USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / uzbrojenie ochrony
 Strona:  1  2  »» 
Autor Wiadomość
gaius
Użytkownik
#1 - Wysłana: 16 Sty 2006 17:13:46
Odpowiedz 
Czy ktoś zastanawiał się kiedyś, dlaczego ochrona na okrętachw ST jest tak mizernie uzbrojona?? zadnego spreztu elektronicznego, pancerza??

W Undiscover country pojawili się przez chwile ochroniarze w jakiś zbrojach, ale później nic.

O ile ochrone można przeżyć, bo w końcu nie musza oni walczyć niewiadomo z kim, to kompletnie bez sensu jest pokazanie żołnierzy (w jednym z DS 9, tytuł tłumaczony jako "oblicza wojny.") bez żadnego pożądnego wyposażenia. Tylko fazer w łapę i huuuzia na klingonów! Toż dzisiejsza piechoto jest lepiej wyekwipowana technicznie.

Czy ktoś może podać momenty, kiedy pokazano pożądnie uzbrojonych ochroniarzy?
Slovaak
Użytkownik
#2 - Wysłana: 16 Sty 2006 17:42:37 - Edytowany przez: Slovaak
Odpowiedz 
Z tego co pamietam to chyba tylko w filmach z Kirkiem (ST3, 5, 6) a reszta to tak tylko na odwal sie...

Wogule sceny walki np. z DS9 "The Way of The Warrior" są dokładnie po to tylko by były. Kira która po pchnięciu nożem zwyczajnie gosobie wyjmuje i kilkoma ciostami jednej reki (tylko jeden w głowe) rozkłada klingonskiego wojownika. Co wiecej Obrajan dostaje Bat'lethem najpierw w brzuch a potem w głowe i ma tylko rozciecie, a klingoni po takich ciostach padaja jak muchy. Heh albo Odo, broni wejscia do swiatyni na stacji i kolejno jak automat (cios w brzuch, cios w głowe) i tak kazdego Klingonskiego wojownika.
Jeszcze mozna do tego dodac oficerów na mostku którzy gdzie usiada tam siedza. Dax (oficer naukowy) siedzi przy sterach i zamiast próbowac zrobic wszystko by okretu nie trafiono to gratuluje Worfowi pomysłu ze zmodulowanym promieniem trakcyjnym dokładnie opisujac co zrobił.:/

Albo jeszcze Dukat i Garak gdzies w korytarzach stacji. Dukat zmaga sie z jakims klingonem a drugi stoi za nim, obok Garaka i czeka az Dukat rozwali jego kolege.
Garak
Użytkownik
#3 - Wysłana: 16 Sty 2006 17:59:58
Odpowiedz 
Mnie zastanawia czemu w GF nie używają egzoszkieletów zwiększających siłę, wytrzymałość i pozwalających na takie rzeczy jak "księżycowe" skoki, itp. Przydały by się, np. podczas walki z Borg na pokładzie E-E w FC.
Pah Wraith
Użytkownik
#4 - Wysłana: 16 Sty 2006 18:36:12
Odpowiedz 
Co do wszelkich zbroi to byłyby raczej słabym pomysłem, o ile nie byłyby wykonane z materiałów odpornych na działanie fazerów/dyzruptorów (są takie?). Jedynie ograniczałyby ruchy, w starciu na śmierć i życie to i tak jest zwykle gra do jednej bramki...

Inną rzeczą są rozważane przez nas już wcześniej przenośne pola siłowe - to byłoby coś.

Co do walk, to faktycznie, motyw z Kirą w "The Way of the warrior" mnie rozłożył (może Bajoranie nie mają po tej stronie żadnych ważnych organów?). Generalnie Kira twarda jest

Dukat zmaga sie z jakims klingonem a drugi stoi za nim, obok Garaka i czeka az Dukat rozwali jego kolege.

