USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Realizm technologiczny w Treku - na co on komu potrzebny?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#91 - Wysłana: 9 Cze 2015 06:54:32
Odpowiedz 
Picard, z ukłonami dla Ciebie.

Jeszcze raz o tym, jak to w Treku nie ma teleobecności :
http://www.startrek.com/article/the-ultimate-telep resence
Q__
Moderator
#92 - Wysłana: 16 Lip 2015 16:43:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Piękna sekwencja naprawy gondol Warp z początku VOY "Nightingale":





Niby mała rzecz, a czy nie cieszy?

ps. Warto zwrócić uwagę, że w/w scena b. popularna jest w różnych fanowskich dyskusjach:
http://scifi.stackexchange.com/questions/5278/what s-the-point-of-voyager-being-able-to-land
http://www.orbiter-forum.com/showthread.php?t=1813 9&page=2
http://www.rocketryforum.com/showthread.php?67295- Death-Star-Destroys-Enterprise
Czyli co? Opłaca się iść w kierunku - pozorowanego choćby - realizmu?
Mav
Użytkownik
#93 - Wysłana: 16 Lip 2015 18:43:54
Odpowiedz 
Q__:
Piękna sekwencja naprawy gondol Warp z początku VOY "Nightingale":

No piękna, faktycznie Coś takiego właśnie lubię.
Q__
Moderator
#94 - Wysłana: 16 Lip 2015 21:01:45
Odpowiedz 
Mav

Mav:
No piękna, faktycznie Coś takiego właśnie lubię.

Miło, że umiałeś docenić tego złego, niedobrego VOY... Bo też i jest co docenić... Trochę dłubaninki przy gondolach, kawałek planety (wyglądającej, co prawda, jak cyfrowo podrasowany Wielki Kanion, ale dostatecznie egzotycznej, by nie sarkać) i już jest co podziwiać... Tym większe prawo mieliśmy/mamy wymagać od twórców Treka takich rzeczy...

Inna rzecz, że potrafili nam ich dostarczać. Tym razem przykładzik z TNG:






Q__
Moderator
#95 - Wysłana: 10 Sier 2015 20:39:30
Odpowiedz 
Trochę o sztandarowych technologiach ST z EAS, z rysem chronologicznym:
http://www.ex-astris-scientia.org/inconsistencies/ refguide.htm
Q__
Moderator
#96 - Wysłana: 26 Wrz 2015 16:53:52
Odpowiedz 
Eviva
Użytkownik
#97 - Wysłana: 26 Wrz 2015 19:16:25
Odpowiedz 
A oto coś o technologii Treka, która się urzeczywistnia na naszych niegodnych oczach

http://news.yahoo.com/shades-star-trek-quantum-tel eportation-sets-distance-record-144741506.html
Q__
Moderator
#98 - Wysłana: 27 Wrz 2015 20:11:32
Odpowiedz 
Eviva

Jak widzę nie tylko z nami się tą nowiną podzieliłaś:
http://trek.pl/news/nowy-rekord-teleportacji-foton ów
http://startrekmine.blogspot.com/2015/09/troche-na uki.html
Ale nowina faktycznie tego warta (no i wysłałaś mi ją znacznie wcześniej na GG, więc nie narzekam).
Eviva
Użytkownik
#99 - Wysłana: 27 Wrz 2015 20:21:40
Odpowiedz 
Q__

Wiesz, nie jestem egoistką, mam to się dzielę A ostatecznie trek to trek.
Q__
Moderator
#100 - Wysłana: 12 Lut 2016 10:28:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Top 10 (czyli Top 5 razy 2) technologicznych zabawek z Treka według twórców TrekYards:
http://www.youtube.com/watch?v=QMrHoT5MWmQ

1. Holodeck
2. Transporter
3. Tricorder
4. Warp Drive
5. Universal Translator


1. Holodeck
2. Warp Drive
3. Data
4. Phasing Cloaking Device
5. Krenim Space-Time Changing Beam


Sami oceńcie na ile wpisują się w tematykę topicu.
Mav
Użytkownik
#101 - Wysłana: 4 Lip 2016 23:19:22
Odpowiedz 
Oglądam ostatnio dużo Treka, ale przed chwilą obejrzałem dwa odcinki 3 sezonu "The Last Ship" i trochę mnie rozwaliło, że sceny w CIC okrętu (combat information center), są aż tak o wile ciekawsze niż te na mostku w Treku... Pamiętam, że już w pierwszych sezonach o tym pisałem, nawet linki wklejałem ze scenami z serialu, ale już zapomniałem jaka to była różnica w porównaniu do Treka.

Po prostu to napięcie, ten techniczny, profesjonalny klimat są na niesamowicie wyższym poziomie. Najlepsze jest to, że to nie tylko kwestia lepszej reżyserii, ale i - przede wszystkim - tego, że wnętrza prawdziwego CIC prezentują się nowocześniej niż te w Treku. Trochę to dziwne

Oglądam Treka, serial SF o super zaawansowanej technologicznie Federacji, a tu nagle serial o istniejącym okręcie wzbudza we mnie w scenach na mostku więcej emocji, także tych technicznych...

Coś jest nie tak. I tu trzeba pochwalić nBSG, bo tam sceny na mostku także robiły wrażenie. Był ten charakterystyczny dźwięk radaru, animacja sensorów, te ikonki zbliżających się okrętów, a cały ten łańcuch komend wypadał wiarygodnie.

