USS Phoenix
Logo
USS Phoenix forum / Treknologia / Trekowe okręty - czy ich konstrukcja ma sens?
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
Autor Wiadomość
Q__
Moderator
#181 - Wysłana: 27 Kwi 2016 15:21:19 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral
The_D

Przypomnijmy sobie chociażby komendę Kirka z TMP: "Impulse power, Mister Sulu. Ahead, warp point five." i - trochę później - Sulu składającego meldunek o dokonywanym przyspieszeniu: "Accelerating to warp one, sir. Warp point seven, ...point eight, ...warp one, sir.".

Owszem, to wygląda na płynne przejścia, nawet z napędu impulsowego na napęd Warp.
Maveral
Użytkownik
#182 - Wysłana: 27 Kwi 2016 16:25:39
Odpowiedz 
Ja wiem, że statek kiedy przyspieszał, to robił to stopniowo, dajmy na to co 0,1 prędkości WARP/s. Pytanie: czy statki mogły sobie latać ze stałą prędkością np. WARP 6,7, a nie tylko "przeciąć" tę prędkość kiedy przyspieszały do WARP 7? I to samo z impulsową.
Q__
Moderator
#183 - Wysłana: 27 Kwi 2016 16:36:32 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Maveral:
Pytanie: czy statki mogły sobie latać ze stałą prędkością np. WARP 6,7

Wygląda mi na to, że tak. Dowodem wydawana czasem komenda "Maximum warp!", gdzie to maksimum ma często ułamek na końcu:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Maximum_warp

(Poza tym warto pamiętać, że Warp 6.7 to nie jest prędkość w standardowym rozumieniu tego słowa, to jest rosnący wykładniczo współczynnik ugięcia czasoprzestrzeni wokół statku. Trudno uzasadnić dlaczego owo uginanie miałoby się dokonywać skokowo - 1 - 2- 3 - 4 - 5 -6 - 7, nie metodą płynnych przejść...)

Co do impulsowej... Nie zrozumieliśmy się... To TMPowskie 0.5 Warp, to nie było przyspieszanie, to była chyżość z jaką Enterprise szedł przez Układ (nie mogłem sobie odmówić użycia lemizmów ) do punktu, z którego mógł rozpocząć bezpieczne dla otoczenia Warpowanie...


EDIT:
Z innej beczki... Wracając do TY - epizod TrekYards o klasie Excelsior, część druga:
http://www.youtube.com/watch?v=SoUv8vopWJo
Q__
Moderator
#184 - Wysłana: 8 Cze 2016 20:28:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav
Użytkownik
#185 - Wysłana: 8 Cze 2016 21:22:27 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
a

Śliczne Galaxy wiadomo, klasa sama w sobie, ale trzeba przyznać, że przy projekcie Warbirda ktoś także odwalił kawał świetnej roboty. Oryginalna, ciekawa konstrukcja, a przy tym wręcz perfekcyjnie oddająca ten podstępny, złowieszczy charakter Romulan, będąc przy tym także świetną wizytówką ich technologicznych możliwości
Q__
Moderator
#186 - Wysłana: 8 Cze 2016 21:33:28 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
przy projekcie Warbirda ktoś także odwalił kawał świetnej roboty

Heh, nie tylko Ty mógłbyś płakać, że nikt Cię nie czyta. Kilka dni demu wrzucałem inny odcinek TY, w którym Andrew Probert (ten sam, który wymyślił klasy Galaxy i Constitution-refit) opowiadał jak tego D'deridexa projektował. Z detalami - czym się kierował, dlaczego takie, a nie inne, wybrał rozwiązania, jak się ustosunkowywał do projektu Warbirdów z TOS...
pirogronian
Użytkownik
#187 - Wysłana: 8 Cze 2016 21:38:18 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
Mav:
trzeba przyznać, że przy projekcie Warbirda ktoś także odwalił kawał świetnej roboty. Oryginalna, ciekawa konstrukcja, a przy tym wręcz perfekcyjnie oddająca ten podstępny, złowieszczy charakter Romulan, będąc przy tym także świetną wizytówką ich technologicznych możliwości

Istotnie, jednakowoż jesteśmy zdani na domysły co do przeznaczenia i motywacji in universe takiego a nie innego zaplanowania tej konstrukcji (czy w ogóle wszystkich konstrukcji nie-federacyjnych). Przy powstawaniu Star Trek Roddenberry i Matt Jefferies mniej więcej wiedzieli, dlaczego statek wygląda tak, a nie inaczej. Silniki warp musiały być odsunięte ze względu na swoją moc (i kolektory bussarda zapewne), pokład inżynieryjny oddzielony był od spodka dla bezpieczeństwa. Natomiast dlaczego w klingońskich BoPach nie ma gondoli warp, albo gdzie w romulańskim D'erideksie jest maszynownia?