Chodziło zapewne o to, że atak we dwóch na jednego byłby niehonorowy

czemu w GF nie używają egzoszkieletów zwiększających siłę, wytrzymałość

Masz na myśli takie ustrojstwo jakie nosiła Melora Pazlar w odcinku DS9 "Melora"? W sumie to dobre pytanie. Może boją się, że to może być pierwszy stopień do borgifikacji?
Slovaak
Użytkownik
#5 - Wysłana: 16 Sty 2006 18:44:39
Odpowiedz 
Chodziło zapewne o to, że atak we dwóch na jednego byłby niehonorowy

Ale obok stał Garak który ładował z fazera do tych co podchodzili.
Pah Wraith
Użytkownik
#6 - Wysłana: 16 Sty 2006 18:48:55
Odpowiedz 
Garak nigdy nie był honorowy
gaius
Użytkownik
#7 - Wysłana: 16 Sty 2006 19:17:26
Odpowiedz 
oczywiście pisząc o "pancerzach" nie chodzi mi o stalową zbroję Ale np. marines czy inne spec opsy w kamizelkach kuloodopornnych (w szerokim tego słowa znaczeniu) nie wyglądają na ograniczonych pod względem ruchowym.

Pola siłowe - właśnie! W grze ST The Fallen coś takiego było.
Picard
Użytkownik
#8 - Wysłana: 16 Sty 2006 20:13:39
Odpowiedz 
gaius

Pola siłowe - właśnie! W grze ST The Fallen coś takiego było

Oj, było ale wydarzenia i ustrojstwa z gier nie wiele mają wspólnego z tymi jakie mieliśmy okazje podziwiać na ekranie swych telewizorów i komputerów. Np. we wspomnianym ,,Fallen" był też miotacz plazmy a nie pamiętam by w filmach bądź którymś z seriali taka broń występowała. Widać w prawdziwym- tj. knonicznym- uniwersum ST są jakieś problemy w stosowaniu personalnego pola ochronnego skoro poza Borgiem mało kto go używa...
Sparrow
Użytkownik
#9 - Wysłana: 16 Sty 2006 20:25:13
Odpowiedz 
W jednym odcinku DS9 był pokazany pancerz - chyba Jake znalazł jakiegoś rannego żełnierz. Wyraźnie było widać że miał jakąś grubą "kurtkę", a nie zwykły golfik jak reszta.
gaius
Użytkownik
#10 - Wysłana: 16 Sty 2006 20:42:58
Odpowiedz 
"W jednym odcinku DS9 był pokazany pancerz - chyba Jake znalazł jakiegoś rannego żełnierz. Wyraźnie było widać że miał jakąś grubą "kurtkę", a nie zwykły golfik jak reszta."

własnie o tym odcinku mówiłem. Ale to chyba i tak trochę mało jak na żołnierza w samym środku bitwy. Po obejrzeniu tego odcinka naszło mnie przekonanie, że skoro nie ma ochrony przed fazerami to mogliby im chociaż hełmy dawać, żeby ich klingon kijem po łbie nie zdzielił.
Sparrow
Użytkownik
#11 - Wysłana: 16 Sty 2006 21:35:06
Odpowiedz 
Po obejrzeniu tego odcinka naszło mnie przekonanie, że skoro nie ma ochrony przed fazerami to mogliby im chociaż hełmy dawać, żeby ich klingon kijem po łbie nie zdzielił.

Ochrone raczej da się załatwić - strzały ustawione standardowo raczej z miejsca nie rozwalają ścian na okrętach i stacjach. Z tego samego materiału można by zrobić zbroję wspomaganą - pancerne płyty na egzoszkielecie. Fazer i tak to rozwali, ale albo trzeba zmienić ustawienia na bardziej "energochłonne", albo dłużej ostrzeliwać cel, co prowadzi do przewagi - im szybciej kończy się "amunicja", a nasz zawodnik dłużej działa i dłużej może prowadzić walke.
elbereth
Moderator
#12 - Wysłana: 16 Sty 2006 21:43:53
Odpowiedz 
nie wiem tylko na ile poruszanie sie takiej puszce jest wygodne ;]
byl jeden odcinek z egzoszkieletem gdy ta panna z planety i niskim przyciaganiu w nim chodzila i głowy nie dam ale chyba nie byla zbyt ruchliwa i wygodnie tez jej nie bylo? a zolniez powinien byc dosc mobilny.
a egzoszkielet + płyty to chyba jeszcze mniejsza mobilnosc ;]
Sparrow
Użytkownik
#13 - Wysłana: 16 Sty 2006 22:04:26
Odpowiedz 
a egzoszkielet + płyty to chyba jeszcze mniejsza mobilnosc