TNG można wybronić. Ten mostek w ubogich w komputery latach 80 robił wrażenie, ale dziś CIC prawdziwych okrętów US Navy są naszpikowane elektroniką, ekranami itd, nie mniej niż te w ST.
Guauld
Użytkownik
#102 - Wysłana: 5 Lip 2016 00:56:14
Odpowiedz 
Mav
Ja zawsze chciałem zobaczyć na ekranie (w Treku najbardziej, ale gdzie indziej też bym był usatysfakcjonowany) okręt, na którym załoga wykorzystuje do komunikacji ze sobą czegoś w rodzaju CMC z gry Consortium, a większość informacji z archaicznych konsol powinna być wyświetlana albo przez implanty jak u Geordiego (tylko mniej inwazyjne), albo wyświetlacze na soczewkach (pozwalające na bardzo elastyczny, równied 3d, interfejs, do któego dostęp miałaby tylko załoga, co bardzo praktyczne by było). To wszystko znacząco zwiększyłoby wydajność i byłoby na tyle nowoczesne, że jeszcze przez kilka dekad pozostałoby SF, ale nie na tyle odległe, żeby uznać za bajerowanie. Problem w tym, że coś takiego ciężko pokazać na filmie/serialu, znacznie łatwiej to zrealizować w grze komputerowej właśnie (o książkach nie ma co wspominać nawet).
Inna rzecz, że to byłoby trochę niepokojące, bo takie zmiany z Borgiem by się kojarzyły. Nie tak ciężko wymyślić koncept bardzo zaawansowanego mostka (i okrętu w ogóle), ale równie łatwo można zbyt odpłynąć i od Treka się oddalić. Bo pamiętajmy, chociaż ludzie w Federacji lubią sobie życie ułatwiać, to nie chcą być we wszystkim wyręczani, nawet bronią się przed tym czasem, szczególnie przed cyborgizacją, czy jakimikolwiek ulepszeniami. A poza tymi elementami ciężko coś udoskonalić poza... większą liczbą ekranów/konsol? Hybrydą tego co wyżej i starą szkołą, czyli stare wyświetlacze, ale interfejs wymagający tylko trzymania łapy w wyznaczonym miejscu do kontroli umysłem?
Przebudowanie trekowego mostka na coś podobnego do tych na współczesnych okrętach byłoby IMHO równie dużym krokiem wstecz, jak wywalenie przez JJ-a viewscreenu i wsadzenie na jego miejsce szyby.
Mav
Użytkownik
#103 - Wysłana: 5 Lip 2016 14:11:47 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Guauld:
a większość informacji z archaicznych konsol powinna być wyświetlana albo przez implanty jak u Geordiego (tylko mniej inwazyjne), albo wyświetlacze na soczewkach (pozwalające na bardzo elastyczny, równied 3d, interfejs, do któego dostęp miałaby tylko załoga, co bardzo praktyczne by było).

Heh, nie wiem czy wiesz, ale jestem jednym z największych miłośników technologii rzeczywistości rozszerzonej na forum Ciesze się, że ktoś na forum także docenia to rozwiązanie, bo w przeszłości raczej byłem krytykowany na forum za takie pomysły. Dla mnie AR to ewolucyjna doskonałość interfejsu komputerowego, rozwiązanie idealne. Można tworzyć wirtualne ekrany dowolnych rozmiarów, nanosić potrzebne informacje o widzianych obiektach bezpośrednio na nie, analizować wspólne obiekty trójwymiarowe, np mapę budynku, swobodnie chwytając ją, obracając itd. AR ma niesamowity potencjał.

Najzabawniejsze jest to, że AR to nie jest coś, co może nam pokazać tylko SF, bo technologia ta rozwija się w niesamowitym tempie. Mówi się, że być może już za kilkanaście lat wyeliminuje klasyczne smartfony/tablety.

Np. Microsoft HoloLens:

https://www.youtube.com/watch?v=xgakdcEzVwg
https://www.youtube.com/watch?v=7d59O6cfaM0

Jest oczywistym, że nowy serial ST, w ogóle nie skorzysta z tej technologi, to będzie to kompromitacja, inaczej tego nazwać nie można.

Piszesz o zbytniej borgizacji w kontekście Treka, ok, zgodzę się w kwesti czipów podłączonych do mózgów itd., ale lekkie, wygodne, małe gogle AR używane przez away team GF, to żadna borgizacja, to ewolucja tricordera i paddów. Po prostu nie wykorzystanie AR, to będzie skandal

Realny rozwój robotyki także stanowi problem: Zobacz te cacko Boston Dynamics:

https://www.youtube.com/watch?v=tf7IEVTDjng

Co oni zrobią za 10, 20 lat?

Guauld:
Przebudowanie trekowego mostka na coś podobnego do tych na współczesnych okrętach byłoby IMHO równie dużym krokiem wstecz, jak wywalenie przez JJ-a viewscreenu i wsadzenie na jego miejsce szyby.

I tak i nie. Tak jak pisałem, porównajmy mostek ENT-D, do CIC US Navy z lat 70/80:

a

Ten Galaxy wygląda niesamowicie, te monitory, interfejs itd. Ale porównajmy go ze współczesnym CIC:

b

Nie jest już tak kolorowo. Na CIC też już mamy zaawansowany interfejs, duże ekrany itd.

A teraz mały rzut oka na prototypowe CIC, podobne będzie/jest na nowym USS Zumwalt:

3

Świat idzie do przodu, Trek technologicznie brutalnie zatrzymał się w latach 80 Jeśli nowy serial nawiązałby do CIC współczesnych okrętów, to raczej zrobiłby krok w przód względem TNG/VOY.
Q__
Moderator
#104 - Wysłana: 5 Lip 2016 14:12:13 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
Przebudowanie trekowego mostka na coś podobnego do tych na współczesnych okrętach byłoby IMHO równie dużym krokiem wstecz

Prawda. Jak już chyba pisałem, uważam, że powinno to w ST z czasem iść raczej w kierunku intuicyjności obsługi Pierścienia Green Lanterna i tworzonych przezeń konstruktów* niż "realistycznego" odwzorowywania współczesnych technologii (na to może było miejsce w czasach ENT)...

* Mogących też robić za "statki kosmiczne":

(Skojarzenie nie jest, zresztą, przypadkowe, gdy wspomnimy Trekową technologię pól - konstrukty z grawitonów, holodeck - konstrukty z fotonów, particle synthesis - takie, w zasadzie, tworzenie czegoś z niczego...)

Owszem, słusznie przy tym zauważasz, że:
Guauld:
chociaż ludzie w Federacji lubią sobie życie ułatwiać, to nie chcą być we wszystkim wyręczani, nawet bronią się przed tym czasem

Więc ta intuicyjność musi mieć jakieś - ideologicznie motywowane - limity... Przynajmniej w wypadku standardowych jednostek GF...

Guauld:
wywalenie przez JJ-a viewscreenu i wsadzenie na jego miejsce szyby

Tylko, że u JJ'a to jest szyba, która - po spolaryzowaniu - staje się viewscreenem - pokazuje to ładnie Kelvin sequence:

Nie wydaje się to praktyczne (ciekawe iloma polami siłowymi trzeba wzmacniać taką szybkę, ile grawitonów się na to marnuje?), ale (na swój sposób) nowoczesne - jest...

Mav

Mav:
Dla mnie AR to ewolucyjna doskonałość interfejsu komputerowe, rozwiązanie idealne. Można tworzyć wirtualne ekrany dowolnych rozmiarów, nanosić potrzebne informacje o widzianych obiektach bezpośrednio na nie, analizować wspólne obiekty trójwymiarowe, np mapę budynku, swobodnie chwytając ją, obracając itd. AR ma niesamowity potencjał.

Tylko wiesz co jest zabawne? Trek to w jakimś stopniu zna od dawna...

