczająca w konfrontacji z potezniejszym worgiem, albo też wpakujemy je na okręty, które jużsame w sobie są wystarczajaco mocno uzbrojone by dać sobie rade z zagrozeniem ze strony wrogich obcych. Gdyby torped trikobaltowych było wiecej zapewne umiejscawiano by je na wszelkich jednostkach GF. Podobnie jest w przypadku bardziej konwencjonalnych torped kwantowych. Skoro są skuteczne- a są- czemu nie stosuje sieich na wszytkich okrętach UFP? Bo nie ma ich pod dostatkiem!

To nie zmienia faktu że nie potrafisz wciąż wytłumaczyć dlaczego TYLKO Intrepidy mają taką broń

Przeciwnie, cały czas statam Ci się to wytłumaczyć lecz niestety najwyraźniej mówimy róznymi jezykami a automatyczny translator najwyraźniej, jak zwylke szfankuje. Powtażam wiec: statki te są małe, stosunkowo słabo uzbrojone i dlatego potrzebują tego rodzaju broni.

Biorąc pod uwagę że nigdy nie były one używane w walce, możne spekulować że są one w niej bezużyteczne.

To juz daleko posuniete nadurzycie. Jesli widze,ze coś eksploduje z olbtrzymią siłą to moge podejrzewać ,iz urządzenie, które wytwarza wybuch o takiej mocy jest bardzo niebezpieczne i raczej przydatne w walce. Bo czemu miało być inaczej?

Jak już pisano mogły okazać się potrzebne do zniszczenia np. instalacji Maquis, zwłaszcze jeśli konieczne byłoby całkowite "wymazanie" takiej instalacji

Jakie instalacje? Voyager ścigał jeden statek ze stosunkowo niewielką załogą! Poza tym czemu statek federacji miał by niszczyć bazy kosmiczne Maquis by nie pozostawić po nich śladu? Czy to nie było zmartwienie Kardasjan?

Seven : "The Captain ordered Commander Tuvok to destroy the array. He fired two tri-cobalt devices. Are those weapons normally carried on Federation Starships?"
Chakotay : "No."


Paradoksalnie, cytat ten potwierdza moją teorie! Bo cóż stwierdził Cziki wypowiadając takie słowa? Nic innego jak tylko to,ze statki Gwiezdnej Floty normalnie nie zabieraja ze sobą takiej broni. Natomiast Intrepidy w tym również Voyager były u zarania tego serialu najnowoczesniejszymi statkami Gwiezdnej Floty co nie raz było potwierdzane wypowiedziami załogi tegoż okrętu. Wieć sytuacja Voagera jak i innych tego typu statków będących konstrukcjami nowymi a jednocześnie wysyłanymi z niebezpiecznymi potencjalnie misjami była z gruntu oddmienna niż ta w jakiej znajdowały sie inne staki GF. Tamte okręty były nie dość,ze przeszły zwyciesko nie jedną probe w kosmosie podczas najrózniejszych misji to jeszce były dobrze uzbrojone czego o młodziutkim Intrepidzie nie do końca można powiedzieć. A jako, iz miał on podążac tam gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek należała m sie należyta ochronan przed potencjalnymi zagrożeniami.
Arthanis
Użytkownik
#38 - Wysłana: 14 Kwi 2006 21:04:13
Odpowiedz 
Pomimo całej swej nowoczesności Interpidy nie były klasą zaprojektowaną do zadań bojowych w stopniu takim jak chociażby Sovereign. Jeśli federacja mogłaby bez oporu używać torped trikobaltowych, z pewnością znalazłyby się one na pokładzie E-E. Bo nowoczesnej i potężnej (zwłaszcza TAK potęznej) broni na okręcie flagowym nigdy za wiele. Ale jak wiemy w federacji obowiązywał zakaz używania broni podprzestrzennej i, niestety, te torpedki podpadały pod paragraf Można więc śmiało twierdzić, że fakt zainstalowania tej broni na pokładzie Voya był utajniony, oraz że miał on posłużyć jakiejś specjalnej misji. Podoba mi się teoria, ze torpedy te miały zniszczyć instalacje maquis, by zatrzeć ślady działalności tej organizacji. Bez względu na to, do czego miałyby być użyte, po wykonaniu zadania czekałby je prawdopodobnie demontarz. Absurdem wydaje mi się twiedzenie, by GF całej klasie jednostek zamontowała broń powszechnie zakazaną. Co innego jednorazowe uzycie jej do jakiejś tajnej operacji o nadzwyczajnym priorytecie...
waterhouse
Moderator
#39 - Wysłana: 14 Kwi 2006 21:22:32 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Wiem, że jest to broń (...) niezwylke potężna.

Tego nie wiesz. To tylko Twoja spekulacja.

Jeśli jest zakazana najwyraźniej istnieje realna groźba użycia jej przeciwko staką gwiezdnym jako swego rodzaju broni masowego rażenia


Nie dlatego jest nielegalna.

Gdyby owe miny wystrzeliwane były ze staków bezpośrednio w strone przeciwnika nazywane były by torpedami.

Wtedy nie byłyby to miny.

Natomiast można wyobrazić sobie sposób roznoszenia min przy użyciu "torped".

Tak jest w ziemskich marynarkach.

Po co szukać nowej nazwy dla starego, dobrze znanego urzadzenia, ktorego działanie jest jednak dalece bardziej skuteczne?

A jednak jest mowa o "devices" nie zaś o torpedach. Gdyby to były torpedy, to po szukać nowej nazwy?

Sposób podłożenia takiego ładunku jest nieistotny. Ważniejsze są efekty i sposób jego działania.

Jeśli nie istnieje taka możliwość, gdyz zabieg ten jest niemożliwy do przeprowadzenia oznacza to ,że urzadzenia trikobaltowe pomyślane zostały jako pewnego rodzaju torpeda chodź jest ona zapewne potężna.

Tylko przenoszenie tego urzadzenia przypomina torpedę.

a następnie stwierdzsz ,że owa futurustyczna wersja dzisiejszych ładunków wyburzajacych działa na całkiem innych zasadach i urzywana jest w odmienny sposób nizjej obecne odpowiedniki.

Kiedy pisałem o ładunkach wyburząjąch, nieistotny był dla mnie sposób ich podkladania. Na ziemi mogą być to jednostki saperskie. W kosmosie - "torpedy". To logiczne. Ważniejszy jest cel i sposób działania.

albo też wpakujemy je na okręty, które jużsame w sobie są wystarczajaco mocno uzbrojone by dać sobie rade z zagrozeniem ze strony wrogich obcych.

Tego NIGDY nie można być pewnym na 100%.
Widzieliśmy jak czasami nie radził sobie ani E-D, ani E-E.

Podobnie jest w przypadku bardziej konwencjonalnych torped kwantowych. Skoro są skuteczne- a są- czemu nie stosuje sieich na wszytkich okrętach UFP? Bo nie ma ich pod dostatkiem!

Jednak w miarę upływu czasu stawały się coraz bardziej popularne.