..Może odpowiedź tkwi w manualach, których nie doczytałem

Edit: Q__ mnie uprzedził. Ale ten odcinek pewnie nie po polsku?
Q__
Moderator
#188 - Wysłana: 8 Cze 2016 22:41:06 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Natomiast dlaczego w klingońskich BoPach nie ma gondoli warp, albo gdzie w romulańskim D'erideksie jest maszynownia?

Zważywszy na erę powstawania tych projektów i na to jak do swojej pracy podchodził Probert przypuszczam, że było to jakoś odrobione od strony teoretycznej. Zdaje mi się jednak, że Foley z kolegą powinni mocniej przycisnąć A.P., to więcej byśmy o tym usłyszeli.

pirogronian:
Może odpowiedź tkwi w manualach, których nie doczytałem

W fanowskich i RPGowych może się i coś znajdzie. Z tych głównych - w TOSowym nie ma (z przyczyn oczywistych), w TNGowskim też (jest poświęcony wyłącznie klasie Galaxy), a w DS9owskim dostaliśmy trochę suchych specyfikacji technicznych w części "okrętowej" (która jest - jak wiadomo - drugorzędną, doklejoną trochę na siłę, sekcją tegoż Manuala).

W sumie oficjalnie wiadomo o tej klasie +/- to:
http://www.ditl.org/ship-page.php?ClassID=romdderi dex&ListID=Reviews

Co, jednak, nie znaczy, że nic się nie znajdzie (o BoP'ach też):

http://www.cygnus-x1.net/links/lcars/lcars24.php
Nie wiem wszakże na ile serio traktować te schematy, bo nie wiem też skąd dane, na których bazowały, pochodzą... Wiem jednak, że w zachodnim fandomie są b. wysoko cenione.

pirogronian:
Ale ten odcinek pewnie nie po polsku?

Jak zwykle w ingliszu .
pirogronian
Użytkownik
#189 - Wysłana: 8 Cze 2016 23:16:57 - Edytowany przez: pirogronian
Odpowiedz 
Memory Alpha opisuje proces powstawania D'deridexa. Też po angielsku, ale tekst łatwiej mi zrozumieć. Bardzo boleję, że nie wdrożono pierwotnej wersji, pionowej...
Mav
Użytkownik
#190 - Wysłana: 9 Cze 2016 19:41:11
Odpowiedz 
Q__:
Heh, nie tylko Ty mógłbyś płakać, że nikt Cię nie czyta. Kilka dni demu wrzucałem inny odcinek TY, w którym Andrew Probert (ten sam, który wymyślił klasy Galaxy i Constitution-refit) opowiadał jak tego D'deridexa projektował. Z detalami - czym się kierował, dlaczego takie, a nie inne, wybrał rozwiązania, jak się ustosunkowywał do projektu Warbirdów z TOS...

Znam TY, kilka razy kliknąłem na Twoje linki, bo jestem wielkim miłośnikiem idei okrętu kosmicznego, ale mnie to nie zainteresowało. Po prostu nie ruszyły mnie komentarze dwóch osób na tle kilku zdjęć. Natomiast z zaciekawieniem obejrzałem odcinek o Galaxy, bo wiadomo, legenda, a do tego zaskoczony byłem iż wypowiadał się tam sam twórca projektu. Obejrzałem też odcinek o największych pomyłkach Treka (kilkadziesiąt pokładów z ST5 naprawdę żenujące).

Ten o Warbirdzie obejrzę z przyjemnością i zaskoczony jestem, że projektowała go ta sama osoba, co Galaxy - dla mnie Prober jest geniuszem. Twórcy nowego serialu powinni z nim współpracować.

pirogronian:
rzy powstawaniu Star Trek Roddenberry i Matt Jefferies mniej więcej wiedzieli, dlaczego statek wygląda tak, a nie inaczej. Silniki warp musiały być odsunięte ze względu na swoją moc (i kolektory bussarda zapewne), pokład inżynieryjny oddzielony był od spodka dla bezpieczeństwa.

No szkoda, że nie trzymano się pewnego schematu. O ile jednak jakieś odchyły względem okrętów Obcych mogę wybaczyć, o tyle wymysły w stylu trzech lub pojedynczej gondoli warp w statkach Federacji mnie irytują.
Q__
Moderator
#191 - Wysłana: 10 Cze 2016 02:44:37 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
pirogronian

pirogronian:
Bardzo boleję, że nie wdrożono pierwotnej wersji, pionowej...

A mnie znów niezbyt podeszła, prawdę mówiąc. Wolę majestatyczną - finalną. Cóż, de gustibus... Właściwie oba projekty mogłyby być wykorzystane - więcej klas, ciekawiej.