A postępy tamtejszej technologii holograficznej zacierają granicę pomiędzy światem realnym, a wirtualnym jeszcze szybciej. (O w/w syntezie cząstek już nie wspomnę, bo ta otwiera drogę do traktowania świata realnego, jak wirtualnego, niczym jacyś Q).) Kwestia tego, tylko, na ile scenarzyści gotowi będą korzystać z tego, co już mają...

Mav:
Świat idzie do przodu, Trek technologicznie brutalnie zatrzymał się w latach 80

Z drugiej strony pojawia się pytanie, czy da się z tym coś zrobić bez reBootowania ostrzejszego niż u Abramsa? I - wbrew pozorom - mam wrażenie, że całkiem sporo, tylko trzeba odważniej korzystać z technologii, które pojawiły się gdzieś, kiedyś, w jakimś odcinku... Wykorzystać to wszystko, a Trek znów okaże się wizjonerski w stopniu dostatecznym, by na dekady starczyło... Bieda tylko w tym, że ani B&B, ani JJ nie czują technologii, czemu wielokroć dawali wyraz...
Guauld
Użytkownik
#105 - Wysłana: 5 Lip 2016 14:48:00 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Mav:
Mówi się, że być może już za kilkanaście lat wyeliminuje klasyczne smartfony/tablety.

I w zamian otrzymamy eye-fony .
Nie wiem dlaczego, ale mam pewną urazę do postaci wymachujących ciągle w powietrzu łapami (w sumie to jak długo da się tak pracować, w końcu to męczące), kojarzy mi się to z kilkoma dennymi filmami, ale w pełni neuronowy interfejs w serialu by pewnie nie przeszedł ("bo to nudne, nawet Jedi używają gestów"), tak, jakby np. w SG: Atlantis każdy miał swój fotel (taki, jak ten od kontroli całego miasta). Byłby to ogromny krok w przód, ale część widowni mogłaby się z tym czuć niekomfortowo i ostatecznie pomysł by raczej nie przeszedł.
Trochę inna kwestia, ta technologia kojarzy się z zawodnością, więc całkowicie starych rozwiązań by oczywiście nie mogła zastąpić (więc jakieś drastyczne przebudowanie mostków mogłoby nie być takie konieczne). Jakieś "manual override" zawsze musi być .

Mav:
wygodne, małe gogle AR używane przez away team GF, to żadna borgizacja, to ewolucja tricordera i paddów.

Owszem, ale jest tutaj ciągle troszkę inny problem. Tak jak paddy praktycznie całkiem wyeliminowały pismo ręczne (którego nauka już dzisiaj powoli odchodzi), tak mogłyby być obawy, że człowiek zbyt przyzwyczajony do takich ułatwień mógłby stracić zdolność do obsługi interfejsu na "przyciski". Tak, jak przez replikatory większość ludzi straciłaby umiejętność w ogóle przyrządzania sobie jedzenia. I tak jak dzisiaj umiejętność szukania informacji poza google już prawie wymarła.

Q__:
(Skojarzenie nie jest, zresztą, przypadkowe, gdy wspomnimy Trekową technologię pól - konstrukty z grawitonów, holodeck - konstrukty z fotonów, particle synthesis - takie, w zasadzie, tworzenie czegoś z niczego...)

No i jak mamy już przenośny emiter doktorka z Voy, to wykorzystanie tej technologii do takich celów jest dosyć oczywiste.

Q__:
Nie wydaje się to praktyczne (ciekawe iloma polami siłowymi trzeba wzmacniać taką szybkę, ile grawitonów się na to marnuje?), ale (na swój sposób) nowoczesne - jest...

Taki Ent-E miał za viewscreenem do kadłuba grubość praktycznie całego ready roomu kapitańskiego, a pamiętamy co się w Nemezisie wydarzyło. Dla mnie krokiem w tył jest zarówno archaizacja, jak i silenie się na pozory nowoczesności kosztem praktyczności (jak ten nowy "tricoder" medyczny na dwie ręce, o którym dyskutowano na forum). Poprawnym unowocześnieniem było zastąpienie pola siłowego w brygu czymś bardziej trwałym (ale nie prymitywnym).
Mav
Użytkownik
#106 - Wysłana: 5 Lip 2016 15:25:22 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Tylko wiesz co jest zabawne? Trek to w jakimś stopniu zna od dawna...

Zna, ale jest różnica między takim incydentalnym pojawieniem się jakiejś technologii, a jej użyciem na co dzień. Nie rozumiem na przykład dlaczego hologramy znikły z TNG po pierwszym sezonie?

Guauld:
Nie wiem dlaczego, ale mam pewną urazę do postaci wymachujących ciągle w powietrzu łapami (w sumie to jak długo da się tak pracować, w końcu to męczące), kojarzy mi się to z kilkoma dennymi filmami

Zawsze pozostają jeszcze komendy głosowe, a nawet dodatkowy mniejszy interfejs sterujący wyświetlany w pobliżu dłoni. Opcji jest wiele.

Guauld:
Trochę inna kwestia, ta technologia kojarzy się z zawodnością, więc całkowicie starych rozwiązań by oczywiście nie mogła zastąpić

Owszem, klasyczne komputerki czy to away teamów, czy to na mostku jak najbardziej powinny także pozostać.

Guauld:
Byłby to ogromny krok w przód, ale część widowni mogłaby się z tym czuć niekomfortowo i ostatecznie pomysł by raczej nie przeszedł.

No z tym jest problem. Roboty też stanowią wyzwanie dla scenarzystów, bo mogą odwalać brudną, niebezpieczną robotę za głównych bohaterów. Zobacz jakie przeszklone hełmy noszą postacie w SF, no bo twarz aktora musi być dobrze widoczna. Są pewne prawa ekranu, z którymi SF mimo wszystko będzie sobie musiało w przyszłości poradzić.

Guauld:
człowiek zbyt przyzwyczajony do takich ułatwień mógłby stracić zdolność do obsługi interfejsu na "przyciski". Tak, jak przez replikatory większość ludzi straciłaby umiejętność w ogóle przyrządzania sobie jedzenia. I tak jak dzisiaj umiejętność szukania informacji poza google już prawie wymarła.

To zależy. Przecież AR także czasami symulowałoby interfejs dotykowy. Ludzie klikaliby w wirtualne ikony otwierając różne opcje itd. Na tym filmiku mniej więcej to widać: https://www.youtube.com/watch?v=BQQRtArTmuM

Także jak ktoś by używał AR, to interfejs na normalnych ekranach, konsolach byłby dla niego także w pełni zrozumiały.

Q__:
Nie wydaje się to praktyczne (ciekawe iloma polami siłowymi trzeba wzmacniać taką szybkę, ile grawitonów się na to marnuje?), ale (na swój sposób) nowoczesne - jest...

