USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Akira vs. Negh'Var
 
Autor Wiadomość
reyden
Użytkownik
#1 - Wysłana: 10 Lis 2005 22:55:40
Odpowiedz 
z jednej strony mamy okręt szczycący się mianem krążownika torpedowego - wg. TM-a ma on aż 15 wyrzutnii pulsacyjnych - czyli dosyć szybkostrzelnych ( 4 torpedy/s , 3 sekundy przeładowanie i salwa 4 torped/s ) .
I jak widac w FC i DS9 jest dosyć zwrotny .

Z drugiej strony najpotężniejszy okret Imperium Klingońskiego - same jego disruptory puslowe są w stanie pozbawić osłon stacje typu DS9 .
Posiada też gruby pancerz .
Ale jego wadą jest zwrotność i trudnosć sterowania disruporami - cel musi być prawie dokładnie na osi z nimi .

Ja stawiam na Akirę - możliwość wystrzelenia w 1 cel prawie 60 torped w ciągu 1 sekundy daje dużo do myślenia - takiej slawy to nie przetrzyma zaden konwencjonalny okręt ( z wyjatkiem kurdupli typu Def czy B'Rel - może co 4-5 je trafi - z drugiej strony Exceslior Lakota miał takie same wyrzutnie jak Akira i nie miał wiekszych problemów z trafieniem Defa - ale równie dobrze Def mógł specjalnie się pchać pod lufy wyrzutnii )
Picard
Użytkownik
#2 - Wysłana: 10 Lis 2005 23:47:15 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
reyden
Ja bez wątpienia obstawiam Neg'Vara! Jak sam piszesz jest to najpotężniejsza konstrukacja Imperium Klingońskiego , a jak wiadomo Klingoni największymi wojownikami znanej galaktyki są. W dodatku Akira mimo ,że zwrotna osłonowość ma dość kiepska- porównaj jak łatwo Borg rosprawiał się z okrętami tego typu w ,,First Contact' a z ile strzałów z sześcianu zdołal na siebie przyjąć bez żadnego uszczerbku Sovereign Picard'a?
reyden
Użytkownik
#3 - Wysłana: 10 Lis 2005 23:55:21
Odpowiedz 
@Picard

Z tego co pamiętam w FC to Sovek został trafiony raz , zaś Akira dostała w gondolę WARP i nie wiadomo czy została całkowicie zniszczona .

Owszem - Akira ma dość słabe osłony , ale N'V też osłonami nie grzeszy, ma osłony raptem mocnejsze o 15 % .
Picard
Użytkownik
#4 - Wysłana: 11 Lis 2005 00:11:44
Odpowiedz 
Z tego co pamiętam w FC to Sovek został trafiony raz

Zdaje się,że jednak dwa razy. Akiry zaś były raczej ,,koszone" masowo ale jeszcze raz muszę zobaczyć wspomniana scenę.

raptem mocnejsze o 15 % .

Ktore nie raz mogą decydować o życiu i śmierci. Do tego na Neg'Var jest ten gróbaśny pancerz , o którym pisałeś...
Slovaak
Użytkownik
#5 - Wysłana: 11 Lis 2005 00:40:04
Odpowiedz 
Ale jego wadą jest zwrotność i trudnosć sterowania disruporami - cel musi być prawie dokładnie na osi z nimi .

Zupełnie sie nie zgadzam, widzieliśmy jak sobie radził w walce o DS9. Negh'Var wytrzymał cała bitwe poczym oddał bardzo celna salwe torped.

Kłopoty w celowaniu podczas walki z Defiant sprawiała odległosc od celu. Sisko latał im między bateriami. Jak byś dysponował karabinem o długosci 1,5m to ciezko było by ci zestrzelic muche która lata pare centymetrów od twojego oka.

