USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / "Lecimy na grzybkach" czyli Spore Drive i wszystko, co się z nim wiąże
 Strona:  ««  1  2  3 
Autor Wiadomość
MarcinK
Użytkownik
#61 - Wysłana: 29 Sty 2018 13:02:35
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#62 - Wysłana: 29 Sty 2018 17:24:26 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Eviva
MarcinK

Nie odbiegliście daleko ot tematu, bo zdaje się, że Stamets (realny) też te grzybki brał, i do tych należy, którzy sądzą, że takim sposobem można się uczyć jakichś mądrości... A zaczęła się ta moda gdzieś od tego:
https://hyperreal.info/info/robert-g-wasson-w-posz ukiwaniu-magicznych-grzybow-life-13051957
Q__
Moderator
#63 - Wysłana: 6 Cze 2018 23:10:42
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#64 - Wysłana: 21 Lis 2018 22:10:16 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

Wracając do Twojego odkrycia zduplikowanego Disco... Oglądałaś uważnie scenę z rozwaleniem Charona (trzeba przyznać - ładnie im w sumie wyszła)?
http://www.youtube.com/watch?v=TYKV1Ygoh_A
Tam się w pewnym momencie (minimum, tylu widzimy) trzech Stametsów na siebie nałożyło (i to w czasie gdy mirror już nie żył*).

* Czyli co najmniej czterech Paulów nad grzybkami pracowało.

Pytanie tylko czy ten wątek pozostanie otwarty (zwł. biorąc pod uwagę zmiany showrunnerów i koncepcji serii), czy też oznacza to, że możemy zobaczyć jeszcze ileś wersji wiadomej załogi?
resetta
Użytkownik
#65 - Wysłana: 22 Lis 2018 16:16:26 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Nie, nie przygladalam sie. Aczkolwiek przyznam sie, ze ogladalam klatka po klatce sekwencje walk, probujac odszukac cwiczona choregrafie Yeoh z Isaakiem i odkrywajac z rozczarowaniem jak duzo tam jej dublerki. Jego tez. W kazdej scenie gdzie widzimy Lorce z Cesarzowa jako tlo w oddaleniu i na pierwszym planie jest Burnham, to tam sa dublerzy. Duzo tez chyba nie zostalo z tej choreografii ich cwiczonej, patrzac po odcinku...

https://twitter.com/jasonsfolly/status/96205548609 3672450

Glownie wiec patrzylam jak Lorca sie turla w grzybnie, bo I twierdzil, ze to on tam, a nie dubler

Ten motyw multi moga wykorzystac tylko wtedy jezeli MStamets i MLorca maja powrocic i cos tam jeszcze zwojowac. Ewentualnie zwykly Lorca, ktorego grzybnia jakos odtworzy jak doktora...
Ale ogolnie nie przywiazuje wagi i nie mam nadziei na porzadne i madre posilkowanie sie napedem sporowym.
Zdaje sie, ze pozostanie takim magicznym kuriozum, ktoremu blizej do szamanizmu i wedrowek pozagrobowaych oraz oczywiscie wizji po narkotykach niz do jakiekolwiek kosmity i zrodla napedu.
Chociaz to duplikowanie, rozdwajanie, to niekoniecznie moze byc tylko od grzybni, ale tez czyms oddzielnym i tlumaczonym juz jak lubicie fizyka jakas tam bla bla.

Aha i przy okazji ogladania tych walk, to zauwazylam babola - przeciez one po teleportacji powinny sie pojawic tak jak skakaly, czyli Burnham przylepiona, obejmujaca Cesarzowa. A pojawiaja sie oddzielnie, nie pamietam czy ktos na to zworcil uwage przy wrazeniach z odcinka.