Guauld:
Taki Ent-E miał za viewscreenem do kadłuba grubość praktycznie całego ready roomu kapitańskiego, a pamiętamy co się w Nemezisie wydarzyło.

Panowie, czyżbyście zapomnieli, że mostek ENT-D miał oszklony sufit?

a

Tak więc szyba u Abramsa to żaden burak, jest po prostu w innym miejscu.
Guauld
Użytkownik
#107 - Wysłana: 5 Lip 2016 15:38:08 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Mav:
Zobacz jakie przeszklone hełmy noszą postacie w SF, no bo twarz aktora musi być dobrze widoczna.

A w Iron Manie jakoś sobie z tym poradzili .

Mav:
To zależy. Przecież AR także czasami symulowałoby interfejs dotykowy. Ludzie klikaliby w wirtualne ikony otwierając różne opcje itd.

W sumie masz rację.

Mav:
Tak więc szyba u Abramsa to żaden burak, jest po prostu w innym miejscu.

No wiadomo, że samo umiejscowienie mostka jest już strasznym burakiem, po prostu to nie uległo zmianie, więc nie było co komentować .
Prawdę mówiąc, to do obejrzenia Generations ja zawsze myślałem, że tam jest kolejny wyświetlacz (dla ozdoby, wprowadzenia dodatkowego komfortu na mostku), a nie szyba.

A tak odnośnie wyświetlaczy jeszcze, w sumie nie przypominam sobie, aby kiedyś jakoś praktycznie wykorzystano ciekawą właściwość tych trekowych, polegającą na tym, że patrzy się an nie (w przypadku nagrań czy rozmowy na żywo) jak przez szybę, czyli poruszając głowę można wyjrzeć trochę dalej. Jedynie czasem postaci siadały jakoś inaczej względem ekranu, bo dawało to taką możliwość, ale nic poza tym.
Q__
Moderator
#108 - Wysłana: 5 Lip 2016 16:44:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld
Mav

Guauld:
Nie wiem dlaczego, ale mam pewną urazę do postaci wymachujących ciągle w powietrzu łapami (w sumie to jak długo da się tak pracować, w końcu to męczące), kojarzy mi się to z kilkoma dennymi filmami, ale w pełni neuronowy interfejs w serialu by pewnie nie przeszedł ("bo to nudne, nawet Jedi używają gestów"), tak, jakby np. w SG: Atlantis każdy miał swój fotel (taki, jak ten od kontroli całego miasta). Byłby to ogromny krok w przód, ale część widowni mogłaby się z tym czuć niekomfortowo i ostatecznie pomysł by raczej nie przeszedł.
Trochę inna kwestia, ta technologia kojarzy się z zawodnością, więc całkowicie starych rozwiązań by oczywiście nie mogła zastąpić

Guauld:
Dla mnie krokiem w tył jest zarówno archaizacja, jak i silenie się na pozory nowoczesności kosztem praktyczności (jak ten nowy "tricoder" medyczny na dwie ręce, o którym dyskutowano na forum).

Mav:
ale jest różnica między takim incydentalnym pojawieniem się jakiejś technologii, a jej użyciem na co dzień.

Wiecie co? Tak uczciwie mówiąc to projektowanie wzorcowej technologii dla ST to naprawdę trudne zadanie.
Z jednej strony musimy zakładać, że Trekowi dysponują wszystkimi technologiami jakie znamy, tymi, które potrafimy sobie wyobrazić, i wieloma, których nawet wyobrazić sobie nie umiemy... Co też oznacza, że sensownie pokazane raz (czy dwa razy) ekranowe technologie powinny regularnie powracać (tak, bermanowskiej polityki w tym zakresie nie usprawiedliwiam i domagam się odwrotu od niej*).
Z drugiej... jest to też cywilizacja bardziej doświadczona i rozsądna (czyli pewne rzeczy, którymi my się dopiero zachłystujemy, jej dawno wyszły bokiem - Wojny Eugeniczne dowodem), wolna w dodatku od ciągot wygłodzonego konsumpcjonisty (także jego szczególnej formy - gadgeciarza), co oznacza, że technologie te będą używane z rozmachem, ale rozmachem powściąganym przez poszukiwanie złotego środka, sensu, rozsądnej równowagi, z pewnym stoicyzmem zatem (co w efekcie widocznym ekranowo może w wielu wypadkach dawać to umiłowane przez Picarda minimalistyczne retro, a właściwie zawsze powinno owocować wizualną elegancją).

* Nawet jeśli ktoś złośliwy może zauważyć jej osadzenie w tradycji TOS w tym względzie...
(Ta bermanowka tradycja jest zresztą b. sprzeczna. Z jednej strony - czym, właśnie, do TOSu nawiązuje - wprowadza pewne zaawansowane technologie, by zaraz pozwolić im zniknąć bez śladu. Z drugiej - czego dowód mamy w postaci Promka - pewne technologie rozwija do granic absurdu w imię efekciarstwa, nie przywiązując przy tym szczególnej uwagi do tego, jak to ma działać, nie siląc się na budowę spójnej teorii. To pierwsze jej oblicze wynika pewnie z tego, że scenarzyści - zwł. Menosky - chcieli co jakiś czas coś sensownego przemycić. To drugie - z nacisków wytwórni i ciągot Bragi.
Tak, czy owak, powinno to zniknąć, zastąpione sensownym, bardziej liniowym, rozwojem, bazującym - w pierwszym rzędzie - na rozsądnym wykorzystaniu tego, co już wprowadzono*).

* I tu np. wyprowadzenie technologii napędu Defianta z tego, o czym była mowa w "Booby Trap", wydaje mi się rozwiązaniem wzorcowym, co by kto o samym Defku nie myślał... (Tak, przypis do przypisu.)

Jednym słowem mam wrażenie, że Trek powinien znacznie śmielej korzystać z bogactwa technologii - zarówno swoich, kanonicznych, jak i tych, których nie przewidział, a znanych nam już z teorii czy - zwł. - praktyki), ale też nie powinien się w nich zagubić na podobieństwo licznych postcyberpunkowych utworów. Mam też wrażenie, że ktoś powinien b. solidnie przemyśleć jak zmiksować w/w technologie z filozofią Treka w spójną całość. (Co mogłoby też oznaczać odcinki - o charakterze podróży w czasie, czy holodeckowych (i nie tylko, opowiastki o przodkach w stylu "Carbon Creek" też mogą być) historycznych retrospekcji, pokazujących dlaczego z wykorzystywania pewnych rzeczy - zwł. w wydaniu szczególnie rozbudowanym, zrezygnowano (acz mogłyby się takie odcinki kończyć też czasem konkluzją, że ludzkość na tyle od wtedy dojrzała, że da się sięgnąć po te patenty ponownie, tylko używać ich mądrzej)...
Bo zgodzimy się chyba, że era/stylistyka TMP i potem TNG, z dodatkami z DS9 i VOY, powinna być dla przyszłego Treka wzorem do naśladowania, ale nie wzorcem do bezmyślnego kopiowania, raczej punktem wyjścia do dalszego - prowadzonego w tym samym duchu - rozwoju.