Mav

Mav:
Natomiast z zaciekawieniem obejrzałem odcinek o Galaxy, bo wiadomo, legenda, a do tego zaskoczony byłem iż wypowiadał się tam sam twórca projektu.

Przejrzyj zatem cały kanał TrekYards - jest tam dość sporo odcinków z udziałem projektantów tego czy owego).

Mav:
zaskoczony jestem, że projektowała go ta sama osoba, co Galaxy - dla mnie Prober jest geniuszem.

Jest. W dużej mierze odpowiada za niepowtarzalną stronę wizualną TMP i TNG (zarówno modele, jak i projekty wnętrz). To, że roddenberry'owski Trek wygląda tak dobrze, to w dużej części jego zasługa.

Mav:
Twórcy nowego serialu powinni z nim współpracować.

Ha! Sam stawiałem taki postulat (zakładając nawet poświęcony temu temat). Może być z tym jednak kłopot, bo - zniechęcony m.in. współpracą z Bermanem po śmierci Roddenberry'ego - wycofał się z Hollywood. Dopiero twórcom Renegades udało się go zachęcić do powrotu z tego "wygnania", jest więc pewien powód byś się z tą produkcją przeprosił - jeśli nic się nie zmieniło, w "The Requiem" zobaczymy jego nowe projekty.

Mav:
o tyle wymysły w stylu trzech lub pojedynczej gondoli warp w statkach Federacji mnie irytują.

Z jednej strony masz samego Roddenberry'ego po swojej stronie. Z drugiej strony Franz Joseph Schnaubelt, twórca pierwszego Manuala wprowadzał takie wynalazki z lubością, co przejęli po nim zarówno fani/fan-twórcy, jak i autorzy dalszych serii. I Roddenberry jakoś przed tym kapitulował - Stargazer* dowodem.

* dzieło Proberta i Sternbacha zresztą:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Constellation_c lass_model
Q__
Moderator
#192 - Wysłana: 15 Cze 2016 19:12:53
Odpowiedz 
Epizod TrekYards o klasie Steamrunner - część druga:
http://www.youtube.com/watch?v=OzG3f2bH_cw
Mav
Użytkownik
#193 - Wysłana: 15 Cze 2016 20:44:24 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Przejrzyj zatem cały kanał TrekYards - jest tam dość sporo odcinków z udziałem projektantów tego czy owego).

Przeglądam, sporo już obejrzałem. Ale jednak głównie interesują mnie odcinki z udziałem gości, bo można się dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć. Odcinki z samym kapitanem Foley'em i tym drugim (wypowiada swoje imię z takim akcentem, że nigdy nie mogę zrozumieć) bywają nudne, mimo że w większości zgadzam się z ich opiniami.

Generalnie bardzo fajny program, po którym mimo wszystko widać tą słabość fandomu, o czym już kiedyś wspominałem w kontekście liczby wyświetleń fanprodukcji - najpopularniejsze odcinki Trekyards mają po kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń... Te, w których gościnie występują takie legendy jak choćby Probert powinny mieć po kilkaset tysięcy, nie sądzisz?
Q__
Moderator
#194 - Wysłana: 15 Cze 2016 22:27:07 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
interesują mnie odcinki z udziałem gości, bo można się dużo ciekawych rzeczy dowiedzieć

A gości mają naprawdę pierwszorzędnych - Probert, Sternbach, Drexler, Eaves, Richter (podziwiałeś jego robotę przy "Atropie"). Także Peters (od Axanaru), Josh Spencer (który projektował statki do gier za dobrych roddenberry'owskich czasów), Steve Neill (kolejny weteran Treka) i Scott Nakada (zaprojektował Icarusa na potrzeby REN i sprzęt do tej i innych fan-serii).
http://trekyards.com/video/episodes/special-guests /

Mav:
tym drugim

Samuel Cockings, znany też jako komandor Cockings.

Mav:
mimo wszystko widać tą słabość fandomu, o czym już kiedyś wspominałem w kontekście liczby wyświetleń fanprodukcji - najpopularniejsze odcinki Trekyards mają po kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń... Te, w których gościnie występują takie legendy jak choćby Probert powinny mieć po kilkaset tysięcy, nie sądzisz?

Cóż, widać Trek jest jednak niszowy...

ps. Jakieś przemyślenia związane z w/w ciekawostkami?
Mav
Użytkownik
#195 - Wysłana: 16 Cze 2016 16:22:31
Odpowiedz 
Q__:
Cóż, widać Trek jest jednak niszowy...

Trek raczej sam w sobie niszowy nie jest. Nawet ludzie, którzy nie znoszą SF znają teleportacje, kojarzą serial z łysym itd, po prostu wiedzą, co to Star Trek. Raczej typowych, aktywnych fanów jest na dzień dzisiejszy bardzo mało.