Stawiam na Negh'Var!
WarLock II
Użytkownik
#6 - Wysłana: 11 Lis 2005 11:57:12
Odpowiedz 
Tak się zastanawiam - skoro "zwykła" Akira była by w stanie pokonać Negh'Var który jakby nie było jest najpotężniejszym okrętem Klingońskiego Imperium to albo, NV jest beznadziejny albo Federacja nauczyła się budować okręty dla których "nie ma mocnych", w końcu Akira to "tylko" torpedo cruiser a NV "aż" Battleship. Kwestia zwycięstwa Akiry nad NG wydaje mi się, w każdym razie, mało prawdopodobna.
reyden
Użytkownik
#7 - Wysłana: 11 Lis 2005 13:03:51
Odpowiedz 
@ Warlock II

Akira nie jest taka "zwykła" - masz aż 15 wyrzutnii - z czego 11 strzela do przodu i nie tak jak w N'V jedna torpeda co kilka sekund tylko od razu salwa 4 torped w ciągu 1 sekundy , i potrzebuje tylko 3 s na przeładowanie tych wyrzutnii - co daje 44 torpedy - nawet fotonowe rozwalą każdy praktycznie okręt z kwadrantów Alfa/Beta.

Zaś N'V ma może najśilniejsze uzbrojienie energetyczne w kwadrancie , ale co z tego jak dwa napotżniejsze disruptory mają niewielką mozliwość zmiany pozycji - są zbyt duże - do tego dochodzi sama zwrotnośc N'V - jest zbyt mała - i już mamy konstrukcje , która nie sprawdzi się w walce z okretami wroga ( no moze poza Galaxy czy D'D ) .

W naszej histori można pokazać parę ubermaszyn np. Yamato czy niemieckie czołgi Mysz i Szczur ( jeden miał miec masę ~ 100 ton , a drugi masę > 500 ton i 2 działa kalibru => 200 mm )
waterhouse
Moderator
#8 - Wysłana: 11 Lis 2005 16:45:39
Odpowiedz 
IMHO disruptory główne na N'V służą raczej do atakowania instalacji niż jako broń przeciwokrętowa (co wynika ze sposobu w jaki są one celowane

Akira ma też posiadać na pokładzie sporo "mysliwców " co stanowi jej atut w walce "mano a mano" z NV
Picard
Użytkownik
#9 - Wysłana: 11 Lis 2005 19:26:33 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Cały ten pojedynek przypomina mi starcie pięściarza wagi średniej z zawodnikiem wagi ciężkiej. Ten pierwszy może być nawet całkiem niepokonany w swej kategorii wagowej , natomiast cięższy bokser może być ,,zaledwie" jednym z najlepszych w swej wadze , ale kiedy ,,średniak" oberwie jeden acz porządny raz od swego oponenta , skończy na deskach i dłuuugo się nie podniesie
WarLock II
Użytkownik
#10 - Wysłana: 11 Lis 2005 20:14:07
Odpowiedz 
Spostrzeżenie Picarda wydaje mi się bardzo trafne - co nie umniejsza faktu, że Akira to naprawdę potężnie uzbrojony okręt. Jestem ciekaw jak potoczyłby się pojedynek, Akira, vs. Sovek...
szwagier
Użytkownik
#11 - Wysłana: 12 Lis 2005 19:07:34
Odpowiedz 
Cały ten pojedynek przypomina mi starcie pięściarza wagi średniej z zawodnikiem wagi ciężkiej. Ten pierwszy może być nawet całkiem niepokonany w swej kategorii wagowej , natomiast cięższy bokser może być ,,zaledwie" jednym z najlepszych w swej wadze , ale kiedy ,,średniak" oberwie jeden acz porządny raz od swego oponenta , skończy na deskach i dłuuugo się nie podniesi

A jeśli ten mniejszy jest zwinniejszy?
Picard
Użytkownik
#12 - Wysłana: 15 Lis 2005 18:01:27 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
zwinniejszy?