Mav

Mav:
Nie rozumiem na przykład dlaczego hologramy znikły z TNG po pierwszym sezonie?

Przypuszczam, że wynika to z tego, iż Berman - co zarzucał mu Probert, nie czuł technologii, ani SF, takie elementy raczej mu zawadzały, bo nie wiedział jak z nich korzystać.

Acz hologramy do końca nie znikły. w obrazowaniu medycznym były używane regularnie. Pokazywałem przed chwilą kadr z piątego sezonu TNG, teraz będzie coś z VOY:


Mav:
a nawet dodatkowy mniejszy interfejs sterujący wyświetlany w pobliżu dłoni.

Powtarzam: powinieneś się przeprosić ze stroną technologiczną Uncharted.

Mav:
Panowie, czyżbyście zapomnieli, że mostek ENT-D miał oszklony sufit?

Fakt. I jest to kanon najświętszy, w 'The Cage" jeszcze zapoczątkowany:

Co gorsza: ruszyć to niepolitycznie, bo wielokroć perswadowano Roddenberry'emu absurdalność takiej lokalizacji mostka, ale uparł się (widział w tym chyba symboliczną demonstrację odwagi i pokojowych intencji Fedków) i nic się nie dało zrobić.

Guauld

Guauld:
A w Iron Manie jakoś sobie z tym poradzili

Pomógł im kanon komiksowy, ale i tak Tony częściej w filmach gębą świecił niż w wydaniu papierowym.
Guauld
Użytkownik
#109 - Wysłana: 5 Lip 2016 17:05:45
Odpowiedz 
Q__:
Wiecie co? Tak uczciwie mówiąc to projektowanie wzorcowej technologii dla ST to naprawdę trudne zadanie.

A co najgorsze, nawet jak by ktoś to zrobił perfekcyjnie (do czego potrzeba chyba geniusza), to znajdą się (jak to określiłeś ładnie) betonowi fani, którzy żadnych nowości nie dopuszczają. Gdyby to był jakiś tam margines, to można by zignorować, ale mam wrażenie (może błędne), że takich jest trochę za dużo.

Jeszcze trochę w temacie tych interfejsów 3d, Babylon 5 w The Legend of the Rangers spróbował coś w ten deseń (no nie do końca to, o czym pisaliśmy) wprowadzić i wyszło strasznie komiksowo, komicznie więc. Chyba takiego efektu reżyserzy się obawiają i wolą w ogóle tego nie próbować.

Q__:
Co gorsza: ruszyć to niepolitycznie, bo wielokroć perswadowano Roddenberry'emu absurdalność takiej lokalizacji mostka, ale uparł się (widział w tym chyba symboliczną demonstrację odwagi i pokojowych intencji Fedków) i nic się nie dało zrobić.

Do pewnego momentu można się było upierać, że umiejscowienie mostka w ogóle nie ma znaczenia, bo bez osłon i tak jest kaput, ale potem DS9 wprowadziło pancerz ablacyjny i ta wymówka już nie działa.
Mav
Użytkownik
#110 - Wysłana: 5 Lip 2016 18:03:50
Odpowiedz 
Q__:
Powtarzam: powinieneś się przeprosić ze stroną technologiczną Uncharted

Uncharted owszem, stawiało na solidny rozwój technologii, ale jednocześnie odstraszało tym napakowaniem kiczowatych Obcych i to do głównej załogi. Taki swoisty brak konsekwencji, bo niby technologie rozwijamy dalej, ale już kiczowatych do bólu Obcych rodem z lat 60 i 80 gloryfikujemy.

Guauld:
Do pewnego momentu można się było upierać, że umiejscowienie mostka w ogóle nie ma znaczenia, bo bez osłon i tak jest kaput, ale potem DS9 wprowadziło pancerz ablacyjny i ta wymówka już nie działa.

To też jest zagadka Treka - wytrzymałość kadłuba bez osłon. W "The Wounded" Enterprise został ostrzelany z fazera przez Kardazjański okręt, gdy miał opuszczone osłony. Worf coś gada o lekkim naruszeniu kadłuba zanim podnieśli osłony, czyli nic wielkiego się nie stało.

Potem mamy walkę w "Generations" gdzie drapieżny ptak Klingonów strzela torpedami bezpośrednio w kadłub Galaxy i też jakiejś destrukcji natychmiastowej nie ma. Tyle, że dla mnie to burak:

a

Torpeda powinna wybuchnąć z siła większą od bomby atomowej, no bo chyba słabsza nie jest, skoro używają ich, a nie atomówek? Sama eksplozja przy kadłubie powinna szarpnąć Entka z ogromną siłą, a tak mamy tylko drobne wgryzanie się w kadłub, zupełnie jakby pochłaniał energie torpedy... Dziwne. To, że kadłub jakoś radzi sobie z wiązką fazera, mogę zrozumieć, ale nie torpede, bo ona ma w sobie ładunek, powinna eksplodować.
Guauld
Użytkownik
#111 - Wysłana: 5 Lip 2016 18:17:15
Odpowiedz 
Mav:
Torpeda powinna wybuchnąć z siła większą od bomby atomowej, no bo chyba słabsza nie jest, skoro używają ich, a nie atomówek?

To taki sam burak jak torpedy w FC, nawet średnie fotonówki były silniejsze od Tsar Bomby. Oczywiście można zmniejszyć znacznie ładunek, ale dlaczego nie użyć wtedy szybszych fazerów?
Ew. można powiedzieć, że kadłub ma jeszcze jakieś wewnętrzne osłony (co jest niekanoniczne w sumie), ale i tak eksplozja torpedy z tej odległości powinna rozerwać okręt.
Q__
Moderator
#112 - Wysłana: 5 Lip 2016 18:43:12 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
A co najgorsze, nawet jak by ktoś to zrobił perfekcyjnie (do czego potrzeba chyba geniusza), to znajdą się (jak to określiłeś ładnie) betonowi fani, którzy żadnych nowości nie dopuszczają. Gdyby to był jakiś tam margines, to można by zignorować, ale mam wrażenie (może błędne), że takich jest trochę za dużo.