A o urzadzeniach trikobaltowych na pokładach okrętów GF nie słyszeliśmy już nigdy wiecej. W desperackich momentach wojny z Dominium, kiedy Federacja stosowała wszystkie dostępne jej środki również nie.

Jest to chyba broń tak rzadka, że jej nie ma
albo umieścimy te niezykle egzotyczne i problematyczne w pozyskiwaniu torpedy na mniej uzbrojonych statkach

Jednostek takich jest w GF cała masa - cała seria Intrepidów, Mirandy, itd Skąd więć GF ma wziąć tyle "rzadkich i trudnych w produkcji" torped?

Powtażam wiec: statki te są małe, stosunkowo słabo uzbrojone i dlatego potrzebują tego rodzaju broni.

To samo można powiedzieć o wielu innych okrętach GF.

Jesli widze,ze coś eksploduje z olbtrzymią siłą to moge podejrzewać ,iz urządzenie, które wytwarza wybuch o takiej mocy jest bardzo niebezpieczne i raczej przydatne w walce.

Eksplozja ładunku o dużej mocy również ma dużą siłe, jednak trudno zniszczyć w ten sposób czołg na polu bitwy.

To juz daleko posuniete nadurzycie. J

Nadużycie? Dla mnie to racjonalna interpetacja faktów. Jest to jedyne racjonalne wytłumaczenie dlaczego Federacj nie używała w swojej najtrudniejszej od wieków sytuacji potężnej broni trikobaltowej : bo nie była to broń przeciwokrętowa!

Jakie instalacje?

Hipotetyczne.

Poza tym czemu statek federacji miał by niszczyć bazy kosmiczne Maquis by nie pozostawić po nich śladu?

W niektórych sytuacjach mogło okazać się to okazać niezbędne, np. w celu zatarcia śladów istnienia takich instalacji przed Kardazjanami itd.


Jeśli jest zakazana najwyraźniej istnieje realna groźba użycia jej przeciwko staką gwiezdnym jako swego rodzaju broni masowego rażenia.

Broń idealnia na bitwy kosmiczne, w których decyduje się przyszłość Federacji. Widziałeś to uzbrojenie na polach bitew wojny z Dominium?

Paradoksalnie, cytat ten potwierdza moją teorie

Hehe...niczego innego się nie spodziewałem.

Natomiast Intrepidy w tym również Voyager były u zarania tego serialu najnowoczesniejszymi statkami Gwiezdnej Floty

a ponieważ jednostki GF "normalnie nie zabierają takiej broni" standardowe Intrepidy (jako jednostki GF) również jej nie posiadają. Przypominam, że przed Intrepidem istniał co najmniej jeden okręt tej klasy, USS Intrepid. Do niego musi sie więc odnosić swierdzenie "Are those weapons normally carried on Federation Starships?"

Wieć sytuacja Voagera

Tylko sytuacja Voyagera.
Picard
Użytkownik
#40 - Wysłana: 14 Kwi 2006 23:03:53 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Arthanis

Absurdem wydaje mi się twiedzenie, by GF całej klasie jednostek zamontowała broń powszechnie zakazaną

Nie wiemy wszak kiedy została ona zabroniona! W INS wspominano, iż broń tego rodzaju zostaął zakazana na mocy postanowień drógiej konferencji w Kithomer. Jednak nigdzie nie jest chyba powiedziane- a przynajmniej mnie jest o tym nic nie wiadomo- kiedy owa konferencja sie odbyła. Oddzielną kwetią jest jednak czy nakazy tej konkretnej konferencji były przestrzegane w praktyce? Inny uklad polityczny- kto przypomni mi gdzie i kiedy zawarty?- zobowiązywał UFP do nie stosowania na swych jedostkach urządzeń maskujących. Jednak widzieliśmy je nie tylko na Defiancie gdzie urządzenie to zostało zainstalowane za widzą i zgodą Romulan ale również na holostatku, który podziwiać mogliśmy we wspomnianej juztu ,,Rebelii". Przywykliśmy do tego ,ze Federacja zazwyczaj szanuje prawo miedzygwiezdne ale od kazdej rególy niestety zdarzaj sie wyjątki a instalacja nielicznych wprawdzie torped trikobaltowych na pokładzie Intrepiedów mogła być własnie takim odstępstwem.

waterhouse

To tylko Twoja spekulacja

Nie, to obserwacja poczyniona na przykladzie tego co stało się ze stacją Opiekuna. Gdybyś ujrzał broń jądrową stosowaną celu zniszcenia bądź zepchnięcia z toru lotu asteroidy lecącej w kierunku Ziemi powiedział byś ,ze jest to narzędzie służące ludziąwyłącznie do ratowania ich planety czy też podejrzewał byś ,iż może to być również broń o niezwykłym potencjale niszczącym?

Tak jest w ziemskich marynarkach

Masz na myśli miny głębinowe? Tak, czy inaczej wciażz są to miny nie zaś torpedy...

Widzieliśmy jak czasami nie radził sobie ani E-D, ani E-E.

Owszem, tyleże posjadając ścieśle ograniczony zapas tego rodaju torped GF postanowiła zainstalować je na statkach nowych, jeszcze w pełni nie sprawdzonych w sytuacjach krytycznych a jednocześnie ze względu na swe stosunkowo słabe uzbrojenie oraz rodzaj misji wypełnianych głównie w pojedynke z dala od ucześszczanych przez inne Federacyjne jednostki szalków podatnych w większym stopniu na zagrożenia. Natomast większe i juz wyprobowane jednostki można było tej ochrony pozbawić bo o ile masz racje, że zawsze mogło im się przytrafić coś niespodziewanie złego to jednak ich standardowe wyposażenie dawało im większe szanse na przetrwanie konfrontacji z obcymi niż standardowee wyposażnie Intrepidów. Poza tym kłopoty w jakich znalazły się obie wersje Enterprise były mocno nie typowe- prawda?

W desperackich momentach wojny z Dominium, kiedy Federacja stosowała wszystkie dostępne jej środki również nie.

OK. Wiec gdzie w tym okresie są całe armady staków wyposażonych w śmiercionośne torpedy kwantowe? Posjadała je jedynie klasa Defiant oraz najpewniej jeden , zmodyfikowany Exelcior. Trochę tego mało, nie/ A gdzie siępodział w czasie tego dramatycznego niewątpliwie okresu najlepszy statek Federacji, Enterprise-E?, który rózniweż mógł sięposzczycić posjadaniem tego typu torped? A czy jeden z najlepszych okręów bojowych Floty, Prometeusz ma na składzie kwantówki? Nie? Dziwne, prawda? Powody mogą być dwa: albo istniejajakieś techniczne czynniki uniemożliwiajace unieszczanie takich torped na wszytkich statakach Fedreacji- np. Ich obiektywnie mała ilośc- albo też nie wszytkim jednostką ów rodzaj kosztownego uzbrojenia jest niezbędie konieczny. USS Prometeusz jakoś sobie radził bez nich, nawet w starciu z dwoma Defiantami, które w ową broń były wyposażone...
waterhouse
Moderator
#41 - Wysłana: 14 Kwi 2006 23:30:14 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Masz na myśli miny głębinowe? Tak, czy inaczej wciażz są to miny nie zaś torpedy...

