USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Galaxy czy Sovereign?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
Autor Wiadomość
Delta
Użytkownik
#31 - Wysłana: 7 Lis 2005 18:49:32
Odpowiedz 
Tu sie zgodzę ale trzeba zważyć na fakt ,iż separacja spodka została wymyślona nie tak jak w przypadku Prometeusza z myślą o walce tylko jako forma ucieczki dla załogi w sytuacjach kryzysowych. Tak właśnie możliwość ocaliła załogę NCC 1701-D przed unicestwieniem w wyniku przerwania rdzenia warp w ,,Generations".

W przypadku pokazanym w Generations faktycznie separacja spodka się przydała, ale jesli separacja miałabyć pomyślana jako forma ucieczki, to została fatalnie pomyślana. Jak można komuś uciec na impulsowej? Zreszta przy tak małej prędkości najbliższa baza Federacji może być oddalona o lata. Moim zdaniem to bezsensu, od razu powinno to być zaprojektowane jak w klasie Prometheus.

Powyższy cytat odnosi się jedynie do czasów następujących bezpośrednio po wojnie z Dominium
To nie są zadania badawcze lecz też nie są militarne! Natomiast w ,,Nemesis" -czasach gdy powojenny kryzys juz minął - załoga Enterprise-E znów lata tam gdzie chce: jest sygnał z układu Kolarin? Lecimy tam, nie tłumacząc się z tego nikomu, zupełnie jak za starych dobrych czasów.

Nie są to zadania typowo militarne i być może po wojnie z Dominium wszystko wróciło do normy (ale nie wiemy tego na pewno). Flota jednak musiała wyciągnąć jakieś wnioski z tego, że przez tak długi czas solidnie obrywała i niewiele brakowało do smutnego końca. Stąd zamiast po Galaxy stworzyć nową klasę jeszcze lepszych okrętów typowo badawczych, zaczęto projektowac klasy ściśle wyspecjalizowane (w tym także militarne) oraz duże jednostki wielozadaniowe o dużych możliwościach bojowych, mogacych jednak wypełniać misje boadawcze. Sovereign jest tego przykładem.
elbereth
Moderator
#32 - Wysłana: 7 Lis 2005 19:31:39
Odpowiedz 
Jak można komuś uciec na impulsowej?

ja mysle ze to prędzej pomyslane tak że spodek udaje sie na bezpieczną odległosc podczas gdy reszta statku próbuje zając sie sytuacja...
problem pojawia sie gdy sekcja inzynieryjna zostaje zniszczona to co wtedy biedny spodek ma zrobic :]
James T Kirk
Użytkownik
#33 - Wysłana: 7 Lis 2005 20:56:56
Odpowiedz 
coś mi się kojarzy, że chyba 20% nie wystarcza do zniszczenia sześcianu, ale może się mylę....

Prosta matematyka przyjacielu 3 strzały=20 % wiec teoretycznie szescian zostałby zniszczony po 15 strzałach. BTW: Ciekawy jest jeden fakt, mianowicie podczas powyzszej potyczki Enterprise strzela tylko z fazerów a nie z fotonówek. Teoretycznie więc Borg powinien niebyc na nie uodporniony, ale jednak kiedy szescian zaczyna scigac Galaxy, ten wystrzeliwuje dwie salwy torped fotonowych, które trafiajac Borga nie robia mu zadnych szkód, mimo iz nie miał on wczesniej z nimi kontaktu. Burak?

to w tym odcinku Entek walczył z Warbirdem?

Romulanie nie zaatakowali Warbirda, ale obce formy życia żyjące w osobliwości rdzenia warp romulan, strzelały do Entka z Romulańskiego statku przy pomocy romulańskiej broni.
Pah Wraith
Użytkownik
#34 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:03:44
Odpowiedz 
James T Kirk

W ,,Q-Who,, mozna było zapobiec inwazji i paradoksalnie nie tyle Q ale Federacja była temu winna, ponieważ istniała wtedy realna szansa zniszczenia niezaadaptowanego szesciana w pierwszym starciu. Wystarczyły tylko trzy strzały z fazera aby rozwalic 20% statku Borga. A kolejne kilka napewno zniszczyłyby sześcian w całości zanim wysłałby informacje o Entku Kolektywowi. Ale Picard w imie ducha i ideałów Federacji musiał wziąć się za badania dajac Borgowi czas na regeneracje i uodpornienie sie na ich broń. Gdyby na miejscu Entka był np: NEGH`VAR to napewno szescian by rozwalono od razu bez zadnych ceregieli.