edit: ja chyba uznalam te trzy twarze za efekt skoku, cos jak chwilowe rozciagniecie twarzy ludziom itp. gdzie indziej, ktore nigdy nie skutkowalo jakas duplikacja oryginalu. Nie zanotowalam tego jako czegos podobnego do zdublowania okretu, bo tam bylo dla mnie wyrazne oddzielenie sie w gore i w dol oraz CGI, a tutaj zabawa optyka kamery i chyba wyszlo mniej jakos tak jak cos bedace dodatkowym efektem. Gdyby zrobili to CGI mozliwe, ze tez bym sie zaczela zastanawiac, czy cos jeszcze za tym nie stoi oprocz samej wizualizacji.
I wydaje mi sie, ze Stamets ma niekiedy czarne oczy... Blad z soczewkami czy rzeczywiscie cos sugeruja?
Q__
Moderator
#66 - Wysłana: 22 Lis 2018 16:36:50 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Ale ogolnie nie przywiazuje wagi i nie mam nadziei na porzadne i madre posilkowanie sie napedem sporowym.
Zdaje sie, ze pozostanie takim magicznym kuriozum, ktoremu blizej do szamanizmu i wedrowek pozagrobowaych oraz oczywiscie wizji po narkotykach niz do jakiekolwiek kosmity i zrodla napedu.

Też mam takie obawy, a przyznasz, że do Treka takie potraktowanie tematu niezbyt pasuje...

resetta:
Chociaz to duplikowanie, rozdwajanie, to niekoniecznie moze byc tylko od grzybni, ale tez czyms oddzielnym i tlumaczonym juz jak lubicie fizyka jakas tam bla bla.

Zastanawiałbym się, czy to nie jest tak, że się po prostu z czasoprzestrzenią coś dziwnego dzieje, jak w scenie wormhole'owej z TMP, ale jest jednak znamienne chyba, że tylko Stamets się tak w oczach troi, reszta załogi - nie.

BTW. w TNG "Where No One Has Gone Before" mamy - jak przekraczają (obchodzą?) Warp 10 - podobne rozdwajanie się bohaterów (minimum - ich obrazu):
http://www.youtube.com/watch?v=TBx2Djkvib4
Koincydencja (albo moja nadinterpretacja zwykłego rozedrgania obrazu), czy Traveler - niczym niesporczak - z grzybnią się łączył?*

* Tak, stary wątek dyskusji nam powraca:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=4036&page=37#msg319403
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=4120&page=19#msg322470

resetta:
Aha i przy okazji ogladania tych walk, to zauwazylam babola - przeciez one po teleportacji powinny sie pojawic tak jak skakaly, czyli Burnham przylepiona, obejmujaca Cesarzowa. A pojawiaja sie oddzielnie, nie pamietam czy ktos na to zworcil uwage przy wrazeniach z odcinka.

Zdaje się, że była o tym mowa. Przy czym zastanawiam się czy to ich rozdzielenie to nie była - in universe - robota komputera (Zory, znaczy). Dostał(a) polecenie przesłania jednej osoby, a w wiązce znalazły się dwie, to dokonał(a) automatycznej separacji wzorców i - w efekcie - zmaterializował(a) je osobno.
resetta
Użytkownik
#67 - Wysłana: 22 Lis 2018 21:58:57 - Edytowany przez: resetta
Odpowiedz 
Tak, napisalam przeciez, ze w roznych innych rzeczach geby sie rozciagaja i nie ma to wiekszego znaczenia poza wizualnym.

Tak, tak juz mowiliscie, ze Stamets moze bedzie tym paskudnym paskowanym podroznikiem. Ja tam nie jestem przekonana, ale jezeli chociaz jedna osoba cos tam ma w glowie ze starych serii, to i takie dziwo moga zaserwowac. Aczkolwiek mam wrazenie, ze poki co to sciagaja z czego sie da i nie ze ST.
To okropne Calypso to jakis niedorobiony Wally i pare innych...

Wczesniej zaden trekowy komputer tak nie robil, co najwyzej mieszal dna jak cos sie popieprzylo. Teleportacje lapane, z nadprogramowym osobnikiem, w trakcie bicia sie, szamotania zawsze byly transportowane tak jak bylo wyjsciowo, czyli rozne tam grupy Laokoona g. Wlasnie elementem roznych oszustw, wyjsc z sytuacji bylo to, ze teleportacja obejmowala jakis prmomien wokol blaszki. A czasy VOY, to nie sa, zeby na mineraly w kosciach namierzali g. A nawet pare razy bylo w takiej fazie czynnej indywidualnie z okrzykiem, nie, czy biegnieciem dalej do przodu czy co tam robila dana osoba. Raz wypowiedzieli sie na temat transportowania w trakcie ruchu statku na planete, ze przez moment byli w scianie.
Dorabiasz cos czego nie bylo i nie ma, a jest pomyslem jakiegos scenarzysty w DSC albo po prostu bledem.