Prawdę mówiąc uważam, że Trekowi potrzebny jest geniusz, bez tego nie ma co go kręcić, bo i tak - jak się z bliska przyjrzeć - potworek wyjdzie. Pracowało jednak przy Treku paru sensownych ludzi poza Roddenberrym (z żyjących: Probert, Sternbach, Okuda, Benford, Menosky, Gummelt - ten robił EF - wymieniam zajmujących się stroną technologiczną), odpowiednio zarządzani (a zwłaszcza nie poddawani głupim presjom) mogliby dać radę jakoś to ogarnąć.

Przy czym: zgoda, opór części fandomu byłby spory, ale...
- po pierwsze: przykład TNG pokazuje, że zmiany na plus, jak by ich na początku nie hejtowano, obronią się, fandom w końcu je pokocha,
- po drugie: właśnie dlatego proponuję czerpać w pierwszym rzędzie z tego, co już pokazano (najlepszym argumentem dla poskromienia krytyki betonowego fana jest: "w odcinku tym i tym, serialu takiego a takiego, widzieliśmy to na ekranie... trzy razy!" ),
- po trzecie: z tych samych powodów postuluję maksymalne możliwe wpisywanie nowych technologii w klasyczną, kształtowaną przez Proberta, estetykę (przetrwała in universe ponad wiek w końcu, może przetrwać kolejny*).

* No i lubię ją, po prostu.

Guauld:
Jeszcze trochę w temacie tych interfejsów 3d, Babylon 5 w The Legend of the Rangers spróbował coś w ten deseń (no nie do końca to, o czym pisaliśmy) wprowadzić i wyszło strasznie komiksowo, komicznie więc.

Wspomnijmy sobie tę panienkę kopiącą statki w wirtualu:
http://www.youtube.com/watch?v=CWtuKm6C1Sw

Guauld:
Chyba takiego efektu reżyserzy się obawiają i wolą w ogóle tego nie próbować.

A jednak Trek ma śmiałość wpisaną w swoje czołówki.

Guauld:
Do pewnego momentu można się było upierać, że umiejscowienie mostka w ogóle nie ma znaczenia, bo bez osłon i tak jest kaput, ale potem DS9 wprowadziło pancerz ablacyjny i ta wymówka już nie działa.

Zgoda, przyznajmy jednak uczciwie, że omawiane przykłady - czy to Constitution, Galaxy, czy Kelvin - pochodzą z czasów, gdy w/w pancerzy nie było.

Swoją drogą: upowszechnienie się rozwiązania z VOY "Endgame" (pojawiający się i znikający pancerz) od biedy pozwalałoby zachować wiadomą lokalizację mostka (w razie potrzeby pancerzem się osłoni). Od biedy...

Mav

Mav:
Uncharted owszem, stawiało na solidny rozwój technologii, ale jednocześnie odstraszało tym napakowaniem kiczowatych Obcych i to do głównej załogi. Taki swoisty brak konsekwencji, bo niby technologie rozwijamy dalej, ale już kiczowatych do bólu Obcych rodem z lat 60 i 80 gloryfikujemy.

Szkoda tylko, że nie nachwaliłeś się tyle tej technologii, co nakrytykowałeś humanoidów*.

* Sama ich obecność - w połączeniu tego co wiemy o planowanym rozwoju fabuły - wydawała mi się zresztą kontynuacją stylu TMP (humanoidy ładujemy do załogi i prezentujemy je jako przedstawicieli naszej, ludzkiej, strony, jednocześnie rozgrywając smakowite różnice biologiczno-kulturowe między nimi, a jednocześnie każemy się tej załodze spotykać z Obcością przez znacznie większe "O" ).

Mav:
To też jest zagadka Treka - wytrzymałość kadłuba bez osłon.

Pewna zagadka - owszem, nigdy to nie zostało należycie wyjaśnione/rozwinięte.
Mav
Użytkownik
#113 - Wysłana: 5 Lip 2016 18:51:04 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Guauld:
To taki sam burak jak torpedy w FC,

Nad tym lepiej spuścić zasłonę milczenia Torpedy Borga wystrzeliwane z olbrzymiego okrętu mają siłę rażenia ręcznego granatu Brawo twórcy FC

Q__:
Wspomnijmy sobie tę panienkę kopiącą statki w wirtualu:
http://www.youtube.com/watch?v=CWtuKm6C1Sw

WTF?
Q__
Moderator
#114 - Wysłana: 5 Lip 2016 19:17:04 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
WTF?

Piękna bitwa kosmiczna i zarazem przykład jak można przegiąć usiłując pokazać cuda nowoczesnej techniki komputerowej.

ps. BTW. Dowód, że da się pogodzić umiłowany przez Picarda elegancki minimalizm i Twoje umiłowanie nowoczesności:

Noszę podobny dowód w kieszeni.
pirogronian
Użytkownik
#115 - Wysłana: 5 Lip 2016 19:31:30
Odpowiedz 
Q__:
przykład jak można przegiąć usiłując pokazać cuda nowoczesnej techniki komputerowej.

Może dziwny jestem, ale nie widzę przegięcia. To nawet (niemal) osiągalne dzisiaj. Może zbyt subtelne te przegięcia są dla mnie...
Guauld
Użytkownik
#116 - Wysłana: 5 Lip 2016 19:35:40
Odpowiedz 
pirogronian:
Może dziwny jestem, ale nie widzę przegięcia. To nawet (niemal) osiągalne dzisiaj. Może zbyt subtelne te przegięcia są dla mnie...

Chodzi nam o niepraktyczność interpretowanych gestów, które mogłyby być znacznie mniej męczące dla użytkownika.
Chociaż ogólnie namierzanie manualne w kosmosie imho nie powinno mieć miejsca. Na ekranie te odległości są celowo skrócone, ale faktycznie byłyby zbyt duże.
pirogronian
Użytkownik
#117 - Wysłana: 5 Lip 2016 19:42:33
Odpowiedz 
Guauld:
Chodzi nam o niepraktyczność interpretowanych gestów, które mogłyby być znacznie mniej męczące dla użytkownika.
Chociaż ogólnie namierzanie manualne w kosmosie imho nie powinno mieć miejsca. Na ekranie te odległości są celowo skrócone, ale faktycznie byłyby zbyt duże.