I Federacji już by nie było. Borg zainteresowałby się tą technologią i z miejsca przypuścił frontalny atak :]

Picard
jest sygnał z układu Kolarin? Lecimy tam, nie tłumacząc się z tego nikomu, zupełnie jak za starych dobrych czasów.

Nie całkiem. Sygnatura pozytronowa jest tak niezwykła, że jej priorytetowość może się równać np. pulsarom lub sygnałowi s.o.s. Poza tym, wygląda na to, że Enterprise miał wtedy wolne na czas ślubu Rikera (taki prezent od GF).

cała bateria fazerów jest na spodku

Wybacz ,ze to napisze ale to bzdura! W ,,Best of both worlds" widać wyraźnie jak Enterprise strzela do sześcianu z baterii umieszczonych poniżej gondoli warp.


Co więcej, Galaxy po wojennych przeróbkach został wyposażony w dodatkowe fazery...


spodek nie może wejść w warp

Bo to - jak to już wcześniej pisałem - jest jedynie swego rodzaju kapsuła ratunkowa , nie zaś samodzielna platforma badawcza bądź wojenna.


No nie wiem...:
a) jest wróg potężny na tyle, że jest realna szansa iż Galaxy zostanie zniszczony w tej walce i trzeba ewakuować cywili,
b) ci uciekają w tej szalupie i co dalej? Po zniszczeniu Galaxy wroga jednostka bez trudu ich dogoni i rozpirzy w kawałki.
Trochę to nieprzemyślane.
Inna rzecz, że spodek może utrzymac warp przez kilka chwil, zatem nie musi koniecznie (o ile rozłączenie nastąpiło w warp) uciekać tylko na impulsowej.

James T. Kirk

Burak?

Za słabe fotonówki?
James T Kirk
Użytkownik
#35 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:06:35
Odpowiedz 
Za słabe fotonówki?

Fazer słabszy a wypałał całkiem ładne dziurki. Jednak Burak
WarLock II
Użytkownik
#36 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:12:10
Odpowiedz 
ten wystrzeliwuje dwie salwy torped fotonowych, które trafiajac Borga nie robia mu zadnych szkód, mimo iz nie miał on wczesniej z nimi kontaktu. Burak?

Niekoniecznie - może borg miał wcześniej kontakt z taką bronią jak fotonówka. Według mnie, natomiast, burakiem jest to, że ostrzał fazerem uszkodził sześcian. A to dla tego, że borg, powinien znać tą broń i być na nią uodporniony zwłaszcza że z tego co wiemy, w naszej galaktyce fazer jest bronią dość popularną.
Pah Wraith
Użytkownik
#37 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:13:34
Odpowiedz 
Fazer słabszy

Tak?
James T Kirk
Użytkownik
#38 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:19:34
Odpowiedz 
może borg miał wcześniej kontakt z taką bronią jak fotonówka

Wszystko to dałoby sie logicznie rozwiazać gdyby pierwszy dron Borga pojawił sie pokładzie Entka nie przed, ale po pierwszym ataku. Wtedy możnaby założyć że zebrał dane z komputerów okrętu i zaadaptował sobie broń, a tak mamy nielogiczną sytuacje.
James T Kirk
Użytkownik
#39 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:31:04
Odpowiedz 
Tak?

Nie wiem dokładnie jaką moc rażenia ma fazer a jaką topreda, ale w serialu widac wyrażnie ze ta druga jest silniejsza. Np: odcinek,, The Nth Degree,, 4x19 -sonda Cyterian kiedy ruszyła w poscig za Entkiem ten najpierw kilka razy strzelał w nia z fazera, najpierw na ćwierć, pół a potem całą moca. Nic to nie dało-fazer był zbyt słaby a strzał tylko z jednej torpedy wystarczył żeby zniszczyć sonde.
WarLock II
Użytkownik
#40 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:42:14
Odpowiedz 
Wszystko to dałoby sie logicznie rozwiazać gdyby pierwszy dron Borga pojawił sie pokładzie Entka nie przed, ale po pierwszym ataku. Wtedy możnaby założyć że zebrał dane z komputerów okrętu i zaadaptował sobie broń, a tak mamy nielogiczną sytuacje.