Koniec koncow cos temu napedowi sporowemu zrobia, zeby nie istnial w przyszlosci. Wszystko jedno czy go zniszcza po calosci, rozwala statek, utajnia, zapomna, namieszaja z linia czasowa, zostanie im zabrany przez Q czy przerobiony na kanoniczna wersje kumpla Losia.
Zniknac go tez musza z MU i z innych alternatyw ewentualnie wlasnie ograniczyc do jednej lub zamknietego kregu.
Ot, taki rezerwat grzybni z dala od pazernych lap Ziemian :P
No chyba, ze jednak to co w Andromedzie, to to jakas wersja tej grzybni...

No tak, niby Q zawsze twierdzil, ze to jakis tam rozwoj i technologia niezrozumiala dla mniej rozwinietych i ludzi, ale jak dla mnie to bylo to tylko takie gadanie scenarzystow i furtka, zeby sobie poczarowac w serialu w kosmosie i nie tlumaczyc jak dziala cos pasujace do bostw albo potterow :P
I chyba nie bardzo im sie podobaly pomysly z TOSa, gdzie niby tez tlumaczyli to rozwinietymi kosmitami, ale wciskali ich do ziemskich mitow. Chyba SG1 najladniej z tego wybrneli.
Q__
Moderator
#68 - Wysłana: 23 Lis 2018 13:40:58 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Tak, tak juz mowiliscie, ze Stamets moze bedzie tym paskudnym paskowanym podroznikiem. Ja tam nie jestem przekonana,

Nie twierdzę, że będzie, twierdzę, że mogą wykorzystywać ten sam efekt, po prostu. Przy czym Podróżnik - bardziej (Stamets potrzebował statku itd.).

resetta:
To okropne Calypso

Pociągnięcie za język poskutkowało. W końcu zaczynasz wypowiadać się o tej historii (pierwsza, której szeroko nie zrecenzowałaś*).

* Aż tak Cię odrzuciła?

resetta:
A czasy VOY, to nie sa, zeby na mineraly w kosciach namierzali

Przypominam o hipotezach, że DSC to linia czasu nadpisana na oryginalnej w wyniku Temporalnej Zimnej Wojny i zdarzeń z FC/ENT "Regeneration".

resetta:
Dorabiasz cos czego nie bylo i nie ma, a jest pomyslem jakiegos scenarzysty w DSC albo po prostu bledem.

Święty przywilej fana - dobudowywać wyjaśnienia, by to, co sensu nie ma, ów sens zyskało.

resetta:
Koniec koncow cos temu napedowi sporowemu zrobia, zeby nie istnial w przyszlosci. Wszystko jedno czy go zniszcza po calosci, rozwala statek, utajnia, zapomna, namieszaja z linia czasowa, zostanie im zabrany przez Q czy przerobiony na kanoniczna wersje kumpla Losia.

Może wystarczy zaginięcie jedynego posiadającego go statku (uznane za dowód zawodności samego napędu) - o ile przyszłość z "Calypso" nie jest alternatywna.

Acz nie wykluczam też, że w drugim sezonie po prostu zamiotą ten napęd pod dywan, i nie będą o nim wspominać jak gdyby nigdy nic. Pamiętasz dialog z finału sezonu pierwszego?

Burnham: Well, if there's time, I'll show you around. It's strange that we're not jumping to Vulcan.
Stamets: Well, Starfleet has committed to finding a non-human interface. Until that happens I'm happy to go the old-fashioned way.


Może się okazać, że GF będzie tak szukać tego interfejsu, i szukać, i zajmie jej to parę stuleci. Oboje zapewne pamiętamy zamiatanie pod dywan technologii odcinka z TOS-u, TNG, a nawet z wczesnego DS9*. Prawda, było irytujące, ale nie zdziwię się, jeśli zostanie powielone i tu.

