USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Defiant - statek idealny
 Strona:  ««  1  2  3  4  5 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#121 - Wysłana: 5 Maj 2006 16:02:01
Odpowiedz 
Ponieważ nie wiemy nic na ten temat - a GF zaprzecza istnieniu takiej organizacji (co powiedziano w DS9) można zatem bezpiecznie uznać ich za samozwańczych opiekunów.

Nie zaprzecza. Gdy Sisko zgłosił pojawienie się Sekcji 31, to Dowództwo Floty ani nie zaprzeczyło ani nie potwierdziło informacji. To by znaczyło, że ktoś tam zdaje sobie sprawę, że taka organizacja jest potrzebna. I to zresztą najzupełniej logiczne (jak wejdziesz między wrony...).

Ale nie deewoluować. A robienie z niego kosmicznych naparzanek tych złych i tych gorszych ewolucją bym nie nazwał...

Ale 2 ostatnie sezony DS9 (w tym odcinki z Sekcją 31) to nie jest dewaluowanie wartości Treka. Powiedziane jest przecież, źe oficjalnie Sekcja jest (będzie) w miarę możliwości ścigana. A samo jej istnienie, podobnie jak wybuch wojny z Dominium, zbliża nieco Treka do normalnego, niewyidealizowanego świata, sprawia, że jest bardziej wiarygodny i wcale nie traci na swych ideach -Federacja jest nadal pokojową organizacją, która jest zmuszona do prowadzenia wojny. Pokazane też jest, że jej ideały są korzystne dla społeczeństwa i w tym kierunku powinien iść rozwój. I co byś chciał, "Dominium wypowiedziało nam wojnę to poddajemy się bo jej prowadzenie jest sprzeczne z naszymi ideałami. A jak nas już wymordują to za parę tysięcy lat przypadkowa misja archeologiczna odkryje pozostałości po Federacji i będzie nas chwalić za nasze ideały". Gdyby tak miało być to Star Trek zakończyłby się na DS9 The Search -tam właśnie pokazano jak Federacja za wszelką cenę chce podpisać pokój z Dominium. Odwołując się do naszej historii, to przypominało mi to Monachium 1938.
Seth
Użytkownik
#122 - Wysłana: 5 Maj 2006 16:32:57
Odpowiedz 
Te okręty są niezbędne do obrony i ich istnienie odstrasza potencjalnych przeciwników.

fajnie, tylko że Federacja i GF nie mają w statucie terroru i szerzenia strachu...


kurcze a kto tu mówi o terrorze ?? wyraźnie napisane jest o odstraszaniu. Nie myl pojęć
Posiadanie okrętów klasy Defiant i Prometeus to jakby prowadzenie polityki kija i marchewki. Wyciągamy rękę z marchewką (współpraca , handel i co tylko chcesz) ale Twój partner (jeszcze nie przeciwnik) musi wiedzieć , że to że chcesz pokoju to nie znaczy że jesteś słaby i można Cię bezkarnie atakować. Musi wiedzieć że będziesz się bronił i że masz ku temu środki.
Dla mnie to nie jest terror a asekuracja , zresztą Defiant został skonstruowany do walki z Borg , czy walka z nimi jest wg Ciebie sprzeczna z ideałami Federacji ??

Oczywiście, tylko, że agencją wywiadowczą Floty jest Starfleet Intelligence (zaprezentowana choćby w ST VI). Sekcja to organizacja zewnętrzna w stosunku do Floty - jej zadaniem jest "opieka" nad Federacją. To banda samozwańców, któa poświęca ideały Federacji dla jej "ratowania". W pewien sposób myśli tak, jak wszyscy tutejsi zwolennicy wyścigu zbrojeń. Poświęcić ideały dla ich ratowania.

No i zostaliśmy uznani za agentów Sekcji

Może to się nam podobać lub nie, ale bardzo możliwe, że gdyby nie istnienie bomby atomowej i "równowaga strachu", to doszłoby do III wojny światowej....