Nie chodziło mi o to że borg miał wcześniej kontakt z fotonówką z Enterprise, lecz że miał kontakt z fotonówką z "innego źródła". Przecież jest wielce prawdopodobne że nie tylko federacja używa takiej broni.
James T Kirk
Użytkownik
#41 - Wysłana: 7 Lis 2005 21:54:06
Odpowiedz 
Nie chodziło mi o to że borg miał wcześniej kontakt z fotonówką z Enterprise,

Wcale tak nie pomyślałem.
WarLock II
Użytkownik
#42 - Wysłana: 7 Lis 2005 22:00:23
Odpowiedz 
Wcale tak nie pomyślałem.

Hmmm w takim razie nie rozumiem gdzie miałby być owy burak?? (chyba że czegoś wcześniej nie załapałem, ostatnio nie zabardzo miałem czas i nie czytałem całej dyskusji, ale mam zamiar nadrobić zaległości )
James T Kirk
Użytkownik
#43 - Wysłana: 7 Lis 2005 22:05:11
Odpowiedz 
Chodzi o to ze ja mówiłem tylko o fotonówce federacji a ty o fotonówkach innych ras.
waterhouse
Moderator
#44 - Wysłana: 7 Lis 2005 22:05:40
Odpowiedz 
Na stronie gdzie prowadzimy ta dyskusję mowa jest nawet o tym, że sekcja napędowa klasy Galaxy byłą do czasów wymyślenia

Jest tam też zdanie o tym że pancerz Defianta był nieskuteczny i został w pewnym momencie zdjęty.
WarLock II
Użytkownik
#45 - Wysłana: 7 Lis 2005 23:30:28
Odpowiedz 
Na stronie gdzie prowadzimy ta dyskusję mowa jest nawet o tym, że sekcja napędowa klasy Galaxy byłą do czasów wymyślenia

Jest tam też zdanie o tym że pancerz Defianta był nieskuteczny i został w pewnym momencie zdjęty.

O ile dobrze pamiętam w TNG parę razy padło stwierdzenie, że sekcja napędowa Galaxy jest potężną bronią, chyba nawet Picard tak stwierdził w którymś odcinku.

P.S. Jak zwykle nie pamiętam ani tytułu ani numeru odcinka jedynie samo zdarzenie, więc będę wdzięczny, jeżeli ktoś uzupełni mój post o brakujące inf. Jeśli natomiast wprowadzam Was w błąd to z góry przepraszam
waterhouse
Moderator
#46 - Wysłana: 8 Lis 2005 00:19:08
Odpowiedz 
chyba nawet Picard tak stwierdził w którymś odcinku.

heh....kapitan Picard jest rzeczywiście ekspertem w kwestii taktycznych i strategicznych aspektów walki kosmicznej, co mogliśmy wiele razy w TNG obserwować

Ale mówiąc serio... trudno jest wydawać tak kategoryczne twierdzenia, gdyż bardzo rzadko widzieliśmy sekcję bojową w akcji.

Nawiasem mówić chciałbym poznać pełny tekst zapisu w tej bazie danych - Picard, proszę o cytat.
Anonim
Anonimowy
#47 - Wysłana: 8 Lis 2005 00:53:12
Odpowiedz 
sekcja napędowa Galaxy jest potężną bronią

Trudno powiedziec. Jak dla mnie sekcja napedowa jest tą slabszą stroną Galaxy. Ma swoje - i to wcale nie blahe - zalety, ale ma tez i wiele wad. Z tych pierwszych wymienic mozna bardzo duza moc reaktora i dobry naped (Galaxy to wielki okret, ale szybki.. choc moze do najzwrotniejszych nie nalezy ) oraz stosunkowa niezawodnosc (chyba rzadko sie cos psulo ot tak po prostu, hmm?), jak rowniez potezny deflektor (z dobrymi czujnikami). Problem moim zdaniem polega na tym, ze inzynierowie wrzucili zbyt duzo bajerow do zbyt malej konstrukcji. Z jednej strony to kolejna zaleta - gdyby proporcje w Galaxy byly takie jak w Excelsiorze, to przy takim spodku sekcja napedowa musialaby miec z kilometr dlugosci i jeszcze bardziej pogorszonoby zwrotnosc. Z drugiej strony jednak najwazniejsze elementy sa bardzo delikatne. Cala konstrukcja JEST dosc solidna - w ST:G Enterprise przyjal w ta sekcje naprawe sporo torped i nic sie nie rozsypalo - jednak rdzen warp, gondole i deflektor nawigacyjny powinny byc pokryte dodatkowymi warstwami pancerza. Zbyt latwo jest je uszkodzic. Na domiar zlego, odrzucanie rdzenia nigdy nie dziala, co jest po prostu smieszne (dla widzow) i tragiczne (dla Geordiego i spolki). Na spodek nikt nie narzeka - jest ogromny, bardzo solidny, niezle opancerzony, wytrzymuje wlasciwie wszystko. No i ma OGROMNE pasma mocnych fazerow. Swietna konstrukcja, niejednokrotnie wykraczajaca poza funkcje, do ktorych byla stworzona. A sekcja napedowa? Caly ten wypasiony spodek zdaje sie tkwic tam wlasnie jej kosztem. Musiala byc po prostu duzo mniejsza. Gdyby miala te pare plytek pancerza wiecej i dzialajacy system odrzucania rdzenia, bylaby IMO rownie genialna konstrukcja jak spodek.