Q__:
ps. Jakieś przemyślenia związane z w/w ciekawostkami?

Zdziwiło mnie bardzo, że spece od efektów specjalnych nie konsultują się z projektantami statków ani nie korzystają z jakichś choćby schematów i sami sobie wymyślają lokalizacje wyrzutni torped itd. D'deridex na przykład nie ma fazera z przodu "dzioba", tylko jest to deflektor. Fazery wg projektu Probrta to te dwa okrągłe elementy po bokach przedniej sekcji, w ogóle pominięte przez speców od CGI. Wspominał też o wiązce ściągającej Galaxy, która miała emiter tam, gdzie jest jacht kapitański (nigdy nie pokazany w serialu, co też jest niezrozumiałe). Głupota niemała wg mnie. Dziwi mnie to w przypadku TNG, który wydaję się najbardziej poukładanym w takich sprawach Trekiem.

Probert zaskoczył mnie także swoim projektem Ambasadora, który nie znalazł się w serialu (nie znałem go). Starał się, aby projekt ten był naturalną ewolucją między Excelsiorem, a Galaxy. I wyszedł mu całkiem ładny okręt. Bez porównania lepszy od bezpłciowego modelu znanego z Yesterday's Enterprise. I tu znowu wielki minus dla twórców TNG, że tego modelu nie wykorzystali. Probert tłumaczył, że pewnie tamten model, który się w serialu pojawił, był łatwiejszy do zrobienia. Ostatecznie TNG zabrał nam z kanonu bardzo fajny projekt.

Zabawne z kolei było tłumaczenie się Sternbacha z ruchomych gondoli Interpida, które są oczywistą bzdurą, co jawnie sugerowali prowadzący. Sternbach coś tam tłumaczył, że to zapobiega czemuś tam, co niszczy wszechświat, na co Foley i Cockings stwierdzili, że Voyager naprawił galaktykę, bo już potem okręty Federacji nie musiały ustawiać gondoli pod takim kątem Podobno to skutek nacisku producentów, którzy chcieli mieć coś transformującego się... Kombinowanie na siłę po prostu.
Q__
Moderator
#196 - Wysłana: 16 Cze 2016 16:52:41 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
D'deridex na przykład nie ma fazera z przodu "dzioba", tylko jest to deflektor.

To by potwierdzało wartość LCARSowego schematu, który wrzuciłem.

Mav:
Probert zaskoczył mnie także swoim projektem Ambasadora, który nie znalazł się w serialu

Wspominałem o nim.

Mav:
Starał się, aby projekt ten był naturalną ewolucją między Excelsiorem, a Galaxy. I wyszedł mu całkiem ładny okręt. Bez porównania lepszy od bezpłciowego modelu znanego z Yesterday's Enterprise. I tu znowu wielki minus dla twórców TNG, że tego modelu nie wykorzystali.

Prawdę mówiąc lubię oba te modele. (I oba chciałbym zobaczyć w kanonie. Może to - zresztą - jeszcze nastąpi?)

Mav:
Zabawne z kolei było tłumaczenie się Sternbacha z ruchomych gondoli Interpida, które są oczywistą bzdurą, co jawnie sugerowali prowadzący. Sternbach coś tam tłumaczył, że to zapobiega czemuś tam, co niszczy wszechświat

Cóż, było to w sumie nawiązanie do - pochodzącej od pomysłu Menosky'ego - fabuły "Force of Nature", do odkrycia, którego - w świecie ST - dokonali naukowcy - Rabal i Serova:
http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Variable_geomet ry_pylon

Oddajmy zresztą głos manualowi, konkretnie "Star Trek Voyager Technical Guide V1.0" Sternbacha i Okudy:

"Variable Geometry Warp Nacelles: Because Voyager employs a new folding wing-and-nacelle configuration, warp fields may no longer have a negative impact on habitable worlds, as established in TNG."

A rozwiązanie takie - zanim trafiło do VOY rozważane już było w Manualu TNG, przypomnijmy sobie:

"FUTURE DIRECTIONS: THE ROAD TO 1701-E
Twenty years from now, the Galaxy class USS Enterprise will still be in the first phase of her operational lifetime. Crews will follow rotation cycles. New captains and senior officers will steer her into missions of vital importance to the preservation of peace in the Milky Way and the continued exploration of the unknown. Eventually, the Galaxy class will be superseded with a new space vehicle whose design will be as revolutionary as that of the Enterprise is today. One starship in the new class may even be the sixth to bear the name Enterprise, the NCC-1701-E.
Starfleet Command, through its Advanced Starship Design Bureau, is already considering concepts for the proposed Nova class. It is difficult to predict mission and technologic requirements for vehicles that are still in the early phases of planning, but even these preliminary concepts offer a fascinating glimpse into the future.
One proposed Nova concept calls for a ship with approximately 10% less total internal volume than the current Galaxy class, but which features a hybridized external shape. The overall curvilinear style of the 1701-D was shaped by an understanding of warp physics that is being refined. Research into materials, manufacturing processes, and the enhanced utilization of warp energies are driving toward a hybrid angular-curvilinear hull shape. Proponents of this design contend that the vehicle will require less fabrication time due to the simplified cross sections, and will also demand less major hull and frame rebuilding over its operational life. R&D facilities within the Federation assume that a new cycle of improved hardware efficiency and changing political conditions within the galaxy could allow for redefined missions with a down-sized vessel.
Another approach assumes that warp field control techniques will improve to the point where even greater Z-axis warp field compression will be possible than in the present Galaxy class ship. This concept would feature a primary hull described as a 24° ellipse for substantially greater peak transitional efficiency. Preliminary tests have been unable to maintain a stable warp envelope with this degree of Z-axis distortion, but advanced research in high-frequency subspace field modulation may lead to a breakthrough in this area.
Still another advanced starship concept would call for variable- geometry warp nacelle pylons permitting optimization of field stress during extended Warp 8+ flight, resulting in significantly improved engine efficiencies. This design study features a saucer section composed of wedge-shaped modular segments that could be easily replaced as mission demands change and new technology becomes available. This concept calls for an internal volume approximately 40% less than the present Galaxy class starship, but this design is expected to perform similar mission profiles within normal cruise ranges because of the relative ease of spacecraft segment swapout.
A fourth possible advanced starship design would completely abandon the traditional saucer and nacelle configuration in favor of a linear arrangement featuring forward mounted warp nacelles. Crew and mission- specific modules would be mounted along the spine of the spaceframe. This concept would require significant advances in warp geometry technologies, but it would permit tremendous flexibility in ship configuration with little structural modification to the basic spaceframe. Proponents of this design suggest that the additional R&D costs for this ship would be more than balanced by the savings realized through the adaptability of this design to a wide range of starship types.
Whatever the direction of future starship design, various vehicle planforms will be tested in thousands of hours of computer simulations and in the flight of testbed vessels, leading to the final design, in much the same process that led to the Galaxy class Enterprise. Theoretical engine designs will come and go, with each new type adding to the knowledge gained from its predecessors. Alloys and composites will be subjected to unimaginable stresses. The best of these will be chosen to form new shells to preserve living environments for those who travel among the stars.
Even with the remarkable assistance of thinking machines and industrial hardware, the task will still be accomplished by people, imagining and guiding. The desire to move ever outward will remain strong within many evolving civilizations, as they find purpose through the creation of vessels that carry us into the unknown. "


Jednym słowem: Sternbach nawet tam, gdzie znajdował się pod producenckim naciskiem, starał się myśleć.

(Inna sprawa, że też nie trawiłem tego patentu, zawsze wydawał mi się przekombinowany i nieintencjonalnie śmieszny.)

Mav:
na co Foley i Cockings stwierdzili, że Voyager naprawił galaktykę, bo już potem okręty Federacji nie musiały ustawiać gondoli pod takim kątem

Cóż, istnieje też wyjaśnienie prostsze - zmiana konfiguracji nie przyniosła spodziewanych efektów, szkody nadal powstawały. Sugeruje to w każdym razie fabuła VOY "Renaissance Man". (I niezależnie od tego co sądzę o majtaniu gondolami podoba mi się to nawet - postawiona in universe hipoteza, wychodzące jej naprzeciw rozwiązanie praktyczne i empiryczna falsyfikacja skuteczności proponowanego rozwiązania.)
Mav
Użytkownik
#197 - Wysłana: 16 Cze 2016 19:26:55 - Edytowany przez: Mav
Odpowiedz 
Q__:
Cóż, było to w sumie nawiązanie do - pochodzącej od pomysłu Menosky'ego - fabuły "Force of Nature", do odkrycia, którego - w świecie ST - dokonali naukowcy - Rabal i Serova:

Tak, tylko problem polega na tym, że Voyager podczas lotu warp miał zawsze ustawione gondole tak samo, więc dlaczego nie mógł mieć ich tak na stałe? Po co to ustawianie ich poziomo podczas impulsowej?