...no właśnie...
I trzeba pamiętać że uniwersum ST to nie tylko Federacja i jej ideały ale również Romulanie , Borg itd którzy kierują się innymi zasadami. Trudno oczekiwać że ze wszystkimi tymi cywilizacjami dałoby się "dogadać" bezproblemowo.
Delta
Użytkownik
#123 - Wysłana: 5 Maj 2006 16:46:17
Odpowiedz 
No i zostaliśmy uznani za agentów Sekcji

Nie ma się czym martwić, w końcu przyświeca nam ochrona ideałów Federacji. W końcu ktoś musi zadbać o to by miał kto głosić słuszne ideały
Pah Wraith
Użytkownik
#124 - Wysłana: 5 Maj 2006 23:33:13
Odpowiedz 
To, że GF zaprzecza istnieniu Sekcji 31 oznacza, że jest to organizacja tajna, a nie że bezprawna.

Tak, ale cały czas się upieram, że ponieważ nie mamy żadnych dowodów na to, że Sekcja jest częścią GF czy agencją Federacji, wciąż pozowoolę sobie ich określać mianem "samozwańców". Co więcej - ich tajność zakłada niedemokratyczność, a zatem Sekcja nie jest w żaden sposób wysłańcem obywateli Federacji.

Może to się nam podobać lub nie, ale bardzo możliwe, że gdyby nie istnienie bomby atomowej i "równowaga strachu", to doszłoby do III wojny światowej...

Dokładnie. I właśnie to mi się w "neoTreku" niepodoba. Bo nie o to chodzi.

Ale ten kierunek nie wynika z pojawienia się w serialu Defianta i Sekcji 31, tylko z oczekiwań widowni.

Chyba każdy rozumie, że są to skutki a nie przyczyny? Rzecz w tym, że sa to najbardziej oczywiste i peierwszoplanowe przykłady.

Trzeba było tylko trochę się wysilić i wymyślić fabułę bardziej oryginalną niż "obcy atakują, trzeba im spuścić lanie".

O, to, to, to

Ogólnie z ideałami jest ten problem, że do końca można je wprowadzić w życie tylko w idealnym świecie (którego pewnie nikt nie chciałby oglądać w telewizji)

Dlatego to co widzieliśmy w ST zawsze to nie przygody ekipy, dajmy na to, naukowców na Ziemi gdzie panuje wieczna szczęśliwość, ale załóg okrętów, które same pochodząc ze światów (niemal) idealnych ścierają się z niedoskonałościami dawnej ludzkości reprezentowanymi pod postacią Klingonów, Romulan, Ferengi, Karazjan, itd...

Nie zaprzecza.

OK, zgadza się. Tyle, że to wciążnie daje nam żadnych poważnych podstaw do wysuwania jakichkolwiek zasadnych twierdzeń.

Ale 2 ostatnie sezony DS9 (w tym odcinki z Sekcją 31) to nie jest dewaluowanie wartości Treka.

Nikt nie pisał o dewaluowaniu, pisałem o deewoluowaniu, czyli o regresji ideałów Federacji, na korzyść tendencji militarystycznych, inwazjonistycznych, itp. W tym ujęciu Federacja zaczyna pod pewnymi kątami przypominać USA.

Gdyby tak miało być to Star Trek zakończyłby się na DS9 The Search -tam właśnie pokazano jak Federacja za wszelką cenę chce podpisać pokój z Dominium. Odwołując się do naszej historii, to przypominało mi to Monachium 1938.

?? A kogo chcesz postawić w roli Federacji? Jakoś nie przypominam sobie istnienia przed wojną pokojowych mocarstw...

kurcze a kto tu mówi o terrorze ?? wyraźnie napisane jest o odstraszaniu. Nie myl pojęć

http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=27471
terror=władza oparta na zastraszaniu

Dla mnie to nie jest terror a asekuracja , zresztą Defiant został skonstruowany do walki z Borg , czy walka z nimi jest wg Ciebie sprzeczna z ideałami Federacji ??