heh....kapitan Picard jest rzeczywiście ekspertem w kwestii taktycznych i strategicznych aspektów walki kosmicznej

Bez przesady Co by nie mowic, w ST:NEM walczyl ze Scimitarem swietnie, wrecz wspaniale. W TNG:Yesterday's Enterprise tez walil w te klingonskie Drapiezne Ptaki az milo, praktycznie samemu obslugujac caly mostek

No dobra, w sumie masz racje - mimo wszystko do kowbojow to on raczej nie nalezal .

Co do glownego watku to w bojowym starciu 1v1 Sovek by bez wiekszych problemow wygral, nawet z War Galaxy - ale to nic odkrywczego. Jesli chodzi o wyglad... coz, jak dla mnie Sovereign TEZ jest piekny - bardzo dynamiczna, nowoczesna i agresywna sylwetka ("Enterprise-E nawet w doku wyglada jakby robil przynajmniej warp 5"). Na ekranie prezentuje sie wysmienicie, jest ultrasolidną konstrukcja, niejednokrotnie walczy (jako statek!) wrecz bohatersko - walka az do (przyslowiowego?) przegrzania fazerow w NEM zakonczona taranowaniem (zwyciezkim!) 3x wiekszego warbirda, ciskanie w battlleshipy wlasnym rdzeniem z INS (+przelot nad wybcuhajacym satelita na wysokiej impulsowej zeby uratowac kapitana) , czy wrecz wzruszajace i dajace to wspaniale uczucie "juz nie jest tak, ze nie potrafimy sie obronic, Borg!" kiedy E-E zaslania Defianta wlasnymi tarczami i wytrzymuje bezposrednie trafienia z Szescianu Borg w FC. Poezja. Nie mnie jednak, idealy Federacji znacznie lepiej oddaje Galaxy. Latajace miasto z cywilami na pokladzie, podazajace tam, gdzie nie dotarl jeszcze zaden czlowiek - utopijny bezsens? Ale jakze piekny!

/Sh1eldeR
waterhouse
Moderator
#48 - Wysłana: 8 Lis 2005 01:00:24 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Co by nie mowic, w ST:NEM walczyl ze Scimitarem swietnie, wrecz wspaniale

Po tylu latach mógł się czegoś nauczyć

Sekcja napędowa ma poza tym bardzo delikatne podsystemy rdzenia warp i gondole. Pokazały to dobitnie Generations i odcinek w którym po uderzeniu (Bozeman) w gondolę następuje reakcja łańcuchowa i zniszczenie całej jednostki.

No i ma OGROMNE pasma mocnych fazerow. S

Tak ale po oddzieleniu te staje się bezużyteczne po kilku salwach. I tak źle i tak niedobrze...

Uważałbym z tym opancerzeniem Galaxy - nie ma chyba kanonicznej ani nawet quasi-kanonicznej informacji potwierdzającej jego istnienie.
Anonim
Anonimowy
#49 - Wysłana: 8 Lis 2005 01:50:11
Odpowiedz 

Tak ale po oddzieleniu te staje się bezużyteczne po kilku salwach. I tak źle i tak niedobrze...