Na pewno tak jest, ale jak juz wspominałem jeden celny , potężny cios rożłoży go na amen Gdyby było inaczej w sportach walki nie było by kategori wagowych.
reyden
Użytkownik
#13 - Wysłana: 23 Lut 2006 21:12:08
Odpowiedz 
@Picard

Pytanie jaką ten bokser wagi ciężkiej czyli N'V ma celność :

W DS 9 Way of the Warrior N'V strzela do stacji z głownych disruptorów - z 8 pocisków trafia 6 - celność 75% względem nieruchomego celu jakim jest Stacja - zdziebko słabo .

W starciu z Akirą N'V miał by celnośc na poziomie ~ 50-65 % ( pod warunkiem że zajdzie Akirę z boku lub od rufy , przy ataku dziób w dziób może byc to kiepawa walka - trafia 4-5 pocisków z disruptorów w Akirę , a N'V dostaje około 44 torpedami fotonowymi lub kwantowymi ( 11 800 000 DMG lub > 32 000 000 DMG ) - jest mało prawdopodbne aby po takiej salwie N'V był w stanie jeszcze walczyć .
Pah Wraith
Użytkownik
#14 - Wysłana: 23 Lut 2006 22:49:41
Odpowiedz 
Pytanie czy Klingoni celowali ręcznie czy mechanicznie, jak ich znam,to pewnie po pijaku celowali manualnie i stąd taka wspaniała celność :]
Arthanis
Anonimowy
#15 - Wysłana: 24 Lut 2006 00:06:17
Odpowiedz 
Cóż... Akira to jedna z moich ulubionych klas okrętów federacji, ale mimo całej sympatii jaką ją darzę, to uwarzam że okret tej klasy dostałby od Negh'vara ciężkie baty.

Najpierw Akira: Z tego co mi wiadomo nie posiada ona na stanie torped kwantowych, bo te wymagają innego typu wyrzutni (który z resztą zajmuje więcej miejsca). Ani torpedy kwantowe, ani fotonowe nie grzeszą celnością, zwłaszcza przy walce na większe dystanse. Wydaje mi się mało prawdopodobne aby przy ostrym manewrowaniu (bo w tym upatrujemy jedną z przewag akiry) okręt ten był w stanie oddać celną salwę ze wszystkich wyrzutni. Ja bym tu mówił o sporym szczęściu przy celności rzędu 30-40%... Co do strzelania salwą 44 torped, to choć wydaje się to teoretycznie możliwe, to jednak na żadnym filmie nie spotkałem się z Akirką puszczającą aż takie fajerwerki. Przyczyna tego wydaje się dosyć prosta: standardowe torpedy fotonowe przed odpaleniem wymagają przelania antymaterii z zasobów statku, a to trochę trwa. Wymaga też dosyć dużych zasobów energii, zwłaszcza przy tak wielkiej ilości wyrzutni. Akira, sądząc po poziomie jej osłon (nic specjalnego) nadmiarami energii nie grzeszy. Okręt może więc "naładować" torpedy fotonowe w każdej wyrzutni, co pozwala mu na oddanie kilku naprawdę potężnych salw, ale następnie musi się wycofać by "odnowić" amunicję do wyrzutni, bo w przeciwnym razie jego szybkostrzelność nie będzie się wiele różnić od innych jednostek floty (generatory dardzą radę "ładować" antymaterię do zaledwie kilku wyrzutni naraz). Duże pokłady startowe dla promów pozwalają na przenoszenie sporej ilości myśliwców, które zawsze mogą się okazać pomocne w walce, a przede wszystkim odwrócić uwagę od jednostki macierzystej. A ta, jak było widać chociażby w FC wytrzymałością nie grzeszy. Również zwrotność w obrębie tej klasy okrętów (krążowniki) jest co najwyżej trochę powyżej przeciętnej. Okupiono to niestety słabym pancerzem... Prawdę mówiąc Akira bardziej jest okrętem wsparcia rakietowego niż krążownikiem rakietowym. Nadaje się znakomicie jako wsparcie jednostek walczących w I linii (jak Sovereign albo Nebula), doskonale sprawdza się jako mini-lotniskowiec (tu również powinien trzymać się w II linii...) albo jednostka specjalna do przeprowadzenia chirurgicznych uderzeń (przylatuje, odpala torpedy i WARP zanim padną osłony). W żadnym wypadku nie zaangażowłąbym Akiry do walki w I linii. Szkoda okrętu i jego potencjału.