Mam na myśli miny przenoszone przez "torpedy". Teraz widzisz że to nie sposób przenoszenia ładunku jest istotny.

Nie wiemy wszak kiedy została ona zabroniona!

Przed 2375. W każdym razie w "tym momencie" ST czyli w 2380 r jest to nielegalna broń. Trudno jej sie spodziewać na Intrepidach.

Jednak widzieliśmy je nie tylko na Defiancie gdzie urządzenie to zostało zainstalowane za widzą i zgodą Romulan

Za specjalną zgodą, i TYLKO w jednym przypadku i TYLKO w przypadku działań poza kwadrantem Alfa. Wątpię aby otwarte łamanie zobowiązań traktatowych było możliwe dla całej, bardzo licznej klasy okrętów.


zgodą Romulan ale również na holostatku,

jeśli był "oficjalnym" okrętem Federacji, to tak.

ybyś ujrzał broń jądrową stosowaną celu zniszcenia bądź zepchnięcia z toru lotu asteroidy lecącej w kierunku Ziemi powiedział byś ,ze jest to narzędzie służące ludziąwyłącznie do ratowania ich planety czy też podejrzewał byś ,iż może to być również broń o niezwykłym potencjale niszczącym?

To nie jest dobre porównanie. "Ujrzenie" efektu a zbadanie jego właściwości to dwie różne sprawy.

Poza tym kłopoty w jakich znalazły się obie wersje Enterprise były mocno nie typowe- prawda?


I własnie na takie nietypowe kłopoty jak znalazł byłaby "broń ostateczna"...

Owszem, tyleże posjadając ścieśle ograniczony zapas tego rodaju torped GF postanowiła zainstalować je na statkach nowych, jeszcze w pełni nie sprawdzonych w sytuacjach krytycznych a jednocześnie ze względu na swe stosunkowo słabe uzbrojenie oraz rodzaj misji wypełnianych głównie w pojedynke z dala od ucześszczanych przez inne Federacyjne jednostki szalków podatnych w większym stopniu na zagrożenia

Problem w tym że ten opis we większym lub mniejszym stopniu pasuje do wielu klas okrętów, nie tylko do Intrepidów.

Jak widzę radośnie zlekceważyłeś dialog Chekotay - Seven, gdyż nie pasuje on do Twojej teorii.

Natomast większe i juz wyprobowane jednostki można było tej ochrony pozbawić bo o ile masz racje, że zawsze mogło im się przytrafić coś niespodziewanie złego to jednak ich standardowe wyposażenie dawało im większe szanse na przetrwanie konfrontacji z obcymi niż standardowee wyposażnie Intrepidów

To nie jest racjonalne, aby instalować poteżną broń ostatniej szansy TYLKO na jednym rodzaju jednostek, które nie są jednostkami bojowymi. Zgadzam sie że taka broń mogłaby się Voyagerowi przydać. Jednak tak samo jak Intrepidom, mogłaby się przydać Galaxy, Mirandom itd, bo prawie każdy okręt Federacji może znalęźć sie w sytuacji którą opisujesz, nie tylko Intrepid. A fakt że nigdy wcześniej nie słyszeliśmy o takich urządzaniach - nawet mimo zaistnienia bardziej desperackich okoliczności - o czymś musi jednak świadczyć.

Tym bardziej że nigdy nie widzieliśmy ich w wojnie z Domnium. Sądzę że gdyby Federacja mogła użyć tak potężnej rzekomo broni w którejś z bitew, nawet jeśli miałoby to wiązać sie z tymczasowym wymontowaniem ich z Intrepidów to tak by sie stało, niezależnie od tego jak droga i trudna byłaby ich produkcja. Tymczasem jednak....

To tak jakby rezygnować - dobrowolnie - z broni mogące zapewnić zwycięstwo w walce o przetrwanie, bo cały jej zapas musi być przeznaczany na dozbrojenie jednostek które nie walczą na pierwszej linii frontu.

Nie ma w tym za grosz rozsądku.

Zauważ też że Intrepidy w czasie wojny nie były w misjach które tu tak barwnie opisujesz. USS Bellephron służył jako jednostka kurierska. Dlaczego nie wymontowano wtedy urządzeń trikobaltowych z tych jednostek i przeniesiono tam gdzie byłyby przydatne w ratowaniu Federacji od zagłady?

raz najpewniej jeden , zmodyfikowany Exelcior.

Nie wiesz czy był tylko jeden. Sam fakt zainstalowania takiej broni na Excelsiorze już o czymś świadczy.

Prometeusz ma na składzie kwantówki? Nie?

Prawdopodobnie nie

OK. Wiec gdzie w tym okresie są całe armady staków wyposażonych w śmiercionośne torpedy kwantowe?

Nie zmieniaj tematu. Nie o torpedach kwantowych tu mówimy.
Arthanis
Użytkownik
#42 - Wysłana: 15 Kwi 2006 00:21:53
Odpowiedz 
Co do Torped kwantowych:
Ich niewielkie jak dotąd rozpowszechnienie na okrętach federacji ma inne przyczyny, niż domniemane tutaj przyczyny nielicznego stosowania torped trikobaltowych. Otóż wyrzutnie torped kwantowych są znacząco większe i bardziej skąplikowane od wyrzutni torped fotonowych, co wymusza ich instalowanie jedynie na większych jednostkach (jak sovereign). Poza tym mają większe od wyrzutni fotonówek zapotrzebowanie na energię. Defiant okrętem dużym nie jest, jednak jest projektem niemal całkowicie militarnym, posiada więc więcej "przestrzeni bojowej" od innych, nawet sporo od niego większych, jednostek. Dysponuje poza tym rdzeniem WARP z Galaxy (jeśli się mylę, to przepraszam), więc energii ma pod dostatkiem. Tak więc uważam że niewielkie rozpowszechnienie torped kwantowych wynika jedynie z przeszkód technicznych, nie zaś z doktryny floty. Z torpedami trikobaltowymi jest dokładnie odwrotnie, fakty i podejrzenia wskazują że umieszczenie ich na voyagerze było raczej przypadkiem odosobnionym. Po raz kolejny przypominam że ze wzgledu na niewielką stabilność, nieobliczalność oraz przede wszystkim mozliwość uszkodzenia podprzestrzeni, a w następstwie sparaliżowania komunikacji międzygwiezdnej bronie podprzestrzenne były zabronione. Wątpię żeby GF zrobiła od tej zasady odstępstwo dla całej klasy jednostek. Zwłaszcza że jeśli już by się na taki krok zdecydowała, trikobaltówki znalazłyby o wiele szersze zastosowanie na innych klasach... Jak np. na stworzonych specjalnie do ataków torpedowych Akirach.
Crash Test
Anonimowy
#43 - Wysłana: 15 Kwi 2006 02:40:33
Odpowiedz 
OK. Wiec gdzie w tym okresie są całe armady staków wyposażonych w śmiercionośne torpedy kwantowe?