Nu nu nu - nie pisalem o spodku jako o oddzielnej jednostce. Z tymi fazerami masz racje, ale szczerze mowiac w ogole nie myslalem w tamtym momencie o oddzieleniu spodka i sekcji napedowej. Rozpatrywalem, jak poszczegolne sekcje maja sie do *calosci* okretu. Rozmieszczenie fazerow na spodku jest wg mnie bardzo dobre i swiadczy o dobrym zaprojektowaniu spodka - zapewniaja dookolne, bardzo silne pokrycie (kiedy statek jest zlaczony). Galaxy ma sporo mocy i moze ona byc dobrze wykorzystana przez fazery na spodku...

...ktory to spodek, po rozdzieleniu, do walki sie wlasciwie nie nadaje. Bojowa misja z BoBW to duze zaskoczenie i bonus, swiadczacy o elastycznosci konstrukcji. Jednak w normalnych warunkach bitewnych wszystkim, na co bym liczyl, to zaskakujaca wytrzymalosc spodka na trafienia (rozlecialby sie po 10, a nie po 5 strzalach) i jakies rezerwy mocy (wystrzelilby 5, a nie 3 razy ).

Mimo wszystko latwe oddzielenie to wg mnie dobra funkcja - na pewno lepiej jak jest, niz gdyby jej nie bylo. Zeby spodek mial jakies realne szanse przetrwania, gdy w poblizu bylby sprawny przeciwnik, musialby miec wlasny rdzen warp i gondole, jak na Prometheusu. Jednak gdy projektowano Galaxy nie bylo widocznie odpowiednich technologii (w stylu "plaskie rdzenie warp" itd), lub nie sadzono, ze to gra warta swieczki.
Pamietajmy, ze maszynownia to i tak calkiem potezna konstrukcja - zwrotna (duzo mniejsza niz sam spodek, ma moze z 1/3 masy calego okretu, tak na oko ), niezle uzbrojona (tak! fazery TEZ sa!), z wlasnym, w pelni funkcjonalnym, bojowym mostkiem. Jesli jakis wrogi okret rozwalilby ja w drobny mak i sam nie poniosl przy tym sporych strat, to rdzen warp w spodku niewieleby temu ostatniemu pomogl .
Moze sytuacja podobna do tej z GEN zdarza sie stosunkowo czesto - sekcja napedowa dzieki swoim zaletom (o ktorych wspomnialem wczesniej) pokonuje wroga, jednak przez swoje wady sama zyje jeszcze tylko 2 minuty - z powodu awarii rdzenia. Wtedy wszyscy bardzo sie ze spodka ciesza - zapewnia on mozliwosc przetrwania w kosmosie (pozbawionym wrogich okretow) przez dlugi czas i moze spelniac funkcje ogromnej szalupy ratunkowej. A wewnatrz systemu nawet gdzies doleciec na impulsowej! Nie nalezy bowiem zapominac, ze wiekszosc problemow - czy to naturalnych, czy to w pelni sztucznych przytrafia sie raczej w ukladach planetarnych lub w ich poblizu niz w otwartym kosmosie.

/Sh1eldeR
Picard
Użytkownik
#50 - Wysłana: 8 Lis 2005 09:49:29 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Co do glownego watku to w bojowym starciu 1v1 Sovek by bez wiekszych problemow wygral, nawet z War Galaxy - ale to nic odkrywczego. Jesli chodzi o wyglad

Ależ nie o to chodzi! Nie rozpatrujemy tu wcale starcia obu okrętów gdyz nikt - nawet taki fanatyk Galaxy jak ja - nie kwestionuje w żaden sposób faktu ,ze Sovereign jest znacznie lepiej uzbrojony niż Galaxy. Chodzi jedyni o to , który z owych dwóch okrętów będzie służył Gwiezdnej Flocie dłużej , który , którego przeżyje?

b) ci uciekają w tej szalupie i co dalej? Po zniszczeniu Galaxy wroga jednostka bez trudu ich dogoni i rozpirzy w kawałki.