Ach, w tę stronę. Tak, to się zgodzę. Ale to jest przywara wielu rozwiązań prezentowanych na ekranie, włącznie z bardzo klasycznymi Trekami... (np stojące stanowiska operacyjne, gładkie pulpity na których nie sposób bez patrzenia wyczuć, co się uruchamia, czy zgoła wspólne ekrany, zamiast których powinny być indywidualne wyświetlacze, najlepiej implantowane...) No, a tak poza tym zgoda, że w bezpośredniej rozgrywce nic by nie zastąpiło komputera pod względem szybkości reakcji...
Mav
Użytkownik
#118 - Wysłana: 5 Lip 2016 23:21:32
Odpowiedz 
Q__:
(humanoidy ładujemy do załogi i prezentujemy je jako przedstawicieli naszej, ludzkiej, strony, jednocześnie rozgrywając smakowite różnice biologiczno-kulturowe między nimi,

Tylko wiesz, dla mnie te biologiczno-kulturowe "różnice" między ludźmi a trekowymi humanoidami są w większości mało interesujące, banalne, a będąc szczerym - dla mnie to zwykłe banialuki.

Rodzenie plecami, zielona krew, dziwaczne nosy, to raczej materiał do żartów niż rozmyślania i poważnego traktowania. Z różnicami kulturowymi jest to samo, jakieś zmyślone święta Bajoran, medytacje Wolkan itd., to nic tak naprawdę odkrywczego, różnice kulturowe na poziomie programu na Discovery bywają ciekawsze i bardziej złożone. Pomysły typu Sto-Vo-Kor, Pon farr, to mi bardziej do jakiegoś fantasy pasują, a nie do SF.
Q__
Moderator
#119 - Wysłana: 5 Lip 2016 23:49:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Tylko wiesz, dla mnie te biologiczno-kulturowe "różnice" między ludźmi a trekowymi humanoidami są w większości mało interesujące, banalne, a będąc szczerym - dla mnie to zwykłe banialuki.

Tym razem jednak - zauważ - różnice te miały konkretny cel, służyły dyskusji o ludzkiej seksualności (w wymiarze biologicznym i wynikłych zeń kulturowych nadbudowach), przez przeciwstawienie jej innych biologicznie (te trzy płcie, te poczynające dzieworódczo kobiety...) i kulturowo (w w/w dwu przypadkach wynika to z biologii; w trzecim - promiskuitycznych Deltan - trudno powiedzieć) seksualności modeli (także: ról płciowych). Co zbliżało Uncharted do tak szlachetnych wzorców jak "Lewa ręka ciemności" Le Guin czy pewien wątek "Wizji lokalnej" Lema (i mieściło się w tradycji ST - vide TOS "Amok Time", ENT "Cogenitor").

ps. Znowu zeszło nam na humanoidy, a tak liczyłem, że dasz się sprowokować do dyskusji o technologiach Uncharted. Może Ci - i każdemu, kto zechce włączyć się do dyskusji - je przypomnę?

MFID (MultiFunction Interface Device)
The entire crew wears an MFID on their wrists (with the exception of Daystrom who has these functions built into his implants).
Integrated functions:
* Holoprojector - To project data in your hand and interact with it manually.
* Bioscanner – Through a biomonitor implant in the back of the neck, the bioscanner constantly monitors body's functions and health. Alerts medical staff if necessary. (Chang's is disabled due to cultural exception).
* Networked Visual Communicator - Allows wireless communication, projects 3D image of the other person in your hand.

HoloPADD
HoloPADDs have replaced physical PADDs. They are holographic projections from a small 1/2-inch projector disc held between the fingers.
A resistive cohesive energy field projected along with the holographic display allows the hologram to be "solid" while active. This allows the HoloPADD to be placed on surfaces and interacted with manually.

Hazard Team
Hazard Teams are specialized crewmembers from various departments (primarily Security, Engineering and Medical) that are sent into the more dangerous situations the crew may find themselves in. This may be dangerous alien environments, contact with unknown or hostile alien species, damage control, etc.
Hazard Teams are equipped with special reinforced uniforms to provide armor and environmental protection.
They carry a portable transporter buffer which can hold a certain amount of equipment that the team members stores in it before the mission. Helmets, weapons, scanning equipment, etc. It has a limited capacity, but provides more maneuverability preparedness.
The Hazard Teams are led by the Security Chief, Lt. Qora.

EnviroSuits
On planets where the environment is unknown or incompatible with a crew member's biology, EnviroSuits are worn.
EnviroSuits regulate the temperature and pressure on the body as well as protecting the body from ambient radiation and preventing cross-contamination,
EnviroSuits have a built-in force field helmet projection collar. This provides the same protections as the suit, but allow for unrestrained head movement, full field of vision and natural communication.
The force field membane reacts to sound (vibrations in the air) and transmits them both ways. The suit has a built in comm system that can be activated for situations where sound doesn't travel well. The comm system can operate on private channels and the sonic porosity of the force field helmet can be suppressed (in either or both directions), essentially muting sound one or both ways.
The force field can also project a HUD for information from equipment, other crew members or the ship/
The force field helmet is easily toggled on and off via the suit's wrist control panel.
Envirosuits are color-coded for the wearer's service division (Command, Sciences, Engineering, etc.)

Drones & Robots
The Enterprise is equipped with several types of drones that can be deployed outside the ship. They can be used for surveillance, recon, maintenance or probe duty. They are remotely piloted from the Drone Control Room, overseen by Marcus Daystrom.
Service robots cannot have sentience. Only limited AI for specific tasks. Sentience would require freedom - exercise of free will. Robot slavery illegal (based on case history of Data).
Robot patterns stored in replicator - specialized robots of all kinds for different kinds of tasks. Very tailored to the specific task. Recycled when done. Simple task-related AI or remote controlled drones.

NOMI (Neural Operations Machine Interface)
NOMI is an AI interface for the ship's computer systems and was written by Marcus Daystrom.
NOMI can access all of the ship's computer-driven and automated systems.
NOMI speaks in a conversational manner so that it can interface with the crew naturalistically. It has a soothing, calm female voice and appears to have a personality. It can be warm and friendly with some crew members, joking and teasing with others, and sometimes seems to get offended. NOMI seems very attached to Daystrom.
NOMI's holographic interface can be projected from any holoprojector on the ship (these have replaced desktop monitors). Her color and patterns change depending on her activity (retrieving info from storage, doing calculations, etc.) or apparent mood (calm, helpful, happy, upset, etc.)

Replicators
The on-board Chef cooks meals and enters them into the replicator database. The Chef eats them to see if the pattern is worth saving (or has someone else give their opinion). This allows everyone to have fresh food whenever they want it and as many people at once without having to have a huge cooking staff.
Replicators also used for equipment and robots/drones. Saves on storage/cargo space. Cargo can also be stored this way. Allows for a smaller, more efficient ship.