Poza tym jak sobie o tym pomyśle starając się wczuć w poziom intelektualny pierwszych sezonów TNG, to od razu nasuwa mi się rozwiązanie w postaci modyfikacji pola warp bezpośrednio z nieruchomych gondoli - skalibrowanie ich tak, aby generowały pole warp dopasowane do zalecanych parametrów. Po prostu sama modyfikacja bąbla warp powinna rozwiązać problem. Tak podpowiada zdrowa logika. A jeśli faktycznie potrzebne by były fizyczne ruchome elementy, to rozwiązana trzeba szukać w konstrukcji samych gondoli, np. tworząc ruchome, ustawiane wedle potrzeby pod różnymi kątami cewki warp wewnątrz gondoli or something. Zmiana kąta całych gondoli poprzez wygięcie ramion wydaję się po prostu strasznie naciąganym rozwiązaniem, strasznie naiwnym.
Q__
Moderator
#198 - Wysłana: 17 Cze 2016 00:56:35 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Tak, tylko problem polega na tym, że Voyager podczas lotu warp miał zawsze ustawione gondole tak samo, więc dlaczego nie mógł mieć ich tak na stałe? Po co to ustawianie ich poziomo podczas impulsowej?

Celne. Nawet b. celne. Ruchomość gondoli miałaby znaczenie gdyby Intrepid lecąc trzepotał nimi w jakiś sposób i faktycznie masz rację, że lepsze byłoby w takim wypadku:
Mav:
rozwiązanie w postaci modyfikacji pola warp bezpośrednio z nieruchomych gondoli - skalibrowanie ich tak, aby generowały pole warp dopasowane do zalecanych parametrów. Po prostu sama modyfikacja bąbla warp powinna rozwiązać problem. Tak podpowiada zdrowa logika. A jeśli faktycznie potrzebne by były fizyczne ruchome elementy, to rozwiązana trzeba szukać w konstrukcji samych gondoli, np. tworząc ruchome, ustawiane wedle potrzeby pod różnymi kątami cewki warp wewnątrz gondoli or something. Zmiana kąta całych gondoli poprzez wygięcie ramion wydaję się po prostu strasznie naciąganym rozwiązaniem, strasznie naiwnym.

Acz nie powiedziałbym, mimo wszystko, że Trek odintelektualizował się do cna po TNG, w końcu czołowy intelektualista wśród scenarzystów ST - Menosky pozostał w ekipie do etapu późnego VOY (a i w nowej serii powróci). Po prostu więcej elementów wątpliwych się wkradało z woli producentów/mniej zręcznych scenarzystów/wytwórni.
mozg_kl2
Użytkownik
#199 - Wysłana: 15 Lip 2016 21:11:34
Odpowiedz 
Q__
Moderator
#200 - Wysłana: 16 Lip 2016 22:24:24 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
mozg_kl2

mozg_kl2:
podkładka pod kolejne versusy

Ciekawa kolejność...

26. SS Botany Bay
25. Deep Space Nine
24. USS Defiant (NX-74205)
23. USS Excelsior (NX-2000)
22. Sh'Raan
21. Jem'Hadar warship
20. Enterprise (NX-01)
19. USS Prometheus (NCC-71201), Nebula-class
18. Scimitar
17. USS Enterprise (NCC-1701), original timeline
16. USS Enterprise (NCC-1701), alternate timeline
15. Romulan warbird
14. Negh'Var cruiser
13. USS Enterprise (NCC-1701-D)
12. USS Voyager (NCC-74656)
11. USS Enterprise (NCC-1701-E)
10. USS Vengeance
9. Xindi probe
8. Nomad
7. "The Doomsday Machine"
6. The whale probe
5. The Narada
4. Krenim temporal weapon ship
3. Species 8472 bioship
2. The Borg cube
1. V'Ger


Uznałbym ten ranking za dużą klęskę Sisko, spory sukces Kaśki i - w pewnym stopniu - zwycięstwo Kelvin Timeline nad Prime...


EDIT:
Odcinek specjalny TrekYards (z udziałem Proberta) o roddenberry'owskich zasadach projektowania statków:
http://www.youtube.com/watch?v=flY1YcCazvk

No o teraz będzie można się pastwić nad pomysłami ery Bermana za ich buraczaność (a nad samymi zasadami za ich ew. niezgodności z prawdziwą teorię Warp).
Mav
Użytkownik
#201 - Wysłana: 16 Lip 2016 22:36:52
Odpowiedz 
Q__:
EDIT:
Odcinek specjalny TrekYards (z udziałem Proberta) o roddenberry'owskich zasadach projektowania statków:
http://www.youtube.com/watch?v=flY1YcCazvk

Własnie miałem wkleić link
pirogronian
Użytkownik
#202 - Wysłana: 16 Lip 2016 22:45:32
Odpowiedz 
Q__:
prawdziwą teorię Warp

To taka istnieje?
Q__
Moderator
#203 - Wysłana: 17 Lip 2016 01:46:08
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Własnie miałem wkleić link

Trudno, nie udało się, ale wnioskami z oglądania zawsze zdążysz się podzielić.

pirogronian

pirogronian:
To taka istnieje?

Wiem co masz na myśli, ale... prace teoretyczne Alcubierre'a i jego następców to co...?