W STT pokazują taką super technologię, a nie mogą zrobić porządnych zbroi wspomaganych jak w "Żołnierzach Kosmosu" (książce), w Honor Harrington, czy w Warhammer 40000 (space marines i terminators)? Wszędzie tam zbroje wydatnie zwiększały możliwości ludzi - dawały im większą szybkość i siłę, możliwość skoków, wbudowane czujniki, a przede wszystkim doskonałą ochronę.
Delta
Użytkownik
#14 - Wysłana: 16 Sty 2006 22:30:09
Odpowiedz 
Jest coś takiego w Elite Force, mundur który wchłania energię strzału. To co prawda nie jest kanon, ale przecież nigdzie nie powiedziano z jakiego materiału zrobione są mundury Floty (zresztą, już obecnie próbuje się stworzyć taki "super materiał", który można będzie stosować do szycia mundurów dla wojska).
A co do ochrony, to na okrętach przeważnie nie wolno nosić broni, więc do obezwładnienia fazer w zupełności wystarcza. Inna sprawa to walki na powierzchni, ale na dobrą sprawę co ze sobą może zabrać piechur? Przecież nie zabierze z sobą arsenału jak w Quake. Tylko broń, med-kit i jakieś niewielkie zapasy amunicji czy jedzenia.
Najlepszym rozwiązaniem byłby taki bufor transportera jak ma Hazard Team we wspomnianym Elite Force. Potrzebujesz, trykordera, fazera itp. to go materializujesz i po problemie.
Nawet w Starship Troopers piechota nie miała wiele poza podstawowym wyposażeniem piechura, napędzanego własnymi nogami z plecakiem na grzbiecie (a podobno to była piechota zmechanizowana).
Sparrow
Użytkownik
#15 - Wysłana: 16 Sty 2006 22:43:43
Odpowiedz 
Nawet w Starship Troopers piechota nie miała wiele poza podstawowym wyposażeniem piechura, napędzanego własnymi nogami z plecakiem na grzbiecie (a podobno to była piechota zmechanizowana).

Piechotą zmechanizowaną byli tylko w książce.
Garak
Użytkownik
#16 - Wysłana: 17 Sty 2006 10:26:03
Odpowiedz 
Garak nigdy nie był honorowy

No wiesz, po tylu latach w branży... A poza tym dlaczego rozwalenie kogoś fazerem jest mniej honorowe niż rozbicie mu czachy w walce wręcz?

Masz na myśli takie ustrojstwo jakie nosiła Melora Pazlar w odcinku DS9 "Melora"?

Raczej coś bardziej poręcznego. Tamten kombinezon raczej nie miał zastosowania bojowego. Tymczasem nie każdy jest tak zdolny jak załoga DS9 by rozwalać Klingonów jedną ręką, więc taki sprzęt byłby praktyczny (walki wręcz w ST zdarzają się wcale często)

zolniez powinien byc dosc mobilny

W dzisiejszych czasach żołnierze dźwigają powyżej 30 kg (sam hełm to jakieś 1,5 kg) a mobilność na tym nie traci. Poza tym egzoszkielet umożliwi przenoszenie większych ładunków (zwiększona siła i wytrzymałość). Tak więc uważam, iż oszczędzanie na masie kosztem zwiększonej ochrony jest błędem.
Anonim
Anonimowy
#17 - Wysłana: 17 Sty 2006 10:44:16
Odpowiedz 
"dzisiejszych czasach żołnierze dźwigają powyżej 30 kg (sam hełm to jakieś 1,5 kg) a mobilność na tym nie traci. Poza tym egzoszkielet umożliwi przenoszenie większych ładunków (zwiększona siła i wytrzymałość). Tak więc uważam, iż oszczędzanie na masie kosztem zwiększonej ochrony jest błędem."