Daystrom’s Enhancements

Current
* Network Interface - allows him to communicate directly with the ship's databases and systems (ship's computer is a sort of exocortex for him - doesn't want to part from it, feels anxious and incomplete when he loses contact with it). Works from orbit, unless interference or jamming. Still talks to NOMI to ask her to do complex tasks. Could be adapted to connect to other networks, but finds that risky. Could be hacked.
* Enhanced Memory Storage & Retrieval - CyberHippocampus. Perfect memory, can recall anything instantly. Can record and playback any experience.
* Neurotransmission Acceleration - Thinks faster, can analyze faster than any human. More complex problems in multiple dimensions.
* Multitasking/Hyperthreading - Allows him to carry on external and internal functions simultaneously. Running simulations/crunching data while having a conversation.
* Neural Impulse Actuator - Can thought-activate/deactivate things on the ship if needbe and doesn't need to manually use consoles for many tasks.
* Ocular Holoprojector - To project data and interact with it manually.
* Implanted Biomonitor - Constantly monitors body's functions, health, alerts medical staff if necessary.
* Imbedded Communicator - Allows wireless communication with crew (as opposed to with the ship/NOMI)
* Remote Drone Controller - Remote control drones and small robots. Can see what they see, etc. Develops neurochips (microchips created using grown/cultured neurons) to make them more intelligent.
Lives off a nutrient paste he invented that he can directly inject into his digestive system through an abdominal port once a day.

Imminent
* Emotional Suppressor - Suppresses emotional responses. NOMI will tell him when his suppressor is detecting elevated emotions. He tries to control it technologically or through willpower rather than with drugs which have other side-effects (What affect does this have? Bad emotions build up? Or loses empathy?)
* Heart - more efficient, delivers enhanced blood to support implants.
* Stomach & Kidney - No need to eat & drink normal food.
* Nanites - Self repair.
* Enhanced Vision - See all wavelengths.
* Full Sensor Array - Like a human tricorder.
Can't survive the implants without a certain drug or technology that keeps his body from degenerating or rejecting the implants. Liver modified to create this drug.

Future
* Avatar - Remote control an android body - like an avatar.
Cybernetic Limbs - Increased durability and strength.
* Physical Enhancements - More tactical capabilities. Faster, quicker reflexes, adrenaline rush, perfect aim, body parts repairable/replaceable.
* Mind Transfer - Full body replacement, incurable disease, so puts body in stasis and transfers mind to an android body.
Q__
Moderator
#120 - Wysłana: 6 Lip 2016 00:18:40 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
W osobnym poście (nie zmieścił się) dorzucę ogólny opis statku:

USS Enterprise
NXA-1701

Perseus Class
Intergalactic Exploration Starship

The Enterprise has a storied history in space exploration. The last Enterprise was destroyed in the Galactic War. Only now has a new one been constructed.
The ship has been designed for a long-range science and exploratory mission. While many ships during the Galactic War were build for combat, the NXA-1701 was intentionally designed from the ground up to be a science vessel and to look “friendly” for ambassadorial/first contact purposes.
The top of the primary hull is largely for crew quarters, recreation and quality of life amenities. Pools, botanical gardens, etc. There are be some large bay windows in some parts. The bridge is at the top. There is a central core that can be removed and replaced or upgraded.
The bottom half of the primary hull is where all the mission-related equipment is. Sensors, mobile labs for loading into the EMEV, storage for field samples, etc. Large bay doors can open to let in very large objects if need be.
At the very bottom of the primary hull’s central core is the EMEV: Extended Mission Expeditionary Vehicle. This detaches from the ship and can land on any planet, hover in gas giant atmospheres, closely orbit stars or travel at warp 3 (it has fold-out nacelles). It can accommodate 20 personnel - typically 10-15 expeditionary specialists (scientists) as well as al, their equipment. It also can accommodate a team of 5 Hazard Team members (specially cross-trained security specialists, their job is to secure the safety of the scientific team). It is both a long-term habitat and mobile lab (the equipment for the lab is swapped out on a mission-need basis).
The ring between the upper and lower halves of the primary hull has the weapons array, maneuvering engines and docking ports.
The neck between the primary and secondary hulls is mostly used for transportation, supply transfer and energy transfer.
The extremely powerful forward sensor array is in the front of the secondary hull.
The top of the secondary hull is almost entirely used by Engineering. The NXA-1701 houses a first of its kind “white hole” singularity drive the singularity drive, which is actually an artificial (or perhaps a captured, naturally occurring) white hole, not a black hole. Theoretical opposites of white holes. The idea is that the matter & energy that falls into a black hole may come out of a white hole somewhere else in the universe (on in another Universe). It would be a source of limitless free energy. However, housing one and keeping it stable and open and regulating its output could require complex technology and a very delicate balance. This makes the Enterprise 10x as efficient as the previous generation of starships. But it requires much more space and a spherical containment chamber to house the singularity - the top of which is visible at the top of the secondary hull. A ring runs around the top that is manned by engineers. This ring has bay windows that also provide them a view of the nacelles.
The bottom of the secondary hull is used for all the other support systems of the ship itself. Repair drones, waste reclamation, storage, equipment, etc. It also has a large bay door in the rear for loading/unloading supplies and Enterprise shuttles.
The nacelles themselves have iridescent blue Bussard ramscoops. Small spherical antimuon generators (which keep the Spacefold Tunnel stabilized) are atop each nacelle (and the bottom of the secondary hull). Nozzles at the rear reduce spatial drag and convert excess propulsion byproducts into harmless protomatter for clean exhaust and minimizing damage to spacetime.
Advances in automation, robot and drone technology and replicator storage has allowed for much smaller crews than before. Whereas the Enterprise D had over 1000 crew members, the new Enterprise has only 350, about a third of the crew. Many tasks that required manual performance are now automated or performed by specialized robots or drones under the direction of a supervising crew member.
In addition, cargo is now stored in replicators, saving valuable space in the secondary hull.
All of this allows for much more room for technology on the ship. Replicator buffers, transporters, computer cores, spacious crew quarters, recreational areas, a botanical garden, a large medical facility, holosuites, etc.
In addition, the technology required for both the jump to Andromeda as well as months of operating in Andromeda without supplies requires a large amount of storage space on the ship for fuel and engine technology.
Overall, the ship is appreciably larger than the original Enterprise, but smaller than some of the later ships that came off the line.


(W zasadzie jeśli miałbym się w nim czegoś czepiać to oznaczenia, rozmiarów i małej liczebności załogi głównie...* Biała dziura może i jest przegięta, ale skoro już Romulanie używali Osobliwości...)

* Choć mam świadomość, że wynika to z okoliczności historyczno-politycznych - mamy tam, mniej idealistyczną od tej z Prime, Federację z Kelvin Timeline, w dodatku po serii wojen, z GF zredukowaną do roli sił porządkowych...
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Realizm technologiczny w Treku - na co on komu potrzebny?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!