A proch został skonstruowany do prac minerskich w kopalniach... Poza tym, jak już zwrócono wcześniej uwagę, nie należy mylić przyczyny ze skutkiem.
Delta
Użytkownik
#125 - Wysłana: 6 Maj 2006 00:13:53
Odpowiedz 
Nikt nie pisał o dewaluowaniu, pisałem o deewoluowaniu, czyli o regresji ideałów Federacji, na korzyść tendencji militarystycznych, inwazjonistycznych, itp. W tym ujęciu Federacja zaczyna pod pewnymi kątami przypominać USA.

Faktycznie, jakaś pomroczność jasna na mnie spadła i nieuważnie przeczytałem Ale podtrzymuję to, co wcześniej napisałem. I nie wydaje mi się, że Federacja przypomina dzisiejsze USA. Porównaj politykę amerykańską z polityką Federacji. Jak coś się nie podoba Amerykanom (bądź stanowi dla nich potencjalne zagrożenie) to wysyłają wojsko, siłą "ustanawiając" demokrację (przykładem Afganistan i Irak). Fedki zaś postępują inaczej. Nie wtrącali się np. w sprawy Bajor za kardasjańskiej okupacji, bo chcieli utrzymać pokój z Kardasjanami. Z tych samych powodów ganiali po Badlands Maquis. Gdyby to była polityka amerykańska, to już planowano by inwazję. A to, że Federacja musi toczyć wojnę, to przecież nie dla tego by podbić nowe terytoria, ale dla własnej obrony. I gdzie tu tendencje inwazjonistyczne?
A, że przedstawiono, w końcu, w Treku to, że raj ma swoje mroczniejsze strony to tym lepiej. Przykładem wspomniani Maquis. Ilu oficerów Floty, która miała bronić ideałów Federacji dołączyło do Maquis? Nawet do Sisko, w końcu dotarło, że polityka Federacji wobec Maquis wcale nie była korzystna i nie zgadzała się z jej ideami. A jak przyszło za nią zapłacić pokazały dwa ostatnie sezony DS9. To właśnie one dowodzą twierdzenia Sloan'a: że ktoś musi bronić takich jak np. Bashir przed kimś takim jak Romulanie, czy Kardasjanie. Federacja bez kogoś takiego jak Sekcja 31 by nie przetrwała, bo jej wrogowie używają takich właśnie "brudnych" metod i tylko w ten sposób można ich pokonać.

?? A kogo chcesz postawić w roli Federacji? Jakoś nie przypominam sobie istnienia przed wojną pokojowych mocarstw...

Nie ma pokojowych mocarstw na tym świecie. A chodziło mi o to, ze Federacja przypominała mi w tym wypadku Francję i Anglię, które za cenę pokoju ofiarowały Niemcom Czechosłowację. Jak to się zakończyło to wiadomo, więc nie ma się co rozpisywać. A, w DS9: The Search, Federacja postawiła się właśnie w takim położeniu. W imię pokoju z Dominium, oddała im wszystko co mogła począwszy na korytarzu podprzestrzennym do Gammy, a skończywszy na swym sojuszniku (Bajor). I mało ją obchodziło, ze Bajor bedzie się bronić, czyli że zostanie zrównane z ziemią przez Jem'Hadar. Skierowała się przeciw Romulanom, co oznaczało wojnę z Imperium i tylko brakowało, by ogłosiła swe wstapienie do Dominium (co przy takiej polityce byłoby pewnie szybko osiągnięte). Przy okazji Sisko zachował się wtedy jak Maquis, którymi tak pogardzał. Ale jakoś swoje pobudki potrafił usprawiedliwić. Szkoda tylko, że Maquis nie znaleźli u niego zrozumienia.
Seth
Użytkownik
#126 - Wysłana: 6 Maj 2006 03:28:22
Odpowiedz 
kurcze a kto tu mówi o terrorze ?? wyraźnie napisane jest o odstraszaniu. Nie myl pojęć
http://swo.pwn.pl/haslo.php?id=27471
terror=władza oparta na zastraszaniu


dobra , Ty piszesz o zastraszaniu a ja o odstraszaniu.
Albo mi się wydaje albo to są dwie różne sprawy