* VOY, przyznać trzeba, tego nie robił, VOY poszedł inną drogą - kumulował technologie odcinka tak długo, aż się z tytułowego statku zrobił przepak. (Oczywiście, to również dla wygody scenarzystów.)

resetta:
No tak, niby Q zawsze twierdzil, ze to jakis tam rozwoj i technologia niezrozumiala dla mniej rozwinietych i ludzi, ale jak dla mnie to bylo to tylko takie gadanie scenarzystow i furtka, zeby sobie poczarowac w serialu w kosmosie i nie tlumaczyc jak dziala cos pasujace do bostw albo potterow

Poniekąd tak, można w tym widzieć taką furtkę. I przyznać trzeba, że dawny Trek też nie zawsze serwował - choćby naciągane - wyjaśnienia. Ot, wszechmocni coś robili bo byli... wszechmocni. (Niemniej jak już Fedki coś robiły, to wytłumaczenia - choćby skrótowe i naciągane - dostawaliśmy.)
resetta
Użytkownik
#69 - Wysłana: 30 Lis 2018 22:30:13
Odpowiedz 
Zwał jak zwał - po prostu go jakoś znikną.
Tak, nie chcę się wypowiadać o Calypso, bo jedyne co mi się nasunęło w trakcie i po, to co to do k... n... ma/miało być?
Naprawdę. A nie patrzę, nie śledzę, nie spoileruję, siadam i oglądam, dostaję w łeb. To już ten pierwszy był lepszy.
Może się wypowiem w wątku DSC, ale mnie się póki co bardzo odechciewa.
Kalka, kalek. Musiałabym się o komputerze wypowiedzieć, co już częściowo czyniłam przy pierwszym odcinku.
Ogólnie - to C, to kompletnie nie jest odcinek odnoszący się czy mający jakiekolwiek znaczenie dla ST i DSC. Nijak powiązany z universum i jakąkolwiek fabułą.
I przerwę, bo rozpiszę się tutaj o tym, co powinno być gdzie indziej.

Wracając do napędu sporowego (OT w Calypso nie ma słowa o nim, można spokojnie sobie założyć, że go nie ma w tym porzuconym statku, a jakby był, to ja bym oczekiwała kłopotów z nim, przekształcenie się w inteligencję, a nie komputera, o ile i tak nią samą w sobie nie jest z powodu grzybni albo przynajmniej używania lub znaczącego znaczenia g jako coś do zdobywania przez obie strony w wojnie, nie mówiąc już o tym, że niezależnie od rozkazów, panna komputer mogłaby uznawać za wskazane używanie go i unikanie intruzów)...
Tak jak to wszystko czytam, to jest jeszcze jedna opcja, że podróżnikiem będzie doktorek. W końcu to on nawigował Stametsa, w końcu to on robił to na zmysły, odczucia, a nie na instrumenty, no i w końcu też spodziewamy się, ze w taki czy inny sposób grzybnia go wypluje-przywróci...
Mogą dać początek tej nacji albo szukać i ewoluować innych, bo jak zrozumiałam z NG, takim podróżnikiem mógł być każdy kto miał "talent, się wczuł, rozumiał inaczej, dostrzegał". Byłoby to też zgodne z modą i trendami jako to para homo coś wnosi do życia od siebie, ewentualnie mogą normalnie sobie dzieci popłodzić, bo przecież bycie homo absolutnie tego nie wyklucza i jacyś tam ortodoksi też będą tym połechtani, ale to już mam świadomość moja bardzo daleko idąca dywagacja.
Q__
Moderator
#70 - Wysłana: 1 Gru 2018 00:28:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
Tak, nie chcę się wypowiadać o Calypso, bo jedyne co mi się nasunęło w trakcie i po, to co to do k... n... ma/miało być?

A przeca krytycy chwalą. Fani raczej chwalą również (zwł. fan Peterski ). No i nazwisko scenarzysty...*

* Tak, wiem... Na poły argument miliona much, na poły argumentum ad verecundiam...

resetta:
Ogólnie - to C, to kompletnie nie jest odcinek odnoszący się czy mający jakiekolwiek znaczenie dla ST i DSC.

No niby się odnosi, pokazuje jakim cudem Discovery z kanonu znikło, i co z Federacji wyrosło. Kanonizuje też* co powiedziało STC nt. możliwości rozwijania przez komputery pokładowe jednostek GF Sztucznej Inteligencji...

* Oczywiście: w oczach tych, którzy nie uznają Continues za kanon, natomiast uznają kanoniczność DSC.

resetta:
Wracając do napędu sporowego (OT w Calypso nie ma słowa o nim, można spokojnie sobie założyć, że go nie ma w tym porzuconym statku

Na statku jak na statku (choć co by szkodziło Zorze grzybowy mikroskok wykonać, by odwieźć Crafta do domu, a potem drugim takim skokiem na zadaną orbitę wrócić?). Ważniejsze, że chyba również Federacja tej, ani jakiejkolwiek zbliżonej, technologii - i to ~900 lat po pierwszych lotach z Warp 10! - nie posiada, bo inaczej dawno by NCC-1031 zlokalizowała*.