Dziwie sie,że rozpatrujecie tylko przypadki zagrożenia staku przez wrogi , obcy okręt. Przecież jednostce GF zagrażać może znacznie wiecej niebespieczeństw niz tylko wrodzy kosmici. Na przykład anomalie - burze jonowe, kosmiczne struny- usterki mechaniczne o poważnych konsekwencjach oraz formy życia w rodzaju tej z VGR ,,Twisted" , która to pozginała cały statek zagrażając jego załodze. Sądze ,ze głównie z myślą o tego typu okolicznościach opracowano metode separacji sekcji spodka. Jej głównym zastosowaniem nie była zaś walka z nieprzyjaciółmi Federacji. Ale gdyby Riker nie użył w ten sposób opcji separacji sądze , że projekyt Prometeusz w takim kształcie nigdy nie ujrzał by światłą dziennego. Co zaś siętyczy zarzutu ,ze separacja spodka na Galaxy powinna wyglądać identycznie jak na wspomnianym wyżej okręcie bojowym to : po pierwsze jak już pisałem , owe oddzielenie miało pierwotnie na okrętach klasy galaktycznej całkiem inne zastosowanie, po drugie zas należy pamiętać ,iz oba projekty dzieli dwadzieścia lat różnicy...
Picard
Użytkownik
#51 - Wysłana: 8 Lis 2005 13:11:43 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
http://www.startrek.pl/res/klasy/Galaxy/big/separation.jpg

A oto fragmęt , o który prosił waterhouse
waterhouse
Moderator
#52 - Wysłana: 8 Lis 2005 15:42:35
Odpowiedz 
A oto fragmęt , o który prosił waterhouse


i na tej podstawie piszesz "Na stronie gdzie prowadzimy ta dyskusję mowa jest nawet o tym, że sekcja napędowa klasy Galaxy byłą do czasów wymyślenia Defianta najlepszą konstrukcja wojenną Gwiezdnej Floty." ???
Picard
Użytkownik
#53 - Wysłana: 8 Lis 2005 18:57:10
Odpowiedz 
na tej podstawie piszesz

Tak. Czemu Ci sie to nie podoba?
waterhouse
Moderator
#54 - Wysłana: 8 Lis 2005 21:42:32
Odpowiedz 
Tak. Czemu Ci sie to nie podoba?


nie widzę podstaw do takiego stwierdzenia
Jurgen
Moderator
#55 - Wysłana: 8 Lis 2005 22:20:46
Odpowiedz 
Szczerze Picard? Zazwyczaj trzymam Twoją stronę i bronię Galaxy, ale tym razem Waterhouse ma rację. Tam jest napisane "najbliższa okrętowi typowo bojowemu", a nie najlepsza konstrukcja wojenna. Wydaje mi się, że zwykły Excelsior (z podobnego okresu) lub "kompletny" Galaxy znacznie lepiej nadawał sie do prowadzenia walki.
WarLock II
Użytkownik
#56 - Wysłana: 8 Lis 2005 22:40:11
Odpowiedz 
Tam jest napisane "najbliższa okrętowi typowo bojowemu", a nie najlepsza konstrukcja wojenna.

Dla mnie zdanie "najbliższa okrętowi typowo bojowemu" znaczy właśnie - "najlepsza konstrukcja wojenna", z dostępnych w tamtym czasie tzn. do pojawienia się Defianta. Sens zdania jest jasny, jedynie, co do prawdziwości i zgodności z kanonem tutejszej bazy danych można się spierać.
waterhouse
Moderator
#57 - Wysłana: 8 Lis 2005 23:21:00 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
najbliższa okrętowi typowo bojowemu

czyli zdanie "najbliższa samochodowi typowo sportowemu" oznacza "najlepsza konstrukcja sportowa"?

Istnieje możliwość że chociaż część inżynieryjna klasy Galaxy była "najbliższa okrętowi wojennemu" nie była od razu najlepszą konstrukcją bojową (w praktyce) bo taki był np. jeden ze zmodyfikowanych exclesiorów etc.
To że teortycznie coś jest najbliższe jakiemuś schematowi nie oznacza że jest tak w praktyce.
WarLock II
Użytkownik
#58 - Wysłana: 9 Lis 2005 11:06:26
Odpowiedz 
czyli zdanie "najbliższa samochodowi typowo sportowemu" oznacza "najlepsza konstrukcja sportowa"?

Tak. Ale dla ścisłości - oznacza "najbliższa samochodowi typowo sportowemu z pośród możliwych do wyboru" zakładając, że pośród wybieranych nie ma PRAWDZIWIE sportowego wozu, jak jest zresztą napisane w materiałach, do których linka podał Picard "przed pojawieniem się Defianta”, czyli przed pojawieniem się PRAWDZIWIE bojowej konstrukcji.