Dla mnie to nie jest terror a asekuracja , zresztą Defiant został skonstruowany do walki z Borg , czy walka z nimi jest wg Ciebie sprzeczna z ideałami Federacji ??
A proch został skonstruowany do prac minerskich w kopalniach... Poza tym, jak już zwrócono wcześniej uwagę, nie należy mylić przyczyny ze skutkiem.


wybacz ale nie widzę związku , albo może raczej nie rozumiem Twojego toku rozumowania
W końcu skonstruowanie Defianta było skutkiem pojawienia się Borg , więc sam fakt jego budowy w żaden sposób nie jest sprzeczny z ideałami Federacji - w końcu jest narzędziem obrony.
A proch ? Czy każdy wynalazek dwojakiego zastosowania jest zły sam w sobie bo może być wykorzystany w złych celach ??
Q__
Moderator
#127 - Wysłana: 2 Maj 2008 10:33:47
Odpowiedz 
Seybr
Użytkownik
#128 - Wysłana: 23 Wrz 2010 09:58:36
Odpowiedz 
Ostatnio tak sobie latałem po kanałach. Trafiłem na odcinek TNG gdzie był Defiant, ale nie przypominał jego, znanego z DS9. Bardziej przypominał statek klasy Galaxy.

Oprócz dwóch znanych mi statków Defiant z DS9, był też inny, innej klasy który zobaczyłem w TNG ?
Christof
Użytkownik
#129 - Wysłana: 23 Wrz 2010 14:02:11
Odpowiedz 
Seybr

Był jeszcze USS Defiant klasy Constitution (NCC 1764); pojawił się w TOS "The Tholian Web".
Seybr
Użytkownik
#130 - Wysłana: 23 Wrz 2010 17:43:27
Odpowiedz 
Czyli są statki, były statki o tej nazwie jak i jest klasa statku ;].
Jurgen
Moderator
#131 - Wysłana: 23 Wrz 2010 20:34:13
Odpowiedz 
Seybr

O ile dobrze zauważyłem, to trek przejął tu tradycję amerykańskiej marynarki, gdzie klasa dostaje nazwę pierwszego okrętu z tej klasy.
Seybr
Użytkownik
#132 - Wysłana: 24 Wrz 2010 09:01:47
Odpowiedz 
Jurgen:
O ile dobrze zauważyłem, to trek przejął tu tradycję amerykańskiej marynarki, gdzie klasa dostaje nazwę pierwszego okrętu z tej klasy.

Tylko że w tym wypadku to się nie sprawdza. Defaiant różni konstrukcyjnie od statku z TNG i TOS.
Toudi
Użytkownik
#133 - Wysłana: 24 Wrz 2010 11:16:27
Odpowiedz 
Seybr bo to działa mniej więcej tak, masz jakąś nazwę, z jakiegoś powodu zasłużoną (tu defiant), która z tego powodu powinna być zawsze w służbie. Kiedy okręt noszący tą nazwę zostaje zniszczony zostaje ona przydzielona kolejnemu, nie musi być z tej samej klasy. No i trafiła na prototyp. I tym samym prototyp dostaje taką samą nazwę klasy.
reyden
Użytkownik
#134 - Wysłana: 24 Wrz 2010 12:58:12
Odpowiedz 
Defy z nazwy to były w sumie 3 - 1 to Connie z TOS/ENT , 2 to NX z DS9 , 3 to Ex Sao Paulo z 6 albo 7 sezonu DS9 ( po tym jak natrafili na Breen ) .

A co do nazewnictwa - to co powiedział Toudi nie tyczy się czasem także numerów rejestracyjnych ?

Bo w ST kilka razy mamy okręty o tych samych nazwach ale różnych numerach rejestracyjnych , raz to nawet 2 takie okręty latały koło siebie .
Jurgen
Moderator
#135 - Wysłana: 24 Wrz 2010 13:20:02
Odpowiedz 
Seybr:
Tylko że w tym wypadku to się nie sprawdza. Defaiant różni konstrukcyjnie od statku z TNG i TOS.