A propos:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=2&topic=45&page=38#msg241431
Mav
Użytkownik
#204 - Wysłana: 17 Lip 2016 02:28:16
Odpowiedz 
Q__:
Trudno, nie udało się, ale wnioskami z oglądania zawsze zdążysz się podzielić.

Zastanawia mnie ten Enterprise z trzema gondolami w finale TNG. Naprawdę pokazuje to pewien brak szacunku dla wizji G.R.

W każdym razie Interpid, którego bardzo lubię (drugie miejsce w moim rankingu federacyjnych okrętów ) też nie spełnia tych kryteriów. Ma bowiem gondole między kadłubem. A gdy je podniesie do warp, to niestety wtedy z kolei nie spełniają kolejnego warunku - patrząc z przodu gondole są zasłonięte przez spodek.
Q__
Moderator
#205 - Wysłana: 17 Lip 2016 02:58:08 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Mav

Mav:
Zastanawia mnie ten Enterprise z trzema gondolami w finale TNG. Naprawdę pokazuje to pewien brak szacunku dla wizji G.R.

Jak wspominałem* widzę w takich wynalazkach dziedzictwo Franza Josepha i wymyślonej przezeń klasy Federation (taki trójgondolowy Constitution**):


* http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=3&topic=3393&page=1#msg255807

** o której to klasie też była mowa:
http://www.startrek.pl/forum/index.php?action=vthr ead&forum=3&topic=3855&page=0#msg288966

Nawiasem: TU można zobaczyć jak F.J. Schnaubelt rozwijał schemat klasy Constitution wymyślając inne typy okrętów:

(Jest z tymi jego wynalazkami, zresztą, ten problem, że - z jednej strony zostały wyraźnie zaakceptowane przez fandom, pojawiły się nawet na ekranie w wielu fanprodukcjach, miały też wyraźny wpływ na projekty er Bermana i Abramsa*, wreszcie... zawierający je Manual uznał za kanon sam G.R. Z drugiej zaś strony do roddenberry'owskich reguł projektowania mają się nijak...)

* Bo i - w sumie - są dość eleganckie...

Mav:
Interpid, którego bardzo lubię (drugie miejsce w moim rankingu federacyjnych okrętów

Pierwsze miejsce pewnie Galaxy. A reszta rankingu?
Guauld
Użytkownik
#206 - Wysłana: 17 Lip 2016 13:31:45 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Q__:
Odcinek specjalny TrekYards (z udziałem Proberta) o roddenberry'owskich zasadach projektowania statków:

Przyznam, że nie wiedziałem o tym planowanym "polu energetycznym" między gondolami, jakie miało się pojawić w TMP i cieszę się, że jednak go tam nie było. Tak jak poniższy schemat jak najbardziej do mnie przemawia (ponieważ odwołując się do "prawdziwej teorii Warp", bawiąc się kształtem bąbla można uzyskać bardzo różne* rezultaty stosunku moc/prędkość):
EntDwf
Tak ta oryginalna wizja przytacza bardziej starwarsowy/efekciarski obraz.

Ale ciekawe było bardzo to, jak zapytany o kształt gondoli Galaxy Probert wspomniał o eksperymencie transwarp z Excelsiora, bo faktycznie podobieństwo jest.

*Obecnie widzimy jedynie manipulację stromością "ściany" sferycznego bąbla, ale kto wie jak to będzie w przyszłości.

Q__:
Bo i - w sumie - są dość eleganckie...

Czy ja wiem? Dla mnie elegancki był Stargazer (choć niby trochę toporny, to przynajmniej sensowny - brak klasycznej sekcji inżynieryjnej oznaczał pogrubienie całego spodka, dodatkowe gondole nie dla efekciarstwa, bo nie działają na raz), a takie przeróbki Constitution czy Galaxy jakoś z "biedą" się kojarzą, jakby Fedki taśmowo robili całe elementy jak spodki, łączniki itd., a potem sklecali je w różne klasy zależnie od potrzeb.
Q__
Moderator
#207 - Wysłana: 17 Lip 2016 19:22:54 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
ciekawe było bardzo to, jak zapytany o kształt gondoli Galaxy Probert wspomniał o eksperymencie transwarp z Excelsiora, bo faktycznie podobieństwo jest.

Ano. Takie podkreślenie, że technologia ST jest "żywa", że ewoluuje, a ta ewolucja ma swoją wewnętrzną logikę.

Guauld:
takie przeróbki Constitution czy Galaxy jakoś z "biedą" się kojarzą, jakby Fedki taśmowo robili całe elementy jak spodki, łączniki itd., a potem sklecali je w różne klasy zależnie od potrzeb.