Bez przesady, wiekszosc statkow nadrabia wystrzeliwaniem po klilka fotonowych.
Zawsze mozna dorzucic troche trylitu dla zwiekszenia fajerwerkow.
Pah Wraith
Użytkownik
#44 - Wysłana: 15 Kwi 2006 12:23:03
Odpowiedz 
Nie chciałbym psuć wrażenia fachowości, ale podobno na Defiancie montowane są "mikrowyrzutnie" "mikrotorped" kwantowych. Zatem nie koniecznie trzeba wywalić mega-wyrzutnię Co więcej, wyrzutnie owe potrafią wystrzeliwać zarówno torpedy Q jak i P.

Co do rdzenia, to chyba wątpliwe, rdzeń na Galaxy zajmuje 12 pokładów, czyli 3 razy więcej niż ma Defiant.

Zaś trójlit skutkuje tylko jako inhibitor syntezy nuklearnej, więc z wykorzystaniem czysto militarnym może być problem.
Arthanis
Użytkownik
#45 - Wysłana: 15 Kwi 2006 14:16:01
Odpowiedz 
Wiele razy w serialu mówiono, że Defiant dysponuje sporymui nadwyżkami mocy... Gdzieś też przeczytałem że to skutek zainstalowania rdzenia galaxy (albo o porównywalnej mocy - teraz już nie pamietam). Co do wyrzutni kwantuwek nadal składam się ku temu, że wymagały one wiekszej mocy od fotonówek. Defiant pod wieloma względami był konstrukcją jak na federację co najmniej nietypową, zamontowanie na nim wyrzutni zarówno fotonówek jak i kwantówek to również nietypomy krok. Bo z tego co mi wiadomo te torpedy są względem siebie niekompatybilne, więc wyrzutnia na Defiancie musiała przejść spore przeróbki by walić i jednymi, i drugimi. No cóz... W końcu gdyby montowanie torped kwantowych na okrętach było takie proste, posiadałoby je znacznie więcej okrętów. A ja wiem jedyne o defiantach i sovereignach. No właśnie: Wie ktoś może czy jakieś inne klasy poza tymi dwoma miały montowane standardowo wyrzutnie torped kwantowych?
Picard
Użytkownik
#46 - Wysłana: 15 Kwi 2006 15:05:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
waterhouse

Teraz widzisz że to nie sposób przenoszenia ładunku jest istotny.

Jakoiż nie jestm ekspertem w tej dziedzinie prosił bym Cię o podanie jakieś strony , na której mógl przeczytać nieco na temat tego uzbrojenia.

Przed 2375. W każdym razie w "tym momencie" ST czyli w 2380 r jest to nielegalna broń. Trudno jej sie spodziewać na Intrepidach.

A jednak na Voyagerze owa broń sięznalazła pomimo tego, iz jest nielegalna. Wcale też nuie wiem czy odbyło się to za: Za specjalną zgodą, i TYLKO w jednym przypadku i TYLKO w przypadku działań poza kwadrantem Alfa. bo nic na temat owego trzekomo wyjątkowo wydanego pozwolenia nie, a raczej rozkazu umieszczenia tkich ładunków na pokładzie Voyagera nie wspominano.Zaś dialog Siedem z Czikim stanowi raczej potwierdzenie moich słów.

Ujrzenie" efektu a zbadanie jego właściwości to dwie różne sprawy.

Właściwości torped trikobaltowych są takie, że rozrywają na strzępy nawet najpotężniejsze, najbardziej potężne stacje kosmiczne jakim była zapewne stacja Opiekuna. Skąd bieże sięu Ciebie przekoananie, że ładunki te nie poradziły by sobie z osłonami podczas gdy dajasobie z nimi rade zwyczajne torpedy fotonowe o znacznie mniejszej sile rażenia?

Problem w tym że ten opis we większym lub mniejszym stopniu pasuje do wielu klas okrętów, nie tylko do Intrepidów

jakie inne klasy tego rodazju okrętów wymienił byś w tej kategorii? Tym bardziej,ze Interepidy w czasie gdy załoga Voyagera rozpoczynała swe przygody uchodziła za konstrukcje młodą i nowoczesną lecz jeszcze nie przetestowaną. Własnie dlatego- o czym juzwcześniej pisałe, a co Ty pominełeś milczeniem- admiralicja uznała,że warto było by dozbroić te okręty tak by zapewnić im lepszą ochrone na wypadek ewentualnych kłopotów.

własnie na takie nietypowe kłopoty jak znalazł byłaby "broń ostateczna"...

Gdyby jeszcze było jej pod dostatkiem z całą pewnością była by ona stosowana na maoswą skale. Jednak skoro Voyager wypotrzebował tego typu ładunki juz na samym wstępie swej podróży znaczy to, że nawet na Interepidach nie umieszczono ich zbyt wiele. Są one widać towarem strzesznie deficytowy- podobnie jak torpedy kwantowe tylko w znacznie większym stopniu- z powodu na koszt ich produkcji albo na trudości w ich wytwarzaniu i składowaniu albo też ze zwględu na obie te przyczyny.

Jednak tak samo jak Intrepidom, mogłaby się przydać Galaxy, Mirandom

Owszem tego typu okrętą owa broń mogła by siębezwątpienoa przydać ale w znacznie mniejszym stopniu. Galaxy jest bowiem znacznie mocniej uzbrojony niż Interepid, dysponuje też większym potencjałem energetycznym i liczniejszą załoga co lepiej pozwala siętego typu jednostką poradzić z możliwymi problemami jakie mogły by się prtzytrafić statkowi Federacji. Miradny zaś w gruncje rzeczy latają prawie wyłącznie w obrębie terytorium UFP gdzie nie zmagają się z ewentulanie wrogimi obcymi, tego rodzaju torepedy nie są wieć tam niezbędnie potrzebne. Bardziej przydać sięone zaś mogą Intrepidowi, który bada przestrzeń daleko poza terytorium Federacji.

Tym bardziej że nigdy nie widzieliśmy ich w wojnie z Domnium

Ależ przeceniasz zarówno ilość jak i skutecznośc tego typu uzbrojenia. Owszem torpedy tego rodzaju pozwolić by mogły okrętowi Federacji na odniesienie zwycięstwa nad obcym statkiem ale w większej bitwie, w której biorą udział dziesiątki albo tez setki okrętów ograniczona liczba tego uzbrojenia nie powstrzyma wroga przed osiągniecem zwycięstwa. Podobnie urzycie tylko dwóch bomb atamowych przeciwko potężnym i bardzo licznym wosjkom przeciwnika nie przechyliło by szali zwycięstwa na rzecz posiadaczy tych bomb.

Prawdopodobnie nie

Z jakiś wiec powodów w tym konkretnym wypadku nie dążon na tego rodzaju okrętach do maksymalizacji siły ognia poprzez umiejscawianie tam torped kwantowych. Nie sądzisz ,ze musiały być jakieś obiektywne przyczyny utrudniające wyposażnie Prometeusza w kawantówki?