* BTW. czemu sensory promu Tomcia Parisa nie odnotowały - w "Threshold" - gdzie Disco "cumuje"? Za dużo danych odebrały i tych akurat nie przyswoiły, czy co?**

** Przyp. do przyp.: nie ma to jak analizować wątki dwu Trekowych czarnych owiec za jednym zamachem.

resetta:
Byłoby to też zgodne z modą i trendami jako to para homo coś wnosi do życia od siebie, ewentualnie mogą normalnie sobie dzieci popłodzić, bo przecież bycie homo absolutnie tego nie wyklucza

Aristos Gabriel williamsowy, i jego próby płodzenia potomka, się przypominają.
Dreamweb
Użytkownik
#71 - Wysłana: 1 Gru 2018 09:12:09
Odpowiedz 
Q__:
nie ma to jak analizować wątki dwu Trekowych czarnych owiec za jednym zamachem

Tak sobie teraz pomyślałem, może jakby Doktor nie przywracał Parisa i Janeway do ludzkiej postaci i dał im jeszcze trochę poewoluować, to skończyliby jako wielkie niesporczaki?
Q__
Moderator
#72 - Wysłana: 1 Gru 2018 09:59:09 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

W sumie jak teraz i ja nad tym dumam, to myślę sobie, że zupełnie niepotrzebnie Abdinowi te niesporczaki podkradali... Mogli przyjąć, że naturalnymi grzybowymi nawigatorami są thresholdowe salamandry (albo, że Sekcja 31 pozyskała - pasującym do niej stosownie paskudnym sposobem - DNA rodaków Podróżnika* i podrzuciła Stametsowi, który nad grzybnią się biedził; z tym, że sprawę pochodzenia w/w genów ściśle utajniono, dlatego wiek później o tym, co potrafi gatunek asystenta Kosinskiego, nikt nie słyszał) i bez procesów o plagiaty by się obeszło.

* Oczywiście zakładając - co tu przypuszczamy - że efekty mycelialne wykorzystują.

No, ale żeby tak kombinować musieliby ST lepiej znać...
resetta
Użytkownik
#73 - Wysłana: 1 Gru 2018 16:03:59
Odpowiedz 
No nie bede odpowiadac ci na Calypso, bo mowilam, nie chce sie tutaj rozpisywac. Twoje pisanie o tym, ze sie cos dowiedzielismy, jest bledne, bo tak to skonstruowali, zeby nie bylo zadnych odnosnikow do niczego nigdzie. A sam statek z perspektywy kawala czasu jest strasznym gratem, zacofanym, a jednak jakims cudem wygladajacy jak spod igly, takze jezeli chodzi o wszelkie kabelki itp., nie liczac kurzu tu i tam tak dla dziwnego efektu.
Nie ma nawet wzmianki o tym, ze to nasz kwadrant ani Federacja, ani jej pozostalosci czy wiedza o niej. Ja nawet bym miala watpliwosci, ze czarny to czlowiek i tak naprawde nie powinien nim byc. Moze nawet nie nasz wymiar.
Ale nic, kompletnie nic nie wskazuje na blednosc ani na poprawnosc takich teorii. Dlatego to takie asekuracyjne mydlo, niezaleznie od tego jak DSC sie skonczy czy jak beda wygladac inne seriale ST.


Ja rozumiem czemu niesporczaka wykorzystali w ogole.
Bo to bardzo wdzieczne stworzonko i ciekawe pod katem biologii, mozliwosci i rozpatrywane jako te, ktore duzo w kosmosie wytrzyma. Istnieja wiec przeslanki inne i niezalezne od autora gry, ktory nota bene pewnie tez do nich siegnal. Wziecie go jako obcego jak mieli pierwotnie w planach pewnie by nie zaszkodzilo prawom autorskim. Zaszkodzilo zerzniecie samego motywu posrednika latajacego po kosmosie grzybnia.
To co sam pisales, ze pierwotne zalozenia byly inne, ze grzybnia miala byc badana, a nie sluzyc za naped.
A biorac pod uwage niechec fandomu i widzow do odcinka z salamandrami, nie wiem czy byloby to madre posuniecie znow je wyciagac i wsadzac, nawet w jakiejs obmyslonej roli. Przy czym dalej bylaby mozliwosc pozywania, bo chodziloby o fakt jakichs stworzen, ktore pozwalalay takie przemieszczanie sie ludzi po kosmosie...