Mnie to znów pachniało modułowością (nic czego kanon by nie znał - Nebula dowodem - by wykroczyć poza kwestionowane rozwiązania), a jednocześnie podkreśleniem tego jak sprawdzonymi/udanymi klasami są Constitution i Galaxy, skoro opłaca się tak bazować na nich (po prostu nie ma nic lepszego). O modułowości zdanie mam pozytywne, o w/w klasach również, więc...
Guauld
Użytkownik
#208 - Wysłana: 17 Lip 2016 19:37:12 - Edytowany przez: Guauld
Odpowiedz 
Q__:
Mnie to znów pachniało modułowością

Może do pewnego stopnia, ale np. ten jednogondolowiec będzie miał bardzo odmienne bebechy od Constitution. Rdzeń Warp razem z całą maszynownią przeniesiony albo do łącznika (dlatego tam mamy ciągle iluminatory), albo gdzieś przed głównym napędem impulsowym (czyli przewody plazmowe idą przez całą długość łącznika, mocno zmieniając jego wnętrze), obstawiam drugą opcję patrząc na transportowca. Deflektor w zupełnie innym miejscu, więc ponownie odprowadzenia od rdzenia idą gdzie indziej. Gdyby to była taka prawdziwa modułowość, że np. z 2 jednostek możemy szybko sklecić jedną inną klasę, to trochę inaczej to IMHO powinno wyglądać. A tak zamienne są tylko poszycia, nie wnętrze (no, jeszcze mostek można by oddzielić).
Chociaż nie wykluczam ostatecznie jakichś bardzo sprytnych rozwiązań na wymianę integralnych systemów. Ważne tylko, żeby dało się to zrobić bez teleportacji , wtedy to by miało ręce i nogi.
Q__
Moderator
#209 - Wysłana: 17 Lip 2016 20:41:00 - Edytowany przez: Q__
Odpowiedz 
Guauld

Guauld:
Może do pewnego stopnia, ale np. ten jednogondolowiec będzie miał bardzo odmienne bebechy od Constitution.

Zgoda - sam byłem zaskoczony widząc jak bardzo Nebula różni się od Galaxy na schemacie, ale... pomieszczenia mieszkalne np. mają szansę być b. podobne, to samo spora część systemów, mimo odmiennego rozmieszczenia.

No i takie kitbashe świecą jednak jakimś odblaskem urody oryginału (owszem, uroda pojęcie względne, ale uznajmy, że mowa o matematycznej elegancji zastosowanych inżynieryjnych rozwiązań*... ).

* Przy czym nie przeczę, iż da się Schnaubelta oskarżyć o pewną monotonię tychże. Wyszedł z niego fanboy Connie cokolwiek...

Guauld:
Ważne tylko, żeby dało się to zrobić bez teleportacji

W sumie... dlaczego bez...? W końcu przemieszczanie maszyn Transporterem ze statku na statek już - in universe - czasy Archera znały...*

* Może w innych okolicznościach wahałbym się powołać na ENT, ale tu mieliśmy wniosek logicznie wyciągnięty z obecności pewnej technologii na ekranie.
Guauld
Użytkownik
#210 - Wysłana: 17 Lip 2016 20:51:28
Odpowiedz 
Q__:
W sumie... dlaczego bez...?

Chodzi o to, że wiele tych elementów może być naprawdę sporych rozmiarów, a nie powinno się projektować statku tak, żeby użycie transportera do wymiany większych części była konieczna tylko dlatego, że ten projekt akurat ładnie wygląda. Bo po co tak bez potrzeby marnować energię? Jak mus zrobić coś na wczoraj, to niech będzie teleportacja, ale powinna być też inna droga.
Może to takie moje zboczenie, że lubię optymalizować jakąś czynność nie myśląc o tym, że sam ten proces zajmuje więcej niż jej wykonanie... Ale powyższe IMHO nie jest błahostką, projekt powinien to brać pod uwagę. Czasem może się zdarzyć, że transporter zwyczajnie nie jest osiągalny w danej sytuacji, nigdy nie wiadomo.
 Strona:  ««  1  2  3  4  5  6  7  8  »» 
USS Phoenix forum / Treknologia / Trekowe okręty - czy ich konstrukcja ma sens?

Twoja wypowiedź
Styl pogrubiony  Styl pochylony  Obraz Łącza  URL Łącza  :) ;) :-p :-( Więcej emotikon...  Wyłącz emotikony

» Login  » Hasło 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą tutaj pisać. Zaloguj się przed napisaniem wiadomości albo zarejstruj najpierw.
 
Wygenerowane przez miniBB®


© Copyright 2001-2009 by USS Phoenix Team.   Dołącz sidebar Mozilli.   Konfiguruj wygląd.
Część materiałów na tej stronie pochodzi z oryginalnego serwisu USS Solaris za wiedzą i zgodą autorów.
Star Trek, Star Trek The Next Generation, Deep Space Nine, Voyager oraz Enterprise to zastrzeżone znaki towarowe Paramount Pictures.

Pobierz Firefoksa!