Co do Negh'vara: Wielki, wolny, potwornie wytrzymały, naszpikowany uzbrojeniem. Jego rozpraszacze dysponują kolosalną siłą ognia, niewiel okrętów wytrzymałoby pojedyńczą, nawet nie do końca celną (40-50% trafień) salwę. Ciężkie disruptory w walce z ciężkimi okrętami (zwłaszcza na niewielkich dystansach) mogłyby być spory atutem, ale w walce z małymi okrętami ich użyteczność byłaby niewielka (no chyba że frajer wpakowałby się pod ich linię ostrzału). Ale to nie zmienia faktu że zarówno pozostałe rozpraszacze jak i torpedy potrafiłyby zrobić sitko z niejednego okrętu. Niewielka zwrotność może stanowić pewien problem, ale okręt tej wielkości posiada uzbrojenie z każdej strony, więc oponent nigdzie niemógłby czuć się bezpiecznie. Poza tym istnieją takie bajery jak tractor beam... Co do pancerza to niewiele jednostek może się poszczycić równie kolosalną wytrzymałością. A do tego dochodzą jeszcze generatory osłon. Jednostka ta jest trudna do ugryzinia nawet dla niewielkiej floty, a co dopiero dla pojedyńczej jednostki.

Podsumowując: Nie wydaje mi się aby Akira była w stanie manewrować na tyle długo i na tyle skutecznie by ani razu nie dać się porządnie trafić i jednoczeście osiągnąć skuteczność ognia wystarczającą do unicestwienia Negh'vara. Szansa zawsze tam jakaś istnieje (gdy okrętem dowodzi pickard to jest nawet całkiem spora )... ale ja bym na miejscu akiry walki tej nie podjął. Może i potrafiłaby ona dać się Negh'varowi we znaki, ale zwycięswa by nie odniosła. Mysliwce i promy na pokładzie Akiry niewiele by pomogły przeciw takiemu kolosowi. Nie wierzę poza tym by udało się Akirze unikać niemal wszystkich salw rozpraszaczy przy jednoczesnym zbliżeniu się do wroga na tyle, by salwy torped w większości trafiały w przeciwika. Negh'var zniesie ciężkie baty - Akira nie. Cóż... Ciężko w końcu oczekiwać by średniej wielkości krążownik rakietowy rozwalił najpotężniejszą jednostkę walecznego imperium klingonów...
reyden
Użytkownik
#16 - Wysłana: 24 Lut 2006 00:37:51
Odpowiedz 
Celność torped - z tego co widać torpedy fotonowe/kwantowe lecą po linii prostej praktycznie bez zadnych manewrów , przypomina to torpedy z II WŚ. , raptem 2 czy 3 razy było pokazane kierowanie lotem torped ( ST VI , Voy: Message in a Bottle ) , z drugiej strony praktycznie tylko Scimi unikał torped , inne okręty z reguły nimi obrywały - nawet taki kurdupel jak Def ( DS9 : Paradise Lost ) .

Na ekranie były pokazane salwy 3-4 torped z 1 wyrzutni ( FC ) - można policzyc czasy - wychodzi koło 1 s na salwę .

Przyczyna tego wydaje się dosyć prosta: standardowe torpedy fotonowe przed odpaleniem wymagają przelania antymaterii z zasobów statku

Nie wydaje mi się aby tak było , po pierwsze Galaxy w TNG/DS9 odpalały po 20 torped na raz , Sovek w Nem walił salwami po 4 torpedy praktycznie non stop , nie było jakiś specjalnie długich przerw - pozatym nigdzie w ST nie ma mowy o czymś takim

A co do N'V - kanonicznie wiadomo tylko o 2 disruptorach pulsowych - disruptory wiązkowe i torpedy są z TM-a ( który nie jest już kanoniczny ) .