Nie zmieniaj tematu. Nie o torpedach kwantowych tu mówimy.

Ależ ja nie zmieniam tematu! To Ty statasz sięuciec od nader kłopotliwego pytanie: czemu skoro torpedy kwantowe są silniejszym i wydainiejszym rodzajem uzbrojenia nie stosuje sięich na wszytkich okrętach Gwiezdnej Floty? Z całą pewnościa powinny zaś znalexc się one na konstrukcjach w większym stopniu wojennych niż przeznaczonych do pełnienia pokojowych misji takich jak Akira bądź Prometeusz. Jednak tego rodzaju torped tam nie ma...w obdwu przypadkach mamy wiec do czynienia z wyjątkowo skutecznym a jednocześnie niezwykle żadki rodzajem uzbrojenia stosowanym na wybranych klasach okrętów. Tylko niewystarczająca liczba tych nowych torped moze tłumaczyć ich nikłą ilość na okrętach GF.

Arthanis

Niestety twoja teoria jest dziurawa! Po pierwsze jak słusznie zauważył Pah Wraith njeden z dwóch okrętów, na kórych występują torpedy kwantow nie zalicza siedo gigantów galaktyki! Wyrzutnie tam zainstalowane nie mogą byś specjalnie duż a już na pewno nie większe od tych spotykanych na okrętach klasy Galaxy. Jednak to na Defiancie a nie na Galaxy znajduja się rzeczone torpedy. Podobnie rzecz siema z ilością dostępnej obu statką energii. Jesli oddawanie salw torpedami kwantowymi jest tak szalenie energo chłonne to Galaxy i inne tego tupu statki lepiej nadawały by się do przenoszenia i urzywania tego rodzaju broni niz Defiant, którego zasoby energetyczne z racji stosunkowo małych rozmiarów muszą być w znacznym stopniu ograniczone. Zauważ też,ze na Sovereign, który może się poszczycić zarówno słusznymi rozmiarami jak też i dużą ilościa odstępnych energii występujązarówno torpedy kawantowe jak i tradycyjne torpedy fotonowe. Czemu na poklad tego rodzaju statków nie załadowano samych torped kwantowych? Nie ze wzgledu na małą ich dostępność?
szwagier
Użytkownik
#47 - Wysłana: 15 Kwi 2006 15:05:38
Odpowiedz 
A ja wiem jedyne o defiantach i sovereignach. No właśnie: Wie ktoś może czy jakieś inne klasy poza tymi dwoma miały montowane standardowo wyrzutnie torped kwantowych?

Akira, Prometheus...? Nie wiem ale okręty tej klasy powinny mieć.
Havoc
Użytkownik
#48 - Wysłana: 15 Kwi 2006 15:58:27
Odpowiedz 
O ile się orientuję to torpedy kwantowe nie zastępują fotonówek, raczej je uzupełniają. Kwantówki to broń przeciwokrętowa, coś w stylu pocisków przeciwpancernych we współczesnych czołgach. Zoptymalizowane do uwolnienia jak największej energii w "punkcie" trafienia.
Torpedy fotonowe są bardziej wszechstronne. Mają większe obszarowe działanie i przez to nadają się także do niszczenia celów powierzchniowych na planetach.

Torpedy trikobaltowe w momencie gdy Voyager wyruszał na pierwszą misję, mogły być bronią eksperymentalną. A Kaśka jako naukowiec, miała ją "przebadać"
Crash Test
Anonimowy
#49 - Wysłana: 15 Kwi 2006 16:04:24
Odpowiedz 
Zaś trójlit skutkuje tylko jako inhibitor syntezy nuklearnej, więc z wykorzystaniem czysto militarnym może być problem.

Trojlit jest uzywany takze jako material wybuchowy
Pah Wraith
Użytkownik
#50 - Wysłana: 15 Kwi 2006 16:17:43
Odpowiedz 
Trojlit jest uzywany takze jako material wybuchowy

Masz rację, oczywiście :]
Jurgen
Moderator
#51 - Wysłana: 15 Kwi 2006 16:20:41
Odpowiedz 
A ja wiem jedyne o defiantach i sovereignach. No właśnie: Wie ktoś może czy jakieś inne klasy poza tymi dwoma miały montowane standardowo wyrzutnie torped kwantowych?

Nic nie wiadomo na ten temat o Akirze czy Prometheusie, ale zmodyfikowany Excelsior (Lakota) miał je mieć.

Torpedy trikobaltowe w momencie gdy Voyager wyruszał na pierwszą misję, mogły być bronią eksperymentalną. A Kaśka jako naukowiec, miała ją "przebadać"

Nic dodać, nic ująć.
Arthanis
Użytkownik
#52 - Wysłana: 15 Kwi 2006 17:37:51
Odpowiedz 
Pickard:
Defiant rozmiarowo nie jest gigantem, ale pod względem ilości przestrzeni przeznaczonej na uzbrojenie przewyższa niejedną większą jednostkę. Co do Galaxy, jest to okręt przeznaczony niekoniecznie do walki, jak wiele razy widzieliśmy w serialu. Na polu bitwy radzi sobie dosyć marnie, większość jego przestrzeni użytkowej zajmują labolatoria, pomieszczenia dla załogi i ich rodzin i mnustwo obiektów użyteczności w żaden sposób nie związanej z walką. Te obiekty zajmują dużo miejsca, ale również pobierają mnustwo mocy, co może wybitnie ograniczać jej zasoby dla systemów uzbrojenia. Poza tym większy okręt potrzebuje silniejszego pola integrującego, a także większej ilości energii potrzebnej do poruszania się. No i przede wszystkim osłony takiego okretu muszą otaczać większą przestrzeń, niż w wypadku mniejszej jednostki. Tak wiec uważam że zainstalowanie torped kwantowych ze względu na pobór mocy na Galaxy może być nie mozliwe, a na Defiancie tak. Oczywiście nie twierdzę że po jakichś paru radykalnych refitach galaxy nie mogłyby zostać szczęśliwymi posiadaczami torped kwantowych. Wręcz przeciwnie - gdyby zamontować lepsze generatory, ograniczyć sprzęt nie-wojskowy do minimum, to zagospodarowanie miejsca i energii dla Quantum Torpedoes nie powinno być żadnym problemem. Ze względu na bardzo silną specjalizację Defianta (okręt czysto bojowy), a także bardzo wydajny reaktor, podejrzewam że może on mieć zasoby energii znacznie mniej ograniczone od Galaxy. Na okręcie przeznaczonym wyłacznie do walki nie montuje się wszakże ogromnych energożernych śmieci pokroju gigantycznego holodeku.
Dlaczego sovereigny uzywają zarówno torped kwantowych jak i fotonowych? Bo tak jak w rzeczywiste okręty osiadają uzbrojenie zarówno małego jak i dużego kalibru. Pancernik w czasie II wojny światowej posiadał kilka średnich armat i jakieś 2-3 naprawde ciężkie. Powodem nie była ograniczona ilość dział dużego kalibru, a jedynie ilość zajmowanego przez nie miejsca. Tak samo w star treku- okręty lekkie i nie przeznaczone do walki w pierwszej linii używają jedynie torped fotonowych (albo nawet żadnych, jak np. soyuz). Okręty przeznczone do najcięższych starć i nastawione na zadanie przeciwnikowi jak najcięższych starat, stanowiące trzon sił uderzeniowych dysponuja zarówno kwantówkami jak i torpedami fotonowymi. Dlaczego nie mają wyłącznie kwantówek? Bo uzbrojenie okrętu wyłacznie w najcięższą dostępną broń to niekoniecznie dobry pomysł. Poza tym fotonówki oparte są na innej technologii (anichillacja antycząsteczek i cząsteczek), która w określonych sytuacjach może się sprawdzać lepiej niż technologia kwantówek (może np. ostrzał planetarny?), co powoduje że ich posiadanie jest tak czy inaczej niezbędne.