Dokładnie! W końcu ochrona ST to nie piechurzy z I WŚ którzy mają szybko biec przed siebie i strzelać. ich bezpieczeństwo powinno być najważniejsze. Co z tego że ma 10 kilo mniej sprzętu jak jest 10 razy bardziej prawdopodbne że zginie od pierwszego strzału...
gaius
Użytkownik
#18 - Wysłana: 17 Sty 2006 10:47:13
Odpowiedz 
to był mój post ale zapomniałem się zalogować
Pah Wraith
Użytkownik
#19 - Wysłana: 17 Sty 2006 16:58:10
Odpowiedz 
W końcu ochrona ST to nie piechurzy z I WŚ którzy mają szybko biec przed siebie i strzelać. ich bezpieczeństwo powinno być najważniejsze.

RedShirty z TOSa pokazują raczej odwrotną tendencję
Dyplomata
Użytkownik
#20 - Wysłana: 18 Sty 2006 15:11:22
Odpowiedz 
Ochrona ciała ludzkiego ?
W jednym z odcinków " Star Trek : Następne pokolenie "
Picard miał jakieś ubranie ochronne , które pozwalało
przetrzymać strzał z fazera (wprawdzie fazer nie mógł
być ustawiony na maksimum , ale jednak pewna ochrona
istniała) .
Lich
Użytkownik
#21 - Wysłana: 10 Paź 2006 19:00:05
Odpowiedz 
Tak w ogóle to z kąd federacja bierze marines? Nie jest tajemnicą że ludzi do wybierania zawodu żołnierza skłaniają miłość ojczyzny (żadko i najlepiej w czasie pokoju i blisko Ziemi), pieniądze, lub przymusowy pobór. Skoro bycie żołnierzem to faktyczne samobójstwo a do tego społeczeństwo na Ziemi i większości planet ludzkich jest wypasione, szczęśliwe i bezpieczne to masowy udział ludzi w "wojsku" jest "trochę" nielogiczny. Chyba raczej w marines powinny dominować nowe w federacji rasy(jescze nie tak zamożne, spałacające swoją daninę krwi), rasy o tradycjach wojennych(jak Andorianie), albo najemnicy.
Jurgen
Moderator
#22 - Wysłana: 10 Paź 2006 19:28:12
Odpowiedz 
rasy o tradycjach wojennych(jak Andorianie)

To my nie mamy tradycji wojennych (albo Wolkani np.)??? Myślę, że czołówka "In the mirror..." dobitnie to ilustruje.
Hazrall
Użytkownik
#23 - Wysłana: 10 Paź 2006 19:42:47 - Edytowany przez: Hazrall
Odpowiedz 
Hmm Lich
ty nie masz duszy wojownika jakoś sobie nie wyobrażam by tak agresywnej rasy jaką jesteśmy zrezygnowała ze służby w wojsku
Lich
Użytkownik
#24 - Wysłana: 11 Paź 2006 00:47:04
Odpowiedz 
Hm. Biorąc pod uwagę stosunek Polakó do służby wojskowej to ludzie są pacyfistami. Owszem zawsze jest grupa ludzi która wybiera zawód wojskowego, ale:
a)Jest ich mniejszość
b)Robią to głównie z pobudek finansowych.
A co do tradycji wojennych to zanikają one raczej u bardziej zaawansowanych społeczeństw (zbyt wiele można stracić). Już w Entku Ziemia jest zjednoczona i demokratyczna, a Enterprise niesie przecież pokój wszystkim rasom. BTW Hazrall: piszeż z jednostki wojskowej, czy trzymając patent oficera rezerwy?
Delta
Użytkownik
#25 - Wysłana: 11 Paź 2006 01:43:50
Odpowiedz 
Coś tam w psychice ludzi zostaje, nawet jeśli przez rozwój cywilizacji jest to stłumione, to zawsze znajdą się tacy, którym życie w wojsku, z różnych względów, odpowiada. A że Ziemian w Federacji są miliardy, to nawet z niewielkiego odsetka populacji zbierze się spora armia. Zresztą, może to po trochu działa na takiej zasadzie, jaką pokazano w czołówce "Starship Troopers", gdzie żołnierze mówią: "I'm doing my part".
Anonim
Anonimowy
#26 - Wysłana: 11 Paź 2006 02:35:19
Odpowiedz 
Dużo żołnierzy? No, nie wiem, nie przypominam sobie aby gdzies pokazywano sceny podobne do tych z GW (tysiace żołnierzy poustawianych w ładne czworoboki w oczekiwaniu na załadunek na statek). W ST żołnierzy widzimy wyjątkowo rzadko i trudno orzec ilu tych marines jest tak naprawdę. To co zazwyczaj widzimy to, przynajmniej moim zdaniem, zwykłe oddziały ochrony skrzyknięte do boju (vide ci na DS9 w The Way of the Warrior)...