Istnieje możliwość że chociaż część inżynieryjna klasy Galaxy była "najbliższa okrętowi wojennemu" nie była od razu najlepszą konstrukcją bojową (w praktyce)

Ale była NAJBLIŻSZA (w praktyce) okrętowi czysto wojennemu, tzn. że nie miała cholodeków, delfinariów, itd. a miała relatywnie dużą siłę ognia, wysoką zwrotność etc. Te parametry powinny przekładać się na jej wysoką sprawność w walce, czyli, bycie najlepszą konstrukcją bojową (w praktyce) z pośród wtedy wykorzystywanych przez federację.
Picard
Użytkownik
#59 - Wysłana: 9 Lis 2005 11:39:39 - Edytowany przez: Picard
Odpowiedz 
Widzisz Jurgen , to kwestia interpretacji. MOże źle zrozumiałem owe sformułowanie , ale jeśli ktoś pisze o konstrukcji ,,najmocnej zbliżonej do okrętu wojennego" to płynie stąd chyba wniosek ,iż żaden inny okręt Gwiezdnej Floty aż do czasu Defianta nie był tak dobrze uzbrojony i przygotowany do prowadzenia działań zbrojnych jak sekcja napędowa Galaxy. A to przecież tylko jedna część tego okrętu... Nie lubie gdy z Galaxy robi się ofiarę losu! Racja statki tego rodzaju parę razy oberwały ale takie było założenie scenariusza , a nie raz na ekranach powiadano ,iz Enterprise-D jest najlepszą jednostką we Flocie. Czyli co: należy uznać ,iz do czasu Defianta - przez ponad sto lat- GF dysponowła samym złomem , bo skoro Galaxy ustępuje w istotny sposób Defiantowi to co powiedzieć o całej rzeszy Ambassadorów , Exelciorów , oraz Mirand? Inna sprawa ,ze zbyt mocno akcentujecie w omawianiu statków Federacji ich roli militarnej , bo przecież ich misją jest przede wszytkim ,,odkrywanie nowych światów i nieznanych cywilizacji", ale to już temat na odrębny post...
waterhouse
Moderator
#60 - Wysłana: 9 Lis 2005 13:35:51 - Edytowany przez: waterhouse
Odpowiedz 
Picard

Nie lubie gdy z Galaxy robi się ofiarę losu! Racja statki tego rodzaju parę razy oberwały ale takie było założenie scenariusza

To nie jest żaden argument.

należy uznać ,iz do czasu Defianta - przez ponad sto lat- GF dysponowła samym złomem

nie -i po co zbijasz swoje własne twierdzenia?

to płynie stąd chyba wniosek ,iż żaden inny okręt Gwiezdnej Floty aż do czasu Defianta nie był tak dobrze uzbrojony i przygotowany do prowadzenia działań zbrojnych jak sekcja napędowa Galaxy

Tak co nie zmienia faktu że wniosek o charekterze ocennym że jest to "najlepsza konstrukcja wojenna" jest już Twój (oczywiście można o tym podyskutować) nie został zaś wzięty ze strony uss phoenix.

WarLock II


Tak. Ale dla ścisłości - oznacza "najbliższa samochodowi typowo sportowemu z pośród możliwych do wyboru" zakładając, że pośród wybieranych nie ma PRAWDZIWIE sportowego wozu, jak jest zresztą napisane w materiałach, do których linka podał Picard "przed pojawieniem się Defianta”, czyli przed pojawieniem się PRAWDZIWIE bojowej konstrukcji.


To że nie ma do czasu pojawienia się Defianta nie oznacza jeszcze iż dzięki samym założeniom konstrukcyjnym (czyli teoretycznym) można powiedzieć że w praktyce (czyli w walce) część bojowa Galaxy jest "najlepsza". Można przecież argumentować że inne konstrukcje - choć nie były teoretycznie najbliższe schematowi jednostki bojowej - w starciach (w praktyce) sprawowały sie lepiej.


Te parametry powinny przekładać się na jej wysoką sprawność w walce, czyli, bycie najlepszą konstrukcją bojową (w praktyce) z pośród wtedy wykorzystywanych przez federację.


Tak, tak tylko jest to Twój wniosek. A "powinno" nie oznacza "zawsze". Na "powinno" sam przytaczasz argumenty - nie można więc twierdzić że autor tego podpisu chciał abyśmy automatycznie założyli że sekcja inżynieryjna jest "najlepsza". On tylko stwierdził fakt, a my go interpretujemy w sposób jaki właśnie to zrobiłeś.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Galaxy czy Sovereign?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!