Powiedzialabym, ze za duzo myslenia i inwencji tworczej oczekujesz po dotychczasowych scenarzystach i pomyslodawcach fabul DSC, ktore sa uproszczone do bolu ogolnie, a glupio komplikowane nie tam gdzie trzeba, ale zgadzam sie, ze Sekcja 31 jest mocno niewykorzystana do tej pory, a jednoczesnie czyms co zblizone do wspolczesnych innychtematycznie seriali z naszej rzeczywistosci. Tak wiec roznym ludziom, nie z pokolenia ST moze byc faktycznie latwiej i sprawniej poruszac sie w fabulach na tym opartych. Moga byc tez lepiej konstruowane, bo nikt nie bedzie sie ograniczal ST, czyli tym czego nie zna tak naprawde.
Oczywiscie bedzie to typowy spy-akcyjniak z mhrocznoscia zachowan i wyborow jakie znamy, tyle, ze w ST teoretycznie...
Q__
Moderator
#74 - Wysłana: 1 Gru 2018 16:24:34 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
resetta

resetta:
No nie bede odpowiadac ci na Calypso, bo mowilam, nie chce sie tutaj rozpisywac.

To rozpisz się w DISCO-topicu.

resetta:
A sam statek z perspektywy kawala czasu jest strasznym gratem, zacofanym, a jednak jakims cudem wygladajacy jak spod igly, takze jezeli chodzi o wszelkie kabelki itp., nie liczac kurzu tu i tam tak dla dziwnego efektu.

Wracamy do kwestii czy statki GF nie wykorzystują aby (minimum) nanotechnologii, i nie posiadają zaawansowanych możliwości samoczyszczenia i samonapraw. Słynny Trekowy brak sprzątaczek*, oraz w/w odcinki STC (w którym to serialu mamy nanity w erze Kirka**, mówiąc nawiasem) i DSC zdają się to sugerować.

* Temat, skądinąd, ładnie rozwinięty przez Bormanisa w komentarzu do... ORV.

** Co jest logiczne, skoro w TNG dzieciaki - Łosiu np. - się nimi w szkole bawią. A era filmowa dalece bardziej zaawansowaną, bo plancktechową, technologię Genesis zna.

resetta:
Ja nawet bym miala watpliwosci, ze czarny to czlowiek i tak naprawde nie powinien nim byc.

Patrząc na skalę humanoidalności niektórych TOS-owych gatunków ma prawo być Obcym. Może też należeć do jakichś (potomków) neo-Maquis.

resetta:
Ja rozumiem czemu niesporczaka wykorzystali w ogole.
Bo to bardzo wdzieczne stworzonko i ciekawe pod katem biologii, mozliwosci i rozpatrywane jako te, ktore duzo w kosmosie wytrzyma.

Owszem, ale - jak napisałaś - mogli się trzymać wizji Fullera.

resetta:
Przy czym dalej bylaby mozliwosc pozywania, bo chodziloby o fakt jakichs stworzen, ktore pozwalalay takie przemieszczanie sie ludzi po kosmosie...

Niemniej trudniej byłoby, bo filmowa "Diuna" itd.

resetta:
Powiedzialabym, ze za duzo myslenia i inwencji tworczej oczekujesz po dotychczasowych scenarzystach i pomyslodawcach fabul DSC

W końcu robią Treka*, mam prawo od nich wymagać.

* Podjęli się kręcenia serialu dla intelektualistów, nie - dla debili.

resetta:
roznym ludziom, nie z pokolenia ST moze byc faktycznie latwiej i sprawniej poruszac sie w fabulach na tym opartych. Moga byc tez lepiej konstruowane, bo nikt nie bedzie sie ograniczal ST, czyli tym czego nie zna tak naprawde.