A co do tego, że bycie marines to tak ryzykowne zajęcie to jakoś trudno mi w to uwieżyć biorąc pod uwagę, że najwyraźniej dowódctwo traktuje ich jak świeże jajka i boi się ich potłuc. Świadczy otym chociażby fakt, że E-E nawet po wojnie z dominium i ciagłym zagrożeniem ze strony borga nie doczekał się nawet jednego (chociażby 20 osobowego) odziału, a misje typowe dla żołnierzy nadal odwalają oficerowie mostkowi (+kilku ochrony, którzy na 99% zginął w czasie misji). Wychodzi na to, że to właśnie bycie niskim rangą ochroniarzem jest najniebezpieczniejszym zajęciem we flocie...

Lich, a czemu ludzie wogóle pracują w federacji? Przecież mogli by się położyć do góry brzuchem i nic nie robic. W końcu nikt im nie płaci za odwaloną robotę. Widocznie, po 3 wojnie w społeczeństwie zapanowała moda na komunizm i dobrowolną prace dla wspólnego dobra. Inna mentalność niż obecnie poprostu, a wybór zawodu to pewnie taki sam los jak obecnie - pracujesz przede wszystkim tam gdzie jest dla ciebie miejsce. W GF sytuacja wydaje się oczywista - nie każdy może być kapitanem i dowodzić Entkiem, nie tylko dlatego, że jest tylko jeden fotel, ale przede wszystkim dlatego, że nie każdy ma ku temu predyspozycje...

A co do niebezpieczeństwa... To pojęcie bardzo względne. To co jedna osoba uważa za nadmierne ryzyko inna może uznać za ciekawą specyfikę pracy. Nawet dzisiaj ludzie wspinają się po górach - co dla większość osob jest BARDZO niebezpiecznym zajęciem, a co ciekawe, płacą jeszcze za to grube pieniądze...