Z tego co mi wiadomo akira dysponuje jedynie ogromną (jak na standardy floty) iloscią wyrzutni torped fotonowych. O żadnch kwantówkach nie słyszałem.
Seth
Użytkownik
#53 - Wysłana: 16 Kwi 2006 01:56:17
Odpowiedz 
picard

Podobnie urzycie tylko dwóch bomb atamowych przeciwko potężnym i bardzo licznym wosjkom przeciwnika nie przechyliło by szali zwycięstwa na rzecz posiadaczy tych bomb

a na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski ?? w określonej sytuacji taktycznej użycie broni masowego rażenia jak najbardziej może pomóc odnieść zwycięstwo, jeżeli Federacja nie użyła torped trikobaltowych w wojnie z Dominium to znaczy że w ogóle nie było ich na pokładach.

Powtarzam jednak ,ze torpedy trikobaltowe ze wzgledu na swa sile przeznaczone uzywane sa jako bron ostateczna- z racji ich zartważajecej siły bez niezbednej koniecznosci ich uzycia nikt nie bedzie ich stosował.

to Twoje słowa , wydaje mi się że wojna z Dominium była właśnie tą chwilą niezbędnej konieczności , bardziej przemawia do mnie koncepcja wyposażenia tylko Voya w te torpedy w ramach eksperymentu jak napisał Havoc
Argumenty o uzbrajaniu jedynie okrętów klasy Interpid w broń trikobaltową w celu "polepszenia" ich szans i nieuzbrajanie w nie Sovereignów i Defiantów to z punktu widzenia militarnego bzdura
Pah Wraith
Użytkownik
#54 - Wysłana: 16 Kwi 2006 09:04:53
Odpowiedz 
Być może VOY miał przetestować je właśnie w Badlands, gdzie nie mógł wyrządzić nikomu krzywdy, a próba użycia tej zakazanej broni nie zostałaby wykryta. Czyżby kolejna czarna karta w historii Federacji?

Już wiem! Janeway była z Skecji 31 !!
waterhouse
Moderator
#55 - Wysłana: 16 Kwi 2006 09:32:56 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Jakoiż nie jestm ekspertem w tej dziedzinie prosił bym Cię o podanie jakieś strony , na której mógl przeczytać nieco na temat tego uzbrojenia.

W tym momencie moge Ci podac jedynie google.pl


Wcale tez nuie wiem czy odbylo sie to za: Za specjalna zgoda, i TYLKO w jednym przypadku i TYLKO w przypadku dzialan 2poza kwadrantem Alfa

Tak bylo z Defiantem.

Skoro jednak uznajesz nielegalnosc tego uzbrojenia po 2375, a nie zastrzegles ze starcie Akira-Intrepid mialo miec miejsce przed ta data, mozna przyjac ze wplyw urzadzen trikobaltowych na wynik starcia 'obecnie' w 2380 r jest zerowy. Tylko to jest istotne dla mnie.

. bo nic na temat owego trzekomo wyjątkowo wydanego pozwolenia nie, a raczej rozkazu umieszczenia tkich ładunków na pokładzie Voyagera nie wspominano

Chekotay na pytanie Seven o przyczyny przenoszenia takich ladunkow odowiada 'l can't say' co sugeruje tajemnice wojskowa.

Zaś dialog Siedem z Czikim stanowi raczej potwierdzenie moich słów.

Takie sa przynajmniej Twoje pobozne zyczenia.

Właściwości torped trikobaltowych są takie, że rozrywają na strzępy nawet najpotężniejsze, najbardziej potężne stacje kosmiczne jakim była zapewne stacja Opiekuna.

...o ktorej to tarczach, mozliwosciach obronnych, budowie itd nie wiemy nic

Skąd bieże sięu Ciebie przekoananie, że ładunki te nie poradziły by sobie z osłonami podczas gdy dajasobie z nimi rade zwyczajne torpedy fotonowe o znacznie mniejszej sile rażenia?

Bo moc tych ladunkow byla mierzona w jednostkach, ktore jednoznacznie wskazuja iz maja one wplyw na podprzestrzen, nie zas na zwykla przestrzen. Nie znamy rowniez czasu w jakim tan ladunek wydzila energie. Sa to kluczowe czynniki decydujace o ocenie ich taktycznych mozliwosci.

Ty zadowalasz sie zas ocena 'na oko'. Coz...

jakie inne klasy tego rodazju okrętów wymienił byś w tej kategorii?

Nie ma zadnej kategorii jest tylko Twoj bardzo szeroki opis .

Tym bardziej,ze Interepidy w czasie gdy załoga Voyagera rozpoczynała swe przygody uchodziła za konstrukcje młodą i nowoczesną lecz jeszcze nie przetestowaną. Własnie dlatego- o czym juzwcześniej pisałe, a co Ty pominełeś milczeniem- admiralicja uznała,że warto było by dozbroić te okręty tak by zapewnić im lepszą ochrone na wypadek ewentualnych kłopotów.

Ciekawa teoria - ale jak to udowodnilem a Ty zignorowales - sprzeczna ze slowami Chekotaya I Seven z ktorych jednozncznie wynika ze tylko Voyager przenosil takie ladunki. Nie ma rowniez dowodow na to ze urzadzenia trikobaltowe byly skuteczne w walce kosmicznej.

Gdyby jeszcze było jej pod dostatkiem z całą pewnością była by ona stosowana na maoswą skale.

Twoje rozumowanie to bledne kolo. Pytanie: Dlaczego Voy mial malo urzadzen trikobaltowych? Odp: Bo sa deficytowe.

Dlaczego sa deficytowe? Bo Voy mial ich malo.

Jednak skoro Voyager wypotrzebowal tego typu ladunki juz na samym wstepie swej podrózy znaczy to, ze nawet na Interepidach nie umieszczono ich zbyt wiele.

Po dwa na okret. Wg Twojej teorii Federacja miala ich 4 w roku 2372.

W jaki sposob dwa ladunki maja wyrownywac szanse Intrepidow na dlugich misjach poza granicami Federacji? Na ile zagrozen to wystarczy?