Acz łatwiej będzie i Trekerom, bo z góry będą wiedzieć, że nie na klasycznego ST mają się tu nastawiać, albowiem:
resetta:
Oczywiscie bedzie to typowy spy-akcyjniak z mhrocznoscia zachowan i wyborow jakie znamy

W których to klimatach, nawiasem mówiąc, Kurtzman ma w końcu szansę błysnąć, i tym samym - w nieco paradoksalny sposób - zapisać się pozytywnie w historii Treka.
Dreamweb
Użytkownik
#75 - Wysłana: 2 Gru 2018 12:01:32
Odpowiedz 
resetta:
Ja nawet bym miala watpliwosci, ze czarny to czlowiek i tak naprawde nie powinien nim byc

Q__:
Patrząc na skalę humanoidalności niektórych TOS-owych gatunków ma prawo być Obcym

Też o tym myślałem, ale bardziej w kategoriach takich, że w przyszłości, z której on pochodzi, doszło do takiego wymieszania gatunków humanoidalnych na zasadzie krzyżowania przez wiele pokoleń, że nie ma już "czystych" ludzi, Klingonów, Romulan itd. (albo są, ale nie stanowią większości). I Craft może być takim właśnie osobnikiem "wielogatunkowym".

Co się zresztą bardzo ładnie koreluje ze zwłokami również z dalekiej przyszłości, znalezionymi w ENT "Future Tense", a początkowo uważanymi za człowieka. Że zacytuję:

ARCHER: Is there a match in the Starfleet Database?
PHLOX: No, but I did discover that our guest is no ordinary human. I found an unusual deviation in this nucleotide sequence. At first I thought I was looking at some kind of mutation, but there was something familiar about the chromosome structure, so I widened my search to include the interspecies database. This nucleotide sequence is Vulcan.
ARCHER: How did a human end up with Vulcan DNA?
PHLOX: The likeliest explanation is that he had at least one Vulcan ancestor further back than a great-grandparent.
ARCHER: That's not possible. We haven't known the Vulcans long enough.
PHLOX: I also found genetic material belonging to several other species. This sequence is Terrelian. There's another I can't identify. I believe this individual is the result of several generations of interspecies breeding.

I potem:

PHLOX: I found another nucleotide sequence in the pilot's genome. It appears to be Rigelian. That corpse is full of surprises.
Q__
Moderator
#76 - Wysłana: 2 Gru 2018 16:37:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Dreamweb

Dreamweb:
że w przyszłości, z której on pochodzi, doszło do takiego wymieszania gatunków humanoidalnych na zasadzie krzyżowania przez wiele pokoleń, że nie ma już "czystych" ludzi, Klingonów, Romulan itd. (albo są, ale nie stanowią większości). I Craft może być takim właśnie osobnikiem "wielogatunkowym".
Co się zresztą bardzo ładnie koreluje ze zwłokami również z dalekiej przyszłości, znalezionymi w ENT "Future Tense", a początkowo uważanymi za człowieka.

Kojarzy się również fanowski Horizon i - pochodząca z XXIX wieku - agentka temporalna Amelia Yarris, która sama o sobie mówi tak:

Yarris: /.../ I am actually part Romulan. A small part. But my great-grandfather was Romulan. My grandmother was 1/8th Cardassian... my mother was human... my father was human, more or less.

(Po raz kolejny wychodzi jak pilnie Tommy Kraft oglądał ENTka.)

No i zostaje jeszcze opcja jaką Curtis Saxton rozważał w wypadku starwarsowych Twi'leków, czyli Obcy, którzy upodobnili się - w tym wypadku zapewne celowo, geninżynieryjnie, bo czas za krótki na zajście takich zmian drogą naturalnej ewolucji - do ludzi, by zwiększyć swoje szanse przetrwania w zdominowanej przez Homo Sap. Galaktyce. (Tu, poniekąd, i wątek klingońskich augmentów się przypomina*.)

* A zwł. to, jak odbierał ich, w odcinku NV/P2 "Kitumba", Kirk, twierdzący - b. w duchu szóstki - że są oni "Improved with human DNA.".
resetta
Użytkownik
#77 - Wysłana: 4 Gru 2018 00:28:55
Odpowiedz 
Sio do watku o DSC. Nie rozpisywac sie tutaj o rozwazaniach z Calypso.
Q__
Moderator
#78 - Wysłana: 4 Gru 2018 01:09:55
Odpowiedz 
resetta

Daj nam przykład Bonaparte .
 Strona:  ««  1  2  3 
USS Phoenix forum / Treknologia / "Lecimy na grzybkach" czyli Spore Drive i wszystko, co się z nim wiąże

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!