Toudi Ci to wyjaśnił. Pierwszy Defiant był klasy Constitution, drugi (przejął tylko nazwę) - to już zupełnie inny okręt. Chodziło mi o to, że klasa dostaje nazwę pierwszego okrętu. Czyli pierwszym okrętem klasy Constitution był okręt USS Constitution, Galaxy - USS Galaxy, Excelsior - USS Excelsior. Nie chodziło mi natomiast o to, że okręty o tej samej nazwie muszą należeć do tej samej klasy, zwłaszcza, że nie muszą: choćby Entki czy własnie Defiant.
Madame Picard
Moderator
#136 - Wysłana: 24 Wrz 2010 19:01:47
Odpowiedz 
Jurgen

Czy w takim razie nasz sesyjny statek USS Nova jest pierwszym okrętem tej klasy?
Jurgen
Moderator
#137 - Wysłana: 24 Wrz 2010 20:06:21
Odpowiedz 
Madame Picard

Tak. Generalnie przy założeniach sesji miałem problem, bo niewielkie okręty (nie licząc Obertha, który odchodził do historii) dopiero zaczęły sie pojawiać w 2370 r., a z nich bardziej szczegółowe informacje były jedynie o Defiancie (który odpadał z innych powodów - nieco ograniczającego przeznaczenia oraz tego, że był pierwszym i początkowo jedynym okrętem z tej klasy, byłoby więc niekanonicznie) oraz o Novie właśnie. I choć pokazane okręty pojawiły się w późniejszych latach, to Nova (okręt nie klasa) mieściła się w terminach.
Swoją drogą, szkoda, że nie zagłosowaliśmy na poczatku na okres wojen kardassiańskich, bo latalibyśmy klasą Constelation...
Alucard87
Użytkownik
#138 - Wysłana: 25 Wrz 2010 20:24:59
Odpowiedz 
Jurgen
USS Stargazer? To ktoś z nas musiałby osobiście znać Picarda
Jurgen
Moderator
#139 - Wysłana: 25 Wrz 2010 20:37:34
Odpowiedz 
Alucard87

Niekoniecznie latalibyśmy Stargazerem akurat.
Scully
Użytkownik
#140 - Wysłana: 25 Wrz 2010 22:50:17
Odpowiedz 
Defiant jest statkiem tak idealnym, że nawet dostąpi zaszczytu bycia wydrukowanym na jednej z moich koszulek
Q__
Moderator
#141 - Wysłana: 5 Paź 2015 23:03:20
Odpowiedz 
Kolejna animacja TrekYards. Prosiłbym o analizę taktyczną sytuacji:
http://www.youtube.com/watch?v=ACRmUAvS4bc

Czy, aby zmusić przeciwnika do bezkrwawego odwrotu Defiant musiał wezwać aż takie posiłki?
Mav
Użytkownik
#142 - Wysłana: 5 Paź 2015 23:22:03
Odpowiedz 
Q__:
Prosiłbym o analizę taktyczną sytuacji:

Sternicy są nawaleni, że tak kołyszą tymi okrętami?
ortkaj
Użytkownik
#143 - Wysłana: 6 Paź 2015 15:08:09
Odpowiedz 
Q__:
Czy, aby zmusić przeciwnika do bezkrwawego odwrotu Defiant musiał wezwać aż takie posiłki?

Chyba wezwał tylko Prometheusa reszta przyleciała przypadkiem
Q__
Moderator
#144 - Wysłana: 23 Sty 2017 19:01:05
Odpowiedz 
Ekipa TrekYards krótko i treściwie o Defiancie:
http://www.youtube.com/watch?v=vX3PrIAhDHg
Q__
Moderator
#145 - Wysłana: 11 Lut 2018 13:14:38
Odpowiedz 
Lore reloaded o klasie Defiant (ładnie ją ochrzcił):
http://www.youtube.com/watch?v=bt39oO8sQmQ
 Strona:  ««  1  2  3  4  5 
USS Phoenix forum / Treknologia / Defiant - statek idealny

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!