I dlaczego kaska uzyla ich akurat w przypadku stacji juz w pierwszej chwili pobytu w Delcie? Nie lepiej bylo zniszczyc ja w konwencjonalny sposob a bezcenna bron zachowac na moment prawdziwego zagrozenia?

Owszem tego typu okretow owa bron mogla by sie bezwatpienia przydac ale w znacznie mniejszym stopniu.

Kazdemu okretowi moze przydac sie bron ostatniwj szansy. A Intrepid nie jest taki slaby jak go opisujesz - co sam twierdzisz w watku Galaxy vs Intrepid i co twierdziles wiele razy wczesniej. Co sie zmienilo od tego czasu dyskusji o Intrepidach I Borg z poprzedniego roku?

Galaxy jest bowiem znacznie mocniej uzbrojony niż Interepid, dysponuje też wiekszym potencjalem energetycznym i liczniejsza zaloga co lepiej pozwala sie tego typu jednostke poradzic z możliwymi problemami jakie mogly by sie prtzytrafic statkowi Federacji.



Bardziej przydać sięone zaś mogą Intrepidowi, który bada przestrzeń daleko poza terytorium Federacji.

Czy Twoim zdaniem tylko Intrepdy i Galaxy lataja poza granice Federacji?

Ależ przeceniasz zarówno ilość jak i skutecznośc tego typu uzbrojenia.

Nie - to Ty robisz, piszac o broni ostatniej szansy.
Sam porownywales tez bron trikobaltowa do jadrowej..Nastapily jakies zmiany?

Owszem torpedy tego rodzaju pozwolić by mogły okrętowi Federacji na odniesienie zwycięstwa nad obcym statkiem ale w większej bitwie, w której biorą udział dziesiątki albo tez setki okrętów ograniczona liczba tego uzbrojenia nie powstrzyma wroga przed osiągniecem zwycięstwa.

A skad ten wniosek? Przeciez ta bron zniszczyla gigantyczna stacje, mogla wyrownywac szanse itd.


Podobnie urzycie tylko dwóch bomb atamowych przeciwko potężnym i bardzo licznym wosjkom przeciwnika nie przechyliło by szali zwycięstwa na rzecz posiadaczy tych bomb.

Mogloby jednak obnizyc ich morale I wybic dziure w ich szyku. Przypomina sie bitwa o DS9 z Sacriface of Angels.

Z jakiś wiec powodów w tym konkretnym wypadku nie dążon na tego rodzaju okrętach do maksymalizacji siły ognia poprzez umiejscawianie tam torped kwantowych. Nie sądzisz ,ze musiały być jakieś obiektywne przyczyny utrudniające wyposażnie Prometeusza w kawantówki?

To ze byl konstrukcja eksperymentalna?
W serjnych egzemplarzac zapewne jednostki tej klasy posiadaly torpedy kwantowe. Nie sadze aby prototyp byl budowany z mysla o walce na I linii frontu.


Ależ ja nie zmieniam tematu!

To dlaczego tak uparcie go drazysz?


To Ty statasz sięuciec od nader kłopotliwego pytanie:

nie mozna uciec od pytania ktore nie zostalo zadane

czemu skoro torpedy kwantowe są silniejszym i wydainiejszym rodzajem uzbrojenia nie stosuje sięich na wszytkich okrętach Gwiezdnej Floty?

Przeciz nie ma to sensu z militarnego punktu widzenia. Nie ma to tez zadnego zwiazku z rematem tej dyskusji.

Z cala pewnościa powinny zas znalexc sie one na konstrukcjach w wiekszym stopniu wojennych niż przeznaczonych do pelnienia pokojowych misji takich jak Akira badz Prometeusz

Problem w tym ze nie mozesz byc na 100% pewien zarowno ze tam sa, jak I ze ich tam nie ma.

Co do akiry to zauwaz ze kontrukcja ta powstala(sadzac po numerach seryjnych) wczesniej niz wprowadzono torpedy kwantowe do uzytku. No i prz 15 wyrzytniach torpedowych sila ognia jest juz dosc zmaksymalizowana.

Jednak tego rodzaju torped tam nie ma...w obdwu przypadkach mamy wiec do czynienia z wyjatkowo skutecznym a jednocześnie niezwykle zadki rodzajem uzbrojenia stosowanym na wybranych klasach okretów.

W jakich obydwu przypadkach? Przeciez pewie nic nie wiemy o urzadzniach trikobaltowych, moze oprocz tego ze nie sa normalnie przenioszone przez jednostki Federacji (kanon).

Tylko niewystarczajaca liczba tych nowych torped moze tlumaczyc ich nikla ilosc na okretach GF.

Ktorych? Kwantowych?

----

seth---->ciesze sie ze sie ze mna zgadzasz w kwestii sovka/defianta i torped trikobaltowych oraz wojny z dominum

pozdrawiam swiateczmie!
Havoc
Użytkownik
#56 - Wysłana: 16 Kwi 2006 11:40:36
Odpowiedz 
W jakich obydwu przypadkach? Przeciez pewie nic nie wiemy o urzadzniach trikobaltowych, moze oprocz tego ze nie sa normalnie przenioszone przez jednostki Federacji (kanon).

Otóż to!! Za mało danych dla sensownej dyskusji. Trochę światła na tą kwestię mógłby rzucić manual do Voyagera. Nadal nie jest to źródło kanoniczne, ale jak mniemam większość z nas (forumowiczów) łyknie takie info i nie będzie próbowała go podważać.
reyden
Użytkownik
#57 - Wysłana: 16 Kwi 2006 17:12:58
Odpowiedz 
Wracając do torped trikobaltowych , może ze względu na ich moc nie są one standardowym wyposażeniem okrętów GF - w Voyagerze był jeden odcinek - trafili na planetę o przyśpieszonym upłypie czasu - ogladali rozwój cywilizacji od epoki kamienia łupanego do epoki lotów kosmicznych , w pewnym momencie Voyager jest atakowany - najpierw obrywa torpedami fotonowymi , dopiero na końcu jedną torpedą trikobaltową , nie pamietam ile było tych torped łącznie ani jakie miał osłony po każdym trafeniu - na końcu wciąż miał osłony - a te okręty mocnych osłon nie mają , mozę torpedy trikobaltowe są prawie lub wogóle nie skuteczne przeciw okrętom z podniesaionymi osłonami .
Pah Wraith
Użytkownik
#58 - Wysłana: 16 Kwi 2006 17:29:58
Odpowiedz 
Trochę światła na tą kwestię mógłby rzucić manual do Voyagera.