Mało też wiemy o jego systemach obronnych - wiadomo że osłony są wstanie wytrzymac bez żadnego wyśiłku 2 trafienia torpedami i to wszystko co wiadomo na temat N'V z DS9

W finlanych odcinkach TNG i Voy pojaiwły się okrety bardzo podobne do N'V - w TNG ta wersja N'V została zniszczona salwą torped i fazerów z Galaxy ( czyli Łączna wytrzymałośc osłon , pancerza i poł sif to ok. 4 - 5 mln HP ) , zaś versja z Voy-a miała problemy z atakiem na prom , w dodatku Nova nie miała prpblemów z powstrzymaniem tego N'V .

Wiec jednak N'V nie jest taki ubermocny ani uberpotężny
WarLock II
Użytkownik
#17 - Wysłana: 24 Lut 2006 13:23:07
Odpowiedz 
zaś versja z Voy-a miała problemy z atakiem na prom

Należy zauważyć, że to nie był zwykły prom - pojazd ten był wyposażony w pancerz, który potrafił ochronić przed ostrzałem z paru sześcianów Borga
crash test
Anonimowy
#18 - Wysłana: 24 Lut 2006 14:34:59
Odpowiedz 
W TNG sezon 7 nie pamietam odcinka Worf testowal nowy system naprowadzania torped. Jedna torpeda uciekla pieknym lukiem po czym Picard i Data wyruszyli ja scigac
Havoc
Użytkownik
#19 - Wysłana: 24 Lut 2006 15:14:22
Odpowiedz 
zaś versja z Voy-a miała problemy z atakiem na prom , w dodatku Nova nie miała prpblemów z powstrzymaniem tego N'V .

Niby wygląd ten sam, ale wymiary nie te. Albo Negh'Vary się skurczyły albo Nova strasznie wyrosła Może na sterydach.
Lich
Użytkownik
#20 - Wysłana: 5 Kwi 2006 19:09:13
Odpowiedz 
Akira to mój ulubiony okręt-zniszczy wszystko!!!!!!!!!! Jest najlepszy!!!!!!!!!!! W Starfleet Command 3 rozwaliłem nim nawet sześcian Borga.
Pah Wraith
Użytkownik
#21 - Wysłana: 5 Kwi 2006 19:39:16
Odpowiedz 
W SFC ]I[ na odpowiednich ustawieniach sześcian można nawet promem zniszczyć
Lich
Użytkownik
#22 - Wysłana: 5 Kwi 2006 21:09:44
Odpowiedz 
Nie żebym się przechwalał, ale to był poziom trudności Admiral, w trybie skirmish.
Jurgen
Moderator
#23 - Wysłana: 5 Kwi 2006 21:36:59
Odpowiedz 
O ile dobrze pamiętam, gry nie są kanoniczne i nie bardzo można za ich pomocą dowodzić takich tez.
Picard
Użytkownik
#24 - Wysłana: 7 Kwi 2006 11:50:26 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Lich

W Starfleet Command 3 rozwaliłem nim nawet sześcian Borga.

No to z tej gry jest taki realistyczny symulator starć trekowych okrętów jak z koziego zadka jest trąbka! Wystarczy obejrzeć ,,Pierwszy kontakt" by przekonać się co jeden sześcian jest w stanie zrobić z całą chmarą Akir...Zresztą gdyby Akria była takim rewelacyjnym typem okrętu Gwiezdna Flota nie potrzebowała by innych jednostek o zbudowanych głównie z myślą o zastosowaniach militarnych takich jak Defianty czy Prometeusze.
 
USS Phoenix forum / Treknologia / Akira vs. Negh'Var

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!