Na marginesie, widam wszystkich
Wilk
Lich
Użytkownik
#27 - Wysłana: 11 Paź 2006 09:52:47 - Edytowany przez: Lich
Odpowiedz 
No dobra: jaki procent populacji wspina się po górach bez zabezpieczeń (bo do tego można porówanać byt marina lub ochroniaża w ST - no ew. można im dodać czekanik). Czy ktoś ich do tego zmusza? A może to ich obowiązek? "Boli mnie dziś głowa to się nie wspinam" i tyle(weekendowy dreszczyk emocji). Tymczasem w razie wojny (takiej jak z dominium) trzeba znazeźć miliony takich ludzi (a może i miliardy), którzy będą chcieli ryzykować życie broniąc własnych okrętów, abordażując wrogie, czy broniąc federacyjnych planet (a kto wie, może i atakować te należące do dominium). Czy ludzkość zmieniła się aż tak bardzo i wszyscy są gotowi umierać za kawałek skały na drugim końcu kwadrantu równie chętnie co lemingi? Nie wydaje mi się. Federacja propaguje wszem i wobec pokój, czego by nie mogła po prostu robić gdyby jej społeczeństwo było totalnie zmilitaryzowane (nacisk społeczny zmuszał by rządzących demokratycznie przywódców do wypowiadania kolejnych wojen dla zdobycia chwały/łupów/przestrzebni życiwej, etc. etc). Historia pokazuje że żyjące we względnym dobrobycie społeczeństwa (zdolne same uzyskać nadwyżki na utrzymanie się) stają się już dużo mniej wojownicze, nawet jeśli są silne w nich uczucia nacjonalistyczne czy ksenofobiczne, przykład: Europa przed I szą wojna światową była najbardziej przepełnionym nacjonalizmami kontynentem, wielki konflikt powstał de facto z powodó prestiżowych, a tymczasem wszystkie państwa walczące już po mniej więcej roku musiały się uciec do masowego poboru, oczywiście na początku była fala ochotników, ale była ona tak naprawdę kroplą w morzu.
Hazrall
Użytkownik
#28 - Wysłana: 11 Paź 2006 09:58:47 - Edytowany przez: Hazrall
Odpowiedz 
BTW Hazrall: piszeż z jednostki wojskowej, czy trzymając patent oficera rezerwy?

Niestety z przyczyn zdrowotnych (już widzę uśmiech na twarzy, o nie nie!, załatwianie niczego na lewo nie było mi potrzebne!) zostałem przeniesiony do rezerwy, w sumie trochę mi szkoda, bo wojsko by mi sie przydało (troche dupowaty i leniwy czasem jestem ), nie mówiąc już o sprawności fizycznej jaką bym nabył (ćwiczę sam ale jak napisałem leń ze mnie ) i o ile łatwiej by mi było ją utrzymać.
A co do tradycji wojennych to zanikają one raczej u bardziej zaawansowanych społeczeństw (zbyt wiele można stracić)
Taa, a ciekawe czemu dresiarze walą się po mordach z dresami z innego osiedla, albo pseudokibice prowadzą prawdziwe wojny z policją i innymi pseudokibicami, gdzie byś tych ludzi wysłał w XXIV w. Napiszesz że by takich grup społecznych nie było? Absurd A maquis?- walczą bo muszą? Czy nie prościej było wsiąść na prom i odlecieć? To w nas siedzi, w niektórych głębiej w innych płycej, i to właśnie ci ludzie, wyedukowanie przez federacje dobrowolnie zostają marins, bo oni lubią takie życie, lubią walkę i ryzyko.
E: Lich był szybszy Witam Wilka i zapraszam do rejestracji
Hazrall
Użytkownik
#29 - Wysłana: 11 Paź 2006 10:28:37
Odpowiedz 
Tymczasem w razie wojny (takiej jak z dominium) trzeba znazeźć miliony takich ludzi (a może i miliardy), którzy będą chcieli ryzykować życie broniąc własnych okrętów, abordażując wrogie, czy broniąc federacyjnych planet (a kto wie, może i atakować te należące do dominium). Czy ludzkość zmieniła się aż tak bardzo i wszyscy są gotowi umierać za kawałek skały na drugim końcu kwadrantu równie chętnie co lemingi? Nie wydaje mi się.
Sugerujesz że poziom świadomości społecznej sie nie zmienił? A nawet obniżył? Przecież ludzie i nie tylko oni, wiedzą że jeżeli np. Dominium jak podałeś, nie spocznie na jakimś tam odległym kawałka skały, tylko wkrótce przylecą na twój kawałek i wtedy zginiesz nie tylko ty ale i twoja żona i dzieci, IMHO tego ludzie się przez 400 lat nauczyli
Seybr
Użytkownik
#30 - Wysłana: 11 Paź 2006 10:43:12
Odpowiedz 
Garak nigdy nie był honorowy

Polemizowal bym ;].
 Strona:  1  2  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / uzbrojenie ochrony

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!