Pewnie mógłby, ale nawet się nie zająknął o torpedach trikobaltowych :]
reyden
Użytkownik
#59 - Wysłana: 16 Kwi 2006 18:09:05
Odpowiedz 
W dodatku jest on niekanoniczny .
Picard
Użytkownik
#60 - Wysłana: 16 Kwi 2006 22:01:42 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Seth

w określonej sytuacji taktycznej użycie broni masowego rażenia jak najbardziej może pomóc odnieść zwycięstwo

Współczesne armie liczą sobie miliniony ludzi a linie frontu przebiegają na różnych kontynentach i ciągną się na wiele kilometrów- jak w takim razie użycie takiej broni przeciw pewnym oddziałą wroga miało by go powstrzymać? To pytanie ciekawe, skłaniające do ciekawych rozmyślań nad taktyką współczesnego pola walki- chodź nie koniecznie bezpośrednio związana z naszą dyskusją. Czy gdyby Niemcy w 1945 roku zdołali wyprodukować bomby atmowe i zdołali by je uzycć przeciw Rosjaną powstrzymali by oni zwycięski marsz na Berlin? Czy gdyby Amerykanie mieli broń atamową juz w 1941 i skożystali z niej zaraz po ataku na Pearl Harbour Japonia momentalnie by się poddała? Osobiście bardzo wątpie, tym bardziej,ze użycie takiej broni wiąże sieteż wilkimi niekorzystnymi skutkami dla całego terytorium gdzie zrobiono z niej użytek. Również pwłasne armie były by narażone na zabójcze promieniowanie poowstałe w skutek detonacji tego rodzaju ładunków. Podobnie rzecz ma się z torpedami trikobaltowymi: wcale nie musiało zapewnic Federacji zwyciestwa w wiekszej bitwie, a jego skutki uboczne w postacii fali uderzeniowej mogły by być groźne róznież dla jednostek Federacji biorących udział w starciu.

'l can't say' co sugeruje tajemnice wojskowa.

A Cziki nie był czasami w szereagach Maquis? Skąd w takim razie mógł mieć dostęp do najnowszych danych o wyposażeniu oraz uzbrojeniu Federacji? Ale tajemnica na pewno istniała: bo nawet Borg- którego przedstawicieleką była Seven nic o tych torpedach nie wiedział. Tu rodzi siępytanie; czuy zataja się
istnienie ładunków wybuchowych służaćych tylko i wyłącznie do niwelowania pożuconych instalacji kosmicznych, kiedy urządzenia te nie mają żadnego znaczenia strategicznego? Czy też bardziej prawdopodobne jest to, że tajemnice taką stosuje sięwzględem broni, która jest bardzo skutecznym śroskiem anihilowania wszelkiego przeciwnika?

Nie ma rowniez dowodow na to ze urzadzenia trikobaltowe byly skuteczne w walce kosmicznej.

To elementarne drogi Dato! Skoro urządzenia te wybuchały z potezną siłą i odparowywały baze kosmiczną przedstawiciela rasy, której technologia daleko wykracza poza standardy Federacji to wniosek o sile i przydatności tej,ze broni w starciu z wrogimi siłami raczej jest oczywisty.

Czy Twoim zdaniem tylko Intrepdy i Galaxy lataja poza granice Federacji?

,,Tam gdzie nikt jeszcze nie dotarł..." gdzie to twoim zdaniem jest?

Sam porownywales tez bron trikobaltowa do jadrowej..Nastapily jakies zmiany?

Nie. Ale broń trikobaltowa jest prawie tak żadka w szeregach statków Federacji jak broń atomowa na świecie w okolicach roku 1945. Odnośnie zaś kwestii, że urządzenia trikobaltowe powinny być na każdym statku GF- a ze względu na ich małą liczne i tak nie mogą bycwszeędzie stosowane- to czy na współczesnych okrętach, we wszytkich typach jednostej montuje sięwyrzutnie rakiet z taktycznymi ładunkami jądrowymi? Nie? A to dziwna sprawa...

Mogloby jednak obnizyc ich morale I wybic dziure w ich szyku. Przypomina sie bitwa o DS9 z Sacriface of Angels

Obniżyć morale Borga z ich nieśmiertelną maksymą: ,,Opór jest daremny" albo Jem'Hadar z ich nastawieniem do walki: ,,Zwycięstwo jest życiem"?

W serjnych egzemplarzac zapewne jednostki tej klasy posiadaly torpedy kwantowe. Nie sadze aby prototyp byl budowany z mysla o walce na I linii frontu.

Teraz to Ty spekujujesz! Pamietasz o defincji kanonu, Paramountu? Kanoniczne jest jedynie to co widoczne było na ekranie, albo zostało powiedziane przez bohaterów ST. Wieć Prometeusze wyposażone w torpedy kwantowe są niekanoniczne i żadne gdybanie tego nie zmieni. Ale co powiesz na to, iż okety klasy Akira, będące podobno krążownikami torpedowymi, nie były wpyposażone w broń silniejsz a od standardowych torped fotonowych? Zawsze dąży sięprzecież do maksymalizacji siły ognia, pamiętasz swoje słowa? A co do tego,ze niektóre Akiry wyprodukowano przed wprowadzeniem do użytku torped kwantowych, tak samo mogło być z torpedami trikobaltowymi, ale chętnie widział byś je na starszym Galaxy? Czy nie nalezy tego faktu zinterepretować jako dowodu na to, iż pewne konkretne rodzaje nowoczesnego uzbrojenia w Federacji nie są jeszcze wystarczająco rozpowszechnione w szeregach GF gdyż uzbrojenie to nie moze być jeszcze produkowane w masowych ilościach?

nie mozna uciec od pytania ktore nie zostalo zadane

Najpierw twierdzisz,ze nie zadałem żadnego pytania, następnie odpowiadasz na nie w dość nietypowy sposób: Nie ma to tez zadnego zwiazku z rematem tej dyskusji. . Otóż zapewniam Cię, iż miedzy oboma przypadkami( torped kwantowych i fotonowych) istnieje ścisła analogia. Skro jeden i drugi typ uzbrojenia nie jest stosowany w ilościach masowyc, a oba jego rodzaje są wydajniejsze niż obecnie używane torpedy znaczy to, że zarówno kwantowe jak i trikobaltowe ładunki są jeszcze uzbrojeniem bardzo żadkim i drogim.

Na ile zagrozen to wystarczy?

W normalnych warunkach używa się ich w ostateczności, gdy statek wraz z jego załogą znajdzie sięw sytuacji określanej jako Kobayashi Maru. Nie ma mowy o seryjnym wykorzystaniu tego rodzaju broni. Po starciu, z którego Intrepid wyjść mógł tylko dzięki broni ostatecznej nie było by mowy o dalszej eksploracji przestrzeni- tym bardziej, izroić się ona mogla od kolejnych wrogich statków- uszkodzona jedostka bez wątpienia powróciła by do najbliższej bazy. Można zaś rzeczywiście polemizowa czy Kaśka postąpiła słusznie uzywając tej cennej broni na samym początku podróży? Wiadomo ,ze wiecej jej na Voyagerze nie było...Moim zadaniem postąpiła ona tak jak powinna gdyznie wiedziala nic o przestrzeni, w której sięznalazła ani o prawdziwym potencjale Kazownow, ktorzy w każdej chwlili mogli siepojawić w pobliżu w i większych ilościach by przechwycić stacje Opiekuna. Wtedy najważniejsze było szybkie unicestwienie tej poteżnej stacji.

Ja też pozdrawiam, Was świątecznie, jajecznie i w ogóle serdecznie!
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Intrepid vs. Akira

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!